Zawartość

Konferencja "Prawo do ochrony środowiska. Odetchnijmy pełną piersią!"

Data: 
2020-02-27
słowa kluczowe: 
mem z dymiącym kominem i czerwonym przyciskiem play
  • Problem smogu w Polsce jest realny, ale i obywatele są coraz bardziej świadomi jego źródeł i zagrożeń, jakie niesie
  • Tam, gdzie wprowadzono uchwały antysmogowe, stan powietrza wyraźnie się poprawił
  • Władze nie będą jednak sprawnie zwalczać smogu bez presji obywateli. Ci zaś muszą się nauczyć korzystać z dostępnych środków prawnych, żeby presja była skuteczna
  • Mogą liczyć na wsparcie organizacji pozarządowych, kancelarii prawniczych często działających w takich sprawach pro bono, a w końcu - nieustannie aktywnego w walce ze smogiem Rzecznika Praw Obywatelskich

27 lutego 2020 r. RPO we współpracy z Pracownią Badań Dorobku Prawnego Rady Europy WPiA UW zorganizował konferencję pn. "Prawo do ochrony środowiska. Odetchnijmy pełną piersią". W Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach spotkali się przedstawiciele samorządów lokalnych, organów inspekcji ochrony środowiska, świata nauki, prawa i medycyny oraz ngo’sów.

Spotkanie miało pomóc w znalezieniu odpowiedzi na pytanie, dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze: mamy przecież wojewódzkie programy ochrony powietrza, zakazy paleniskowe, kontrole inspekcji i straży, kampanie edukacyjne – a Polska wciąż zajmuje mocne miejsce wśród liderów niskiej emisji. Chcieliśmy dowiedzieć się, czy ta zła sława wciąż ma swoje podstawy i czy znajduje faktyczne przełożenie na życie zwykłych ludzi, a jeśli tak, to czy ci zwykli ludzie mają narzędzia do walki o czyste powietrze.

Konferencję otworzyli: rzecznik praw obywatelskich dr hab. Adam Bodnar, zastępczyni RPO dr Hanna Machińska i generalny inspektor ochrony środowiska Paweł Ciećko.

Adam Bodnar: smog to już kwestia wolności osobistej

Adam Bodnar podkreślał, że ochronę powietrza powinno się rozważać nie tylko od strony zadań administracyjnych organów władzy i realizacji polityki publicznej, ale przede wszystkim z punktu widzenia prawa człowieka do czystego środowiska.

Obecnie smog jest jednym z głównych problemów polskich miast. Są miasta, gdzie pojawia się on w określonych  warunkach pogodowych, kiedy nie ma ruchów powietrza, a po kilku dniach pogoda się zmienia i smog przechodzi. Mieszkańcy takich miast mogą uważać się za szczęśliwców, bo w zasadzie nie muszą przejmować się smogiem.

Diametralnie inaczej wygląda rzeczywistość mieszkańców takich miast, jak np. Rybnik, gdzie życie w smogu przez 1/3 roku jest „normą”. To  wyraźnie przekłada się na ich wybory życiowe. Rybniczanie w sezonie grzewczym musza się zastanawiać, jak ułożyć plan dnia - czy iść do pracy, posłać dzieci do szkoły, odpuścić sport poza domem albo wręcz w ogóle nie wychodzić z domu.

Dlatego też, RPO stoi na stanowisku, że smog to nie tylko kwestia dyskomfortu, czy oddalonego w czasie niebezpieczeństwa dla zdrowia, tylko wręcz wolności osobistej.

Rzecznik przypomniał, że przestąpienie przez RPO do sprawy rybnickiej (proces wytoczony przez Oliviera Palarza) zaowocowało pytaniem prawnym do Sądu Najwyższego, czy czyste środowisko – w tym czyste powietrze, może być rozważane w kategoriach dobra osobistego, podlegającego ochronie na gruncie prawa cywilnego. Adam Bodnar wyraził nadzieję, że rozstrzygnięcie tego zagadnienia przez Sąd Najwyższy będzie wsparciem dla wielu działaczy społecznych, w dopingowaniu władz lokalnych i państwowych, aby prowadziły one lepsze, skuteczniejsze polityki walki ze smogiem.

Rzecznik przyznał, że dla samorządów lokalnych nie jest to łatwa walka, choćby ze względu na ograniczenia budżetowe, wynikłe m. in. z obcięcia wpływów z podatku dochodowego. Mniejsze środki w budżecie to mniej pieniędzy nie tylko na działania administracyjne ale też np. na edukację ekologiczną.

W ocenie RPO ochrona powietrza jest nie tylko domeną władz lokalnych, ale przede wszystkim państwowych, firmujących program Czyste powietrze. Trzeba mieć świadomość, że na realizację zadań przewidzianych w programie potrzebne są środki z poziomu centralnego. Bez nich zapowiedzi o wymianie pieców, ograniczaniu ruchu samochodowego czy zwiększeniu kompetencji inspekcji ochrony środowiska  pozostaną tylko pięknymi postulatami. Istotne jest więc budowanie wrażliwości ekologicznej na poziomie lokalnym, ale do faktycznej realizacji zadań niezbędne jest wsparcie finansowe władz państwowych.

Rzecznik nie zapomniał o roli organizacji pozarządowych w walce ze smogiem. Zauważył, że gdyby nie proekologiczne NGO’sy, zapewne bylibyśmy w zupełnie innym miejscu debaty o zanieczyszczonym powietrzu. Między innymi dzięki ich staraniom szczęśliwie minęły już czasy, kiedy słyszeliśmy, że smog jest abstrakcyjnym zagrożeniem dla zdrowia i nie mamy się czym przejmować. Dziś już niestety wiemy, że to zagrożenie możemy przekładać na konkretne liczby zachorowań.

Jednym z osiągnięć Biura RPO było przyczynienie się do zwiększenia uprawnień inspekcji ochrony środowiska. Warto iść dalej, tzn. zastanowić się nad stworzeniem policji środowiskowej z prawdziwego zdarzenia, koordynującej współpracę między inspekcjami i strażami.

Art. 69 Konstytucji nakłada na każdego obywatela obowiązek dbałości o środowisko. O tym obowiązku trzeba nieustannie przypominać, tak aby w mentalności społecznej przestał być on już tylko nakazem prawa, ale miał też charakter moralnej powinności.

Hanna Machińska: może zmieni się orzecznictwo ETPC 

Zastępczyni RPO Hanna Machińska ogłosiła, że dzień 27 lutego 2020 r. przejdzie do historii. W Radzie Europy odbywa się bowiem podobna konferencja, której przedmiotem jest włączenie prawa do czystego środowiska do katalogu praw człowieka. Jest to wydarzenie na skalę ogólnoeuropejską.

Należy się spodziewać, że ustalenia tej konferencji wpłyną na zmianę dość konserwatywnej linii orzeczniczej Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w kwestii  ochrony środowiska.  Musi tak być, gdyż coraz większa jest krytyka ze strony NGO’sów, naukowców i prawników.  A co za tym idzie, rośnie też presja na Trybunał.

Główny Inspektor Ochrony Środowiska: "idzie lepsze" dla ochrony powietrza 

Główny Inspektor Ochrony Środowiska Paweł Ciećko przypomniał czasy, kiedy jako szef WIOŚ na Małopolskę rozpoczynał walkę o czyste powietrze w Krakowie i jak ciężko było tą walkę prowadzić. Kraków jednak zawsze był w awangardzie, jak widać, też w temacie smogu. Dziś Małopolska, dzięki staraniom inspekcji i uchwałom antysmogowym, zaczyna sobie  bardzo dobrze radzić i dyktuje trendy, jeśli chodzi o zwalczanie zanieczyszczeń powietrza. Pokazuje, że ze smogiem można skutecznie walczyć a Polsce nie musi umierać 45 tys. ludzi tylko z tego powodu, że jest brudne powietrze.

Smog smogowi nierówny – w kraju mamy  swój własny rodzaj smogu, pochodzący głównie ze spalania paliw grzewczych niskiej jakości. Nie możemy jednak zapominać o zanieczyszczaniu powietrza spalinami samochodowymi. Jesteśmy niestety śmietnikiem Europy, jeśli chodzi o stare samochody. Tu można mieć pretensje do krajów zachodnich, z których te samochody są sprowadzane.

Paweł Ciećko zaznaczył, że GIOŚ jest jedyną instytucją w Polsce, która dostarcza dowodu obiektywnego, jeśli chodzi o monitoring jakości powietrza. Dysponuje ponad 500 stacjami automatycznymi w całym kraju. Dodatkowo od zeszłego roku sytuacja finansowa Inspekcji się poprawiła. Znalazły się pieniądze na wyższe pensje dla inspektorów i na 600 etatów dla nowych pracowników. Wszystko to wydatnie przełoży się na skuteczną walkę z przestępczością środowiskową.

Szef GIOŚ przyrównał pracę inspektorów środowiskowych, którzy są na pierwszej linii frontu, do wybierania gorących kasztanów z ogniska. Inspektorzy działają 24 godzin na dobę. Przy coraz silniejszym wsparciu Policji, Krajowej Izby Skarbowej i Prokuratury. Widać też, że zmienia się mentalność wymiaru sprawiedliwości, jeśli chodzi o karanie tych, którzy szkodzą środowisku. Sądy zaczynają okazywać większą surowość wobec przestępców środowiskowych.

W walce o czyste powietrze „idzie lepsze” także na poziomie centralnym. Mamy już dwa rządowe mocne programy:  promujący wymianę palenisk oraz montowania urządzeń na energię słoneczną. Na sam program Czyste powietrze przeznaczono już 110 miliardów zł. Zgodnie z zapewnieniem Ministra Klimatu, do końca marca maja być uproszczone procedury przyznawania tych środków dla gmin z NFOŚ.

Za stołem panelowym zasiedli:

  • w panelu specjalistycznym, techniczno–medycznym: dr Daniel Rabczenko z Państwowego Zakładu Higieny (Krótkookresowy wpływ zanieczyszczeń powietrza na umieralność mieszkańców miast polskich), Andrzej Szczygieł z działu monitoringu GIOŚ (Stan powietrza na terenie województwa śląskiego i sposób informowania o jego jakości), Łukasz Adamkiewicz z Krakowskiego Alarmu Smogowego (Najnowsze wyniki badań wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie), dr hab. n. med. Krzysztof Bryniarski (Zanieczyszczenie powietrza a choroby układu sercowo-naczyniowego);

  • w panelu prawniczym: Hanna Machińska ( orzecznictwo ETPCZ w zakresie ochrony powietrza), mec. Kamila Drzewicka z Client Earth (ochrona powietrza w Polsce i Europie, POPy jako europejski sposób na poprawę powietrza), prof. dr hab. Grzegorz Dobrowolski (Prawna ochrona powietrza atmosferycznego), mec. Radosław Maruszkin z kancelarii DLA Piper ( BATy, BREFy i inne narzędzia przeciwdziałające emisjom stosowane przez zakłady korzystające ze środowiska), mec. Łukasz Kosiedowski, wicedyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Ochrony Zdrowia w BRPO (Prawo do życia w czystym środowisku jako dobro osobiste).

Wypowiedzi ekspertów z jednej strony potwierdziły, że problem ze smogiem w naszym kraju jest realny a z drugiej,  że obywatele stają się coraz bardziej świadomi jego pochodzenia i  zdrowotnych zagrożeń jakie ze sobą niesie.

Okazuje się, że w miejscach, gdzie władze wprowadziły uchwały antysmogowe - nazywane przez wielu "drakońskimi” - stan powietrza wyraźnie się poprawił. Mowa przede wszystkim o Krakowie, gdzie od 2017 r.  obowiązuje zakaz używania paliw stałych złej jakości a od 1 września 2019 r. - zakaz palenia drewnem i węglem. Dzieki temu w coraz więcej dni sezonu grzewczego da się swobodnie oddychać. Liczymy, że od 2023 r. będzie można tak powiedzieć o całym regionie – bo z tą datą zakazy obejmą całą Małopolskę.

Uchwał antysmogowych jest obecnie w Polsce kilkanaście. Ich wdrażanie i przestrzeganie napotyka wiele przeszkód, przede wszystkim natury finansowej. Niechętni zakazom mieszkańcy skarżą się przede wszystkim na wysokie koszty ekologicznych paliw i nieprzyjazny dla wnioskodawców system dotowania zmiany instalacji.

Równocześnie jednak wydaje się, że zwykli ludzie zaczynają pojmować, jak wiele zależy od ich własnej inicjatywy. Władze nie będą sprawnie zwalczać smogu, bez wyraźnej presji ze strony obywateli. Oni sami z kolei muszą nauczyć się korzystać z dostępnych środków prawnych – jak nie krajowych, to międzynarodowych, żeby ta presja była skuteczna. Zawsze mogą tu liczyć na wsparcie organizacji pozarządowych, kancelarii prawniczych coraz częściej działających w takich sprawach pro bono, a w końcu - nieustannie aktywnego w temacie walki ze smogiem Rzecznika Praw Obywatelskich.

Transmisja: https://youtu.be/BKsznZwaUXU

Galeria

  • szaro-zielona plansza ze zdjęciem dymiącego kominu i tytułem konferencji
    Konferencja "Prawo do ochrony środowiska. Odetchnijmy pełną piersią!"