Zawartość

W obronie prawa do życia prywatnego i ustalenia pochodzenia dziecka w zgodzie z prawdą biologiczną. 12. skarga nadzwyczajna RPO

Data: 
2020-07-15
  • Mężczyzna został uznany przez sąd za ojca dziecka i obciążony m.in. alimentami i zwrotem wydatków matce dziecka
  • Sąd oparł się wyłącznie na jej twierdzeniach - pozwany nie brał udziału w procesie o ustalenie ojcostwa, bo sąd nie był w stanie ustalić jego adresu 
  • A o wyroku dowiedział się on dopiero od komornika sądowego podczas egzekucji alimentów
  • Nie miał realnej możliwości - bez swej winy – by przedstawić sądowi stanowisko w sprawie; zaprzecza zaś, aby był ojcem dziecka
  • Wyrok ingeruje w życie prywatne i rodzinne, zarówno pozwanego, jak i dziecka

Rzecznik Praw Obywatelskich skierował w tej sprawie do Sądu Najwyższego kolejną skargę nadzwyczajną.

Według RPO, o ile nie można mieć zastrzeżeń co do starań sądu rejonowego, by zapewnić pozwanemu udział w sprawie, o tyle analiza akt sprawy wskazuje, że sąd niedostatecznie wyjaśnił kwestię jego ojcostwa i sytuacji majątkowej. Dlatego sąd powinien sprawę zbadać ponownie - już z udziałem pozwanego. Ewentualne potwierdzenie ojcostwa usunęłoby zaś obecny stan niepewności.

Historia sprawy

Matka dziecka pozwała mężczyznę w procesie cywilnym o ustalenie ojcostwa. Problem polegał na tym, że pozwany mężczyzna w ogóle nie wiedział o toczącym się przeciwko niemu postępowaniu.

W toku procesu sądowi rejonowemu nie udało się ustalić aktualnego adresu  pozwanego. Zgodnie zatem z przepisami ustanowił dla niego kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu, który reprezentował pozwanego w tym postępowaniu. Kurator przyjął jednak w procesie bierną postawę, nie zgłosił żadnych wniosków dowodowych, nie zadał matce dziecka ani jednego pytania i ostatecznie - uznając jej żądania za „niewygórowane” - poparł jej powództwo.

W 2014 r. sąd - opierając się wyłącznie na twierdzeniach matki dziecka - uwzględnił wszystkie jej żądania. Ustalił, że pozwany jest ojcem dziecka (któremu nadał jego nazwisko), zasądził od niego alimenty, na rzecz dziecka, a na rzecz matki - zwrot wydatków związanych z ciążą i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego utrzymania w okresie porodu.

Orzeczenie uprawomocniło się, bo nikt nie złożył apelacji.

Pozwany nie miał realnej możliwości (bez swej winy), by przedstawić stanowisko w sprawie, złożyć wyjaśnienia i wnioski dowodowe. O wyroku dowiedział się on  dopiero od komornika sądowego, który przystąpił do egzekwowania zasądzonych alimentów. Tymczasem zdaniem mężczyzny nie jest prawdopodobne, aby był ojcem dziecka.

Argumenty RPO

Sąd rozpoznał sprawę zgodnie z przepisami procedury cywilnej, ale mimo to zapadło rozstrzygnięcie, które narusza konstytucyjne prawa obywatela. Podstawę skargi stanowią wyłącznie zarzuty dotyczące naruszenia praw obywatelskich określonych w Konstytucji.

Zdaniem RPO decyzja sądu w zasadniczy sposób ingeruje w życie prywatne i rodzinne zarówno pozwanego, jak i dziecka, ustalając, że łączy ich pochodzenie.

Sąd oparł się wyłącznie na twierdzeniach matki. Wątpliwości co do ojcostwa pozwanego, a tym samym - pochodzenia dziecka - nie zostały de facto usunięte. Orzeczenie zamknęło też drogę do poznania przez dziecko swego rzeczywistego pochodzenia.

Doszło zatem do naruszenia chronionego przez art. 47 Konstytucji prawa pozwanego do życia prywatnego i rodzinnego oraz wywodzonego z art. 18 Konstytucji prawa do uzyskania pewności co do biologicznego pochodzenia dziecka i ustalenia więzów pokrewieństwa zgodnie ze stanem rzeczywistym. Naruszono także prawo dziecka do ustalenia jego biologicznego pochodzenia.

Zgodnie z art. 8 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego. Zwrot „każdy” ma zastosowanie zarówno do dziecka, jak i do domniemanego ojca (wyrok ETPCz z 6 lipca 2010 r. w sprawie Backlund przeciwko Finlandii, skarga nr 36498/05).

Zaskarżone orzeczenie narusza także chronione w art. 64 ust. 1 Konstytucji prawa majątkowe pozwanego. Zasądzono od niego alimenty oraz zwrot wydatków i kosztów utrzymania matki dziecka - bez jakiejkolwiek weryfikacji zasadności żądanych kwot oraz bez zbadania sytuacji majątkowej i zarobkowej pozwanego.

Sąd Najwyższy wskazywał, że sprawy o ustalenie ojcostwa, z uwagi na ich doniosły walor społeczny, powinny być prowadzone szczególnie wnikliwie, dla uzyskania podstawy do rozstrzygnięcia zgodnego z prawdą obiektywną.

Wyrok nie może  być uchylony lub zmieniony w trybie nadzwyczajnych środków zaskarżenia.

Aby zapewnić zgodność z zasadą demokratycznego państwa prawnego, Rzecznik składa skargę nadzwyczajną. Wnosi o uchylenie wyroku i zwrot sprawy sądowi rejonowemu.

Chodzi o przeprowadzenie bardziej wnikliwego postępowania dowodowego przez ten sąd, w tym dokonanie oceny twierdzeń i dowodów pozwanego, który zaprzecza swemu ojcostwu. Zgromadzony materiał dowodowy nie jest bowiem na tyle kompletny, aby Sąd Najwyższy orzekł co do istoty sprawy.

Jeżeli zaś wynik postępowania dowodowego potwierdzi ojcostwo pozwanego, wówczas ponad wszelką wątpliwość wyeliminowany zostanie  obecny stan niepewności. Sąd będzie mógł wówczas określić również obowiązki finansowe ojca przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności, a zwłaszcza możliwości zarobkowych i majątkowych – zarówno jego, jak i matki dziecka.

To  12. skarga nadzwyczajna Rzecznika. Została ona – jak kilka poprzednich - skierowana do Izby Cywilnej SN. Zgodnie z ustawą o SN z 8 grudnia 2017 r., która wprowadziła instytucję skarg nadzwyczajnych, ich badanie należy do właściwości Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Po uchwale trzech izb SN z 23 stycznia 2020 r. postępowania przed IKNiSP byłyby jednak nieważne. Uchwała stwierdzała bowiem, że sprzeczność składu sądu z przepisami prawa zachodzi także wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego SN na wniosek KRS ukształtowanej według ustawy z grudnia 2017 r. A cała IKNiSP została obsadzona wadliwie.

IV.7020.10.2018

Galeria

  • Ręka dziecka i dorosłego w geście "stworzenia świata"

    Dzieci