Zawartość
Liczba całkowita wyników: 1206

kalendarium

Data początkowa
np.: 03/2021
Data końcowa
np.: 03/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Sprawa smogu w Rybniku przez Sądem Najwyższym

Data: 2021-03-26

Jedna z ważniejszych spraw dla smogu w Polsce: 26 marca Sąd Najwyższy odpowie na pytanie, czy prawo do życia w czystym powietrzu możemy chronić jako dobro osobiste, pozywając państwo przed sądem.

Sprawę wniósł do sądu mieszkaniec Rybnika, a wsparł go Rzecznik Praw Obywatelskich.

Sprawa kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich. Adam Bodnar wnosi o wyłączenie Julii Przyłębskiej ze składu TK

Data: 2021-03-03, 2021-03-10
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wnosi, by Trybunał Konstytucyjny wyłączył Julię Przyłębską z badania sprawy konstytucyjności przedłużenia kadencji RPO
  • Adam Bodnar wskazuje na możliwość niezachowania przez nią bezstronności w tej sprawie
  • Jej publiczne wypowiedzi nt. sporu co do zmian w wymiarze sprawiedliwości mogą wskazywać na zbieżność ocen z wyrażanymi publicznie przez jej męża zarzutami wobec Adama Bodnara

Na 10 marca 2021 r. TK przełożył - już po raz kolejny - termin rozprawy (sygn. akt K 20/20) na zbadanie wniosku posłów koalicji rządzącej. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r., który stanowi: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

Kadencja obecnego RPO minęła we wrześniu 2020 r., ale do dziś nie udało się wyłonić jego następcy. Dlatego zgodnie z ustawą Adam Bodnar nadal pełni tę funkcję.

Sprawa rozpoznawana jest w pięcioosobowym składzie. Przewodniczącą jest Julia Przyłębska, a sprawozdawcą Stanisław Piotrowicz.

RPO wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. Poosbne przepisy dotyczą też prezesów NIK i NBP. Są to organy konstytucyjne, których zadania w imię interesu państwa i jego obywateli mają być realizowane w sposób nieprzerwany.

Na niezbędność art. 3 ust. 6 wskazują organizacje międzynarodowe. Takie opinie wyraziły m.in.: Komisja Wenecka, Międzynarodowy Instytutu Ombudsmana (IOI), ODIHR, ENNHRI.

Zasady wyłączania sędziów TK

Zgodnie z art.  39 ust. 2 pkt 2  ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, sędzia Trybunału podlega wyłączeniu, jeżeli m.in. są „okoliczności mogące wywołać wątpliwości co do jego bezstronności”. Wyłącza się od udziału na żądanie uczestnika postępowania, jeżeli zostanie uprawdopodobnione istnienie okoliczności mogących wywołać taką  wątpliwość.

Celem wyłączenia sędziego jest konieczność zapewnienia bezstronności i obiektywizmu w rozpatrywaniu sprawy przez Trybunał. Sąd Najwyższy  wskazywał, że dla oceny tej kwestii nie jest istotne, jak strona subiektywnie odbiera nastawienie sędziego. Decydować muszą bowiem fakty, a więc wszelkie okoliczności obiektywne, które mogłyby świadczyć o zróżnicowanym traktowaniu uczestników postępowania przez sędziego i wywoływać zarówno u strony, jak i u postronnego obserwatora wątpliwości co do obiektywizmu sędziowskiego.

SN podkreślał też, że wyłączenie sędziego może uzasadniać także taki układ stosunków osobistych, który rodziłby dla sędziego trudność w zachowaniu przez niego bezstronnej postawy w rozstrzyganiu sporu ze względu na emocjonalne nastawienie do danej osoby lub „powiązania wpływające na interesy lub pozycję życiową sędziego”.  Takie same, a nawet surowsze, kryteria wyłączenia sędziego powinny być stosowane w TK. Pozycja ustrojowa TK sprawia, że kryteria bezstronności jego sędziów powinny być spełnione w sposób nie budzący żadnych wątpliwości.

Także w orzecznictwie TK podkreślano znaczenie bezstronności i niezawisłości sądu w odbiorze społecznym. Instytucja wyłączenia sędziego ma służyć umocnieniu bezstronności i niezawisłości sądów w ocenie społecznej.

Podobnie w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka podkreśla się, że bezstronność sądu oznacza, że sąd jest wolny od osobistych uprzedzeń i istnieją wystarczające gwarancje pozwalające wykluczyć jakiekolwiek uzasadnione wątpliwości co do bezstronności sądu. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odniósł się do przesłanki „pozoru niezależności”. Dostrzegając specyfikę sądu konstytucyjnego, nie można całkowicie wyłączyć go także spod standardów wynikających z prawa UE.

Składy TK z osobami, co do których przesłanki pozoru niezależności nie są spełnione, należy uznać za niespełniające kryteriów niezależności ustalonych przez TS UE.

Jak wskazał w artykule naukowym prof. Mirosław M. Granat, pojęcie bezstronności należy rozumieć przede wszystkim jako powiązane z cechą obiektywności. Sędzia obiektywny to taki, który „poddaje się rygorom racjonalności myślenia”, a więc taki, który dopuszcza wszystkie warianty rozstrzygnięcia sprawy, swoje własne poglądy traktuje na tych samych prawach co poglądy innych, słucha uczestników postępowania, stosując wobec nich jednakowe zasady i może dać się przekonać w wyniku przedstawionej mu argumentacji.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich o tak rozumianej obiektywności nie można przesądzić z uwagi na publiczne wypowiedzi Andrzeja Przyłębskiego, pełniącego funkcję ambasadora RP w Niemczech, małżonka sędzi Julii Przyłębskiej.

Argumenty RPO za wyłączeniem

W piśmie do Federalnego Związku Towarzystw Niemiecko-Polskich ambasador niezwykle krytycznie ocenił działalność RPO, odnosząc się również personalnie do urzędującego Rzecznika Adama Bodnara i zarzucając mu m.in. działanie na rzecz spowolnienia reformy sądownictwa. Zarzucił również Rzecznikowi nieuprawnione angażowanie organów międzynarodowych w sprawę pozbawienia immunitetu sędzi Beaty Morawiec bez jakiegokolwiek odwołania do przyczyn podjęcia przez Rzecznika działań w tej sprawie.

Wypowiedzi te należy uznać za próbę zdezawuowania konstytucyjnego organu – Rzecznika Praw Obywatelskich oraz osobiście dra hab. Adama Bodnara w stosunkach polsko-niemieckich (zob. "Gazeta Wyborcza": Ambasador Przyłębski atakuje Adama Bodnara i niemieckich dziennikarzy, 19 października  2020 r.) -  jako stronniczego organu ochrony praw obywatelskich.

Podobne tezy zostały zawarte w liście ambasadora Andrzeja Przyłębskiego zawierającym odmowę wygłoszenia mowy powitalnej przy okazji wręczenia nagrody Dialogu Rzecznikowi Adamowi Bodnarowi (list załączono do wystąpienia).

RPO zdaje sobie sprawę, że przesłanka z art. 39 ust. 2 pkt 1 ustawy o TK ma charakter ocenny. Należy jednak wskazać, że niezależnie od tego wypowiedzi Andrzeja Przyłębskiego przed rozprawą - mającą fundamentalne znaczenie dla możliwości sprawnego funkcjonowania konstytucyjnego organu, jakim jest Rzecznik Praw Obywatelskich - budzą uzasadnione wątpliwości co do możliwości zachowania bezstronności przez zasiadającą w składzie orzekającym małżonkę ambasadora – sędzię TK Julię Przyłębską.

A jej publiczne wypowiedzi, dotyczące sporu dotyczącego wprowadzanej w ostatnich latach reformy wymiary sprawiedliwości, mogą wskazywać na zbieżność ocen z tymi wyrażonymi publicznie przez ambasadora Andrzeja Przyłębskiego (Onet wiadomości, Julia Przyłębska: komuś zależy na tym, by postawić Polskę w złym świetle, 30 września 2020 r.).

Należy zatem uznać, że sędzia Julia Przyłębska podlega wyłączeniu zgodnie z art. 39 ust. 2 pkt 2 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jednocześnie Rzecznik zwraca uwagę, że intencją tego wniosku nie jest uniemożliwienie wyznaczenia składu orzekającego w sprawie, a jedynie zapewnienie właściwego jego ukształtowania.

Wcześniejsze wnioski RPO o wyłączenie innych sędziów

Wcześniej RPO wniósł o wyłączenie ze składu TK w tej sprawie Stanisława  Piotrowicza i Justyna Piskorskiego. Wskazał, że jako poseł PiS S. Piotrowicz negatywnie i emocjonalnie oceniał działalność Rzecznika, a teraz ma badać wniosek posłów klubu PiS, którego był członkiem. J. Piskorski jest zaś nieuprawniony do orzekania w TK, bo został wyłoniony na miejsce sędziego prawidłowo wybranego w październiku 2015 r.

19 października 2020 r. TK  odmówił wyłączenia J. Piskorskiego i S. Piotrowicza.

Co do J. Piskorskiego wskazano, że TK wypowiedział się o statusie sędziów TK wybranych przez Sejm 2 grudnia 2015 r. w licznych orzeczeniach oddalających wnioski o wyłączenie z orzekania zarówno ich samych, jak i osób wybrany po śmierci dwóch z nich.

- Subiektywne opinie Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara na temat wypowiedzi ówczesnego posła Stanisława Piotrowicza nie mają znaczenia dla oceny niezawisłości sędziego TK w trakcie konfrontowania przepisów prawnych położonych na różnych poziomach hierarchicznie zbudowanego konstytucyjnego systemu źródeł prawa – tak uzasadniono oddalenie wniosku co do S. Piotrowicza.

Według TK błędny jest pogląd, że zajęcie wcześniej stanowiska w określonej kwestii prawnej, m.in. w postaci opinii wyrażonej w ramach wykonywania mandatu posła, uprawdopodabnia zaistnienie okoliczności mogących wywołać wątpliwość co do bezstronności sędziego TK. Takie stanowisko mogłoby  oznaczać, ze sędzią TK mógłby zostać tylko „prawnik bez właściwości" oraz bez wcześniejszej aktywności w życiu publicznym.

VII.511.44.2020

Wolności nie można pozbawiać w trybie prawa cywilnego. 9 marca SN zbada pytanie prawne RPO ws. zasad umieszczania osób w KOZZD. Adam Bodnar sam przedstawi argumenty 

Data: 2021-03-09
  • Zabezpieczenie roszczeń jako instytucja prawa cywilnego nie może być podstawą umieszczenia w ośrodku w Gostyninie osoby, wobec której trwa postępowanie o uznanie za stwarzającą zagrożenie
  • Tak w 2019 r. uznał Sąd Najwyższy. Mimo to niektóre sądy w takiej sytuacji nadal jednak orzekają izolację w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym
  • Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich wnosi, by w tej kwestii wypowiedział się poszerzony skład Sądu Najwyższego
  • Adam Bodnar chce osobiście przedstawić argumenty na posiedzeniu SN 9 marca  

Na mocy ustawy z 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi, stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób, dana osoba może zostać bezterminowo umieszczona w KOZZD w Gostyninie. Ustawa pozwala także na orzeczenie środka ograniczającego wolność – nadzór prewencyjny (bez umieszczania w ośrodku). O tym, który środek wybrać, decyduje sąd cywilny.

Zanim jednak decyzja o umieszczeniu kogoś w KOZZD stanie się ostateczna, ustawa pozwala tym sądom sięgać po instytucję zabezpieczenia cywilnego. Chodzi o pozbawienie w ten sposób wolności w KOZZD osoby, wobec której trwa jeszcze sądowa procedura, czy w ogóle uznać ją za stwarzającą  zagrożenie. 

RPO wiele razy kwestionował dopuszczalność takiego rozwiązania z Kodeksu postepowania cywilnego. Stanowi on, że w każdej sprawie cywilnej podlegającej rozpoznaniu przez sąd można żądać udzielenia zabezpieczenia. Tym samym wolności pozbawia jednostkę sąd cywilny.

Rzecznik występował kilka razy do Ministra Sprawiedliwości o pilne uregulowanie kwestii. Minister nie widział jednak ptrzeby inicjowania zmian legislacyjnych, a przepisy dotyczące zabezpieczenia cywilnego traktuje jako wystarczającą podstawę prawną dla ograniczenia i pozbawienia wolności danej osoby.

Uchwała SN z 2019 r.

30 stycznia 2019 r. Sąd Najwyższy (sygn. III CZP 75/18) w składzie trzech sędziów orzekł - po pytaniu prawnym jednego z sądów - że przepisy Kodeksu postępowania cywilnego o zabezpieczeniu mają zastosowanie do ustawy z 2013 r., ale niedopuszczalne jest udzielenie takiego zabezpieczenia w postaci umieszczenia danej osoby w KOZZD. SN uznał, że przepisy o zabezpieczeniu nie spełniają wymogu określoności przesłanek i terminu pozbawienia wolności jednostki, wynikających z art. 41 Konstytucji.

Zarazem SN przyznał, że mogą powstać sytuacje, w których konieczna stanie się izolacja danej osoby w okresie po opuszczeniu zakładu karnego, a przed prawomocnym zakończeniem postępowania o umieszczenie w KOZZD. W ocenie SN ustawodawca powinien zatem wypełnić istniejącą lukę prawną.

Prawa jednak nie zmieniono. Mimo uchwały SN żaden sąd nie wystąpił też do dyrektora KOZZD w sprawie zwolnienia pacjenta, wobec którego realizowano zabezpieczenie. A w takich przypadkach trzeba mieć świadomość odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa – wskazywał RPO. 

Już po uchwale ze stycznia 2019 r. kilka sądów zaprezentowało stanowisko odmienne od niej. Udzieliły one zabezpieczenia polegającego na umieszczeniu osób w KOZZD. Wskazały, że konstytucyjna gwarancja prawa do wolności nie jest wartością bezwzględną i nadrzędną nad innymi dobrami. Konstytucja gwarantuje bowiem również innym obywatelom prawo do ochrony życia i zdrowia.

Argumenty pytania prawnego 

W związku z tymi decyzjami sądów RPO wniósł do poszerzonego składu SN o rozstrzygnięcie rozbieżności w orzecznictwie. Zadał pytanie prawne, czy w postępowaniu na podstawie ustawy z 22 listopada 2013 r. przepisy Kpc o zabezpieczeniu mogą być podstawą umieszczenia danej osoby w KOZZD.

Rzecznik uznaje za trafny pogląd SN z uchwały z 30 stycznia 2019 r. Najbardziej nawet doniosła przesłanka materialnoprawna z art. 31 ust. 3 Konstytucji (np. prawo do życia i zdrowia innych osób) nie może niwelować przesłanki formalnoprawnej w postaci obowiązku uregulowania trybu i zasad ograniczania wolności na poziomie ustawowym.

Zabezpieczenie nie może zatem być podstawą pozbawienia wolności człowieka. Powodem jest nieokreśloność normy prawnej oraz niedozwolone przy ograniczeniu wolności osobistej korzystanie z analogii.

Ponadto zabezpieczenie nie reguluje zasad i trybu ograniczania wolności. Kpc wśród przykładowych zarządzeń sądu nie przewiduje możliwości pozbawienia wolności. Nie określa także, w jakiej placówce zamkniętej ma nastąpić wykonanie tego orzeczenia. Nie przewiduje też precyzyjnych terminów trwania zabezpieczenia. Jeżeli zaś pozbawienie wolności następuje w ramach postępowania karnego, termin jego stosowania jest ściśle limitowany.

W przypadku ustawy z 2013 r. pozbawienie wolności na podstawie zabezpieczenia cywilnego nie gwarantuje kontrolowania zasadności trwania  izolacji w określonych odstępach czasowych.

W badanych przez Rzecznika sprawach ujawnił się także problem pozostawania w ośrodku w Gostyninie osób, wobec których postępowanie toczyło się bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. Ani ustawa z 2013 r., ani Kpc nie regulują bowiem sytuacji osób, wobec których zapadła prawomocna decyzja o umieszczeniu w Gostyninie – następnie uchylona przez Sąd Najwyższy, który po kasacji zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania. W efekcie nie ma wtedy podstawy prawnej do dalszego pobytu takiej osoby w KOZZD na podstawie zabezpieczenia – bo z mocy prawa upadło ono po orzeczeniu SN.

Ostatnio dyrektor KOZZD, powołując się na przeludnienie ośrodka, odmówił przyjęcia m.in. osoby, wobec której sąd wydał decyzję o zabezpieczeniu.

IV.567.4.2018

UCL Leaders: Poland in a Global World z udziałem RPO

Data: 2021-03-06

Rzecznik Praw Obywatelskich bierze udział w konferencji The UCL Leaders 2021. Adam Bodnar weźmie udział w panelu "Implementing gender equality in the 21st century: Does infringing on women’s reproductive rights ultimately control their privacy?". W dyskusji udział wezmą również:

  • Agnieszka Kubal - interdyscyplinarna badaczka z zakresu socjologii, prawa, migracji i praw człowieka, UCL Scholar

  • Marta Lempart - aktywistka Strajku Kobiet

  • Agnieszka Golec de Zavala - naukowczyni w Departamencie Psychologii na Goldsmiths, University of London

  • Władysław Teofil Bartoszewski - naukowiec i polityk

  • Katarzyna Wężyk - reporterka, publicystka

The UCL Leaders 2021 jest dwudniową konferencją online. Tegoroczna edycja jest poświęcona zbadaniu wpływu pandemii koronawirusa na rzeczywistość, w której żyjemy oraz refleksji, jakie działania, wnioski i naukę na przyszłość możemy wyciągnąć z tego globalnego kryzysu.

Patent na zdrowie - webinarium RPO. Dostępność szczepień na COVID a kwestie ochrony patentowej

Data: 2021-03-04

Z pandemią COVID-19 nie wygramy szczepiąc tylko obywateli krajów bogatego Zachodu. To wirus wygra z nami, jeśli skupimy się tylko na zasadach dzielenia się szczepionkami, które są w stanie dostarczyć obecni producenci, a debatę publiczną skoncentrujemy na tym, komu się należy pierwsze miejsce w kolejce do niewystarczającej puli szczepionek.

Pytanie, przed którym staje przed cała ludzkość, brzmi dziś, jak sprawić, by ludzie na całym świecie mieli szybki i sprawiedliwy dostęp do szczepionek, zanim wirus zmieni się i zaatakuje w nowy sposób.

Zanim przejdziemy do kwestii technologicznych i proceduralnych, musimy jednak sprawę przedyskutować od strony prawnej:

  • Jak dzielić szczepionki – nie tylko w ramach poszczególnych państw, ale w ramach globalnej wspólnoty, by uratować jak najwięcej ludzi i zatrzymać epidemię?
  • Czy sytuacja jest na tyle kryzysowa, by zastosować przymusowe licencje przewidziane w Porozumieniu w sprawie Handlowych Aspektów Praw Własności Intelektualnej (TRIPS) z 1994 r. (zawartego przez kraje należące do WTO, Światowej Organizacji Handlu, w tym Polskę?)
  • Czy dałoby się produkować krajowe szczepionki na podstawie patentów globalnych firm? Czy byłoby to skuteczne i efektywne?

RPO organizuje debatę ekspercką z udziałem biologów, prawników specjalizujących się w sprawach własności intelektualnej i prawie międzynarodowym, filozofów i socjologów.

Debata będzie publiczna i dostępna online.

CZWARTEK, 4 MARCA GODZ 12.00-14:30

TRANSMISJA ONLINE: https://youtu.be/Syl-zU9VUBw

Liczymy, że webinar stanie się punktem odniesienia dla wszystkich zabierających głos w sprawie dostępności i produkcji szczepionek oraz ułatwi rozmowę o zasadach prowadzenia polityk publicznych.

Sprawa kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich. Adam Bodnar wnosi o wyłączenie Julii Przyłębskiej ze składu TK

Data: 2021-03-03, 2021-03-10
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wnosi, by Trybunał Konstytucyjny wyłączył Julię Przyłębską z badania sprawy konstytucyjności przedłużenia kadencji RPO
  • Adam Bodnar wskazuje na możliwość niezachowania przez nią bezstronności w tej sprawie
  • Jej publiczne wypowiedzi nt. sporu co do zmian w wymiarze sprawiedliwości mogą wskazywać na zbieżność ocen z wyrażanymi publicznie przez jej męża zarzutami wobec Adama Bodnara

Na 10 marca 2021 r. TK przełożył - już po raz kolejny - termin rozprawy (sygn. akt K 20/20) na zbadanie wniosku posłów koalicji rządzącej. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r., który stanowi: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

Kadencja obecnego RPO minęła we wrześniu 2020 r., ale do dziś nie udało się wyłonić jego następcy. Dlatego zgodnie z ustawą Adam Bodnar nadal pełni tę funkcję.

Sprawa rozpoznawana jest w pięcioosobowym składzie. Przewodniczącą jest Julia Przyłębska, a sprawozdawcą Stanisław Piotrowicz.

RPO wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. Poosbne przepisy dotyczą też prezesów NIK i NBP. Są to organy konstytucyjne, których zadania w imię interesu państwa i jego obywateli mają być realizowane w sposób nieprzerwany.

Na niezbędność art. 3 ust. 6 wskazują organizacje międzynarodowe. Takie opinie wyraziły m.in.: Komisja Wenecka, Międzynarodowy Instytutu Ombudsmana (IOI), ODIHR, ENNHRI.

Zasady wyłączania sędziów TK

Zgodnie z art.  39 ust. 2 pkt 2  ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, sędzia Trybunału podlega wyłączeniu, jeżeli m.in. są „okoliczności mogące wywołać wątpliwości co do jego bezstronności”. Wyłącza się od udziału na żądanie uczestnika postępowania, jeżeli zostanie uprawdopodobnione istnienie okoliczności mogących wywołać taką  wątpliwość.

Celem wyłączenia sędziego jest konieczność zapewnienia bezstronności i obiektywizmu w rozpatrywaniu sprawy przez Trybunał. Sąd Najwyższy  wskazywał, że dla oceny tej kwestii nie jest istotne, jak strona subiektywnie odbiera nastawienie sędziego. Decydować muszą bowiem fakty, a więc wszelkie okoliczności obiektywne, które mogłyby świadczyć o zróżnicowanym traktowaniu uczestników postępowania przez sędziego i wywoływać zarówno u strony, jak i u postronnego obserwatora wątpliwości co do obiektywizmu sędziowskiego.

SN podkreślał też, że wyłączenie sędziego może uzasadniać także taki układ stosunków osobistych, który rodziłby dla sędziego trudność w zachowaniu przez niego bezstronnej postawy w rozstrzyganiu sporu ze względu na emocjonalne nastawienie do danej osoby lub „powiązania wpływające na interesy lub pozycję życiową sędziego”.  Takie same, a nawet surowsze, kryteria wyłączenia sędziego powinny być stosowane w TK. Pozycja ustrojowa TK sprawia, że kryteria bezstronności jego sędziów powinny być spełnione w sposób nie budzący żadnych wątpliwości.

Także w orzecznictwie TK podkreślano znaczenie bezstronności i niezawisłości sądu w odbiorze społecznym. Instytucja wyłączenia sędziego ma służyć umocnieniu bezstronności i niezawisłości sądów w ocenie społecznej.

Podobnie w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka podkreśla się, że bezstronność sądu oznacza, że sąd jest wolny od osobistych uprzedzeń i istnieją wystarczające gwarancje pozwalające wykluczyć jakiekolwiek uzasadnione wątpliwości co do bezstronności sądu. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odniósł się do przesłanki „pozoru niezależności”. Dostrzegając specyfikę sądu konstytucyjnego, nie można całkowicie wyłączyć go także spod standardów wynikających z prawa UE.

Składy TK z osobami, co do których przesłanki pozoru niezależności nie są spełnione, należy uznać za niespełniające kryteriów niezależności ustalonych przez TS UE.

Jak wskazał w artykule naukowym prof. Mirosław M. Granat, pojęcie bezstronności należy rozumieć przede wszystkim jako powiązane z cechą obiektywności. Sędzia obiektywny to taki, który „poddaje się rygorom racjonalności myślenia”, a więc taki, który dopuszcza wszystkie warianty rozstrzygnięcia sprawy, swoje własne poglądy traktuje na tych samych prawach co poglądy innych, słucha uczestników postępowania, stosując wobec nich jednakowe zasady i może dać się przekonać w wyniku przedstawionej mu argumentacji.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich o tak rozumianej obiektywności nie można przesądzić z uwagi na publiczne wypowiedzi Andrzeja Przyłębskiego, pełniącego funkcję ambasadora RP w Niemczech, małżonka sędzi Julii Przyłębskiej.

Argumenty RPO za wyłączeniem

W piśmie do Federalnego Związku Towarzystw Niemiecko-Polskich ambasador niezwykle krytycznie ocenił działalność RPO, odnosząc się również personalnie do urzędującego Rzecznika Adama Bodnara i zarzucając mu m.in. działanie na rzecz spowolnienia reformy sądownictwa. Zarzucił również Rzecznikowi nieuprawnione angażowanie organów międzynarodowych w sprawę pozbawienia immunitetu sędzi Beaty Morawiec bez jakiegokolwiek odwołania do przyczyn podjęcia przez Rzecznika działań w tej sprawie.

Wypowiedzi te należy uznać za próbę zdezawuowania konstytucyjnego organu – Rzecznika Praw Obywatelskich oraz osobiście dra hab. Adama Bodnara w stosunkach polsko-niemieckich (zob. "Gazeta Wyborcza": Ambasador Przyłębski atakuje Adama Bodnara i niemieckich dziennikarzy, 19 października  2020 r.) -  jako stronniczego organu ochrony praw obywatelskich.

Podobne tezy zostały zawarte w liście ambasadora Andrzeja Przyłębskiego zawierającym odmowę wygłoszenia mowy powitalnej przy okazji wręczenia nagrody Dialogu Rzecznikowi Adamowi Bodnarowi (list załączono do wystąpienia).

RPO zdaje sobie sprawę, że przesłanka z art. 39 ust. 2 pkt 1 ustawy o TK ma charakter ocenny. Należy jednak wskazać, że niezależnie od tego wypowiedzi Andrzeja Przyłębskiego przed rozprawą - mającą fundamentalne znaczenie dla możliwości sprawnego funkcjonowania konstytucyjnego organu, jakim jest Rzecznik Praw Obywatelskich - budzą uzasadnione wątpliwości co do możliwości zachowania bezstronności przez zasiadającą w składzie orzekającym małżonkę ambasadora – sędzię TK Julię Przyłębską.

A jej publiczne wypowiedzi, dotyczące sporu dotyczącego wprowadzanej w ostatnich latach reformy wymiary sprawiedliwości, mogą wskazywać na zbieżność ocen z tymi wyrażonymi publicznie przez ambasadora Andrzeja Przyłębskiego (Onet wiadomości, Julia Przyłębska: komuś zależy na tym, by postawić Polskę w złym świetle, 30 września 2020 r.).

Należy zatem uznać, że sędzia Julia Przyłębska podlega wyłączeniu zgodnie z art. 39 ust. 2 pkt 2 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jednocześnie Rzecznik zwraca uwagę, że intencją tego wniosku nie jest uniemożliwienie wyznaczenia składu orzekającego w sprawie, a jedynie zapewnienie właściwego jego ukształtowania.

Wcześniejsze wnioski RPO o wyłączenie innych sędziów

Wcześniej RPO wniósł o wyłączenie ze składu TK w tej sprawie Stanisława  Piotrowicza i Justyna Piskorskiego. Wskazał, że jako poseł PiS S. Piotrowicz negatywnie i emocjonalnie oceniał działalność Rzecznika, a teraz ma badać wniosek posłów klubu PiS, którego był członkiem. J. Piskorski jest zaś nieuprawniony do orzekania w TK, bo został wyłoniony na miejsce sędziego prawidłowo wybranego w październiku 2015 r.

19 października 2020 r. TK  odmówił wyłączenia J. Piskorskiego i S. Piotrowicza.

Co do J. Piskorskiego wskazano, że TK wypowiedział się o statusie sędziów TK wybranych przez Sejm 2 grudnia 2015 r. w licznych orzeczeniach oddalających wnioski o wyłączenie z orzekania zarówno ich samych, jak i osób wybrany po śmierci dwóch z nich.

- Subiektywne opinie Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara na temat wypowiedzi ówczesnego posła Stanisława Piotrowicza nie mają znaczenia dla oceny niezawisłości sędziego TK w trakcie konfrontowania przepisów prawnych położonych na różnych poziomach hierarchicznie zbudowanego konstytucyjnego systemu źródeł prawa – tak uzasadniono oddalenie wniosku co do S. Piotrowicza.

Według TK błędny jest pogląd, że zajęcie wcześniej stanowiska w określonej kwestii prawnej, m.in. w postaci opinii wyrażonej w ramach wykonywania mandatu posła, uprawdopodabnia zaistnienie okoliczności mogących wywołać wątpliwość co do bezstronności sędziego TK. Takie stanowisko mogłoby  oznaczać, ze sędzią TK mógłby zostać tylko „prawnik bez właściwości" oraz bez wcześniejszej aktywności w życiu publicznym.

VII.511.44.2020

O władzy nad władzami, czyli o wydawaniu dziennika urzędowego na kanwie sprawy K 1/20. Doroczny wykład poświęcony pamięci dr Leny Kondratiewej-Bryzik

Data: 2021-03-03
  • Dlaczego ustawodawca powierzył właśnie premierowi – politycznemu organowi władzy wykonawczej – wydawanie obu najważniejszych polskich dzienników urzędowych?
  • Czy wydawanie Dziennika Ustaw i Monitora Polskiego przez Prezesa Rady Ministrów nakazuje Konstytucja? Otóż, nie.
  • Pora poważnie rozważyć, czy w demokratycznym państwie prawa może funkcjonować formuła, która pozwala jednej z władz osiągnąć pozycję superwładzy, władzy nad innymi władzami, tylko dzięki przyznanej ustawowo kompetencji wydawania dziennika urzędowego.

3 marca 2021 r. odbył się doroczny wykład im. dr Leny Kondratiewej-Bryzik. W tym roku wygłosił go r. pr. Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego Biura RPO. W wystąpieniu „O władzy nad władzami, czyli o wydawaniu dziennika urzędowego na kanwie sprawy K 1/20" Mirosław Wróblewski przedstawił kwestię stanowienia prawa poprzez publikowanie aktów normatywnych oraz w szczególności orzeczeń TK w dziennikach urzędowych na przykładzie ubiegłorocznego wyroku K 1/20 w sprawie aborcji.

Mirosław Wróblewski rozpoczął wystąpienie od nakreślenia roli ustrojowej Trybunału Konstytucyjnego. Przypomniał, że w polskim porządku prawnym TK usuwa normy prawne, które są niezgodne z aktami wyższego rzędu, rozstrzyga spory kompetencyjne między centralnymi konstytucyjnymi organami państwa, orzeka o zgodności z Konstytucją celów lub działalności partii politycznych, rozstrzyga o skargach konstytucyjnych, odpowiada na pytania prawne sądów oraz stwierdza przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej.

Podejmowane przez TK w ramach tych zadań orzeczenia są – jak wskazuje Konstytucja – ostateczne, powszechnie obowiązujące i podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu. Mec. Wróblewski podkreślił, że tym samym prawodawca uznał, że aby orzeczenie było wiążące, musi zostać opublikowane w dzienniku urzędowym. Jest to także zgodne z zasadami symetryczności, ponieważ dzięki temu norma, która była wcześniej opublikowana w dzienniku zostaje też tam zmieniona.  Co więcej, prawo wskazuje także, w którym dzienniku taka publikacja powinna nastąpić. I tak, orzeczenia Trybunału dotyczące norm zapisanych w Dzienniku Ustaw publikuje się także w Dzienniku Ustaw, zaś orzeczenia, które były zapisane w Monitorze Polskim lub dotyczą nieogłaszanych wcześniej norm publikuje się w Monitorze Polskim.

Jak zatem dochodzi do publikacji? Zgodnie z przepisami, na które powoływał się w wykładzie mec. Wróblewski samo zarządzenie ogłoszenia wydawane przez prezesa TK nie wystarczy. Istotną rolę w tym procesie odgrywa Prezes Rady Ministrów przy pomocy Rządowego Centrum Legislacji, który wydaje oba wspomniane dzienniki urzędowe.

Kluczowe pytanie postawione przez mecenasa podczas wykładu brzmiało zatem: dlaczego ustawodawca powierzył właśnie premierowi – politycznemu organowi władzy wykonawczej – wydawanie obu najważniejszych polskich dzienników ustawowych? I choć odpowiedzi może być wiele, mec. Wróblewski ocenił, że przepisy, które o tym stanowią, mogą być niezgodne z Konstytucją, tj. w szczególności z art. 10, który stanowi, że ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.

Zdaniem Wróblewskiego, narusza to również samą preambułę Konstytucji zobowiązującą władze do współdziałania, jak i przepisy dotyczące kompetencji parlamentu, Prezydenta RP i Trybunału Konstytucyjnego. Skoro bowiem to od decyzji Prezesa Rady Ministrów zależy publikacja, a co za tym idzie obowiązywanie, zarówno aktów normatywnych, jak i orzeczeń najwyższej władzy sądowniczej, to czy tym samym, mocą zwykłej ustawy, nie nadaliśmy premierowi władztwa nad wszystkimi pozostałymi władzami publicznymi?

Tym samym przechodząc do meritum wykładu, w nawiązaniu do jego tytułu, mec. Wróblewski postawił pytanie, czy nie pora już poważnie rozważyć, czy w demokratycznym państwie prawa może funkcjonować formuła, która pozwala jednej z władz osiągnąć pozycję władzy nad władzami, tylko dlatego, że przyznano jej ustawowo kompetencje do wydawania dziennika urzędowego?

W dalszej części wykładu mec. Wróblewski ocenił funkcjonowanie omówionej konstrukcji stanowienia prawa przez publikację orzeczeń na przykładzie głośnego wyroku TK z października 2020 r., dotyczącego legalności aborcji wykonywanych z powodu wad letalnych płodu.

Mirosław Wróblewski zwrócił uwagę, że zanim jeszcze wyrok został opublikowany w Dzienniku Ustaw, premier ogłosił w M. P. stanowisko, otwierające niejako ścieżkę do tej pory nieznaną, prowadzącą być może do nadużyć kompetencji. Wskazał w nim, że choć wyrok Trybunału powinien zostać opublikowany w Dz. U, to z uwagi na okoliczności sprawy, tj. pandemię, protesty obywateli dotyczące rozstrzygnięcia, data publikacji orzeczenia wymaga specjalnej analizy, w szczególności wcześniejszego poznania jego uzasadnienia.  Czy zatem można uznać, że w przyszłości również obowiązywanie każdego wyroku TK budzącego kontrowersje będzie wstrzymywane, czy też dotyczy to tylko wyroków wydawanych w czasie stanu epidemii?

Problemem omawianego wyroku, jak wskazał mec. Wróblewski, są błędnie przyjęte założenia dotyczące koncepcji tzw. liberalnej eugeniki. Konsekwencją tego błędu, mimo dalszego logicznego wywodu Trybunału, był fałszywy wniosek płynący z przyjęcia fałszywej przesłanki, że niedopuszczalna konstytucyjnie liberalna eugenika, polegająca na manipulacji genetycznej przyszłym potomstwem dzięki nowoczesnym technologiom medycznym, równoznaczna jest z przerwaniem ciąży z przyczyn embriopatologicznych.

W efekcie mamy zatem wyrok błędny, i logicznie i prawnie, nieszanowany przez obywateli. Trudno więc uznać, zdaniem mec. Wróblewskiego, by wyrok TK w takiej konstrukcji przyczynił się do realnej poprawy ochrony życia.

***

Wykład organizowany w rocznicę śmierci dr Leny Kondratiewej-Bryzik to forma uczczenia jej pamięci i naukowej dyskusji nad tematami, które były dla niej ważne. Dr Kondratiewa-Bryzik była jednym z filarów Poznańskiego Centrum Praw Człowieka. W swojej pracy badawczej, w ramach szeroko pojętej problematyki międzynarodowej ochrony praw człowieka, zajmowała się m.in. zagadnieniami ochrony praw kobiet, ochrony przed dyskryminacją i przemocą wobec kobiet, problemami bioetycznymi. 3 marca 2012 r. zginęła w katastrofie kolejowej pod Szczekocinami, wracając z seminarium naukowego, które prowadziła na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Retransmisja wykładu mec. Mirosława Wróblewskiego jest dostępna na kanale YouTube jednego z organizatorów.

link do transmisji

Organizatorami wydarzenia są: Rzecznik Praw Obywatelskich, Poznańskie Centrum Praw Człowieka Instytut Nauk Prawnych PAN, Wydział Prawa, Administracji i Ekonomii UWr oraz Uniwersytet SWPS.

Wykład inauguracyjny RPO projektu "Młodzi w Akcji+"

Data: 2021-03-02

Rzecznik Praw Obywatelskich wygłosi wykład inauguracyjny rozpoczynający tegoroczną edycję akcji Młodzi w Akcji.

Młodzi w Akcji+ to ogólnopolski program, którego celem jest zachęcenie uczniów do podejmowania działań na rzecz swojego najbliższego otoczenia przez realizację projektów społecznych. Zespoły uczniowskie podczas trwania programu wybierają ścieżkę tematyczną, zgodnie z którą tworzą własny projekt. W tym semestrze będą mogli mi. in. nauczyć się debatować o sprawach lokalnych, stworzyć reportaż o swoich sąsiadach czy zaplanować rozwój najbliższej okolicy razem z jej mieszkańcami. Projekt skierowany jest do uczniów w wieku 14-19 lat oraz nauczycieli.

Międzynarodowy Dzień Bez Dyskryminacji

Data: 2021-03-01

Dzisiaj obchodzimy Międzynarodowy Dzień Bez Dyskryminacji. 

W Polsce przed dyskryminacją chroni Konstytucja oraz prawo międzynarodowe. Tymczasem okazuje się, że wcale nie korzystamy z naszej tarczy prawa antydyskryminacyjnego tak często, jak byśmy tego potrzebowali … 

Jak wynika z badań przeprowadzanych przez RPO, Polkom i Polakom wciąż trudno jest ocenić, czym jest dyskryminacja. Dzięki licznym kampaniom coraz częściej zauważamy dyskryminację wobec osób o innym kolorze skóry, innym pochodzeniu. Mamy jednak nadal trudności w dostrzeżeniu dyskryminacji np. w wypraszaniu z restauracji osób niewidomych w asyście psa przewodnika lub matek karmiących piersią. 

Tymczasem dyskryminacją jest każde gorsze potraktowanie osoby ze względu na jej cechę osobistą np. płeć, wiek, orientację seksualną, wyznanie, kolor skóry, pochodzenie, niepełnosprawność... 

W Międzynarodowy Dzień Bez Dyskryminacji serdecznie zapraszamy do zapoznania się z raportem „Ochrona przed dyskryminacją w Polsce. Stan prawny i świadomość społeczna” - znajdą go Państwo pod tekstem.

Przygotowaliśmy też dla Państwa interaktywne wizualizacje tego badania, z których można dowiedzieć się:

  • Co Polacy postrzegają jako przejaw dyskryminacji?
  • Których grup wyznaniowych dotyka dyskryminacja?
  • Jak uczymy się o dyskryminacji i co o niej wiemy jako społeczeństwo?
  • Jaki rodzaj dyskryminacji dostrzegamy najczęściej?

Democracies Out of Sync? On Checks and Balances in EU Member States. Konferencja z udziałem RPO

Data: 2021-02-26

Konferencja współorganizowana przez RPO a dotycząca mechanizmów gwarantujących zachowanie równowagi politycznej (Heidelberger Salon digital: Democracies Out of Sync? On Checks and Balances in EU Member States ) odbywa się 26 lutego w godz. 26 14:00 - 16:00 i jest transmitowana na żywo za pośrednictwem Verfassungsblog i Völkerrechtsblog.

W debacie uczestniczą m.in: Adam Bodnar, András Jakab, Justyna Łacny, Christoph Möllers, Joseph Weiler:

Debata dotyczy książki "Defending Checks and Balances in EU Member States. Taking Stock of Europe's Actions" (pod redakcją Armina von Bogdandy, Piotra Bogdanowicza, Iris Canor, Christopha Grabenwartera, Macieja Taborowskiego i Matthiasa Schmidta, Springer 2021). Książka jest dostępna na otwartej licencji: https://link.springer.com/book/10.1007%2F978-3-662-62317-6

https://www.mpil.de/de/pub/aktuelles/veranstaltungen.cfm?event=calendar.Display&cat=3&iDisplayID=7&event_ID=708&date=02/19/2021

W celu aktywnego uczestnictwa prosimy o rejestrację do 24 lutego 2021 r. pod adresem berlin@mpil.de

RPO w podcaście "Rzeczpospolitej": o sprawie Igora Stachowiaka, wyborze następcy, działaniu Biura w sytuacji zawieszenia, problemach obywateli w pandemii i o praworządności

Data: 2021-02-22

Szukanie alternatyw poprzez Trybunał Konstytucyjny lub powoływanie osób pełniących obowiązki, to są atrapy ustrojowe, które nie powinny mieć miejsca – powiedział RPO prof. Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich w rozmowie z Michałem Kolanko w podcaście "Game changer" w serwisie „Rzeczpospolitej”.

Podcast został opublikowany 22 lutego 2021 r.

Adam Bodnar mówi też o tym, jak działa obecnie jego Biuro (po zakończeniu kadencji Rzecznik nie podejmuje już dużych, wymagających planowania, projektów jak np. Kongres Praw Obywatelskich, ale cały czas reaguje na bieżące naruszenia praw obywateli, bierze udział w postępowaniach sądowych).

Na temat wyboru następcy RPO mówi tak:

– Konstytucja została tak skonstruowana, żeby znaleźć kandydata kompromisu, osobę, która zostałaby zaakceptowana przez dwie strony sporu politycznego. To może oznaczałoby cofnięcie się w ambicjach powołania osoby, która spełniałaby wszystkie cele tej lub innej partii politycznej. Najprawdopodobniej na szczeblu politycznym zabrakło takiej dyskusji.

Adam Bodnar mówi też o tym, jak pandemia wpłynęła na nierówności społeczne, jak obostrzenia związane z epidemią ograniczyły wolność polityczną polityczną obywateli, dlaczego złożył kasację w sprawie Igora Stachowiaka (RPO ma praw składać kasacje na niekorzyść skazanych i postanowił w tym przypadku skorzystać z tego prawa – bowiem wyjaśnienie przyczyn zgonu człowieka, za którego odpowiadali policjanci, przedstawiciele państwa, tego wymaga) oraz czy możemy wyjść z kryzysu praworządności.

Rozmowa dotyczyła też roli sądów, które w czasie pandemii podjęły się zadania rozproszonej kontroli konstytucyjnej, m.in. w sprawie kar za naruszenia nakładanych rozporządzeniami ograniczeń praw i wolności obywateli.

Michał Kolanko pyta też Adama Bodnara o plany na przyszłość i RPO podkreśla znaczenie pracy naukowej, na której chce się teraz skupić,  

Tydzień Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem

Data: Od 2021-02-22 do 2021-02-28
  • 22 lutego 2021r.  przypada dzień Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem.  
  • W całej Unii Europejskiej jest to czas namysłu nad tym, jak możemy wspierać osoby pokrzywdzone przestępstwem.  
  • W Polsce nad  popularyzacją tego ważnego wydarzenia pracują od kilkudziesięciu lat prokuratorzy i działacze na rzecz praw człowieka. 

Wydarzenie to ma też swoją kontynuację: Tydzień Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem trwa od 22 do 28 lutego. W ramach tej akcji osoby poszkodowane mogą uzyskać darmowe porady i pomoc prawną w różnych miejscach w całej Polsce. W akcję włączają się przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości, policjanci, pełnomocnicy, psycholodzy czy kuratorzy sądowi. Pod tekstem znajduje się link do bazy instytucji zaangażowanych w to wydarzenie przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości. 

Rzecznik apeluje, żeby zapewnić pełnię praw i ochronę osobie pokrzywdzonej przestępstwem 

Rzecznik Praw Obywatelskich zwracał wielokrotnie uwagę, że nadal mamy wiele do zrobienia, aby zapewnić pełnię praw i ochronę osobie pokrzywdzonej przestępstwem. Rzecznik interweniował u Ministra Sprawiedliwości i w Senacie, aby zmienić niekorzystne dla osób pokrzywdzonych przepisy o subsydiarnym akcie oskarżenia czy dotyczące postępowania odwoławczego. 

Ministerstwo Sprawiedliwości dysponuje specjalnym funduszem (Fundusz Sprawiedliwości), którego środki w zamyśle miały pomagać chronić właśnie ofiary przestępstw, jednak jak RPO wskazywał wielokrotnie, trudno jest ustalić konkretnych beneficjentów. Rzecznik pisał w tej sprawie wiele razy do MS i premiera, a pod koniec ubiegłego roku zwrócił się do NIK, aby podjęła kontrolę MS w tym zakresie. 

Nie tylko prawo krajowe pomaga ofiarom przestępstw. Nadal nie korzystamy jednak w pełni ze standardów europejskich: Polska dalej nie ratyfikowała europejskiej Konwencji dla ofiar przestępstw z 24 listopada 1983 (European Convention on the Compensation of Victims of Violent Crimes), która tworzy konkretne narzędzia kompensacji.  

Warto również zaznaczyć, że temat osób pokrzywdzonych przestępstwem jest coraz częściej badany. W tym roku Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA) przedstawi i omówi wyniki pierwszego w historii, ogólnounijnego badania dotyczącego pokrzywdzonych przestępstwem. Badanie objęło 35.000 osób z 29 państw i stanowić ma szczegółowy obraz przestępczości w Unii Europejskiej w jej różnych aspektach. Wyniki badania odniosą się także do kwestii związanych z poczuciem bezpieczeństwa w społeczeństwie oraz gotowością do podjęcia działań w przypadku bycia świadkiem przestępstwa. 

Być może badanie to pozwoli lepiej zdiagnozować i odpowiedzieć na potrzeby osób pokrzywdzonych przestępstwem. 

Zmarł Jan Lityński - współtwórca opozycji demokratycznej w czasach PRL

Data: 2021-02-21

21 lutego 2021 r. odszedł Jan Lityński. Jeden z najwybitniejszych obrońców praw człowieka we współczesnej Polsce. Więzień polityczny, człowiek-legenda demokratycznej opozycji, „Solidarności”, III RP. Autor wielu publikacji i polemik dotyczących relacji władza-obywatel. Jego wiara w demokratyczne wartości i walka o prawa zwykłych ludzi mogą być dla nas wzorem.

Jan Lityński urodził się w Warszawie w 1946 r. Był uczestnikiem i jednym z organizatorów protestów marcowych z 1968 r. Został skazany za to na karę 2,5 roku pozbawienia wolności. Po wyjściu na wolność zaangażował się w ochronę praw robotników. Założył ukazujący się poza cenzurą władz komunistycznych Biuletyn Informacyjnego „KOR”, by już rok później stworzyć „Robotnika”, niezależne pismo na rzecz zakładania wolnych związków zawodowych. Był członkiem Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR”, działał w "Solidarności". W stanie wojennym został internowany, a następnie aresztowany. Przez wiele lat ukrywał się działając w podziemnych organach "Solidarności".

Jan Lityński został wybrany w 1989 r. do Sejmu kontraktowego, pozostał posłem aż do 2001 r. W latach 2010-2015 był doradcą prezydenta Bronisława Komorowskiego ds. kontaktów z partiami i środowiskami politycznymi. 

Cześć Jego pamięci.

Lubelska adwokatura dziękuje RPO Adamowi Bodnarowi za działania w obronie praw i wolności obywatelskich

Data: 2021-02-19

Podziękowanie za działania Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, podejmowane w  obronie praw i wolności obywatelskich,  wyraziło w swej uchwale Zgromadzenie Izby Adwokackiej w Lublinie.  Na nowego dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Lublinie. wybrano adw. Bartosza Przeciechowskiego.

Z okazji zgromadzenia 19 lutego 2021 r.  wyrażono w uchwale uznanie dla wszystkich adwokatek i adwokatów, którzy udzielają pomocy prawnej pro bono obywatelom zatrzymywanym podczas pokojowych protestów. Sprzeciwiła się wszelkim formom ograniczania prawa do sądu oraz wezwała organy państwa do poszanowania podstawowych praw i wolności obywatelskich.

Lubelska adwokatura, w tym członkowie Stowarzyszenia im. Prof. Zbigniewa Hołdy, współpracuje z RPO w sprawach dotyczących praw człowieka, m.in.w ramach Tygodnia Konstytucyjnego  

Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej przedstawi wyniki ogólnounijnego badania nt. pokrzywdzonych przestępstwem

Data: 2021-02-19

19 lutego 2021 r. Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA) przedstawi i omówi wyniki pierwszego w historii, ogólnounijnego badania dotyczącego pokrzywdzonych przestępstwem. Badanie objęło 35.000 osób z 29 państw i stanowić ma szczegółowy obraz przestępczości w Unii Europejskiej w jej różnych aspektach. Wyniki badania odniosą się także do kwestii związanych z poczuciem bezpieczeństwa w społeczeństwie oraz gotowością do podjęcia działań w przypadku bycia świadkiem przestępstwa.

Wyniki zostaną podzielone w zależności od czynników takich jak płeć, wiek, majątek i wykształcenie w celu zidentyfikowania i wsparcia grup społecznych najbardziej narażonych na wiktymizację.

Wydarzenie otworzy dyrektor FRA Michael O’ Flaherty.

Później zostanie przeprowadzona prezentacja wyników i dyskusja nad nimi, w której udział wezmą:

  • Joanna Goodey, naczelniczka wydziału ds. badań i danych, FRA
  • Sami Nevala, koordynator w wydziale statystyk, badań i danych, FRA
  • Katarzyna Janicka-Pawlowska, koordynatorka ds. praw pokrzywdzonych w UE, Komisja Europejska
  • Antony Pemberton, profesor sprawiedliwości naprawczej na Katolickim Uniwersytecie Leuven (Belgia), profesor wiktymologii na Uniwersytecie w Tilburgu, (Holandia)
  • Anu Leps, radczyni ds. polityki karnej, Estońskie Ministerstwo Sprawiedliwości

Wydarzenie to stanowi element Unijnej Strategii dot. Praw Pokrzywdzonych na lata 2020-2025. Celem Strategii jest zapewnienie, aby wszyscy pokrzywdzeni mogli w pełni korzystać z przysługujących im praw, niezależnie od tego gdzie w UE doszło do popełnienia przestępstwa i jakie były jego okoliczności.

Udział w wydarzeniu możliwy jest przez serwis YouTube (https://youtu.be/Q91jNwU6jKs) oraz za pośrednictwem profilu FRA na Facebooku. Rozpocznie się ono 19 lutego 2021 r. o godz. 10:30 i potrwa do ok. godz. 12:00.

Pełny opis na stronie internetowej FRA: https://fra.europa.eu/en/event/2021/crime-victims-rights (w jęz. angielskim)

Senat nie wyraził zgody na powołanie Piotra Wawrzyka na stanowisko RPO

Data: 2021-02-18

51 głosami przeciw 48, przy jednym głosie wstrzymującym się Senat nie wyraził 19 lutego zgody na powołanie Piotra Wawrzyka na Rzecznika Praw Obywatelskich.

Pan Piotr Wawrzyk był kandydatem wyłonionym przez Sejm 21 stycznia 2021 r.

Procedura wyboru RPO powinna zacząć się od początku.

Zgodnie z Konstytucją Rzecznik Praw Obywatelskich wybierany jest przez Sejm za zgodą Senatu. 

 

Debata "Mieszkanie czy instytucja - wyzwania w rozwiązywaniu problemu bezdomności ludzi młodych" z udziałem RPO

Data: 2021-02-16

Rzecznik Obywatelskich Adam Bodnar wziął udział w debacie o problemach młodzieży w kryzysie bezdomności.

Seminarium "Mieszkanie czy instytucja - wyzwania w rozwiązywaniu problemu bezdomności ludzi młodych" zorganizowała Fundacja po DRUGIE we współpracy z Katedrą Pedagogiki Społecznej i Resocjalizacji Wydziału Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego oraz Ogólnopolską Federacją na Rzecz Rozwiązywania Problemu Bezdomności.

Debata ma na celu podjęcie tematu pomocy i wsparcia dedykowanego młodym osobom w kryzysie bezdomności. W gronie przedstawicieli nauki, praktyków, decydentów oraz młodzieży, która doświadcza bezdomności, paneliści zastanawiali się nad skutecznym wspieraniem osób w kryzysie bezdomności i tworzeniem rozwiązań, które będą umożliwiały jego pokonywanie.
Młodzież w polskim systemie wychodzenia z bezdomności nie była nigdy traktowana jako osobna grupa, wymagająca innych rozwiązań i narzędzi, niż pozostali beneficjenci. Tymczasem, jak pokazuje doświadczenie Fundacji po DRUGIE oraz licznych praktyków zajmujących się wspieraniem osób bezdomnych, jest to szczególna grupa, która zarówno z racji młodego wieku jak i jeszcze stosunkowo niewielkich strat spowodowanych bezdomnością, posiada zasoby niezbędne do wejścia na drogę do samodzielności. By tak się stało, potrzebuje znaleźć się w odpowiednim miejscu i otrzymać pomoc dostosowaną do jej wieku.

Niewidzialni nie - dorośli

Młodzież dotknięta bezdomnością jest dla państwa i społeczeństwa niewidoczna - o sytuacji tej rozmawialiśmy już na III Kongresie Praw Obywatelskich w grudniu 2019 roku. Problemu nie rozpoznają ani ośrodki pomocy społecznej ani organizacje streetworkingowe, ponieważ młodzi nie przebywają z innymi bezdomnymi w ogrzewalniach, noclegowniach czy schroniskach. Często pojawiają się za to np. w centrach handlowych, gdzie pracownicy socjalni ani streetworkerzy nie trafiają, mieszkają kątem u znajomych, a nawet u przypadkowych osób. Uparcie wymykają się statystykom. Ich sytuacja jest poważna, tymczasem młodzież w kryzysie bezdomności przy odpowiednim wsparciu mogłaby szybko stanąć na nogi. O tym, jak ją efektywnie wspierać rozmawiali paneliści i panelistki, ekspertki i eksperci.

Rzecznik zwrócił uwagę, że polski system wspierania osób w kryzysie bezdomności ciągle się rozwija, duży wkład w pomaganie dorosłym bez dachu nad głową mają organizacje pozarządowe. Dalej jednak mamy kłopot z pomocą systemową, zainteresowaniem decydentów i rządzących. Sytuacja młodzieży w kryzysie, młodych dorosłych zagrożonych życiem na ulicy dalej wymaga głębszej debaty i wytworzenia specjalnych mechanizmów wsparcia. RPO podkreślił, że sytuację potęguje pandemia, która spowodowała, że młodzież jest narażona na sytuacje konfliktowe w rodzinach, rozpad relacji rówieśniczych, wykluczenie edukacyjne czy ciągły niepokój, obawa o przyszłość. W kryzysie psychiatrii dziecięcej, z którym się mierzymy, są oni często zostawieni sami sobie, ich problemy narastają. 

Cała debata poruszała temat bezdomności ludzi młodych wieloaspektowo. Rozmawiano o diagnozowaniu tego zjawiska, sposobach wspierania, problemach natury psychologicznej, systemowej, lukach w działalności państwa, potrzebach i nadziejach młodzieży.

 

Bądźmy razem ZA Zgodą - opracowanie o zgodzie i przeciwdziałaniu przemocy seksualnej

Data: 2021-02-15

W ramach akcji Za Zgodą Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich razem z organizacjami społecznymi: Centrum Praw Kobiet oraz Fundacją Feminoteka, przygotowało krótkie opracowanie, jak porozmawiać z drugą osobą o zgodzie w relacjach intymnych.

Nadal nie umiemy mówić o przemocy seksualnej. Ze wstydu, z braku odpowiednich słów, z bezsilności, ze strachu. Osoby, które doświadczyły przemocy seksualnej pozostają niesłyszane lub podważa się ich wiarygodność. Nie potrafimy nazywać swoich emocji i potrzeb, czasem sami nie zdajemy sobie z nich sprawy – tym trudniej zrozumieć nam potem sytuację, gdy dojdzie do przemocy czy gwałtu.

Musimy doprowadzić do zmiany prawa, żeby skuteczniej chroniło ofiary. Chcemy stworzyć społeczną przestrzeń do rozmowy o doświadczeniu przemocy seksualnej. Dążymy do stworzenia opartego na szacunku języka debaty i skończenia z krzywdzącymi stereotypami.

Zachęcamy do dzielenia się wiedzą, a przede wszystkim do rozmowy i refleksji.

Każda zmiana społeczna wymaga czasu i zaangażowania.

Bądźmy razem Za Zgodą!

 

Jeśli doświadczyłaś lub doświadczyłeś przemocy seksualnej i potrzebujesz wsparcia skontaktuj się z Centrum Praw Kobiet (całodobowy telefon interwencyjny 600 070 717) lub Fundacją Feminoteka (888 88 33 88, czynny od poniedziałku do piątku, od 11 do 19.00).

„Nazywam się Miliard/One Billion Rising Poland” - razem przeciwko przemocy i dyskryminacji

Data: 2021-02-14
  • Razem przeciwko przemocy ze względu na płeć! - kolejna akcja „Nazywam się Miliard/One Billion Rising Poland” rozpoczyna się 14 lutego 2021
  • "Tylko "tak" oznacza zgodę. Seks bez zgody to gwałt" - ekspertki spotkają się, żeby porozmawiać o konieczności zmiany definicji gwałtu w polskim prawie

Akcja „Nazywam się Miliard/One Billion Rising Poland” to ogólnopolska kampania informacyjna na rzecz przeciwdziałania przemocy ze względu na płeć organizowana przez Fundację Feminoteka.

W ramach akcji kobiety w różnych miejscowościach spotykają się, aby wspólnie tańczyć. Taniec jest dla nich przejawem buntu, wolności i solidarności z kobietami, które doświadczają przemocy i dyskryminacji na całym świecie.

Fundacja Feminoteka koordynuje w Polsce tę akcję już po raz 9. Akcja odbędzie się 14 lutego w kilkudziesięciu miejscowościach w Polsce. W tym roku z powodu pandemi COVID-19 wspólny taniec będzie można oglądać online. Transmisja rozpocznie się o 13:40 i chociaż uczestniczki nie będą mogły tym razem spotkać się osobiście, to dobra okazja do dołączenia dla osób z mniejszych miejscowości czy zza granicy.

Tylko "tak" oznacza zgodę

Z okazji wydarzenia Nazywam się Miliard/One Billion Rising 14 lutego o 12:00 odbędzie się także debata dotyczącą zmiany definicji gwałtu. W spotkaniu weźmie udział przestawicielka Rzecznika Praw Obywatelskich. Porozmawiają:

  • Anita Kucharska-Dziedzic, posłanka Lewicy i prezeska Lubuskiego Stowarzyszenia na Rzecz Kobiet BABA, odpowiedzialna za projekt poselski dot. zmiany definicji gwałtu
  • Danuta Wawrowska - prawniczka, adwokatka Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku, radna Sejmiku Województwa Pomorskiego, aktywistka, przygotowała uzasadnienie zmiany definicji gwałtu.
  • Aleksandra Szczerba – doktorka habilitowana nauk prawnych, w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich – główna specjalistka w Zespole do spraw Równego Traktowania.
  • Małgorzata Osipczuk - psycholożka, certyfikowana psychoterapeutka systemowa. Pomaga głównie osobom po przemocy, po traumach, po stracie, w kryzysie, uzależnionym i ich bliskim. Prezeska Stowarzyszenia „Intro” we Wrocławiu
  • Małgorzata Tkacz-Janik - współzałożycielka ruchu kobiecego "Nic o Nas bez Nas", działającego oddolnie na rzecz kobiet i przeciwdziałania przemocy, obecnie współorganizuje gliwickie Strajki Kobiet, zajmuje się herstorią.

Debatę poprowadzi Joanna Piotrowska, prezeska Fundacji Feminoteka.

Link do transmisji debaty znajdą Państwo pod tekstem.

W Międzynarodowym Dniu Kobiet i Dziewcząt w Nauce Rzecznik Praw Obywatelskich przypomina znaczenie zasady równości płci w tej sferze

Data: 2021-02-11
  • Sytuacja kobiet w nauce sukcesywnie się poprawia
  • W roku akademickim 2018/19 kobiety stanowiły 58% studiujących i 63,4% absolwentów
  • W kadencji 2020-2024 odnotowano znaczący wzrost kobiet na stanowiskach rektorów publicznych uczelni akademickich
  • Rzeczywiste równouprawnienie kobiet i mężczyzn w nauce nadal nie zostało jednak osiągnięte

Równość płci należy do priorytetowych obszarów aktywności Rzecznika Praw Obywatelskich. Równy dostęp kobiet i mężczyzn do edukacji, a później – zwiększanie udziału kobiet w nauce jest niezbędnym warunkiem urzeczywistniania konstytucyjnego standardu niedyskryminacji kobiet i mężczyzn w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym (art. 32 Konstytucji RP).

W Międzynarodowym Dniu Kobiet i Dziewcząt w Nauce warto ocenić stan równości płci w Polsce w tej dziedzinie.

Kobiety stanowią obecnie 58% studiujących i 63,4% absolwentów uczelni wyższych[1]. Największą popularnością wśród kobiet cieszą się uczelnie pedagogiczne i medyczne (kobiety stanowią w nich około 3/4 studiujących), zdecydowanie mniejszą natomiast uczelnie techniczne – w 2019 roku kobiety stanowiły 36% studiujących na politechnikach[2].

W ostatnich latach wzrósł także poziom reprezentacji kobiet na stanowiskach kierowniczych w nauce. W kadencji 2020-2024 na rektorów publicznych uczelni akademickich wybrano 11 kobiet (co oznacza blisko trzykrotny wzrost w porównaniu do poprzedniej kadencji)[3]. Nadal jednak ich procentowy udział w ogólnej liczbie rektorów trudno uznać za zadowalający.

Istotnym aspektem równości płci w nauce jest dostęp do źródeł finasowania. Warto zauważyć, że z danych Narodowego Centrum Nauki wynika, iż udział kobiet-kierowniczek projektów w grantach finansowanych przez Centrum wynosi 43%, podczas gdy w takich agencjach, jak ERC, niemiecka DFG czy szwajcarska SNSF, udział ten waha się pomiędzy 20 a 25%. Nadal jednak procentowy udział wniosków zakwalifikowanych do finansowania jest niższy w przypadku kobiet niż mężczyzn (w latach 2011-2018 43% w porównaniu do 57%). Różnica ta wzrasta na niekorzyść kobiet, gdy weźmie się pod uwagę udział przedstawicieli obu płci w przyznanej kwocie finansowania (odpowiednio 36% kobiet do 64% mężczyzn)[4].

Rzeczywiste równouprawnienie kobiet i mężczyzn w nauce nadal nie zostało zatem osiągnięte. Rzecznik przypomina o konieczności usunięcia istniejących barier i nieprawidłowości. Do największych wyzwań (nie)równości płci w nauce należy wyeliminowanie zjawiska molestowania i molestowania seksualnego. Przeprowadzone przez RPO badanie dowiodło, że kobiety są zdecydowanie bardziej narażone na te formy dyskryminacji – spośród 40,7% studentów i studentek, którzy doświadczyli molestowania 31,10% stanowili mężczyźni, 47% zaś – kobiety. W odniesieniu do molestowania seksualnego zaś tylko nieco ponad 12% mężczyzn przyznało, że doświadczyło takiego zachowania, podczas gdy wśród kobiet odsetek ten wyniósł niemal 44%[5]. Niedostatki ustawodawstwa krajowego w przedmiocie ochrony przed molestowaniem i molestowaniem seksualnym w edukacji powodują, że to właśnie uczelnie wyższe i podejmowane przez nie działania wydają się być szczególnie istotne w procesie przeciwdziałania i zwalczania tych negatywnych zjawisk. Rzecznik z zadowoleniem przyjmuje podejmowane w tym zakresie działania służące wykreowaniu właściwej kultury organizacyjnej i rekomenduje je każdej wyższej uczelni – tak, by każda osoba bezpiecznie i na zasadach równości z innymi mogła realizować swoje naukowe zainteresowania

 

[1] Dane za Głównym Urzędem Statystycznym, Szkolnictwo wyższe w roku akademickim 2018/2019 (wyniki wstępne), dostęp pod adresem: https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/edukacja/edukacja/szkolnictwo-wyzsze-w-roku-akademickim-20182019-wyniki-wstepne,8,6.html.

[2] Kobiety na politechnikach. Raport 2020, dostęp pod adresem: https://www.bip.nauka.gov.pl/komunikaty-rzecznika-prasowego-mnisw/raport-kobiety-na-politechnikach-2020-kobiety-w-technologiach-to-przyszlosc.html.

[3 Dane za http://perspektywy.pl/rektorzy/article/rektorzy-w-kadencjach-2002-2024.

[4] Informacja na temat udziału kobiet i mężczyzn w projektach NCN 2011-2018, dostęp pod adresem: https://ncn.gov.pl/aktualnosci/2019-02-19-stanowisko-ncn-rowny-dostep.

Bronię prawa obywateli do informacji - oświadczenie RPO dotyczące nowego podatku od reklam

Data: 2021-02-10

Rzecznik Praw Obywatelskich z najwyższym zaniepokojeniem przyjmuje ogłoszoną przez rząd inicjatywę, której celem jest wprowadzenie nowego podatku od przychodów uzyskiwanych przez media z reklamy. Może to wpłynąć w sposób istotny na ograniczenie wolności mediów i wolności słowa, a tym samym ograniczenie prawa obywateli do informacji. Rzecznik w pełni solidaryzuje się z akcją protestacyjną „Media bez wyboru”, w której uczestniczy wielu wydawców i dziennikarzy.

Opublikowany na rządowych stronach internetowych projekt zakłada, że podmiotami zobligowanymi do uiszczania nowej daniny publicznej („składki z tytułu reklamy konwencjonalnej i internetowej”) będą m.in. nadawcy programów radiowych i telewizyjnych oraz wydawcy prasy. Projektodawca przewiduje wejście w życie nowych regulacji jeszcze w tym roku (1 lipca) i obowiązek uiszczenia nowej daniny od przychodów osiągniętych w drugiej połowie roku.

Deklarowanym celem projektodawcy jest zniwelowanie negatywnych skutków trwającej pandemii, które – jego zdaniem – obejmują „rozwarstwienie poziomu kompetencji cyfrowych,  coraz większe trudności z oceną rzetelności pojawiających się  w mediach informacji, a także utratę poczucia wspólnoty i więzi z tradycją oraz ograniczony dostęp do dóbr kultury i pomników wspólnego dziedzictwa”, wynikające z „coraz szybszego transferu wielu aktywności społecznych do przestrzeni online”.

Jakkolwiek ustawodawca dysponuje znaczącą swobodą w zakresie wprowadzania i określania wysokości danin publicznych, to nie jest to swoboda absolutna, na co wielokrotnie zwracał uwagę Trybunał Konstytucyjny w swoich orzeczeniach. Ograniczeniem są przede wszystkim zasady państwa prawnego. Wykonanie obowiązku daninowego nie może też prowadzić do naruszenia istoty konstytucyjnych wolności i praw. W tym wypadku: konstytucyjnie gwarantowanych wolności mediów (art. 14 Konstytucji RP) oraz wolności słowa (art. 54 Konstytucji RP).

Opublikowane wraz z samym projektem uzasadnienie milczy zarówno na temat podstaw ustalenia wspomnianych wyżej negatywnych skutków pandemii, jak również przewidywanych skutków przyjęcia ustawy dla rynku medialnego. W przestrzeni publicznej pojawiają się natomiast informacje i analizy, że skutkiem wprowadzenia w życie rządowej inicjatywy mogą być liczne bankructwa rodzimych mediów i ograniczenie niezależności dziennikarzy, a nawet ich grupowe zwolnienia. Szczególny niepokój  musi budzić objęcie podatkiem lokalnych mediów, które już obecnie często balansują na granicy wypłacalności w związku z mniejszym dostępem do usług reklamowych. Ponadto istnieje też duże prawdopodobieństwo przeniesienie większości kosztów nowej opłaty na widzów, słuchaczy i czytelników, a tym samym stworzenie kolejnej przeszkody w dostępie do niezależnej i rzetelnej informacji – bariery finansowej.

Wielu zwolenników nowego podatku wskazuje na to, że podobne rozwiązania funkcjonują w innych krajach. Takie porównania, bez wskazania na całokształt uwarunkowań ekonomicznych i politycznych działania rynku medialnego w danym kraju, nie mają większego sensu i mogą wprowadzać w błąd, proponując nierealny, „patchworkowy” system prawny i podatkowy. Należy natomiast wskazać, że na forum OECD oraz Unii Europejskiej trwają zaawansowane prace nad tzw. „podatkiem cyfrowym”. Wprowadzanie podobnego, równoległego rozwiązania na szczeblu krajowym może więc znacząco pogorszyć konkurencyjność polskich mediów.

W związku z zaistniałą sytuacją, Rzecznik Praw Obywatelskich w pełni solidaryzuje się z akcją protestacyjną „Media bez wyboru”, w której uczestniczą wydawcy i dziennikarze, ale też przedstawiciele wielu innych środowisk.

Wolne, niezależne media są niezbędnym elementem demokracji, służą prawdzie i rzetelności informacji. Bez nich nie można skutecznie ochraniać obywatelskich praw i wolności w konfrontacji z władzą. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca się do wszystkich uczestników życia publicznego, aby angażowali się w obronę prawa obywateli do informacji i nie godzili się na jego ograniczanie z jakiekolwiek przyczyny, a zwłaszcza w tak podejrzanie zafałszowanej postaci, jak zaproponowany przez rząd podatek od reklam.

B. Bix Aliu, chargé d’affaires a.i. Ambasady USA, z wizytą u RPO Adama Bodnara

Data: 2021-02-10

Chargé d’affaires B. Biksowi Aliu towarzyszył Benjamin L. Coburn – sekretarz ds. praw człowieka. W spotkaniu wraz z RPO Adamem Bodnarem uczestniczyła jego zastępczyni Hanna Machińska.

Spotkanie odbyło się w Biurze RPO w Warszawie.

Wzrost skarg do RPO to wyraz zaufania obywateli do tego urzędu. Adam Bodnar podsumował działania w 2020 roku

Data: 2021-02-08
  • O 22 proc. wzrosła w 2020 r. liczba spraw kierowanych przez obywateli do Rzecznika Praw Obywatelskich
  • To wyraz zaufania ludzi, którzy wiedzą, że w trudnym okresie pandemii mogą liczyć na RPO
  • A my potwierdzaliśmy, że Konstytucja ma znaczenie dla każdego obywatela - co przebiło się do powszechnej świadomości
  • Wiele zmian udało się zatrzymać właśnie dzięki zaangażowaniu samych obywateli
  • Pandemia odcisnęła się jednak na stanie przestrzegania praw człowieka w Polsce

Adam Bodnar mówił o tym 8 lutego 2021 r. podczas konferencji prasowej podsumowującej działalność RPO w 2020 r.

Zgodnie z Konstytucją Rzecznik Praw Obywatelskich jak co roku przekazał tego dnia Sejmowi i Senatowi informację o swojej działalności oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela.

Adam Bodnar przedstawił dziennikarzom pięć najważniejszych problemów minionego roku

Pandemia i i jej konsekwencje

Niewprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Efektem tego było wprowadzanie  ograniczeń praw i wolności rozporządzeniami rządu, co jest niezgodne z Konstytucją. Chodzi m.in. o zasady przemieszczania się, obowiązek maseczek, zgromadzenia publiczne, działalność gospodarczą, praktyki religijne.

Stałym problemem były nakładane za to na obywateli mandaty i kary pieniężne sanepidu.  Ponadto to zła dostępność usług medycznych i społecznych, dramat domów pomocy społecznej.  To problemy edukacji zdalnej („znikający uczniowie”). Ustawy zwiększające uprawnienia władz kosztem praw obywateli.

Organizacja wyborów prezydenckich 2020

Jedną z konsekwencji braku stanu klęski była sprawa wyborów prezydenckich. Miały być one przeprowadzone tylko korespondencyjnie 10 maja, a gdy nie doszły do skutku, odbyły się w czerwcu i w lipcu.

W związku z tym Biuro RPO zostało zalane skargami. Zasady procesu wyborczego zmieniono bowiem „w trakcie gry”. Wybory korespondencyjne organizowała Poczta Polska. Doszło do bezprawnego przekazywania danych wyborców. Kandydaci byli traktowani nierówno. Protesty tłumiono. Wiele skarg dotyczyło niemożności oddania głosu za granicą.

Prawa osób LGBT+

To kwestia uchwał samorządowych „przeciw ideologii LGBT”.  Homofobiczne wypowiedzi przedstawicieli władz (prezydent Andrzej Duda wręcz podważył konstytucyjne gwarancje praw  tych osób; wtórował mu ówczesny wojewoda lubelski, dziś minister nauki i edukacji). Miały one wpływ na debatę i na zachowania policji po zatrzymaniu niebinarnej Margot w sierpniu.

To także prawa rodzin ”tęczowych”. Piętnowanie osób LGBT+ w przestrzeni publicznej i agresja uliczna wobec nich.

Prawa kobiet

Szczególnie wybrzmiały one po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października, który zaostrzył przepisy antyaborcyjne. Wywołał on masowe protesty w całym kraju. Widoczna była stopniowo zaostrzająca się reakcja policji wobec protestujących (zatrzymania, brutalne stosowanie środków przymusu bezpośredniego, zamykanie w tzw. „kotłach”, wywożenie do  komend poza Warszawą).

27 stycznia 2021 r. rząd w końcu opublikował orzeczenie TK. Od tego dnia kobiety nie mają prawa do decyzji o kontynuowaniu ciąży lub jej terminacji z powodu nieuleczalnych wad płodu. W ocenie RPO obecny stan prawny w tym zakresie jest sprzeczny ze standardami międzynarodowymi.

Kryzys praworządności

To wejście w życie tzw. „ustawy kagańcowej” wobec sędziów. To orzeczenie TS UE zawieszające izbę Dyscyplinarną SN. Ale to też protesty w obronie niezawisłości sędziów, w tym Marsz Tysiąca Tóg. Wskazanie nowej I Prezes SN. Represje wobec sędziów – zawieszenie sędziów  P.  Juszczyszyna,  B. Morawiec, I. Tuleyi. Przeniesienia prokuratorów, głównie z Lex Super Omnia.

Rok upłynął pod znakiem kwestionowania niezależności sądownictwa przez władze. Ale sędziowie wydali wiele przyzwoitych wyroków, np. co do konsekwencji pandemii.

Ważne interwencje i wystąpienia (przykładowo)

Błyskawiczne analizy kolejnych „tarcz” przez BRPO.  Zwracanie uwagi na luki prawne i odpowiedzialność obywateli, problemy zasiłków, postojowych, służb mundurowych i medycznych.

Kłopoty zdalnej edukacji, znikający uczniowie, nierealizowane potrzeby psychologiczne, brak zajęć ruchowych - wystąpienia RPO do odpowiednich resortów.

Maseczki i dystans - wątpliwa podstawa prawna, kary i mandaty za ich brak.

Interwencje RPO ws. kar nakładanych na podstawie rozporządzeń i notatek policyjnych.

Prawo do zgromadzeń: interwencje RPO u władz samorządowych, obecność na komisariatach po protestach, przystępowanie do spraw o kary dla ich uczestników.

Pomoc w powrocie do kraju obywatelom, którzy utknęli na krańcach świata, np. w Nowej Zelandii. Pomoc dla wyborców za granicą (spóźnione pakiety wyborcze).

Interwencje ws zasiłków opiekuńczych na opiekę nad dziećmi w czasie pandemii - część grup nie została uwzględniona, Interwencje ws alimentów i kontaktów z dziećmi.

Dostępność informacji publicznej, odpowiedzialność państwa za decyzje.

Pogarszająca się w pandemii sytuacja schronisk dla bezdomnych. Apele RPO o dodatkowe środki na materiały higieniczne i żywność.

Porody rodzinne. RPO przekonywał MZ, by powstały jednolite standardy  narodzin oraz pobytu matek i noworodków we wszystkich szpitalach.

Interwencje w obronie pozbawionych wolności w pandemii (DPS, młodzieżowe ośrodki wychowawcze, ZOL-e, więzienia, KOZZD).

Najważniejsze sukcesy RPO

Poprawa sytuacji "frankowiczów". Dzięki kampaniom informacyjnym RPO i promowaniu prawnych standardów europejskich zmieniła się linia orzecznicza

Przekonanie 4 wojewódzkich sądów administracyjnych, że uchwały samorządowe przeciwko ideologii LGBT łamią prawa człowieka.

SN stwierdził, że przy obniżaniu świadczeń emerytalno-rentowych pracowników i funkcjonariuszy służb PRL trzeba oceniać ich indywidualne czyny, a nie samą przynależność do służby.

Sukcesy skarg nadzwyczajnych składanych przez RPO.

Stwierdzenie przez WSA w Warszawie  nieważności decyzji premiera nakazującej Poczcie Polskiej zorganizowanie wyborów korespondencyjnych.

Zmiany w prawie co do  książeczek mieszkaniowych z PRL. Rozszerzono katalog czynności uprawniających do otrzymania premii gwarancyjnej, o co od lat zabiegał RPO.

Skargi do RPO

W 2020 r. do Biura RPO wpłynęło 72 428 pism i sygnałów od obywateli. To wzrost  o 22 proc. w porównaniu z 2019 r.  38 298 osób zadzwoniło do Biura RPO po informacje.  I pism, i telefonów było  więcej niż w roku 2019. Wiązało się to ze stanem epidemii i ograniczeniem wielu podstawowych wolności lub praw człowieka.  

Dominującym tematem były ograniczenia praw i wolności obywateli w świetle wprowadzonych przepisami zakazów i nakazów wynikających z ogłoszenia stanu epidemii. Najczęściej obywatele pytali o zgodność z prawem zakazu gromadzenia się, przemieszczania czy konieczność poddawania się kwarantannie i izolacji, zwłaszcza po powrocie z zagranicy. Nie mniej kontrowersji wzbudzały zakazy wstępu do lasów i parków oraz nakaz noszenia maseczek. Wiele pytań wiązało się z niejasnością przepisów, często zmienianych z dnia na dzień, czy rozbieżnością wynikającą z przekazów medialnych, a faktycznym egzekwowaniem przez służby porządkowe.  

Pojawiły się także skargi na działania organów inspekcji sanitarnej. Bardzo wiele skarg dotyczyło pandemii i naruszeń zasad i norm bezpieczeństwa epidemicznego.  Liczną grupę spraw stanowiły sprawy dotyczące sytuacji w DPS-ach w związku z epidemią. Skutki koronawirusa spowodowały także wpływ nowego rodzaju spraw, tj. skarg przedsiębiorców na sposób i podział środków w ramach pomocy finansowej państwa.  

W 2020 r. RPO złożył 494 opinie, stanowiska i wystąpienia dla władz. Przyłączył się do 188 postępowań administracyjnych i sądowych. Przyłączył się także do 13 spraw w TS UE i ETPCz.

W kwietniu 2020 r. 64% respondentów CBOS pozytywnie oceniało działalność RPO. W stosunku do 2018 r. jest to wzrost o 10 punktów proc. To jeden z najwyższych wskaźników dobrych ocen, jeśli chodzi o instytucję publiczną.

Pytania dziennikarzy

Padło pytanie o zasądzone przez sąd niemal 13 mln zadośćuczynienia i odszkodowania dla Tomasza Komendy  za 18 lat niesłusznego więzienia.

- To absolutnie rekordowa kwota. Dotychczas łączna kwota wszystkich zasądzonych takich odszkodowań sięgała 20 mln zł. Sąd bardzo wysoko wycenił wolność obywatela i bardzo się cieszę, że tak wysoko wycenił, bo to nie będzie dotyczyło tylko Komendy, ale także innych osób w Polsce. Jeśli sąd zdecydował się na tak wysokie zadośćuczynienie, to znaczy, że ustanowił pewien standard – mówił Adam Bodnar.

– Należy zreformować cały system: dziś np. osoby ubiegające się o odszkodowania nie mają obowiązkowej pomocy prawnej, co może być dla nich pewną barierą. Po drugie, takie sprawy należy bardzo gruntownie przeanalizować pod kątem indywidualnej odpowiedzialności osób, które mogły się do tego przyczynić i jeśli się wykaże, że gdzieś został popełniony fundamentalny błąd, to wtedy te osoby z tego tytułu mogą ponieść odpowiedzialność.

Rzecznik pytany był także o ewentualny wyrok Trybunału Konstytucyjnego 11 lutego z wniosku posłów koalicji rządzącej, którzy zaskarżyli art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".  Sprawę te TK po raz kolejny odłożył na później.

- Tak długo, jak pełnię urząd, będę każdego dnia działał na rzecz praw obywateli. Każdy z tych dni jest ważny i na tym się koncentruję, a nie na tym, co nie jest zależne ode mnie - odpowiedział Adam Bodnar.

Umierający w więzieniach. Spotkanie RPO o sytuacji osób w stanie paliatywnym w jednostkach penitencjarnych

Data: 2021-02-04
  • W polskich więzieniach karę pozbawienia wolności odbywają osoby ciężko chore, w stanie terminalnym. Niekiedy umierają w wieloosobowych celach, w brudnej pościeli, samotne,  na oczach współosadzonych. Czy tak ma być?
  • Ponad 40 osób, lekarzy, sędziów, prawników oraz dziennikarzy, spotkało się na webinarze poświęconym poszanowaniu życia i prawa do godnej śmierci w jednostkach penitencjarnych.
  • Mimo że każdy przypadek śmierci w więzieniu jest inny, zebranym udało się wskazać na problemy systemowe: niedostatki w organizacji służby więziennej, słabość i niedofinansowanie więziennej służby zdrowia, trudności z zapewnieniem bezpłatnych świadczeń medycznych wobec braku ubezpieczenia zdrowotnego w momencie zwolnienia z zakładu karnego czy trudności formalne w załatwieniu miejsca godnej śmierci w DPS i zmniejszająca się liczba udzielanych przerw w karze osobom w ciężkim stanie zdrowia.
  • Wnioski te zostaną przedstawione Służbie Więziennej, której przedstawiciel obecny był na spotkaniu.

Biuro RPO przeanalizowało szczegółowo 10 przypadków zgonów skazanych i tymczasowo aresztowanych. Prowadzi analizę kolejnych kilkudziesięciu spraw. Rzecznik Praw Obywatelskich chce rozpocząć poważną, niepolityczną debatę na ten temat.

Prawo do życia

- Opinia publiczna powinna poznać skalę problemy. Przygotujemy też szczegółowe rekomendacje i zrobimy wszystko, by podjąć debatę z Biurem Służby Zdrowia Centralnego Zarządu Służby Więziennej – powiedział RPO Adam Bodnar.

Przypomniał też, że śmierć w więzieniu z powodu zaniedbań państwa to nie jest temat nowy. Wyrzutem sumienia i ponurym memento dla Polski jest sprawa pana Dzieciaka, który zmarł w areszcie nie doczekawszy się właściwej pomocy medycznej. W 2008 r. ETPC stwierdził, że Polska naruszyła prawo do życia, czyli art. 2 EKPC.

Jak jest teraz?

Choć liczba więźniów w Polsce maleje (jest ich mniej niż 70 tys.), to rośnie liczba zgonów w jednostkach penitencjarnych: ze 125 w roku 2009 do 159 w roku 2019 (27% więcej). Śmierci z przyczyn naturalnych o 53% więcej, z 84 odnotowanych zgonów w 2009 r. do 129 w 2019 r.– powiedziała dr Ewa Dawidziuk, dyrektorka Zespołu ds. Wykonywania Kar w Biurze RPO.

Jeszcze lepiej problem ten widać po przeliczeniu danych na umowne 100 tys. więźniów: taki „współczynnik śmierci” wynosił w 2015 r. 140, a w 2018 r. – 230 (dane przedstawił reprezentant Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka).

Spada liczba świadectw lekarskich ze wskazaniem, że osadzony „nie może być leczony w zakładzie karnym”. Dyrektorzy zakładów karnych rzadziej występują z wnioskiem o zwolnienie, także sądy penitencjarne rzadziej udzielają ciężko chorym przerw w wykonywaniu kary.

Co to konkretnie znaczy?

Jolanta Nowakowska, zastępczyni Dyrektora Zespołu ds. Wykonywania Kar BRPO opowiedziała, jak wygląda śmierć w więzieniu – na podstawie akt, rozmów z umierającymi osadzonymi i współwięźniami.

Pan Antoni, tymczasowo aresztowany. Miał 70 lat, 180 cm wzrostu – a ważył ledwie czterdzieści parę kilo. Do aresztu trafił ciężko chory, trzeba było mu amputować nogę. Leżał w celi, bez pomocy. – „Oni [więźniowie] brzydzą się mną” – mówił dyr. Nowakowskiej. W tym czasie od czterech miesięcy leżał w niezmienianym ubraniu, w łaźni był tylko raz – bo nie mógł chodzić. Leżał w pościeli niezmienianej od miesiąca, a nie był w stanie się umyć. Zmarł po 2 miesiącach.

Pan Henryk – był sparaliżowany i leżał w celi wieloosobowej w stanie określanym przez lekarza jako „średniociężki”. Więźniowie nie mogą pomagać współosadzonemu w załatwianiu potrzeb fizjologicznych i w intymnych czynnościach higienicznych. Panu Henrykowi nie pomagał więc nikt. Współosadzeni mówili o nim: „Porzucono człowieka”. Skarżyli się, że miał brudną odzież, że śmierdział, że strasznie kaszlał w nocy.

Kiedy stan zdrowia ze średniociężkiego zamienił się w bardzo ciężki, pan Henryk trafił do szpitala więziennego i tam umarł

Pan Dariusz, młody człowiek chorujący na zaawansowanego chłoniaka. Leżał na łóżku w małej zaniedbanej celi, którą dzielił z dwoma innymi osobami. Z ran sączyła mu się krew, ale pościel zmieniano mu regulaminowo – co 2 tygodnie. Nie chodzi do łaźni, psychologa widział dwa razy, za to wychowawca próbował go zainteresować kursami zawodowymi. Tymczasem w tym samym momencie przerwano mu już standardową terapię onkologiczną i ograniczono się do pomocy paliatywnej.

Zwrot w tej sprawie był nieoczekiwany: sędzia penitencjarny nie wyraził zgody na przerwę w odbywaniu kary, ponieważ… lekarze znaleźli nowy sposób leczenia tego trudnego przypadku. Służba więzienna sfinansowała terapię – pan Dariusz wyszedł na wolność już w trakcie leczenia. Ale to nie zmienia faktu, że w więzieniu był traktowany w sposób niegodny.

Na zlecenie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich dr Marzena Ksel szczegółowo zanalizowała przypadki zgonów 10 osób pozbawionych wolności. W większości to przypadki mężczyzn po 50-60-tce, z małymi wyrokami, za to bardzo schorowanych.

Jeden z tych osadzonych trafił do więzienia bardzo ciężko chory,  z zaawansowaną miażdżycą. W więzieniu musiał przejść amputację nogi, a transport do szpitala trwał 12 godzin. Zmarł trzy dni po operacji.

W kilku przypadkach chodziło o nieoperacyjnego raka płuc – chorzy umierali w celach, na oczach współosadzonych, bez pomocy pielęgniarskiej. Były też przypadki chorób otępiennych na tyle zaawansowanych, że osadzony wymagał stałej pomocy innych osób i słabo komunikował się z otoczeniem.

Dramatyczny przypadek dotyczył mężczyzny tymczasowo aresztowanego, który w areszcie schudł 26 kilo i w końcu zdiagnozowano mu nowotwór z przerzutami. Stan był już terminalny, więc w dokumentacji jest informacja, że nie może brać udziału w posiedzeniu sądu, poza oddziałem szpitalnym.

Umarł w szpitalu przywięziennym.

Powody takiego naruszania godności i zakazu poniżającego traktowania mogą być następujące:

  • Służby penitencjarne nie dbają o godne warunki pobytu ciężko chorych w zwykłych celach. Nie łagodzą cierpienia fizycznego i duchowego osób zakwalifikowanych do leczenia paliatywnego.
  • Brakuje miejsc na więziennych oddziałach szpitalnych  - oddział z prawdziwego zdarzenia jest w ZK w Czarnem (płk Włodzimierz Głuch, dyrektor Biura Penitencjarnego w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej uzupełnił, że Służba Więzienna ma 11 szpitali więziennych z prawie 800 łóżkami).
  • Kadra więzienna nie ma doświadczenia, jak pracować z osobą ciężko chorą. Dlatego porzuca je i oddaje więziennej służbie zdrowia.
  • Przewodniczący Naczelnego Sądu Lekarskiego, podał kolejne powody: więzienna służba zdrowia jest w stanie upadku. Z jednostki penitencjarnej do szpitala może być nawet kilkaset kilometrów (np. jedyny oddział chirurgiczny dla więźniów jest w Bydgoszczy). W jednostkach, w których nie ma szpitali, świadczona jest pomoc ambulatoryjna – a to oznacza, że lekarz jest tylko w ciągu dnia, a w nocy nie ma personelu medycznego. W sytuacjach nagłych wzywane jest wtedy pogotowie ratunkowe lub chory jest transportowany do publicznego podmiotu służby zdrowia.

    Pozostaje jednak pytanie, dlaczego umierający nie są zwalniani z więzień. Jak zaznaczyła dr Ksel, każdy z badanych przez nią przypadków kwalifikował się do udzielenia przerwy w karze, tak by osoby te mogły godnie umrzeć na wolności

    Dlaczego ludzie umierający trafiają do więzień i umierają tam?

    Powody tego stanu rzeczy podali w dyskusji eksperci, w tym sędziowie penitencjarni z kilku sądów, którzy przekonywali jednak, że starają się udzielać przerw w wykonywaniu kary, kiedy tylko to jest możliwe.

  • Lekarz wydający dla sądu penitencjarnego opinię, że stan zdrowia osadzonego nie pozwala na odbywanie kary, musi ustalić od razu, gdzie ten pacjent ma być leczony i na jakich warunkach.
  • Często jednostkę penitencjarną dzielą od miejsca zamieszkania setki kilometrów, często chory nie utrzymuje już kontaktów z rodziną (może być tak, że odbywa karę za przestępstwo na szkodę bliskich). Nie ma więc dokąd wrócić, by umrzeć na wolności.
  • Po wyjściu z więzienia chory nie jest automatycznie ubezpieczony w NFZ (o ile nie ma emerytury lub renty). Człowiek potrzebujący leczenia paliatywnego nie poradzi sobie aby zorganizować tę kwestię – nie przyjmie więc go hospicjum czy szpital.
  • Do rzeczników odpowiedzialności zawodowej izb lekarskich dosyć regularnie wpływają skargi na opiekę nad osadzonymi.

Podsumowując spotkanie zastępczyni RPO Hanna Machińska podkreśliła, że mamy do czynienia z problemem systemowym a nie jednostkowymi błędami. Nie mamy odpowiedniej opieki w więzieniach nad osobami w stanie paliatywnym, nie mamy miejsc do godnej śmierci, jest problem z systemem ubezpieczeń zdrowotnych, problem ze skierowaniem do DPS, a personel medyczny oraz wychowawcy w jednostkach penitencjarnych nie są przygotowani do niesienia pomocy umierającym osadzonym.

Dr Hanna Machińska zwróciła się do Służby Więziennej o przygotowanie kompleksowej analizy sytuacji. Płk Włodzimierz Głuch, dyrektor Biura Penitencjarnego w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej, zapewnił, że wnioski i informacje z debaty przedstawi Dyrektorowi Generalnemu Służby Więziennej.

IX.517.532.2019

Gratulacje RPO dla Mikołaja Pietrzaka

Data: 2021-02-03

Rzecznik Praw Obywatelskich pogratulował Mikołajowi Pietrzakowi wyboru na stanowisko Dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie na kolejną kadencję.

List Rzecznika do Mikołaja Pietrzaka

 

Szanowny Panie Mecenasie,

pragnę złożyć serdeczne gratulacje z okazji ponownego wyboru Pana na stanowisko Dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie.

Bardzo się cieszę, że Pana misja budowania nowoczesnego i otwartego na potrzeby społeczne samorządu adwokackiego zyskała akceptację środowiska i będzie kontynuowana.

Jak podkreślałem w przesłaniu na Zgromadzenie Izby Adwokackiej w Warszawie, poczytuję sobie za honor to, że wraz z moim urzędem miałem przez ostatnie lata możliwość bliskiej, merytorycznej współpracy z Panem i wieloma przedstawicielami ORA. Dlatego jestem przekonany, że wybór Pana na kolejną kadencję przełoży się na dalsze podnoszenie standardów etycznych i społecznego zaangażowania w środowisku adwokackim, a co za tym idzie – także wzmocnienie poziomu ochrony praw człowieka i praw obywatelskich w naszym kraju.

Życzę Panu Mecenasowi powodzenia i dalszych osiągnięć. Niezmiennie wyrażam też nadzieję, że bez względu na okoliczności zewnętrzne owocna współpraca naszych instytucji będzie kontynuowana i rozwijana.

Rzecznik Praw Obywatelskich

Adam Bodnar

Bronią najbiedniejszych, eksmitowanych, bezdomnych. Agata Nosal-Ikonowicz i Piotr Ikonowicz z Odznakami Honorowymi RPO

Data: 2021-01-29
  • Duża cześć ich działalności społecznej to obrona słabych i bezbronnych przed eksmisjami i bezdomnością
  • Zarażają innych przykładem, motywującym do solidarnych i nieobojętnych postaw
  • Pokazują nie, jaka mogłaby być Polska - pokazują, jaka Polska być powinna
  • To ludzie mądrzy mądrością współczucia. To ludzie dobrzy dobrocią zaangażowania w obronę najuboższych

Za to wszystko Agata Nosal-Ikonowicz i Piotr Ikonowicz otrzymali z rąk Adama Bodnara Odznaki Honorowe RPO za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka. Uroczystość odbyła się online 29 stycznia 2021 r

Agata Nosal-Ikonowicz

Działaczka społeczna, przewodnicząca Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Z pasją i konsekwencją działa na rzecz ochrony praw lokatorów i pomocy osobom znajdującym się w trudnym położeniu życiowym. Jest członkinią Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności przy RPO.

Piotr Ikonowicz

Działacz polityczny i społeczny, dziennikarz, prawnik. Członek NSZZ „Solidarność”, internowany w stanie wojennym. Lider Polskiej Partii Socjalistycznej (1992–2001) i Ruchu Sprawiedliwości Społecznej (od 2014). Poseł na Sejm II i III kadencji (1993–2001). Współzałożyciel Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Zaangażowany społecznie prawnik, który broni praw osób krzywdzonych bez względu na okoliczności i konsekwencje.

Razem pomagają ludziom zagrożonym eksmisją z mieszkania i osobom wykluczonym społecznie, także poszkodowanym „reprywatyzacją warszawską”. Udzielają pomocy prawnej, m.in. w ramach procesów sądowych, wspierają w załatwianiu spraw urzędowych oraz w znalezieniu innego schronienia bądź mieszkania.

Zasługi i dokonania obojga stanowią jedną z najbardziej wyrazistych i doniosłych kart w najnowszej historii walki o prawa człowieka i wolności obywatelskie. Dotyczą nie tylko usilnych starań o zmiany systemowe, ale przekładają się na konkretną pomoc bardzo wielu osobom i rodzinom w sytuacjach krańcowych.

Laudacja Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich, prof. SWPS

11 lat temu, 11 stycznia 2010 roku pierwszą Odznakę Honorową RPO „Za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka” dr Janusz Kochanowski, ówczesny Rzecznik, wręczył Jerzemu Owsiakowi. Powiedział wtedy słowa: „tak naprawdę o randze odznaczenia nie decyduje jego nazwa, lecz wielkość i znaczenie osób, które je przyjmują”.

Po 11 latach – patrząc na imponującą listę wyróżnionych osób i organizacji – można stwierdzić, że Odznaka RPO stała się jednym z najważniejszych polskich odznaczeń. Przyznawana była ponad podziałami, za każdym razem z głębokim merytorycznym uzasadnieniem i za każdym razem honorowała organizacje społeczne  i ludzi, których dorobek i zasługi dla praw człowieka były powszechnie szanowane.

To honor, że mogę zaszczyt wręczyć naszą Odznakę Honorową pani Agacie Nosal-Ikonowicz i panu Piotrowi Ikonowiczowi. Osobom bez wątpienia wybitnym, pełnym społecznikowskiej pasji i odwagi w pomaganiu innym. Nie sposób przecenić ich zaangażowania i dorobku w budowaniu solidarności społecznej – tego, co w zasadzie mamy w naszej Konstytucji w art. 2,  że Polska jest demokratycznym  państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Tylko mam wrażenie, że my bardziej myśleliśmy o instytucjach z pierwszej części tej zasady konstytucyjnej niż tak naprawdę o realizacji tej zasady sprawiedliwości społecznej.

Dla wielu ludzi w Polsce stali się oni symbolem, znakiem firmowym walki o godność i przeżycie, szczególnie w środowiskach dotkniętych biedą, wykluczeniem czy bezdomnością.  Jak myślę o Państwa dorobku, to spoglądam na swoją drogę życiową. W latach 2012-2015  rozgorzała w Polsce poważna dyskusja nt. konsekwencji transformacji, biedy, umów śmieciowych i eksmisji. Jak patrzę na Państwa, to myślę, że Państwo wyprzedali epokę, bo mówiliście  o tym wcześniej. I musieli Państwo poczekać, aby to się przebiło do tzw. mainstreamu.

Myślę, że w Państwa dziele jest coś z myśli prof. Karola Modzelewskiego, który przecież w 1989-90 nie poszedł do władzy, ponieważ uznał, że nie o to walczył.  Że walczył nie  tylko o wolność, ale również o równość i braterstwo. To jest coś niezwykłego, że Państwo to robili.

Chciałbym podziękować nie tylko za dorobek, nie tylko za walkę o lokatorów, osoby dotknięte kryzysem bezdomności, ofiary reprywatyzacji, praw pracowniczych. W 2014 r ukazał się wywiad z panią Agatą, ja pracowałem wtedy w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i chyba za bardzo pędziłem w kierunku poszukiwania swoistej atrakcyjności intelektualnej w podejmowanych  tematach.  I ten wywiad z panią Agatą o noclegowniach, o tym, jak łatwo stać się osobą bezdomną,  uświadomił mi, że być może te moje wektory zainteresowań są źle ustawione. Że może tracę z pola widzenia to, co dotyczy zwyczajnych obywateli. Wywiad mną tak wstrząsnął, że zaraz potem w HFPC stworzyliśmy grupę roboczą ds. kryzysu bezdomności, co potem kontynuowałem w Biurze RPO, i w Komisji Bezdomności, w której działa i pani Agata.

A felietony pana Piotra pokazują te bardzo konkretne problemy ludzkie, które zmuszają do zastanowienia się, czy wszystko w Polsce jest jak trzeba. W tych tekstach odbijają się też skargi, które trafiają do Biura RPO.

To, co robią na co dzień pani Agata i pan Piotr, ma znaczenie o wiele większe niż tylko liczba konkretnych interwencji czy przypadków wsparcia innych – to przykład budowania kultury obywatelskiej. Która pokazuje, że świat można zmienić poprzez angażowanie ludzi do czynów, które naprawdę pomagają innym.  Chodzi nie tylko o interwencje, ale czasami też o przygarnięcie kogoś pod dach własnego domu.

To ten szczególny typ aktywności, gdzie Państwa zaangażowanie tworzy  wokół was całe morze współpracowników, wolontariuszy.

Te odznaki są naszą formą podziękowania dla Państwa i pokazania, że te wartości, które wam były bliskie, były także i mi i mojemu zespołowi bliskie  przez całą kadencję. Państwa droga jest wskazówką nie tylko, jak prowadzić działalność społeczną, ale i na jakich wartościach się oprzeć. Gdy pani Agata i pan Piotr mówią o sobie, że są socjalistami,  to w zasadzie jest powiedzenie, że Polska powinna być państwem praworządnym, państwem demokratycznym, ale powinna być państwem egalitarnym, które nie zapomina o najsłabszych, która okazuje im wsparcie. Bardzo serdecznie Państwu za to dziękuję.

Laudacja dr. hab. Ryszarda Szarfenberga,  prof. Uniwersytetu Warszawskiego

Zajmując się prawami socjalnymi, dostrzegłem że prawnicy, którzy zajmują się prawami człowieka, jakoś nie dostrzegają praw socjalnych. Laureatom za to można dziękować, że tych prawników zainspirowali.

Prawa socjalne to niekoniecznie to, co jest w ustawie o pomocy społecznej. Motto, które jest bliskie mojemu sercu mówi, że cywilizację rozpoznaje się po tym, jak społeczeństwo traktuje osoby najsłabsze i najbardziej bezbronne.

Społeczeństwo składa się z różnych jednostek i grup. Wszyscy jednak mamy podobne podstawowe potrzeby, wśród których jedną z kluczowych jest mieszkanie. Jednocześnie jest to dobro bardzo cenne i rzadkie. Jedną z większych krzywd, jaką człowiekowi można zrobić, to pozbawić go mieszkania, a gdy jest bezdomny, to utrudniać mu jego uzyskanie.

Ze względu na to, że mieszkanie jest dobrem tak cennym i rzadkim, staje się też czasem obiektem bezwzględnej walki, którą prowadzą czasem silni przeciwko słabym. Jedną z dróg wzbogacenia się jest wypędzenie, wysiedlenie, pozbawienie mieszkania.

Odznaczeni skupili dużą cześć swojej działalności społecznej na tym, aby bronić słabych i bezbronnych przed krzywdą mieszkaniową. Nie jest to walka łatwa; po drugiej stronie są silni i bezwzględni przeciwnicy. Nie jest ona łatwa z tego też powodu, że prawo może właśnie im sprzyjać, przyznawać im rację. Stąd też odznaczeni nie tylko ryzykują represje i odwet ze strony prywatnych osób i organizacji, ale też ryzykują to, że będą podlegali sankcjom ze strony państwa i prawa.

I podjęcie takiego ryzyka jest więc wyrazem odwagi osobistej, ale jednocześnie wspomnianego na początku ideału cywilizacji, która nie tylko troszczy się o najbardziej pokrzywdzonych, ale również broni ich przed krzywdą.

Państwo może ponosić porażki w obronie ludzi przed krzywdą ze strony prywatnych osób i organizacji, samo może naruszać prawa człowieka, co dobrze teraz to widzimy, może też być niesprawne w ich realizacji. Prawa człowieka ubogiego wymagają więc czegoś więcej niż państwo i prawo; wymagają obywateli takich jak odznaczeni, którzy odważnie bronią innych przed naruszaniem ich praw przez podmioty prywatne, przez państwo, ale też sami włączają się w realizację tych praw.

Na pochwałę zasługuje również i to, że odznaczeni prowadzą walkę o prawa człowieka skrzywdzonego i ubogiego razem z tymi, którym pomagają. Jest to wzór działania typowy dla ruchu społecznego, a nie dla organizacji charytatywnej. W ten właśnie sposób realizuje się podstawa praw człowieka – godność. To ludzie walczący razem przeciw przemożnej sile i krzywdzie, przeciw niesprawiedliwości. I tę właśnie wartość realizują odznaczeni w sposób najszlachetniejszy. I to jest przedmiotem mojego podziwu. Bez nich Polska nie byłaby taka, jak chcielibyśmy sobie wymarzyć.

Laudacja dr. hab. Jacka Kochanowskiego, prof. Uniwersytetu Warszawskiego

Sprawiedliwość  to chyba określenie najważniejsze, podstawowe dla waszych działań, Agato i Piotrze. To walka z niesprawiedliwą przemocą wobec osób biednych. Walka o sprawiedliwość społeczną w „turbokapitaliźmie”, gdzie zapomniano, że Polska miała realizować zasady sprawiedliwości społecznej.

Jako młody chłopak w latach 90.  dopiero kształtujący swój światopogląd, wielokrotnie słuchałem wystąpień Piotra, który błyskotliwie przeprowadzał krytykę systemu gospodarczo-politycznego, który nieustannie “wytwarzał” ogromne marginesy biedy i wykluczenie. Oboje nie obawiali się używać wyklętego współcześnie słowa “socjalizm” wskazując, że istniej inny kierunek rozwoju niż ten neoliberalny. Upominali się prawa pracownicze, o osoby  terenów dawnych Państwowych Gospodarstw Rolnych z dnia na dzień pozbawionych środków do  życia, terenów pogardliwie nazywanych “Polską B” i pozostawionych samym sobie. Protestowaliście przeciwko całkowitemu upadkowi budownictwa komunalnego w Polsce. Upominaliście  się o robotników i pracowników pracy najemnej zatrudnionych na “umowach śmieciowych” i pozbawionych praw pracowniczych.

Po 30 latach budowania III Rzeczpospolitej niektórzy z jej architektów przyznali rację Agacie i Piotrowi, pisząc, że to właśnie zaniechanie w zakresie budowania gospodarki odpowiedzialnej społecznie w pewnym sensie doprowadziło do zwycięstwa populizmu i upadku demokracji w Polsce.

Także teraz, w czasie pandemii, kierowana przez Agatę Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej jako jedna z nielicznych organizacji upomina się o bezdomnych, których zazwyczaj nie obejmują programy pomocowe,  niedostosowane do szczególnej kryzysowej sytuacji. “Koronabezduszność” - tak Agata określa postawę władz centralnych i samorządowych wobec ludzi bezdomnych, którzy „spadli” z planu szczepień . A zdaniem ONZ własne mieszkanie to jedno z podstawowych narzędzi obrony przed wirusem. Przepełnione noclegownie nie mogą już oferować schronienia nowym mieszkańcom, a także zapewnić im odpowiednich środków ochrony. Po raz kolejny ci najsłabsi pozostali poza zainteresowaniem państwa i po raz kolejny to Piotr i Agata organizują im pomoc i próbują apelować do bezdusznych instytucji państwowych.  

Piotr i Agata, ich poglądy, a przede wszystkim ich postawa, ich troska o najbiedniejszych, walka z przerażającym zjawiskiem “czyścicieli kamienic”, obrona często starszych, schorowanych ludzi przed eksmisją na bruk - to wszystko stanowi bezbłędny kompas moralny dla wszystkich, którzy chcą żyć w sprawiedliwym społeczeństwie, w którym miarą stanu gospodarki i społeczeństwa nie jest “PKB per capita”, ale raczej współczynnik Giniego, a przede wszystkim: dobrostan ludzi najuboższych i poziom zaangażowania państwa w pomoc skierowaną  do warstw ekonomicznie wykluczonych.

Piotr i Agata to ludzie mądrzy mądrością współczucia. Piotr i Agata to ludzie dobrzy dobrocią zaangażowania w obronę najsłabszych. Piotr i Agata to ludzie zasłużeni dla obrony praw człowieka tym zaangażowaniem wobec ludzi, o których państwo  pamiętać nie ma zamiaru. Piotr i Agata Ikonowiczowie pokazują nam nie tylko, jaka mogłaby być Polska. Oni pokazują nam jaka Polska być powinna i za to chciałbym wam złożyć dziś hołd.

Laudacja mec. Beaty Siemieniako, aktywistki, działaczki społecznej

Z całego serca gratuluję wyróżnienia Laureatom - osobom o wielkim sercu. To moment, gdy ich działalność na rzecz praw socjalnych została dostrzeżona i uhonorowana przez urząd państwowy.

Doszło do pewnej pomyłki w zaproszeniu na uroczystość. Do biogramu Piotra Ikonowicza dodano akapit z biografią Pawła Włodkowica, patrona najważniejszej nagrody RPO.

Ta zabawna pomyłka ma sens, bo Laureaci zawsze dla mnie byli legendą. Paweł Włodkowic był prekursorem – wczesnym głosicielem idei tolerancji. Agata i Piotr Ikonowiczowie też są prekursorami – walki każdego człowieka, bez względu poziom majątkowy, o prawo do godnego życia. W latach 90., kiedy przeważało przekonanie, że każdy jest kowalem swego życia, Agata i Piotr Ikonowiczowie zgłaszali sprzeciw. Powtarzali, że człowiek sam nie odpowiada za biedę i bezdomność. Mało tego, Agata i Piotr Ikonowiczowie nieśli pomoc tym, od których politycy i polityczki odwracają wzrok.

Nazywano ich warchołami. Dziś są wzorem dla tysięcy, w tym dla prawników takich jak ja. Wiedzą nie tylko, jakie są przepisy prawa, ale jak to prawo działa i nie działa w praktyce. Niewielu jest takich, którzy mogą powiedzieć o sobie powiedzieć, że całe życie pomagali najsłabszym Cieszę się, że mogę iść wydeptanymi przez Was ścieżkami.

Cieszę się, że mogę dziś powtórzyć Wasze hasło: „Mieszkanie prawem nie towarem!” Solidarność jest nasza bronią; wspólnie wiele jeszcze uda się osiągnąć.

Wystąpienia Laureatów

Agata Nosal-Ikonowicz

Dziękujemy za dostrzeżenie tych problemów, którymi się na co dzień zajmujemy. To spotkanie napawa optymizmem. Okazuje się, że ludzi, którzy myślą, że na pierwszym miejscu jest zawsze człowiek – a nie majątek - jest tak wielu, że powinno się udać kontynuować to, co próbujemy robić.

Dziękuję Rzecznikowi za Komisję ds. Bezdomności i co udało się w niej zrobić.

Gorzkie jest tylko, że kolejne 3 lata straciliśmy na program Mieszkanie Plus. Od początku mówiliśmy, że deweloperzy nie będą współpracować z państwem, bo są nastawieni na zysk. A bezdomności nie będzie można zapobiec, dopóki nie będzie dostatecznej liczby mieszkań zapewnianych jednak przez władze publiczną. Dziś ceny na wolnym rynku są astronomiczne, bo zależą od raty bankowej. Pewnie jeszcze wiele lat przed nami, by cokolwiek się zmieniło.

Piotr Ikonowicz

Jesteśmy świadkami wielkiej zdrady polskiej inteligencji. Zdradziła ludzi pracy i poszła za mamoną. Jestem z pokolenia „Solidarności” i jestem solidarny z tymi,  którzy w 1980 r. strajkowali dlatego, że w pracy zwolniono jedną suwnicową. Dziś taki strajk solidarnościowy byłby nielegalny. Robotnicy wystrajkowali wolność, której nie dostali. A dostali eksmisje, bezrobocie bez prawa do zasiłku, emigrację za chlebem.

Żyjemy w czasach pogardy. Przegrywającym narzucono wstyd – to istota systemu, a chciwość jest na sztandarach. Ludzie wychodzą od nas z poczuciem, że już nie są sami. Chcemy zaszczepić wirusa altruizmu temu systemowi, bo wirus zwykle rozwala system. To co robimy, to mało. Polsce potrzebny jest bunt społeczny przeciw takim niesprawiedliwym stosunkom społecznym, gdzie rządzą pieniądze a nie ludzie.

Dlaczego nie buduje się tanich mieszkań? Bo deweloperzy i banki na to nie pozwalają. Gdyby budowano dużo tanich mieszkań na każdą kieszeń pod wynajem, to deweloperzy i banki mniej by zarabiali - bo zarabiają na kredytach hipotecznych i drogich mieszkaniach. Żadna władza, ani ta, ani tamta im nie „podskoczyła”. Dopóki oni rządzą, demokracja jest tylko parodią.

Oskarżano nas, że jesteśmy chuliganami, po czym zapadł wyrok TK, że eksmisje na bruk są niezgodne z prawami człowieka. I tak z chuliganów  awansowaliśmy na obrońców Konstytucji.

Dziękuję panu Rzecznikowi, który jako pierwszy dostrzegł prawa socjalne i problem wykluczenia społecznego.

Laureatom gratulowała Kamilla Dołowska, dyrektorka Zespołu Prawa Cywilnego BRPO, która współprzewodniczy Komisji Ekspertów RPO ds. Bezdomności. Przypomniała jej prace, w tym wieloletnie starania RPO, by pomóc właścicielom książeczek mieszkaniowych z czasów PRL.

Skąd się bierze obojętność - dyskusja w Muzeum Polin z udziałem RPO

Data: 2021-01-27
  • RPO Adam Bodnar wziął udział w dyskusji pt. XI Przykazanie: Nie bądź obojętny.
  • Panel zorganizowało Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN z okazji rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz.
  • W rozmowie inspirowanej słowami Mariana Turskiego udział wzięli: Adam Bodnar, Draginja Nadaždin oraz Piotr Forecki. Rozmowę prowadziła Anna Bikont – dziennikarka, reporterka, pisarka.

Wierzę, że obojętność nie jest dla ludzi stanem naturalnym – rozpoczęła dyskusję Draginja Nadażdin.

Wydaje mi się, że Marianowi Turskiemu chodziło przede wszystkim o to, jak zachowujemy się wobec zła na co dzień – zaczął swoją odpowiedź na temat obojętności rzecznik praw obywatelskich, Adam Bodnar. Tym, w czym widzę problem w Polsce teraz, to nasza próba zachowania całego mechanizmu państwa demokratycznego od zniszczenia – gdy jako RPO widzę jakiś problem, to nie tylko muszę podjąć działanie, przełamać obojętność, ale potem wręcz walczyć z różnymi organami państwa np. policją czy prokuraturą o podjęcie tej sprawy. Gdy dostaję kolejną decyzję o umorzeniu od organów ścigania, kieruję sprawę do sądu, a gdy sądy je podejmą mam cień satysfakcji, że nie zachowały się obojętnie, zadziałały z odpowiedzialnością i zaangażowaniem. Zmaganie się z aparatem państwa staje się naszym wyzwaniem. Przecież nawet w kampanii prezydenckiej stosowano retorykę antysemicką, nacjonalistyczną, homofobiczną.

Mój główny problem jest taki, że ostatnio dzieje się tak wiele, że osoby które chciałby by reagować nie nadążają, media nie zawsze chcą się angażować, a osoby, które powinny zabrać głos – znajdują wymówkę, żeby tego nie zrobić – zauważył RPO. Po drodze na to spotkanie wysłuchałem wystąpienia Marty Lempart – obawiam się, że wiele osób uzna je za wymówkę, żeby się nie zaangażować. Bo jest zbyt agresywne, „nieprzyjemne”, a tymczasem nie patrzymy na to, skąd bierze się ten społeczny gniew, te emocje, gdzie leży problem – znajdujemy czasem zbyt łatwe wymówki, żeby nie angażować się w ważne problemy społeczne – podsumował RPO.

Łatwo jest wzniecać pożar nienawiści, jeśli władza tego chce

Tegoroczna rocznica stała się dniem rozważań na temat dzieci, które zginęły w Holokauście. Anna Bikont zapytała gości, skąd w kraju, który doświadczył ludobójstwa, bierze się obojętność czy wrogość dla sytuacji uchodźców.

Sytuacja uchodźców jest mi szczególnie bliska z wielu powodów – zaczęła Draginja Nadażdin. Dyrektorka Amnesty International opowiadała, jak sytuacja uchodźców została zawłaszczona jako narzędzie politycznej narracji. Zastanawiała się też, czy brak aktywnego zaangażowania Polaków w pomoc uchodźcom wynika ze spychania tematu na margines dyskusji w przestrzeni publicznej. Iluzją jest myślenie, że tragedie dzieją się tylko daleko, w państwach, które traktujemy jako dalekie wyspy poza naszym kręgiem kulturowym. Jednostkom trudno się utożsamiać z historiami, których nie spotykamy na co dzień – zauważyła gościni.

Populistyczne narracje polityczne, nie tylko w Polsce, ale też w Europie czy chociażby USA, czysto cynicznie wykorzystują społeczne lęki przed migracją, spotkaniem kultur. Cynicznie odwołując się w ten sposób do emocji społecznych politycy uzyskiwali łatwe zwycięstwo, a później nikomu nie zależało na odwracaniu zmian, które zaszły w społeczeństwie. W ciągu ostatnich trzech lat można jednak zaobserwować, że temat nacjonalizmu i niechęci do migrantów się wypalił, narodowy populizm potrzebował nowego paliwa – został on skierowany na nurt nienawiści do osób nieheteronormatywnych. Łatwo jest wzniecać pożar nienawiści, jeśli władza tego chce – podsumował Adam Bodnar.

Według Piotra Foreckiego tworzenie mitu państwa narodowego, państwa homogenicznego, chełpienie się tym prowadzi do daleko idących konsekwencji, które będziemy przeżywać przez wiele, wiele lat. Droga, w którą swoim wystąpieniu opisuje Marian Turski, polski stosunek do odmienności: islamofobia, homofobia – korzystają z pewnych matryc, klisz, które zostały wypracowane w ramach polskiego, nieprzepracowanego antysemityzmu.

Przesuwamy się w niebezpieczną stronę. Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich w związku z wyrokiem TK

Data: 2021-01-27

Publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. ws. ustawy o dopuszczalności przerywania ciąży (K 1/20) w Dzienniku Ustaw oraz jego uzasadnienia wskazuje, że państwo i jego obecne władze podjęło ostateczną decyzję o pozbawieniu kobiet prawa do decydowania o samych sobie, narażeniu ich życia i skazania niejednokrotnie na tortury.

W tej niezwykle delikatnej materii, dotyczącej dramatycznych wyborów osobistych, przyjęto drogę rozstrzygnięcia przez TK, czyli instytucji, której obecny skład osobowy i sposób działania budzi powszechne uzasadnione wątpliwości i kontrowersje. Stało się tak zamiast konsultacji i szerokiej debaty społecznej, zakończonej stanowiskiem Parlamentu.

Mimo wyraźnego społecznego protestu w całym kraju, władze nie podjęły żadnej próby znalezienia porozumienia. Zaangażowały za to ogromne siły policyjne w tłumienie demonstracji i stosowanie różnorodnych środków zastraszania. Kierowano się w tym przypadku – co podkreślało w wystąpieniach wielu przedstawicieli władzy – nie społeczną wolą, podmiotowym traktowaniem kobiet i dążeniem do kompromisu, lecz przesłankami o charakterze politycznym, ideologicznym bądź religijnym. Zamiast ważenia wartości i racji, dążono konsekwentnie do rozstrzygnięcia arbitralnego, narzucenia poglądu jednej ze stron sporu wszystkim obywatelkom i obywatelom.

Kilkakrotnie wskazywałem na wady wyroku – m.in. udział w składzie TK osób niepowołanych do orzekania, czy nieuprawnione zaangażowanie w sprawę sędzi Krystyny Pawłowicz. Jednak obecnie należy brać przede wszystkim pod uwagę skutki praktyczne i prawne wyroku dla obywateli.  Wyrok z momentem publikacji w Dzienniku Ustaw usuwa jedną z podstaw legalnej aborcji z systemu prawnego, a to ma określone konsekwencje prawnokarne. Dotychczas legalnie wykonywane zabiegi staną się penalizowane karą pozbawienia wolności oraz będą ścigane przez prokuraturę. Warto przypomnieć, że Prokurator Generalny jest jednocześnie Ministrem Sprawiedliwości, a więc przedstawicielem władzy wykonawczej, posiadającym liczne mechanizmy kontroli i dyscyplinowania prokuratorów.

Sytuacja dla znacznej części społeczeństwa staje się dramatyczna. Tym bardziej, że w swoim rozstrzygnięciu TK niemal zupełnie pomija prawa kobiet oraz ich bliskich. Zostają one pozbawione prawa do decyzji np. czy urodzić dziecko, które umrze w cierpieniu po kilku dniach. Za to główny ciężar wyborów i odpowiedzialności przenosi się na personel medyczny – lekarzy, ale także szpital i pielęgniarki, nie zabezpieczając im jednocześnie odpowiedniej ochrony prawnej.

Warto w tym kontekście powrócić do argumentów zawartych w zdaniach odrębnych sędziów Leona Kieresa i Piotra Pszczółkowskiego. Chodzi o niewyważenie dóbr pozostających w konflikcie i danie prymatu jedynie ochronie życia poczętego – bez odniesienia się do praw i wolności przysługujących kobiecie, którą traktuje się w sposób przedmiotowy. Jak stwierdzili ci sędziowie - prawo nie może zaś nakazywać kobietom heroizmu.

Prawo nie powinno też – dodajmy – czynić z lekarzy i pielęgniarek „urzędników państwowych”, realizujących wytyczne władzy w tak trudnych, złożonych i delikatnych sprawach związanych z wyborami moralnymi i etycznymi.

Obecny zakres dostępu do legalnych zabiegów aborcji może również rodzić wątpliwości w kontekście wiążących Polskę umów międzynarodowych. Komitet Praw Człowieka ONZ, rozpatrując sprawę Mellet przeciwko Irlandii (nr 2324/2013, decyzja z 17 listopada 2016 r.) dotyczącą ciężarnej kobiety, której odmówiono aborcji mimo, że u płodu stwierdzono poważne i nieodwracalne uszkodzenie, uznał, że Irlandia złamała zobowiązania wynikające z Międzynarodowego Paktu Praw Osobistych i Politycznych. Brak możliwości dokonania legalnej aborcji w sytuacji, gdy zaistniała przesłanka embriopatologiczna i w konsekwencji zmuszenie kobiety do donoszenia ciąży bądź udania się poza granice kraju w celu dokonania aborcji stanowi nieludzkie i poniżające traktowanie kobiety, godzi w prawo do prywatności, a także jest przejawem dyskryminacji. Komitet uznał, że Irlandia w celu wykluczenia dalszych naruszeń praw człowieka winna wprowadzić stosowne zmiany w prawie – jeśli to konieczne, to także w konstytucji.

Możliwe zatem, że w nieodległej przyszłości sytuacja niemal całkowitego zakazu aborcji w Polsce stanie się przedmiotem zainteresowania organów ONZ, Rady Europy czy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Krytycznie do dostępu do zabiegów legalnej aborcji w Polsce odniosła się już w przeszłości Komisarz Praw Człowieka Rady Europy Dunja Mijatović w raporcie sporządzonym po wizycie w Polsce 11-15 marca 2019 r. W jej ocenie przyjęcie prawa zupełnie zakazującego aborcji w przypadku zaistnienia przesłanki istnienia dużego prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, mogłoby być uznane za pozostające w sprzeczności z obowiązkami wynikającymi z prawa międzynarodowego. Stanowisko Komisarz Praw Człowieka Rady Europy w tym zakresie nie uległo zmianie – w kwietniu 2020 r.  Komisarz wezwała Sejm RP do odrzucenia procedowanego projektu, przewidującego zaostrzenie przepisów dotyczących przerwania ciąży.

Moim zdaniem, wadliwe i arbitralnie narzucane przez władzę prawo zagraża prawom człowieka, psuje demokrację i łamie standardy praworządności. Ubolewania godny jest też fakt, że dzieje się to w czasie wielkiego kryzysu zdrowotnego i społecznego związanego z pandemią.

Nikt w naszym państwie nie powinien być zainteresowany prowokowaniem i potęgowaniem konfliktu społecznego. Wiemy już, że może on prowadzić w bardzo niebezpieczne rejony – z jednej strony do ostrych akcji protestacyjnych, a z drugiej do nadużyć uprawnień ze strony sił porządkowych. W każdej chwili konfliktu sytuacja może wymknąć się spod czyjejkolwiek kontroli.

Dlatego jako Rzecznik Praw Obywatelskich apeluję o  podjęcie niezwłocznie inicjatywy politycznej, opartej na wspólnej refleksji, jak w sposób godny traktować ludzkie życie, jak respektować prawa człowieka i wspomóc kobiety w trudnych, czasami dramatycznych wyborach. Jeśli w sprawach szczepień możliwe są spotkania i rozmowy polityków różnych opcji, to w sprawach dotyczących konfliktu związanego z dostępnością legalnej aborcji powinno to być również pilnie rozważone. Może byłoby tu miejsce na konstruktywną rolę Kościoła. Pisałem już wcześniej o doświadczenia irlandzkich dotyczących rozwiązywania tego typu konfliktu, o powołaniu panelu obywatelskiego reprezentującego cały przekrój społeczeństwa. Z tych doświadczeń można skorzystać, ale być może stać nas na rozwiązanie własne, dostosowane do polskich warunków i możliwości.

Jedno wydaje się pewne – ten konflikt sam z siebie nie wygaśnie. I nie zlikwiduje go żaden trybunał. Natomiast jeśli dalszą dyskusję oprzemy na akceptacji rozwiązań na zasadzie „prawa silniejszego”, to możemy doprowadzić do nieodwracalnego podziału naszej wspólnoty politycznej.

Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich 

Senackie forum dla edukacji pt. "Przyszłość szkoły. Szkoła przyszłości" z udziałem RPO

Data: 2021-01-27

Forum dla Edukacji „Przyszłość szkoły. Szkoła przyszłości” organizowane jest z inicjatywy senator Joanny Sekuły 27 stycznia 2021 r. w godz. 10:00-15:00 przez Senat oraz Stowarzyszenie dO!PAmina Lab. Partnerami wydarzenia są Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, Stowarzyszenie Umarłych Statutów oraz Szkoła w chmurze. Ze względu na obostrzenia związane z pandemią COVID-19 Forum będzie transmitowane na żywo za pośrednictwem senackiej strony internetowej oraz senackiej strony na Facebooku.

Dyskusja w ramach spotkania „Przyszłość szkoły. Szkoła przyszłości” ma zainspirować do powszechnej, edukacyjnej zmiany oraz odpowiedzieć na wyzwania przed jakimi stoi szkoła (zwłaszcza w trakcie pandemicznej nauki zdalnej). Zainteresowanie jakością rozwiązań systemowych, prawnych i przede wszystkim praktyką na poziomie placówek jest fragmentaryczne – ma charakter raczej akcyjny, a z pewnością nie systemowy. Ofiarami takiego stanu rzeczy są uczennice i uczniowie, którzy doświadczają braku poszanowania swoich praw i jasnych ścieżek ich egzekucji.

Forum dla Edukacji jest odpowiedzią na rosnące zainteresowanie zmianami zarówno w samej organizacji jak i w przebiegu procesu uczenia się w szkole. Wspólnym celem jest  poprawa jakości kształcenia w polskich szkołach. Ambicją uczestników i organizatorów Forum jest wspierać kadrę zarządzającą, nauczycieli, rodziców i uczniów we współpracy, w zadbaniu o siebie oraz o relacje, aby szkoła stawała się lepszym miejscem, dostosowanym do potrzeb współczesnego świata. Polska szkoła potrzebuje dialogu i potrzebuje mądrych, ewolucyjnych zmian, które nie będą uzależnione od politycznych interesów. Od edukacji i szkoły wszystko się zaczyna a każda złotówka wydana na kształcenie i na rozwój kompetencji uczniów jest inwestycją służącą rozwojowi nas wszystkich i naszego kraju. Merytoryczna warstwa Forum opiera się o najnowsze badania i publikacje oraz wiedzę popartą dowodami. Jednocześnie wszyscy zaproszeni goście są praktykami i uznanymi ekspertami w swoich dziedzinach.

W dyskusji udział wezmą m.in. Anna Szulc (Nowa Szkoła), dr Tomasz Tokarz, Łukasz Korzeniowski (Stowarzyszenie Umarłych Statutów), Alina Czyżewska (Watchdog Polska), Marcin Stiburski (Szkoła Minimalna), Mariusz Truszkowski (Szkoła w Chmurze), Anna Dęboń i Robert Strzała (Stowarzyszenie dOPAmina Lab).

Kontynuacją Forum będą obywatelskie debaty o edukacji

Ze względu na ograniczenia udziału stacjonarnego w Forum oraz mając na względzie, że Forum oznacza przede wszystkim wielośrodowiskowy namysł i debatę, jako kontynuację głównego wydarzenia oraz wyjście naprzeciw zainteresowaniu i potrzebom, organizatorzy przewidują trzy otwarte narady o edukacji (za pośrednictwem platformy ZOOM), które umożliwią zabranie głosu każdej zainteresowanej stronie i staną się przestrzenią promocji wartościowych praktyk oraz upowszechniania nowoczesnych rozwiązań mających na celu odnowę szeroko pojętej szkoły, poprzez inspirowanie do zmiany, by uczyć (się) lepiej i skuteczniej oraz na miarę XXI wieku. Dzięki temu powstanie ogólnopolskie forum współpracy i konkretnego działania na rzecz nowych jakości w edukacji.

Aby wziąć udział w takiej naradzie trzeba się zapisać, narady odbędą się w dniach:

10 lutego 2021r. (w godz. 14.00-16.00)
24 lutego 2021r. (w godz. 10.00-12.00
10 marca 2021r. (w godz. 17.00-19.00)

Szczegółową informację o zapisach znajdą Państwo w linku pod artykułem.

Pięć lat funkcjonowania szkoły z punktu widzenia Rzecznika

Ostatnie pięć lat były trudne dla oświaty: z powodu bolesnej reformy, kryzysu dyskusji o wartościach, pandemii, która zweryfikowała praktyczne funkcjonowanie polskiej szkoły.

Ostatnie pięć lat pokazało jednak również, że w Polsce mamy fantastyczną młodzież. RPO opowiedział o projekcie edukacyjnym „Ferie z RPO”, w którym wzięła udział setka nastolatków z całej Polski. Rzecznik podkreślił, że już dawno nie otrzymał tylu dojrzałych, przemyślanych pytań, że zachwycił go poziom wiedzy i ciekawości świata uczestników. Kolejnym budującym przykładem jest nagroda im. Pawła Włodkowica, którą otrzymał w tym roku zaledwie dziewiętnastoletni Michał Rogalski – twórca statystyk dotyczących koronawirusa w Polsce.

Pandemia pokazała, że pomimo, że szkoła nie była przygotowana do pracy zdalnej, to szybko udało się nadgonić lukę technologiczną, pojawiały się różne rodzaje wsparcia: rzeczowego, edukacyjnego, zawodowego, ze strony uczniów, rodziców, nauczycieli, przedsiębiorców. Niestety ukazała ona również słabe strony polskiej edukacji: wykluczenie technologiczne części uczniów i nauczycieli, obciążenie nauką, samotność. Część uczniów całkowicie „zniknęła z radaru”, pojawi się w ich wykształceniu luka, którą trudno będzie nadrobić.

Za mało mówimy o tym, jak ma się kwestia różnego rodzaju wykluczeń na dostęp do edukacji – zauważył Adam Bodnar. Podał przykład wykluczenia transportowego, które powoduje, że uczniowie z mniejszych miejscowości nie mają jak swobodnie dojeżdżać do szkoły, że zaraz po lekcjach muszą pędzić na ostatni autobus, a mając 16, 17 lat zaczynają pracować i zarabiać na prawo jazdy i pierwszy samochód. Te przysłowiowe własne „cztery kółka” to dla nich jedyna szansa na wolność i możliwość przemieszczania się, a potencjał, który mogliby zainwestować w naukę czy odpoczynek muszą inwestować w podejmowanie pracy.

Rzecznik zwrócił również uwagę, że ważne jest myślenie o szkole, jak o wspólnocie grona pedagogicznego, nauczycieli i przede wszystkim uczniów. Dlatego trzeba popularyzować konsultacje społeczne, zmierzające do reformowania szkoły oddolnie.

Kryzys zdrowia psychicznego młodzieży, strajk nauczycieli, którego przyczyny zostały w dużej mierze nierozwiązane – to kolejne bolączki polskiej szkoły. Na zakończenie RPO zauważył, że zawód nauczyciela wiąże się z misją. Jeśli podejmiemy decyzję o służeniu państwu – to państwo powinno głęboko nas wspierać i zapewnić nam godne warunki pracy – podkreślił Adam Bodnar.

Wystąpienie RPO w Senacie 

Szanowny Panie Marszałku! Szanowna Pani Senator! Drodzy Państwo!

Bardzo serdecznie dziękuję za zaproszenie na dzisiejsze spotkanie. Cieszę się, że jeszcze mogę występować w roli Rzecznika Praw Obywatelskich w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie Senatu, które, jak rozumem, nastąpi w dniach 17–19 lutego i dotyczyć będzie wyboru nowego rzecznika. Zgodnie z konstytucją i zgodnie z ustawą o Rzeczniku Praw Obywatelskich do tego czasu wykonuję swoje zadania.

Temat edukacji i oświaty był niezwykle istotny w ciągu upływających pięciu lat. Moim zdaniem, to był w ogóle trudny okres dla oświaty, z trzech powodów. Po pierwsze, w tym okresie zniesiono gimnazja. Została przeprowadzona reforma systemu edukacji, która była bardzo bolesna i nie do końca przemyślana. Była ona też rozciągnięta w czasie i myślę, że spowodowała dużą nerwowość.

Po drugie, to był okres, kiedy jednocześnie obserwowaliśmy kryzys praworządności, ale także kryzys w dyskusji o wartościach, które są właściwe dla liberalnej demokracji, o wartościach europejskich. Tymczasem to, co się działo w szkołach, pewna próba kontroli nad debatą, niekoniecznie sprzyjało rzeczywiście otwartej i efektywnej edukacji.

Po trzecie, pandemia dokonała głębokiego przewartościowania wszystkiego, na czym opiera się nasza współczesność. Jest to kryzys, który cały czas przeżywamy, i który pokazuje zarówno mocne, jak i słabe strony szkoły oraz całego naszego systemu kształcenia.

Niezależnie od tego, ten okres pokazał też, jak wspaniałą mamy młodzież – to jest moje tegoroczne doświadczenie. Podczas ferii zimowych, które zostały zorganizowane dla wszystkich uczniów w całej Polsce w jednym terminie, w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich stworzyliśmy program edukacyjny pod nazwą „Ferie z RPO”. Polegał on na tym, że przez dwa tygodnie codziennie organizowaliśmy spotkania ekspertów biura rzecznika z młodzieżą, która się do tego programu zgłosiła. Na początku planowaliśmy stworzenie jednej grupy, ostatecznie powstały dwie, po pięćdziesiąt osób, a i tak nie starczyło miejsc dla wszystkich chętnych. Każde ze spotkań trwało dwie godziny. Pamiętam spotkanie, w którym osobiście uczestniczyłem – nigdy nie zostałem tak odpytany przez młodzież, jak w czasie tego spotkania. Proszę sobie wyobrazić: dwadzieścia pięć pytań, bardzo konkretnych, precyzyjnych, dotyczących mojej działalności. W takich momentach serce rośnie, że młodzież jest tak wrażliwa i tak potrzebuje otwartej, merytorycznej dyskusji na tematy, które są dla niej ważne.

Chciałbym też wspomnieć o tegorocznym laureacie nagrody im. Pawła Włodkowica – to jest najważniejsza nagroda przyznawana przez urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Przyznawana nie tylko przez samego rzecznika, ale przez całą kapitułę, w skład której wchodzą wszyscy żyjący rzecznicy praw obywatelskich oraz dotychczasowi laureaci. Ostatnim laureatem został dziewiętnastoletni Michał Rogalski, który stworzył kompleksową bazę danych na temat pandemii, i który tak naprawdę zawstydził nas wszystkich. Zawstydził instytuty naukowe, uniwersytety, Głównego Inspektora Sanitarnego, Ministerstwo Zdrowia, media, także i samego Rzecznika Praw Obywatelskich. Bo nikt inny takiej bazy nie stworzył, tylko właśnie dziewiętnastolatek, wykształcony w polskiej szkole. Młody człowiek, który charakteryzuje się niezwykłą dojrzałością i świadomością tego, dlaczego to robi, po co to robi i jak ważna jest współpraca z innymi. Jego osiągnięcie to nie tylko „samotny marsz” i samodzielne zbieranie danych, ale zgromadzenie wokół siebie bardzo dużej grupy wolontariuszy i współpracowników, którzy te dane gromadzą.

Jeżeli spojrzymy też na uczestników demonstracji czy strajków, na  osoby, które organizują różne indywidualne inicjatywy, to okaże się, że polska szkoła daje dobre i ciekawe podstawy do aktywności obywatelskiej.

Natomiast wracając do pandemii, to musimy zauważyć, że pokazała ona zarówno złe, jak i dobre strony szkoły. Dobre strony są takie, że pomimo tego, iż polska szkoła, co do zasady, nie była przygotowana do pracy zdalnej, w wielu wypadkach nauczyciele i uczniowie szybko nauczyli się, jak funkcjonować w tym systemie. Nastąpił swoisty paradoks, że to, co powinno być przedmiotem wieloletniego przygotowania, metodologii, w Polsce dość spontanicznie jednak jakoś się udało. Podkreślam to „jakoś”, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że jakość zdalnej edukacji może być różna. Są już na ten temat badania profesora Jacka Pyżalskiego z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, które pokazują, że jednak nie jest aż tak źle jak sądziliśmy na początku.

Z drugiej strony wiemy, że dużo dzieci zostało wykluczonych z dostępu do dobrej edukacji – przyczyny tego są różne, najczęściej sprzętowe, także niska jakość internetu. Jeżeli w jednym miejscu przebywa dwoje, troje czy czworo dzieci, które się uczą, to trudno jest wszystko dobrze skoordynować, chociażby z powodu właśnie braku odpowiedniego sprzętu. Wykluczenie może następować także z powodu braku przygotowania nauczycieli. Myślę, że dopiero po jakimś czasie będziemy w stanie ocenić, na ile nierówności w dostępie do edukacji się pogłębiły.

Wcześniej mieliśmy w polskiej edukacji wielki problem, moim zdaniem niedoceniany, wykluczenia komunikacyjnego. Pan marszałek, jako osoba pochodząca w województwa zachodniopomorskiego, podobnie jak i ja, pewnie dobrze zdaje sobie sprawę z tego, na czym polega dojazd do szkoły z wioski, która jest oddalona na przykład o trzydzieści kilometrów od miasta powiatowego. To jest zupełnie inna rzeczywistość niż w Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej czy Rybniku. Moim zdaniem, za mało o tym mówimy, na ile to wpływa na szanse dzieci i młodzieży z punktu widzenia perspektyw życiowych.

Podam przykład, znowu z województwa zachodniopomorskiego, który jest dla mnie wstrząsający. Rok temu po finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pojechałem na spotkanie w Płotach, położonych w pobliżu Gryfic, z których pochodzę. Proszę sobie wyobrazić, że dla tamtejszej młodzieży najważniejsze jest, żeby uzyskać wiek uprawniający do posiadania prawa jazdy i kupić własny samochód, bo to im pozwala zdobyć wolność – oni są wtedy uwolnieni od autobusów, z których korzystanie pochłania im mnóstwo czasu. Z kolei, jeżeli chce się mieć samochód, to trzeba na niego zarobić. To oznacza, że młodzież w wieku licealnym myśli o tym, jak zdobyć pierwszą pracę, a już nie o tym, jak pójść na dobre studia. To zupełnie zmienia perspektywę rozwoju życiowego, zawodowego, szans takiej młodzieży w odróżnieniu od młodzieży licealnej z dużych miast. Wydaje mi się, że za mało mówimy o problemie, jak kwestia właśnie różnego rodzaju wykluczeń ma się do kwestii równego dostępu do edukacji.

Podzielę się z Państwem przemyśleniem, które wynika z okresu pandemii. Był taki moment w okresie pandemii, kiedy trochę więcej udawało się dyskutować o różnych problemach. Na początku września w biurze rzecznika zorganizowaliśmy spotkanie w ramach cyklu debat o edukacji. Pokazało ono, że bardzo ważne jest myślenie o zmianach w szkole w kategoriach demokratycznych, zaangażowania do tych zmian społeczności szkolnej, rodziców i nauczycieli, a nie tylko czekanie na nowe rozporządzenie bądź ustawę. W ramach obowiązującego prawa już wiele rzeczy można poprawić, ale nie zawsze te szanse dostrzegamy, nie zawsze posiadamy umiejętność dyskusji i konsultacji, jak te zmiany w szkole wprowadzać, jak umożliwiać partycypację społeczności szkolonej w reformowaniu szkoły.

Współczesna szkoła odczuwa oczywiście cały szereg problemów, które są wokoło niej. Kryzys zdrowia psychicznego – cieszę się, że dzięki debacie w Senacie i dzięki, nazwę to po imieniu, haniebnemu głosowaniu nad odrzuceniem poprawki senackiej dotyczącej psychiatrii dziecięcej, wreszcie zaczęliśmy zupełnie inaczej o tym rozmawiać. Liczę, że to, co zostało ogłoszone przez premiera Mateusza Morawieckiego, zostanie zrealizowane, ale gdyby nie było wcześniej politycznej dyskusji na ten temat, to pewnie znowu tylko mówiłoby się, że jest kryzys psychiatrii dziecięcej, i nic by się z tym nie robiło. Tymczasem różne badania pokazują, że to jest jeden z największych problemów polskiej szkoły.

Dostępne są badania na ten temat przeprowadzone przez Najwyższą Izbę Kontroli pt. „Dostępność lecznictwa psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży”, jest też raport „Rozmawiaj z klasą. Zdrowie psychiczne uczniów i uczennic oczami nauczycieli i nauczycielek” Fundacji Szkoła z Klasą – to raport dosłownie sprzed kilku dni. Wyniki tych badań pokazują, że musimy mówić o poprawie nie tylko edukacji, ale także tego wszystkiego, co jest wokoło, o tym, jak wesprzeć młodzież, szczególnie teraz, w okresie pandemii.

Przy tym chodzi nie tylko o młodzież, chodzi również o nauczycieli, chodzi o wsparcie ich pod każdym względem, bo przecież okres ostatnich kilku lat przyniósł też strajk nauczycieli, który został politycznie rozwiązany, ale jego przyczyny pozostały takie same. To nie jest tak, że nagle warunki pracy nauczycieli, ich miejsce w szkole, miejsce w społeczności, ich potencjał rozwoju zawodowego, wynagrodzeń radykalnie się zmieniły. Wręcz przeciwnie, nauczyciele są coraz bardziej obciążani pracą i zobowiązaniami, a niekoniecznie towarzyszy temu wsparcie ze strony państwa.

Dlatego też, jeżeli mówimy o przyszłości edukacji, to myślę, że wsparcie nauczycieli ze strony państwa powinno być fundamentem jakichkolwiek przyszłych działań politycznych. Fundamentem nie tylko z punktu widzenia przygotowywania dojrzałych, odpowiedzialnych obywateli, ale również szans rozwojowych Polski. Także z punku widzenia tego, co ja nazywam służbą państwu. Każdy, kto decyduje się na misję życiową, żeby być nauczycielem, bierze odpowiedzialność nie tylko za swoje życie, ale także za przyszłe pokolenia, i państwo powinno taką osobę przez całe życie zawodowe wspierać, wzmacniać w dokonanym wyborze, a nie stwarzać takie wrażenie, że państwu na tych osobach nie zależy. Mam wrażenie, że tego bardzo brakuje.

Jeszcze odwołam się do bardzo przykrego dla mnie wywiadu udzielonego przez pana prezydenta Andrzeja Dudę, który powiedział o prokuratorach, że jak im się nie podoba, to mogą zmienić zawód na inny prawniczy. Nie! Bo jeżeli podjęliśmy decyzję o służbie państwu, czy to jako lekarz, czy nauczyciel, czy sędzia, czy prokurator, czy dyplomata, czy urzędnik państwowy, to powinniśmy być przez państwo tak wzmacniani, żeby być wierni temu wyborowi, ponieważ to jest najczęściej wybór nie na pięć lat, tylko na całe życie. Państwo powinno tworzyć taką strukturę, żeby te osoby w ich wyborze wzmacniać, czyli po prostu troszczyć się, żeby praca była dla nich satysfakcjonująca. Jeżeli w ten sposób będziemy myśleli o zawodzie nauczyciela – jako o służbie państwu, to być może łatwiej nam będzie rozwiązywać różne głębokie problemy dotyczące polskiej edukacji.

 

(…)

 

Czy mógłbym jeszcze zabrać głos? Niestety muszę się z państwem pożegnać, ponieważ mam inne obowiązki. Chciałbym bardzo serdecznie podziękować za dotychczasowe wystąpienia. Będę też wdzięczny za udostępnienie późniejszych prezentacji, chętnie się z nimi zapoznam.

Chciałbym się wypowiedzieć na temat kwestii Rzecznika Praw Ucznia. Pragnę mieć etaty na to, żeby się tym porządnie zająć, niestety cała kadencja upłynęła pod znakiem robienia tego, co się da, w ramach budżetu i kadr, którymi dysponuję. Odnoszę wrażenie, że i tak całkiem dużo zrobiliśmy. Oczywiście zadania Rzecznika Praw Ucznia trochę pokrywają się z zadaniami Rzecznika Praw Dziecka, dlatego nie bez przyczyny przyjąłem praktykę, żeby zajmować się przede wszystkim uczniami osiemnaście plus. Ze wszystkich podanych przykładów, niestety również z moich spotkań z uczniami w szkołach wynika, że traktowanie uczniów osiemnaście plus jest czasami wręcz niepoważne z punktu widzenia ich zdolności do czynności prawnych i tego, że są to osoby dorosłe.

Podczas jednego ze spotkań w szkole zacząłem temat, jakie prawa mają uczniowie osiemnaście plus, i miałem wrażenie, że powoduję rewolucję. Mówiłem o tym, że ci uczniowie mają prawo samodzielnie się usprawiedliwiać, nie ma potrzeby angażowania do tego rodziców. Obecny na sali dyrektor poczerwieniał z tego powodu. Uważam, że mówienie właśnie z tej perspektywy jest istotne, ponieważ pozwala na zrozumienie, jakie znaczenie ma konstytucja oraz nasza podmiotowość jako osób dorosłych, bo tutaj szkoła nie ma argumentów. Natomiast to, że ktoś może sam się usprawiedliwiać, nie znaczy, że nie podlega obowiązkom szkolnym. Oczywiście można w stosunku do takiej osoby wyciągać konsekwencje, ale wtedy ona odpowiada już jako dorosła za swoje czynny, swoje zaniechania, swoje zaniedbania.

Bardzo serdecznie państwu dziękuję za prezentacje, za państwa działalność. Te spotkania naprawdę mają sens – nawet jeżeli mamy wrażenie, że być może powtarzamy rzeczy powszechnie znane, to je sobie „odświeżamy”, pokazujemy nowe spojrzenie. Myślę, że to, iż myślenie konstytucyjne przebija się do szkół, jest niezwykle ważne.

Na koniec ostatnia uwaga. Pamiętam, że na początku lat dziewięćdziesiątych – jeżeli mnie pamięć nie myli, realizowała to Fundacja im. Stefana Batorego – była prowadzona taka akcja, że na etapie przygotowywania się do przyjęcia polskiej konstytucji szkoły były zachęcane do pracy nad własnymi statutami. Tak więc wtedy w pewnym sensie myślenie konstytucyjne było aplikowane do szkół, po czym konstytucja została przyjęta i odpuszczono myślenie o tym, żeby statuty były do niej dostosowane. Myślę, że wówczas zabrakło energii obywatelskiej. Tak samo jak zabrakło energii do myślenia o edukacji obywatelskiej, edukacji antydyskryminacyjnej. Zostało to potraktowane na takiej zasadzie, że skoro już się jakoś „poukładaliśmy” jako państwo i skoro instytucje jakoś działają, to już nie ma co tym się zajmować.

Wszystkie przykłady pokazują jednak, że jeżeli się tym nie zajmujemy na poważnie, to później po porostu będzie wstyd, jakie rzeczy dzieją się w polskich szkołach. Sądzę, że myślenie konstytucyjne w kontekście statutów i upodmiotowienia uczniów w szkołach czeka naprawdę wielka przyszłość. Na pewno jest to jeden z ważnych punktów zaczepienia dla reformy polskiej edukacji.

Bardzo serdecznie dziękuję i, jak powiedziałem, muszę się niestety pożegnać.

76. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz

Data: 2021-01-27

Mija kolejna, 76. już rocznica wyzwolenia nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Stał się on symbolem zła i cierpienia ludzi, symbolem haniebnej historii, miejscem znieważenia ludzkiej godności i podstawowych praw człowieka. 

To także Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Holokaustu, ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ dla uczczenia ofiar Holokaustu właśnie w rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz. W rezolucji wezwano społeczność międzynarodową do podjęcia wszelkich środków mobilizujących narody, aby podtrzymać pamięć i wiedzę na temat Holokaustu, by ten czas był dla wszystkich ludzi przestrogą przed nienawiścią, rasizmem i uprzedzeniami. 

W kontekście globalnego rosnącego poziomu dezinformacji oraz mowy nienawiści, edukacja i pamięć o Holokauście jest jeszcze pilniejsza. Wraz z rozwojem wiedzy historycznej jest szansą na lepsze przeciwdziałanie nawracającym w różnych kontekstach próbom zaprzeczania i zniekształcania historii. To trudne doświadczenie dobitnie wskazuje, do czego może doprowadzić język nienawiści i wykluczenia. Jest jednocześnie lekcją, jak rozpoznawać rodzące się zagrożenia dla wolności i praw człowieka.

Dzisiaj oddajemy hołd ofiarom tej nieludzkiej zbrodni. Przy tej okazji przypominamy także słowa Mariana Turskiego, jednego z więźniów Auschwitz, członka Rady Społecznej RPO - Nie bądźcie obojętni! To bowiem brak zaagnażowania, brak emapatii i obojętność na los drugiego człowieka stają się często istotnym zagrożeniem dla praw obywatelskich, swoistym przyzwoleniem na zło.

O znaczeniu i przyjęciu tego apelu w dynamicznie zmieniającej się współczesnej rzeczywistości Rzecznik Praw Obywatelskich będzie dziś rozmawiał podczas debaty organizowanej przez Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Gośćmi będą także Piotr Forecki - politolog oraz Draginja Nadaždin – dyrektorka Amensty International Polska. Poszukają oni wspólnie odpowiedzi na pytanie, co dla dzisiejszego społeczeństwa znaczy nie być obojętnym i jak korzystać z nauk płynących z historii.

 

To społeczeństwo obywatelskie jest filarem bezpieczeństwa praw jednostki. Spotkanie z udziałem RPO inaugurujące działalność Strajkowego Uniwersytetu Ludowego

Data: 2021-01-26
  • Podczas spotkania  inaugurującego działalność Strajkowego Uniwersytetu Ludowego RPO był głównie pytany o przyszłość urzędu Rzecznika i praw obywatelskich oraz kryzys instytucji państwowych.
  • Wskazywał, że od początku swojej kadencji starał się dbać o to, by wzmacniać w obywatelach poczucie stabilności, by dawać siłę obywatelom właśnie na ten trudny czas, by potrafili sobie radzić działając we wspólnocie.

Adam Bodnar zaznaczył, że mamy obecnie do czynienia ze zjawiskiem dyskryminacyjnego legalizmu. Ostrze władzy jest skierowane przeciwko tym, którym władza jest niechętna, a ci, którzy powinni odpowiadać karnie za swoje działania, mogą liczyć na istotną pobłażliwość. Teraz władza występuje głównie przeciwko aktywistom i aktywistkom. Obserwujemy działania władzy, które mają zniechęcić obywateli do działalności społecznej. Dlatego tym bardziej ważne jest, by okazywać sobie wsparcie i korzystać z profesjonalnej pomocy prawnej. Ta wspólna obrona praw jest dość skuteczna, sądy orzekają, że zatrzymania były nieuzasadnione. I jest to droga, którą należy podążać, choć nikt nie może obiecać, że będzie ona łatwa, a sytuacja polityczna to szybko się zmieni.

Rzecznik przywołał także tekst red. Edwina Bendyka z "Polityki", w którym podkreślił on, że mimo przegranej społecznej kandydatki na RPO społeczeństwo obywatelskie odniosło jednak sukces. Samo kandydowanie oraz zbudowanie poparcia ponad 1000 NGOs pokazało, że społeczeństwo obywatelskie jest w stanie wypowiadać się niezależnie w stosunku do tego, czego oczekuje władza. To bardzo ważne, że możemy liczyć na organizacje pozarządowe i ludzi zrzeszających się w ramach różnych nieformalnych struktur, a działających dla innych.

Tak długo, jak mamy wolność słowa, wolność zgromadzeń, zrzeszania się, jak długo mamy prawo do petycji, jak długo mamy niezależnych sędziów, to mamy przestrzeń do działalności obywatelskich. Oczywiście jeśli nie mamy wsparcia od instytucji państwowych, to jest trudniej, ale szukajmy tej pomocy w strukturach samorządowych, miejskich.

Jak diagnozuje Adam Bodnar, problemem jest jednak to, że nadal wiele osób – mimo wszystko – przyjmuje postawę obojętną. Ta postawa jest dla nas jako państwa zdecydowanie groźniejsza. Władza potrafi bowiem działać na poziomie nieeskalowania sytuacji, uspokajania jej i tym samym dąży do utrzymania swojego wysokiego statusu.

Rzecznik pytany o to, jak osoby angażujące się mogłyby pomóc sobie z narastającymi frustracjami wynikającymi z nieskuteczności podejmowanych działań, protestów podkreślił, że ważne jest odpowiednie określenie celu podejmowanej aktywności. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, czy działamy, by zatrzymać pewne procesy, by zwrócić uwagę na problem, czy też chcemy radykalnej zmiany od razu. W przypadku Strajku Kobiet nie jest tak, że cel nie został osiągnięty. Oczywiście to zależy od jego definicji, ale jeśli uznamy, że celem strajków było niedopuszczenie do zmiany prawa aborcyjnego, do opublikowania uzasadnienia rozstrzygnięcia TK z 22 października, to jednak było to skuteczne. Władza poczuła presję kobiet.

W rozwoju społeczeństwa obywatelskiego ważne jest także czerpanie z wiedzy ekspertów. Pandemia oczywiście utrudniła możliwości organizowania spotkań, zrzeszania się, ale przecież otworzyła nam też oczy na możliwości spotkań online. Jest wielu wybitnych ekspertów, z których wiedzy zbyt rzadko korzystamy. Takie osoby jak prof. Wyrzykowski, prof. Kędzia, ich doświadczenie i wiedza jest bezcenne, by określić źródła naruszeń i zdefiniować możliwe pola działania.

Kryzys należy postrzegać jako chwilowe wahania, to dobra nauczka, którą dostajemy, by zbudować wreszcie porządny system demokratyczny. Rzecznik podkreślił, że wierzy w to, że Polacy wyjdą z tego kryzysu pokiereszowani, ale zwycięzcy. Teraz dopiero odrabiamy bowiem lekcję prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego, zaangażowania wielu młodych obywateli, którzy wcześniej nie byli obecni w przestrzeni publicznej. Dopiero zaczynamy rozumieć, że wprowadzane zmiany mają realne przełożenie na życie prywatne ludzi, na ich wybory, na ich wolność.

Siłę do walki o lepsze jutro dla Polski daje także to, że społeczność międzynarodowa nas wspiera. Wiele też udało się zrobić, może nie od razu wyeliminować, ale przynajmniej zahamować największe zagrożenia dla praw i wolności jednostek. To jest nasza wspólna odpowiedzialność za kształt państwa, w którym żyjemy, za kształt naszej ojczyzny. I jest to właśnie ten moment, by używać tych doniosłych słów. Jest to także ostatnia chwila, by wspólnie zawalczyć o niezależne media, niezależne sądy i wolność słowa. To gwarancja wyjścia z kryzysu.

Spotkanie poprowadziły dr Małgorzata Tkacz-Janik, wykładowczyni Uniwersytetu Śląskiego, radna Sejmiku Śląskiego IV kadencji, społecznica, niezależna dziennikarka, oraz Wiktoria Grelewicz, studentka WNS UŚ, Dziewucha z Sosnowca, aktywistka, współtwórczyni tamtejszych strajków, wiceprzewodnicząca samorządu studenckiego WNS UŚ.

Spotkanie oficjalnie zainaugurowało Strajkowy Uniwersytet Ludowy, oddolną inicjatywę Grupy Nic o Nas bez Nas, Ruchu kobiecego Gliwice, Pyskowice Nic o nas bez nas. Celem SUL (Strajkowy Uniwersytet Ludowy) jest kolektywne upowszechnianie wiedzy o społeczeństwie, demokracji, prawach kobiet w szczególności.

Nagranie ze spotkania dostępne jest na Facebooku. 

Jak wzmocnić krajowe systemy monitorowania operacji deportacyjnych? Udział przedstawiciela KMPT w międzynarodowym spotkaniu online

Data: 2021-01-26

26 stycznia 2021 r. przedstawiciel KMPT Michał Żłobecki wziął udział w międzynarodowym spotkaniu online poświęconym omówieniu raportu „Gaps and Needs Analysis of the National Monitoring Systems in Twenty-Two European Union Member States and Schengen Associated Countries” przygotowanego przez Międzynarodowe Centrum Rozwoju Polityki Migracyjnej (ICMPD).

Raport stanowiący część projektu “Forced-Return Monitoring III” (FReM III) dotyczy prawnych ram funkcjonowania krajowych systemów monitorowania operacji deportacyjnych, liczby obserwatorów i ich przygotowania do prowadzenia czynności, czy kwestii finansowych. Na bazie informacji przekazanych przez poszczególne państwa członkowskie UE, przedstawiciele ICMPD sformułowali wnioski dotyczące obszarów wymagających poprawy i zaproponowali rozwiązania. Celem podjętych działań jest wzmocnienia potencjału krajowych instytucji monitorujących warunki, w jakich cudzoziemcy wydalani są do państw trzecich oraz ich traktowanie przez funkcjonariuszy służb granicznych.

W spotkaniu poza pracownikami ICMPD udział wzięli także przedstawiciele: Komisji Europejskiej, Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA), Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej Frontex oraz eksperci krajowych instytucji.

W pierwszej kolejności omówiono metodologię prowadzonych badań, zaprezentowano także najważniejsze wnioski płynące z przygotowanego raportu, w szczególności dotyczące: źródeł finansowania instytucji monitorujących deportacje, wymagań stawianych obserwatorom i ich szkoleniu. W tym kontekście wyzwanie stanowi przede wszystkim brak wystarczającej liczby obserwatorów oraz  szkoleń dostosowanych do charakteru wykonywanej przez nich pracy. Według autorów raportu rozwiązanie wskazanych problemów stanowi wprowadzenie stabilnych źródeł finansowania oraz wzmocnienie i formalizacja współpracy instytucjonalnej (szczególnie gdy obserwatorzy zatrudnieni są w organizacjach pozarządowych).

Analizie poddano także prawodawstwo na szczeblu krajowym w państwach członkowskich UE w zakresie, w jakim dotyczy obowiązku monitorowania wszystkich operacji deportacyjnych (obecnie obowiązek taki istnieje tylko w 3 krajach). Zbadano także przepisy dotyczące trybu przekazywania obserwatorom informacji o planowanych działaniach, jak również danych dotyczących szczegółów operacji i przymusowo zawracanych cudzoziemców.

Istotną część raportu stanowią informacje o czynnościach podejmowanych przez obserwatorów w ramach prowadzonych działań, w tym o rzeczywistym dostępie do osób podlegających deportacji. W tym kontekście kluczowe jest istnienie wskazówek stanowiących dla obserwatorów wzorzec oceny poszanowania praw cudzoziemców, a także odpowiednich narzędzi, takich jak obecność tłumacza, czy dostęp do dokumentacji. W wyniku przeprowadzonej analizy ICMPD zdiagnozowało problemy w każdym z powyżej wspomnianych obszarów.

Podczas spotkania organizatorzy omówili także znaczenie odpowiedniego raportowania ustaleń dokonanych podczas prowadzonej obserwacji. W tym kontekście mowa zwłaszcza o dostępnym szablonie raportu (jak wynika z raportu szablony takie istnieją w 14 państwach) oraz konieczności formułowania wniosków i rekomendacji w sposób umożliwiający ich późniejszą ewaluację. Szczególnie w tej ostatniej kwestii autorzy dokumentu ICMPD zalecają udostępnianie obserwatorom raportów z monitoringu prowadzonego w poprzednich latach, jak również stworzenie płaszczyzny do prowadzenia nad nimi dyskusji przez przedstawicieli instytucji zaangażowanych zarówno w organizację, prowadzenie jak i monitorowanie operacji deportacyjnych.

Podsumowując wnioski opisane w raporcie, przedstawicielka ICMPD wskazała na rozwiązania, których wdrożenie doprowadzić powinno do wzmocnienia krajowych systemów monitorowania deportacji, m.in.: ujednolicenie wymagań dotyczących wiedzy i doświadczenia obserwatorów, stałe finansowanie, wzrost liczby obserwatorów i ich odpowiednie szkolenie. Jedną z najważniejszych kwestii jest także usprawnienie komunikacji pomiędzy instytucjami odpowiedzialnymi za prowadzenia deportacji i obserwatorami. Podkreślono także, że pożądane byłoby także wprowadzenie obowiązku ewaluacji postępów państw członkowskich we wdrażaniu zaleceń.

W dyskusji przedstawiciele Komisji Europejskiej, FRA i Frontexu zauważyli, że krajowe systemy monitorowania deportacji mogłyby być wzmocnione przy użyciu narzędzi, które stworzono tworząc pulę obserwatorów Frontex ds. przymusowych powrotów, szczególnie w zakresie szkolenia czy utworzenia standardów selekcji obserwatorów.

Rzecznik Praw Obywatelskich od 2018 r. prowadzi działania zmierzające do nowelizacji krajowych przepisów w celu zapewnienia faktycznej możliwości uczestnictwa w organizowanych przez Straż Graniczną operacjach deportacyjnych. W związku z powyższym RPO skierował wystąpienie do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w kwietniu 2020 r. (KMP.572.5.2018). Przedstawiciel KMPT uczestniczy także w pracach tzw. Grupy z Nafplio, której celem jest wzmocnienie krajowych systemów monitorowania przymusowych powrotów w Europie.

Sejm wskazał Piotra Wawrzyka na funkcję RPO

Data: 2021-01-21

21 stycznia wieczorem Sejm po raz trzeci głosował nad kandydaturami na Rzecznika Praw Obywatelskich VIII kadencji. Kandydat zgłoszony przez Prawo i Sprawiedliwość prof. Piotr Wawrzyk uzyskał poparcie 233 posłów, a tym samym został wskazany przez izbę do roli kolejnego RPO. Pozostałymi kandydatami byli Zuzanna Rudzińska-Bluszcz i Robert Gwiazdowski. 

Zgodnie z procedurą wskazaną w artykule 209 Konstytucji RP oraz w art. 3 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich wybór ten potwierdza teraz Senat. Senat podejmuje uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na powołanie Rzecznika w ciągu miesiąca od dnia przekazania mu uchwały Sejmu wskazującej RPO. Jeśli Senat  tej uchwały nie podejmie, procedura wyboru Rzecznka rozpoczyna się od nowa.

Piotr Wawrzyk jest absolwentem studiów w zakresie stosunków międzynarodowych i prawa na Uniwersytecie Warszawskim, ma stopień naukowy dr. hab. nauk społecznych. W latach 2018–2019 podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a od 2019 sekretarz stanu w tym resorcie. W 2019 r. został wybrany także na  posła z list Prawa i Sprawiedliwości.

Sejmowa komisja sprawiedliwości pozytywnie zaopiniowała kandydata PIS na stanowisko RPO Piotra Wawrzyka

Data: 2021-01-19

Sejmowa komisja sprawiedliwości pozytywnie zaopiniowała kandydaturę PIS na stanowisko RPO Piotra Wawrzyka negatywnie - kandydatury Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz i Roberta Gwiazdowskiego.

RPO rozmawia z mec. Karoliną Gierdal #PorozmawiajMY

Data: 2021-01-19
  • „Pojechałam na miejsce zgromadzenia w obronie Margot, na Krakowskie Przedmieście. Zobaczyłam bardzo brutalne zatrzymanie z użyciem środków przymusu. Pod nogami policjantów napisałam zatrzymywanej osobie mój numer na ręce. Noc spędziłam już na komisariacie”.
  • Przesłanie na rok 2021?  Najważniejsza jest troska o innego człowieka osobę i budowanie oddolnych sieci wsparcia. Nadzieja istnieje zawsze. Świat jest bowiem bardzo skomplikowanych, nie wiemy, co robią inni. Jeśli nie my, to może inni coś wymyślą?
  • W taki sposób mec. Karolina Gierdal podsumowała rozmowę z RPO Adamem Bodnarem z cyklu #PorozmawiajMY.
  • Do odsłuchania tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=8s6iAYCy5GM.

Mec. Karolina Gierdal zajmuje się udzielaniem pomocy prawnej osobom dyskryminowanym, jest prawniczką Fundacji przeciw Homofobii. Współtworzyła Kolektyw Szpila zrzeszający prawników i prawniczki świadczących darmową pomoc prawną dla uczestniczek i uczestników protestów w obronie osób LGBT+ i Strajku Kobiet.

Zdaniem Adama Bodnara Kolektyw Szpila pokazał, że można przebić skalę zaangażowania prawników z lat 70. i 80. Ale – jak dodała mec. Gierdal - korzystał on z doświadczenia anarchistów i anarchistek, którzy podobny system pomocy budowali od wielu lat, choć w mniejszej skali.

RPO pytał, które z wydarzeń ostatniego roku były dla tej działalności najważniejsze:

  • 13.06 - słowa prezydenta, że „LGBT to nie ludzie tylko ideologia”
  • 7.08 - zatrzymanie Margot i demonstracje w jej obronie
  • 22.10 - wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws aborcji

Karolina Gierdal odparła bez wahania, że 7 sierpnia. Wypowiedź prezydenta jest kulminacją homofobicznych wypowiedzi, które zaczęły się wiosną 2019 r. po uchwaleniu przez Warszawę deklaracji LGBT. Wtedy działanie polegające na rejestrowaniu okrutnych, strasznych wypowiedzi przedstawicieli władzy i Kościoła katolickiego, i reagowaniu na nie, zmieniło się. Trzeba było pomagać zatrzymanym.

RPO pytał o wydarzenia z tego dnia.

- Czekaliśmy wtedy z Margot na decyzję sądu o jej areszcie. Uważałam, że tego aresztu nie będzie, bo nie było do tego podstaw prawnych. Decyzja o 2 miesiącach aresztu była szokiem. Natychmiast więc włączył mi się tryb zadaniowy: prawniczki, która świadczy pomoc. Pojechałam na miejsce zgromadzenia w obronie Margot, na Krakowskie Przedmieście. Zobaczyłam bardzo brutalne zatrzymanie z użyciem środków przymusu. Pod nogami policjantów napisałam zatrzymywanej osobie mój numer na ręce. Noc spędziłam już na komisariacie.

RPO: Wtedy policja rozwiozła ludzi po mieście - tak jak w maju wobec zbierających się przedsiębiorców. Jak znajdowaliśmy ludzi?

KG: Wymienialiśmy się informacją i z prawnikami i posłankami. Wszyscy krążyliśmy po komisariatach. Na Wilczej informacje dostawało się bez problemu, na komisariacie przy Jagiellońskiej trzeba było je wydobywać..

RPO: A jak wyglądało składanie zażaleń na te 48 zatrzymań?

KG: Złożyliśmy je i od listopada sprawy są rozstrzygane. Do tej pory wszystkie zażalenia zostały uwzględnione: do zatrzymań nie było podstaw. Szereg uzasadnień jest bardzo precyzyjna i prowolnościowa.

- Proszę jednak zwrócić uwagę, że 7 sierpnia zatrzymano osoby młode, niekarane, często przypadkowe, a skalę policyjnej przemocy pokazywały telewizje. Bardzo chciałabym wierzyć, że tak samo sądy będą się zachowywać badając zasadność zatrzymań osób o niższym kapitale kulturowym, biedniejszych, podejrzanych o pospolite przestępstwa, „nie takich jak my” – podkreśliła mec. Gierdal.

Teraz, jak dodała, adwokaci zamierzają składać wnioski o odszkodowania wobec skarbu państwa (nie wyniosą one więcej niż 1-2 tys. zł ).

Rozmowa przeszła na protest Strajku Kobiet po wyroku TK ws aborcji.

Jak adwokaci nie dali się zniechęcić policji

22 października, w dniu wyroku ogłoszonego przez Julię Przyłebską, mec. Gierdal była na proteście. Wtedy zatrzymano 16 osób. Noc spędziła więc już z potrzebującymi pomocy na komisariacie.

Demonstracje trwały od tego czasu wiele dni, ale policja zachowywała się bardzo różnie. Najwięcej osób zatrzymano 18 i 19 listopada. Wtedy wywieziono ludzi także poza Warszawę (mimo że, jak sprawdził Krajowy Mechanizm Prewencji Tosrtur, w Warszawie w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych, tzw PdOZ, były miejsca). - Wydaje mi się, że wywożenie ludzi było ze strony policji próbą utrudnienia nam pracy: zauważyli, jak sprawnie działamy – powiedziała mec. Gierdal.

Jak adwokaci docierali do Grodziska Mazowieckiego, 40 km od Warszawy?

- Nasi prawnicy wierzą w swój zawód i w to, że osoba zatrzymana powinna mieć adwokata. Jechali tam po prostu, pro bono (dla dobra publicznego, bezpłatnie) – mówiła adwokatka. Przy czym w tym przypadku ludzie byli najpierw na komisariacie w centrum Warszawy, przy ul. Żytniej, a kiedy pojawili się adwokaci, zatrzymanych policjanci z Warszawy wywieźli do Grodziska. Ale adwokaci i tam pojechali. Czynności policyjne odbyły się w Grodzisku następnego dnia i policjanci z Żytniej musieli drugi raz te 40 km tam dojechać.

Naruszenia praw człowieka w czasie protestów

Adam Bodnar pytał o najpoważniejsze naruszenia praw obywateli w czasie zgromadzeń jesiennych.

Mec. Gierdal wyliczyła je tak:

  1. Przeszkadzanie w odbywaniu zgromadzeń, wolności konstytucyjnej;
  2. Nadużywanie środków przymusu bezpośredniego, stosowanie gazu, kotły policyjne;
  3. Legitymowanie bez podstawy prawnej, a w przypadku odmowy - wywożenie poza Warszawę „w celu ustalenia tożsamości”;
  4. Odmowy dopuszczenie prawnika na komendzie, nieinformowanie o podstawach zatrzymania;
  5. Sposób traktowania ludzi na komendach (od niepodania wody, przez niepodanie leków po tortury).

Publiczność pytała, czy podobne praw obywatelskich naruszenia zdarzały się wcześniej. I Adam Bodnar, i mec. Gierdal powiedzieli, że tak, ale nie w takiej skali. – Wcześniej zdarzały się działania wobec zgromadzeń, ale z wyjątkiem spraw kibicowskich nie było masowych zatrzymań. Były jednak przypadki nadużyć na komisariatach – podkreślił RPO.

A mec. Gierdal dodała: - Przyczyny obecnego stanu rzeczy były wcześniej, to nie zdarzyło się nagle w 2020 r. Nie jest bowiem prawdą, że dopiero teraz policja jest brutalna i zależna od polityków. To, co różni, to skala i fakt, że tym razem przemoc dotyka osób uprzywilejowanych, „takich jak my”.

Kolejne pytanie dotyczyło projektu rządzących, by odebrać ludziom prawo do nieprzyjmowania mandatu (prostą procedurę odmowy przyjęcia mandatu ma zastąpić - zgodnie z „poselskim” a rekomendowanym przez resort sprawiedliwości projektem - skomplikowana procedura, w której obywatel będzie musiał w krótkim czasie przedstawić sądowi złożone pismo prawnicze, by móc walczyć o uchylenie mandatu).

- Jeśli ten projekt zostanie uchwalony, to będziemy żyli w państwie policyjnym – powiedzieli rozmówcy. - Będzie trudniej, ale przygotujemy nowe instrukcje – dodała mec. Karolina Gierdal.

Na pytanie, jak pomóc prawnikom z Kolektywu Szpila, Karolina Gierdal odpowiedziała: najlepiej zakładać własne oddolne inicjatywy.

Była to ostatnia rozmowa RPO z trzech podsumowujących rok 2020.

O współzależności i współpracy międzynarodowej nie tylko w czasie pandemii - spotkanie z prof. Kędzią #PorozmawiajMY

Data: 2021-01-17

Podczas drugiego spotkania podsumowującego rok 2020 w ramach cyklu #porozmawiajMY RPO Adam Bodnar rozmawiał z prof. Zdzisławem Kędzią, wybitnym specjalistą z zakresu prawa konstytucyjnego i praw człowieka, członkiem Komitetu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych ONZ, wykładowcą wielu instytucji naukowych, krajowych i zagranicznych.

Profesor Kędzia wskazując na najważniejsze wydarzenia 2020 roku obok oczywistych negatywnych skutków w pandemii wymienił pozytywne aspekty tych trudnych doświadczeń. Jednym z nich, zdaniem profesora, jest rozwijanie myśli o wspólnocie, współzależności. To myślenie o leku jako produkcie intelektu, jako o produkcie społecznym (rozumianym jako własność intelektualna), który powinien służyć wszystkim ludziom. Zdarzały się na przestrzeni ostatnich miesięcy oczywiście incydenty chęci zawłaszczenia tego dobra, braku solidarności społecznej (np. zamiar wykupienia produkcji szczepionek przez Donalda Trumpa). Jednak reakcje społeczności międzynarodowej wskazują, że jest nadzieja, że wstrząs wywołany covidem przysłużył się rozwojowi międzynarodowej solidarności w dziedzinie dotyczącej losu człowieka i jego praw.

Nie mniej istotne w roku 2020, co potwierdza także wysoka komisarz OZN ds. Praw Człowieka Michelle Bachelet nazywając COVID rodzajem czujnika, który reaguje, ale też wskazuje rozmiar trudności społecznych, były istniejące już wcześniej problemy praw człowieka. Pandemia została nazwana przez wysoką komisarz „Pandemią nierówności”. Strukturalna dyskryminacja, kryzys klimatyczny, skrajne ubóstwo, niedożywienie Południa, konflikty polityczne i wewnętrzne,  to problemy, które nie zniknęły, a wręcz zostały pogłębione przez pandemię. Międzynarodowa Organizacja Pracy (ILO) wskazuje także, że pandemia ma ponad proporcjonalny wpływ na sytuację kobiet na rynku pracy. Mamy wręcz do czynienia z utratą zdobyczy, które udało się odnotować kobietom w ostatnich latach.

Kryzys daje nam dwie lekcje, z których należy wyciągnąć wnioski. Po pierwsze, potrzebujemy większego umocowania i udziału społeczeństwa obywatelskiego w życiu publicznym, zaś polityki i programy społeczne muszą bardziej koncentrować się na ludziach.

Po drugie zaś, musimy lepiej rozumieć współzależności. Jak pisał Martin Luter King, jesteśmy związani w „jedną szatę przeznaczenia”, musimy ożywić zatem ducha wspólnoty. Covid należy uczynić początkiem nowej solidarności.

Profesor Kędzia odniósł się także do zmian politycznych zachodzących w Stanach Zjednoczonych, które wiążą się z nadzieją na nowe rozdanie i wzmocnienie roli USA w budowaniu nowej, globalnej solidarności, wzmocnieniu znaczenia ONZ jako stabilizatora politycznego. Ostatnie nominacje w administracji amerykańskiej świadczą także o wzmocnieniu nurtów multilateralnych opierających się na współpracy. Niewątpliwie jedną z ciekawszych jest zaangażowanie w działania Amerykańskiej Agencji Rozwoju Międzynarodowego Samanthy Power, która zasłynęła książką „Problem z piekła rodem” (oryg. A Problem from Hell: America and the Age of Genocide) krytykującą  - w ocenie Power zbyt liberalny, za mało zaangażowany - amerykański stosunek do ludobójstwa. Ta książka miała także istotne znaczenie dla powstania koncepcji odpowiedzialności za ochronę (R2P – responsibility to protect), według której, gdy państwo traci możliwość odpowiedzialności za ochronę ludności, przejmuje ją społeczność międzynarodowa zobowiązana do reakcji, choćby z użyciem środków przymusowych,

Ta współodpowiedzialność i współzależność odnosi się także wprost do zmian klimatu, wpływu na jego dalszą degradację bądź tendencje hamujące zmiany. Zdaniem profesora Kędzi, pandemia nie odsunęła w cień problemów klimatu. Choć presja klimatyczna na skutek obostrzeń (np. ograniczenie lotów) nieco zmalała, a czołówki mediów zostały zagospodarowane pandemią, problem klimatu nie zniknął. Widać to także w działaniach organów międzynarodowych kierujących się zasadą build back better koncentrującą się nie na odbudowie tego, co było przed pandemią, ale na zbudowaniu lepszej rzeczywistości, mądrzej lokującej środki także dla środowiska.

Rozmowa dotyczyła także bieżących problemów z dostępnością szczepień, systemu jej dystrybucji i zależności od rekomendacji Komitetu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych. OZN w tym zakresie stara się podkreślać nie tylko prawo obywateli do ochrony zdrowia, ale także prawo do korzystania z postępów nauki, zaś dostęp i kolejność szczepień powinna być przedmiotem społecznych konsultacji. Według Komitetu system dystrybucji szczepień powinien podlegać także kontroli publicznej, zaś jego reguły - w celu uniknięcia dyskryminacji - kontroli sadowej. Zdaniem profesora, rekomendacje te są w Polsce słabo wdrażane, zaś ryzyko wystąpienia na drogę prawną obywateli skarżących nierówny dostęp do ochrony zdrowia jest realne.

Profesor Kędzia pytany o wpływ dostępności szczepionki na tendencje izolacjonistyczne państw zaznaczył, że trudno jest wskazać obecnie takie przykłady. Mimo to jednak Komitet Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych OZN podkreśla, że trzeba zrobić wszystko, by uniemożliwić wyścig i monopolizowanie dostaw szczepionek, ponieważ konkurencja mogłaby doprowadzić do wzrostu cen szczepionki i wydłużyć proces opanowania pandemii. Stoi to także w sprzeczności z Paktem Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych, który zastrzega, że państwa nie mogą prowadzić polityki naruszającej prawa innego państwa i przynoszącej dla niego negatywne skutki.

Wśród pytań nadesłanych od widzów pojawiły się kwestie zakresu prawa do ochrony zdrowia, postępującej polaryzacji i jej możliwego wpływu na zahamowanie działań dążących do ochrony klimatu oraz przewidywań dotyczących ewentualnych konsekwencji finansowych dla Polski za nie wprowadzenie stanu wyjątkowego.

Kończąc spotkanie profesor Zdzisław Kędzia podkreślił, że w rzeczywistości pocovidowej musimy pozostać wrażliwi na los jednostki, na los tych, którzy nie są w centrum zainteresowania. Musimy być zdeterminowani w tym dążeniu. Nade wszystko jednak musimy sobie też zacząć ufać. Konieczne jest odbudowanie społecznego zaufania.

Jak zaznaczył profesor, prawa człowieka to nie są tylko normy chroniące, ale metodologia zarządzania, która pozwala na uniknięcie dyskryminacji i wyrównanie warunków życia, to decyzje które będą sprzyjały budowaniu poczucia wspólnoty. Prawa człowieka to metodologia, która nakazuje działać transparentnie z partycypacją społeczeństwa. To nie tylko piękny ideał, instrumentarium „ochrony moich interesów”, ale narzędzie, które powinno kształtować funkcjonowanie naszego społeczeństwa i państwa.

 

To były tortury, co robiliście! Jak policja traktuje zatrzymanych na demonstracjach – debata organizowana wspólnie przez Biuro RPO i Gazetę Wyborczą po raporcie KMPT

Data: 2021-01-15
  • Policja zachowuje się na demonstracjach coraz bardziej brutalnie. Co z tego wynika dla zatrzymywanych? Muszą domagać się kontaktu z adwokatem. W razie pobicia muszą domagać się kontaktu z lekarzem. Muszą naprawdę znać swoje prawa w tym prawo do milczenia (to nieprawda, że rozmowność na komisariacie przyspieszy załatwienie sprawy) – to jest lekcja z ostatnich protestów, które wybuchły po jesiennym wyroku Trybunału Konstytucyjnej ws. aborcji.
  • Brutalność policjantów powstrzymana została jednak dzięki zorganizowanej, oddolnej i bezinteresownej pomocy wielu prawników. Każdy zatrzymany w czasie jesiennych demonstracji dostał bezpłatną pomoc adwokata!

Biuro RPO i Gazeta Wyborcza zorganizowały 15 stycznia debatę o reakcji policji na demonstracje obywateli. Pretekstem był raport ekspertów Krajowego Mechanizmu Tortur, czyli wyspecjalizowanego zespołu działającego w ramach Biura RPO. W czasie jesiennych demonstracji byli 21 razy w policyjnych miejscach zatrzymań. Rozmawiali z ludźmi, przeglądali dokumentację i nagrania z monitoringu. Ich raport trafił kilka dni temu do Policji i RPO czeka na odpowiedź. Ale, jak mówili uczestnicy spotkania, o tym, co ten raport zawiera, musi się dowiedzieć szeroka opinia publiczna.

(Przedstawiciel Policji na debatę nie przyszedł).

Widzowie debaty mogli się jednak dowiedzieć więcej o bezprecedensowej akcji adwokatów, który każdemu zatrzymanemu zapewnili pomoc.

- Adwokatów niosących pomoc jest dziś więcej niż w PRL. To jest rzecz naprawdę bez precedensu. Poświęcają czas i szansę na karierę. Organizują się w sposób niezwykle sprawny, by nikt nie pozostał bez ochrony. Naszym, obywatelskim zadaniem jest to, by takie inicjatywy powstawały w całym kraju, nie tylko w wielkich miastach – mówi RPO prof. Adam Bodnar.

Reprezentująca adwokacki Kolektyw Szpila Mec. Karolina Gierdal opowiadała, jak to działa. Jest jeden telefon, na który może dzwonić każdy zatrzymany i poprosić o pomoc. 130 adwokatów jest gotowych do pomocy, jedzie na miejsce, pomaga.

Ta działalność przynosiła efekty: z raportu KMPT wynika, że policja była brutalna, ale to zmieniało się na komisariatach. Bicie, gazowanie, poniżanie zdarzało się po zatrzymaniu i w czasie transportu. Na komisariatach zatrzymani, często bardzo młode osoby, owszem, nie były dobrze informowane o swoich prawach, często spędzały godziny w oczekiwaniu na „czynności”. Ale dostawały pomoc adwokatów. Tak, policja utrudniała ustalenie, gdzie jest dana osoba (proceder wywożenia zatrzymanych na komisariaty do odległych dzielnic albo poza miasto), ale na ogół kiedy człowiek wnosił o adwokata, on czekał już w dyżurce. Bo wiedział, był już wezwany – system działał. Bo – jak zauważyła mec. Gierdal – policja nie przeszkadzała (choć - co dodał Przemysła Kazimirski - to obowiązkiem przedstawicieli państwa jest w takiej sytuacji zapewnienie człowiekowi pomocy adwokata).

Mec. Gierdal zwróciła uwagę, że brutalne zachowanie policji wobec obywateli nie jest nowością. Przed 2020 rokiem, także przed 2015, zdarzały drastyczne naruszenia praw człowieka. Ale po raz pierwszy problem dotknął „ludzi, których znamy”. Dziś każdy z nas, nasi znajomi, nasze dzieci, mogą być zatrzymane bez ważnego powodu, pobite, poniżone.

- Dziennikarz, parlamentarzysta, obywatel to dziś osoba o statusie wysokiego ryzyka  - mówiła zastępczyni RPO Hanna Machińska, która w Biurze RPO nadzoruje pracę KMPT. Jeździła ona jesienią na komisariaty, rozmawiała z zatrzymanymi, interweniowała, kiedy ludzie potrzebowali pomocy. W czasie debaty opowiedziała, co widziala:

– O drastyczności sytuacji świadczą sceny, które widzieliśmy i które zostały udokumentowane: bicie, pałki teleskopowe, kajdanki, gaz, zastraszanie - mówiła. Na moich oczach młodą, skutą dziewczynę prowadził do toalety tłum mundurowych. Po co? Młodej osobie złamano rękę przy zatrzymaniu. Osoba powszechnie znana i starsza została tak brutalnie potraktowana w radiowozie, że musi iść na rehabilitację barku. Cukrzyk omdlał w oczekiwaniu na „czynności”, jakby nie można było tego inaczej załatwić.

Co mówi prawo?

Nasza Konstytucja (art. 40) bezwzględnie zakazuje tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania. Robi to – jak przypomniał RPO Adam Bodnar – bo jej twórcy pamiętali, jak prawa człowieka były w Polsce łamane za PRL.

Protokół do Konwencji ONZ o zakazie tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania, nakazuje państwom-sygnatariuszom, by tym zjawiskom przeciwdziałać, a nie działać tylko po szkodzie. Dlatego postał Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur, którego eksperci muszą regularnie wizytować miejsca pozbawienia wolności i sprawdzać, czy nie dzieje się tam coś, co doprowadzi do złamania praw człowieka.

Od czasu zatrzymania Margot w nocy 7/8 sierpnia i demonstracji tym spowodowanej KMPT stale monitoruje komisariaty. Są z ludźmi zatrzymywanymi. - Musimy patrzeć władzy na ręce i domagać się respektowania gwarancji konstytucyjnych dla zatrzymanych po zgromadzeniach – powiedział Adam Bodnar. Dlatego też powstał raport o zatrzymywaniach jesienią.

Ale KMPT już wcześniej ustaliło, co trzeba zrobić, by do tortur nie dochodziło, a policja stosowała przemoc tylko wtedy, gdy pozwala na to prawo i jest to adekwatne do sytuacji. Chodzi m.in. o to, by każdy zatrzymań miał natychmiastowy dostęp do bezpłatnej pomocy prawnej, by był badany przez lekarza (obie te rzeczy powstrzymują bicie), by był w sposób jasny (a nie w urzędowym żargonie) informowany o przysługujących mu prawach. By w końcu w Kodeksie karnym było przestępstwo tortur.

Polskie państwo tych postulatów od lat nie realizuje.

Demonstracje Strajku Kobiet jesienią 2020 r. – jak wyglądała interwencja Policji?

Postępowanie zmieniało się - raz policjanci działali na ostro, a raz rozładowywali napięcie. 

Mówi mec. Gierdal: 22 października zatrzymano 16 osób, a w następnych dniach - tylko pojedyncze osoby. Policja deeskalowała napięcie. 18 i 19 listopada znowu się to zmieniło i zatrzymanych było dużo więcej. Policja znów ostro stosowała środki przymusu. Potem znowu złagodniała.

Szef Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur Przemysław Kazimirski zwrócił uwagę, że z punktu widzenia obywateli zatrzymania dzieliły się na dwa etapy:

  • samo zatrzymanie i transport na komisariat (działania brutalne)
  • oraz pobyt na komisariacie (powrót do pewnych standardów).

Przy zatrzymaniu środki przymusu byty stosowane bez patrzenia na okoliczności – wobec ludzi, którzy nie stawiali oporu (policja np. postanowiła nie gazować leżącego demonstranta, gdy odkryła, że to kobieta; jeden z mężczyzn został dotkliwie pobity w radiowozie i brutalnie potraktowany w izbie wytrzeźwień, co widać na nagraniach). Gaz łzawiący stosowany był bezmyślnie – podrażnienie gazem powoduje kaszel, a to zwiększa ryzyko rozprzestrzenienie koronawirusa. Policjanci się nie przedstawiali, nie podawali powodów zatrzymania, albo podawali powody inne niż potem były w dokumentacji – mówił Kazimirski.

Nie omijało to też dziennikarzy, którzy byli brutalnie traktowani oraz zatrzymywani. Policja przyznała sobie prawo do oceny, kto z osób oznaczonych jako PRESS jest naprawdę dziennikarzem, a kto „dziennikarzem z niewłaściwymi poglądami", więc można go traktować jak … obywatela.  Zwrócił na to w dyskusji uwagę I zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" Jarosław Kurski.

Od momentu zatrzymania do akcji wkraczali jednak adwokaci. Choć takie akcje prowadzili też wcześniej, to skala ich jesiennego zaangażowania nie ma precedensu:

Kiedy tylko dowiadywali się, że ktoś jest zatrzymany, próbowali ustalić, gdzie ta osoba jest. Co nie było proste, bo zatrzymanych nie wywożono do komisariatu „zgodnie z właściwością”, ale różnie, do odległych miejsc, także poza miasto – mówiła mec. Gierdal. Nie wynikało to z przeciążenia komisariatów w centrum Warszawy. Sprawdził to KMPT – choć w Warszawie były wolne miejsca (w szczycie, 29 października, obciążenie warszawskich pomieszczeń dla osób zatrzymanych wynosiło maks. 80 proc.), zatrzymanych wywożono do Grodziska, Legionowa czy Ostrołęki. Nawet jeśli adwokat ustalił pobyt zatrzymanego i się z nim widział, po kilku godzinach mógł się dowiedzieć, że jego klient został wywieziony kilkadziesiąt kilometrów dalej…  Adwokaci jechali więc za ludźmi potrzebującymi pomocy.

W tym czasie, choć na tym etapie policja była mniej brutalna, z zatrzymywanymi bywało różnie. Nie byli informowani o swoich prawach (policja pokazywał tylko urzędowy druczek). Nie każdy wiedział, że ma prawo domagać się adwokata natychmiast. Że może milczeć. Mógł nie wiedzieć, że adwokat na niego już czeka w dyżurce, z kompletem pełnomocnictw (bo wezwali go znajomi zatrzymanego z demonstracji a on już zdołał ustalić, gdzie ta osoba jest). Nie wiedział, że jeśli policji przyjdzie do głowy zrobić przeszukanie osobiste, to może zażądać protokołu tak, by można było sprawdzić, jakie były podstawy zastosowania tego drastycznego i naruszającego prywatność środka.

Kiedy już adwokat spotkał się z klientem, to rzadko mógł porozmawiać z nim na osobności. To samo dotyczyło przedstawicieli RPO – tak jakby policja zapomniała o tym, że mandat Rzecznika pozwala na rozmowy w cztery oczy.

Zatrzymanie trwało długo – nieraz trzeba było spędzić na komisariacie całą noc, by doczekać się „czynności” rano, albo nawet po południu.

Stawiane zarzuty były dziwne. Często policjant mówił przy zatrzymaniu jedno, a co innego pisywał do dokumentów. Np. bardzo dobry uczeń zatrzymany z małym kartonikiem (z napisem „Twoja wolność to żaden grzech”) dostał zarzut napaści na policjantów i zniszczenia mienia. Po namyśle policjanci wycofali się ze zniszczenia mienia.

Na wszystkie zatrzymania zostały złożone zażalenia. Zdaniem adwokatów nie były bowiem konieczne - wystarczyło ludzi spisać i wezwać ich potem na przesłuchanie. Sprawy czekają teraz na rozpatrzenie w sądach (warto wiedzieć, że zażalenia na zatrzymania w czasie sierpniowych demonstracji są rozpatrywane na korzyść zatrzymanych. Sądy nie znajdują powodów do takiego traktowania).

Dlaczego Policja tak się zachowuje?

Zachowanie policji to czarne karty Policji po 1989 r. Następuje kompletna degradacja całej formacji, która przecież już cieszyła się uznaniem społecznym – mówi Hanna Machińska.  – Ale wśród policjantów jest wielu oddanych służbie. Jednego z nich zapytałam:

- Pan ma matkę, żonę, córkę?

- Tak, być może córka jest na demonstracji.

- I co?

Gest pokazujący, że decyduje góra.

Adam Bodnar potwierdza: po każdym drastycznym przypadku władze oświadczają, że mają pełne zaufanie do policji. Komendant Stołeczny Policji jest awansowany, choć sądy już potwierdziły bezzasadność zatrzymań w czasie majowych protestów przedsiębiorców.

Co więc trzeba robić?

Raport KMPT zawiera 30 rekomendacji. Trzeba się domagać ich realizacji. KMPT prowadzi też kampanię „Polska bez tortur”. Ważne, by media ją zauważyły (w Policji coraz więcej jest funkcjonariuszy nowych. Nie znają swoich uprawnień ani naszych – dla nich jest ta kampania). Trzeba doceniać i wspierać działania adwokatów. Naszym, obywatelskim zadaniem jest to, by takie inicjatywy powstawały w całym kraju, nie tylko w wielkich miastach Mec. Gierdal: To, jak ograniczać się będzie policja, zależy od nas. Musimy się tym interesować nie tylko, kiedy przemoc policji dotyczy nas, ale i innych. Musimy nauczyć się, że policja nie może stosować nieuzasadnionej przemocy wobec kogokolwiek, nie tylko wobec takich jak my.

O debacie

Transmitowana była na Facebooku "GW".

Prowadzący: Mikołaj Chrzan– zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej"

Otwarcie: dr hab. Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich

Paneliści:

  • Jarosław Kurski, I zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej"
  • Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich
  • Przemysław Kazimirski, dyrektor Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur BRPO
  • Karolina Gierdal, adwokatka, świadczyła pomoc prawną dla osób zatrzymanych podczas protestów Strajku Kobiet
  • Przedstawiciel policji

Szukajmy naszych słabości żeby je pokonywać - zakończył się cykl spotkań Ferie z RPO

Data: 2021-01-15
  • Zakończył się program edukacyjny Ferie z RPO. Uczestniczyli w nim uczniowie szkół ponadpodstawowych z całej Polski.
  • Wszyscy prowadzący zajęcia zgadzają się, że młodzież uczestnicząca w spotkaniach imponowała znajomością prawa i dojrzałymi przemyśleniami. Uczestnicy „przemaglowali” prawników Biura zadając pytania trudne, nieoczywiste, szczegółowe.
  • RPO Adam Bodnar zauważył, że dawno nie spotkał się z sytuacją, gdy podczas dwugodzinnego spotkania otrzymał kilkadziesiąt rozbudowanych pytań.
  • Ferie zakończyło spotkanie z gośćmi specjalnymi: Maciejem Stuhrem i Katarzyną Błażejewską-Stuhr. Goście opowiadali młodzieży o swoim zaangażowaniu w pomoc migrantom i uchodźcom.

Ostatnie spotkanie w ramach tegorocznej edycji Ferii z RPO poprowadziła Joanna Subko, Naczelniczka Wydziału Praw Migrantów i Mniejszości Narodowych BRPO. Kim są uchodźcy i jakie prawa ich chronią? Czy ten system jest skuteczny? – te pytania były punktem wyjścia do dyskusji. Uczniowie rozmawiali o światowych konfliktach m.in. w Syrii, Afganistanie, Kolumbii, kryzysie w Wenezueli, sytuacji w Jemenie, Sudanie Południowym czy Burundi. Zastanawiali się też, czy kryzys klimatyczny wpływa na ruchy migranckie. Druga część spotkania dotyczyła sytuacji uchodźców w Polsce. Joanna Subko opowiadała o kilku sprawach i interwencjach prowadzonych przez Biuro oraz obowiązującym w Polsce prawie. Gdzie mieszkają uchodźcy, jak utrzymać się w ośrodku otwartym i czy można zamieszkać poza nim? – uczestnicy i uczestniczki dowiedzieli się, jak wspieramy socjalnie uchodźców. Spotkanie zakończyło się dyskusją na temat mowy nienawiści i ksenofobii.

Zderzenie kultur jest jak ślizganie się po lodzie - spotkanie z Maciejem Stuhrem i Katarzyną Błażejewską-Stuhr

Szukam w życiu rzeczy, które pomagają mi przekuwać popularność na realne działanie – rozpoczął specjalne spotkanie kończące Ferie z RPO Maciej Stuhr. Katarzyna Błażejewska-Stuhr wspominała początki swojego zaangażowania na rzecz uchodźców. Najpierw angażowała się jako ekspertka w dziedzinie dietetyki, a potem pomoc rozwinęła się również na inne dziedziny życia. Obecnie goście otworzyli swój dom dla czeczeńskiej rodziny, którą starają się wspierać w zadomowieniu się w Polsce oraz czerpać z doświadczenia wielokulturowości. Gościni opowiadała o różnicach światopoglądowych między jej rodziną, a zaprzyjaźnioną rodziną muzułmańską oraz doświadczeniu szukania wspólnej ścieżki w życiu codziennym. Zastanawiała się, gdzie przebiega granica w postrzeganiu wolności kulturowej, respektowaniu zwyczajów, tradycji, religii, kwestii przyzwyczajeń związanych z postrzeganiem tradycyjnych ról społecznych – to dla mnie codzienne ślizganie się po lodzie – podsumowała Katarzyna Błażejewska-Stuhr. Najważniejsze, żeby się poznawać – dodał jej mąż.

RPO zapytał gości o hejt w ich życiu, szczególnie o sytuację po filmie Pokłosie. Maciej Stuhr zauważył, że na pewno był to punkt zwrotny w jego życiu. To była ważna lekcja, że nie da się sprawić, żeby wszyscy nas lubili i akceptowali. Aktor opowiadał także o swoich przemyśleniach na temat polaryzacji społecznej, zaangażowania odbiorcy, szczerości czy popularności. „Wiele osób oskarża mnie, że nienawidzę Polski. Tymczasem, ja kieruję się zasadą – szukajmy naszych słabości, żeby je pokonywać.” Aktor podkreślił, że aktywność i odpowiedzialność społeczna, a także krytyczne spojrzenie jest przejawem troski, chęci naprawiania problemów, także tych niewygodnych czy niezauważanych. Można szanować i chcieć poznawać inne tradycje, idea współpracy w ramach Unii Europejskiej jest dla aktora niezwykle cenna.

Zakończeniem ożywionej dyskusji młodzieży z gośćmi i RPO był wątek zaangażowania w działania pomocowe, aktywności obywatelskiej. Maciej Stuhr zaapelował o dalsze zaangażowanie na rzecz zwalczania kryzysu klimatycznego, pojawiły się także propozycje jak można pomagać uchodźcom w praktyce.

Wszyscy prowadzący zajęcia zgadzają się, że młodzież uczestnicząca w spotkaniach imponowała znajomością prawa i dojrzałymi przemyśleniami. Uczestnicy „przemaglowali” prawników Biura zadając pytania trudne, nieoczywiste, szczegółowe. RPO Adam Bodnar zauważył, że dawno nie spotkał się z sytuacją, gdy podczas dwugodzinnego spotkania otrzymał kilkadziesiąt rozbudowanych pytań.

Uroczyste wręczenie nagrody im. Pawła Włodkowica Michałowi Rogalskiemu - relacja i zdjęcia

Data: 2021-01-14
  • Michał Rogalski – tegoroczny laureat nagrody RP im Pawła Włodkowica - stworzył coś, czego długo nie potrafiło zrobić państwo: dostępną dla każdego i stale aktualizowaną bazę danych o zakażeniach koronawirusem. Dobrze rozumiał, jakie znaczenie mają publiczne dane i możliwość dzielenia się nimi ze współobywatelami.
  • Pokazał, co możemy jako obywatele i organizacje razem zrobić. Że prawo do informacji służy realizacji wszystkich innych naszych praw. A każdy może mieć swój wkład w jego realizacji.
  • Za to Kapituła Nagrody Pawła Włodkowica nagrodziła go najwyższym wyróżnieniem, jakie raz w roku przyznaje Rzecznik Praw Obywatelskich.
  • 19-letni Michał Rogalski dołączył do wyróżnionych w tej kadencji RPO: Adama Strzembosza, Wiktora Osiatyńskiego, siostry Małgorzaty Chmielewskiej, Ewy Kulik-Bielińskiej, Katarzyny Przybysławskiej (były nagrodzone wspólnie) oraz Danuty Przywary.
  • Nagrodę ogłosił wyróżnionemu RPO prof. Adam Bodnar podczas uroczystości, w której goście mogli wziąć udział online: https://www.youtube.com/watch?v=g6_CKXk8C8M

Z bazy danych o zakażeniach koronawirusem stworzonej przez Michała Rogalskiego korzystał m.in. zespół Uniwersytetu Warszawskiego przygotowujący prognozy dla pandemii. Michał Rogalski wykrył i opublikował błędy w oficjalnych statystykach zakażeń. Gdyby nie to, prawdopodobnie nikt by się nie dowiedział o co najmniej kilkudziesięciu tysiącach przypadków zakażenia COVID-19, które zaginęły w oficjalnych danych rządu. Michał Rogalski nadał temu odkryciu sens: za każdą z tych zaginionych liczb kryło się realne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia konkretnych ludzi.

- Zaczynając pracę nad danymi  w marcu nigdy bym nie pomyślał, że stanę tu dziś przed Państwem. Ale teraz czuję power do działania i wiem, że będzie mnie to pchało dalej, także po pandemii. Działalność obywatelska daje radość – powiedział Laureat. - Jawność i dostęp do informacji to podstawa demokracji. Nie tylko ja ale i całe moje pokolenie pokazuje, że jeśli coś nam się nie podoba, to staramy się to zmienić. Mamy siły do zmieniania świata na lepsze.

- Pokazał nam Pan, na czym polega artykuł 61 konstytucji o prawie do dostępu do informacji publicznej – podkreślił RPO Adam Bodnar.

Michał Rogalski opowiedział w czasie uroczystości o swojej działalności tak: - Dziennikarze pytali mnie, jak to możliwe, że maturzysta tworzy bazę o epidemii. A mnie po prostu przeszkadzała trudność w dostępie do porządnych informacji, na podstawie mógłbym podejmować decyzje w tym trudnym czasie. A kiedy okazało się, że ludzi potrzebujących takich informacji jest więcej, zrozumiałem, że nie robię tego tylko dla siebie. To właśnie popchnęło mnie dalej. I tak powstało cenione źródło danych o epidemii.

Dla uczestników uroczystości i dla Kapituły Nagrody osiągnięcie Michała Rogalskiego ma obywatelski, nie tylko techniczny czy organizacyjny wymiar. Rzeczywiście pokazuje ono, jak młode pokolenie potrafi aktywnie włączyć się w tworzenie nowoczesnej, demokratycznej wspólnoty.

Mówili o tym laudatorzy: prof. Irena Lipowicz, RPO VI Kadencji, Krzysztof Izdebski z fundacji ePaństwo, red. Sylwia Czubkowska (SpiderWeb) i Piotr Mierzejewski, dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego, który w Biurze RPO zajmuje się sprawami obywateli dotyczących zdrowia i gospodarki. Uroczystość poprowadził red. Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”. On też przeprowadził pierwszy wywiad z Laureatem (do odsłuchania na kanale RPO na youtube).

- Michał Rogalski od początku wiedział, że wartością danych jest możliwość dzielenia się nimi z innymi. Niektórzy nazwaliby to budowaniem wspólnoty – mówił z Krzysztof Izdebski. Przypomniał, że inicjatorem ustawy o dostępie do informacji publicznej był zmarły niedawno Henryk Wujec. Prof. Irena Lipowicz podkreśliła, że Michała Rogalskiego łączy z bohaterem polskiej opozycji demokratycznej i społeczeństwa obywatelskiego żarliwość w działaniu na rzecz dobra wspólnego.

Sam Rogalski napisał o tym, co robi, swego czasu na Twitterze: „Moje działania mają charakter obywatelski, jako forma sprzeciwu wobec obecnego chaosu informacyjnego. Pisz, jeżeli widzisz błąd, masz pytanie lub sugestię. Działając wspólnie możemy stworzyć jak najbardziej rzetelne źródło informacji!”. Zdaniem Izdebskiego w tych 233 znakach tweeta zawiera się istota tego, czym jest wartość informacji i czym jest działanie na rzecz dobra wspólnego. To:

  • Proobywatelska postawa, sprzeciw wobec chaosu i braku przejrzystości działań władz.
  • Uznanie, że nie jest się nieomylnym i otwartość na weryfikowanie podawanych przez siebie informacji.
  • Wreszcie zachęta do włączenia się innych do wspólnych działań.

Uczestnicy uroczystości mówili też, że w społeczeństwie demokratycznym właśnie na podstawie dowodów, danych, powinno się podejmować decyzje.

 - Kilka lat temu światową karierę robiły hasła o tym, że dane są ropą naftową XXI wieku, a analitycy danych to najbardziej seksowny zawód przyszłości. Tylko, że wcale nie przyszłości. Dziś właściwie na każdym kroku widzimy jak dane, ich zrozumienie i docenienie mają ogromny wpływ na jakość naszego życia – mówiła red. Sylwia Czubkowska. - Niestety, polski rząd nie docenił wagi danych o chorobie. Teoretycznie przecież większość informacji była dostępna, tyle że nikt z rządu i Ministerstwa Zdrowia nie wpadł na pomysł, by je zagregować w jednym miejscu w sposób ustrukturyzowany.

A Michał Rogalski niósł realną pomoc współobywatelom, którzy szukali informacji on zakażeniach. Opowiadał o tym Piotr Mierzejewski: Wiosną razem z kolegami z zespołu przedzierał się przez oficjalne statystyki, by zrozumieć, w jakiej sytuacji znaleźli się ludzie zalewający Biuro skargami i prośbami o pomoc. I pewnego dnia ktoś na czata w Teamsie wrzucił link do bazy Michała Rogalskiego. I to zmieniło sytuację – bo jak pisał Ryszard Kapuściński (cytowany przez Izdebskiego) „kiedy pojawiają się pytania, na które nie ma odpowiedzi, oznacza to, że nastąpił kryzys”.

- Ta baza, efekt ogromnej pracy Michała Rogalskiego i wielki sukces aktywności obywatelskiej oraz obywatelskiej kontroli działania władz publicznych, to zarazem wielki wstyd dla państwa polskiego, które od początku pandemii nie potrafiło stworzyć podobnego narzędzia – mówił z goryczą Mierzejewski

- Michał Rogalski i wielu jemu podobnych entuzjastów na całym świecie dało obywatelom i obywatelkom szansę, by mogli więcej zrozumieć z tego co się dzieje i mogli podejmować w oparciu o dane, najlepsze dla siebie decyzje (Krzysztof Izdebski). Jego zbiór danych stał się niezbędną podstawą do wszelkich analiz wykonywanych przez instytucje badawcze, uczelnie, a nawet zwykłych ludzi, którzy np. latem chcieli wyjechać na urlop i sprawdzali sytuację epidemiczną w poszczególnych powiatach. Zaczęły z nich nawet pośrednio korzystać Kancelaria Premiera i Ministerstwo Zdrowia, przygotowując prezentacje na kolejne konferencje prasowe (Sylwia Czubkowska).

Jesienią rząd założył w końcu swoją bazę i odciął bazę Michała Rogalskiego od nowych danych. - Rzecznik Praw Obywatelskich nie doczekał się nawet odpowiedzi o powody takiego działania – przypomniał Piotr Mierzejewski.

Co może teraz zrobić RPO? Może uhonorować najważniejszą swoją nagrodą ten trudny, żmudny, codzienny, wspólny – dla innych.

- Laureata nagrody Włodkowica wskazuje cała Kapituła, w skład której wchodzą dotychczasowi laureaci, rzecznicy, w tym RPO urzędujący. A nagrodę stworzył RPO V kadencji śp.  Janusz Kochanowski, który chciał honorować osoby pokazujące sprzeciw i niezależność myślenia, nawet wobec poglądów większości. Wśród laureatów byli m.in. sędzia Sądu Najwyższego USA Antonin Scaglia, redakcja „Więzi”, Jerzy Owsiak czy śp. Bartłomiej Skrzyński, wybitny działacz na rzecz praw osób z niepełnosprawnościami. Do nich dołącza dziś Michał Rogalski – powiedział Adam Bodnar.

Michał Rogalski jest siedemnastym laureatem Nagrody.

Laudacje

Laudacja Krzysztofa Izdebskiego, dyrektora programowego Fundacji ePaństwo

2 listopada 2020 r. w wieku 98 lat zmarł Mark P. Schlefer, współtwórca amerykańskiej ustawy o prawie do informacji publicznej - podpisanej przez prezydenta Johnsona 4 lipca 1966 r. (do pokazuje wagę tych przepisów). Autor wspomnieniowego artykułu w the „Washington Post” zaczął swój tekst od takiego fragmentu:

„W wieku 22 lat zapytał, dlaczego nie wpuszczono go do klubu oficerskiego we Francji na kieliszek szampana, by wznieść toast za poddanie się Niemiec, zwłaszcza po tym jak sam przeżył 36 misji bojowych w charakterze bombardiera-nawigatora. Dlaczego, zapytał kilka lat później, jako młody ojciec, prywatne szkoły na terenie Waszyngtonu, do których uczęszczały jego dzieci, w dużej mierze wykluczały czarnych uczniów.

Jego gotowość do zadawania pytań osobom sprawującym władzę przeniosła się na jego życie zawodowe i doprowadziła do tego, że odegrał istotną rolę w tworzeniu ustawy o prawie do informacji, przełomowego aktu prawnego dostarczającego obywatelom narzędzia do utrzymania otwartego i uczciwego rządu”.

Ja bym tylko mniej idealistycznie dodał, że również, a może nawet przede wszystkich, do ujawniania jego nieuczciwości.

Michał Rogalski w wieku lat 19 opublikował na samym początku pandemii w Polsce - 13 marca minionego już roku następującego tweeta: „Moje działania mają charakter obywatelski, jako forma sprzeciwu wobec obecnego chaosu informacyjnego. Pisz, jeżeli widzisz błąd, masz pytanie lub sugestię. Działając wspólnie możemy stworzyć jak najbardziej rzetelne źródło informacji!”.

233 znaki o tym, na czym polega wartość informacji i czym jest działanie na rzecz dobra wspólnego w tym kontekście: proobywatelska postawa, sprzeciw wobec chaosu i braku przejrzystości działań władz. Uznanie, że nie jest się nieomylnym i otwartość na weryfikowanie podawanych przez siebie informacji. Wreszcie zachęta do włączenia innych do wspólnych działań.

Choć jego działania wyrosły z głodu pytań, na które nie było odpowiedzi, oraz z sprzeciwu wobec takiego stanu rzeczy, na tym sprzeciwie się nie skończyło. Od początku wiedział, że wartością danych jest możliwość dzielenia się nimi z innymi. Niektórzy nazwaliby to budowaniem wspólnoty.

Ja przynajmniej tak to nazwę.

W jednym ze swoich „Lapidariów”, Ryszard Kapuściński pisał, że „kiedy pojawiają się pytania, na które nie ma odpowiedzi, oznacza to, że nastąpił kryzys”. Swoją drogą to niesamowite, jak udało mu się przewidzieć sytuację, którą odkrył wiele lat później pan Rogalski. I my - obywatele i obywatelki, którzy chcą zrozumieć, co się wokół nich dzieje, jak groźny jest wirus, gdzie jest największe ryzyko zakażenia, czy rząd ma jakiś spójny plan na testowanie? I wiele, wiele innych.

Zresztą Michał Rogalski nie poprzestał na zbieraniu i udostępnianiu danych dotyczących zakażeń, zgonów czy testów. Zaczęły się szczepienia i już dane na ten temat i, co ważne, analizy tych danych, znalazły się w jego arkuszu.

W jednej z jego wypowiedzi w mediach można przeczytać, że „liczby pomagają porządkować rzeczywistość, która ze względu na to, że zagrożenie jest, można powiedzieć, niewidzialne, wymyka się poznaniu”.

Tak, to właśnie na podstawie dowodów, danych, powinno się podejmować decyzje. Stąd większość z nas wzdycha do ideału evidence-based policies. Politykom i prawom tworzonym w oparciu o dane i dowody.

Rząd nie wydawał się tym jednak zainteresowany. M.in. dzięki działaniom Fundacji ePaństwo wiemy, że słowa ministra Szumowskiego z sierpnia zeszłego roku, że zostawia po sobie strategie i plany z walką z pandemią na jesień, okazały się nieprawdziwe.

Widzę dużą wartość w mówieniu: sprawdzam!

Czuję też z tego powodu pewnego rodzaju jedność z panem Michałem Rogalskim, wynikającą z poczucia zawodu, że przy takich możliwościach tworzenia, analizowania i upubliczniania danych, wciąż niewiele z tego wynika. A czasami wręcz władze robią wiele, by dostęp do danych jeszcze bardziej utrudnić. Gdy zmienił się oficjalny model pokazywania danych, Pan Rogalski słusznie pisał, że To jest jawne odcinanie obywateli od możliwości jakiejkolwiek weryfikacji tych danych! Ale jest też próbą zamiecenia problemu pod dywan. Przypomina mi to rozmowę ze znajomym, który jest lobbystą działającym na rzecz większej przejrzystości amerykańskiej polityki, i który głośno wyrażał zdziwienie przemieszane z oburzeniem, dlaczego politycy zamiatają właśnie tyle spraw pod dywan. Przecież w ten sposób nie rozwiążą żadnego problemu!

To co zrobił i robi Michał Rogalski i te osoby, które z nim współpracują przy tym projekcie, a także wiele aktywistek i wielu aktywistów w Polsce i na całym świecie, to podnoszenie przed opinią publiczną tego dywanu.

Czasami tylko skrawka, a czasami udaje się podnieść go na tyle, by te wszystkie problemy dosięgnąć i wywlec je na światło dzienne. To jest to, co możemy jako obywatele i organizacje zrobić. Pan Rogalski zgrabnie to ujął w kolejnej swojej wypowiedzi: „Działania rządu nie zależą od tego, co wpiszę w arkuszu. Rząd ma swoje dane, które cząstkowo publikuje, a ja cały bajzel informacyjny staram się zebrać w jakąś spójną całość”.

Tak, działania rządu od tego niestety nie zależą, ale Michał Rogalski i wielu jemu podobnych entuzjastów na całym świecie dało swoim rządom szansę by coś z tym, co ukazało się pod dywanem, zrobić. By obywatele i obywatelki mogli więcej zrozumieć z tego co się dzieje i mogli podejmować w oparciu o dane, najlepsze dla siebie decyzje.

Przypomnę tylko na koniec, w kontekście naszej ustawy o dostępie do informacji publicznej, że posłowie pracujący nad jej kształtem (w tym jej inicjator, śp. Henryk Wujec) w 2001 r. mówili w trakcie obrad komisji sejmowej, że prawo do informacji służy realizacji wszystkich innych naszych praw.

I za to, że pomaga obywatelom i obywatelkom realizować swoje prawa, szczególnie panu Rogalskiemu, Tobie Michale dziękuję!

Laudacja prof. Ireny Lipowicz, RPO VI kadencji

Cieszę się z przywołania zasług Michała Rogalskiego w kontekście Henryka Wujca – powiedziała.  Bo podobny jest tu płomień i żarliwość do działania w interesie publicznych.

Prof. Lipowicz przedstawiła powody decyzji Kapituły Nagrody.

  • Po pierwsze- Kapituła nagrodziła bezinteresowną działalność dla dobra wspólnego.
  • Po drugie  – pracę z czystymi danymi i stworzenie wspólnoty, która pokazała znaczenie liczb dla osób nieobeznanych ze statystyką
  • Po trzecie - wytrwałość pozwalającą na wykorzystanie zapału społecznego nie w jednym akcie, ale w codziennej działalności, kosztem wolnego czasu każdego dnia
  • Po czwarte – wezwanie innych do zbudowania wspólnoty i otwartość na uwagi tej wspólnoty
  • Po piąte  – wielkie wrażenie wywarło na Kapitule to, że działanie MR oznacza przeciwstawienie się dezinformacji. Dezinformacja sprawia, że ludzi można poprowadzić w dowolnym kierunku. Będzie największym zagrożeniem. Zmienia rządy, nastawia ludzi przeciw sobie, może (jak w przypadku Rohingjów) doprowadzić do dezinformacji. To takie działania jak MR mogą się temu przeciwstawić. Spokojne i dające ludziom rzetelną wiedzę, z którą potem mogą wiele w życiu społecznym zrobić

- To dopiero początek drogi pana Michała Rogalskiego – powiedziała prof. Lipowicz. - Gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego na tej drogi.

Prof. Lipowicz Podziękowała rodzicom „za dobre wychowanie obywatela Rzeczypospolitej, szkole – że pozwoliła odnaleźć i rozbudzić tak ważny płomień. Za to, że tacy absolwenci mogą przyczyniać się d dobra wspólnego.

Laudacja Piotra Mierzejewskiego, dyrektora Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w Biurze RPO

Pana Michała Rogalskiego „poznałem” w pewne letnie przedpołudnie, kiedy wspólnie z kolegami z Zespołu, którym kieruję, analizowaliśmy przedstawione tego dnia przez Ministerstwo Zdrowia dane epidemiczne. Próbowaliśmy rozszyfrować dane o zakażeniach w poszczególnych województwach, sprawdzaliśmy strony internetowe poszczególnych wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych.

I wtedy na naszym zespołowym czacie, bo głównie tak, z oczywistych względów teraz się porozumiewamy, jeden z kolegów wrzucił link do pewnego arkusza kalkulacyjnego.

Ten link większość z nas zapisała w używanych przeglądarkach internetowych. I baza danych, stworzona przez pana Michała Rogalskiego była od tego czasu źródłem codziennych informacji na temat zakażeń i – niestety – także zgonów spowodowanych szalejącym wirusem.

Było w niej wszystko, czego potrzebowaliśmy do pracy: analiza wzrostu zakażeń, hospitalizacji, hospitalizacji w stanie ciężkim, stopień wykorzystania respiratorów w poszczególnych województwach.

Kiedy media poinformowały, że faktycznie likwiduje się możliwość kontynuowania pracy pana Rogalskiego, Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Ministra Zdrowia z zapytaniem w tej sprawie. Jakkolwiek bowiem pozytywem było to, że po 9 miesiącach pandemii postanowiono wreszcie stworzyć narzędzie do zbierania danych, o tyle jednoczesne odebranie obywatelom możliwości kontroli tych danych, trudno było zrozumieć.

Na odpowiedź na to wystąpienie nadal czekamy.

Ta baza to efekt ogromnej pracy Pana Michała Rogalskiego i wielki sukces aktywności obywatelskiej oraz obywatelskiej kontroli działania władz publicznych. To zarazem wielki wstyd dla państwa polskiego, które od początku pandemii nie potrafiło stworzyć podobnego narzędzia.

A że potrzeba istnienia takiego narzędzia jest ogromna, nie trzeba chyba nikogo przekonywać.

Że potrzebują jej organy władzy publicznej, żeby planować swoje działania, wiemy po sobie. Że potrzebują jej obywatele, wiemy ze skarg, które do nas wpływały od początku pandemii.

  • Obywatele chcieli wiedzieć, jakie jest aktualne zagrożenie w ich miejscu zamieszkania.
  • Oczekiwali informacji, czy władze radzą sobie z sytuacją.

Tych informacji nie otrzymali jednak od władz, ale od osoby, którą dzisiaj honorujemy nagrodą im. Pawła Włodkowica. Za wystąpienie w obronie podstawowego prawa obywateli do rzetelnej informacji o pandemii, bezsprzecznie mu się ona należy.

Laudacja red. Sylwii Czubkowskiej

W drodze na uroczystość taksówkarz zapytał mnie, gdzie jadę. Powiedział mu o młodym aktywiście, który stworzył bazę danych

- Ależ ja wiem, znam, korzystam – odpowiedział. Sprawdzałem tę dane, kiedy jechałem np. na wakacje.

To pokazuje, jak realnym problemem się tu zajmujemy.

Kilka lat temu światową karierę robiły hasła o tym, że dane są ropą naftową XXI wieku, a analitycy danych to najbardziej seksowny zawód przyszłości. Tylko, że wcale nie jest kwestia przyszłości. 

Dziś właściwie na każdym kroku widzimy, jak dane, ich zrozumienie i docenienie mają ogromny wpływ na jakość naszego życia. Wcale nie trzeba wybiegać w fantastyczną przyszłość, nie trzeba snuć opowieści o Big Data, sztucznej inteligencji i algorytmach, które będą rządziły naszym światem.

To dzieje się już tu i teraz.

Co nie znaczy wcale, że taka świadomość jest powszechna. Niestety nawet w obliczu pandemii, która przecież -  jak ostrzegają naukowcy z całego świata - jest możliwa do opanowania tylko dzięki połączeniu wiedzy medycznej z wiedzą analityczną, polski rząd nie docenił wagi analityki.

Zamiast rządu zrobił to nastolatek. Chłopak, który właśnie szykował się do matury i… zamiast kuć do egzaminów uznał, że brakuje mu uporządkowanych informacji o tym, co faktycznie się dzieje. Ale nie czekał, aż ktoś mu takie analizy dostarczy, tylko zaczął je sam przygotowywać. I co ważne do takiej oddolnej walki i o prawo do wiedzy i walki z pandemią zapalił dziesiątki wolontariuszy z całego kraju.

Teoretycznie przecież większość danych była dostępna, tyle że nikt z rządu i Ministerstwa Zdrowia nie wpadł na pomysł, by je zagregować w jednym miejscu w sposób ustrukturyzowany, jasny i przejrzysty.

Michał przygotował otwarty formularz, w który można było na bieżąco wpisywać dane o pandemii zbierane ze stron lokalnych sanepidów, z Głównego Inspektoratu Sanitarnego i samego Ministerstwa Zdrowia. W bazie były dane o zachorowaniach z podziałem terytorialnym, ilości wykonanych testów, zgonach, ozdrowieńcach. Czyli cała niezbędna podstawa do tego, by w nowoczesny sposób zarządzać (spróbować przynajmniej zarządzać) państwem i jego instytucjami. 

Tak prowadzony zbiór danych stał się niezbędną podstawą do wszelkich analiz wykonywanych przez instytucje badawcze, uczelnie, a nawet zwykłych ludzi, w tym tego wspomnianego taksówkarza, którzy np. latem chcieli wyjechać na urlop i sprawdzali sytuację epidemiczną w poszczególnych powiatach.

Tyle że kiedy rząd docenił rolę analityki danych – zresztą dopiero w listopadzie, czyli po ponad pół roku pandemii – i przygotował swój agregat, to był to agregat nieprzejrzysty. I Jednocześnie … odciął oddolnych analityków od dostępu do informacji.

Michał Rogalski uruchomił masowy, oddolny ruch obywateli sprawdzających oficjalne komunikaty i domagających się większej jawności informacji o przebiegu pandemii w Polsce.

Tym samym pokazał nowe niezwykle ważne oblicze społecznego aktywizmu. Takiego, który nie zgadza się na zarządzanie państwem na podstawie ocen wydawanych bo „podobno”. Takiego, który potrafi wykorzystywać dostępne narzędzia by oddolnie wpływać na otaczające nas procesy. I co ważne takiego, który pokazuję, że te dane to wcale nie jak ropa naftowa czy złoto, które służą tylko bogaceniu się. Są raczej jak czysta woda i powietrze, dzięki którym żyje nam się po prostu lepiej.  Dzięki nim możemy żyć w bardziej bezpiecznym i lepiej zarządzanym otoczeniu.

Bardzo za to dziękuję.

Wystąpienie Michała Rogalskiego

- Zaczynając pracę nad danymi  w marcu nigdy bym nie pomyślał, że stanę przed Państwem. Ale teraz czuję power do działania i wiem, że będzie mnie to pchało dalej, także po pandemii. Działalność obywatelska daje radość.

Ta nagroda jest formą uznania dla wszystkich aktywności obywatelskich: jedni szyją maseczki, inni wpisują dane do tabelki. W tych trudnych czasach musimy działać razem jako społeczeństwo. Bo będzie nam łatwiej, a każdy może w tym mieć swój wkład. Możemy wziąć sprawy w swoje ręce.

Dziennikarze pytali mnie, jak to możliwe, że maturzysta tworzy bazę o epidemii. A mnie przeszkadzała trudność w dostępie do porządnych informacji, na podstawie mógłbym podejmować decyzje w tym trudnym czasie. Okazało się, że ludzi potrzebujących takich informacji jest więcej i wtedy zrozumiałem, że nie robię tego tylko dla siebie. To właśnie popchnęło mnie dalej. I tak powstało cenione źródło danych o epidemii.

Jawność i dostęp do informacji to podstawa demokracji. Nie tylko ja ale i całe moje pokolenie pokazuje, że jeśli coś nam się nie podoba, to staramy się to zmienić. Mamy siły do zmieniania świata na lepsze.

Pracowałem przy tym projekcie z wieloma ludźmi. Wskazywali błędy, wskazywali nowe źródła danych, byli wolontariuszami przy ściąganiu danych z powiatów.

Dziękuję.

O nagrodzie im Pawła Włodkowica

Paweł Włodkowic (urodzony ok. 1370 r., zmarł w 1435 r.) - uczony, pisarz religijny i polityczny, obrońca interesów Polski w sporach z Krzyżakami. Był rektorem Akademii Krakowskiej w latach (1414 - 1415), potem prorektorem, a następnie osiadł jako proboszcz w Kłodawie. Brał udział w soborze w Konstancji (1414 - 1418), gdzie przedstawił „Tractatus de potestate papae et imperatoris respektu infidelium” (O władzy papieża i cesarza nad niewiernymi). Sprzeciwił się w nim chrystianizacji drogą wojen i przemocy oraz opowiedział się za prawem pogan do zachowania własnej tożsamości politycznej. Reprezentował Polskę przeciwko Krzyżakom na sądzie rozjemczym cesarza Zygmunta Luksemburskiego w 1420 roku we Wrocławiu oraz w 1421 roku na sądzie papieskim w Rzymie.

Dotychczasowi Laureaci Nagrody im. Pawła Włodkowica

  • 2006 – miesięcznik „Więź”. W imieniu Redakcji nagrodę odebrał red. nacz. Zbigniew Nosowski;
  • 2007 – ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, polski Ormianin, duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, działacz społeczny, historyk Kościoła, wieloletni uczestnik, opozycji antykomunistycznej w PRL.
  • 2008 – sędzia Antonin Scalia (Sąd Najwyższy USA).
  • 2009 – Anna Walentynowicz, wybitna działaczka społeczna, opozycjonistka w PRL, współzałożycielka NSZZ „Solidarność”;
  • 2010 – Lidia Olejnik, Dyrektor Zakładu Karnego w Lublińcu;
  • 2011 – Irena Dawid-Olczyk, założycielka i członkini Zarządu Fundacji Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu "La Strada"
  • 2012 – Krystyna Mrugalska, wiceprzewodnicząca Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym;
  • 2013 – Bartłomiej Skrzyński, Rzecznik miasta Wrocławia ds. Osób Niepełnosprawnych
  • 2014 – Aleksandr Bialacki, białoruski działacz społeczny, dyrektor Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiesna”;
  • 2015 – Thomas Buergenthal, jeden z najwybitniejszych amerykańskich prawników specjalizujących się w prawach człowieka i w prawie międzynarodowym;
  • 2016 – Wiktor Osiatyński, polski prawnik, pisarz, publicysta, nauczyciel akademicki. Wybitny konstytucjonalista i działacz społeczny.
  • 2017 – Adam Strzembosz, polski prawnik, sędzia, naukowiec i działacz polityczny. Były pierwszy prezes Sądu Najwyższego i przewodniczący Trybunału Stanu. Kawaler Orderu Orła Białego.
  • 2018 - s.Małgorzata Chmielewska, Ewa Kulik-Bielińska i Katarzyna Przybysławska, kobiety aktywnie działające na rzecz osób słabszych, w kryzysie bezdomności, migranów, niepełnosprawnych.
  • 2019 - Danuta Przywara, działaczka organizacji pozarządowych, prezeska HFPC

Druga rocznica śmierci Pawła Adamowicza. Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-01-13

Każde zabójstwo jest prawdziwą klęską człowieczeństwa. Porażką naszej cywilizacji i dramatem indywidualnym. Zabójstwo motywowane politycznie jest też krzyczącym ostrzeżeniem, informacją o tym, co dzieje się w państwie i w życiu społecznym.  

Mijają dwa lata od zamordowania Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza (13.01.2019). Zostało ono popełnione na oczach setek zgromadzonych ludzi, w czasie wielkiego święta społeczeństwa obywatelskiego. Uroczystości pogrzebowe były traumatycznym przeżyciem dla wielu z nas. Trudno o bardziej czytelny sygnał, że dzieje się źle - pogrążamy się w kryzysie i należy dokonać korekty naszej drogi, jeśli chodzi o postawy wobec innych ludzi, o napięcia i agresję w przestrzeni publicznej czy o sposób działania wielu instytucji państwowych.

Co widzimy po dwóch latach?

Sprawca zabójstwa przebywa w areszcie. Dotychczas prokuratura nie zdołała doprowadzić do procesu sądowego. Jako RPO wskazywałem na wątpliwości i zastrzeżenia dotyczące działań prokuratury wobec Pawła Adamowicza. Przedstawiłem raport o jej wyjątkowej aktywność, wręcz nadgorliwości, w okresie poprzedzającym zabójstwo. Obecnie natomiast obserwujemy opieszałość w zakresie wyjaśnienia okoliczności zabójstwa. Nie chcę podważać kompetencji śledczych prokuratury.  Apeluję jedynie o konsekwencję w działaniu i możliwie pilne doprowadzenie tej sprawy do etapu sądowego. Zgadzam się z intencjami podpisanego przez wielu obywateli i osobistości życia publicznego listu otwartego w tej sprawie, oczekującymi, że wyrok sądu mógłby być „symbolicznym aktem sprawiedliwości i przestrogą”.

Nie udało się od czasu zamordowania Prezydenta Pawła Adamowicza obniżyć w przestrzeni publicznej poziomu emocji i konfliktu. Nie uległy zmianie sprzyjające temu polityczne i społeczne mechanizmy – dalej produkują nienawiść, wyszukują nowe cele, urządzają kolejne polowania z nagonką. Znamienne jest pod tym względem zachowanie mediów publicznych, których politykę „zaszczuwania” wiele osób wiązało z wydarzeniami gdańskimi. Nie sposób dostrzec, aby kierownictwo tych mediów oraz nadzorujących je instytucji (Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji oraz Rada Mediów Narodowych) wyciągnęły stosowne wnioski i dokonały jakiejkolwiek korekty. KRRiT nie wyjaśniła także postępowania mediów publicznych w stosunku do Prezydenta Pawła Adamowicza pomimo wyraźnego apelu prezydentów polskich miast, jak również moich wystąpień.

Choć  brzmi to przerażająco smutno, nie możemy potwierdzić, że zwiększyło się przez ten czas nasze bezpieczeństwo. Państwo wobec szeroko rozumianej przemocy pozostaje w dużej mierze bezradne. Jesteśmy wręcz narażeni na powtórzenie się podobnego zdarzenia, jak w Gdańsku, w stopniu nie mniejszym niż przed dwoma laty. Próby budowania porozumienia ponad podziałami przynajmniej w kilku zasadniczych sprawach, jeśli chodzi o kulturę życia politycznego i społecznego, nie przynoszą wciąż widocznych rezultatów.

Jest jednak jedna rzecz, może najważniejsza, którą możemy uznać za symboliczne zwycięstwo Prezydenta Pawła Adamowicza. Chodzi o ducha solidarności, o otwartość na innych ludzi, ich zrozumienie i wspieranie – czyli to wszystko, co były prezydent Gdańska uważał za istotę swojej publicznej misji. Otóż te właśnie cechy i wartości możemy dzisiaj odnaleźć w postępowaniu i czynach wielu naszych rodaków. Widać to aż nadto w  okresie pandemii. Myślę, że Pan Prezydent byłby dumny z takich postaw obywateli, w tym gdańszczan, których wspólnotę budował z wielką cierpliwością. Przekonywał ich, ale także nas wszystkich, że polityka bez przemocy przynosi lepsze efekty. 

Jeśli chcemy dziś godnie uczcić pamięć Prezydenta Pawła Adamowicza, to bądźmy jak On – odważni i tolerancyjni, zawsze solidarni z tymi, którzy mogą potrzebować naszego wsparcia. Bądźmy z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, bądźmy z kobietami broniącymi swoich praw i prześladowanymi sędziami, bądźmy z mieszkańcami DPS-ów i bezdomnymi, którzy muszą zmierzyć się z zimą. Zróbmy to dla Pawła, dla siebie. 

Adam Bodnar

RPO wziął udział w obradach sejmowej podkomisji ws. AI

Data: 2021-01-13

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar  wraz z  Mirosławem Wróblewskim, dyrektorem zespołu prawa konstytucyjnego, międzynarodowego i europejskiego Biura RPO, wziął 13 stycznia udział w posiedzeniu sejmowej Podkomisji stałej do spraw regulacji prawnych dotyczących algorytmów cyfrowych.

Rzecznik przedstawił wyzwania wiążące się ze stosowaniem i wykorzystaniem algorytmów dla praw człowieka, podkreślając potrzebę zapewnienia zgodności systemów automatycznego podejmowania decyzji czy sztucznej inteligencji (AI – Artificial Intelligence) ze standardami ochrony praw człowieka. Rzecznik zwrócił również uwagę podkomisji na najnowszy raport Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA) dotyczący relacji między systemami AI a prawami jednostek, proponując zorganizowanie spotkanie Agencji z podkomisją. Sugestia ta została przyjęta przez podkomisję.

Mirosław Wróblewski zwrócił z kolei uwagę na raport sieci organów równościowych EQUINET dotyczący przeciwdziałania skutkom dyskryminacyjnych, jakie może wywołać wykorzystanie mechanizmów AI bez należytej troski o ochronę praw podstawowych. Zarekomendował również możliwość skorzystania przez podkomisję z wiedzy eksperckiej członków Wirtualnej Katedry Etyki i Prawa, porozumienia zawartego między kilkunastoma wiodącymi uczelniami w kraju. Wreszcie zaproponował, by podkomisja poświęciła uwagę możliwościom rozwoju algorytmów cyfrowych w medycynie, przede wszystkim w celu wzmocnienia efektywności walki z wirusem SARS-COV2.

RPO zaniepokojony zmianami w postępowaniu mandatowym

Data: 2021-01-12
  • Propozycje zmian mogą naruszać konstytucyjnie prawa i wolności.  
  • W dotyczącej nas wszystkich sprawie mandatów RPO przedstawia argumentację prawną, dlaczego proponowana zmiana musi budzić niepokój.
  • Oświadczenie RPO:

Rzecznik Praw Obywatelskich z zaniepokojeniem przyjmuje złożenie przez grupę posłów projektu ustawy o zmianie z 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (druk sejmowy nr 866).

W proponowanych zmianach zakłada się przede wszystkim poszerzenie kompetencji referendarzy sądowych do wydawania rozstrzygnięć rzutujących na sytuację prawną obywateli, przywrócenie nieistniejącej od 1998 r. instytucji „nakazu karnego” oraz zmianę trybu zaskarżenia mandatu karnego.

Aktualnie prowadzona analiza prawna ujawnia, że proponowane rozwiązania mogą stanowić naruszenie gwarantowanych konstytucyjnie praw i wolności człowieka i obywatela, na których straży stoi Rzecznik Praw Obywatelskich.

Proponowane zmiany legislacyjne już na pierwszy rzut oka zdają się godzić w gwarantowane konstytucyjnie domniemanie niewinności (art. 42 ust. 3 Konstytucji), prawo do sądu (ar. 45 Konstytucji, art. 77 ust. 2 Konstytucji), prawo do obrony (art. art. 42 ust. 2 Konstytucji), ale również w statuowaną art. 2 Konstytucji RP zasadę demokratycznego państwa prawnego.

Państwo urzeczywistniające tę zasadę ma bowiem obowiązek stawiania na pierwszym miejscu praw i wolności człowieka i obywatela poprzez stworzenie instytucjonalnych i proceduralnych gwarancji ich ochrony.

Regulacja prawna zakładająca brak możliwości odmowy przyjęcia mandatu karnego stwarza faktycznie sytuację, w której arbitralne podejście funkcjonariusza organu uprawnionego do ścigania wykroczeń może zrodzić nieodwracalne konsekwencje prawne dla obywatela.

W postępowaniu mandatowym można nałożyć grzywnę w wysokości do 1000 zł (a w niektórych szczególnych przypadkach nawet kilkukrotnie wyższą), a w projekcie ustawy zakłada się, że taka kara może podlegać egzekucji nawet po wniesieniu przez obywatela odwołania do sądu. Autorzy projektu przyjmują bowiem, że to sąd może, a nie musi, po wniesieniu odwołania wstrzymać wykonalność kary nałożonej mandatem. Z praktycznego punktu widzenia, pomimo trwania postępowania sądowego zmierzającego do zakwestionowania zasadności nałożenia mandatu, obywatel pozbawiony może zostać pieniędzy zapewniających mu utrzymanie.

Sam projektowany tryb odwoławczy od wymierzonego mandatu rodzi kolejne niebezpieczeństwo w postaci braku możliwości wykazania niewinności przez niesłusznie ukaranego. Powodem takiego wniosku jest przyjęte w projekcie ustawy  „odwrócenia ciężaru dowodu”. Polega to na tym, że obywatel ukarany mandatem karnym w krótkim czasie 7 dni zmuszony zostaje do zebrania wszystkich dowodów świadczących o jego niewinności i złożenia ich wraz z odwołaniem do sądu. Tymczasem standardem demokratycznego państwa prawnego jest, że to organ państwa musi wykazać winę jednostki pociąganej do odpowiedzialności za wykroczenie. Co równie ważne - w przypadku niemożności udowodnienia jednostce winy, to na oskarżycielu spoczywać powinien następczy obowiązek odstąpienia od prób zastosowania represji karnej.

Taki obowiązek wynika m. in. z dyrektywy parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/343 z 9 marca 2016 r. w sprawie wzmocnienia niektórych aspektów domniemania niewinności i prawa do obecności na rozprawie w postępowaniu karnym.

Nadto, niebezpiecznie ograniczane wydaje się być prawo do obrony, w tym także znaczeniu, że możliwość późniejszego zgłaszania dowodów niewinności (mimo że niektórych sam obywatel pozyskać nie jest władny, i do których dostęp miałby tylko uprawniony organ państwowy: np. nagrania monitoringu), jest warunkowana wyłącznie nieznajomością tego dowodu w chwili składania odwołania do mandatu.

Nie można wykluczyć, że sam termin na złożenie odwołania od wymierzonego mandatu, z różnych przyczyn może nie zostać przez ukaranego dochowany. Skutkiem tego będzie, wbrew twierdzeniom projektodawców o odciążeniu sądów, angażowanie ich w dodatkowe badanie okoliczności uzasadniających przywrócenia terminu do odwołania się od mandatu.

Za niezrozumiałe należy uznać proponowane wyłączenie zakazu reformationis in peius, tj. umożliwienie wymierzania surowszej kary w przypadku wniesienia odwołania od grzywny nałożonej mandatem. Ukarany mandatem, składając odwołanie, ryzykować będzie, że oprócz ewentualnych kosztów sądowych będzie musiał ponieść jeszcze surowszą karę. Skonstatować trzeba, że propozycja ta zmierza do zniechęcenia ukaranych obywateli do kwestionowania zasadności mandatu.

Co równie istotne, stwierdzenie zawinienia i wymierzenie kary za wykroczenie jest i powinno być nadal domeną niezawisłego i niezależnego sądu. Projekt jednak zakłada, że o winie i karze rozstrzygnie arbitralną decyzją osoba niejednokrotnie do tego nieprzygotowana, bo bez wykształcenia prawniczego, czy odpowiedniego doświadczenia. Proponowana zmiana jest nieakceptowalna także dlatego, że wspomniana arbitralna decyzja wydawana będzie przez funkcjonariusza służbowo podporządkowanego i obowiązanego do wykonywania poleceń przełożonych.

Projektowana nowelizacja może prowadzić do niebezpiecznych nadużyć ze strony władzy i stanowić krok w stronę budowania tzw. „państwa policyjnego”. Z drugiej strony patrząc, rezultatem proponowanych zmian może być zniechęcenie obywateli do dochodzenia ich praw i stworzenie tym samym tzw. „efektu mrożącego”.

W Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich trwają obecnie prace nad przygotowaniem kompleksowej opinii prawnej w odniesieniu do proponowanych zmian, która to opinia zostanie przedłożona Marszałek Sejmu i Marszałkowi Senatu.

O praworządności w Unii Europejskiej. Rozmowa Adama Bodnara i Macieja Taborowskiego

Data: 2021-01-11

Nie wolno nam zapominać o losie sędziów represjonowanych przez polskie władze. Musimy pamiętać nazwiska: Juszczyszn, Morawiec, Tuleja.  Musimy się interesować losem zasady praworządności, bo od niej zależy, czy Polska pozostanie państwem europejskim, czy też osunie się w sposób nieodwracalny w stronę konkurencyjnego autorytaryzmu. O kwestii zasady praworządności w Unii Europejskiej RPO prof. Adam Bodnar rozmawiał online ze swoim zastępcą dr. hab. Maciejem Taborowskim. Rozmowa odbyła się w ramach debat RPO z cyklu #PorozmawiajMY

Dotyczyła m.in.

  • działań zespołu ekspertów w Biurze RPO, który uczestniczy w europejskich postępowaniach sądowych a także spotkaniach z przedstawicielami KE;
  • tempa postępowań praworządnościowych (wszyscy oczekują, że procesy powinny iść szybciej, ale mamy pandemię i finalizowane były negocjacje budżetowe;
  • znaczenia unijnego rozporządzenia o praworządności (wszystko zależy  teraz od tego, jak ten instrument będzie stosowany. A jeśli TSUE nie znajdzie podstaw do jego uchylenia, to nie będzie tego mógł zrobić żaden sąd krajowy. Warto też pamiętać, że wstrzymanie finansowania dla państwa, które łamie unijną praworządność, nie powoduje, że obywatele. nie dostaną pieniędzy. Wstrzymanie finansowania jest problemem państwa);
  • sytuacji sędziów polskich w rok po marszu tysiąca tóg (w systemie sądowniczym panuje dualizm, sędziowie stosują się do zasad praworządności, a dwie nowe izby SN z wadliwym umocowaniem przeciwdziałają działaniu sędziów. Im dłużej trwa ten dualizm, tym trudniej będzie z niego wyjść);
  • dramatycznej sytuacji sędziów, którym których zawiesza się i odbiera immunitety (Izba Dyscyplinarna SN dostosowała się do orzeczenia TSUE i nie rozstrzyga spraw dyscyplinarnych, ale uchyla immunitety, zaś sprawy sędziów polskich trwają przed TSUE długo, bo to są pierwsze takie sprawy. Nie ma jeszcze wypracowanego orzecznictwa, jeszcze nie dawno nie było nic poza orzeczeniem ws sędziów portugalskich);
  • polskich spraw przed TSUE, które mogą być rozstrzygnięte w tym roku;
  • spraw europejskich, które mają znaczenie dla sytuacji w Polsce.

Nagranie dostępne na kanale Rzecznika Praw Obywatelskich w serwisie YouTubehttps://www.youtube.com/watch?v=SXVZV047azY 

Pogrzeb Wojciecha Borowika

Data: 2021-01-05

„Z wdzięcznością za walkę o wolność słowa” - tymi słowami wypisanymi na szarfie wieńca żegnał Wojciecha Borowika Rzecznik Praw Obywatelskich podczas pogrzebu 5 stycznia.

Dobrego człowieka, społecznika i polityka na wieczny spoczynek odprowadzali nie tylko najbliższa rodzina, ale także ludzie, którzy mieli szczęście w swoim w życiu, spotkać Zmarłego. Wojciech Borowik był odważny w czasach, gdy za niezależne myślenie trafiało się do więzienia. Tam właśnie poznali się z księdzem Janem Sikorskim, który prowadził pogrzebowe modlitwy. Wojciech Borowik zawsze tworzył przestrzeń do spotkań i dialogu. Miał wyraziste poglądy, ale szanował i potrafił rozmawiać z tymi, którzy ich nie podzielali. Jak podkreślali uczestnicy pogrzebu, trudno będzie zapełnić przestrzeń, którą pozostawił.

***

Wojciech Borowik - ur. 24 czerwca 1956 r., zm. 22 grudnia 2020 r. W okresie PRL współpracował z Komitetem Obrony Robotników i Niezależnym Zrzeszeniem Studentów. Był posłem na Sejm II kadencji i prezesem zarządu Stowarzyszenia Wolnego Słowa.

Ferie z RPO - relacja z pierwszych spotkań

Data: 2021-01-05

Wraz z nowym rokiem rozpoczął się projekt edukacyjny Rzecznika Praw Obywatelskich „Ferie z RPO”. W codziennych spotkaniach online uczestniczy ponad 100 uczniów ze szkół ponadpodstawowych z całej Polski.

Ferie z Rzecznikiem Praw Obywatelskich to program zajęć online z zakresu ochrony praw człowieka. Prawnicy z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich opowiadają każdego dnia o przysługujących obywatelom wolnościach w państwie demokratycznym, o postawach prospołecznych i zaangażowaniu obywatelskim. Lekcje w ramach „Ferii z RPO” to także okazja, aby zobaczyć, jak działa Biuro RPO od środka, zadać pytania dotyczące bieżących spraw życia publicznego. Wierzymy, że ten codzienny dialog z młodzieżą pomaga zarówno uczniom - w uzyskaniu odpowiedzi i wskazówek na pytania oraz wątpliwości natury prawnej czy społecznej, ale także nam – pracownikom Biura Rzecznika Praw Obywatelskich – w lepszym zrozumieniu potrzeb oraz świata młodych obywateli.

Program spotkań feryjnych otworzył RPO dr hab. Adam Bodnar oraz mec. Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego.

O co pytają młodzi?

Po raz kolejny młodzi udowodnili, że wiedzą i widzą więcej niż często wydaje się dorosłym. Pytania udowadniają niekiedy wręcz akademicki poziom wiedzy uczniów. Podczas ostatnich spotkań uczestników interesowały prawa obywatelskie wynikające z Konstytucji, prawo do niezależnego sądu, przestrzeganie w Polsce przepisów prawa międzynarodowego, rozproszona kontrola konstytucyjna czy prawa osób LGBT. Pojawiły się dojrzałe pytania dotyczące wolności zgromadzeń publicznych. Uczniowie chcieli zrozumieć kontrowersje związane ze zmianami prawa podczas pandemii koronawirusa. Wiele pytań dotyczyło sposobu zachowania się w kontakcie z policją i inspekcją sanitarną.

Młodzież chciała także dowiedzieć się, jak w praktyce funkcjonuje urząd RPO, jak rozpatrywane są wpływające sprawy, jakie kompetencje ma Rzecznik i jak dalej mogą  potoczyć się losy tej instytucji, w związku z procedurą wyboru nowego RPO.

Przed nami kolejne spotkania. W najbliższych dniach młodzież będzie mogła dowiedzieć się m.in.:

  • Jak polskie prawo chroni przed dyskryminacją? Jak żyje się w Polsce osobom LGBT?
  • Jakie prawa przysługują młodzieży w sytuacji, gdy rodzic jest zobowiązany do płacenia alimentów? Czy rodzic może stosować kary cielesne? Czy i jak polskie prawo reguluje sytuację między rodzicami a dziećmi?
  • Jak zachować się, gdy aresztuje nas policja? Jakie zasady obowiązują w miejscach zatrzymań? Jakie prawa przysługują osobie zatrzymanej?
  • Jak stosować Konstytucję na co dzień? Czy ten ważny akt prawny ma zastosowanie tylko w nadzwyczajnych sytuacjach, czy powinien być drogowskazem w obywatelskim życiu codziennym?

Sejm obciął wydatki RPO. - Tu nie chodzi o mnie, ale o Biuro RPO, które służy obywatelom - Adam Bodnar w senackiej komisji

Data: 2021-01-04
  • Decyzją Sejmu ponad o 15 proc. zmniejszono planowany budżet Rzecznika Praw Obywatelskch na 2021 r.  
  • - Uważamy, że tak nie można robić. Tu nie chodzi o mnie, tylko o Biuro RPO, które służy obywatelom – mówił Adam Bodnar podczas obrad senackiej komisji
  • Tymczasem w 2020 r. w BRPO było o 20 proc. więcej spraw obywateli

4 stycznia 2021 r. senacka Komisja Praw Człowieka Praworządności i Petycji zajmowała się projektem budżetu na 2021 r. m.in. Biura RPO.

Adam Bodnar przypomniał, że sejmowa komisja budżetowa zmniejszyła o 9,3 mln zł kwotę, którą proponowało Biuro. To ponad 15 proc. mniej w stosunku do pierwotnej propozycji. Obniżono przede wszystkim wydatki bieżące w tym wynagrodzenia.

Po tej korekcie budżet Biura wynosi 51,1 mln zł. Powoduje to zmniejszenie środków na wynagrodzenia pracowników o 745 tys. zł.

- Możemy oczywiście zapomnieć o dodatkowych etatach czy podwyżkach – mówił Adam Bodnar. Fundusz wynagrodzeń osobowych będzie de facto niższy niż ten w 2020 r. - W zasadzie nie mamy zatem środków na pełne zabezpieczenie zawartych już umów z pracownikami – dodał. A w Biurze RPO wszyscy pracują w oparciu o umowę o pracę. Wzrost kosztów ma tu znaczenie.

Ponadto cięcia obejmą także inne wydatki bieżące, takie jak zakup energii, licencji komputerowych (co ma szczególne znaczenie w kontekście pracy zdalnej), usług ochrony mienia, środków czystości, materiałów biurowych, kosztów badań społecznych, tłumaczeń oraz kosztów utrzymania. Poprawka sejmowa sprawiła, że te środki są niższe o 620 tys. zł od limitu przyznanego w 2020 r.

- Jeśli chodzi o wydatki bieżące, to cofnęliśmy się do poziomu mniej więcej 2013-2014 r. – dodał RPO.

W 2020 r. nastąpił zaś 20-procentowy wzrost skarg kierowanych do Biura RPO. Prowadziło ono 72, 4 tys. spraw (w tym 31 tys. nowych). A do dziś BRPO nie dostało ani złotówki na skargi nadzwyczajne. Mimo to w 2020 r. złożono 24 takie skargi do SN.

- Sejmowa poprawka jest krzywdząca dla Biura i dla pracowników i wpłynie na poprawne funkcjonowanie Biura RPO – podsumował Adam Bodnar.

Będą zaś środki na dalszy remont gmachu, który jest zabytkiem. W roku ubiegłym wymieniono okna.

- Będziemy się zastanawiać, jak te 745 tys. przywrócić, bo to uniemożliwia sprawne działanie urzędu – podsumował szef senackiej komisji Aleksander Pociej.

Publikacja w 15-lecie uchwalenia ustawy o mniejszościach narodowych

Data: 2020-12-29

Zachęcamy do zapoznania się z wydaną przez Instytut Kaszubski książką pt. "Tożsamość-kultura-równość", która ukazała się w związku z 15-leciem ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym.

Zawiera ona refleksje osób reprezentujących różne środowiska: mniejszościowe, eksperckie i akademickie, parlamentarne i administrację rządową. Znajduje się w niej także dokumentacja obrazująca pracę Komisji Wspólnej Rządu oraz Mniejszości Narodowych i Etnicznych.

Jest tam m.in. tekst rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara oraz Marcina Sośniaka, wicedyrektora zespołu ds. równego traktowania Biura RPO.

Książka jest w wolnym dostępie. Poniżej załączamy link do strony, z której można ją pobrać.

24 grudnia Biuro RPO będzie nieczynne

Data: 2020-12-24

24 grudnia w wigilię świąt Bożego Narodzenia Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich będzie nieczynne.

Dzień ten zgodnie z art. 130 par. 2 Kodeksu pracy został wyznaczony dniem wolnym dla pracowników BRPO.

Zapraszamy do kontaktu 28 grudnia.

Kondycja psychiczna Polek i Polaków - debata online

Data: 2020-12-21

21 grudnia 2020 r. w godz. 14:00-15:30 odbędzie się debata online „Kondycja psychiczna Polek i Polaków. Jak powinien funkcjonować system ochrony zdrowia psychicznego?”

Udział w niej wezmą:

  • dr Marzena Cypryańska-Nezlek - psycholożka społeczna
  • prof. dr hab. Bassam Aouil - psycholog i seksuolog
  • płk Krzysztof Olkowicz - Główny Koordynator ds. Ochrony Zdrowia Psychicznego w BRPO
  • Łukasz Broniszewski - moderator

Debatę organizują: think tank Nowa Przestrzeń Społeczna, Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość oraz Fundacja Stabilo.

Link do debaty: https://us02web.zoom.us/j/89491158884

Link do wydarzenia na FB: https://www.facebook.com/events/2774928599416654

Osoby doświadczające zaburzeń psychicznych należą do grupy najbardziej zagrożonej wykluczeniem i nie są dziś objęte wystarczającym wsparciem.

Problemy psychiczne często zaczynają się w pracy. Badanie The Workforce View 2018 in Europe wskazuje na wysoki poziom stresu Polaków w pracy i niski poziom równowagi między pracą a życiem prywatnym w Polsce. Ponadto tylko 47,5% Polaków wskazało w badaniu EUROSTAT, że ma dobre relacje z przełożonymi – ta wartość daje Polsce przedostatnie miejsce w UE (dla porównania w Danii wynosi ona 70,8% a na Malcie – 82,5%). 

Raport Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę pt. „Dzieci się liczą 2017” wskazuje, że pod względem samobójstw nieletnich Polska jest na niechlubnym drugim miejscu w Europie. W 2017 r. policja odnotowała 730 prób samobójczych wśród osób do 18 roku życia. Jest to ponaddwukrotny wzrost w porównaniu do roku 2013. Spośród tych prób niestety 116 zakończyło się śmiercią. Najczęstszą przyczyną zamachu samobójczego są zaburzenia psychiczne.

Zaburzenia zdrowia psychicznego są coraz poważniejszym zagrożeniem na całym świecie. Jedną z najważniejszych przyczyn pogorszenia jakości życia są tzw. zaburzenia afektywne, w tym – najbardziej rozpowszechniona spośród nich depresja. Można już bez wątpliwości powiedzieć, że mamy do czynienia z niebezpieczną chorobą cywilizacyjną.  Na świecie choruje na nią ponad 320 mln ludzi. Światowa Organizacja Zdrowia przewiduje, że w ciągu najbliższych 20 lat zaburzenia depresyjne stanie się najczęstszym problemem zdrowotnym.

Według danych WHO, w 2015 r. w Polsce na depresję cierpiało niemal 1,9 mln osób. Wśród 28 krajów Unii Europejskie Polska pod względem odsetka osób, u których zdiagnozowano depresję, znajduje się na 10 miejscu. 

Polacy nadal wstydzą się chodzić do psychiatry i do psychologa bojąc się stygmatyzacji. Co prawda w ostatnich latach stajemy się bardziej otwarci na pomoc z zewnątrz, jednak jest to trudne. Tymczasem rezygnacja z szukania pomocy może się skończyć tragicznie. Zaburzenia depresyjne – zwłaszcza nieleczone – są chorobą śmiertelną. Szacunki dotyczące śmiertelności są różne: lekarze wskazują, że od 15 do 25 proc. chorych decyduje się na próbę samobójczą.

Czy Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego spełnia oczekiwania? Dziś Najwyższa Izba Kontroli mówi już otwarcie o fiasku tego programu. Dość zauważyć, że w trakcie jego realizacji nastąpił wzrost liczby zamachów samobójczych zakończonych zgonem o ponad 60 proc. „Fiasko Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego uniemożliwiło tworzenie spójnego i zróżnicowanego systemu skutecznej prewencji i leczenia zaburzeń psychicznych” – czytamy w raporcie NIK. Na ochronę zdrowia psychicznego mamy też mało pieniędzy; brakuje nam lekarzy, pielęgniarek psychiatrycznych, terapeutów środowiskowych, rehabilitantów, specjalistów i instruktorów.

Międzynarodowy Dzień Migrantów - RPO upomina się o włączenie ekspertów organizacji pozarządowych do prac nad polityką migracyjną

Data: 2020-12-18
  • 18 grudnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Migrantów. Święto ustanowione zostało przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w celu zwrócenia uwagi na potrzebę przestrzegania praw człowieka i podstawowych wolności wszystkich osób żyjących poza krajem swojego pochodzenia.  
  • Z tej okazji RPO Adam Bodnar kolejny raz upomina się o włączenie ekspertek i ekspertów organizacji pozarządowych do prac nad polityką migracyjną.

Jak wynika z danych gromadzonych przez Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców liczba migrantów, którzy ubiegają się w Polsce o legalizację pobytu w ciągu ostatnich lat znacznie wzrosła. W opinii Rzecznika Polska przyjmując migrantów powinna zapewnić im godne traktowanie i zagwarantować poszanowanie ich praw i wolności.  

Rzecznik wielokrotnie wyrażał swoje zaniepokojenie faktem, że od dnia uchylenia przez Radę Ministrów postanowień Polityki migracyjnej Polski w 2016 r., aktywność państwa polskiego w zakresie migracji pozbawiona jest kompleksowej strategii. 18 grudnia 2020 r. Rzecznik ponownie zwrócił się do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z apelem o włączenie do prac nad polityką migracyjną ekspertów, praktyków, przedstawicielki i przedstawicieli organizacji pozarządowych, którzy od lat udzielają nieocenionego wsparcia migrantkom i migrantom w Polsce. RPO poprosił także o informację na temat priorytetów i głównych celów uwzględnionych w opracowywanym projekcie oraz o wskazanie aktualnego etapu prac nad polityką migracyjną Polski.  

W grudniu 2020 r. Rzecznik zaniepokojony informacjami, które ukazały się raporcie Najwyższej Izby Kontroli o kształceniu dzieci cudzoziemskich i obywateli polskich powracających do kraju zwrócił się do Ministra Edukacji i Nauki z prośbą o podjęcie działań, które zapewnią dostęp do edukacji osobom przybywającym do Polski z zagranicy oraz stworzą odpowiednie warunki edukacji dzieci migranckich.  

W opinii RPO natychmiastowej reakcji i podjęcia działań wymagają udokumentowane przypadki dyskryminacji dzieci ze względu na ich pochodzenie narodowe i etniczne. W trakcie kontroli NIK 23% rodziców uczniów cudzoziemców podało, że ich dzieci doświadczają zachowania nietolerancyjnego w szkole sporadycznie, natomiast 4% respondentów stwierdziło, że są one częste (raz dwa razy na kwartał/półrocze). Zaniedbania w tym obszarze prowadzą do wzmocnienia poczucia marginalizacji wśród dzieci migranckich i w niekorzystny sposób wpływają na ich rozwój psychofizyczny oraz proces integracji. 

Z Konstytucją jest jak z powietrzem: oddychamy nim na co dzień, ale nie zastanawiamy się, jaki jest jego skład. Spotkanie RPO z młodzieżą

Data: 2020-12-17

Rzecznik Praw Obywatelskich  po raz kolejny spotkał się w ramach VIII edycji Tygodnia Konstytucyjnego z młodzieżą.  

17 grudnia przyjął zaproszenie Zespołu Szkół nr 33 dla Dzieci i Młodzieży Przewlekle Chorej w Bydgoszczy do udziału w wideokonferencji, w której uczestniczyli uczniowie, nauczyciele oraz dyrektorka szkoły Izabela Maciejewska.

Adam Bodnar przedstawił pokrótce, co jest w Konstytucji, dlaczego ma ona dla nas znaczenie i dlaczego powinniśmy o niej mówić. Dla wielu Polaków Konstytucja do niedawna kojarzyła się z archaicznym, uroczystym dokumentem, książeczką na półce, która jest ważna ale niespecjalnie wiadomo, co z niej dla nas wynika.

A to właśnie w Konstytucji jest bardzo wiele ważnych postanowień, które chronią nasze prawa. Z Konstytucją jest bowiem jak z powietrzem: na co dzień nim oddychamy, ale nie zastanawiamy się, jaki jest jego skład. Dopóki nie zamieszkamy tam, gdzie jest np. ferma kurza, która truje, to tego powietrza nie dostrzegamy. Z Konstytucją i prawami człowieka, które są w niej zapisane, jest podobnie. Na co dzień jak wszystko dobrze działa, nie dostrzegamy jej w naszym życiu. Dopiero kiedy prawa są naruszane, zwracamy uwagę na Konstytucję.

Konstytucja jest na dobre i złe czasy. A prawa i wolności, które w niej zapisano, stanowią miecz i tarczę dla obywateli. Jest orężem dla obywateli, żeby chroniła ich przed nadużyciami ze strony władzy. A tarczą dlatego, że zawiera cały szereg gwarancji, mówiących czego władza nie może robić obywatelowi. Nie  może stosować przemocy, zabierać wolności słowa, dokonywać eksperymentów medycznych bez zgody. Miecz natomiast symbolizuje możliwości upominania się przez obywateli, np. o prawa do ochrony zdrowia, do edukacji, do czystego środowiska, do zabezpieczenia społecznego.

Uczniowie zwracali uwagę, że również w kodeksie praw ucznia zapisane są zasady. „To jest jeden z dokumentów, który jest promowany przez Rzecznika Praw Dziecka i który stara się wskazywać, że przestrzeganie praw zaczyna się już  od szkoły” – mówił Adam Bodnar.

Padło pytanie, czy Rzecznik chciałby zmienić Konstytucję a jeśli tak to w jakich obszarach ?

- Gdybyśmy doszli do takiego momentu, że dokonujemy zmiany Konstytucji, to ja bym poszedł w kierunku uwspółcześnienia Konstytucji, która ma już 23 lata. Teraz funkcjonujemy w sferze online i komunikacja za pomocą internetu staje się  treścią naszego życia. Warto zauważyć, że są konstytucje w innych państwach, które gwarantują, że prawo dostępu do internetu jest prawem obywatelskim, jest obowiązkiem władz publicznych, żeby każdemu zapewnić pewien minimalny poziom dostępu.

Można sobie wyobrazić również przepisy dotyczące obniżenia wieku wyborczego do lat 16 – obecnie mogą głosować wyłącznie 18-latkowie. Coraz więcej wiadomo również na temat osób z niepełnoprawnościami i konieczności ochrony ich praw.  

W niektórych konstytucjach pojawiają się przepisy, że językiem urzędowym w danym państwie jest nie tylko język danego państwa, ale także język migowy. Czyli ten język zaczyna się uznawać za równorzędny język urzędowy. Byłby to taki gest wobec osób, które posługują się nim, co miałoby dyscyplinujące znaczenie dla organów władzy w zakresie dostępności różnych usług publicznych i korzystania z tłumaczy języka migowego  – wyjaśniał RPO.

Kobiety nie mają głosu. Co by Pan powiedział? - Kobiety absolutnie mają głos, ponieważ mamy w Konstytucji art. 33, który mówi, że kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. Jeśli chodzi o prawa wyborcze, to jest równość, natomiast trudniej jest w życiu społecznym. ponieważ kobiety nie są w wystarczający sposób reprezentowane.

Ostatnio Rzecznik wystąpił do Marszałka Senatu, zwracając uwagę, że powołana została Rada Gospodarcza, w której nie ma żadnej kobiety. Zaznaczył także, że należy próbować doprowadzić do sytuacji, kiedy podział odpowiedzialności władzy będzie rozłożony po równo, a nie tak jak jest teraz: czyli że mężczyźni są bardziej niż kobiety promowani na wyższe stanowiska.

Światełko Betlejemskie dotarło do RPO

Data: 2020-12-14
  • Harcerze Związku Harcerstwa Polskiego przekazali Światełko Betlejemskie Rzecznikowi Praw Obywatelskich
  • W spotkaniu uczestniczyła także dyrektor generalna Katarzyna Jakimowicz oraz przedstawiciele pracowników BRPO
  • Tegoroczne hasło Betlejemskiego Światła Pokoju brzmi „Światło służby"

Tradycji przekazywania światełka przez Harcerzy towarzyszyło zawsze uroczyste spotykanie, do udziału w którym zapraszani byli pracownicy Biura RPO. Niestety, z uwagi na obostrzenia, w tym roku przekazanie świata musiało odbyć się w kameralnym gronie z zachowaniem zasad bezpieczeństwa.

Rzecznik, odbierając symboliczny lampion, podkreślił, że z dumą przejmuje Światło służby, która jest tak cenna szczególnie w okresie pandemii. Zaznaczył, że pracownicy Biura RPO każdego dnia podejmują wysiłek upominania się o dobre prawo dla wszystkich obywateli, starają się mimo trudnych warunków izolacji interweniować w obronie ich praw i wolności. - Wierzę, że tegoroczne przesłanie bardzo pasuje do naszych działań - powiedział Rzecznik Praw Obywatelskich.

13 grudnia harcerki i harcerze z ZHP otrzymali od słowackich skautów na Łysej Polanie Betlejemskie Światło Pokoju. Akcja przekazywania Betlejemskiego Światła Pokoju organizowana jest od 1986 roku przez austriackich skautów, którzy przywieźli płomień z betlejemskiej Groty Narodzenia Pańskiego do katedry wiedeńskiej. Stamtąd, dzięki skautom, płomień trafia niemal do wszystkich krajów Europy. Polscy harcerze uczestniczą w wielkiej sztafecie przekazywania Światła od 1991 roku. Tradycją jest, iż ZHP otrzymuje Światło od słowackich skautów. Harcerki i harcerze przekazują Światło dalej na wschód: do Rosji, Litwy, Ukrainy i Białorusi, na zachód do Niemiec, a także na północ – do Szwecji.

Udział RPO w konferencji z okazji 25-lecia urzędu Ombudsmana w Uzbekistanie

Data: 2020-12-11

11 grudnia 2020 r. dr hab. Adam Bodnar wziął udział w konferencji online pt. "Digitalizacja pracy Rzecznika: innowacyjne mechanizmy promocji i ochrony praw i wolności człowieka." Spotkanie było organizowane przez uzbeckiego rzecznika praw obywatelskich we współpracy z Biurem Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka z okazji 25-lecia istnienia instytucji Ombudsmana w Uzbekistanie.

W wydarzeniu wzięli także udział Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, przedstawiciele władz Uzbekistanu, kierownictwo Międzynarodowego Instytutu Ombudsmana i Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Rzecznicy Praw Obywatelskich poszczególnych krajów, w tym właśnie Polski.

Była to znakomita okazja do wymiany dobrych praktyk w regionie OBWE i poza nim na takie tematy, jak wykorzystanie współczesnych technologii informacyjnych w czasach pandemii COVID-19. Adam Bodnar wziął udział w panelu poruszającym kwestię możliwości kontaktów z obywatelami i opinią publiczną podczas pandemii. Prowadzono również dyskusje na temat pracy na rzecz grup obywateli szczególnie narażonych na naruszenia ich praw, a także współpracy między krajowymi instytucjami zajmującymi się prawami człowieka a społeczeństwem obywatelskim.

Nagroda Honorowa im. Sérgio Vieira de Mello dla Mariana Turskiego

Data: 2020-12-10
  • Marian Turski jest nam dzisiaj bardzo potrzebny jako autorytet i jako przewodnik – mówił w laudacji RPO Adam Bodnar
  • Tak, jak nas uczysz, nie będziemy obojętni i nie możemy przestać reagować na nawet najmniejsze naruszenia praw człowieka
  • Laureat wyznał, kiedy poczuł się po raz pierwszy dyskryminowany oraz kiedy sam dyskryminował innych
  • Pierwszy przypadek – gdy jako Żyd nie mógł przed wojną wejść na basen YMCA; drugi – gdy w Auschwitz miał uprzedzenia wobec więźniów-homoseksualistów
  • Dziś mi wstyd; być może dlatego z tym większą pasją przyjąłem kampanię przeciw LGBT zwłaszcza podczas kampanii prezydenckiej w tym roku – dodał Marian Turski

Marian Turski, członek Rady Społecznej, przy RPO został wyróżniony Nagrodą Honorową im. Sérgio Vieira de Mello, Wysokiego Komisarza NZ ds. Praw Człowieka. Ceremonia wręczenia nagrody odbyła się on-line 10 grudnia 2020 r.

Decyzją Kapituły Polską Nagrodę im. Sérgio Vieira de Mello w 2020 r. otrzymali:

  • w kategorii „Osoba”: Hussein Koro Ibrahim Alqaidi (Irak) - zaangażowany na arenie lokalnej i międzynarodowej w liczne działania na rzecz wsparcia Jezydów i pomocy ofiarom ISIS;
  • w kategorii „Organizacja pozarządowa”: Centrum Obrony Praw Człowieka „Viasna” (Białoruś) - zajmujące się wsparciem prawnym dla ofiar pogwałcenia praw człowieka, obserwowaniem wyborów, edukacją i budowaniem świadomości praw człowieka, a także kampaniami na rzecz zniesienia kary śmierci;
  • Nagroda Honorowa: Marian Turski (Polska) – b. więzień obozów koncentracyjnych Auschwitz i Buchenwald, który swoją działalnością od lat przyczynia się do zachowania wiedzy o zbrodniach i ofiarach nazizmu, będącej ostrzeżeniem dla przyszłych pokoleń przed zbrodniami na tle rasowym czy religijnym oraz przed wykluczaniem mniejszości; Marian Turski uwrażliwia też na akty i mowę nienawiści.

W tym roku do nagrody zgłoszono ponad 30 kandydatur. Wśród nominowanych znalazły się osoby i organizacje m.in. z Polski, Słowacji, Białorusi, Somalii, Libanu, Iraku i Syrii, działające na rzecz praw człowieka oraz dialogu religii i kultur.

W pracach Kapituły udział wzięli przedstawiciele: Prezydenta RP, Ambasadora Federacyjnej Republiki Brazylii, Ambasadora Królestwa Szwecji w Polsce, Wysokiego Komisarza NZ ds. Uchodźców, Ministerstw Spraw Zagranicznych, Rzecznika Praw Obywatelskich, Prezydenta Miasta Krakowa, Konsula Generalnego Stanów Zjednoczonych w Krakowie, Wydawnictwa ZNAK, Fundatorów i Inicjatorów Nagrody oraz Przewodniczący Zarządu i Dyrektor Stowarzyszenia Willa Decjusza.

Laudacja rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara

Szanowny Laureacie, Drodzy Państwo,

Polską Nagrodę im. Sérgio Vieira de Mello  Stowarzyszenie Willa Decjusza przyznaje za działania na rzecz ochrony i promocji praw człowieka oraz pokojowego współistnienia i współdziałania społeczeństw, religii i kultur. Powiem szczerze: nie znam, spośród osób współczesnych, człowieka bardziej godnego, pasującego do tego zaszczytnego wyróżnienia niż Marian Turski.

Dlaczego? Bo mało kto, jak on, zna rzeczywistą wartość pokojowego współistnienia. Bo na podstawie własnych doświadczeń najlepiej wie, jaką cenę płaci się za brak współdziałania społeczeństw, religii i kultur. Wreszcie, bo niemal całe swoje dorosłe życie poświęcił działaniom na rzecz ochrony i promocji praw człowieka.

Można powiedzieć, że urodzony w 1926 roku Marian Turski bardzo wcześnie rozpoczął swoją walkę z przemocą, walkę o przeżycie i ocalenie ludzkiej godności.  Jako mieszkaniec łódzkiego Litzmannstadt Ghetto, jako więzień obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, jako uczestnik dwóch słynnych marszów śmierci  - z Auschwitzu do Buchenwaldu i z Buchenwaldu do Theresienstadt.

Ale cierpienia i okrucieństwa wojny nie załamały go. Choć musiał poradzić sobie z oczywistą traumą, nie pozwolił, aby zwyciężyły w nim uczucia nienawiści i zemsty. Opisując swoje wspomnienia obozowe, potrafił je zatytułować „Mój Najszczęśliwszy Dzień”.

Podjął wielkie wyzwanie, aby te bolesne, wstrząsające doznania z czasu wojny potraktować jako punkt wyjścia do walki o inny, lepszy świat i o godne życie. Widział to również jako wielkie zobowiązanie, aby w mądry i skuteczny sposób uczcić pamięć wszystkich ofiarach Zagłady. Dlatego swoją misją uczynił niesienie prawdy o naturze zła. Starał się też współpracować i solidaryzować ze wszystkimi na świecie, którzy podejmowali walkę z dyskryminacją i poniżaniem, którzy domagali się równych praw i sprawiedliwości. Do rangi symbolu urasta udział Mariana Turskiego w słynnym marszu z Selmy do Montgomery, zorganizowanym  w marcu 1965 roku przez Martina Luthera Kinga przeciwko segregacji rasowej na południu USA. 

Nie sposób opowiedzieć tutaj o wszystkich dokonaniach w całej, 94-letniej już biografii naszego Laureata. Ale ten motyw marszu, wielu marszów, w pewnym sensie zdominował Jego życie. Odbył on – i odbywa po dzień dzisiejszy – dziesiątki, może setki podróży po całym świecie (teraz wirtualnie), aby jako Świadek Holokaustu ostrzegać ludzi i narody, czym jest nienawiść, przemoc, pogarda. Odbywał pielgrzymki do najdalszych miejsc – w sensie geograficznym, i w sensie duchowym – aby powiedzieć ludziom, że nie wolno być obojętnym wobec zła, jak również to, że najważniejszymi dwoma słowami na świecie są: empatia i współczucie. Mówił o tym na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych; mówił przez lata do rzesz czytelników jako historyk i dziennikarz tygodnika „Polityka”; mówił do młodzieży i nas wszystkich w głośnym wystąpieniu  podczas obchodów 75. rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Wreszcie, informował o tym miliony internautów na całym świecie w niezwykle osobistym i poruszającym liście do twórcy i właściciela Facebooka – Marka Zuckerberga.

Ważnym etapem w wędrówkach Mariana Turskiego stało się Muzeum Historii Żydów Polskich Polin, którego jest jednym z  głównych twórców i szefem rady. Instytucja ta wyjątkowo trafnie odzwierciedla jego życiową filozofię i widzenie świata – miała służyć głównie pamięci o śmierci i zagładzie, a stała się afirmacją życia. Zamiast prostego rachunku krzywd, mamy do czynienia z zebranymi przykładami niezwykłej symbiozy i kulturowego bogactwa zrodzonego podczas wielowiekowego współistnienia Polaków i Żydów na tej samej ziemi. Zamiast chłodnego muzealnego świata, mamy placówkę mieniącą się kolorami wielu tradycji, pełną pomysłów i  inicjatyw edukacyjnych, chętnie odwiedzaną  przez młodzież.

W tej niezwykłej wędrówce – tym razem przez muzealne sale i unikatowe ekspozycje – Marian Turski prowadzi nas w stronę światła. Oczywiście nie unika trudnych momentów z przeszłości, choćby prawdy o Holokauście, ale przede wszystkim przekonuje nas, jak wiele dobra i piękna może przynieść światu współpraca i tolerancja, wzajemny szacunek narodów i kultur. Jak można być mądrym strażnikiem pamięci - ale nie tej głuchej, ślepej, lecz twórczej, szukającej zrozumienia, sięgającej do korzeni i uczącej prawy o historii.

Panie i Panowie, zważywszy na wiek i dokonania naszego dzisiejszego Laureata, chciałoby się powiedzieć: dziękujemy Panie Marianie, czas odpocząć, cieszyć się z owoców swojej pracy. Można powiedzieć, że po tej długiej wędrówce po meandrujących autostradach życia, kiedy nasze twarze są ogorzałe od skwierczącego słońca, kiedy nasze stopy bolą, kiedy ciała są zmęczone, kiedy mamy doświadczenie nocowania w błocie oraz jesteśmy przemoknięci od deszczu, że to już koniec, że czas przestać. Ale wtedy trzeba przypomnieć sobie Sister Pollard, 71-letnią Afroamerykankę z wystąpienia Martina Luthera Kinga w Montgomery, która na pytanie, czy jest zmęczona, odpowiada „Moje stopy są zmęczone, ale moja dusza łapie oddech.” („My feets is tired, but my soul is rested” – pisownia oryginalna).

Prawda jest taka, że Marian Turski jest nam dzisiaj bardzo potrzebny. Jako autorytet, jako przewodnik. Jako ktoś, komu  w tym rozedrganym, pełnym złych słów i złych emocji świecie możemy zaufać.

Pana wędrówka, Panie Marianie, się nie zakończyła. Na ulicach polskich miast niemal codziennie odbywają się kolejne marsze. Następne pokolenia walczą o swoje prawa – o demokrację, o praworządność, o godne traktowanie przez władzę. Także o to, abyśmy pozostali w Unii Europejskiej. Walczą silne kobiety pod przewodnictwem Marty Lempart o prawo wyboru. Walczą dziennikarze o niezależność własnej profesji i przestrzeń, w której będą mogli zachować wolność słowa. Walczą sędziowie o swoją niezawisłość, niezależność sądownictwa i rządy prawa.

Wielu, bardzo wielu Polaków usłyszało Pańskie ostrzeżenie. Przypomnę te słowa: „Auschwitz skradał się krok za krokiem, od małych zarządzeń dyskryminacyjnych aż po masowe ludobójstwo. Auschwitz mógł się dokonać w okolicznościach, gdy ogłupiano ludzi, gdy oswajano ich z kolejnymi kłamstwami. Na końcu tego marszu kłamstw było podżeganie do mordu”. I wielu, bardzo wielu Polaków wzięło też do serca Pański apel, Pańskie jedenaste przykazanie: nie bądź obojętny!

Dlatego Marian Turski jest nam potrzebny.

Drogi Panie Marianie, We are on the move now [Już nas nie powstrzymają]. Nie odstraszą nas ci, którzy podważają wartość w postaci godności każdego człowieka, wartość, która jest fundamentem współczesnej cywilizacji i o którą dba Unia Europejska.

Drogi Panie Marianie, We are on the move now. Zatrzymywanie demonstrujących, używanie pałki policyjnej i represje nie odwiodą nas od walki o nasze prawa i przekonania, w tym od walki przeciwko dyskryminacji.

Drogi Panie Marianie, We are on the move now. Łamanie Konstytucji oraz umów międzynarodowych nie spowoduje, że przestaniemy wierzyć w ich sens, znaczenie oraz wartość w życiu społecznym.

Drogi Panie Marianie, We are on the move now. Tak jak nas uczysz, nie będziemy obojętni i nie będziemy reagować na nawet najmniejsze naruszenia praw człowieka.

Drogi Panie Marianie, We are on the move now. Każdy z nas – czy jest sędzią, prokuratorem, urzędnikiem, dziennikarzem, naukowcem czy adwokatem ma zobowiązanie, wewnętrzną busolę, aby dbać o wykonywanie swojego zawodu w duchu Konstytucji.

Szanowny Laureacie, jesteś naszym przewodnikiem – We are on the move now.

Wypowiedź Mariana Turskiego

Droga kapituło, drodzy słuchacze.

Jest mi smutno, że nie jestem z Wami, ponieważ kocham Kraków. Jest mi smutno, bo Adam Bodnar przesadził w pochwałach, ale nie szkodzi.

Chciałbym poruszyć problem z mojego życia, zahaczający o to, czemu  poświęcił się de Mello – a więc to, kiedy w swoim życiu poczułem się po raz pierwszy dyskryminowany oraz kiedy – niewątpliwie dziś ze wstydem to widzę - dyskryminowałem innych.

Odczułem dyskryminację, gdy miałem lat 11-12. Chodziłem do gimnazjum ekskluzywnego w Łodzi, gdzie byli znakomici wykładowcy. Mieliśmy wśród zajęć ćwiczenia gimnastyczne, m.in. naukę pływania. Ale w Łodzi była tylko jedna kryta pływalnia, która należała do YMCA. A stawiała ona rzecz pryncypialnie: jeśli to są chłopcy z żydowskiego gimnazjum, wstęp mają wzbroniony. Musieliśmy się w mroźne zimy tułać do Zgierza. Wtedy po raz pierwszy poczułem, że jestem dyskryminowany.

Inny przykład, do którego mnie skłania dzień dzisiejszy - pierwszy dzień Chanuki. Miałem lat 13, był rok 1939. Niemcy byli już w Łodzi, jeszcze nie byliśmy w getcie, ale już nosiliśmy żółte łaty. Ponieważ to był dzień tego święta, pomyślałem sobie, co mógłbym zrobić dla rodziny, żeby mieć świąteczną kolację. A co było najważniejsze? Chleb.

Ale pamiętałem, że tydzień wcześniej stanąłem w kolejce za chlebem. Wtedy chłopcy widzieli moją łatę i wygonili mnie z niej - wróciłem do domu bez niczego. Ale w dzień Chanuki z duszą na ramieniu w bramie zdjąłem łatę i w ogromnym strachu stanąłem w kolejce. Na szczęście nikt mnie nie zauważył i udało się kupić bochenek chleba. To była moja wielka zdobycz.

A do czego czuje z dystansu wstyd? W obozach poszczególni więźniowie na pasiakach mieli  tzw. winkle. Czerwony – to więzień polityczny; zielony – kryminalny, różowy – homoseksualista. Homoseksualiści wraz z Żydami byli w pierwszej turze zesłańców do obozów. W samym Auschwitz homoseksualistów było już niewielu, rzadko ich spotykaliśmy, ale mieliśmy do nich uprzedzenie.

Dziś uświadamiam sobie, jak bardzo ulegaliśmy stereotypom utrwalanym przez hitlerowców. Trochę próbuję to wytłumaczyć także tym, że kapo i inni funkcyjni bardzo często czynili sobie z młodych chłopców swoich kochanków, pogardliwie zwanych piplami. Może to też wpływało na stan naszych umysłów. Ale dziś wstydzę się tego.

Dlatego może z tym większą pasją przyjąłem kampanię przeciw LGBT, jaka była silna zwłaszcza w czasie kampanii prezydenckiej w tym roku.

Drodzy moi, wyobraźcie sobie, że na ulice miast polskich wyjeżdżają busy z napisami „Żydzi rządzą światem”, „Żydzi spiskują przeciwko innym na świecie”. Chyba zrozumielibyście, że ja bym wtedy zrywał takie transparenty.

Dlaczego nie mamy takiego samego zrozumienia, że ludzie, którzy widzą napisy, że „homoseksualiści wymuszają na 9-latkach naukę masturbacji” itd., te wszystkie ohydztwa, jakie można przeczytać i wysłuchać z megafonów tych furgonetek, które mają nazwę „pro-life”, a w istocie są busami nienawiści.  

Kiedy dzisiaj widzę takie rzeczy, tym bardziej czuję obowiązek. Właśnie dlatego te sprawy mnie bolą silniej nawet niż wtedy. Dziękuję za uwagę.

Debata

Uroczystości towarzyszyła dyskusja panelowa: „Siła dobra: rola międzynarodowej solidarności w sytuacjach naruszeń praw człowieka”.

Wzięli w niej udział tegoroczni laureaci: Ales Bialiatski – prezes Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna”, Anna Sevortian – dyrektor wykonawcza EU-Russia Civil Society Forum, a także Jan Piekło – prezes Stowarzyszenia Willa Decjusza, były ambasador Polski na Ukrainie. Debatę prowadził Jeff Lovitt, przewodniczący Fundacji New Diplomacy. 

Dyskutowano o potencjale i ograniczeniach międzynarodowej solidarności oraz narzędziach dyplomacji  w  sytuacji represji  policyjnych wobec pokojowych demonstrantów na Białorusi. Analizowano również możliwości przeciwdziałania zagrożeniom  dla praw człowieka na Krymie, Wschodniej Ukrainie i Górnym Karabachu.

 

VIII edycja Tygodnia Konstytucyjnego pod Honorowym Patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: Od 2020-12-10 do 2020-12-17

Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy zaprasza do udziału w VIII. edycji Tygodnia Konstytucyjnego. To idea promująca świadome obywatelstwo, która ma zachęcać młodych ludzi do większego zainteresowania się sprawami publicznymi. Eksperci różnych dziedzin prawa, adwokaci, sędziowie, radcowie prawni prowadzą zajęcia z młodzieżą, opowiadając w przystępny i interesujący sposób o praktycznym wymiarze Konstytucji, wskazując na jej bezpośredni wpływ na codzienne życie każdego z nas. 

Od 2016 r. odbyło się łącznie 7 edycji, w których blisko 4 000 prawników przeprowadziło zajęcia dla ok. 20 000 uczniów z ponad 2 500 szkół w całej Polsce.

W tym roku Tydzień Konstytucyjny rozpoczyna się w Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka, dlatego głównym tematem wokół którego będą prowadzone lekcje są właśnie prawa człowieka. 
Rzecznik Praw Obywatelskich z dumą i radością kolejny raz objął projekt Honorowym Patronatem RPO.

Z uwagi na obostrzenia wynikające z pandemii COVID zajęcia z uczniami będą prowadzone online, za pośrednictwem wybranej platformy. Organizatorzy, oprócz materiałów pomocniczych z poprzednich edycji, przygotowali także krótki poradnik, jak od strony technicznej przeprowadzić zajęcia zdalnie.

Zachęcamy wszystkich do udziału w VIII edycji projektu oraz śledzenia strony Stowarzyszenia im. Hołdy w oczekiwaniu na kolejne lekcje konstytucyjne, a wszystkim prawnikom, którzy zdecydowali się wesprzeć działania edukacyjne polecamy także publikowany przez nas w kwietniu poradnik "Jak bezpiecznie prowadzić lekcje online? Poradnik dla nauczycieli i dyrektorów" oraz podsumowanie VII kadencji RPO "Z urzędu", które m.in. wskazuje w przystępny sposób na zdiagnozowane przez Rzecznika Praw Obywatelskich problemy w ramach poszczególnych artykułów Konstytucji z II rozdziału (Wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela).

Jednocześnie przypominamy także, że nasze prawa określone są nie tylko w Konstytucji RP, ale także w ratyfikowanych umowach międzynarodowych oraz w prawie Unii Europejskiej, dlatego zachęcamy do sięgnięcia także po "Nasze Prawa" publikację BRPO z 2018 roku łączącą tekst Konstytucji RP, jak również Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz Karty Praw Podstawowych UE. 

 

Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka

Data: 2020-12-10

Przed nami ważna data - Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka. Dlaczego jest tak ważna? Bo dotyka godności każdego człowieka. Przypomina nam, że bez względu na wszystko nikt i nigdy nie może pozbawić nas godności. To przymiot przyrodzony, zatem należny każdemu człowiekowi, bez względu na to, kim jest i jaki jest, bez względu na to, co zrobił, w jakiej jest sytuacji i jakie wyznaje poglądy.

Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka to święto, które obchodzimy od 72 lat, by podkreślić wagę podpisanej 10 grudnia 1948 roku Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Niebagatelny wkład w jej powstanie miała Eleanor Roosevelt, która jako przewodnicząca Komisji Praw Człowieka ONZ była siłą napędową w tworzeniu Deklaracji. Mówiła wówczas:

- Gdzie ostatecznie zaczynają się powszechne prawa człowieka? W małych miejscach, blisko domu - tak blisko i tak małych, że nie widać ich na żadnej mapie świata. […] Jeśli te prawa nie mają tam znaczenia, nigdzie nie mają znaczenia. Bez skoordynowanych działań obywatelskich blisko domu, na próżno będziemy szukać postępu w większym świecie.

Te słowa szczególnie mocno wybrzmiewają w kontekście pandemii, z którą dziś mierzy się niemal cały świat. Ten trudny czas pokazał, jak wiele zależy od nas samych, jak wiele udaje się zrobić, gdy rozglądamy się częściej wokół siebie i zadajemy pytanie, co JA mogę zrobić, jak JA mogę pomóc? Siła samopomocy i solidarności jest nie do przecenienia. Polacy wielokrotnie już to udowadniali, szyli maseczki, rozwozili posiłki seniorom, by ci nie musieli narażać się na kontakt z wirusem, odstępowali swoje prywatne mieszkania, by lekarze wracający z dyżurów nie zarażali swoich najbliższych, zbierali sprzęt, by dzieci mogły uczyć się zdalnie. Bez tego zaangażowania, bez tej wrażliwości, byłoby trudniej walczyć z wirusem. Byłoby trudniej mówić o prawach i równości, gdyby nie otwartość ludzi.

Rozszerzając zatem zakres zadań, które każdy z nas może podjąć, by prawa człowieka były lepiej przestrzegane, by to, co dzieje się w naszym najbliższym otoczeniu budowało świat, w którym wszyscy chcielibyśmy żyć, podpowiadamy kilka prosty kroków:

  1. NIE BĄDŹ OBOJĘTNY

Marian Turski, członek Rady Społecznej RPO, były więzień Auschwitz mówił o tym jako o jedenastym przykazaniu. Dla praw człowieka to jednak wydaje się punktem wyjścia, żadna idea nie utrzyma się  bez zaangażowania ludzi, dla których jest ważna. Dlatego tak potrzebne jest, aby zdecydowanie reagować na przemoc, mowę nienawiści, niesprawiedliwość, wykluczenie czy ostracyzm, kiedy tylko zauważamy je w swoim otoczeniu.

  1. OTWÓRZ SIĘ NA ŚWIAT

Wielu osobom nauka kojarzy się z ciężką pracą i siedzeniem nad książkami. Tymczasem rozwijanie światopoglądu i horyzontu jest niezbędne dla zrozumienia otaczających nas przemian oraz zrozumienia potrzeb drugiego człowieka, co z kolei jest kluczem do przestrzegania praw człowieka.

  1. WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Niezależne media to obywatelskie okno na świat. Media patrzą na ręce władzy, osobom publicznym, ale też oddają głos tym, których zazwyczaj nie słyszymy w debacie publicznej. Wspieraj ciekawe projekty, rzetelnie prowadzone podcasty, dziel się informacjami o ważnych reportażach czy wywiadach – praca niezależnych dziennikarzy jest niezbędna do kontrolowania, czy prawa człowieka są w praktyce przestrzegane.

  1. DZIAŁAJ LOKALNIE

Wbrew temu, że mówi się o XXI wieku jako o czasie rozpadu więzi, lokalne społeczności są wypełnione po brzegi inicjatywami obywatelskimi. Nawet w najmniejszych miejscowościach istnieją różne mniej lub bardziej formalne organizacje i ruchy społeczne, które budują wspólnotę. Zaangażuj się w pracę grupy ludzi, z którymi łączą cię cele lub stwórz swoją inicjatywę – zmiana zaczyna się od małych kroków.

  1. BĄDŹ SOLIDARNY

Zwróć uwagę na potrzeby grup szczególnie narażonych na wykluczenie np. seniorów, osób z niepełnosprawnością, dzieci, osób w kryzysie bezdomności. Są to osoby, których głos nie przebija się do debaty publicznej, a w rezultacie są bardziej narażone na łamanie praw człowieka. Często bariery stawiane przez świat uniemożliwiają im pełne uczestnictwo w życiu społeczności, bariery które niekiedy łatwo znieść, trzeba tylko zwrócić na nie uwagę. A przecież to od różnorodności wspólnoty zależy jej bogactwo.

  1. ZANIM WYRZUCISZ – DAJ DRUGIE ŻYCIE

W polskiej Konstytucji jednym z wyraźnie zaznaczonych praw jest prawo do czystego środowiska. I choć jego ochrona jest obowiązkiem władz, to sami dobrze wiemy, jak wielkie znaczenia mają nasze przyzwyczajenia, codzienne dbanie o lepsze jutro dla całej planety. Produkcja wielu przedmiotów to olbrzymi wysiłek energetyczny dla Ziemi. Zanim więc wyrzucimy kolejny przedmiot, przed zakupem nowego, spróbujmy go naprawić albo oddać komuś, kto uczyni z niego pożyteczną rzecz. Jest wiele grup, które wpiera takie działania. To, co Tobie jest już niepotrzebne, może w drugim obiegu znaleźć nowe życie. Warto wspierać też lokalne Jadłodzielnie, gdy np. rodzina nie dała jednak rady zupie przygotowanej przez Babcię …Może ktoś inny na nią czeka?

  1. DBAJ O JĘZYK, KTÓREGO UŻYWASZ

To normalne, że w naszym słowniku funkcjonuje wiele przyzwyczajeń, niezręczności językowych, schematów myślowych. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, że popularne powiedzenie albo używane obiegowo określenie może być krzywdzące. Jeśli ktoś zwraca Ci uwagę, że dane słowo go rani, nie traktuj tego jako ataku na siebie. Język to narzędzie – a przecież w życiu codziennym narzędzia wymieniamy, naprawiamy, uczymy się posługiwać nowymi. Stosuj pozytywną, wzmacniającą komunikację, a na pewno odczujesz zmianę jakości rozmowy.

  1. NIE BÓJ SIĘ PYTAĆ

Jako obywatel masz prawo dostępu do informacji publicznej. Jeśli zastanawiasz się, czy prawa człowieka na pewno są przestrzegane, czy państwo działa zgodnie z prawem – zawnioskuj o dostęp do informacji publicznej. To bardzo ważne narzędzie kontroli władzy. Jedną z takich akcji, w którą już dziś możesz się zaangażować, jest: „Pomóż Głuchym”. Razem sprawdzamy, jak urzędy gmin zobowiązane do dostępności informacji dla wszystkich obywateli (w tym głuchych, którzy nie znają języka polskiego) wypełniają swoje zadania. Więcej o akcji dowiesz się tutaj: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/pomoz-gluchym-akcja-spoleczna

 

I jeszcze raz…. Nie bądź obojętny!

 

 

Wręczenie nagród LGBT+ Diamonds Awards 2020

Data: 2020-12-09

LGBT+ DIAMONDS AWARDS to nagroda, która ma podziękować osobom i organizacjom, które dokonują realnych zmian dla pracowników społeczności LGBT+ w Polsce. Czas, aby duże firmy dostrzegły swoją rolę we wspieraniu osób LGBT+ w miejscu pracy i poza nim. Udowodniono, że różnorodny sposób myślenia poprawia przedsiębiorczość i kreatywność. Integrując pracowników o rożnym pochodzeniu, doświadczeniu i perspektywach pozwala przedsiębiorstwom tworzyć bardziej innowacyjne pomysły i lepsze rozwiązania dla swoich klientów.

Transmisję z wręczenia nagród można oglądać 9.12.2020 o godzinie 19:00. W panelu sędziowskim zasiada Milena Adamczewska-Stachura z Zespołu Równego Traktowania BRPO.

Przeciwdziałajmy dyskryminacji w pracy - działania RPO w zakresie równego traktowania w zatrudnieniu

Osoby LGBT+ niezmiennie mierzą się na rynku pracy z dyskryminacją, odrzuceniem i poniżającym traktowaniem. Z badania przeprowadzonego przez Agencję Praw Podstawowych pośród 140 tys. osób LGBT+ z UE w 2020 r. wynika, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy aż 24 % osób LGBT+ z Polski doświadczyło dyskryminacji  w miejscu pracy ze względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową. Na pytanie o doświadczenie odrzucenia lub negatywnego stosunku ze strony pracodawcy lub współpracowników ze względu na te cechy, tylko 24 % odpowiedziało, że nie spotkało ich to w ciągu ostatnich 5 lat ani razu. 36 % wskazało, że takie zdarzenia spotykają ich zawsze lub często.

Problematyka równego traktowania w zatrudnieniu, w tym osób LGBT+, jest stale obecna w działaniach Rzecznika Praw Obywatelskich. Jako przedmiot badań antydyskryminacyjnych (zob. raport RPO pt.. „Równe traktowanie w zatrudnieniu bez względu na tożsamość płciową – analiza i zalecenia”), wystąpień generalnych (zob. wystąpienie do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z 14 maja 2020 r. w sprawie sytuacji osób LGBT+ na rynku pracy) i strategicznych postępowań sądowych (zob. informacje o precedensowym wyroku uwzględniającym powództwo w sprawie naruszenia zakazu dyskryminacji w zatrudnieniu ze względu na tożsamość płciową). Niektóre problemy o charakterze systemowym wymagają bowiem odpowiedniej reakcji organów władzy publicznej – jak kwestia umożliwienia osobom transpłciowym zmiany danych osobowych na świadectwach pracy, po uzyskaniu wyroku ustalającego płeć zgodną z płcią odczuwaną.

Niezależnie jednak od niekwestionowanego obowiązku państwa do zapewnienia osobom LGBT+ ochrony ich praw w obszarze zatrudnienia, należy podkreślić też szczególną rolę pracodawców. Poza obowiązkiem przeciwdziałania nierównemu traktowaniu w miejscu pracy (wynikającym z kodeksu pracy) powinni kierować się także chęcią wykorzystania potencjału wszystkich członków i członkiń zespołów, budowania odpowiedniej kultury pracy, a także okazywania wsparcia wszystkim pracownikom i pracowniczkom – również tam, gdzie państwo zawodzi. Co raz więcej przykładów dobrych praktyk w tym zakresie – wyróżnionych nominacjami do nagród LGBT+ Business Awards –to ważne kroki na wciąż długiej drodze do równości osób LGBT+ na rynku pracy.

RPO wyróżniony w XI edycji konkursu „Białej Wstążki”

Data: 2020-12-04
  • Centrum Praw Kobiet i Fundacja Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie Bez Barier” zoorganizowały po raz 11. konkurs „Wyróżnienie Białej Wstążki”. 
  • Tegoroczna edycja podsumowuje rok szczególnych wyzwań i zagrożeń dla praw kobiet. 
  • Plebiscyt nagradza mężczyzn, którzy działają na rzecz praw kobiet oraz zwalczają dyskryminację.

Rok 2020 zostanie na długie lata zapamiętany jako data wybuchu ogólnoświatowej pandemii koronawirusa. COVID-19 – niestety zgodnie z przewidywaniami organizacji pomocowych – poskutkował eskalacją przemocy domowej, głównie wobec kobiet i dzieci. Tragiczność ich położenia dodatkowo wzmacniał fakt, że większość instytucji pomocowych pracowała zdalnie, co stanowiło przeszkodę w korzystaniu z ich wsparcia. Dodatkowo w połowie roku polski rząd rozpoczął kampanię zmierzającą do wypowiedzenia Konwencji stambulskiej (tzw. antyprzemocowej).

Konkurs po raz 11. zorganizowało Centrum Praw Kobiet oraz Fundacja Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie Bez Barier”. Plebiscyt "Wyróżnienie Białej Wstążki" nagradza mężczyzn, którzy działają na rzecz praw kobiet oraz zwalczają dyskryminację. Pomysłodawcami wyróżnienia są Kazimierz Walijewski i Tomasz Pietrzak. Pomysł „wyróżnienia” nawiązuje do Kampanii Białej Wstążki zainicjowanej w 1991 roku przez grupę mężczyzn w Kanadzie w drugą rocznicę masakry w Montrealu. Przypięta na piersi biała wstążka stała się symbolem sprzeciwu mężczyzn wobec przemocy wobec kobiet.

Wręcznie wyróżnień "Białej Wstążki" w 2020 roku

Tegoroczną galę otworzyła prezeska Fundacji Centrum Praw Kobiet Urszula Nowakowska oraz prezeska Fundacji „Porozumienie Bez Barier” Jolanta Kwaśniewska. Kapituła przyznała 9 wyróżnień oraz jedną nagrodę specjalną.

W kategorii osoba publiczna nagrodę otrzymał Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Kazimierz Walijewski, pomysłodawca nagrody, podkreślił, że RPO stanowczo sprzeciwiał się problemowi przemocy ze względu na płeć, alarmował o niewystarczającym wparciu ofiar ze strony państwa oraz o braku spójnej polityki społecznej. Doceniono także zrozumienie, że ofiary nie zawsze są wstanie same stanąć w obronie swoich praw i dlatego tak ważne jest budowanie systemu wsparcia oraz sojusznictwa.

Rzecznik podziękował za wyróżnienie, które jest dla niego kolejnym pretekstem do zastanowienia się co jeszcze możemy zrobić dla przeciwdziałania przemocy domowej. Przed nami ważna batalia o zmianę definicji gwałtu, chcielibyśmy dodatkowo promować uszczelnienie systemu ochrony ofiar np. przez zwiększenie liczby domów pomocy dla kobiet w ciąży lub kobiet z małymi dziećmi – powiedział RPO i wskazał na zagrożenia, z którymi dalej musimy się w Polsce mierzyć. Przykładem była sytuacja w Zakopanym, które od lat kontestuje narzędzia służące zwalczaniu przemocy, a także tykającą bombę, czyli groźbę wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej. Nadal jest wiele do zrobienia podsumował Adam Bodnar.

- Czasami mi się wydaje, że w Polsce przerobiliśmy problem mówienia o równości płci, przemocy domowej, a potem następują wydarzenia, które całkowicie przewartościowują moje przemyślenia na ten temat. Wakacyjna dyskusja o wypowiedzeniu Konwencji Stambulskiej pokazała, że wzrasta świadomość społeczna, że uczymy się jak komunikować problem przemocy. A potem czytam informacje o powołaniu Rady Gospodarczej przy Senacie, która składa się tylko i wyłącznie z mężczyzn, podłamało mnie to w tym tygodniu. Art. 33 Konstytucji wprost mówi o równości płci również w życiu gospodarczym, a widzimy tutaj całkowity brak reprezentacji kobiet. Oczywiście to nie jest tak drastyczny problem jak przemoc, jak trauma, ale takie sytuacje to pewne punkty symboliczne, który wyznaczają, ile jeszcze mamy do zrobienia w walce o równość płci – skonstatował Rzecznik.

W kategorii organy ścigania zostali wyróżnieni:

  • młodszy aspirant Bartosz Kopi, który wykazuje olbrzymi szacunek i zaangażowanie w obszarze przeciwdziałania przemocy domowej, osoby, z którymi pracował mogą liczyć na olbrzymie wsparcie oraz pomoc.
  • Młodszy aspirant Jakub Stępień, który z wielkim szacunkiem i oddaniem dba o bezpieczeństwo osób doświadczających przemocy domowej, wyróżnia się wiedzą o mechanizmach prawnych oraz procedurze Niebieskiej Karty.

Nagrodzonym mężczyzną w kategorii osoba prywatna został w 2020 roku Marcin Anaszewicz, od lat zaangażowany w walkę o prawa kobiet, równość oraz przeciwdziałanie przemocy.
- Przemoc wobec kobiet to nie jest ich problem – to mężczyźni mają tutaj pole do zmiany, do działania – podkreślił laureat.

Wyróżnienie „Białej Wstążki” za działalność w obszarze wymiaru sprawiedliwości dostał Piotr Iwanicki – radca prawny wspierająca osoby wykluczone, kobiety, osoby LGBTQIA, angażujący się w sprawy trudne, wymagające, pro bono, który otwarcie mówi o tym, że patriarchat jest źródłem przemocy oraz Laszlo Schlesinger – toruński adwokat znany z prowadzenia pro bono skomplikowanych spraw o przemoc domową, dyskryminację czy prawa aktywistek, laureat który - jak podkreśliła Kapituła - wyróżnia się niezwykłym wspieraniem kobiet i dzieci.

Adam Kuczyński otrzymał wyróżnienie w kategorii instytucje i organizacje pomocowe. Laureat jest radcą prawnym i feministą pomagającym pro bono kobietom doświadczającym przemocy domowej oraz seksualnej, wsłuchując się w potrzeby klientek zwalcza kulturę gwałtu i zapewnia empatyczne, całościowe wsparcie dla pokrzywdzonych.

W kategorii pracodawca – sponsor nagrodę otrzymała Fundacja Zurich, która angażuje się we wsparcie dla grup wykluczonych, a także angażuje się we wsparcie działalność Centrum Praw Kobiet, w tym wolontariat pracowniczy oraz pomoc materialną i rzeczową. Wyróżnienie specjalne otrzymał Daniel Labuda z Fundacji.

Albert Stęclik otrzymał wyróżnienie w kategorii media. Założyciel agencji Dziadek do Orzechów, która w odważny i kreatywny sposób wspiera Centrum Praw Kobiet. Dba o tworzenie pomysłowych i mądrych kampanii społecznych zwiększających społeczną świadomość o przemocy domowej oraz przemocy ze względu na płeć.

Serdecznie gratulujemy nagrodzonym oraz zachęcamy wszystkich do dalszego angażowania się w działania na rzecz przeciwdziałania przemocy domowej oraz ze względu na płeć.

***

Jeśli doświadcasz przemocy domowej w epidemii koronawirusa i nie wiesz do kogo się zwrócić - skorzystaj z opracowanego przez BRPO i organizacje pozarządowe poradnika Plan Awaryjny. Znajdziesz go pod tekstem. Przypominamy, że od końca listopada 2020 policja może nakazać agresorowi, osobie stosującej przemoc natychmiastowe opuszczenie mieszkania.

Jeśli wiesz, że ktoś w Twoim otoczeniu doświadcza przemocy domowej - reaguj! Obojętność zabija!

Jeśli doświadczasz przemocy domowej - są ludzie, którzy Ci pomogą. Przemoc domowa to przestępstwo, zadbaj o swoje bezpieczeństwo.

Otwarcie pierwszego w Polsce Centrum Diagnostyczno-Terapeutycznego Chorób Rzadkich we Wrocławiu

Data: 2020-12-04
  • 4 grudnia odbyło się uroczyste otwarcie pierwszego w Polsce Centrum Diagnostyczno-Terapeutycznego Chorób Rzadkich Fundacji „Potrafię Pomóc”.

Centrum Diagnostyczno-Terapeutycznego Chorób Rzadkich to wyjątkowe miejsce na mapie Polski, w którym ponad 50 lekarzy specjalistów i terapeutów będzie kompleksowo wspierało osoby z chorobami rzadkimi, ultra rzadkimi i niepełnosprawnościami, ze szczególnymi potrzebami, ich rodziny i najbliższych.

W czasie uroczystości nastąpiło oficjalne nadanie imienia śp. Bartłomieja Skrzyńskiego oraz odsłonięcie pamiątkowej tablicy ku czci jego pamięci. Bartłomiej Skrzyński konsekwentnie dążył do poprawy sytuacji osób z niepełnosprawnościami, własnym przykładem udowadniał, że można żyć pełnią życia, wspierać innych, realizować innowacyjne pomysły – pomimo choroby i niepełnosprawności. Był członkiem Rady Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich, laureatem Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica.

- To co mi zaimponowało w Państwa działaniach, to nie tylko zwrócenie uwagi na sytuację osób cierpiących na choroby rzadkie, ale też dostępność przestrzeni do potrzeb osób starszych oraz zajęcie się sytuacją kobiet z niepełnosprawnościami. Jestem pewien, że w przyszłości prezydenci innych miast będą odwiedzali Państwa centrum i zastanawiali się, jak te rozwiązania - unikatowe na skalę europejską – przenieść do innych miast. Przy okazji, gdy będę odwiedzał Wrocław, też z chęcią Państwa centrum odwiedzę – powiedział rzecznik Adam Bodnar z okazji uroczystości otwarcia.

Ważną częścią uroczystości było wręczenie certyfikatów „Wrocław bez Barier”.

Akcja społeczna "Pomóż głuchym" z okazji Międzynarodowego Dnia Osób Niepełnosprawnych

Data: 2020-12-03
  • Są głuche obywatelki i głusi obywatele, którzy nie znają języka polskiego lub znają go słabo
  • Dla wielu głuchych językiem „ojczystym” jest polski język migowy, a język polski jest dla nich językiem obcym
  • Wszyscy – głusi i słyszący - mamy takie same prawa do informacji, uczestnictwa w życiu społecznym i korzystania z usług publicznych.

Dlatego głusi potrzebują komunikatów w polskim języku migowym (PJM) lub napisów w języku polskim.

Zapewnia im to obowiązujące nas prawo – Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, Konstytucja RP, ustawa o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami.

W Międzynarodowym Dniu Osób z Niepełnosprawnościami uruchamiany akcję „Pomóż głuchym”. Każdy może wziąć w niej udział i pomóc głuchym. Do udział w niej zachęca także osobiście RPO Adam Bodnar – zarówno w języku polskim jak i w PJM.

Zapraszamy osoby słyszące do realizacji prostego zadania. Tym zadaniem jest sprawdzenie, czy nasi głusi współobywatele mają dostęp do podstawowych informacji na stronach internetowych urzędów gmin. Każdy może to sprawdzić, a potem zaznaczyć swoje uwagi w internetowej ankiecie. Ankietę przygotował i informacje zbiera Polski Związek Głuchych Oddział Łódzki, który jest partnerem akcji.

Każda osoba otrzymuje:

  • Wskazówki co można zrobić w kilka minut,
  • Link do ankiety zawierającej bazę gmin, w której należy wpisać uzyskane informacje,
  • Wzór petycji do władz,
  • Elektroniczną wersję raportu „Osoby Głuche w Polsce 2020. Wyzwania i rekomendacje”, w którym można znaleźć  informacje o tym, jak żyje się w Polsce osobom głuchym.

Mamy nadzieję, że akcja zwróci uwagę słyszących na potrzeby głuchych współobywatelek i współobywateli, którzy są wykluczani z wielu sfer życia, w tym z ważnych usług publicznych. A przyczyną tego wykluczenia nie jest zła wola, lecz niewiedza na temat barier, jakich doświadczają głusi w komunikowaniu się ze słyszącymi oraz nieznajomość potrzeb głuchych wśród słyszących.

Zachęcamy wszystkich do zapoznania się z raportem „Osoby Głuche w Polsce 2020. Wyzwania i rekomendacje” przygotowanym przez Komisję Ekspertów ds. Osób Głuchych przy RPO. Można w nim znaleźć informacje, które pozwolą poznać stopień wykluczenia głuchych i rodzaj barier, które słyszący wznoszą przed głuchymi.

Przygotowaliśmy także grafikę promującą akcję „Mówimy różnymi językami”. Zachęcamy do dzielenia się nią nie tylko z okazji Międzynarodowego Dnia Osób z Niepełnosprawnościami. Głusi potrzebują zrozumienia 365 dni w roku. Pomóżmy głuchym!

Panel ekspercki w ramach #16 dni Akcji Przeciwko Przemocy

Data: 2020-12-03

W ramach 29. światowej Kampanii #16Dni Akcji Przeciwko Przemocy ze względu na Płeć (25.11–10.12) i obchodów Międzynarodowego Dnia Osób z Niepełnosprawnościami (3.12) fundacja Autonomia, wraz z krajowymi Partnerkami i Ambasadorkami europejskiego projektu “Nie znaczy nie – przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet z niepełnosprawnościami”, organizuje panel ekspercki dotyczący przemocy wobec kobiet z niepełnosprawnościami oraz empowermentu/upełnomocnienia jako strategii zapobiegania i przeciwdziałania.

Panel on line, pod patronatem RPO, ma tytuł:  “Silniejsze i bezpieczniejsze! Jak ludzie, organizacje i instytucje mogą skuteczniej zapobiegać i reagować na przemoc wobec kobiet z niepełnosprawnościami”.

W dyskusji wezmą udział:

Monika Wiszyńska - Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

Magda Szarota - Feminist Alliance for Rights / Center for Women's Global Leadership / Inicjatywa Kolektyw Art.6

Katarzyna Żeglicka - Inicjatywa Kolektyw Art. 6 / fundacja Autonomia, trenerka w projekcie “Nie znaczy nie”

Katarzyna Bierzanowska - Inicjatywa Pełnoprawna, Inicjatywa Kolektyw Art.6

Ewa Rutkowska - Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej / trenerka w projekcie “Nie znaczy nie”

Cmentarze ukraińskie są jak przeźroczyste - spotkanie Inicjatywy (Nie)zapomniane Cmentarze

Data: 2020-12-02
  • Trudne dziedzictwo ukraińskich cmentarzy w Polsce. Co możemy zrobić by je ocalić?
  • Nad tym pytaniem zastanawiano się podczas ostatniego w tym roku spotkania Inicjatywy (Nie)zapomniane cmentarze pt. „Trudne dziedzictwo. Problem cmentarzy ukraińskich na terenach postmigracyjnych Polski Południowo-Wschodniej”

W Polsce można wyróżnić trzy grupy cmentarzy ukraińskich:

1) Cmentarze żołnierzy I wojny światowej albo żołnierzy Ukraińskiej Armii Ludowej, rozsiane są w różnych regionach i nie budzą negatywnych emocji. Zdecydowana większość jest odnowiona.

2) Cmentarze na terenach postmigracyjnych, będące dziś najczęściej cmentarzami komunalnymi – one są w najgorszym stanie. Niektóre celowo dewastowane. Zajmują się nimi społecznicy (chociażby Magurycz) lub rodziny pochowanych. Na nich znajdują się też najczęściej groby cywilnych ofiar konfliktu polsko-ukraińskiego. Budzą one niekiedy negatywne emocje.

3) Pochówki członków ukraińskiego podziemia,  którzy spoczywają na cmentarzach albo poza nimi. O nich jest głośno, wzbudzają skrajne emocje i często są elementem gry politycznej. W ostatnich latach kilkanaście z nich zniszczono, co nie spotkało się z żadną reakcją władz. Stały się zakładnikami polityki międzypaństwowej.

Szacuje się, że w Polsce znajduje się prawdopodobnie około 1400 cmentarzy ukraińskich. Często są nazywane inaczej: unickie, łemkowskie, greckokatolickie, dawnych mieszkańców tych ziem itd. (żeby nie wzbudzać negatywnych emocji) stając się „przeźroczyste” i obojętne emocjonalnie. Stosunek do konkretnych ukraińskich cmentarzy w dużej mierze zależy od nastawienia lokalnych władz, ale także od działań społeczników, różnych Grobersów (określenie Damiana Kruczkowskiego ze Stowarzyszenia FRYDHOF). Wspólnych polsko-ukraińskich akcji sprzątania cmentarzy, działań edukacyjno-historyczno-badawczych, które odkrywają historie i twarze konkretnych osób spoczywających na lokalnym cmentarzu. Spotkanie zakończyło się postulatem powołania grupy roboczej ds. lokalnych projektów badawczych, która wypracowałaby procedury działań na lokalnych cmentarzach (wszystkich, nie tylko ukraińskich).

W ostatnim tegorocznym spotkaniu Inicjatywy (Nie)zapomniane cmentarze, 2 grudnia br., przygotowanym i poprowadzonym przez dr Olgę Kich-Masłej, wzięli udział: dr Olga Solarz, prof. Igor Hałagida, dr Mariusz Sawa, Igor Horków.

Osoby zainteresowane działaniami Inicjatywy (Nie)zapomniane cmentarze zapraszamy do kontaktu:

Joanna Troszczyńska-Reyman

(22) 55 17 989  e-mail: niezapomnianecmentarze@gmail.com

Europa bez barier – Access City Award 2021

Data: 2020-12-01
  • Poznań i Gdynia mają szansę wyróżnienia nagrodą Europa bez barier – Access City Award 2021 przyznawaną przez Komisję Europejską we współpracy z Europejskim Forum Osób Niepełnosprawnych za działania na rzecz dostępności środowiska fizycznego, społecznego, gospodarczego i kulturalnego
  • Nagrodę Access City 2020 przyznano Warszawie, która zaangażowała osoby niepełnosprawne i osoby z potrzebami w zakresie dostępności, aby wspólnie uczynić miasto bardziej przystępnym
  • Uniwersalne projektowanie, a także racjonale dostosowanie przestrzeni miejskiej zapewnia osobom z niepełnosprawnościami możliwość samodzielnego funkcjonowania i pełnego udziału we wszystkich sferach życia na zasadzie równości z innymi
  • AKTUALIZACJA: Gdynia otrzymała 3. nagrodę w tegorocznej edycji konkursu. Poznań otrzymał nagrodę specjalną za dostępność usług publicznych w czasach pandemii

Do walki o tytuł Access City Award 2021 zgłoszono 50 europejskich miast powyżej 50 tysięcy mieszkańców. Wśród sześciu finalistów znalazły się dwa polskie miasta: Gdynia i Poznań oraz Bremerhaven (Niemcy), Florencja (Włochy), Jönköping (Szwecja) i Komotini (Grecja). Tym razem uwzględniana będzie także dostępność usług publicznych w czasie pandemii.

AKTUALIZACJA 

Gdynia otrzymała 3. nagrodę w tegorocznej edycji konkursu. Poznań otrzymał nagrodę specjalną za dostępność usług publicznych w czasach pandemii.

Nagroda Access City (Dostępne Miasto)

Nagroda Access City (Dostępne Miasto) przyznawana przez Komisję Europejską we współpracy z Europejskim Forum Osób Niepełnosprawnych, to jeden z elementów europejskiej strategii w sprawie niepełnosprawności 2010–2020. Nagrodę przyznano po raz pierwszy w 2010 r., aby podnieść świadomość na temat problemów, z jakimi borykają się osoby niepełnosprawne oraz propagować inicjatywy na rzecz dostępności w europejskich miastach. To coroczne wydarzenie ma zwrócić uwagę na to, jak ważne jest, by osoby niepełnosprawne w całej UE mogły w równej mierze uczestniczyć w miejskim życiu.

Nagrodę przyznaje się miastu, które wyraźnie poprawiło dostęp do podstawowych aspektów życia miejskiego oraz ma konkretne plany na dalszy rozwój. Nagrodę Access City 2020 przyznano Warszawie, gdzie w krótkim czasie znacznie udało się podnieść ogólną jakość struktury miejskiej i usług. Również inne polskie miasta podejmują działania w tym kierunku – jak finaliści tegorocznej edycji np. Gdynia, czy Poznań.

Dostępne życie bez barier dla wszystkich obywateli

Zapewnienie warunków dostępności dla osób z niepełnosprawnościami na zasadzie równości z innymi obywatelami pozostaje jednym z celów i obowiązków stron Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych (art. 9). Ratyfikacja Konwencji potwierdziła prawo osób z niepełnosprawnościami do pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności oraz poszanowania ich przyrodzonej godności. W celu realizacji przyznanych praw i wolności niezbędne jest zagwarantowanie dostępności środowiska fizycznego, społecznego, gospodarczego i kulturalnego, dostępu do opieki zdrowotnej i edukacji oraz do informacji i środków komunikacji.

Podejmowane działania obejmują rozpoznanie istniejących barier oraz eliminację przeszkód, które osoby z niepełnosprawnościami napotykają w codziennym życiu. Głównym sposobem zapewnienia dostępności jest uniwersalne projektowanie nowych rozwiązań, a także stosowanie racjonalnych usprawnień, które polegają na usuwaniu barier w dostępie do już istniejących usług czy obiektów. Aby móc wdrażać takie rozwiązania należy uwzględnić perspektywę osób ze szczególnymi potrzebami w działalności gminy, co powinno być poprzedzone wnikliwą analizą.

Co ważne, państwa mają obowiązek zapewnić, że instytucje prywatne, które oferują urządzenia i usługi ogólnie dostępne lub powszechnie zapewniane, będą brały pod uwagę wszystkie aspekty ich dostępności dla osób z niepełnosprawnościami.

Rzecznik sprawdza, czy zasady dostępności są w Polsce przestrzegane

Rzecznik Praw Obywatelskich jako niezależny organ monitorujący wdrażanie Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych wskazywał podstawowe problemy w zakresie dostępności np. przepisy Prawa budowlanego przewidują obowiązek dostępności nowych budynków dla osób z niepełnosprawnościami, w szczególności poruszających się na wózkach. W praktyce oznacza to często uwzględnianie potrzeb jedynie tej grupy osób. Istotnym problemem jest brak mechanizmów prawnych umożliwiających efektywną kontrolę przestrzegania przepisów związanych z dostępnością przy realizacji inwestycji. Jednocześnie programy nauczania na uczelniach technicznych niewystarczająco uwzględniają zagadnienia uniwersalnego projektowania i dostępności, zarówno przestrzeni fizycznej, jak i informacji i komunikacji, co znacznie utrudnia uniwersalne projektowanie nowych przedsięwzięć.

Co Polska powinna zrobić, aby lepiej stosować Konwencję?

Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami wydał rekomendacje po zbadaniu w 2018 roku, jak Polska wykonuje Konwencję ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami. Komitet zalecił:

  • podjęcie wszelkich środków w celu zapewnienia dostępności we wszystkich obszarach, w tym budynków i usług publicznych, takich jak transport, informacja i komunikacja w całym państwie;

  • zaktualizowanie lub przyjęcie przepisów określających standardy i obowiązki w zakresie wdrażania standardów uniwersalnego projektowania produktów, środowiska, transportu,  informacji i komunikacji, bankomatów i innych urządzeń samoobsługowych, mieszkań z zasobów gmin, tak by mogły z nich korzystać wszystkie osoby z niepełnosprawnościami w całym państwie; działania powinny obejmować również budynki sprzed 1995 r.;
  • uwzględnienie wymogu zapewniania dostępności poprzez projektowanie uniwersalne w zamówieniach publicznych;
  • ustanowienie mechanizmów monitorowania, w których uczestniczyć będą osoby z niepełnosprawnościami oraz organizacje je zrzeszające w celu zapewnienia standardów dostępności we wszystkich właściwych obszarach, w tym w ramach projektów publicznych projektów inwestycyjnych, a także odpowiednie sankcje za nieprzestrzeganie standardów dostępności;
  • wspieranie obowiązkowego kształcenia na temat dostępności i uniwersalnego projektowania w ramach programów studiów architektonicznych, projektowania i informatycznych, w tym szkolenie pracowników  właściwych instytucji obejmujących budowanie potencjału władz lokalnych odpowiedzialnych za monitorowanie wdrażania standardów dostępności.

Przecierał polskie szlaki do Strasburga. Orzekał w TK. Walczył z kryzysem wyborczym 2014 r. Odznaka Honorowa RPO dla Wojciecha Hermelińskiego

Data: 2020-11-30
  • Był jednym z pierwszych polskich adwokatów występujacych przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka
  • Domagał się stosowania przez polskie sądy i prokuraturę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka – zanim stało się to standardem
  • Potem swą wrażliwość na obronę praw człowieka przeniósł do Trybunału Konstytucyjnego
  • A jako przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej odbudował zaufanie do procesy wyborczego po kryzysie z 2014 r.

30 listopada 2020 r. odbyła się uroczystość on-line wręczenia Odznaki Honorowej za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka sędziemu Wojciechowi Hermelińskiemu. Wydarzeniu towarzyszyło seminarium poświęcone współczesnym wyzwaniom dotyczącym praw wyborczych.

Wojciech Hermeliński

Wybitny prawnik, adwokat, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w latach 2006-2015 oraz przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej w latach 2014-2019. Występował m.in. jako pełnomocnik skarżących przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, był wiceprezydentem Europejskiego Instytutu Praw Człowieka oraz członkiem rady programowej Programu Spraw Precedensowych w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

W każdej z pełnionych przez siebie ról starał się wyznaczać wysokie standardy etyczne i profesjonalne oraz dochować wierności  wartościom, na których opiera się demokracja i praworządność. Na podkreślenie zasługuje jego wielki dorobek w zakresie ochrony praw i wolności obywatelskich – i w Polsce, i na arenie międzynarodowej.

Trzy laudacje

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar mówił, że Laureat jest osobą zasłużoną dla praw człowieka ma wielu polach. Jest adwokatem – jednym z pierwszych, który zajmował się sprawami przed ETPCz. W tym sensie należy do grona „founding fathers”, jeśli chodzi  o wdrażanie EKPC w czasach, gdy mało kto wiedział, czym jest Konwencja. A on już wtedy domagał się jej stosowania  przez polskie sądy i prokuraturę. Jego nazwisko przejawiało y się w wielu sprawach ważnych przed ETPCz, takich jak np. sprawa odmowy zwolnienia z kosztów w sprawach cywilnych, problemy reprywatyzacji, przemocy policji (temat wciąż aktualny). Gdy w HFPC powstawał program spraw precedensowych, zaprosiliśmy go do Rady Programowej. Angażował się też w sprawy pro bono, np. molestowania w fabryce pod Warszawą.

Potem został sędzią TK, który wtedy był prawdziwym Trybunałem. Swą wrażliwość strasburską i adwokacką przeniósł na poziom trybunalski.  W TK brał udział w ponad tysiącu spraw, w tym tak ważnych, jak zdolność sądowa dla osób ubezwłasnowolnionych, jawność wniosków o areszt, kontrola prokuratora korespondencji  podejrzanego z obrońcą.

Szczególnie ważny był wyrok stwierdzający, że przepis powodujący uznanie policjanta za całkowicie niezdolnego do pełnienia służby z powodu nosicielstwa wirusa HIV bez względu na stan zdrowia, jest niezgodny z art. 60 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.  Wyrok ten był świadectwem świetnego zastosowania zasady proporcjonalności oraz głębokiego humanizmu ze strony TK.

Adam Bodnar odczytał list skarżącego z tej sprawy: "Chciałbym jak najbardziej przyłączyć się do podziękowań dla pana Wojciecha Hermelińskiego. Wyrok tamtejszego Trybunału Konstytucyjnego uważam za przełomowy i to nie tylko z tego względu że dotyczył bezpośrednio mojej osoby. Był przede wszystkim symbolem poszanowania dla drugiego człowieka, sprzeciwem wobec dyskryminacji przy jakimkolwiek odstępstwie od przyjętej normy, która nie zawsze bywa doskonała. Orzeczenie TK dodało mi sił i odwagi, by przez kolejne lata swoją postawą dawać świadectwo słuszności tej decyzji. Próbowałem przekazać komunikat, że inność, w moim przypadku chodziło o zakażenie hiv, nie musi być powodem wykluczenia czy dyskwalifikacji z życia zawodowego czy społecznego. Przy odrobinie dobrej woli, chęci zrozumienia i życzliwości można znaleźć rozwiązanie, które będzie służyło obu stronom.  Na dzień dzisiejszy szczęśliwie odszedłem z Policji na własnych warunkach i mogę realizować kolejne życiowe plany. Zapewne wyglądałoby to  zupełnie inaczej i chyba trudno mi myśleć jak, gdyby decyzja TK była inna. Dostałem szansę, za którą jestem ogromnie wdzięczny. Dziękuję raz jeszcze panu Wojciechowi Hermelińskiemu i całemu ówczesnemu składowi orzekającemu. Dziękuję również Fundacji Helsińskiej i Kancelarii Prawnej, którą reprezentowała cudowna pani profesor Małgorzata Bednarek.  Spotkałem na swojej drodze wspaniałych ludzi, co śmiało mogę powiedzieć - jest moim szczęściem".

Także w swej laudacji zastępczyni RPO Hanna Machińska mówiła o ogromnej roli Laureata  jako adwokata w czasach, gdy dopiero wdrażano EKPC. Torował on drogę Polski do włączenia się do sytemu EKP i do standardów orzecznictwa ETPCz. Do historii przeszła sprawa Broniowski przeciw Polsce w kwestii odszkodowania za mienie zabużańskie, w której mec. Hermeliński jako pełnomocnik skarżącego odegrał fundamentalna rolę. Po ugodzie w tej sprawie i wyroku pilotażowym ETPCz polskie prawo zostało zmienione -  otwarto ścieżkę dochodzenia do odszkodowań za mienie zabużańskie przed polskimi sądami. To był przełom, przy czynnym udziale Laureata.   

Dr hab. Jarosław Flis, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreślał, że jako prezes Państwowej Komisji Wyborczej Laureat stawiał czoła kryzysowi po wyborach z listopada 2014 r. i odbudował zaufanie do procesu wyborczego. Podjął wtedy kluczową decyzję co do dostępu do kart wyborczych dla zespołu Fundacji Batorego. Karty zostały zbadane, dzięki czemu można było wyjaśnić sprawę rzekomych oszustw. A po wygraniu wyborów w 2015 r, zwycięska ekipa już do tego nie wracała.

W 2017. zmieniono Kodeks wyborczy, po czym wróciło wspomnienie  2014 r. Ponownie podważono zaufanie do procesu wyborczego. Dzięki Laureatowi wybory z 2018 r, nie skończyły się katastrofą. Potwierdzeniem roli Laureata jako kogoś, kto odbudował zaufanie, była także nowa PKW, która przyczyniła się do zaradzenia  kryzysowi podczas wyborów prezydenckich w 2020 r.

Przemówienie Wojciecha Hermelińśkiego

Dziękując za wyróżnienie, Laureat podkreślał, że dostaje je od RPO, który z żelazną konsekwencją sprzeciwia się wszelkim próbom naruszania praworządności i praw człowieka.

Odnosząc się do widniejącej na Odznace inskrypcji Iustitias vestras iudicabo (Sprawiedliwość waszą sądzić będę), Wojciech Hermeliński mówił, że jej założeniem jest to, że kiedyś przyjdzie Stwórca, by osądzić, czy sprawiedliwość była właściwe odmierzana.

Tymczasem od pięciu lat przygniata nas rzeczywistość, w której sprawiedliwość zaczyna być wykonywana przez uzurpatorów Stwórcy, starających się wykuwać nową, swoiście rozumianą sprawiedliwość.

Przytoczył przykład ministra, który miał doprowadzić w maju do wyborów korespondencyjnych, a komentując wyrok WSA w tej sprawie, powiedział, że sady wydają różne wyroki i to jest powód  reformy sądownictwa.  Takich uzurpatorów Stwórcy jest niestety wielu.  

Przypomniał w tym kontekście sprawy z tych pięciu laty, jak np.

  • ułaskawienie przez prezydenta osoby niewinnej,
  • postępowania  przeciw sędziów za ich decyzje procesowe (przykłady Igora Tulei i Barbary Morawiec),
  • kuriozalną sprawę 14-latka z Krapkowic,
  • mandat wobec ojca, który na kilkadziesiąt sekund wcześniej uruchomił silnik auta, czekając aż syn wsiądzie, pod domem prezesa policyjne furgonetki stoją z włączonymi silnkami o wiele dłużej,
  • niepublikowanie  wyroku TK, czym pani prezes nie interesuje się, a powinna interweniować i ustalić przyczyny tego,
  • niepublikowanie ustaw covodiwych o podwyżkach dla medyków.
     

Laureat wspominał sprawy, w których występował jako pełnomocnik przed ETPCz. Po takich wyrokach Trybunału zmieniono polskie  prawo np. co do tego, że oskarżony może być obecny na rozprawie apelacyjnej albo przekazano decyzje o  aresztach z prokuratur sądom.

Podkreślał, że to m.in.  Hannie Machińskiej zawdzięcza to, kim się stał. To bowiem ona doprowadziła wspólnie z NRA do rozpoczęcia szkoleń dla adwokatów z EKPC.

Polskie prawo wyborcze wciąż nie jest cyfrowe – mówił Wojciech Hermeliński. Zwracał uwagę, że do dziś nie ma potwierdzenia takich fałszerstw w wyborach z 2014 r., które miałyby wpływ na ich wynik.

Odznaka honorowa RPO

Odznaki honorowe Rzecznika Praw Obywatelskich za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r. Prezydent Lech Kaczyński ustanowił odznakę na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

Wśród dotychczasowych laureatów są m.in.: prof. Zdzisław Kędzia, prof. Mirosław Wyrzykowski, Danuta Przywara, Urszula Nowakowska, Marek Michalak, Stanisław Schubert, Danuta Wawrowska, s. Małgorzata Chmielewska, Jerzy Owsiak, Piotr Pawłowski, Władysław Bartoszewski, Piotr M. Cywiński, Marian Turski, Halina Bortnowska, Olga Krzyżanowska, Anna Bogucka-Skowrońska, Jacek Taylor, Rafał Pankowski, "Lekarki Nadziei” - Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa, prof. Andras Sajo, Ewa Ewart.

Seminarium

W drugiej części spotkania odbyło się seminarium z udziałem Laureata oraz zaproszonych gości. We wprowadzeniu do dyskusji przedstawione zostały dotychczasowe działania Rzecznika Praw Obywatelskich związane z ochroną praw wyborczych. Wśród nich wymieniono m.in. rozpatrywanie setek skarg od obywateli, monitorowanie funkcjonowania w praktyce różnych procedur wyborczych (m.in. kontrole lokali wyborczych mających status dostosowanych do potrzeb osób z niepełnosprawnością), badania opinii społecznej, a także analizy projektów aktów prawnych z zakresu prawa wyborczego oraz przedstawianie opinii w tym zakresie.

Dr Jarosław Zbieranek zarysował najważniejsze wyzwania w zakresie ochrony praw wyborczych: zapewnienie powszechności wyborów (m.in. skutecznych procedur oddawania głosu i ułatwień dla wyborców z niepełnosprawnościami oraz w zaawansowanym wieku, wyborców poza granicami kraju, osób osadzonych, kwestia praw wyborczych osób ubezwłasnowolnionych, a także obywateli UE i innych państw) oraz równości wyborów (m.in. równości szans kandydatów – w tym kwestia zasad finansowania kampanii wyborczych, relacjonowania kampanii itp.). Prelegent wskazał również na wagę zaufania do wyborów (w tym kontekście istotna jest m.in. kwestia administracji wyborczej, udziału przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego w wyborach – obserwatorów wyborczych, rozpatrywania protestów wyborczych i orzekaniu o ważności wyborów). Wśród wyzwań podniesiona została również problematyka standardów tworzenia prawa wyborczego w Polsce.

W dyskusji moderowanej przez mec. Mirosława Wróblewskiego, dyrektora Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego BRPO, prelegenci skupili się na problematyce zaufania w wyborach.

Pani amb. Urszula Gacek przedstawiła swoje doświadczenia i spostrzeżenia z pracy w ramach misji obserwacyjnej OBWE w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Wskazała i omówiła najważniejsze elementy stanowiące filary zaufania do instytucji wyborów, wymieniając wśród nich administrację wyborczą, sądy, a także media. Prelegentka podkreśliła, że w Stanach Zjednoczonych można zauważyć w ostatnim czasie różne próby podważania uczciwości wyborów, które prowadzą do spadku zaufania do nich wśród amerykańskich wyborców. Pani Urszula Gacek omówiła również wstępnie rekomendacje mające to zaufanie zwiększyć (m.in. umożliwienie udziału obserwatorów wyborów we wszystkich stanach, reforma procedur oddawania głosu itp.) oraz zapowiedziała opublikowanie na początku 2021 roku raportu OBWE z obserwacji wyborów w Stanach Zjednoczonych.

Pani Katarzyna Gardapkhadze, p.o. dyrektorka Biura Instytucji Demokratycznych oraz Praw Człowieka OBWE omówiła problematykę zaufania w odniesieniu do polskich wyborów. Podkreśliła, że bardzo istotne są jasne i przejrzyste dla wszystkich ramy prawne przeprowadzanych wyborów. W tym kontekście omówiła ostatnie wybory Prezydenta RP i wprowadzane zmiany w ustawach wyborczych dokonywane tuż przed wyborami. Wskazała, że zmiany te były wprowadzane bardzo późno, ad hoc, bez konsultacji i udziału ekspertów i przez to podważyły stabilność oraz pewność prawa wyborczego. Tego rodzaju działania na dłuższą metę ograniczają zaufanie do procedur wyborczych wśród obywateli. Pani Katarzyna Gardapkhadze wskazała również na niską jakość debaty w ramach kampanii wyborczej w Polsce. Zwróciła uwagę na język kampanii, który zawierał elementy homofobiczne, ksenofobiczne, czy antysemickie. Przedstawiane w ramach kampanii były treści polaryzujące społeczeństwo. Prelegentka podniosła również kwestię protestów wyborczych i mechanizmów ich rozpatrywania przez sądy, krytycznie oceniając w tym zakresie regulację wyborów Prezydenta RP (m.in. z uwagi na zbyt krótkie terminy). Wskazała również na rekomendacje OBWE dla Polski dotyczące m.in. standardów stanowienia prawa wyborczego, niezależności KRRiTV, tzw. protestów wyborczych (raport OBWE dostępny:  https://www.osce.org/files/f/documents/7/f/471351.pdf ).

Wojciech Hermeliński wskazał, że w jego opinii podstawy stabilizacji systemu prawa wyborczego istnieją już w Kodeksie wyborczym. Podkreślił i omówił wzmocnienie roli mężów zaufania (którzy mogą uczestniczyć w pracach wszystkich komisji wyborczych) a także wprowadzenie instytucji społecznych obserwatorów wyborów. Wśród wyzwań Laureat wskazał konieczność zmian w zakresie procedury głosowania korespondencyjnego i rozważenie rozszerzenia jej stosowania. Pan sędzia Wojciech Hermeliński podniósł również problematykę niedoskonałej regulacji kampanii wyborczej, w tym w odniesieniu do zjawiska tzw. prekampanii wyborczej. W konkluzji Laureat ocenił, że polski system prawa wyborczego, mimo szeregu negatywnych zmian wprowadzonych w ostatnim czasie, można ocenić jako stabilny, gwarantujący przejrzystość i uczciwość. Wyzwaniem będzie utrzymanie tego stanu i niedopuszczenie m.in. przez Państwową Komisję Wyborczą, do utraty zaufania do wyborów.

W podsumowaniu Adam Bodnar dziękując uczestnikom seminarium, podkreślił konieczność podejmowania dalszej dyskusji i refleksji nad zmianami polskiego prawa wyborczego. Wskazał na zasadność wykorzystania doświadczeń z innych państw, m. in. z wyborów w Stanach Zjednoczonych.

 

Potrzebujemy rzecznika praw społecznych. Konferencja Nasze Głosy organizacji ATD Czwarty Świat

Data: 2020-11-30
  • Powołanie instytucji rzecznika praw społecznych postuluje organizacja SDT Czwarty Świat zajmująca się kwestią ubóstwa.
  • Przeprowadzono badania sondażowe, które potwierdziły konieczność powołania takiej instytucji. 
  • Projekt miałby wzmocnić dotychczasowe działania różnych instytucji rzeczniczych w Polsce.

Konferencja została zorganizowana przez ATD Czwarty Świat i jest podsumowaniem projektu Nasze Głosy (Our Voices). Projekt dotyczy osób doświadczających ubóstwa i postuluje powołanie instytucji rzecznika praw społecznych. Głowna idea projektu to połączenie trzech kluczowych grup interesariuszy: osób doświadczających ubóstwa, „praktyków”, którzy im bezpośrednio pomagają oraz naukowców, którzy badają ubóstwo i pomoc społeczną. W wyniku różnych działań, w tym dyskusji z instytucjami pomocy społecznej, organizacji pozarządowych, naukowców, wykonanych przez społecznych ankieterów badań na terenie Kielc i Warszawy, powstał projekt powołania instytucji rzecznika praw społecznych osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. Taki rzecznik byłby gwarantem poszanowania praw i wolności osób doświadczających ubóstwa, wspierałby dialog i porozumienie pomiędzy osobami dotkniętymi ubóstwem a pomocą społeczną (a nie stojący w opozycji do niej), działałby na rzecz poprawy polityki społecznej. Rzecznik praw społecznych funkcjonowałby na szczeblu wojewódzkim, trochę na zasadzie rzecznika praw konsumenta czy też rzecznika praw pacjenta. W ramach projektu przeprowadzono badania sondażowe, które potwierdziły konieczność powołania takiej instytucji. Projekt ma wzmocnić dotychczasowe działania różnych instytucji rzeczniczych w Polsce.

W ramach konferencji został przedstawiony cały proces realizacji projektu z punktu widzenia osób dotkniętych ubóstwem, pracowników pomocy społecznej oraz pracowników naukowych. Przedstawiono również projekt stawy o rzeczniku praw społecznych. 

Istotną częścią konferencji był panel dyskusyjny, w którym wzięli udział Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich, Marek Rymsza, doradca Prezydenta RP oraz Adrianna Porowska, prezeska Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej. Dyskusję prowadził Ryszard Szarfenberg.  

W trakcie dyskusji Stanisław Trociuk, zastępca RPO zwrócił uwagę, że nie wszystkie instytucje, które mają w nazwie słowo rzecznik, odpowiadają idei rzecznika jako instytucji niezależnej od administracji państwowej. Decyzja o tym, czym miałby być ten urząd - organem administracji z całym bagażem tego podporządkowania, czy też instytucją niezależną -  będzie miała duży wpływ na sposób powołania i działania tej instytucji. Tego typu inicjatywa, nakierowana na to, aby pomagać człowiekowi, musi się wiązać z zaufaniem społecznym i to powinno być wręcz wpisanie w jej ideę i ustawowe zapisy. 

Z kolei Marek Rymsza, doradca Prezydenta RP stwierdził, że jest mu bliska zmiana relacji pomiędzy wszystkimi uczestnikami na relacje partnerskie i zasada równości podmiotów.

- Trzeba jednak mieć na uwadze, że zapisanie czegoś w ustawie nie załatwia realnych zmian w procesach społecznych. Jesteśmy w przededniu wprowadzania w Polsce tzw. deinstytucjonalizacji, czyli kreowania procesów w partnerstwie, w tym przez środowisko naturalne, gdzie korzystanie z instytucji jest niezbędne tylko tam, gdzie inaczej się nie da – powiedział. 

Adrianna Porowska z Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej w swoim emocjonalnym wystąpieniu mocno poparła inicjatywę powołania rzecznika praw społecznych, bo „bardzo potrzeba kogoś, kto zadba o jakość usługi dla osób ubogich i sposoby ich wyrwania z takiego środowiska, że będzie ktoś, kto będzie mówił głosem środowiska osób ubogich i organizacji społecznych, które zajmują się tą najtrudniejszą pomocą społeczną, kto zmieni wiele bezdusznych i wykluczających przepisów, kto zmieni działanie pomocy społecznej tak, aby była bliżej osoby, której pomaga. Ani ustawa o pomocy społecznej, ani pisma urzędowe nie są czytelne, ani dla ludzi, ani dla samych pracowników społecznych”. 

W podsumowaniu organizatorzy podkreślili, że szukają rozwiązania, które wesprze prace na rzecz tych, którzy są w najtrudniejszej sytuacji i będzie miało moc sprawczą i kompetencje, aby to uczynić. Są przekonani, że powołanie urzędu rzecznika praw społecznych i przypisanie mu odpowiednich kompetencji przybliży takie rozwiązania. 

Dyskusja on-line: "Kogo chroni policja"

Data: 2020-11-28

28 listopada 2020 r. dyrektor Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wziął udział w dyskusji on-line, zorganizowanej przez fundację Biennale Warszawa, a zatytułowanej "Kogo chroni policja".

Podczas pierwszego z czterech paneli dyskusyjnych, zatytułowanego "Przemoc policyjna – w stronę diagnozy problemu",, dyrektor przybliżył historię i mandat Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. Omówił także działalność Mechanizmu związaną z monitoringiem praw osób zatrzymywanych przez policję w trakcie protestów społecznych, począwszy od sierpniowego protestu zorganizowanego w związku z zatrzymaniem Margot działaczki kolektywu Stop Bzdurom. Prezentacja wyników monitoringu prowadzonego w policyjnych miejscach detencji przez KMPT została przedstawiona w oparciu o gwarancje antytorturowe – prawo do adwokata, prawo do badań lekarskich, prawo do informacji, prawo do skargi oraz prawo do powiadomienia osoby trzeciej o fakcie zatrzymania.

Jako drugi z panelistów zabrał głos Wojciech Klicki związany na co dzień z fundacją Panoptykon. Przedstawił on zagrożenia dla obywateli wynikające z potrzeby ich inwigilacji przez aparat państwowy, jak również skalę tego zjawiska. W swoim wystąpieniu nawiązał do raportu ekspertów Osiodłać Pegaza, którego jednym z autorów jest dr hab. Adam Bodnar oraz jednej z kluczowych rekomendacji raportu jaką jest powołanie specjalnego niezależnego organu, który zajmowałby się nadzorem nad działalnością służb specjalnych i mógł rozpatrywać skargi indywidualne na działanie służb

 

Potrzebujemy rzecznika praw społecznych. Konferencja Nasze Głosy organizacji ATD Czwarty Świat

Data: 2020-11-27
  • Powołanie rzecznika praw społecznych postuluje organizacja ADT Czwarty Świat zajmująca się kwestią ubóstwa.
  • Przeprowadzono badania sondażowe, które potwierdziły konieczność powołania takiej instytucji. 
  • Projekt miałby wzmocnić dotychczasowe działania różnych instytucji rzeczniczych w Polsce.

Konferencja została zorganizowana przez ATD Czwarty Świat i jest podsumowaniem projektu Nasze Głosy (Our Voices). Projekt dotyczy osób doświadczających ubóstwa i postuluje powołanie instytucji rzecznika praw społecznych. Głowna idea projektu to połączenie trzech kluczowych grup interesariuszy: osób doświadczających ubóstwa, „praktyków”, którzy im bezpośrednio pomagają oraz naukowców, którzy badają ubóstwo i pomoc społeczną. W wyniku różnych działań, w tym dyskusji z instytucjami pomocy społecznej, organizacji pozarządowych, naukowców, wykonanych przez społecznych ankieterów badań na terenie Kielc i Warszawy, powstał projekt powołania instytucji rzecznika praw społecznych osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. Taki rzecznik byłby gwarantem poszanowania praw i wolności osób doświadczających ubóstwa, wspierałby dialog i porozumienie pomiędzy osobami dotkniętymi ubóstwem a pomocą społeczną (a nie stojący w opozycji do niej), działałby na rzecz poprawy polityki społecznej. Rzecznik praw społecznych funkcjonowałby na szczeblu wojewódzkim, trochę na zasadzie rzecznika praw konsumenta czy też rzecznika praw pacjenta. W ramach projektu przeprowadzono badania sondażowe, które potwierdziły konieczność powołania takiej instytucji. Projekt ma wzmocnić dotychczasowe działania różnych instytucji rzeczniczych w Polsce.

W ramach konferencji został przedstawiony cały proces realizacji projektu z punktu widzenia osób dotkniętych ubóstwem, pracowników pomocy społecznej oraz pracowników naukowych. Przedstawiono również projekt stawy o rzeczniku praw społecznych. 

Istotną częścią konferencji był panel dyskusyjny, w którym wzięli udział Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich, Marek Rymsza, doradca Prezydenta RP oraz Adrianna Porowska, prezeska Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej. Dyskusję prowadził Ryszard Szarfenberg.  

W trakcie dyskusji Stanisław Trociuk, zastępca RPO zwrócił uwagę, że nie wszystkie instytucje, które mają w nazwie słowo rzecznik, odpowiadają idei rzecznika jako instytucji niezależnej od administracji państwowej. Decyzja o tym, czym miałby być ten urząd - organem administracji z całym bagażem tego podporządkowania, czy też instytucją niezależną -  będzie miała duży wpływ na sposób powołania i działania tej instytucji. Tego typu inicjatywa, nakierowana na to, aby pomagać człowiekowi, musi się wiązać z zaufaniem społecznym i to powinno być wręcz wpisanie w jej ideę i ustawowe zapisy. 

Z kolei Marek Rymsza, doradca Prezydenta RP stwierdził, że jest mu bliska zmiana relacji pomiędzy wszystkimi uczestnikami na relacje partnerskie i zasada równości podmiotów.

- Trzeba jednak mieć na uwadze, że zapisanie czegoś w ustawie nie załatwia realnych zmian w procesach społecznych. Jesteśmy w przededniu wprowadzania w Polsce tzw. deinstytucjonalizacji, czyli kreowania procesów w partnerstwie, w tym przez środowisko naturalne, gdzie korzystanie z instytucji jest niezbędne tylko tam, gdzie inaczej się nie da – powiedział. 

Adrianna Porowska z Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej w swoim emocjonalnym wystąpieniu mocno poparła inicjatywę powołania rzecznika praw społecznych, bo „bardzo potrzeba kogoś, kto zadba o jakość usługi dla osób ubogich i sposoby ich wyrwania z takiego środowiska, że będzie ktoś, kto będzie mówił głosem środowiska osób ubogich i organizacji społecznych, które zajmują się tą najtrudniejszą pomocą społeczną, kto zmieni wiele bezdusznych i wykluczających przepisów, kto zmieni działanie pomocy społecznej tak, aby była bliżej osoby, której pomaga. Ani ustawa o pomocy społecznej, ani pisma urzędowe nie są czytelne, ani dla ludzi, ani dla samych pracowników społecznych”. 

W podsumowaniu organizatorzy podkreślili, że szukają rozwiązania, które wesprze prace na rzecz tych, którzy są w najtrudniejszej sytuacji i będzie miało moc sprawczą i kompetencje, aby to uczynić. Są przekonani, że powołanie urzędu rzecznika praw społecznych i przypisanie mu odpowiednich kompetencji przybliży takie rozwiązania. 

III Konwent Marszałków Województw RP z udziałem RPO

Data: 2020-11-26
  • Rzecznik wystąpił na III Konwencie Marszałków Województw RP. Gospodarzem spotkania było województwo lubuskie, które w II półroczu 2020 roku objęło przewodnictwo w Konwencie Marszałków Województw RP
  • Na spotkaniu samorządowców z całej Polski RPO mówił o działaniach podejmowanych dla zwalczania przemocy domowe
  • Jeszcze niedawno na przemoc domową patrzyliśmy, jak na przykrą sprawę prywatną. Tymczasem przemoc domowa, na którą państwo nie reaguje, to naruszenie podstawowych praw człowieka – podkreślił Adam Bodnar

Na III Konwencie Marszałków Województw RP Rzecznik Praw Obywatelskich poruszył temat przeciwdziałania przemocy domowej.

Walka z przemocą domową to walka państwa z obojętnością, zapewnienie działającego systemu wsparcia dla osób doświadczających przemocy, zwalczanie szkodliwych stereotypów, a także mechanizmy, które pomogłyby sprawcom przemocy radzić sobie z agresją czy przechodzić skuteczną resocjalizację. Badania np. Kantar dla Ministerstwa Rodziny, pokazują, że w Polsce diametralnie zmienia się postrzeganie przemocy domowej. Jeszcze niedawno na przemoc domową patrzyliśmy, jak na przykrą sprawę prywatną. Tymczasem przemoc domowa, na którą państwo nie reaguje to naruszenie podstawowych praw człowieka – podkreślił RPO.

Latem wybrzmiał niepokojący projekt wypowiedzenia konwencji antyprzemocowej (stambulskiej), który pomaga państwom rozwijać mechanizmy walki z przemocą wobec kobiet. Nie jest to żaden akt ideologiczny – stanowczo podkreślił Rzecznik. Konwencja jest narzędziem, które pomaga poprawić funkcjonowanie systemów krajowych i wprowadza standardy, które powinny stać się naszą codziennością, a nie źródłem kontrowersji czy sporów.

Adam Bodnar zwrócił także uwagę na trudną sytuację grup szczególnie narażonych na przemoc np. osób starszych, dzieci, kobiet z niepełnosprawnościami czy migrantek. Sytuacji nie ułatwia fakt, że system opieki psychiatrycznej przeżywa obecnie fatalne załamanie.

Epidemia przemocy

RPO przykłada dużą wagę do uważnego monitorowania istniejących mechanizmów państwowych oraz podniesienie świadomości społecznej o przemocy domowej. Epidemia koronawirusa postawiła osoby doświadczające przemocy domowej w rozpaczliwej sytuacji. Osłabienie gospodarki, przez które wiele osób straciło pracę pogłębiła problemy finansowe wielu rodzin. Konieczność izolowania się i pracy zdalnej spowodowały z kolei, że większość czasu spędzamy w domach. Dlatego w wielu rodzinach, w których sytuacja przemocy domowej występowała lub stosunki rodzinne były bardzo napięte, agresja eskalowała. W okresie pandemii Niebieska Linia odebrała ponad 4 razy więcej wiadomości mailowych z prośbą o pomoc, niż w podobnym okresie czasu w poprzednich latach.

Na początku maja Rzecznik zwrócił się do wszystkich urzędów wojewódzkich o dokonanie oceny funkcjonowania w czasie pandemii COVID-19 systemu przeciwdziałania przemocy w rodzinie oraz poinformowanie, czy miejsca bezpiecznego schronienia dla ofiar pozostają otwarte i dostępne, a w sytuacji ograniczenia dostępności - o wskazanie, czy zostały zapewnione alternatywne miejsca, gdzie można uzyskać schronienie. RPO otrzymał informacje z 15 województw (brak informacji z województwa kujawsko-pomorskiego). Wojewodowie informowali samorządy o funkcjonowaniu bezpłatnej aplikacji mobilnej „Twój Parasol” oraz opracowanej przez Biuro Rzecznika publikacji  „Osobisty plan awaryjny”. Na stronach samorządowych pojawiały się zaktualizowane informacje o miejscach udzielających schronienia i wsparcia także w trakcie epidemii.

Rzecznik jest też zaniepokojony sytuacją samotnych matek z dziećmi, które szukają wsparcia. Rzecznik podziela wyrażoną w Informacji NIK „Wsparcie dla potrzebujących schronienia matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży” ocenę, że działania większości samorządowych jednostek organizacyjnych pomocy społecznej nie zapewniły odpowiedniego wsparcia potrzebującym schronienia matkom z małoletnimi dziećmi oraz kobietom w ciąży.

Pod jednym dachem z agresorem

Rzecznik otrzymuje skargi na długotrwałość postępowań sądowych w sprawach, w których osoby dotknięte przemocą w rodzinie wystąpiły do sądu z żądaniem zobowiązania sprawcy przemocy do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania. Ze skarg wynika, ze niejednokrotnie takie sprawy przeciągają się, co z kolei poważnie eskaluje sytuację.

W kwietniu 2020 roku przyjęta została ustawa o natychmiastowym opuszczeniu mieszkania przez sprawcę. Policjant będzie mógł nakazać sprawcy przemocy, by natychmiast wyprowadził się z mieszkania. Jeśli ofiara boi się powrotu sprawcy, będzie mogła wystąpić do sądu o przedłużenie nakazu. Agresor będzie miała na to 14 dni. Sprawca przemocy będzie się mógł odwołać od tego do sądu , który jego zażalenie rozpatrzy w ciągu trzech dni. Jak widać terminy są krótkie i powinny poprawić sytuację. To zdaniem RPO krok w dobrą stronę dla poprawy sytuacji osób doświadczających przemocy.

Niestety brakuje dalej prawa, które zapewniałoby zakaz zbliżania sprawcy przemocy do jego ofiar.

Rozmawiajmy o przemocy

Niezwykle istotne są badania, kampanie zwiększające świadomość społeczną dotyczącą przemocy domowej. Debata na ten temat pomaga zwalczać stereotypy, a także ułatwić osobom doświadczającym przemocy poszukiwanie wsparcia i rozwiązań.

Pomoc prawna i wsparcie państwa dla ofiar, ale też dla sprawców przemocy

Konwencja stambulska wymaga stworzenia działającego systemu wsparcia dla sprawców przemocy. Istnieją metody pracy, które pomagają oduczyć się agresywnego reagowania. Prewencja musi być wielopoziomowa, pozytywnie wzmacniająca, ale przede wszystkim musi wynikać z woli danej osoby do wprowadzenia życiowych zmian oraz zapanowania nad agresją.

Także osoby doświadczające przemocy potrzebują więcej wsparcia od państwa w kontakcie z organami reagującymi na przestępstwa czy w trakcie rozprawy przed sądem.

Kłopoty ze sprawami przed sądem czy mechanizmami dochodzenia sprawiedliwości mogą mieć nie tylko cudzoziemcy, ale np. osoby niewidzące, z niepełnosprawnością intelektualną, głusi, osoby niepełnoletnie czy osoby z niepełnosprawnością. W polskiej procedurze karnej nie ma systemowych rozwiązań - pojedyncze regulacje nie gwarantują pomocy osobom, które mogą mieć problem ze zrozumieniem tego, co się dzieje na policji czy w sądzie.

Trzeba wprowadzić konkretne standardy i procedury np. specjalistów prowadzących przesłuchanie w delikatnych sprawach, unikanie zadawania pytań o sytuację rodzinną czy osobistą, które nie mają związku ze sprawą, przygotowanie odpowiednich pomieszczeń do składania zeznań, wzmocniona ochrona osób narażonych na powtórną wiktymizację etc. 

RPO uhonorowany Nagrodą im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego

Data: 2020-11-24
  • RPO Adam Bodnar został uhonorowany Nagrodą Fundacji im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego.
  • Laudację na cześć Nagrodzonego wygłosiła pierwsza Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Ewa Łętowska, która podkreśliła, że prof. Bodnar przez ostatnich pięć lat bronił czynem uczestnictwa w marszu Polski ze Wschodu ku Centrum Europy, w marszu ku państwu prawa, państwu praw człowieka: istniejących nie tylko na papierze, ale i w praktyce dnia codziennego. 
  • W tym roku, z uwagi na pandemię, uroczystość można było jedynie śledzić online.

Nagroda im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego będąca kontunuacją nagrody ustanowionej w 2008 roku przez Instytut Spraw Publicznych przyznawana jest za dzielność obywatelską, w szczególności za odwagę w działaniu na rzecz dobra publicznego, praw obywatelskich i praw człowieka.

W laudacji prof. Łętowska zwróciła uwagę, że VII kadencja RPO była szczególna, ponieważ Adam Bodnar jako pierwszy RPO nie poprzestawał na wykorzystywaniu klasycznych narzędzi prawnych, ale bezpośrednio docierał do ludzi, rozmawiał z nimi, prowadził edukację obywatelską, rozpoczynał dialog z grupami wykluczonymi. RPO trafnie także zdiagnozował jako problem elitaryzm, skomplikowany prawniczy żargon, którym państwo komunikuje się z obywatelami. 

Na tych zaniedbaniach zbudowano w Polsce atmosferę negacji zasad praworządności i trójpodziału władz. Zasad, które do 2015 r. skutecznie ograniczały rządzących, ale dostatecznie nie wspierały samych obywateli - oceniła prof. Łętowska.

Pierwsza RPO podkreśliła również, że aby dobrze pełnić rolę Ombudsmana trzeba rozumieć i znać język swojego czasu, a Adam Bodnar ten język usłyszał w liczych spotkaniach w regionie, w rozmowach z ludźmi różnych pokoleń i dzięki temu rozszerzył zakres społecznego oddziaływania urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce.

Wystąpienie rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara

Chciałbym bardzo serdecznie podziękować Kapitule Nagrody im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego. Nagroda ma dla mnie szczególne znaczenie z wielu powodów. Miałem zaszczyt znać zarówno mec. Jerzego Zimowskiego jak i red. Janiną Paradowską. Z Panią Redaktor wielokrotnie się widywałem na antenie Radia TOK FM oraz Superstacji. Jak każda osoba poważnie interesująca się polityką czytałem jej znakomite artykuły i wywiady. Pamiętam jej niezwykły zmysł analityczny oraz rozumienie, że polityka to nie tylko codzienne wydarzenia i ich komentowanie, ale także zastanawianie się nad procesami społecznymi z tym związanymi, długofalowością inicjatyw, gestów, słów, działań. To również głębokie zrozumienie znaczenia zasad praworządności dla decyzji podejmowanych przez polityków.

Nagroda jest dla mnie zaszczytem, także ze względu na nazwiska gigantów, którzy są poprzednimi laureatami tej Nagrody. Zostały nimi osoby niezwykle odważne oraz oddane swojej misji obywatelskiej.

Doskonale pamiętam Galę nagrody, która odbyła się we wrześniu 2015 r. To był dla mnie szczególny okres. Zostałem już Rzecznikiem Praw Obywatelskich, ale zbliżały się wybory parlamentarne. Wybory, które miały wszystko zmienić. Czuło się w powietrzu, także ze względu na kryzys migracyjny, że świat jaki się wyłoni 25 października 2015 r. będzie zupełnie inny.

Janina Paradowska poprosiła mnie o wystąpienie otwierające uroczystość. Na sali była wtedy Pani Premier Ewa Kopacz, która mierzyła się z trudną decyzją jak Polska powinna zareagować na kryzys uchodźczy. Mówiłem o solidarności, o polskich doświadczeniach historycznych (kiedy Polacy byli uchodźcami), o tworzeniu „kultury przyjęcia”. Pani Premier podjęła odważną decyzję o przyjęciu grupy uchodźców i podzieleniu się odpowiedzialnością z innymi państwami członkowskimi UE. Niestety zapłaciła za to wysoką polityczną cenę. Co więcej jej decyzja w istocie nigdy nie została zrealizowana przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Ale przypominam te wydarzenia, bo wiem, jak ważna dla Janiny Paradowskiej była ta decyzja. Laureatkami Nagrody zostały wówczas  Aleksandra Chrzanowska ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej oraz Ewa Ewart.

Jest listopad 2020 r. Polska wygląda zupełnie inaczej niż w 2015 r. Spory, które toczyliśmy pięć lat temu wydają się tak odległe. Wiele wartości konstytucyjnych zostało zakwestionowanych. Zasada praworządności jest prawie każdego dnia podważana, a mechanizmy instytucjonalne ochrony praw człowieka nie zapewniają wystarczającej ochrony prawnej. W 2020 r. nie ma mowy o jakiejkolwiek „kulturze przyjęcia” dla uchodźców, dominuje bowiem nurt narodowego populizmu, akcentujący przede wszystkim jednorodność narodową i religijną, kosztem praw mniejszości.

Biuro RPO przez te 5 lat stało na straży wartości: godności każdego człowieka, praworządności, równości oraz zakazu dyskryminacji, a także integracji europejskiej. Wraz z moimi współpracownikami staraliśmy się być uparci i konsekwentnie uświadamiać jak powinno funkcjonować nowoczesne państwo, jak powinna działać demokracja konstytucyjna, dlaczego tak ważna jest wolność i szacunek do mniejszości i jak należy o nie dbać.

Nagrodę im. J. Paradowskiej i J. Zimowskiego traktuję jak docenienie tego 5-letniego wysiłku, co zostało tak pięknie przedstawione w laudacji prof. Ewy Łętowskiej, pierwszej i niedoścignionej pod każdym względem Rzecznik Praw Obywatelskich.

Ale Nagroda im. J. Paradowskiej i J. Zimowskiego to także zobowiązanie. Zobowiązanie do budowania lepszej Polski, bo drogowskazem drogi życiowej patronów Nagrody była troska o naszą Ojczyznę.

Jerzy Zimowski był wybitnym działaczem „Solidarności”. Po 1989 r. budował wolną Polskę. Kształtował jej podwaliny szczególnie w tych aspektach funkcjonowania Rzeczpospolitej, które składają się na skuteczne i bezpieczne państwo. Jako wieloletni podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych był odpowiedzialny za tworzenie niezależnych, profesjonalnych służb państwowych. Kierował się marzeniem o nowoczesności Polski, która powinna polegać na sprawnym wykonywaniu podstawowych zadań państwa w zakresie bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Niecały rok temu, 14 grudnia 2019 r., na zakończenie Trzeciego Kongresu Praw Obywatelskich przedstawiłem Agendę 2035. Mówiłem, że w obliczu wyzwań globalnych, demograficznych, zdrowotnych, konieczne jest abyśmy kierowali się pięcioma drogowskazami. Jeden z nich to służba państwu. Służba państwu oznacza „docenienie instytucji oraz urzędów, nastawienie na rozwój kompetencji urzędników, a także podkreślenie znaczenia dokonanych wyborów osobistych służenia przez całe życie państwu, służenia Ojczyźnie, przysięgania na Konstytucję. To jest także nowoczesny duch patriotyzmu - służenie każdego dnia państwu oraz realizacja misji publicznej – jako nauczyciel, urzędnik, policjant, dyplomata, funkcjonariusz służb specjalnych, prokurator czy sędzia.”

Myślę, że J. Zimowski doskonale rozumiał na czym służba państwu polega. Dlatego tak istotne było inwestowanie w rozwój struktur państwowych i kompetencje funkcjonariuszy państwowych. Było to ważne, ponieważ w tamtym czasie zmiany instytucjonalne mogły doprowadzić do realizacji marzeń pokoleń, wręcz zadania cywilizacyjnego – przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.

Wspominając Jego postać, ale także obserwując aktualne wydarzenia, widzę jak ważne jest  myślenie w kategoriach budowania. Bo kiedyś nastąpi „dzień po…”. Kiedyś miną mroczne czasy destrukcji systemu demokratycznego, podważania wartości konstytucyjnych oraz spadku zaufania obywatela do państwa. Kiedyś nastanie moment zwrócenia się w kierunku państwa obywateli oraz odzyskania go dla takich wartości jak przyzwoitość, uczciwość, rozliczalność, przejrzystość i praworządność. Wtedy idee i marzenia Jerzego Zimowskiego ponownie będą mogły być drogowskazem i pozwalać takim osobom jak ja, ale także innym przedstawicielom mojego pokolenia, na odnowienie i naprawę Polski.

Służba Polsce to także zaangażowane dziennikarstwo - oparte na poszukiwaniu prawdy, zderzaniu odmiennych poglądów, wymianie myśli i odpowiedzialności za słowo. Dziennikarstwo, które jest zainteresowane wydarzeniami nie na zasadzie sensacji, ale zrozumienia procesów zachodzących w społeczeństwie oraz politycznej odpowiedzi na nie. Red. Jerzy Baczyński na pogrzebie Janiny Paradowskiej o jej rozumieniu polityki mówił tak: ”polityka wbrew powszechnym narzekaniom jest jedną z najważniejszych sfer życia człowieka, że polityką trzeba się interesować, bo polityka i tak nas nie ominie.” Janina Paradowska „próbowała przez lata propagować to poważne, analityczne, ale też pełne zaangażowania podejście do polityki.”

Zatrzymajmy się na chwilę przy tych słowach. Odpowiedzialne dziennikarstwo to wyzwanie dla całego społeczeństwa polskiego. Jeśli chcemy faktycznie doprowadzić do odzyskania przestrzeni do pluralistycznej debaty, musimy wierzyć, że wolność słowa jest jednym z najważniejszych praw obywatelskich. Aby była w pełni realizowana, dziennikarze nie mogą być narażeni na sankcje. Powinni być doceniani przez obywateli za to co robią. W tym kontekście cieszę się, że laureatem poprzedniej edycji nagrody został Red. Tomasz Sekielski. Pokazał on bowiem jak można wykonywać ten zawód licząc na samego siebie (oraz na brata) i na obywateli gotowych wesprzeć (także finansowo) jego poszukiwania prawdy.

Jednak jeśli myślimy o Polsce przyszłości, to oczywiście nie powinniśmy zadawalać się przykładami indywidualnych sukcesów. Wspaniałe dziennikarstwo śledcze, które teraz się rozwija, powinno mieć swoje zaplecze w profesjonalnych redakcjach radiowych i telewizyjnych. Nie powinno wiązać się z ciągłym życiem na granicy bohaterstwa i zwyczajnego życiowego przetrwania, a czasami nawet rezygnacji z tego wspaniałego i niezwykle ważnego zawodu.

Dlatego jeśli myślimy o agendzie dla przyszłej Polski, oraz pojmowaniu dziennikarstwa w kategoriach misji i odpowiedzialności za kształt polityki (tak jakby tego chciała Janina Paradowska), powinniśmy przynajmniej postulować:

  • przegląd wszystkich regulacji prawnych, które powodują „mrożący skutek” dla wolności słowa – ten miecz Damoklesa ciągle wisi nad dziennikarzami, ale w czasach kiedy sądy stają się coraz bardziej podporządkowywane władzy politycznej, cienki koński włos może go nie udźwignąć;
  • stworzenie nowoczesnej koncepcji mediów publicznych, które w pełni realizować będą wartości konstytucyjne i będą zapewniać dostęp do rzeczywistej i pluralistycznej debaty, a także dbać o reprezentację tych głosów, które są niedoceniane i często niesłyszane;
  • wypracowanie jasnych zasad finansowania lub własności mediów prywatnych przez jakiekolwiek podmioty publiczne. Bo jeśli władza wykorzystuje swoje (czasami wręcz nieograniczone) możliwości finansowe do utrzymywania kontroli nad mediami prywatnymi, to w ten sposób wypacza konstytucyjną istotę wolności słowa. Warunkiem  wolności mediów jest niezależność, jej zaprzeczeniem relacje patron-klient;
  • zagwarantowanie rzeczywistej reprezentacji dziennikarzy, która opierałaby się na najwyższych standardach etycznych, a nie koteriach politycznych.

Realizacja tych postulatów pozwoli na kontrolowanie, rozliczanie i sprawdzanie polityków, ale także na ich docenienie – jeśli rzeczywiście służą Rzeczpospolitej. Nie wystarczy, że tak postępuje już teraz jedna czy druga świetna redakcja. To powinno być DNA całego polskiego życia publicznego i relacji między politykami a dziennikarzami.

Chciałbym zadeklarować, że traktuję Nagrodę im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego jako zobowiązanie do służenia tym wartościom. Polska przyszłości musi opierać się na zrozumieniu istoty służby państwu oraz znaczenia wolności słowa dla kształtowania nowoczesnej demokracji. I choć dla wielu z nas jest to oczywiste, w Polsce 2020 znaleźliśmy się w sytuacji, w której przypominać musimy właśnie rzeczy oczywiste. A wzorcowymi wyrazicielami tych oczywistych wartości byli patroni Nagrody. 

Webinarium online pt. „ Wolność zrzeszania się sędziów” 24 listopada 2020 r.

Data: 2020-11-24

Podczas webinarium 24 listopada 2020 r. przedstawiciele środowiska sędziowskiego i naukowego dyskutowali o skutkach tzw. ustawy kagańcowej dla możliwości korzystania przez sędziów z zagwarantowanej w Konstytucji wolności zrzeszania się.

Ustawa zobligowała sędziów do składania pisemnych oświadczeń o członkostwie w zrzeszeniu, w tym w stowarzyszeniu, ze wskazaniem nazwy i siedziby zrzeszenia, pełnionych funkcji oraz okresu członkostwa. Od początku budziło to poważne wątpliwości Rzecznika Praw Obywatelskich, który zwracał uwagę na nieproporcjonalną ingerencję w prywatność sędziów. Regulacja ta wpisuje się w żywą ostatnio dyskusję na temat granic dopuszczalnego zaangażowania sędziów w życie społeczne.

Wydarzenie zorganizowało Biuro RPO we współpracy z Ogólnopolskim Stowarzyszeniem Sędziów Sądów Administracyjnych.

W dyskusji wzięli udział:

  • Stanisław Trociuk, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich
  • Aleksandra Wrzesińska-Nowacka, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych, sędzia NSA
  • dr hab. Anna Śledzińska-Simon, Uniwersytet Wrocławski
  • Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w BRPO
  • prof. Mirosław Wyrzykowski 

Stanisław Trociuk przypomniał, że zgodnie z art. 178 ust. 3 Konstytucji sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Konstytucja nie przewiduje dalszych zakazów dotyczących przynależności przez sędziów do stowarzyszeń i innych organizacji.

Wskazał na działania RPO w związku z wejściem w życie budzących konstytucyjne wątpliwości przepisów. Podkreślił, że obecnie przed WSA w Warszawie toczy się postępowanie ze skargi RPO na decyzję umorzenie przez PUODO o sprawy oświadczeń sędziów i prokuratorów o przynależności do zrzeszeń.

Sędzia NSA Anna Wrzesińska-Nowacka zwróciła uwagę, że sędziom przysługują te same prawa co innym obywatelom. Mają więc prawo przynależeć chociażby do organizacji charytatywnych, ekologicznych czy wyznaniowych. Ujawnienie informacji o członkostwie w tych organizacjach prowadzi zaś do ujawnienia światopoglądu. 

Prof. Anna Śledzińska-Simon podkreśliła, że obowiązek składania oświadczeń o przynależności do stowarzyszeń stanowi nieproporcjonalne ograniczenie konstytucyjnej wolności zrzeszania się. Ustawodawca dokonał bowiem niewłaściwego wyważenia dóbr prawnie chronionych.  Trudno bowiem wykazać, jak sposób ograniczenia wolności zrzeszania się sędziów wpływa na ogólnie pojmowane dobro wymiaru sprawiedliwości.

Mec. Mirosław Wróblewski mówił o opinii nr 23 Rady Konsultacyjnej Sędziów Europejskich (CCJE) na temat roli stowarzyszeń sędziowskich we wspieraniu sędziowskiej niezawisłości. Wynika z niej, że państwa powinny unikać wprowadzania nieproporcjonalnych ograniczeń wolności słowa i wolności zrzeszania się sędziów. Należy unikać wywierania politycznych nacisków na sędziów.

W dyskusji zwracano uwagę m.in. na:

  • wywarcie nacisku na sędziów jako ukryty cel tzw. ustawy kagańcowej
  • celowość współpracy stowarzyszeń sędziowskich ze społeczeństwem obywatelskim
  • wyższy standard lojalności konstytucyjnej sędziów

Link do transmisji: https://youtu.be/usmUJx5Pj8Q

Dostęp do badań prenatalnych po wyroku TK. Webinarium eksperckie RPO 23 listopada 2020 r. 

Data: 2020-11-23

Podczas zorganizowanego przez RPO 23 listopada 2020 r. webinarium przedstawicielki środowiska medycznego i prawniczego dyskutowały o dostępie do badań prenatalnych w Polsce w kontekście wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 r. w sprawie K 1/20.

TK orzekł, że art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz. U. Nr 17, poz. 78 ze zm.), zgodnie z którym dopuszczalne było przerwanie ciąży w przypadku, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, jest niezgodny z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.

W dyskusji wzięły udział:

  • prof. Olga Haus, Polskie Towarzystwo Genetyki Człowieka
  • prof. Maria Respondek-Liberska, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Kardiologii Prenatalnej
  • Kamila Ferenc, Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny
  • dr Atina Krajewska, Birmingham Law School

Prof. Olga Haus przedstawiła problematykę podejmowania indywidualnych decyzji prokreacyjnych w przypadkach ryzyka pojawienia się wad wrodzonych lub wystąpienia zaburzeń rozwojowych u potomstwa. Ekspertka wskazała, że na decyzje prokreacyjne kobiet bądź par wpływ ma szereg czynników, w tym m.in. światopogląd, wyznawana religia, wiek, stan zdrowia, predyspozycje psychiczne, fakt posiadania bądź nie dzieci czy stan zamożności.

Podkreśliła, że nikt nie ma prawa ingerować w indywidualne decyzje prokreacyjne potencjalnych rodziców/matki, niezależnie od tego, jakie by one nie były i jak niezgodne są ze światopoglądem danej osoby, w tym też ze światopoglądem lekarza.

Prof. Olga Haus wskazała również, że państwo nie oferuje wystarczającego wsparcia, w tym wsparcia materialnego dla kobiet w przypadku, gdy istnieje ryzyko wystąpienia wady u płodu oraz dla matek i rodzin. Tymczasem koszty wizyt u kolejnych specjalistów, wykonywania nierefundowanych badań czy rehabilitacja są bardzo wysokie.

Przestrzegała także przed stygmatyzującym językiem używanym w przestrzeni publicznej w odniesieniu do dzieci z niepełnoprawnościami. Dzieciom tym, podobnie jak ich rodzicom należy się przede wszystkim szacunek.

Z kolei prof. Maria Respondek-Liberska wskazała na fakt, że badania prenatalne gwarantują możliwość wdrożenia leczenia, w tym leczenia ratującego życie, już na etapie życia płodowego. Mitem jest więc twierdzenie, że badania prenatalne wykonywane są jedynie w celu terminacji ciąży. Wykonanie badania prenatalnego może zwiększyć szansę na przyjście na świat zdrowego dziecka.

Ekspertka wskazała też na niedostatki w zakresie finansowania badań prenatalnych służących wykryciu wad serca płodu oraz na konieczność zapewnienia wsparcia, także materialnego dla kobiet w ciąży.

Profesor zauważyła też, że istotnym problemem w diagnostyce prenatalnej jest niewystarczający czas poświęcany na studiach medycznych na edukację w zakresie wykonywania m.in. badań USG. W jej ocenie konieczna jest pilna reforma programów nauczania na kierunkach lekarskich.

Kolejna ekspertka Kamila Ferenc zwróciła uwagę, że każda kobieta ma prawo do informacji o stanie płodu, jego ewentualnych schorzeniach i wadach oraz możliwościach ich leczenia w okresie płodowym. Warunkiem skutecznego skorzystania z tego prawa jest zapewnienie realnej możliwości dostępu do badań prenatalnych.

Ekspertka podkreśliła, że w Polsce istnieje szereg barier organizacyjnych i instytucjonalnych w dostępie do badań prenatalnych. Zdarza się, że lekarze odmawiają wystawienia pacjentce skierowania na badania prenatalne z powołaniem się na klauzulę sumienia bądź celowo opóźniają możliwość przeprowadzenia badania. Z kolei przewidziana w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta instytucja sprzeciwu od orzeczenia lekarza w rzeczywistości jest instytucją nieskuteczną i niegwarantującą poszanowania praw pacjentek.

Kamila Ferenc zwróciła też uwagę, że brak jest dostępnych środków służących wyegzekwowaniu prawa do badań penalnych czy możliwości terminacji ciąży. Dostępne mechanizmy (np. powództwo o naruszenie dóbr osobistych) mają wyłącznie charakter następczy.

W ocenie ekspertki wyrok TK może mieć efekt mrożący w zakresie dostępu do badań prenatalnych i zabiegów aborcji. W jej ocenie konieczne jest podejmowanie inicjatyw edukacyjnych, służących podniesieniu świadomości pacjentek na temat przysługujących im praw.

Ostatnia z uczestniczek dyskusji dr Atina Krajewska zwróciła uwagę na wynikający z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka standard w zakresie dostępu do badań prenatalnych. Z orzecznictwa strasburskiego wynika przede wszystkim konieczność zapewnienia przez państwo efektywnego dostępu do badań prenatalnych. Informacje uzyskane w wyniku badań prenatalnych stanowią dane medyczne kobiety.

Ekspertka podkreśliła, że wyrok TK nie zmienia faktu, że Konwencja chroni prawo do otrzymywania informacji o swoim zdrowiu. Zatem, państwo ma nadal obowiązek zapewnić dostęp do badań prenatalnych kobietom w ciąży, ponieważ dane te są informacjami o ich zdrowiu.

Podczas dyskusji zwrócono m.in. uwagę na:

  • konieczność przełamywania tendencji do zamykania się przez przedstawicieli różnych środowisk w swoich „bańkach” i podjęcia interdyscyplinarnej dyskusji dotyczącej badań prenatalnych;
  • arbitralność i bark uzasadnienia prawnego i medycznego dla ograniczenia czasowego w dostępie do zabiegów aborcji (22 tydzień) w przypadku zaistnienia przesłanki embriopatologicznej;
  • konieczność zmiany podejścia do edukacji studentów medycyny, tak aby jakość przeprowadzanych przez nich badań oraz oferowanych porad lekarskich była jak najwyższa;
  • potrzebę zagwarantowania szerszego dostępu do badań prenatalnych.

Tutaj można odsłuchać webinarium: https://youtu.be/E7RRgGRr8ms 

Pracując w prawach człowieka, trzeba nauczyć się słuchać - rozmowa RPO z prawnikami i o prawnikach

Data: 2020-11-23
  • W webinarium zorganizowanym przez kancelarię prawną Rzecznik opowiadał o swojej drodze zawodowej, działaniach pro bono i roli aktywności społecznej prawników.
  • Na przyszłość musimy się zastanowić nad źródłami kryzysu praworządności w Polsce, czas na porządną reformę. Niezbędny jest powszechny program edukacji obywatelskiej. Niezwykle doceniam też działania pro bono – to jedna z najważniejszych zdobyczy transformacji.
  • Jeśli zajmujesz się prawami człowieka, to musisz nauczyć się słuchać: w sposób nie tylko empatyczny, ale też pragmatyczny: co można zrobić, jak można pomóc – zaapelował do młodych prawników Adam Bodnar.

Rzecznik Praw Obywatelskich wziął udział w webinarium dla prawników. Opowiadał o swojej drodze zawodowej, wyzwaniach kadencji, doświadczeniach w pracy pro bono i aktywizmie.

Pamiętam moment, w którym wysyłaliśmy pierwszą opinię przyjaciela sądu w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka – opowiadał Adam Bodnar -  Na tamten czas było to pionierskie, teraz takich opinii wysyłamy wiele: przygotowujemy je w BRPO, piszą je fundacje. Coś co kiedyś wydawało się rozwiązaniem niestandardowym, dzisiaj pełni ważną rolę w mechanizmie demokracji.

Rzecznik podkreślił rolę aktywnego i kreatywnego zaangażowania w tworzenie rzeczywistości prawnej i społecznej środowiska prawniczego.

Zdaniem RPO, dzięki wielu zaangażowanym prawnikom i prawniczkom, przebieg zmian systemowych, który obserwujemy od 2015 roku nie toczy się tak dynamicznie, jak na Węgrzech. W Polsce do dzisiaj słychać głośny sprzeciw, czego przykładem może być marsz 1000 tóg na początku 2020 roku. Adam Bodnar podkreślił, że wierzy, że dzięki tej energii społecznej i zaangażowaniu prawników lawina zmian oddalających Polskę od demokracji kiedyś się zatrzyma się. Niestety naprawienie tego co się wydarzyło będzie bardzo trudne.

Rzecznik poruszył także temat praworządności w Polsce i podkreślił, że do 2015 roku nie było całościowej reformy sądownictwa. A przecież wiele osób taką potrzebę odczuwało, przed wszystkim obywateli – narastała powoli niechęć do sądów czy prawników. RPO wymienił ważne obszary do zreformowania: naprawić KRS, przywrócił rozdział pomiędzy funkcją ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, a także nawiązać współpracę z organizacjami międzynarodowymi w budowaniu zaplecza merytorycznego oraz przeprowadzeniu reformy sądownictwa – da to poczucie stabilizacji i potrzebne wsparcie.

Na przyszłość musimy się zastanowić nad źródłami kryzysu praworządności w Polsce. Powszechny program edukacji obywatelskiej jest niezbędny. Konkretne działania to także zaangażowanie prawników pro bono – zdaniem Rzecznika to jedna z najważniejszych zdobyczy transformacji, a społeczna odpowiedzialność prawników to podstawa demokracji. Adam Bodnar nawiązał do sprawy pro bono, w którą byłem zaangażowany, a która dotyczyła braku powołania 9 sędziów w trakcie procedury prezydenta Kaczyńskiego. Ta sprawa pokazywała, że zaangażowanie w obronę praworządności jest fundamentem i niezbędnym standardem. RPO ocenił, że ta sprawa miała duży potencjał, który został zmarnowany, co ciekawe wróciła ona teraz do nas w efekcie działania ETPC.

RPO zwrócił się także z apelem do prawników: jeśli zajmujesz się prawami człowieka, to musisz nauczyć się słuchać: w sposób nie tylko empatyczny, ale też pragmatyczny. Słuchając należy sobie zadawać pytanie „co można zrobić, jak mogę pomóc” – to nie tylko wyraz społecznej dojrzałości i szacunku do drugiego człowieka, ale też sposób na tworzenie kreatywnych i skutecznych rozwiązań prawnych.

Międzynarodowy Dzień Świadomości o Zespole Delecji 22q11

Data: 2020-11-22

22 listopada obchodzimy Międzynarodowy Dzień Świadomości o Zespole Delecji 22q11.

Jest to jedna z chorób rzadkich, która może powodować cały szereg wad i zaburzeń. Najczęściej występującymi są: trudności w nauce i problemy z zachowaniem, wady serca, problemy ze słuchem oraz karmieniem wynikające z malformacji nosa i jamy ustnej. Niezwykłą trudnością diagnostyczną są wysoce zróżnicowane symptomy, oznacza to, że niemal każda osoba z 22q11 dotknięta jest chorobą inaczej. W rzeczywistości, 50% osób dotkniętych 22q11 nigdy nie zostaje zdiagnozowanych.

22 listopada wiele budynków w całej Europie i na świecie jest podświetlanych na czerwono. W Polsce po raz pierwszy. Do akcji dołącza także Rzecznik Praw Obywatelskich. Działanie to ma na celu podniesienie świadomości społecznej na temat mikrodelecji, wady genetycznej, z którą corocznie rodzi się około 380 dzieci.

Jedną z kluczowych kwestii okazują się być badania prenatalne. Dzięki najnowszym technikom diagnostycznym u części dzieci, Zespół Delecji 22q11 udaje się wykryć lekarzom jeszcze przed urodzeniem. Dla rodziców oczekujących narodzin dziecka z 22q11, wczesna diagnoza pozwala przygotować się, przede wszystkim emocjonalnie, na wiążące się z nią wyzwania i trudności oraz uzyskać fachową pomoc od pierwszych chwil życia ich dziecka. Postawienie trafnej diagnozy u starszych dzieci i nastolatków z 22q11 pozwala uzyskać wielospecjalistyczną opiekę medyczną oraz rozpocząć holistyczną terapię. Pozawala to znacznie zwiększyć szansę na zdobycie wykształcenia oraz usamodzielnienie się. U części osób ze względu na niespecyficzne objawy diagnoza zostaje postawiona znacznie później, nawet w wieku dorosłym. Dla tych osób często diagnoza staje się odpowiedzią na pytania dotyczące ich różnorodnych problemów medycznych oraz szkolnych z lat wcześniejszych.

Kilka faktów o Zespole Delecji 22q11

  1. W wyniku mikrodelecji 22 chromosomu występuje brak jednej kopii około 40-50 genów.
  2. Zaburzenie może być dziedziczone od jednego z rodziców – zdarza się to u 5-10% zdiagnozowanych osób.
  3. U około 90-95% przypadków ZD 22q11 powstaje de novo (po raz pierwszy w rodzinie).
  4. Rodzic z ZD 22q11 ma 50% ryzyka na przekazanie mikrodelecji swojemu potomstwu.
  5. Mikrodelecja 22q11 występuje u 1 osoby na 1-2000 żywo urodzonych dzieci.
  6. 2% dzieci urodzonych z wadami serca oraz 6% dzieci urodzonych z zaburzeniami podniebienia ma Zespół Delecji 22q11.

Więcej o akcji oraz samej chorobie dowiesz się na stronie Stowarzyszenia 22Q11 Polska.

Nie sposób przecenić działań pracowników socjalnych - RPO podczas gali Srebrnego Drzewka z okazji Dnia Pracownika Socjalnego

Data: 2020-11-20

- W Polsce na poziomie centralnym mówimy często o zupełnie innych problemach niż te, z którymi każdego dnia mierzą się obywatele lokalnie. Ja tego doświadczyłem dzięki prowadzonym przez 5 lat spotkaniom regionalnym. Kiedy w Sejmie protestowały osoby z niepełnosprawnościami i media odkrywały problemy z rażąco niskimi świadczeniami pielęgnacyjnymi, dla tych, którzy znają Polskę lokalną, nie było to nowością. Pamiętam spotkanie w Ostrowcu Świętokrzyskim, które dało początek wielu działaniom zmierzającym do rozwiązania problemu koordynacji świadczeń socjalnych i innej pomocy państwa skierowanej dla rodzin. Wówczas okazało się, że gdy rodzice decydują się rozstać i dzieci pozostają z jednym z nich, nie zawsze ma on prawo pobierać świadczenie 500+, bo np. ten drugi pobiera w tym czasie świadczenie na dzieci w Niemczech. Dzięki spotkaniom odkryłem też, że naszym wielkim osiągnięciem, są przedsiębiorstwa ekonomii społecznej. Spółdzielnia socjalna z Cieszyna produkująca rzeczy z drewna, browar z Pucka i wiele innych pokazują, że jeśli ludzie mają pracę, jeśli mają możliwość realizowania się każdego dnia, to nie potrzebują wtedy świadczeń. To jest właściwa forma wsparcia, która jest też drogowskazem dla pracowników socjalnych. Żałuję, że w Polsce tak mało mówi się o efektach działań spółdzielni socjalnych i innych podmiotów ekonomi społecznej oraz, że tak mało się w nie inwestuje.

Tymi słowami zwrócił się RPO Adam Bodnar do Kapituły oraz Laureatów tegorocznej nagrody Srebrnego Drzewka.

Jest to Nagroda dla działających na rzecz integracji i pomocy społecznej, którą od 2007 r. przyznaje marszałek województwa pomorskiego. Chodzi m.in. o wypracowywanie dobrych praktyk oraz nowatorskich rozwiązań w zakresie pomocy społecznej, wspierania rodziny i pieczy zastępczej.

Rzecznik wskazał też, że moment pandemii będzie wielką cezurą czasową dla postrzegania działań w Polsce. To pewnego rodzaju stress test, sytuacja ciągłej walki o przetrwanie, także dla działań socjalnych, działań pomocowych. A przecież i przed epidemią sytuacja pracowników pomocy społecznej była trudna – przeciążenie pracą, niewysokie zarobki, postępujące wypalenie zawodowe – to problemy, które sygnalizowały pracownice i pracownicy pomocy społecznej już przed pandemią. Mamy za sobą lata zaniedbań i niedocenienia pracowników socjalnych, a dziś, gdy nadszedł kryzys stawia się ich w sytuacji, w której mimo tego niedocenienia - muszą stanąć na wyżynach swoich umiejętności, by wesprzeć tych, którzy tego potrzebują.

Mimo tych wszystkich trudności w czasie pandemii pomoc społeczna zdaje egzamin i bardzo dobrze wykonuje swoje zadania, głównie dzięki zaangażowaniu ludzi, ich kreatywności i poczuciu misji. - Mam wrażenie, i dziękuję za to serdecznie, że Państwo sobie tak wspaniale w tych warunkach radzą, że starają sie Państwo być wszędzie tam, gdzie jest to potrzebne - zaznaczył RPO.

Rzecznik opowiedział także o swoim osobistym doświadczeniu, gdy podczas kwarantanny związanej chorobą SARS-CoV-2, pracownica ośrodka pomocy społecznej w kompleksowy sposób udzieliła mu rad i wszelkiej niezbędnej pomocy związanej z trudnościami wynikającymi z izolacji. Zaznaczył także, że taka pomoc w przypadku osób starszych, niesamodzielnych, samotnych jest niezwykle cenna, ważna i potrzebna.

Pandemia pokazała także gigantyczny problem na styku ochrony zdrowia i pomocy społecznej. Przez lata Domy Pomocy Społecznej, uznawano za miejsca, w których niejako przebywają osoby zdrowe i mogą korzystać z opieki lekarskiej jak wszyscy inni obywatele. Dopiero, gdy okazało się, że DPSy stają się miejscami szczególnej transmisji wirusa, ich pracownicy zostali sami, bez odpowiedniego wsparcia. Połączenie systemów ochrony zdrowia i pomocy społecznej to olbrzymie wyzwanie, z kórym będziemy musieli się zmierzyć, pewnie już po pandemii. To też często odbija sie na pracy pracowników socjalnych, którzy zderzają się z brakiem koordynacji, niespójną legislacją i często tylko dzięki ich innowacyjności i kreatywności zależy, czy potrzebujący otrzyma niezbędne wsparcie.

Adam Bodnar, nawiązując też do wyzwań i drogowskazów, które przedstawił podczas III Kongresu Praw Obywatelskich, podkreślił, że przy rozwiązywaniu problemów społecznych powinniśmy korzystać z wiedzy naukowców, badaczy. Ich praca zbyt rzadko wykorzystywana jest w przy podejmowaniu decyzji przez polityków i osoby kształtujące działania publiczne. Kolejnym, szczególnie ważnym drogowskazem jest oddanie szacunku osobom, które służą swojemu państwu i współobywatelom. Państwo powinno lepiej doceniać tych, którzy decydują się poświęcić misji publicznej. Niestety, praca takich osób często jest niedoceniana. Szczególnie trudne jest to teraz, gdy na barki pracowników socjalnych i wielu innych funkcjonariuszy spadły dodatkowe zadania związane wsparciem potrzebujących i zagrożonych wykluczeniem w pandemii. 

RPO wyraził nadzieję, że kiedyś służba państwowa w Polsce - w tym służba pracowników socjalnych - będzie należycie doceniania, zarówno werbalnie, organizacyjnie jak i finansowo. 

Sejm ponownie odrzucił kandydaturę Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2020-11-19
  • Sejm ponownie odrzucił kandydaturę Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich
  • W głosowaniu uzyskała ona 204 głosy poparcia, przy 244 przeciw oraz 3 wstrzymujących się

19 listopada 2020 r. w nocy Sejm głosował nad kandydaturą mec. Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz (dotychczasowej Głównej Koordynatorki ds. Strategicznych Postępowań Sądowych w Biurze RPO). Była ona jedyną zgłoszoną kandydatką (przez kluby Koalicji Obywatelskiej i Lewicy). Poparło ją ponad 1100 organizacji społecznych. Większość parlamentarna nie zgłosiła swego kandydata. Wcześniej Sejm odrzucił jej kandydaturę 22 października 2020 r. Ponownie zgłoszono ją 27 października.

- Dobra władza nie powinna się bać Rzecznika Praw Obywatelskich, lecz go słuchać. Wchodzić z nim w dialog. Czym jest Rzecznik jak nie urzędem który pomaga władzy być lepszą, bardziej otwartą na obywateli? Czy nie tego właśnie dziś potrzebuje Polska? – mówiła kandydatka 18 listopada podczas obrad sejmowej komisji sprawiedliwości (która negatywnie ją zaopiniowała).

Dodała, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest i nie może być niczyim przyczółkiem. Nie może brać udziału w wojnie. Jest jak Czerwony Krzyż, który korytarzem humanitarnym dociera do najbardziej potrzebujących. Do dzieci w kryzysie psychicznym. Do przedsiębiorców pozbawionych bezprawnie rekompensaty. Do zatrzymanych podczas protestu feministek, i pseudokibiców, którzy tak samo bezprawnie zostali pozbawieni prawnika na komisariacie. Do matki bez zasiłku opiekuńczego od 3 miesięcy bo ZUS się nie wyrabia. Do ojca który w pandemii nie może spotkać swojego dziecka w opiece naprzemiennej. Do chorego na koronawirusa, który nie może otrzymać przesyłki poleconej. Do seniora który umiera w samotności, na 4 piętrze bez windy. Do nas, gdy tego będziemy potrzebować.

- Oddając dziś głos, zastanówcie się nad rolą RPO – rolą nie dla polityków, tylko dla osób z zaufaniem społecznym, które dla żadnej z partii nie będą „nasze”. Mówicie Państwo że chcecie rozmawiać ze społeczeństwem, że chcecie dialogu, rozmowy? To pokażcie tę wolę. Udowodnijcie to. Zacznijcie rozmawiać. Z obywatelami na ulicy. Z 1000 organizacji które reprezentuję. Zanim będzie za późno – apelowała Zuzanna Rudzińska-Bluszcz podczas obrad komisji.

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na stanowisko rzecznika inną osobę.

Pięcioletnia kadencja Adama Bodnara zakończyła się 9 września 2020 r. Zgodnie z art. 3 ust. 6 ustawy ustawą o RPO dotychczasowy Rzecznik pełni swe obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika.

Posłowie koalicji rządzącej zaskarżyli ten artykuł do Trybunału Konstytucyjnego, który ma zbadać sprawę 3 grudnia 2020 r. RPO Adam Bodnar wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

 

Anna Chabiera z Biura RPO członkinią Grupy roboczej ds. Starzenia się GANHRI

Data: 2020-11-18
  • Anna Chabiera z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich została członkinią Grupy roboczej ds. Starzenia się GANHRI

GANHRI to globalna sieć łącząca Krajowe Instytucje Praw Człowieka. W jej ramach funkcjonuje także Grupa robocza ds. Starzenia się, która gromadzi przedstawicieli Krajowych Instytucji Praw Człowieka z różnych regionów na świecie (Azja i Oceania, Ameryki, Europa, Afryka). Podczas spotkań Grupy jej członkowie wspólnie omawiają problematykę przestrzegania praw osób starszych na całym świecie. Poprzez opracowanie odpowiednich postulatów, kierowanych zarówno do samych Krajowych Instytucji Praw Człowieka, jak i do Instytucji takich jak ONZ, Grupy Robocze ONZ ds. Starzenia się (OEWGA), Wysokiej Komisarz ds. Praw Człowieka prowadzą pracę rzeczniczą, mającą na celu wzmocnienie przestrzegania praw osób starszych w praktyce. Jednym z głównym postulatów GANHRI w tym zakresie jest opracowanie i przyjęcie przez państwa członkowskie ONZ nowej Konwencji o prawach osób starszych.

Anna Chabiera, obok przedstawicielki Gruzińskiej Krajowej Instytucji Praw Człowieka, będzie reprezentować w Grupie Roboczej GANHRI region Europy. Zdecydowało o tym w dniu 18 listopada 2020 r. Zgromadzenie Ogólne Europejskiej Sieci Krajowych Instytucji Praw Człowieka.

List z gratulacjami z okazji otrzymania tej ważnej nominacji przesłała Warszawska Rada Seniorów. Przedstawiciele Rady wyrazili przekonanie, że dalsze działania na rzecz poprawy sytuacji seniorów są niezbędne, szczególnie w świetle postępującego procesu starzenia się społeczeństwa.

Prawa kobiet i przedsiębiorcy: webinarium w udziałem Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2020-11-18

W środę 18 listopada o godzinie 15 odbędzie się otwarte, bezpłatne webinarium „Prawa kobiet i przedsiębiorcy” z udziałem Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Spotkanie organizują Pracodawcy RP. 

Eksperci:

  • Adam Bodnar - Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Agnieszka Fal-Dutra Santos - koorynatorka programów społecznych i ekspertka ds. politycznych, Global Network of Women Peacebuilders
  • Agnieszka Kłos-Siddiqui - Prezeska Zarządu Provident Polska S.A., Wiceprezydentka Pracodawców RP

Zagadnienia:

  • Podstawy prawne praw kobiet w prawie międzynarodowym i polskim
  • Czym są prawa kobiet i dlaczego są istotne/wiążące?
  • Zależność między prawami kobiet a biznesem
  • Prawa kobiet jako element zrównoważonego rozwoju
  • Wpływ udziału kobiet na wydajność i zysk przedsiębiorstw

Na spotkanie trzeba się zarejestrować, aby uzyskać link do transmisji. Po rozmowie, jej nagranie będzie powszechnie dostępne na platformie Youtube, na kanale Pracodawcy RP.

Nagroda im. Macieja Lisa dla Hanny Pasterny oraz nagroda specjalna dla Bartłomieja Skrzyńskiego

Data: 2020-11-16
  • Tegoroczną nagrodę im. dr. Macieja Lisa kapituła postanowiła przyznać Hannie Pasterny.
  • Nagroda ustanowiona z inicjatywy RPO w celu uhonorowania pamięci Macieja Lisa – pełnomocnika terenowego RPO we Wrocławiu, przyznawana jest za szczególne osiągnięcia w dziedzinie obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami.
  • Hanna Pasterny jest konsultantką ds. osób niepełnosprawnych w Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych CRIS w Rybniku oraz współzałożycielką koła Polskiego Związku Niewidomych w Jastrzębiu-Zdroju. Działa na rzecz dostosowania jastrzębskiej i rybnickiej komunikacji miejskiej do potrzeb osób niepełnosprawnych. Nawiązała kontakt ze wszystkimi polskimi lotniskami, by ulepszyć ich procedury i kodeksy dotyczące obsługi niepełnosprawnych pasażerów. Pomaga też konkretnym osobom.
  • Kapituła przyznała także Nagrodę Specjalną, którą uhonorowała zmarłego niedawno Bartłomieja Skrzyńskiego.
  • Nagrody została wręczona przez RPO 16 listopada; wydarzenie odbyło się online.

Laureatka

Hanna Pasterny wyznacza nowe standardy społeczne, zmienia rzeczywistość i poszerza świadomość społeczną - tak piszą o niej współpracujący z nią przedstawiciele organizacji pozarządowych. Była pierwszą osobą niewidomą przyjętą do Szkoły Liderów Społeczeństwa
Obywatelskiego. Wygrała konkurs „Interpelacja lepsza niż manifestacja”, który pozwolił jej rozpocząć pracę w jednym z biur poselskich. Czas ten wykorzystała także na działania na rzecz osób niepełnosprawnych, m.in. przekonała kilku posłów, by odkupili wycofywany przez kancelarię Sejmu sprzęt komputerowy i przekazali go organizacjom pozarządowym, interweniowała w sprawie niedostosowanych stron internetowych.

Pani Hanna Pasterny wielokrotnie apelowała do polityków o usunięcie art. 80 kodeksu cywilnego, który utrudniał osobom niewidomym założenie bankowego konta czy wzięcie kredytu. Aktywnie działała na rzecz dostępności internetowego samospisu powszechnego. W 2017 była członkiem polskiej delegacji w IV Parlamencie Osób z Niepełnosprawnościami w Brukseli.

W roku 2018 Hanna Pasterny była pomysłodawczynią projektu „Nie taki niepełnosprawny straszny, jak go malują” współfinansowanego z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich Śląskie Lokalnie. Jego celem było przybliżenie tematyki niepełnosprawności policjantom, strażnikom miejskim i wymiarowi sprawiedliwości. Mimo, że projekt był realizowany przez grupę nieformalną, spotkał się z dużym zainteresowaniem i jest kontynuowany. 

Jest także autorką broszury „Osoby z niepełnosprawnościami a wymiar sprawiedliwości. Rekomendacje dla policji, straży miejskiej, prokuratury, sądu i organizacji pozarządowych”. Dużo miejsca poświęca w niej ubezwłasnowolnieniu i konieczności zastąpienia go wspieranym podejmowaniem decyzji. Prócz rekomendacji broszura zawiera propozycje zmian w przepisach dotyczących osób niepełnosprawnych i wymiaru sprawiedliwości.

Hanna Pasterny prowadzi także szkolenia o komunikacji z osobami niepełnosprawnymi, m.in. dla pracodawców, urzędników, księży, asystentów osób niepełnosprawnych, policjantów, pracowników sądu i prokuratury. Szkolenia w języku angielskim prowadziła na Węgrzech i w Gruzji. W szkołach organizuje zajęcia oswajające z niepełnosprawnością.

Świadomość społeczną podnosi również w swoich autobiograficznych książkach: „Jak z białą laską zdobywałam Belgię” , „Tandem w szkocką kratkę” i „Moje podróże w ciemno” . W książkach promuje szacunek do różnorodności, otwartość, akceptację inności, aktywność i postawę obywatelską, zachęca do przełamywania barier i szukania dróg do porozumienia.

Pani Hanno, dziękujemy za Pani zaangażowanie i tak niezwykłą codzienną pracę oraz gratulujemy nagrody.

Nagroda Specjalna

Wyjatkowo w tym roku, Kapituła Nagrody postanowiła przyznać także szczególne wyróżnienie. Nagrodą Specjalną uhonorowany został zmarły niedawno Bartłomiej Skrzyński - wybitny działacz na rzecz osób z niepełnosprawnościami, laureat Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica.

Bartłomiej Skrzyński był dyrektorem Biura Wrocław Bez Barier w Urzędzie Miasta Wrocławia, rzecznikiem prezydenta ds. osób z niepełnosprawnością, nauczycielem akademickim, felietonistą.

Był przyjacielem ludzi. Aktywnie działał na rzecz poprawy warunków życia osób z niepełnosprawnością. Był współautorem i pomysłodawcą kampanii społecznych zmieniających negatywne postrzeganie osób z niepełnosprawnością. Założył i stanął na czele Fundacji W-skersi organizując m.in. dalekomorskie integracyjne rejsy. Nie było dla niego rzeczy niemożliwych. Prowadził zajęcia ze studentami o sporcie osób niepełnosprawnych, podczas których zabierał ich na ... trening tenisa na wózkach, by sami usiedli na profesjonalny sprzęt i sprawdzili, jak smakuje tak zdobyte zwycięstwo czy porażka, by doświadczyli, że nie jest inne, gorsze niż to odnoszone przez pełnoprawnych sportowców.

Bartłomiej Skrzyński wstawił się też za osobami z niepełnosprawnością protestującymi w Sejmie. Pisał listy do rządzących, wyłuszczając problemy i potrzeby osób z niepełnosprawnością. Uczestniczył w pracach legislacyjnych między innymi w nowelizacji prawa o ruchu drogowym.

Jak napisał Adam Bodnar żegnając we wrześniu Bartłomieja Skrzyńskiego - Bartku (...), będziemy walczyli o wszystko, co było dla Ciebie ważne.

Gala wręczenia Nagrody im. dra Macieja Lisa 2020

Tegoroczna gala wręczenia Nagrody z powodu pandemii zostanie zorganizowana online 16 listopada 2020 r. w godz. 17.00 - 19.00. Transmisja będzie prowadzona za pośrednictwem kanału YouTube. Wydarzenie będzie także tłumaczone na żywo na PJM.

Link do transmisji

Relacja z wręczenia nagrody

Nagroda Lisa zawsze była dla mnie niezwykle ważna i pozostanie ze mną, we wdzięcznej pamięci, przez wiele kolejnych lat. Cieszę się, że udał mi się ten świetny pomysł prof. Lipowicz kontynuować i mogę dzisiaj wręczyć tę ważną nagrodę – rozpoczął spotkanie Rzecznik Praw Obywatelskich. Każdy z laureatów i laureatek jest wyzwaniem dla społeczeństwa, wyzwaniem, bo w pełni pokazują Państwo jak walczyć o osoby z niepełnosprawnościami, jak pokonywać pozornie niemożliwe. Ta uroczystość jest szczególna, bo nie ma z nami Bartłomieja Skrzyńskiego. Chciałbym podziękować jego Rodzinie, że dzisiaj tutaj z nami jest – podkreślił Adam Bodnar.

Ks. bp Waldemar Pytel, Zwierzchnik Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko – Augsburskiego w RP zauważył: 16 listopada zeszłego roku widzieliśmy się na gali rozdania nagrody we Wrocławiu i nikt z nas na pewno nie spodziewał się jak przyszły rok będzie wyglądać. I chociaż epidemia zmieniła wiele rzeczy, to pewne idee są nadal żywe. Duży wkład ma tutaj praca Rzecznika Praw Obywatelskich i całego jego zespołu. Laureatka nagrody im. Macieja Lisa, pani Hanna Pasterny, jest przykładem niezwykłej osoby, która poświęca się pracy w trudnych warunkach na rzecz innych, na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Ogromne wyrazy szacunku, za Pani osiągnięcia i za wszystko co Pani robi – zaznaczył biskup Pytel.

Bartłomiej Skrzyński w niezwykły sposób przekazywał swoją wiedzę, jego postawa życiowa wyróżniała go wśród innych ludzi, będziemy nosić go w sercach – zaznaczył biskup.

Laudację na cześć Laureatki wygłosił Marek Plura, Senator RP, Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Osób z Niepełnosprawnościami.

Laudacja na cześć Hanny Pasterny

Szanowni Państwo, Szanowny Panie Profesorze, Panie Rzeczniku.

Droga Hanno, czcigodni goście i gospodarze dzisiejszego spotkania.

Bardzo się cieszę, że w tym skomplikowanym czasie, chociaż w ten sposób mogę spotkać się z Państwem w tej szczególnej chwili jaką jest wręczenie nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich dla osób zaangażowanych w ochronę praw osób z niepełnosprawnościami.

Nagrodę świętej pamięci, ale zawsze bliskiego naszym wspomnieniom dr Macieja Lisa w tym roku otrzymuje Hanna Pasterny.

To wielka trema mówić o Hani na tak ważnym spotkaniu, w tak doniosłym momencie, ale przyznaję – i za to z góry przepraszam – że domowa atmosfera tego połączenia nieco tej tremy ze mnie zdejmuje. I pozwala na nieco bardziej osobiste słowa, może czasem nawet nieco frywolne, mimo że nie chciałbym, alby odjęły one powagi temu spotkaniu.

Rzecz idzie o niepełnosprawności, a właściwie o sprawności. O co więc w zasadzie chodzi? Kiedy ktoś mnie pyta: o co chodzi z tą niepełnosprawnością? To przychodzi mi na myśl taka, stara już, anegdota. Dowcip, ale z przesłaniem.

Otóż ktoś kto podobnie jak ja całe życie poruszał się na wózku i chciał wstać z tego wózka i pójść w świat jak inni. A był to człowiek głębokiej wiary postanowił się wybrać do Lourdes, tam gdzie płynie źródło. Źródło uzdrowienia dla wielu. Gdy wreszcie w długiej kolejce, po długiej pielgrzymce dotarł do basenu z tą błogosławioną wodą, zanurzył się tam cały razem ze swoim wózkiem, z którym przecież był związany całe życie. Cóż się okazało po dłuższej chwili modlitwy, kiedy wyłonił się z wody na nowo. Wszyscy go o to pytali: i co pomogło, zacząłeś chodzić? A on pogodny odpowiedział: nie, ale mam za to nowe opony do wózka.

Jakie przesłanie poza humoreską? No chyba takie, że niepełnosprawność to ani kara ani brak możliwości. I żeby te możliwości wykorzystać, czasem rzeczywiście trzeba trochę wsparcia tego duchowego, tego od najbliższych, ale tym wsparciem można też doskonale dzielić się z innymi. I tego właśnie przykładem jest Hanna Pasterny. Hania.

Hanna Pasterny, magister filologii romańskiej. To się zdarza nie jednej i nie jednemu. Rzadziej tym którzy nie widzą, osobom niewidomym, ale jeżeli dodam, że Hania jest także logopedą, jedyną niewidomą logopedką jaką znam, to robi się już wyjątkowo, ciekawiej. Ale to jeszcze nie koniec. Bo Hanna Pasterny jest także kimś kto profesjonalnie udziela poradnictwa psychologicznego i działa w obszarze interwencji kryzysowej. Co łączy te wątki poza wytrwałością, inteligencją i ciekawością życia, która cechuje Hanię? Ludzie. Ludzie łączą te wątki, bo ona jest zawsze blisko ludzi ich spraw i ich problemów. Rozwiązuje wiele ludzkich problemów. Swoje też oczywiście. Do tego energii trzeba naprawdę wiele, ale trzeba też wiele pomysłowości i wrażliwości, żeby usłyszeć tych, którzy mówią najciszej, którzy są często niemi i to dosłownie, a nawet głuchoniemi. Bo Hania bardzo intensywnie wspiera osoby głuchonieme, działa także w Towarzystwie na rzecz Osób Głuchoniemych, a także w Polskim Związku Niewidomych i w wielu innych organizacjach. Wszędzie tam gdzie na miejscu można wypracowywać konkretne rozwiązania, konkretną pomoc dla innych. Kiedy tyle się dzieje za sprawą jednej osoby przychodzi często też naturalne przecież pytanie: jak jej się to udaje, jak osoba niewidoma może zdziałać aż tyle? I tu kolejna anegdota. Myślę, że nikogo ona nie zgorszy, bo przesłanie jest naprawdę piękne.

Otóż zapytano kiedyś niewidomego dżokeja, jak on to robi, że wygrywa i jaki jest jego plan na najbliższy wyścig, a to przecież trudny wyścig, Wielka Pardubicka, championat wśród dżokejów. Na to niewidomy dżokej odpowiada: nie widzę przeszkód.

To oczywiście zabawna gra słów, ale myślę, że w życiu Hani tak właśnie jest. W pewnym sensie nie widzi przeszkód. To znaczy nie poddaje się temu co często widzimy na pierwszy rzut oka. Nie poddaje się sytuacjom bez wyjścia, kiedy nie widać rozwiązania. Nie poddaje się wyzwaniom, które kiedy im się przyjrzeć z bliska, są przecież zbyt ogromne, zbyt wielkie, zbyt przerażające. Ale Hania patrzy daleko w przyszłość i głęboko, aż do sedna sprawy, aż w głąb serca człowieka, po to żeby dostrzec nie tylko jego wartość, ale jego mocne strony. Żeby dostrzec nie tylko głębie trudności i jej złożoność, ale także zobaczyć rozwiązanie, nawet w ciemnościach. W mroku lęku, który nas często otacza, wtedy kiedy jesteśmy bezradni. A mówię tu o dziesiątkach ludzkich spraw i problemów. Ale mówię tutaj też o rozwiązaniach systemowych, które w oparciu o własne bardzo przecież aktywne życie zbiera Hania. Ale też w oparciu o doświadczenia wielu, wielu innych osób, którzy jej powierzają swoje problemy i opowiadają o barierach, na które napotykają i na które w normalnym, demokratycznym, cywilizowanym społeczeństwie nie powinny napotykać osoby z niepełnosprawnościami. Modernizacja regulaminów i praw tych na lotniskach na dworcach, w komunikacji, w szkołach, w edukacji szeroko rozumianej. To także dzieło Hanny Pasterny. Angażowanie polityków i samorządowców do lokalnych i systemowych, nowych rozwiązań. Wszędzie tam gdzie to właśnie ona to rozwiązanie dostrzegła. Jeżeli będziecie chcieli zrozumieć jak ona to robi, to poczytajcie. Poczytajcie książki Hani o tym jak z białą laską zdobywała Belgię, bo przecież tam uczestniczyła i uczestniczy nadal w wielu programach zagranicznych. W studiowaniu, poznawaniu, w rozwiązywaniu trudności naszych wspólnych. Poczytajcie o tym jak można, będąc osobą niewidomą, jeździć na rowerze, a w dodatku na tandemie i to w szkocką kratę. Poczytajcie o tym jak można i jak bardzo warto żyć ze swoją niepełnosprawnością.

Hanna Pasterny to także ktoś kogo dobrze znają w wielu organizacjach nie tylko tu u nas na Śląsku. Nie tylko kiedy konsultuje wdrażanie międzynarodowej Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych, ale także wtedy kiedy pomaga znaleźć rozwiązania grantowe, prawne dla wprowadzania w życie wielu bardzo ciekawych, bardzo dobrych i wspomagających inne osoby rozwiązaniach w programach czy projektach. A kiedy was drodzy Państwo życie zaskoczy czymś trudnym, jakąś wielką życiową ciemnością, może czymś co przeraża, albo zdaje się że nas przerasta to wtedy zamknijcie oczy. Nie po to żeby nie widzieć, ale żeby zobaczyć, zobaczyć nowe możliwości tam gdzie ich jeszcze nie dostrzegacie. I wtedy za zamkniętymi oczami pomyślcie o Hannie Pasterny, dziewczynie z Jastrzębia Zdroju, Laureatce Nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich dla osób szczególnie zaangażowanych w ochronę praw osób z niepełnosprawnościami.

Haniu bardzo dziękuję Ci za wszystko co robisz, za wszystko co zrobisz i za to że taka jesteś.

Wystąpienie Laureatki Nagrody im. Macieja Lisa w 2020 roku

Chciałam podziękować Rzecznikowi, Kapitule Nagrody, Edyta Słapik, dyrektor Fundacji Credo, mojej Mamie oraz wszystkim współpracownikom, którzy zawsze byli otwarci na wychodzenie poza schemat. Tak jak było powiedziane w laudacji, zawsze staram się poszukiwać inspiracji, pokonywać kolejne bariery. Każda zmiana systemowa wymaga po prostu zmiany myślenia, pieniądze są ważne, ale nie zawsze muszą za zmianą iść.

Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnością podkreśla, że niepełnosprawność to tak naprawdę, zewnętrzne bariery, które nas otaczają. Zawsze staram się zauważać mocne strony w ludziach i zachęcać ich do rozwoju. Nie chciałabym, aby np. niezdana matura z matematyki dla osoby z dyskalkulią oznaczała brak możliwości studiowania. O zniesienie tego typu barier będę walczyła. Staram się wprowadzać zmiany, zmieniać myślenie, szkolić i edukować – widzę pozytywne efekty takich działań – kropla drąży skałę.

Niestety są też działania, które tylko stwarzają pozory dostępności. Niechlubnym przykładem są niektóre działania banków – niewidomi nie potrzebują nagranych regulaminów, a dostępnych stron internetowych i aplikacji, z których będą mogli z łatwością korzystać. Program asystent osobisty z niepełnosprawnością to ciekawy pomysł, ale nadal w większości gmin nie działa tak efektywnie, jak tego potrzebujemy. Problemem jest chociażby dostępność opieki psychiatrycznej, która teraz praktycznie nie funkcjonuje. W obszarze wymiaru sprawiedliwości, podstawowymi postulatami jest np. zastąpienie ubezwłasnowolnienia wspieranym podejmowaniem decyzji, dostępność dokumentów zapewniona ustawowo czy zwolnienie z opłaty notarialnej osób z niepełnosprawnością, które nie mogą same sporządzić testamentów.

Warto być aktywnym, reagować, uczestniczyć w konsultacjach, podsuwać lokalnym władzom rozwiązania i dążyć do zmian. Wymaga to czasu, wysiłku, zaangażowania, ale też daje radość i satysfakcję – kropla drąży skałę!

Laudacja na cześć Bartłomieja Skrzyńskiego

Laudację wygłosił Adam Komar, prezes Fundacji Potrafię Pomóc, laureat Nagrody RPO im. dr. Macieja Lisa z 2019 r.

Nie będę wymieniał wielu zasług społecznych Bartłomieja Skrzyńskiego, bo chciałbym podkreślić, że był on Człowiekiem przez duże C. Zawsze chciało mu się chcieć. Potrafił łączyć ludzi, szukał rozwiązań, „linkował się” z innymi, budował niesamowite przyjaźnie i łączył wiele inicjatyw. Potrafił czerpać z życia pełnymi garściami: nurkował, latał na paralotni, skakał ze spadochronem. Śmiałem się, że żył życiem kilku osób, bez żadnych chorób czy problemów zdrowotnych.

Chciałem powiedzieć, że jego działalność na rzecz osób z niepełnosprawnością wychodziła poza granice Wrocławia. Zawsze szukał przestrzeni do dialogu. Pamiętał o rodzinach i opiekunach osób z niepełnosprawnością – wielokrotnie podkreślał, że gdyby nie rodzina, to nie mógłby się w pełni realizować i tak aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym. Burzył bariery architektoniczne, wdrażał standard dostępności, w tym w sporcie i w kulturze. Gdyby chcieć poznać wszystkie osoby, którym pomógł, to zapełnilibyśmy wiele stadionów żużlowych, na których z taką radością bywał.

Miał odwagę mówić prawdę. Nie każdy ma taką odwagę. Wielokrotnie podkreślał, że miał szczęście do dobrych szefów, odnajdywał wspólną drogę podczas pracy we wrocławskim ratuszu. Bartłomiej Skrzyński podkreślał, że misja, którą miał do wykonania nigdy się nie kończy, że zawsze będzie coś do zrobienia.

Powoli jedno z naszych wspólnych marzeń się ziszcza. Niedługo otworzymy Centrum Diagnostyczno-Terapeutyczne Chorób Rzadkich – miejsce, którego jeszcze nie ma na mapie Polski. Śladów Bartka będzie zawsze wiele. To tylko jeden z nich.

Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą – te słowa były Bartkowi bliskie i tego też sobie i Państwu życzę.

Bartek był i jest człowiekiem niezwykle ważny dla Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Wiele rzeczy nie mogło się obyć bez jego wiedzy, zgody i zaangażowania. Był jedną z osób, które protestowały we Wrocławiu przeciw odebraniu ludziom możliwości głosowania korespondencyjnego. Prawo głosu powinno być przyznane każdemu i każdy głos powinien się liczyć – o to także walczył – wspominał Adam Bodnar.

Wystąpienia gości

Jacek Pluta, Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, Urząd Miasta Wrocław zauważył, że zmiany systemowe na rzecz osób z niepełnosprawnościami idą niestety powoli. Bardzo ważne są zmiany jednostkowe i lokalne – to pierwszy krok do zmian dużych, systemowych. Na tym polu odnosimy efekty. Przykładem jest inicjatywa Bartka Skrzyńskiego stworzenia Biura bez Barier przy wrocławskim ratuszu. Nie zapominajmy, że każda inicjatywa skierowana jest do konkretnych osób, na końcu naszych działań jest człowiek – z jego godnością i wrażliwością, to powinien być nasz priorytet, nie możemy tego człowieka stracić z oczu.

Gdybym miała opowiedzieć o wszystkich działaniach i projektach Hanny Pasterny, to po prostu zabrakłoby nam czasu, rozpoczęła Edyta Słapik, dyrektorka Fundacji Credo. Wymieniła również aktywności społeczne laureatki, o których nie było może głośno, ale są niezwykle ważne. Wymieć można np. pomoc Polakowi na Korsyce, który uległ poważnemu wypadkowi, pomoc młodej dziewczynie ze Śląska, której otworzyłaś drogę na świat czy osobie, która chorowała na schizofrenię. Za każdym razem była to pomoc długotrwała, kreatywna, przekraczająca granice języka, ale też geograficzne – niezwykle Cię za to podziwiam. Twoje życie jest przykładem entuzjazmu, cieszenia się z drobnych rzeczy, pokonywania barier i dokonywania rzeczy, z pozoru niemożliwych - niezwykle mnie inspirujesz.

Sławomir Piechota, Poseł na Sejm RP, laureat Nagrody RPO im. Macieja Lisa w 2015 r., wspominał wspólną drogę z Bartłomiejem Skrzyńskim, znajomość trwała ponad 30 lat. Pogoda i siła Bartłomieja była uderzająca. Gdy poznałem jego rodziców, poznałem też źródło tej siły. To z tego mocnego domu wychodził Bartek, aby pomagać innym. Zdecydowanie odrzucał cierpiętnictwo i do samego końca robił ważne i potrzebne rzeczy.

Prof. Marek Wysocki, laureat Nagrody RPO im. Macieja Lisa w 2017 r.: ludzi poznaje się po tym co robią. Laureaci tegorocznej nagrody pokazują ile można zrobić, ile można zmienić, jak można docierać do ludzi. Nagroda Lisa daje siły i motywację do dalszego działania na rzecz dostępności i  poprawy jakości życia osób z niepełnosprawnościami.

Praca na rzecz osób z niepełnosprawnościami Hanny Pasterny to długotrwała, wytrwała droga, którą obserwuję od lat – powiedział Piotr Masłowski, Wiceprezydent Rybnika. W Rybniku staramy się wprowadzać innowacyjne rozwiązania, pracujemy nad rozbudowaniem systemu mieszkań chronionych, nad opieką wytchnieniową dla opiekunów i rodzin osób z niepełnosprawnościami, nad godnym systemem opieki hospicyjnej, mamy tor przeszkód dla osób poruszających się na wózkach. Rybnik jest miastem górniczym, tak jak Jastrzębie Zdrój, miasto pochodzenia laureatki. Hanna Pasterny przełamała schemat myślenia tego miasta, pokazała ile można osiągnąć, jak można przełamać bariery w mobilności. Jej zapał i oddanie pracy pokazują, że jest bardzo nietuzinkową osobą.

Uroczystość zamknął Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. 

Nagroda Dialogu dla RPO

Data: 2020-11-13

Doroczną Nagrodą Dialogu, przyznawaną przez Federalny Zarząd Towarzystw Niemiecko-Polskich, został uhonorowany prof. Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich. Nagroda zostanie wręczona 13 listopada 2020r.

Nagroda Dialogu za szczególne zaangażo­wanie w dialog międzynarodowy i międzykul­turowy w Europie oraz działalność na rzecz pogłębiania stosunków niemiecko-polskich została ustanowiona w 2005 r. Wśród dotych­czasowych jej laureatów są m.in.: „Tygodnik Powszechny”, Fundacja Pogranicze z Sejn, byli enerdowscy opozycjoniści, twórcy ruchów obrony praw człowieka w NRD Ludwig Mehlhorn i Wolfgang Templin, historyk prof. Klaus Zernack, autor książek dotyczących dziejów Europy Wschodniej i Północnej oraz relacji niemiecko-polskich, prezydent Lech Wałęsa, pisarze Zofia Posmysz, w cza­sie wojny światowej więźniarka Auschwitz i Ravensbrück, po wojnie autorka m.in. „Pasażerki”, oraz Martin Pollack, autor m.in. książek o wschodniej Galicji i słynnej powieści „Śmierć w bunkrze. Opowieść o moim ojcu”, tłumacz literatury polskiej na język niemiec­ki, następnie Marek Prawda, w latach 80. działacz „Solidarności” i członek Komitetu Obywatelskiego na warszawskim Żoliborzu, b. ambasador RP w Berlinie, przedstawiciel Komisji Europejskiej w Polsce, abp Henryk Muszyński, w latach 2009-2010 prymas Polski, obecnie biskup senior archidiecezji gnieź­nieńskiej, oraz prof. Anna Wolff-Powęska, autorka licznych opracowań historyczno­-politologicznych o Niemczech i relacjach polsko-niemieckich.

Prof. Zdzisław Kędzia wyróżniony Odznaką Honorową RPO. Zadedykował ją protestującym w obronie praw kobiet

Data: 2020-11-12
  • Prof. Zdzisław Kędzia, wybitny specjalista praw człowieka, został wyróżniony Odznaką Honorową Rzecznika Praw Obywatelskich za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka
  • Pan profesor już wiele lat temu stawiał na prawa socjalne i miał rację - podkreślał Adam Bodnar
  • Laureat swe odznaczenie zadedykował tysiącom młodych ludzi, którzy dziś występują w obronie praw człowieka, w tym głównie praw kobiet
  • A prawa człowieka to opowieść o konkretnym człowieku: czy dziś w Polsce, czy niegdyś w Sierra Leone – mówił prof. Zdzisław Kędzia

12 listopada 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich symbolicznie wręczył odznakę prof. Zdzisławowi Kędzi. Z powodu epidemii uroczystość odbyła się w całości online.

Sylwetka prof. Kędzi

Wykładowca w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu i na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz w wielu zagranicznych instytucjach naukowych.  Prezydent Europejskiego Międzyuniwersyteckiego Centrum Praw Człowieka i Demokratyzacji (EIUC), sieci 38 uniwersytetów Unii Europejskiej, z siedzibą na Lido (Włochy), wiceprzewodniczący Komitetu Praw Gospodarczych, Socjalnych i Kulturalnych ONZ (Genewa). W przeszłości był m.in. dyrektorem Departamentu Badań i Prawa do Rozwoju Biura Wysokiego Komisarza Praw Człowieka ONZ.. Jego prace i działalność stanowią ważne wsparcie dla funkcjonowania instytucji ombudsmańskich, nie tylko w Polsce.

- Mówimy o stanie zagrożenia katastrofą, „state of emergency”. A cechą takiego stanu jest ograniczenie praw – mówił prof. Zdzisław Kędzia w grudniu  2019 r. podczas III Kongresu Praw Obywatelskich, zorganizowanego przez RPO. - Jak bronić się przed nadużyciami władzy powołującej się na stan zagrożenia? Przecież akcje wobec obrońców Puszczy Białowieskiej władze tłumaczyły potrzebą ochrony Puszczy. Jak więc tłumaczyć, że nawet w takiej sytuacji władza musi swe działania podporządkować prawom człowieka? – pytał i tłumaczył: Ingerencja w prawa człowieka możliwa jest zawsze, także w kryzysie, tylko wtedy, gdy jest konieczna, proporcjonalna i zgodna z procedurami.

Zmiany klimatu wymagają nowego, poważniejszego podejścia do praw człowieka. Alternatywą byłoby bowiem podporządkowanie tych praw potrzebom klimatycznym – a więc wystawienie ludzi na zagrożenia ze strony arbitralnych decyzji władz.

Ale prawa człowieka nie są narzędziem wymierzonym w działania proklimatyczne. Mechanizmy praw człowieka są po to, by państwa nie unikały działań na rzec ochrony środowiska. Ochrona klimatu wynika z podstawowego prawa człowieka: prawa do godności jednostki. Jeśli zatem ktoś zapyta, czy prawa człowieka należy podporządkować wymogom klimatycznym, czy raczej wystarczy, byśmy prawa człowieka traktowali serio, należy odpowiedzieć: to drugie – podkreślał profesor

Laudacje na cześć Laureata

O dorobku prof. Kędzi z dziedziny praw człowieka mówiła dr hab. Agnieszka Bieńczyk-Missala z UW. Doprowadził on m.in. do zapisów nt. powołania Wysokiego Komisarza Praw Człowieka ONZ. Profesor rozumie jak mało kto znaczenie praw człowieka dla wizerunku państwa polskiego i jego polityki. Udowadniał, że przestrzeganie praw człowieka to wspólny interes i jednostek, i wszystkich  państw. Jego praca w Genewie była i służbą dla Polski, i dla praw człowieka. Trudno uwierzyć, ale skomplikowane l. 90. były okresem, kiedy Polska wykazywała się największą aktywnością w ONZ w obszarze praw człowieka na przestrzeni 30 lat demokratycznej Polski.

Profesor jest współtwórcą poznańskiej szkoły praw człowieka, koncentrującej się mechanizmach ONZ praw jednostki - mówił dr Adam Ploszka (Zakład Praw Człowieka UW) zwracał uwagę na ochronę  przez profesora praw socjalnych.  Był m.in. współautorem komentarza ogólnego ws. zobowiązań  państwa wynikających z Paktu Praw Gospodarczych, Socjalnych i Kulturalnych w kontekście funkcjonowania  biznesu.

Jak mówił prof. Mirosław Wyrzykowski, każdy za granicą pytał go, czy zna „Dzidka”.  Okazało się że, każdy,  kto się liczy w świecie  prawa człowieka, zna „Dzidka”. Ten, kto był pytał, kim jest ten „Dzidek”, nie był z tego świata.  

Prof. Wyrzykowski nazwał Laureata mistrzem przewrotności intelektualnej. Nikt tak jak on w latach 80. nie przybliżył Polakom praw człowieka jak on. Nie płacił przy tym trybutu ideologicznego, a wykazał słabość nauki socjalistycznej. „Zaostrzył osinowy kołek, którym przebił teorię socjalistyczną” – dodał.

RPO Adam Bodnar podkreślał, że Laureat w latach 80. „przemycał” liberalną koncepcję praw człowieka. Był też doradcą pierwszej RPO prof. Ewy Łętowskiej.

- Gdy odwiedzałem różne komitety ONZ w Genewie, każdy mówił mi o „Dzidku”, gdzie go wszyscy znali. Trudno sobie wyobrazić lepszego „ambasadora praw człowieka” – wspomniał Adam Bodnar.

Prof. Kędzia ciągle szuka odpowiedzi na nowe wyznania praw człowieka. Stawiał na prawa socjalne już wiele lat temu i miał rację. W swym komentarzu ogólnym wskazywał m.in. co robić z rajami podatkowymi; że to także odpowiedzialność państw.

Na Kongresie Praw Obywatel mówił, że prawa do czystego powietrza to walka o prawo człowieka. Ze zmiana klimatu dotyczy nas wszystkich. To wielka zasługa dla naszej krajowej koncepcji praw człowieka.

Adam Bodnar podkreślił, że gdyby wszyscy przeczytali rekomendacje Komitetu ONZ ws. ochrony zdrowia, to być może skutki pandemii byłyby mniejsze.

RPO symbolicznie przypiął online odznakę Laureatowi.

Podziękowania Laureata

Dziękując za  wyróżnienie, prof. Kędzia mówił, że jest ono szczególne, bo  odbiera je z rąk RPO, powszechnie uznawanego za redutę -  czy nie ostatnią? -  państwa prawa i demokracji.

Swe odznaczenie zadedykował tym tysiącom młodych ludzi, którzy występują w obronie praw człowieka, w tym głównie praw kobiet. Po wyroku TK ws. aborcji poczuli oni, że zagrożone są ich podstawowe prawa.

Ten sprzeciw może dziś budzić nadzieję. Prawodawca to nie tylko większość parlamentarna. Prawo nie może przesądzać o kwestiach światopoglądowych. Nie może windować emocji przez naruszanie kruchych porozumień.

A protest społeczny to doświadczenie głównie praw człowieka w wymiarze indywidualnym i grupowym. Prawa człowieka to zaś opowieść o konkretnym człowieku.

Profesor wspominał, gdy w Sierra Leone po wojnie domowej odwiedził obóz uchodźców. Byli tam ludzie, którym ucięto. I tam zetknął się z pozytywnymi emocjami. Oni mówili godnie o tym, że muszą odnaleźć się po konflikcie, odbudować wspólnotę, że nikt nie powinien się czuć wykluczony, ale godność jest najważniejsza.

Bo nie można dzielić ludzi  na lepszy i gorszy sort, a prawo nie może żądąć tego,  co wykracza poza możliwości człowieka.

Minęło 30 lat do końca zimnej wojny; od końca apartheidu. Czas po przełomie  r. 1989 r. był najlepszym 25-leciem w polskiej historii. A jednak i u nas zachwiał się związek demokracji z prawami człowieka i państwem prawa. Coś poszło nie tak, jak oczekiwaliśmy tego u progu transformacji. Kto i dlaczego poczuł się wyłączony z dostępu do dóbr, które dało to 25-lecie.

Cały dorobek RPO jest świadectwem tego, że prawa człowieka to bardzo ważne narzędzie dla jednostki i dla wspólnoty. Dlatego także w tym sensie warto im dać szansę – zakończył prof. Kędzia.

Odznaka honorowa RPO

Odznaki honorowe RPO za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r. Prezydent Lech Kaczyński ustanowił odznakę na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

Wśród dotychczasowych laureatów są m.in.: s. Małgorzata Chmielewska, Jerzy Owsiak, Piotr Pawłowski, Władysław Bartoszewski, Piotr M. Cywiński, Marian Turski, Halina Bortnowska, Olga Krzyżanowska, Anna Bogucka-Skowrońska, Jacek Taylor, Rafał Pankowski, Marek Michalak, "Lekarki Nadziei” - Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa, prof. Andras Sajo, Urszula Nowakowska, Ewa Ewart, Szymon Modrzejewski, Stanisław Schubert, Anna Šabatova, Aneta Wiewiórowska-Domagalska, Mieczysław Augustyn, Danuta Wawrowska.

 

Aby Rzeczpospolita była bardziej pospolita

Data: 2020-11-11

Po raz pierwszy od kilku lat idea łącząca, odwołująca się do jedności narodowej i społecznej, odniosła widoczny sukces. Na razie w USA, ale polscy obywatele też wydają się nią być coraz bardziej zainteresowani. Warto o tym pomyśleć 11 listopada, gdy będziemy obchodzili tak ważne dla nas wszystkich Święto Niepodległości.   

Z pewnością jest to trudny moment na jakiekolwiek porozumienie. Zbyt silne są podziały i animozje, zbyt duży wpływ na rzeczywistość w kraju mają nurty stawiające na konflikt, napuszczające na siebie różne grupy społeczne i środowiska zawodowe. Starające się zarządzać poprzez groźby, nadużywanie prawa i służb państwowych, a czasami wręcz stosujące szantaż polityczny, jak choćby zapowiedź sankcji materialnych wobec „nieprawomyślnych” wyższych uczelni.

Jednak nawet w tym stanie społecznego rozedrgania i napiętych emocji – wzmacnianych dodatkowo sytuacją związaną z pandemią, rozszerzającym się lockdownem i protestami wobec wyroku TK ws. aborcji – coraz liczniej pojawiają się głosy nawołujące do szukania jakiegoś minimalnego nawet konsensusu, porozumienia, które uchroniłoby państwo od grożącej nam katastrofy zdrowotnej, społecznej czy gospodarczej.

Głosy upominające się o rozsądek i umiarkowanie, współpracę (także międzynarodową) na rzecz dobra wspólnego są na razie nieśmiałe, pojedyncze. Pochodzą z różnych środowisk i ugrupowań politycznych. Możemy je odnaleźć również w szeregach obozu rządzącego, w środowisku związanym z Kościołem, a nawet wśród członków organizacji powszechnie uważanych za skrajne. Można odnieść wrażenie, że coraz więcej osób widzi zagrożenie dla obywateli i państwa, ale wciąż obawia się dominującej w przestrzeni publicznej narracji i oskarżeń o „zdradę”. Dlatego nie będę tu nikogo wymieniał imiennie.   

Może z jednym wyjątkiem. Otóż stałem się niedawno adresatem jednego z apeli o działanie na rzecz „pokoju społecznego”. Klub Inteligencji Katolickiej w Warszawie zwrócił się do Prezydenta Rzeczypospolitej i Rzecznika Praw Obywatelskich, aby jako „instytucje obdarzone konstytucyjnym autorytetem” podjęły się roli „gospodarzy procesu ugodowego (…) i poprowadzenia dialogu, z udziałem wszystkich zainteresowanych stron, nad moralnie najlepszym i społecznie akceptowalnym kształtem prawa w zakresie aborcji”.

Uważam, że nikt i nigdy w naszym kraju nie powinien rezygnować z budowania jedności Polaków. Nie jednomyślności, nie jakiejś sztucznej zgody czy odwracania wzroku od realnego konfliktu interesów – ale jedności rozumianej jako świadomość budowania tej samej wspólnoty politycznej, kulturowej i społecznej. To właśnie wspólnota obywateli RP pozwoliła nam na nowo tworzyć własną przyszłość począwszy od 1918 r. W tej wspólnocie zawsze powinna istnieć gotowość do rozmowy, do porozumienia, do kompromisu w imię wspólnego dobra, jakim jest Rzeczpospolita.

Dlatego moja odpowiedź na wezwanie warszawskiego KIK i wszelkie tego typu apele jest oczywista: całą swoją dobrą wolą i kompetencją chcę służyć dialogowi. Od początku wyrażałem krytyczne stanowisko wobec orzeczenia TK ws. aborcji, podkreślając, że tak ważne zagadnienie nie powinno być w ogóle przedmiotem rozstrzygania tej instytucji. Tego typu sprawy wymagają debaty społecznej.  Mogłaby ona polegać na pogłębionej dyskusji z udziałem naukowców, ekspertów, prawników, bioetyków i grupy stu obywateli, reprezentujących cały przekrój społeczeństwa i wybieranych przez specjalnie powołaną do tego firmę badawczą. Nawiązałem w ten sposób do idei tzw. panelu obywatelskiego, wypróbowanego już np. w Irlandii.

Kto wie, może obecny kryzys jest w ogóle szansą na odbudowanie choćby minimalnie lepszej komunikacji społecznej i politycznej w kraju. Chodzi o to, żeby działanie demokracji nie przejawiało się tylko od wyborów do wyborów, a w międzyczasie mogło dochodzić do łamania praworządności czy lekceważenia społecznych protestów. Każdy poważny konflikt społeczny powinien być rozwiązywany na bieżąco, z poszanowaniem reguł dialogu i demokracji oraz podmiotową rolą różnych grup społecznych i zawodowych.  Do tego zaś potrzebna jest odbudowa autorytetu i znaczenia wielu instytucji pośredniczących między władzą i obywatelami. Jak można to zrobić? Choćby na początek można zastanowić się nad stworzeniem panelu obywatelskiego ws. dopuszczalności legalnej aborcji, można doprowadzić do przywrócenia roli Rady Dialogu Społecznego, a także wybrać na funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich osobę z poparciem organizacji społecznych i pozarządowych.

Przykład USA daje wiele do myślenia. Każda epoka ma swój schyłek – także epoka, w której idea dzielenia i konfliktowania obywateli dominuje nad ideą ich jednoczenia i współpracy. Szczególnie jeśli trzeba rozwiązywać poważne spory społeczne oraz zmagać się każdego dnia z potężnym kryzysem zagrażającym życiu i zdrowiu obywateli.

Innymi słowy, musimy zrobić wszystko, aby Rzeczpospolita była bardziej „pospolita”. Aby była nie tylko szczęśliwie niepodległa, ale również potrafiła na co dzień dobrze służyć wszystkim, podkreślam – wszystkim jej Obywatelom.

 

dr hab. Adam Bodnar
 

My, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej…

Data: 2020-11-11

Nasza Konstytucja zaczyna się od słów, że stanowimy ją wszyscy razem -  w trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny my, Naród Polski - my, wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski, wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku, pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane, w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem…

To nie są oczywiście słowa tylko na Święto Niepodległości. Ale jeśli czytamy je 11 listopada 2020 r., możemy pomyśleć o tych, którzy to przesłanie realizują dziś, a nie przed wiekami.

Oto pięć rozmów z ludźmi, których RPO Adam Bodnar spotkał na swoim szlaku po Polsce.

Tomasz Piesiecki z Białegostoku o opowiada o tym, jak wspólnie z RPO zmienił ustawę o rentach dla ofiar wypadków samochodowych. A zaczęło się od tego, że panu Piesieckiemu polskie państwo odmówiło pomocy i zostawiło samemu sobie: - Sędzia powiedziała: „Ja bym je panu pieniądze zasądziła. Ale nie mogę. Chyba że pan zmieni prawo”. Tak to zapamiętałem. „Zmienić prawo” – mówi Tomasz Piesiecki.

Waldemar Dąbrowski z Torunia, twórca Domu Readaptacyjnego „Mateusz”, opowiada, jak uczy ludzi po przejściach żyć na wolności. Jak pokazuje, czym jest wolność: - Nasze państwo znakomicie pozbawia wolności, oducza pływać. Ale jak wyrok minie, rzucają człowieka na głęboką wodę i mówią „pływaj”.

Anna Mazek z Przemyśla, z Rebeliantów Podkarpackich, mówi o obronie sądów i o odradzajacej się obywatelskiej solidarności: - Jesteśmy grupą ludzi niepokornych i to jest nasza zaleta – a że jako niepokorni uczymy się też współpracy, to jest dodatkowa wartość. Połączyła nas niezgoda. I wspólne wartości: demokracja, wolność, praworządność. Gdyby nie PIS, nigdy nie poznałabym tylu fajnych ludzi. Nie dowiedziałabym się też, po co jest Rzecznik Praw Obywatelskich, co to jest Krajowa Rada Sądownictwa.

Iwona Łukasiewicz z Koronowa, nauczycielka w Zakładzie Poprawczym i Schronisku dla Nieletnich opowiada, dlaczego jej instytucja bierze udział w programie Szkoła Dialogu, który poszerza wiedzę młodych ludzi o wielowiekowej obecności Żydów w Polsce: - Pokazanie innego doświadczenia jest ważne. Bo moje dziewczyny mają doświadczenie inności, ale takiej, która jest gorszością.

Pani B.S., emerytka z rocznika 1953 z małej miejsowości na północy Polski opowiada, jak przegryzła się przez przepisy emerytalne, dzięki czemu nie tylko dostaje wyższą emeryturę, ale umie pomóc innym: - W ogóle nauczyłam się ludziom pomagać, bo naprawdę swoich praw nie znają. Dziś przyjechałam do Warszawy z koleżanką, bo ona ma emeryturę częściowo za pracę we Francji.

Aleksandra Lemańska z Mrągowa opowiada, jak można tworzyć przyszłość młodym z dala od wielkich ośrodków: - My chcemy być mistrzami gry, a nie pionkami na planszy.

Wszystkie te rozmowy znajdziecie pod tekstem. To przykłady z z książki „Z Urzędu…” podsumowującej prace RPO w mijającej kadencji.

Uroczystości pogrzebowe śp. prof. Jarosława Warylewskiego

Data: 2020-11-06

6 listopada 2020 r. w kościele w Chwaszczynie oraz na cmentarzu komunalnym w Redzie został pożegnany śp. prof. Jarosław Warylewski. W uroczystościach pogrzebowych w imieniu Rzecznika Praw Obywatelskich uczestniczył pełnomocnik terenowy RPO w Gdańsku Krzysztof Szerkus.

Prof. Jarosław Warylewski był wybitnym uczonym, prawnikiem - karnistą, cenionym i lubianym przez młodzież nauczycielem akademickim, który ukształtował liczne roczniki studentów oraz promował doktorów nauk prawnych. Profesor pozostawił po sobie bogaty dorobek naukowy, stanowiący znaczący wkład w naukę polskiego prawa karnego. W latach 2004 -2012 był dziekanem Wydziału Prawa i Administracji  Uniwersytetu Gdańskiego. Kierował katedrą Prawa Karnego Materialnego i Kryminologii. Łączył działalność akademicką z praktyką adwokacką, z pożytkiem dla obu sfer. Za swoje zasługi był odznaczony medalami państwowymi.

Profesora żegnali wspólnie z rodziną Zmarłego pracownicy i studenci WPiA UG, przedstawiciele instytucji publicznych, organizacji pozarządowych  i przyjaciele.

W przemówieniach pożegnalnych podkreślano wielkie znaczenie dorobku naukowego i pracy dydaktycznej Profesora. Podsumowano bogatą aktywność zawodową i społeczną Zmarłego. Wyrażano żal po stracie dobrego Człowieka, przyjaznego i pomocnego wobec wszystkich osób napotkanych na Jego drodze życiowej, a kochającego dla bliskich.

W naszej pamięci prof. Jarosław Warylewski pozostanie jako wybitny prawnik-humanista z wielką wrażliwością broniący praw człowieka.  

Niech odpoczywa w pokoju!

 

Przemarsz Strajku Kobiet w Katowicach - pod lupą RPO

Data: 2020-10-25
  • Protestem społecznym 24 października 2020 r. w Katowicach – jednym z wielu w Polsce po decyzji ws. aborcji - zajął się Pełnomocnik Terenowy PO w Katowicach.

Część osób biorących udział w proteście Strajku Kobiet wdała się w szarpaninę z policją w trakcie przemarszu spod katedry do centrum miasta.  Wtedy zatrzymano posła Lewicy Maciej Kopca, eurodeputowanego Łukasza Kohuta oraz trzecią osobę. Posłowie zostali wkrótce potem zwolnieni.

Trzeci mężczyzna - po przedstawieniu mu zarzutów naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza - przed północą opuścił KMP w Katowicach.

Aleksandra Wentkowska – Pełnomocnik Terenowy RPO w Katowicach -  będąc w stałym kontakcie z Pełnomocnikiem KWP ds. ochrony praw człowieka,  wieczorem pojawiła się przed Komendą Miejską Policji w Katowicach.

W dalszym ciągu sytuacja będzie monitorowana, a Pełnomocnik Terenowy RPO wystąpi do KWP Katowicach o pełną informację.

 

Adam Bodnar otrzymał Nagrodę „Pontifici – Budowniczemu mostów”

Data: 2020-10-24

Nagrodę „za zasługi w szerzeniu wartości dobra wspólnego, dialogu i poświęcenia na rzecz bliźnich” warszawski Klub Inteligencji Katolickiej przyznał dziś po raz piętnasty.

Uroczystość wręczenia Nagrody „Pontifici” – połączona z obchodami 64. rocznicy powstania Klubu Inteligencji Katolickiej – odbyła się w siedzibie Klubu w Warszawie, ze względu na pandemię – bez udziału publiczności. Prowadził ją sekretarz KIK-u Jan Murawski. Transmisję można na YouTubie: https://youtu.be/qIs25eejEXc

Laudację na cześć Adama Bodnara wygłosił Piotr Cywiński, członek zarządu warszawskiego KIK-u, jego były prezes i pomysłodawca nagrody. O ostatnich pięciu latach, podczas których Bodnar pełni funkcję rzecznika praw obywatelskich, Cywiński mówił, że „objawia się na szeroką skalę ogromna charyzma laureata, który potrafi zbierać wokół siebie ludzi, mobilizować ich, skupiać całe sieci działań obywatelskich, budować faktyczne mosty dialogu wokół konkretnych problemów”.

Dwa lata temu to Bodnar wygłaszał laudację na cześć Budowniczego Motstów – został nim wówczas prof. Adam Strzembosz.

Dotychczas nagrodę otrzymali: prof. Andrzej Zoll (2006), abp Henryk Muszyński (2007), Krzysztof Czyżewski (2008), prof. Krzysztof Zanussi (2009), Danuta Baszkowska (2010), + s. Rafaela FSK – Urszula Nałęcz + (2011), bp. Zdzisław Tranda (2012), dr Helena Pyz (2013), + ks. dr Jan Kaczkowski + (2014), o. Ludwik Wiśniewski OP (2015), ks. prof. Tomáš Halik (2016), abp Wojciech Polak (2017), prof. Adam Strzembosz (2018) oraz Aleksandra Dulkiewicz (2019).

Kapitułę Nagrody stanowią Członkowie Honorowi KIK: Halina Bortnowska, Izabela i Paweł Broszkowscy, prof. Krzysztof Byrski, prof. Kazimierz Czapliński, Izabela Dzieduszycka, dr Stanisław Latek, Anna i Krzysztof Łoskotowie, Anna Radziwiłłowa, dr Paweł Rościszewski, Krystyna Sieroszewska, dr Krzysztof Śliwiński, Jan Turnau, Zofia i Andrzej Wielowieyscy, Stefan Wilkanowicz, dr Krzysztof Ziołkowski.

KMPT przeprowadził rozmowy z osobami zatrzymanymi w związku z protestami po decyzji w sprawie aborcji

Data: 2020-10-23

Dr Hanna Machińska - zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, Przemysław Kazimirski - dyrektor Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, Marcin Kusy – zastępca dyrektora KMPT oraz Michał Żłobecki z Krajowego Mechanizmu, przeprowadzili rozmowy z 11 osobami zatrzymanymi.

W trakcie protestów policja zatrzymała łącznie 15 osób. Czternaścioro z nich zostało umieszczonych w policyjnych miejscach detencji (jeden z zatrzymanych mężczyzn został zwolniony po ustaleniu jego tożsamości na komisariacie).

Rozmowy odbywały się w warunkach zapewniających poufność i zostały przeprowadzone w pomieszczeniach KRP Warszawa IV, KRP Warszawa V oraz w Komendzie Stołecznej Policji.

Osobom zatrzymanym przedstawione zostały zarzuty udziału w nielegalnym zbiegowisku i naruszenia nietykalności policjantów.

Przesłuchania osób zatrzymanych w nocy z 22 na 23 października w czasie spontanicznej manifestacji obywateli w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego wydanym w sprawie przepisów aborcyjnych, odbywały się 23 października w KRP Warszawa V przy ul. Żeromskiego 7 w Warszawie. Zdecydowana większość spośród osób, z którymi rozmawiali przedstawiciele Rzecznika, korzystała z pomocy adwokatów wykonujących swoje obowiązki pro bono.

W związku z odbywającymi się 23 października oraz zapowiadanymi na następny dzień kolejnymi protestami Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur monitoruje na bieżąco sytuację związaną z przebiegiem protestów.

O dalszych działaniach podejmowanych w związku z protestami Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur będzie informował w dalszych komunikatach.

Szczegółowe wnioski z przeprowadzonych rozmów zostaną przedstawione w późniejszym czasie.

Protesty społeczne po decyzji ws. aborcji. RPO przypomina rządzącym standardy zgromadzeń spontanicznych

Data: 2020-10-23
  • Obywatele mają prawo do zgromadzeń spontanicznych, co ma szczególne znaczenie w kontekście decyzji w sprawie aborcji – podkreśla RPO
  • Obecna sytuacja społeczna oraz zaangażowanie społeczeństwa powoduje, że reakcja na tę decyzję Trybunału Konstytucyjnego musi być natychmiastowa
  • Adam Bodnar przypomina MSWiA i KSP standardy ochrony zgromadzeń spontanicznych
  • Jest bowiem zaniepokojony użyciem środków przymusu wobec demonstrantów oraz ich zatrzymaniami poprzedniego wieczora

Rzecznik Praw Obywatelskich z własnej inicjatywy podjął sprawę działań policji wobec uczestników zgromadzenia spontanicznego w nocy z 22 na 23 października 2020 r. - reakcji społecznej na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji.

Poważne zaniepokojenie RPO wzbudziły zwłaszcza wątpliwości co do  proporcjonalności użycia środków przymusu bezpośredniego, w tym gazu łzawiącego, wobec demonstrantów oraz znaczna liczba zatrzymanych.

Poprosił Komendę Stołeczną Policji o informacje dotyczące działań funkcjoanriuszy, w tym:

  • jakie były podstawy faktyczne i prawne podjęcia interwencji oraz jak przebiegała;
  • czy używano środków przymusu bezpośredniego, jakie i w odniesieniu do ilu osób; w jaki sposób ustalono czy były one adekwatne;
  • ile osób zatrzymano, jakie były podstawy faktyczne i prawne tego, jak długo zatrzymani byli faktycznie pozbawieni wolności, czy wnieśli do sądu zażalenia na zatrzymanie;
  • w stosunku do ilu osób skierowano notatki policyjne do inspektoratów sanitarnych, jaka była podstawa prawna przekazania zawartych w notatkach danych osobowych;
  • ile osób wylegitymowano i jaka była tego podstawa faktyczna;
  • jakie dalsze czynności podjęto lub planuje się wobec zatrzymanych i wylegitymowanych. 

Mając na uwadze, że zapowiedziano  kolejne manifestacje, będące zgromadzeniami spontanicznymi, RPO przypomina i KSP, i MSWiA obowiązujące standardy ochrony zgromadzeń, także spontanicznych. Wniósł o
o ich zastosowanie.

Zasady zgromadzeń spontanicznych

Poprzednie i kolejne zgromadzenia publiczne muszą odbyć się w formie zgromadzeń spontanicznych, gdyż nawet procedura zgromadzenia uproszczonego wymaga notyfikacji 3 dni przedtem, co nie jest możliwe. A obecna sytuacja społeczna oraz zaangażowanie społeczeństwa, dla którego decyzja TK jest niezwykle istotna, powoduje, że reakcja na jego wydanie musi być natychmiastowa.

Na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z 9 października 2020 r. istnieje możliwość organizowania zgromadzeń publicznych, przy czym maksymalna liczba uczestników nie może być większa niż 10 osób – w obszarze czerwonym oraz 25 osób – w obszarze żółtym. Utrzymano jednak całkowity zakaz zgromadzeń spontanicznych, niezależnie od liczebności ich uczestników.

Z art. 57 Konstytucji RP wynika, że każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa. Dopuszczalne warunki ograniczenia wolności zgromadzeń wynikają z ogólnej klauzuli zawartej w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.

Oceniając z perspektywy konstytucyjnej zakaz organizowania zgromadzeń spontanicznych - wprowadzany kolejnymi rozporządzeniami - należy postawić mu szereg zarzutów. Przede wszystkim niedopuszczalne jest nadanie regulacji ustawowej dotyczącej przekazania do rozporządzenia materii wolności zgromadzeń charakteru blankietowego i odesłanie w całości tej materii do uregulowania w rozporządzeniu , a taki właśnie charakter ma art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Zakaz został jednak wprowadzony rozporządzeniami, a nie ustawą.

A zgromadzenia spontaniczne są dozwoloną i prawnie chronią formą zgromadzeń. Zakaz organizacji zgromadzeń spontanicznych w drodze rozporządzenia należy oceniać pod kątem jego zgodności z art. 31 ust. 3 Konstytucji, zgodnie z którym ograniczenia praw i wolności mogą wynikać jedynie z ustawy i każdorazowo muszą spełniać test proporcjonalności w demokratycznym państwie prawa.

Jak podkreślał Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku z 3 kwietnia 2007 r.  (Bączkowski przeciwko Polsce): „taka jest właśnie natura debaty demokratycznej, gdzie termin odbywania się publicznych zgromadzeń mających na celu wygłoszenie opinii może mieć kluczowe znaczenie dla politycznej i społecznej wagi zgromadzeń. (...) Jeżeli zgromadzenie publiczne organizowane jest w terminie, w którym dane zagadnienie społeczne straciło już swoje znaczenie w bieżącej debacie społecznej lub politycznej, waga takiego zgromadzenia może się znacząco obniżyć. Wolność zgromadzania się, jeżeli nie można z niej korzystać we właściwym czasie, traci swoje znaczenie.”

Również w opinii RPO spontaniczność pewnych zgromadzeń jest gwarantem skutecznej krytyki, protestu, czy aktywnego zwrócenia uwagi opinii publicznej na dany problem. Możliwość spontanicznego zgromadzenia stwarza dodatkowy mechanizm skutecznej kontroli społecznej, jest ważnym elementem demokracji bezpośredniej.

Policja zobowiązana jest chronić wszystkich uczestników pokojowych manifestacji i kontrmanifestacji  (które są realizowane w granicach prawa) niezależnie od wyrażanych przez nich poglądów i dbać o to aby w trakcie demonstracji nie dochodziło do aktów przemocy. W przypadkach, w których doszło do zaniedbań policji w zakresie ich obowiązków względem manifestantów, w tym bierności policji wobec naruszeń praw uczestników zgromadzeń, odpowiedzialni za to funkcjonariusze powinni ponieść odpowiedzialność karną i dyscyplinarną.

Podejmowane przez policję działania wobec uczestników zgromadzeń publicznych powinny być adekwatne do stwierdzonych naruszeń. Nie może zatem karać manifestantów za wyrażanie swoich poglądów w formie okrzyków, za pomocą transparentów, megafonów, jeżeli przybierają one postać pokojowego manifestowania. Pojedyncze niepokojowe, nawet agresywne, zachowania uczestników zgromadzenia nie mogą prowadzić do pociągania do odpowiedzialności zbiorowej i do szerokiego użycia środków przymusu bezpośredniego, czy rozwiązania zgromadzenia. Zachowania pojedynczych uczestników nie świadczą bowiem o niepokojowym charakterze całego zgromadzenia.

Także zastosowane przez policję wobec uczestników zgromadzeń publicznych środki przymusu bezpośredniego powinny być proporcjonalne i adekwatne. Również przyjęte metody zabezpieczenia zgromadzenia – np. odgradzanie zgromadzeń betonowymi ogrodzeniami, taktyka przetrzymywania manifestantów w tzw. „kotle” – powinny mieć miejsce w sytuacjach wyjątkowych, koniecznych, mających na celu odizolowanie osób agresywnych lub łamiących prawo.

Nieproporcjonalność, a w szczególności sytuacje nadużycia środków przymusu bezpośredniego każdorazowo musi pociągać za sobą odpowiedzialność karną i dyscyplinarną funkcjonariuszy.

VII.613.112.2020

Narasta dramat kobiet. Oświadczenie RPO Adama Bodnara

Data: 2020-10-23
  • Kwestia aborcji dotyczy ludzi w najbardziej dramatycznych sytuacjach życiowych.
  • Od kilkudziesięciu lat w Polsce obowiązywało w tej dziedzinie restrykcyjne prawo, które było uznawane za kompromis polityczny i społeczny. W praktyce w wielu miejscach w kraju nie było realizowane (np. w województwie podkarpackim od dwóch lat nie wykonuje się w ogóle zabiegów przerywania ciąży).
  • Ta sytuacja często zmuszała ludzi do omijania prawa, radzenia sobie bez pomocy państwa.
  • Koszty społeczne tego rozwiązania prawnego ponosiły i ponoszą przede wszystkim Polki.

Wyjście z kryzysu i jakakolwiek zmiana przepisów w tej wrażliwej sprawie powinna się odbyć poprzez szeroką publiczną debatę i znalezienie porozumienia. Tymczasem doszło do zerwania elementarnej komunikacji społecznej, odstąpiono od ważenia wartości i racji, w arbitralny sposób narzucono pogląd jednej ze stron sporu wszystkim obywatelkom i obywatelom. Nie bacząc na narastający dramat kobiet, nie licząc się z ryzykiem konfliktu społecznego. W dodatku dokonano tego w czasie narastającego zagrożenia związanego z pandemią koronawirusa, w czasie kiedy nawet zwyczajne korzystanie z praw i wolności obywatelskich (jak np. wolność zgromadzeń) jest znacząco ograniczone.

Zdaniem RPO, decyzje w tak istotnej sprawie jak dostępność legalnej aborcji, powinien podejmować Parlament. Właśnie po wszechstronnej debacie i konsultacjach, szczegółowych analizach dotyczących konsekwencji proponowanych zmian prawnych oraz po przejściu wszystkich etapów procesu legislacyjnego. Można także rozważyć stworzenie w Polsce – na wzór Irlandii – panelu obywatelskiego, który pozwoliłby na zważenie wszystkich racji naukowych, prawnych i społecznych. Panel oddałby głos osobom reprezentującym wszystkich członków i członkinie społeczeństwa. W Irlandii Panel Obywatelski (Citizen’s Assembly) działał w latach 2016-2017 i doprowadził do powszechnego zrozumienia tej trudnej problematyki, a następnie do referendum w sprawie zmiany konstytucji. Ludzie mogli zatem wyrazić swój głos i w pełny sposób znaleźć odzwierciedlenie swoich poglądów w obowiązującym prawie.

Kwestia aborcji co do zasady nie powinna być powierzana takim organom jak Trybunał Konstytucyjny, który nie ma bezpośredniej legitymacji obywatelskiej. Nie jest to bowiem zagadnienie czysto prawne, teoretyczne. Tymczasem Trybunał Konstytucyjny podjął decyzję i to na wniosek grupy posłów, którzy reprezentują większość w Sejmie. Oznacza to odwrócenie ról organów państwa.

Co więcej Trybunał Konstytucyjny podjął decyzję w składzie, co do którego bezstronności i niezależności istnieją uzasadnione wątpliwości. Orzekały w nim bowiem osoby wybrane do TK na miejsca już zajęte przez trzech sędziów, wybranych zgodnie z prawem przez Sejm do TK w październiku 2015 r. Wątpliwości może też budzić udział w sprawie Krystyny Pawłowicz, która jako posłanka jednoznacznie popierała zaostrzenie ustawy. Może to świadczyć o braku jej bezstronności jako sędziego TK.

Ustawa z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży była określonym wyborem ideologicznym. Dla żadnej stron sporu nie był on satysfakcjonujący, ale utrwalił się w świadomości społecznej. Od 27 lat w Polsce aborcja jest dopuszczalna, gdy:

  1. ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej;
  2. badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażające jego życiu;
  3. zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego  (gwałtu, aktu kazirodczego).

Rozstrzygnięcie z 22 października 2020 r. (K 1/20) eliminuje drugą przesłankę dopuszczalności legalnej aborcji. W związku z art. 152 Kodeksu karnego oznacza to, że dotychczas legalnie wykonywane zabiegi staną się z dniem publikacji wyroku TK penalizowane karą pozbawienia wolności.

RPO pragnie zwrócić uwagę, że Trybunał Konstytucyjny wykreował w istocie nowy typ czynu zabronionego, zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat 3. Stoi to w jaskrawej sprzeczności z rolą TK jako tzw. negatywnego ustawodawcy. Na fakt, że wprowadzanie penalizacji w ustawie jest wyłączną kompetencją parlamentu, zwrócił uwagę sędzia TK Piotr Pszczółkowski w swoim zdaniu odrębnym.

Rozstrzygnięcie TK pomija prawa kobiet.

Zostają one pozbawione prawa do decyzji np., czy urodzić dziecko, które umrze w cierpieniu po kilku dniach. W tym kontekście uwagę zwraca argumentacja zawarta w zdaniach odrębnych sędziów Leona Kieresa i Piotra Pszczółkowskiego. Chodzi o niewyważenie dóbr pozostających w konflikcie i danie prymatu jedynie ochronie życia poczętego – bez odniesienia się do praw i wolności przysługujących kobiecie, którą traktuje się w sposób przedmiotowy. Jak stwierdzili sędziowie - prawo nie może zaś nakazywać kobietom heroizmu.

RPO wiele razy wskazywał na liczne problemy z niewykonywaniem ustawy z 1993 r. Analiza sprawozdań z jej wykonania, a także wielu skarg indywidualnych, świadczy o tym, że państwo w sposób nienależyty zapewnia prawa pacjentek chcących skorzystać z legalnego zabiegu aborcji. W praktyce możliwość ta była znacznie ograniczana. Rzecznik zwracał na to wielokrotnie uwagę, zarówno Ministrowi Zdrowia, jak i Prezesowi Rady Ministrów.

Trybunał Konstytucyjny 7 października 2015 r. (K 12/14) wskazał, że lekarze odmawiający aborcji ze względu na klauzulę sumienia nie mają obowiązku wskazywać pacjentce, kto w takim razie może jej pomóc. Do dziś państwo nie wprowadziło przepisów precyzujących, kto ma więc udzielić takiej informacji. Zdarza się także, że pacjentki nie są informowane o wadach płodu i zagrożeniu życia lub zdrowia. Odmawia się im przeprowadzenia badań prenatalnych i testów genetycznych, a wizyty, podczas których mają dostać odmowę wykonania zabiegu, są przekładane tak, że mija termin na przerwanie ciąży (zazwyczaj 20-24 tydzień ciąży).

RPO przystąpił w tym roku (jako przyjaciel sądu) do takiej sprawy przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Dotyczy ona kobiety, której odmówiono aborcji, mimo spełniania warunków ustawy. Płód był ciężko uszkodzony i istniały przesłanki medyczne, by wykonać aborcję. Ginekolog powołał się na klauzulę sumienia, lecz nie wskazał pacjentce, gdzie może przerwać ciążę. Kobieta urodziła ciężko chore dziecko, które po paru dniach zmarło. ETPC zbada, czy doszło do naruszenia prawa do prywatności oraz obowiązku ochrony przed torturami, nieludzkim lub poniżającym traktowaniem (sprawa B.B. przeciwko Polsce, skarga nr 67171/17).

Tymczasem od ponad dekady Polska nie realizuje zobowiązań wynikających z trzech przegranych spraw w ETPC dotyczących przerywania ciąży i diagnostyki prenatalnej: Tysiąc przeciwko Polsce (skarga nr 5410/03), R.R. przeciwko Polsce (skarga nr 27617/04), P. i S. przeciwko Polsce (skarga nr 57375/08). W rekomendacjach dotyczących wykonania tych wyroków Komisarz Praw Człowieka Rady Europy podkreślał, że Polska musi podjąć konkretne działania. Ich brak, a wręcz rozstrzygnięcie TK zmierzające w zupełnie odwrotnym kierunku, narusza zobowiązania Polski wynikające z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

W obecnej sytuacji Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje o pilny powrót do rozmowy, do rzeczowych negocjacji z udziałem różnych środowisk obywatelskich i politycznych na temat, jak dostosować normy prawne do realnych problemów oraz jak rozwiązywać dramatyczne sytuacje, tak aby w sposób godny traktować ludzkie życie, prawa człowieka i trudne wybory kobiet. Być może doświadczenia irlandzkie mogą być inspiracją dla polskich decydentów.

Potrzebne jest nam porozumienie, nie konflikt. I ten ciężar odpowiedzialności spoczywa na politykach. Przede wszystkim na tych, którzy obecnie sprawują w Polsce władzę. Nie wolno pozbawiać kobiet podmiotowości w sprawach tak żywotnie ich dotyczących – to jedna z ważnych miar demokracji i praworządności.

Kandydatura Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na Rzecznika Praw Obywatelskich – odrzucona przez Sejm

Data: 2020-10-22
  • Sejm odrzucił kandydaturę Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich
  • W głosowaniu uzyskała ona 201 głosów poparcia, przy 237 przeciw oraz 9 wstrzymujących się
  • Prowadzący obrady wicemarszalek Ryszard Terlecki poinformował, że procedura powołania będzie przeprowadzona ponownie
  • Wyznaczył do 27 października termin na zgłaszanie nowych kandydatur

22 października 2020 r. Sejm głosował nad kandydaturą mec. Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz (dotychczasowej Głównej Koordynatorki ds. Strategicznych Postępowań Sądowych w Biurze RPO). Była ona jedyną zgłoszoną kandydatką - w sieprniu przez kluby Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Poparło ją 1050 organizacji społecznych. Większość parlamentarna nie zgłosiła swego kandydata.

Organizacje, które zgłosiły kandydatkę, zwróciły się do marszałek Elżbiety Witek i Prezydium Sejmu o umożliwienie jej wystąpienia na sejmowej sali przed głosowaniem. Konwent Seniorów na to się nie zgodził.

- Nie pozwolono mi tego zrobić w środku; spróbuję na zewnątrz – oświadczyła kandydatka w wypowiedzi nagranej dzień wcześniej pod Sejmem, a rozpowszechnianej w mediach społecznościowych. - Dlaczego? Bo jestem uparta i głęboko wierzę, że Rzecznik Praw Obywatelskich uparty być powinien, czasem nawet jak osioł. A doświadczenie 5 lat pracy w Biurze RPO nauczyło ją, że bez upartości trudno zmieniać świat na lepsze.

Mówiła też, że kandyduje w imieniu ponad tysiąca polskich organizacji, za którymi stoi ponad milion polskich obywateli. "Stoję w pokorze, ale i w upartości i proszę o poparcie (...) Chcę być Rzecznikiem wszystkich obywateli i obywatelek, chcę kontynuować misję na rzecz poprawy ich losu" - dodała. A pracując w BRPO, wysłuchała setek smutnych historii o tym, "jak państwo zawiodło i potrafiło zignorować obywateli". Ludzie zwracający się o pomoc, zostali jednak wysłuchani, a  wielu z nich udało się pomóc. "Od lat pomagam, ja i 300 wspaniałych pracowników biura RPO ludziom, którzy doszli do ściany, ludziom, którzy najczęściej są tacy jak wy, czy ja - zwyczajni. Teraz posłowie i senatorowie mają władzę, by pomóc takim zwyczajnym ludziom, wybierając nowego Rzecznika" - oświadczyła. Jak zaznaczyła, nie powinno być miejsca na politykę wokół Rzecznika Praw Obywatelskich. - O to apeluję.

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na stanowisko rzecznika inną osobę.

Pięcioletnia kadencja Adama Bodnara zakończyła się 9 września 2020 r. Zgodnie z art. 3 ust. 6 ustawy ustawą o RPO dotychczasowy Rzecznik pełni swe obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika.

Posłowie koalicji rządzącej zaskarżyli ten artykuł do Trybunału Konstytucyjnego. RPO Adam Bodnar wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

- Niepokoi mnie, że opóźnianie wyboru nowego Rzecznika Praw Obywatelskich może utrudnić skuteczne funkcjonowanie tego ważnego organu konstytucyjnego - napisała w liście szefowi polskiego MSZ Dunja Mijatovic, Komisarz Praw Człowieka Rady Europy.

Praworządność w UE – prezentacja pierwszego rocznego sprawozdania Komisji Europejskiej na temat sytuacji w zakresie rządów prawa. 21 października, w godz. 18:00 - 20:00

Data: 2020-10-21

30 września Komisja Europejska (KE) opublikowała pierwsze sprawozdanie na temat praworządności we wszystkich Państwach Członkowskich UE.

Dotyczy ono czterech głównych obszarów mających istotny wpływ na poszanowanie zasady praworządności: 

  1. krajowych systemów wymiaru sprawiedliwości, 
  2. ram antykorupcyjnych, 
  3. pluralizmu i wolności mediów oraz
  4. kwestii instytucjonalnych związanych z mechanizmami kontroli i równowagi władz ważnych dla sprawnego funkcjonowania demokracji.

Dyskusja na temat tego dokumentu oraz nowego mechanizmu ochrony praworządności w ramach webinarium, odbyła się online 21 października.  

Link to transmisji na youtube:  https://www.youtube.com/watch?v=-FzWP435mp8

- Nie jest to dokument prawnie wiążący, ale problemy z praworządnością są w Unii nie tylko w Polsce czy na Węgrzech. Są kraje, dla których wypunktowanie problemów z sądownictwem czy mediami już może pomóc nawet jako miękka forma na. Istotne jest też to, że badając sytuację we wszystkich państwach członkowskich autorzy raportu zastosowali wszędzie tę samą metodologię - więc żaden kraj nie może zarzucić, że został potraktowany niesprawiedliwie - powiedział  Rafał Szyndlauer prezentując raport.

Począwszy od tego roku KE będzie dokonywać corocznego przeglądu sytuacji w tuch obszarach we wszystkich państwach członkowskich, tworząc tym samym nowy stały mechanizm monitoringu praworządności. Prace nad kolejnym raportem ruszą w styczniu-lutym 2021 r., a na jego metodologię będzie miała wpływ dyskusja nad pierwszym raportem. Dlatego rozpowszechnienie wiedzy o nim jest tak ważna.

- Dziękujemy za docenienie w raporcie roli RPO – powiedział zastępca RPO dr hab. Maciej Taborowski. - To dobry kierunek, że uwzględnia się rolę takich instytucji dla praworządności w Unii. 

Program webinarium:

  • dr Marek Prawda (Komisja Europejska) – wprowadzenie,
  • Rafał Szyndlauer  (Komisja Europejska) - prezentacja pierwszego rocznego sprawozdania Komisji Europejskiej na temat sytuacji w zakresie rządów prawa w UE,
  • prof. Jan Barcz  (Akademia Leona Koźmińskiego/Team Europe) –  prezentacja książki pt. „Problem praworządności w Polsce w świetle dokumentów Komisji Europejskiej”,
  • dr hab. Maciej Taborowski (zastępca RPO) – komentarz,
  • prof. Mirosław Wyrzykowski (Uniwersytet Warszawski) – komentarz,
  • Małgorzata Szuleka (Helsińska Fundacja Praw Człowieka) – komentarz,
  • Dyskusja z udziałem publiczności  - moderacja dr Filip Skawiński (doradca ds. politycznych, Komisja Europejska).

W czasie spotkania została zaprezentowana książka „Problem praworządności w Polsce w świetle dokumentów Komisji Europejskiej” autorstwa prof. Jana Bracza, prof. Agnieszki Grzelak oraz Rafała Szyndlauera.

TK odwołał rozprawę ws. przedłużenia kadencji RPO. Obywatele wspierają RPO

Data: 2020-10-20
  • Z powodu choroby sędziego Trybunał Konstytucyjny odwołał 20 października rozprawę w sprawie przedłużenia kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich, gdy parlament nie wybrał jego następcy

Na 20 października 2020 r. TK wyznaczył termin rozprawy (sygn. akt K 20/20) na zbadanie takiego wniosku posłów koalicji rządzącej. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r.: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

RPO Adam Bodnar wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

Na niezbędność art. 3 ust. 6 wskazują organizacje międzynarodowe. Takie opinie wyraziły m.in.: Komisja Wenecka, Międzynarodowy Instytu Ombudsmana (IOI), ODIHR, ENNHRI.

Sprawa rozpoznawana jest w pięcioosobowym składzie. Przewodniczącą jest Julia Przyłębska, a sprawozdawcą Stanisław Piotrowicz.

Demonstracja przed siedzibą RPO

Obywatele, którzy obawiali się, że przyznając rację posłom koalicji rządzącej, Trybunał Konstytucyjny pozbawi ich pomocy Rzecznika, przyszli 20 października pod siedzibę RPO w Warszawie. Mieli transparent „Obywatele bez Rzecznika”, ale okazał się niepotrzebny. Ale mieli też transparent "NIe jesteśmy obojętni" - nawiązujący do wezwania Mariana Turskiego.

Instytucja RPO działa nadal, a ponieważ rozprawa przed TK została odwołana, w Biurze był też sam RPO Adam Bodnar. Przed Biurem zebrało się 10 osób, kilkoro przedstawicieli mediów i czworo policjantów, którzy pilnowali, czy wszyscy stosujemy się do obostrzeń sanitarnych.

Zebrani podziękowali Adamowi Bodnarowi i wyliczali sprawy zwykłych ludzi, w których interweniował: sprawy rodziców dzieci z niepełnosprawnościami, sprawy opiekunów osób z niepełnosprawnościami, sprawy osób w kryzysie bezdomności, sprawy ofiar przemocy domowej. Odczytali też świadectwa tych, którzy chcieli przyjść na spotkanie, ale uniemożliwiły im to przepisy koronawirusowe o dopuszczalnej liczbie uczestników zgromadzeń.

Adam Bodnar podziękował obecnym za przybycie. Podkreślił, że szczególnie jest wdzięczny za to, że obywatele przyszli do Biura wiedząc, że nie będzie w nim RPO. Niektórzy przyjechali naprawdę z daleka.

- Mogę z Wami być, bo rozprawa przed TK się nie odbyła. I cieszę się, bo wielu z Państwa spotkałem na szlaku, rozwiązywaliśmy wspólnie sprawy ludzi. My tu, w Biurze RPO, każdego dnia rozpatrujemy setki takich spraw. Wczoraj np. upomniałem się u wicepremiera Kaczyńskiego o prawa mieszkańców osiedla romskiego w Maszkowicach. Nasze państwo od lat nie potrafi im skutecznie pomóc.

- Sprawa przed TK jest ważna, ale tu nie chodzi o mnie – powiedział RPO. – Ja mam co w życiu robić, choćby na uczelni. Tu chodzi o prawa obywateli, którym Konstytucja gwarantuje w art. 80 prawo do zwrócenia się o pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich. Żeby to prawo było respektowane, Rzecznik musi działać cały czas. Konstytucja wymaga też, by  nowego Rzecznika powołał Sejm za zgodą Senatu. Jeżeli to się uda, to będzie dla mnie wielka radość, bo prawa człowieka będą strzeżone przez kolejną osobę, która ma pełen mandat konstytucyjny.

VII.511.44.2020

Spotkania online Rad Społecznych z RPO

Data: Od 2020-10-16 do 2020-10-19

16, 17 i 19 października 2020 r. RPO Adam Bodnar spotkał się z Radami Społecznymi we Wrocławiu, Katowicach i Gdańsku. Spotkania odbywały się online. Uczestniczyli w nich społecznicy i społeczniczki z regionów Polski objętych zakresem działania Biur Pełnomocników Terenowych RPO. Rzecznik podziękował wszystkim członkiniom i członkom Rad za ich zaangażowanie i podkreślił znaczenie lokalnych działań Biura RPO.

Głównym tematem rozmów była pandemia, jej wpływ na pracę organizacji społecznych oraz na prawa obywatelskie, a także reakcja poszczególnych grup społecznych na zmieniające się warunki. Na spotkaniach uczestnicy poruszyli również kwestie: pogarszającej się jakości powietrza, sytuacji szkół publicznych i niepublicznych oraz sytuacji uczniów z niepełnosprawnościami.

Dodatkowo, tematem spotkania Rady Społecznej we Wrocławiu był tegoroczny konkurs RPO im. dr. Macieja Lisa, jego laureatka - pani Hanna Pasterny oraz nagroda specjalna RPO przyznana na ręce dla rodziców i siostry zmarłego niedawno pana Bartłomieja Skrzyńskiego.

15. jubileusz działalności Fundacji Feminoteka

Data: 2020-10-16

Z okazji 15. jubileuszu działalności Fundacji Feminoteka Rzecznik Praw Obywatelskich przekazał na ręce prezeski Fundacji, Joanny Piotrowskiej, list gratulacyjny:

RPO składa Feminotece gratulacje

Wielce Szanowna Pani Prezesko,

z okazji pięknego jubileuszu 15-lecia istnienia Fundacji Feminoteka, pragnę złożyć na Pani ręce serdeczne gratulacje dla wszystkich działaczek, aktywistów i osób wspierających Fundację. Jestem przekonany, że bez Państwa zaangażowania i ogromnej pracy sytuacja polskich kobiet byłaby pod każdym względem bez porównania trudniejsza.

Działania Fundacji Feminoteka są dla mnie przykładem znajdowania rozwiązań w tych sprawach, w których inni nie widzą już możliwości interwencji czy pomocy. Otaczacie często opieką kobiety, od których państwo odwróciło wzrok: te, które doświadczyły gwałtu, przemocy domowej, molestowania, mobbingu czy nierównego traktowania. Niezwykle imponuje mi Państwa wytrwałość i nieustępliwość w dochodzeniu sprawiedliwości oraz wspieraniu w sprawach życiowych podopiecznych Fundacji.

Innowacyjne podejście Fundacji w walce o godność i równość kobiet stanowi dla mnie, jako Rzecznika Praw Obywatelskich, ważne źródło  inspiracji, za co bardzo serdecznie dziękuję. Jestem również wdzięczny za naszą współpracę i wsparcie, jakie przy okazji różnych projektów otrzymujemy ze strony Fundacji i jej środowiska.

Życzę Państwu powodzenia i dalszych osiągnięć w realizacji tej niezwykle ważnej misji, jaką stanowi praca na rzecz poprawy sytuacji kobiet w Polsce.

Rzecznik Praw Obywatelskich

dr hab. Adam Bodnar

Odznaka Honorowa „Za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka” dla Danuty Wawrowskiej

Data: 2020-10-15

15 października w Słupsku Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wręczył Danucie Wawrowskiej Odznakę Honorową „Za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka” .

Danuta Wawrowska jest prawniczką, radną, działaczką na rzecz obrony praw człowieka, praworządności i prawa kobiet. Jest absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, właścicielką kancelarii prawnej, członkinią Komisji Praw Człowieka przy Krajowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. 

Wykorzystując wiedzę i doświadczenie zawodowe aktywnie przeciwstawia się wszelkim przejawom dyskryminacji oraz podejmuje działania na rzecz równego traktowania kobiet i mężczyzn, a także działania na rzecz zwiększenia aktywności kobiet i ich udziału w życiu publicznym nie tylko na szczeblu lokalnym.  

Prezeska i współzałożycielka w 2014 roku Stowarzyszenia Kobiecy Słupsk, którego głównym celem jest wyzwolenie aktywności kobiet w regionie. Stowarzyszenie Kobiecy Słupsk to inicjatywa społeczna Od Kobiet Dla Kobiet. Dzięki działalności Stowarzyszenia wiele kobiet staje się odważniejszymi i zaczyna pomagać innym. 

Feministka, członkini Stowarzyszenia Kongres Kobiet w Warszawie, pełnomocniczka regionalna Kongresu Kobiet w Słupsku. Inicjatorka i organizatorka wspólnie z koleżankami pięciu Słupskich Kongresów Kobiet od 2015 roku.

W latach 2016-2020 inicjatorka i organizatorka akcji One Bilion Rising w Słupsku.

Danuta Wawrowska pełniła dyżury prawnicze w Słupskim Centrum Organizacji Pozarządowych i Ekonomii Społecznej, udzielając pro bono porad prawnych ofiarom przemocy domowej i ekonomicznej.  

W okresie styczeń – marzec 2017 roku w ramach projektu stowarzyszenia Kobiecy Słupsk pn. „Masz Prawo„ zorganizowała 10 spotkań z młodzieżą szkół na terenie Słupska z podstaw wiedzy o prawie. 

W czerwcu 2016 roku zainicjowała powstanie Rady Kobiet przy Prezydencie Miasta Słupska, jest członkinią tej Rady do tej pory. Rada Kobiet przy Prezydencie Miasta Słupska jest jedynym w swoim rodzaju ciałem doradczo–konsultacyjnym, powołanym w 98. rocznicę nadania Polkom praw wyborczych.

W kwietniu 2017 roku w imieniu Rady Kobiet brała czynny udział w konferencji na Akademii Pomorskiej pn. „Edukacja równościowa. Wyzwania – potrzeby – możliwości”, dotyczącej spraw kobiet i osób wykluczonych. 

W czerwcu 2018 roku jako ekspertka wraz z prof. Ewą Łętowską, dr Adamem Bodnarem i mec. Karolina Kuszlewicz brała udział w debacie w panelu pn. „Po co kobietom Konstytucja. Ile praw kobiet w prawie” na X Kongresie Kobiet w Łodzi. 

Orędowniczka poprawy skuteczności ściągalności alimentów, propagatorka zmian przepisów prawa ułatwiających egzekucję alimentów i w tym zakresie doradca Stowarzyszenia Alimenty To Nie Prezenty (którego jest Honorową Prezeską). 

Członkini Zespołu Ekspertów senackiej komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej d/s wprowadzenia zmian systemu alimentacyjnego. We wrześniu 2016 roku w imieniu stowarzyszenia „Alimenty To Nie Prezenty” brała udział w konsultacjach społecznych na zaproszenie Ministra Sprawiedliwości i przygotowała opinię dotyczącą zmian treści art. 209 KK, która została w całości przyjęta i uchwalona przez Sejm. 

W styczniu 2016 roku brała udział w konsultacjach społecznych w sprawie programu tzw. 500+ (w sprawie zasiłku wychowawczego) i przygotowała poprawkę dotyczącą nie wliczania świadczenia 500+ do dochodu uprawniającego do Funduszu Alimentacyjnego, która została przyjęta do projektu i uchwalona. 

Lobbuje na rzecz przyjęcia Europejskiej Karty Praw Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym przez samorządy powiatu słupskiego – jako  członkini Rady Kobiet przy Prezydencie Miasta Słupska oraz radna Sejmiku Województwa Pomorskiego.  

W obecnej kadencji Sejmu RP mecenas Danuta Wawrowska bierze udział w tworzeniu i opiniowaniu ustaw zmieniających sytuację osób pokrzywdzonych przemocą oraz dzieci dotkniętych zaniedbaniem przez ich prawnych opiekunów. Zmiany w ustawie o Policji i w kpc, które proponowała mec. Wawrowska w obecnej kadencji Sejmu RP, zyskały powszechną akceptację i zostały wprowadzone ustawowo i podpisane przez Prezydenta RP. W tej chwili mec. Wawrowska pracuje nad zmianami w Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym i parlamentarny zespół, którego jestem członkinią, jest pełen uznania dla jej wiedzy i zaangażowania. 

Mecenas Danuta Wawrowska daje przykład współpracy między samorządem prawniczym a parlamentarzystami w tworzeniu prawa służącego dobru obywatelek i obywateli. 

W okresie od maja 2017 do listopada 2019 roku prowadziła zajęcia w szkołach regionu słupskiego i Słupska z wiedzy o konstytucji i prawie w ramach Tygodnia Konstytucyjnego, organizowanego przez stowarzyszenie prof. Hołdy. 

W sierpniu 2019 roku opracowała autorski podręcznik dla młodzieży szkolnej z programem edukacji obywatelskiej i przeprowadziła zajęcia w 14 słupskich szkołach podstawowych i ponadpodstawowych.  

W marcu 2018 roku została laureatką Kryształowego Serca 2017, nagrody przyznawanej przez Krajową Izbę Radców Prawnych dla prawników wyróżniających się w pracy pro bono oraz za udział w edukacji prawnej młodzieży. 

Organizatorka wszystkich Czarnych Protestów od 2016 roku począwszy, Marszów Godności oraz o godność osób z niepełnosprawnościami a także wszystkich protestów #wolnesądy w Słupsku.

Bilans jej dokonań w działalności społecznej i na rzecz praw obywatelskich budzi najwyższy szacunek. Stara się być wszędzie tam, gdzie jej potrzebują osoby mające problemy. Wystarczy zwrócić uwagę na czas poświęcony pro bono i dyżury, które pełniła na rzecz pomocy dzieciom w sytuacji rozwodu rodziców czy egzekucji alimentów. Ogromnie ważne jest również jej zaangażowanie w działalność samorządową i życie regionu. 

Mec. Wawrowska walczy o prawa kobiet. Kobiety częściej niż mężczyźni zmagają się z ubóstwem związanym m.in. z ich sytuacją na rynku pracy, dostają mniej za tę samą pracę co mężczyźni. Jak wynika ze statystyk policji za rok 2019 rok, 74% wszystkich ofiar przemocy w rodzinie stanowiły kobiety. Jedną z przyczyn przemocy może być przyzwolenie społeczne na nierówne, gorsze traktowanie kobiet. Ważna w kontekście zwalczania przemocy, szczególnie seksualnej, była zwiększona aktywność kobiet w przestrzeni publicznej w ostatnich latach. Niestety, kobiety molestowane seksualnie nadal nie dysponują żadnymi efektywnymi narzędziami prawnymi, aby dochodzić swoich praw. Kobiety nadal w za małym stopniu są obecne w życiu publicznym. System kwot sprawił od 2011 r. co prawda, że liczba kobiet kandydujących do Sejmu wzrosła prawie dwukrotnie. Jednak w 2018 roku, w 100-lecie praw wyborczych kobiet, stanowiły one ledwie 28%, a nie połowę składu Sejmu.  To pokazuje, że sama gwarancja prawa nie wystarczy. Ochrona praw kobiet nie jest bowiem wpisana w koncepcję modelu państwa realizowanego przez władzę. I nie jest to problem ostatnich pięciu lat. Według badań Europejskiego Instytutu ds. Równości Kobiet i Mężczyzn, agencji Unii Europejskiej, Polska zajmuje obecnie 24. miejsce na 28 państw członkowskich, co oznacza spadek o sześć pozycji w stosunku do roku 2015. Jest to największy regres spośród wszystkich krajów.

Odznaka honorowa Rzecznika Praw Obywatelskich „Za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka” została ustanowiona 2 listopada 2009 r. Jest wyróżnieniem za szczególne osiągnięcia na rzecz praw człowieka. Może zostać nadana obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, obywatelom państw obcych a także organizacjom i instytucjom.

List otwarty RPO do szkół, nauczycielek i nauczycieli, pracowników oświaty

Data: 2020-10-14

Wyrażam wdzięczność i szacunek, proszę o dialog, ostrożność i równe traktowanie

 

Dzień Edukacji Narodowej 14 października to wydarzenie niezwykle ważne zarówno dla pedagogów, jak i milionów uczniów oraz wszystkich pracowników oświaty. W tym roku mamy szczególne powody, aby przejmować się sytuacją tej grupy zawodowej. Przede wszystkim należy docenić jej zaangażowanie i odwagę, a momentami nawet heroizm w staraniach o to, aby kontynuować proces dydaktyczny w warunkach szybko rozprzestrzeniającej się pandemią koronawirusa Covid-19. 

Powiedzmy wprost – w sytuacji braku należytego przygotowania systemu szkolnego do drugiej fali pandemii przez władze oświatowe i sanitarne, tylko głębokie poczucie odpowiedzialności oraz poświęcenie nauczycieli i pracowników oświaty decydują o tym, że dzieci i młodzież mogą w ogóle uczęszczać do szkoły i pobierać naukę.

Wiemy, że problemy przed którymi często stają, mają dramatyczny charakter. Muszą dokonywać trudnych wyborów, podejmować ryzyko, są trochę jak żołnierze na froncie. A jednocześnie wykonują szalenie skomplikowaną, wymagającą i odpowiedzialną pracę. Realizują podstawę programową, organizują hybrydowy tryb nauczania, potrafią prowadzić lekcje on-line i przerabiać programy na cyfrowe, a gdy trzeba – potrafią też ocenić, czy zakatarzony 10-latek może wejść do szkoły oraz zaprowadzić na stołówkę klasy pierwsze w reżimie sanitarnym.

Winniśmy za to nauczycielom wdzięczność, szacunek i wsparcie. Jak również natychmiastowe reagowanie na zgłaszane przez nich problemy, zarówno te ze sfery sanitarnej, jak i pedagogicznej, psychologicznej  czy logistycznej. Właśnie tak staramy się postrzegać obecną sytuację w pracy Biura RPO. I o takie podejście apeluję dzisiaj do wszystkich władz państwowych i samorządowych . 

Zrozumiałym jest, że w okresie kryzysu sanitarnego inne problemy tej grupy zawodowej mogą schodzić na drugi plan. Mniej mówimy o płacach, skutkach reform, przeładowaniu klas czy przeciążeniu wielu pedagogów zmuszonych podejmowania dodatkowych zajęć. Ale przecież problemy te nie znikną i nie przedawnią się, pozostaną. Stąd kolejna  wielka prośba do osób zarządzających na co dzień oświatą: aby o nich nie zapominać i w miarę możliwości, krok po kroku, lepiej zadbać o ich rozwiązywanie. Pamiętajmy, że interesy środowiska nauczycielskiego to są nasze wspólne interesy jako rodziców i jako społeczeństwa.  

Do nauczycieli natomiast mam inną prośbę: o cierpliwość, wytrwałość i ostrożność. Rozumiem Państwa frustrację, podzielam wiele obaw – sam doświadczyłem zakażenia Covid-19, na szczęście bez dolegliwych objawów – ale bardzo proszę: nie poddawajcie się panice czy rezygnacji. Konsekwentnie za to domagajcie się przestrzegania wszelkich reżymów sanitarnych. Sygnalizujcie zagrożenia, a gdy trzeba – nie wahajcie się występować z wnioskami o zdalne nauczanie. W tej hierarchii praw i wartości wasze zdrowie i zdrowie uczniów są absolutnie najważniejsze. 

Szanowni Państwo,

jako Rzecznik Praw Obywatelskich w czasie całej 5-letniej kadencji starałem się wspierać realizację trudnej misji środowiska oświatowego. Korzystając z dostępnych mi w granicach kompetencji środków, dążyłem do tego, aby strzec godności zawodu nauczycielskiego, bronić praw wszystkich, którzy go wykonują, a także domagać się równego dostępu do edukacji i równego traktowania uczestników tego procesu.

Niestety Dzień Edukacji Narodowej obchodzimy też w tym roku zaledwie dwa tygodnie po tragicznym wydarzeniu, które zmusza do refleksji nad rolą i skutecznością systemu oświaty w zapewnianiu bezpieczeństwa wszystkim uczniom, niezależnie od kontekstu pandemii. Samobójstwo 12-letniej Zuzi z Kozienic, która odebrała sobie życie najprawdopodobniej na skutek szykan rówieśników związanych z jej orientacją seksualną, nigdy nie powinno było się wydarzyć. Podobnie jak samobójcze śmierci Dominika, Michała, Kacpra, Wiktora, Milo i innych młodych osób, które doświadczyły i nie wytrzymały homo-, bi- i transfobicznej przemocy – dotykającej ich bezpośrednio, a także obecnej w sieci i przestrzeni publicznej – oraz nie otrzymały w swych trudnych sytuacjach odpowiedniego i niezbędnego wsparcia psychologicznego.  

Wszystkie te nieszczęśliwe zdarzenia inicjowały ożywioną debatę publiczną – nad kryzysem psychiatrii dziecięcej, nad ich jednostkowymi i generalnymi przyczynami, nad sposobami im przeciwdziałania, nad koniecznymi zmianami systemowymi. Jako Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie zabierałem głos w tej dyskusji, podkreślając szczególną rolę szkoły wobec problemu rówieśniczej przemocy, zwłaszcza tej motywowanej uprzedzeniami. Z jednej strony badania wskazują, że to w środowisku szkolnym uczniowie należący do grup mniejszościowych najczęściej doświadczają słownej i fizycznej agresji, stygmatyzacji, dyskryminacji i wykluczenia1. Z drugiej strony, to właśnie system oświaty dysponuje najlepszymi narzędziami do skutecznego zapobiegania tym negatywnym zjawiskom – w tym poprzez rzetelną edukację antydyskryminacyjną, mającą na celu kształtowanie takich wartości jak otwartość, tolerancja i szacunek dla godności i praw człowieka.

Bezpieczeństwo i równe traktowanie wszystkich uczniów, niezależnie od ich pochodzenia etnicznego, koloru skóry, płci, wyznania, orientacji seksualnej, niepełnosprawności lub jakiekolwiek innej cechy szczególnej, postrzegam jako wartości nadrzędne, niezależne od różnic światopoglądowych lub jakichkolwiek innych podziałów. W toku kadencji liczyłem więc na współpracę z innymi organami władzy publicznej, właściwymi w sprawach oświaty oraz ochrony praw dzieci i młodzieży, ukierunkowaną na wyeliminowanie uprzedzeń i motywowanej nimi przemocy z polskich szkół. Wielokrotnie kierowałem do Ministra Edukacji Narodowej postulaty rozwinięcia obowiązującej podstawy programowej o treści związane z przeciwdziałaniem dyskryminacji2. Już w 2015 r., wspólnie z Rzecznikiem Praw Dziecka poprzedniej kadencji, zaoferowaliśmy wsparcie naszych urzędów w realizacji tego ważnego zadania3. Na trudności, z jakimi uczniowie należący do grup mniejszościowych muszą mierzyć się w środowisku szkolnym zwracałem też uwagę obecnemu Rzecznikowi Praw Dziecka, postulując wspólne podjęcie niezbędnych działań prewencyjnych4. Rekomendacje te pozostawały jednak bez odpowiedzi lub spotykały się z nieprzychylną reakcją. W kontekście edukacji antydyskryminacyjnej, zalecanej od lat przez międzynarodowe organy praw człowieka jako kluczowej formy przeciwdziałania nierównemu traktowania5, resort edukacji stał dotychczas na niezmiennym stanowisku, że jest ona w sposób wystarczający realizowana w ramach obowiązującej podstawy programowej.

W obliczu powyższych okoliczności, w Dniu Edukacji Narodowej pragnę zwrócić się do wszystkich nauczycieli i nauczycielek, pracowników i pracowniczek systemu oświaty, a także rodziców dzieci w wieku szkolnym o wspólną mobilizację sił na rzecz bezpieczeństwa wszystkich uczniów i uczennic – ponad wszelkimi podziałami. Nie pozwólmy, aby różnice poglądów i polityczne spory wpływały na sytuację dzieci i nastolatków, kształtując w nich negatywne wzorce. Jedną z kluczowych ról systemu edukacji jest rozwijanie wśród młodych osób szacunku dla godności i praw każdego człowieka. Dla realizacji tego zadania – fundamentalnego zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i dla społeczeństwa jako wspólnoty – niezbędne jest otwarcie na dialog. Takie wartości jak solidarność, wolność i tolerancja, w duchu których szkoła ma kształcić młodych obywateli, pozostaną iluzoryczne, jeśli nie znajdą odzwierciedlenia w praktyce.

Z tego względu, niezmiennie jako szczególnie cenne postrzegam wszelkie inicjatywy, które pozwalają młodzieży pogłębiać swoją wiedzę na temat praw człowieka i obywatela i podejmować dyskusję dotyczącą istotnych problemów społecznych. Luka w postaci braku obowiązkowej edukacji antydyskryminacyjnej w szkołach może być – i jest – wypełniana przez warsztaty i zajęcia dodatkowe, przez wydarzenia organizowane często z inicjatywy samych uczniów lub rodziców, niejednokrotnie przy współpracy z organizacjami pozarządowymi. Świadomy tego, jak wiele dyskusji budzi kwestia pozalekcyjnych inicjatyw szkolnych w kontekście prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, pragnę zaznaczyć w tym miejscu, że zgodnie z przepisami polskiego prawa każdy rodzic może zwolnić dziecko z zajęć nieobjętych podstawą programową. Nie oznacza to jednak, że zgoda każdego rodzica jest wymagana do tego, aby takie zajęcia lub wydarzenie w ogóle w szkole zorganizować6. Nie oznacza również, że rodzic może zwolnić dziecko ze wszystkich zajęć dotyczących równego traktowania i przeciwdziałania dyskryminacji, gdyż związane z tymi tematami treści są też przekazywane w ramach niektórych lekcji obowiązkowych7. Trudno wyobrazić sobie bowiem niezakłócone funkcjonowanie systemu oświaty w sytuacji, w której każdy rodzic mógłby indywidualnie podważać wszelkie działania edukacyjne i wychowawcze szkoły ze względu na swoje własne przekonania.

Apeluję więc raz jeszcze do wszystkich osób zaangażowanych w wychowywanie dzieci i młodzieży o włączenie się we wspólne przeciwdziałanie dyskryminacji, uprzedzeniom i związanej z nimi przemocy. Rozmawiajmy, okazujmy szacunek, przekazujmy właściwe wzorce. Wspierajmy inicjatywy oddolne samych uczniów, zachęcajmy do współpracy, korzystajmy z wzajemnych doświadczeń i dobrych praktyk. Przyszłość zależy od edukacji – nie traćmy motywacji do jej kształtowania.

Rzecznik Praw Obywatelskich

dr hab. Adam Bodnar

 

1. Według Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej 69% uczniów z Polski, biorących udział w badaniu, “zawsze” albo “często” doświadczyło albo było świadkiem negatywnych komentarzy albo czynów wobec osób LGBT w środowisku szkolnym (Raport “Safe at school: Education sector responses to violence based on sexual orientation, gender identity/expression or sex characteristics in Europe”, Rada Europy, Strasburg, 2018, str. 62). Z innych badań wynika, że blisko 30% przypadków agresji motywowanej homofobią zdarza się na terenie szkoły, a w prawie 50% osobami stosującymi przemoc na tle homofobicznym są koledzy i koleżanki ze szkoły (M. Makuchowska (red.), Przemoc motywowana homofobią. Raport 2011, Kampania Przeciw Homofobii, Warszawa 2011, s. 82).

2. M.in. wystąpienia generalne Rzecznika Praw Obywatelskich do Ministra Edukacji Narodowej z 14 maja 2020 r.; 20 stycznia 2020 r., 21 października 2019 r., z 11 marca 2019 r., z 3 grudnia 2018 r., z 25 sierpnia 2017 r., z 20 marca 2017 r. Wszystkie dostępne w wersjach elektronicznych na stronie internetowej RPO.

3. Wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka do Ministra Edukacji Narodowej z dnia 16 października 2015 r.

4. Wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich do Rzecznika Praw Dziecka z 14 maja 2020 r. i z 18 marca 2019 r.

5. Zob. pkt 16 f i 22 c uwag końcowych Komitetu Praw Człowieka z dnia 4 listopada 2016 r.; pkt 135 raportu Komisarza Praw Człowieka Rady Europy z dnia 15 czerwca 2016 r.; pkt 101 raportu ECRI dotyczący Polski przyjęty 20 marca 2015 r., opublikowany 9 czerwca 2015 r.

6. Zgodnie z art. 86 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe (Dz. U. z 2020 r. poz. 910 t.j.) dla podjęcia przez szkołę współpracy z organizacją zewnętrzną wymagane jest uzyskanie przez dyrektora szkoły pozytywnej opinii rady rodziców.

7. Przesłanki zwolnienia z uczestnictwa w zajęciach objętych podstawą programową wskazane zostały art. 44d i art. 44zb ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz.U. z 2020 r. poz. 1327).

Przedstawiciele Lex Super Omnia z wizytą u RPO

Data: 2020-10-12

12 października 2020 r. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich odwiedzili przedstawiciele Stowarzyszenia Prokuratorów „Lex Super Omnia”, prokuratorzy: Krzysztof Parchimowicz, Katarzyna Kwiatkowska, Ewa Wrzosek, Jarosław Onyszczuk i Katarzyna Gembalczyk.

Przedstawiciele Stowarzyszenia podziękowali Adamowi Bodnarowi za 5-letnią kadencję na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich. Wyrazili wdzięczność „za tytaniczną pracę na rzecz ochrony praw człowieka i obywatela, stałą gotowość do reagowania zawsze tam, gdzie prawa te były naruszane i łamane, poświęcenie w walce z absurdami rzeczywistości i nietolerancją dla poszanowania godności człowieka, niezłomną postawę strażnika Konstytucji, a także oddanego przyjaciela wszystkich tych obywateli naszego kraju, którzy doznawali wykluczenia i krytyki z powodu różnicy poglądów, sposobu życia, wyborów, przekonań i myśli.”

Prokuratorzy wręczyli także RPO przygotowany przez Stowarzyszenie raport „Prokuratura w pandemii, czy pandemia w prokuraturze?” prezentujący bieżącą sytuację w prokuraturze, efekty zmian kadrowych, nowych pragmatyk i wytycznych.

Adam Bodnar: noszenie maseczek jest naszym obowiązkiem prawnym i moralnym

Data: 2020-10-11

Nawet jeżeli mamy wątpliwości co do obowiązku prawnego noszenia maseczek, to jest to nasz obowiązek moralny w stosunku do współobywateli - powiedział 11 października 2020 r. RPO Adam Bodnar. - Wirus jest podstępny, dlatego powinniśmy przestrzegać wszystkich zaleceń sanepidu.

Pod koniec września rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar poinformował, że otrzymał pozytywny wynik testu na COVID-19.

W niedzielnej porannej rozmowie w Radiu Zet Bodnar zaznaczył, że po 10-dniowej izolacji zrobił w piątek kolejny test na obecność koronawirusa i otrzymał wynik negatywny. Przyznał, że chorobę przeszedł "bez specjalnych objawów", co - jak zaznaczył - może być przestrogą dla wszystkich osób bagatelizujących epidemię koronawirusa.

- Tak naprawdę gdybym nie miał świadomości, że mogę być zakażony i gdybym nie zrobił testu, to być może bym dalej chodził, rozsiewał i nie przejmował się - powiedział Bodnar.

Jak dodał, wiele osób przechodzi Covid-19 bezobjawowo albo skąpo objawowo i nie zdaje sobie sprawy, że może zarazić inne osoby, które mogą dużo gorzej przechodzić chorobę. Wskazał tu na osoby starsze, czy z chorobami przewlekłymi.

- To jest bardzo podstępny wirus i powinniśmy być szczególnie świadomi, przestrzegać tych wszystkich zaleceń sanepidu - podkreślił rzecznik.

Zaapelował o noszenie maseczek. - Nawet jeżeli mamy wątpliwości co do obowiązku prawnego noszenia maseczek, to jest to nasz obowiązek moralny w stosunku do współobywateli, współmieszkańców. Jest to nasz obowiązek wynikający, choćby z rekomendacji ekspertów, którym powinniśmy ufać, bo nie ma sposobu bardziej skutecznego na to, żeby nie rozprzestrzeniać wirusa w przestrzeni publicznej - wskazał.

- W innych państwach nie reguluje się tych kwestii prawnie, tylko działa się na podstawie rekomendacji i to już wystarcza. Jest tak duże zaufanie do tego co mówią służby sanitarne, że ludzie nie potrzebują specjalnych przepisów - zauważył.

 Niebezpieczeństwo polega na tym, że większość osób przechodzi koronawirusa w sposób bezobjawowy lub niskoobjawowy i w związku z tym lekceważy zakażenie - przekonywał RPO. - Mamy już sporo osób w kraju, które są dotknięte problemami z oddychaniem i nie są w stanie znaleźć miejsca w szpitalu, to znaczy, że jest naprawdę poważnie. Te statystyki nie kłamią - stwierdził Adam Bodnar w rozmowie z Wirtualną Polską. Dla zobrazowania skali pandemii, Adam Bodnar podał także alarmujące dane dotyczące liczby zakażonych i zmarłych na koronawirusa.

Wykład online RPO o Konstytucji na otwarciu roku akademickiego w Powiślańskiej Szkole Wyższej w Kwidzynie

Data: 2020-10-10

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wziął 10 października 2020 r. udział online w otwarciu roku akademickiego Powiślańskiej Szkoły Wyższej w Kwidzynie

Podczas inauguracyjnego wykładu Adam Bodnar mówił, że Konstytucja nie jest instrukcją obsługi państwa, ale zbiorem zasad i wartości. Większość z nich takie jak praworządność, wolność czy równość mają fundamentalne znaczenie z punktu widzenia systemu demokratycznego.

Jeśli władze naruszają te zasady, traci na tym obywatel. Obywatel nie może być przez prawo zaskakiwany, nie powinny dziwić go podejmowane na mocy prawa decyzje. Dlatego tak ważne jest jego stanowienie w zgodzie z zasadami prawidłowej legislacji, aby przepisy powszechnie obowiązujące były stabilne i niesprzeczne, a proces ich uchwalenia nie budził wątpliwości.

Władze nie mogą wykorzystywać Konstytucji jako narzędzia realizacji bieżących interesów politycznych. Ograniczenia ustawowych praw i wolności nie mogą być wprowadzane przez władzę dowolnie. Jak wskazuje Konstytucja ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Prawa i wolności zawarte w Konstytucji mogą być więc tarczą chroniącą obywateli przed nadużyciami władzy, ale także mieczem, będącym wyrazem siły państwa.

To właśnie doskonale podsumowuje plakat Luki Rayskiego „KonsTYtucJA”, który pokazuje, że konstytucja to MY – TY i JA.

RPO podziękował rektor uczelni prof.  Krystynie Strzale za zaproszenie na uroczystość.  Nie mógł w niej wziąć udziału osobiście z powodu dopiero co przebytego zakażenia koronawirusem.

 

 

Adam Bodnar: wierzę, że uda nam się wyjść z kryzysu i wrócić na ścieżkę przestrzegania praw człowieka

Data: 2020-10-10

Jaką przyszłość mają przed sobą prawa człowieka? Co okaże się największym zagrożeniem, a co stymulatorem rozwoju? – takie były tematy debaty online „Prze/yszłość to dziś. Jak wyzwania dla praw człowieka zmienią się w nadchodzącym czasie” z udziałem RPO. Zorganizowała ją 10 października 2020 r. Amnesty International.

Gośćmi byli: Marzanna Pogorzelska,  Adam Bodnar, Przemysław Staroń i Miłosz Herka. Spotkanie prowadziła  Draginja Nadaždin, dyrektorka Amnesty International w Polsce.

Adam Bodnar - w kontekście sukcesu Igi Świątek w turnieju Roland Gaross - RPO wspominał Wiktora Osiatyńskiego, wielkiego miłośnika tenisa. A był on częścią naszej historii praw człowieka, udzielał wsparcia NGO-som, zwłaszcza Amnesty International.

Adam Bodnar podkreślał trudny moment wielkiego kryzysu w Polsce, jeśli chodzi o prawa i wolności jednostki i przestrzegania zasady praworządności.

Z jednej strony zmusza to nas do koncentrowania się na naszej wewnętrznej sytuacji. Z drugiej zaś - paradoksalnie powoduje, że się nie tylko bardziej uczymy sami, ale i możemy uczyć inne państwa, w o wiele większym zakresie niż w poprzednich latach. A już wtedy powinniśmy poważniej o prawach człowieka mówić.

W wielu państwach Europy dochodzą do głosu siły populistyczne czy autorytarne.

To wszystko zmusza do pytania,  jak się „zaszczepić” na przyszłość. Bo wierzę, że uda nam się wyjść z tego kryzysu i wrócimy na ścieżkę przestrzegania praw człowieka. Ale to wymaga i dobrej diagnozy, i dobrej recepty.

Szczególnie ważne jest poszukiwanie sposobu dotarcia do młodych  ludzi, w czym nam paradoksalnie pomaga Covid-19. Bo wszyscy mamy teraz świadomość, na czym polega ograniczanie praw. To może być wręcz doświadczenie pokoleniowe.

Zrozumieliśmy też, że instytucje są ważne: że nie da się bez tego zbudować  praw człowieka. Że występujemy w obronie sędziów dlatego, że bronimy systemu ochrony praw i wolności.

Ponadto musimy przekraczać podziały i docierać do grup, które nie są być może związane z kulturą praw człowieka. Potrzebujemy mechanizmów reagowania, które nie są typowe czy tradycyjne, co powoduje, że ruch prawa człowieka staje się atrakcyjny dla innych grup społecznych.

Rok 2020 to także jubileusz 30-lecia AI w Polsce. - Od trzech dziesięcioleci działamy na rzecz tych osób i grup, których prawa są łamane. Działamy, bo wierzymy, że lepiej jest zapalić świeczkę niż przeklinać ciemność. W 2020 roku mierzymy się z globalnymi kryzysami: zapewnieniem prawa do zdrowia, przestępstwami z nienawiści, systemowym rasizmem i dyskryminacją wobec grup mniejszościowych, postępującymi zmianami klimatycznymi – podkreśla AI.

 

Komisja do spraw Przeciwdziałania Bezdomności – podsumowanie

Data: 2020-10-08

8 października 2020 r. odbyło się posiedzenie Komisji ds. Przeciwdziałania Bezdomności, ostatnie w kadencji rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara.

Rzecznik podziękował ekspertom, podkreślił ich nieoceniony wkład w działania urzędu w obszarze tematyki związanej z bezdomnością, przede wszystkich dzielenie się praktyczną wiedzą. Zwrócił uwagę, że komisja stanowiła platformę do wymiany informacji i poglądów oraz umożliwiała komunikację i nawiązanie współpracy pomiędzy teoretykami i aktywistami.

Następnie Jakub Wilczek zreferował działania Komisji z punktu widzenia Ogólnopolskiej Federacji na rzecz Rozwiązywania Problemu Bezdomności. Podkreślił fakt współbrzmienia postulatów Komisji z działaniami Federacji. Przedstawił także wyniku raportu z badania na temat sytuacji osób bezdomnych w schroniskach w okresie epidemii koronawirusa.

Katarzyna Przybylska z Fundacji Habitat For Humanity Poland zaprezentowała aktualne problemy mieszkalnictwa i wykluczenia mieszkaniowego w Polsce.

Komisja pracowała także nad wspólnym stanowiskiem RPO i Komisji podsumowującym jej działalność, wskazującym najważniejsze sprawy wymagające rozwiązania i zawierającym apel do władz o realizację sygnalizowanych zagadnień. Stanowisko to jeszcze przed końcem urzędowania Rzecznika Praw Obywatelskich zostanie przesłane do najważniejszych organów władzy publicznej w Polsce.

Komisja, powołana przez RPO Adama Bodnara 16 października 2015 r., odbyła 15 posiedzeń.

Podjęła 5 uchwał:

  • Apel o szczególną wrażliwość na sytuację osób doświadczających bezdomności w okresie zimowym
  • W przedmiocie obowiązków z zakresu sprawozdawczości wymaganej dla organizacji pozarządowych korzystających z pomocy z banków żywności
  • Apel o pilne wydanie przez rząd aktów wykonawczych określających standardy placówek pomocowych dla osób doświadczających bezdomności
  • Sprzeciw wobec pomysłu jednego z radnych Miasta Krakowa, aby zakazać osobom bezdomnym przebywania w przestrzeni publicznej centrum miasta
  • Stanowisko w sprawie sytuacji osób doświadczających bezdomności w okresie epidemii koronawirusa

Przygotowała „mapę drogową problemów bezdomności”

Przygotowała publikację pn. „Programy mieszkaniowe w przeciwdziałaniu bezdomności – dobre praktyki i refleksja systemowa” i zorganizowała konferencję promującą tę publikację.

Zorganizowała panel dyskusyjny „Bezdomność wyzwaniem dla organów państwa i samorządu lokalnego”.

Aktywnie podejmowała problematykę przeciwdziałania bezdomności i pomocy dla osób doświadczających tego stanu podczas każdego z trzech Kongresów Praw Obywatelskich.

Przygotowała ulotkę promującą ideę miejskiej karty praw osoby doświadczającej bezdomności i zawierającą odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

Inspirowała Rzecznika i współtworzyła liczne wystąpienia generalne dotyczące tematyki walki z bezdomnością i pomocy na rzecz osób doświadczających ubóstwa.

 

Międzynarodowy Dzień Ombudsmana

Data: 2020-10-08

O Międzynarodowym Dniu Ombudsmana

W 2018 roku Amerykańska Izba Adwokacka ogłosiła drugi czwartek października każdego roku jako Dzień Ombudsmana. Adwokaci chcieli tym samym przybliżyć społeczeństwu rolę instytucji rzeczniczych i przedstawić wachlarz działań podejmowanych przez ombudsmanów. Jest to także okazja to wymiany doświadczeń pomiędzy instytucjami rzeczniczymi.

Instytucje rzecznicze w Polsce

W Polsce działa wiele urzędów pełniących rolę rzeczników, np. Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta, Rzecznik Finansowy. Państwa demokratyczne powołują różnego rodzaju instytucje rzecznicze, by wspierać obywateli w sporach na tematy trudne, gdy po drugiej stronie stoi ktoś, kto ma dużą wiedzę specjalistyczną: finansową, medyczną, dotyczącą prawa cywilnego i zawierania umów, wiedzę o kompetencjach urzędów i instytucji.

Instytucje te mają wyrównywać szanse – sprawiać, że spór obywatela z instytucją, firmą czy organem publicznym może się toczyć w sposób sprawiedliwy mimo różnicy wiedzy i doświadczeń. Doświadczenie RPO wskazuje jednak, że system takiej ochrony praw obywatelskich nie działa, jeśli obywatele nie kierują swych spraw do rzeczników. Instytucje bardzo rzadko mogą działać z własnej inicjatywy – do podjęcia problemu potrzebują zgłoszenia.

O instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce

Urząd RPO został w Polsce ustanowiony w 1987 roku i działa nieprzerwanie od ponad 30 lat. W 1997 roku został także wpisany do Konstytucji RP, która określa, że Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych. Tym samym RPO bada, czy na skutek działania lub zaniechania organów władzy publicznej nie nastąpiło naruszenie prawa, zasad współżycia i  sprawiedliwości społecznej oraz czy nie doszło do aktów dyskryminacji. Monitoruje wdrażanie Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych.

Rzecznik pracuje dla ponad 38 mln obywateli, a jego zespół to około 300 osób, które tworzą Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. W ostatnich latach BRPO otrzymuje rocznie około 60 tysięcy spraw od obywateli.

Posłuchaj, jak Adam Bodnar opowiada o tym, czym się zajmuje RPO (wywiad red. Romana Czubińskiego, Radio Plus Łódź, 14 kwietnia 2016 r.)

Kto może się zwrócić o pomoc?

  • Każdy polski obywatel lub cudzoziemiec (jeśli znajduje się pod władzą RP), a także grupa obywateli lub organizacja może zwrócić się do Rzecznika o pomoc w ochronie swoich praw naruszonych przez władzę publiczną (sądy, publiczną służbę zdrowia, szkoły i  uczelnie, policję, urząd gminy itd.)
  • Jeśli uważają Państwo, że ich prawa zostały naruszone, mogą Państwo złożyć wniosek (nazywany potocznie skargą) do Rzecznika Praw Obywatelskich. JAK TO ZROBIĆ?
  • Wniosek do Rzecznika jest wolny od jakichkolwiek opłat.

Głucho o głuchych - spotkanie RPO z ekspertami

Data: 2020-10-06

O tym, jak przerwać ciszę wokół potrzeb osób głuchych w kryzysie psychicznym, rozmawiał Rzecznik Praw Obywatelskich z przedstawicielkami i przedstawicielami Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego i Polskiej Fundacji Pomocy Dzieciom Niedosłyszącym-ECHO.

Temat został wywołany artykułem dr Dominiki Wiśniewskiej - członkini Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych i adiunktki APS im. M. Grzegorzewskiej, według której osoby głuche pozostające w kryzysie psychicznym nie otrzymują niezbędnego wsparcia terapeutycznego.

Głuchy pacjent to temat nieznany i nieobecny zarówno w kształceniu specjalistów jak i w debacie publicznej. Skutki są dla głuchych wręcz dramatyczne – zdarza się, że lekarz nie rozmawia z pacjentem przez trzy miesiące jego pobytu w szpitalu, bo nie wie, że powinien skorzystać z tłumacza Polskiego Języka Migowego.

Tymczasem potrzeby osób niesłyszących są zróżnicowane i wymagają często innych działań ze strony lekarzy. Inaczej powinniśmy postępować w przypadku osób nie znających języka polskiego i porozumiewających się jedynie w Polskim Języku Migowym, inaczej zaś, gdy pacjentem jest osoba, która utraciła słuch w wieku dojrzałym. 

Specjaliści uczestniczący w spotkaniu zwrócili uwagę, że obecnie brakuje w Polsce ośrodka, który gromadziłby wiedzę i specjalistów wypracowujących standardy wsparcia osób głuchych w kryzysie psychicznym.

Dzięki współpracy RPO oraz Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego zostanie przygotowany informator o potrzebach głuchych i różnicach kulturowych między głuchymi a słyszącymi. Publikację będzie można upowszechniać wśród psychiatrów, psychologów i pielęgniarek psychiatrycznych. Tematyka potrzeb osób głuchych zostanie także poruszona na dorocznej konferencji Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Wierzymy, że dzięki współpracy uda się przełamać ciszę wokół głuchych i ich potrzeb.

W spotkaniu udział wzięli:

  • RPO dr hab. Adam Bodnar;
  • dr Hanna Machińska, zastępczyni RPO;
  • Krzysztof Olkowicz - główny koordynator ds. ochrony zdrowia psychicznego;
  • dr Dominika Wiśniewska - adiunktka w Instytucie Psychologii Stosowanej Akademii Pedagogiki Specjalnej im. M. Grzegorzewskiej – Komisja ds. Osób Głuchych;
  • dr hab. Dorota Podgórska-Jachnik, prof. UŁ, prof. UKW – Komisja ds. Osób Głuchych;
  • Aleksandra Włodarska vel Głowacka, Prezeska zarządu Polskiej Fundacji Pomocy Dzieciom Niedosłyszącym-ECHO - Komisja ds. Osób Głuchych;
  • dr Sławomir Murawiec, Polskie Towarzystwo Psychiatryczne - Komisja ds. Zdrowia Psychicznego;
  • dr Krystyna Teresa Panas - Przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Psychologicznego;
  • prof. dr hab. n. med. Paweł Mierzejewski, Instytut Psychiatrii i Neurologii;
  • Barbara Imiołczyk - dyrektorka Centrum Projektów Społecznych BRPO, współprzewodnicząca Komisji ds. Osób Głuchych;
  • Sylwia Górska - sekretarz Komisji ds. Osób Głuchych.

Adam Bodnar o zagrożeniach wynikających z pandemii dla praw człowieka

Data: 2020-10-02
  • Skutkiem pandemii jest wiele ograniczeń praw człowieka, np. wolności osobistych i politycznych, praw socjalnych. Państwa wprowadziły nadzwyczajne regulacje w tym zakresie
  • Co do państw w pełni demokratycznych jest  nadzieja, że po ustąpieniu koronawirusa obostrzenia będą cofnięte - takiej gwarancji brak w przypadku państw, które odeszły od standardów demokratycznych
  • Nowe technologie niosą zarówno szanse, jak i zagrożenia, wiodące np. do budowania społeczeństwa nadzorowanego
  • Pandemia sprzyja teoriom spiskowym, co może oznaczać wzrost radykalizmów, w tym nacjonalizmu na szczeblu państwowym
  • Niech zatem to prawa człowieka staną się oliwą, którą będziemy rozlewali na pieniące się morze, z naszego statku podróżujacego w nieznane

To główne tezy wykładu pt. „Podróż w nieznane? Globalne i krajowe skutki pandemii dla praw człowieka”, jaki rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wygłosił 2 października 2020 r. podczas inauguracji roku akademickiego Uniwersytetu SWPS w Warszawie.

Rzeczywiste znaczenie zjawiska

Pandemia koronawirusa to jedno z najważniejszych wydarzeń od czasów II wojny światowej. Nigdy wcześniej państwa demokratyczne nie przechodziły kryzysu, który byłby tak dotkliwy dla więzi społecznych, gospodarczych i politycznych.

W przypadku epidemii koronawirusa zagrożenie jest większe niż dotychczas, bo:

  • epidemia dotyka wszystkich, na wielu kontynentach,
  • przekracza podziały społeczne,
  • lockdown to ograniczenie wolności każdego, niezależnie od statusu,
  • koronawirus stanowi doświadczenie pokoleniowe, coś co łączy, ale także dzieli,
  • następuje zmiana sposobu funkcjonowania biznesu, modeli gospodarczych, transportu, uniwersytetów, służby zdrowia oraz nauczania. Pogłębia się kryzys gospodarczy.

Światowa statystyka identyfikuje do tej pory ponad 34 mln osób, które miały lub mają COVID-19 oraz ponad 1.019.580 przypadków śmiertelnych.

Nasza globalna wioska jest zatem na statku, który płynie w nieznane. Nie wiemy, gdzie jest stały ląd, który da poczucie ochrony, stabilności i budowania zaufania. Na razie wichry wieją coraz mocniej, burze szaleją, okręt płynie, raczej nie zatonie. Nie wiemy jednak, jakie będą konsekwencje tej podróży w nieznane, ile będzie ofiar, jak będzie wyglądała ludzkość po tej wielkiej tragedii.

Konsekwencje dla praw człowieka

Koronawirus wywołuje konkretne konsekwencje dla praw człowieka – zasadniczo w każdej kategorii: prawach i wolnościach osobistych i politycznych, w prawach socjalnych, czy w tzw. prawach trzeciej generacji (jak np. prawo do zrównoważonego rozwoju).

Ale przestrzeganie praw człowieka zależy także od określonego otoczenia politycznego. Musi następować w ramach triady: demokracja, rządy prawa i prawa człowieka. Jeśli zatem koronawirus wpływa na jeden z tych elementów, to następuje konkretne przełożenie na przestrzeganie praw człowieka.

COVID-19 a demokracja

Koronawirus spowodował konieczność wprowadzania nadzwyczajnych regulacji dotyczących ograniczeń w zakresie korzystania z praw i wolności jednostki.

W Polsce nie zdecydowano się na model stanu nadzwyczajnego ze względu na wybory prezydenckie. Niemniej przyjęto kilka tzw. tarcz antykryzysowych. Zarówno tempo prac nad nimi, jak i zakres regulacji, pozostawiał wiele wątpliwości co do ich zgodności z prawem.

Z kolei na Węgrzech wprowadzono stan nadzwyczajny, który dał dalekie upoważnienia władzy do działania. Ekstensywne rozwiązania wprowadzano także w innych państwach.

W przypadku państw w pełni demokratycznych istnieje nadzieja, że w przypadku ustąpienia koronawirusa, władze cofną obostrzenia. Ale takiej gwarancji nie ma w przypadku państw, które odeszły od standardów demokratycznych. Powstaje zatem ryzyko, że przyjęty sposób stanowienia prawa stanie się stałym sposobem na kształtowanie relacji z obywatelem. Pytanie, czy nie umocni to tendencji autorytarnych.

Dalsze zagrożenia dla praw i wolności osobistych i politycznych

  1. Wolność zgromadzeń – czy można organizować protesty, w jaki sposób, konsekwencje wprowadzenia stanów nadzwyczajnych
  2. Wolność słowa – prawo do informacji o politykach medycznych, działania władz publicznych na rzecz przeciwdziałania dezinformacji
  3. Rozprzestrzenianie się teorii spiskowych, w tym związanych z pandemią, ale nie tylko. Media donoszą o ruchu QAnon prężnie rozwijającym się w Stanach Zjednoczonych i mrugającym okiem do alt-prawicy
  4. Wzrost nacjonalizmu, ze względu na przywracanie znaczenia państw narodowych, utrzymywanie różnych rodzajów kontroli granicznych, ograniczeń w zakresie polityki uchodźczej i wizowej czy wreszcie politycznej wojny o szczepionki.

Pisała o tym Olga Tokarczuk, wskazując że  „w chwili zagrożenia wraca myślenie w zamykających i wykluczających kategoriach narodów i granic”.

Już wtedy to zagrożenie było dostrzegalne, kiedy zobaczyliśmy powroty z zagranicy, chęć poszukiwania przystani. Ale to zagrożenie będzie narastało ze względu na różne losy poszczególnych państw w kontekście walki z koronawirusem, obwinianie innych państw, spory finansowe (w kontekście UE) czy też wyścig po zasoby, które mogą być niedostępne (np. w kontekście szczepionki).  Powstaje pytanie, w jakiej kondycji z tego wyjdziemy jako demokracje.

Nowe technologie jako zagrożenie i jako szansa  

Epidemia koronawirusa zbiega się z rozwojem nowych technologii oraz wielkich możliwości jakie dają. To są zarówno szanse jak i zagrożenia.

Dzięki aplikacji „Kwarantanna domowa” można dowieść, że przebywa się pod konkretnym adresem. Niepotrzebna jest wtedy wizyta policji.  

Ale gromadzenie danych geolokalizacyjnych i biometrycznych, to także prosta droga do budowania społeczeństwa nadzorowanego. Albo przynajmniej do nadzorowania wszystkich cudzoziemców, którzy przebywają w danym   państwie.

Jeśli nie będziemy nad tym panowali pod względem koncepcyjnym i intelektualnym, mogą nastąpić nieodwracalne zmiany dla gwarancji prawa do prywatności.

Nowe technologie to jednak także szanse zapewnienia gwarancji praw. To:

  • telemedycyna,
  • nauczanie zdalne na poziomie szkolnym i uniwersyteckim,
  • kontakty z rodziną osób pozbawionych wolności,
  • nowe metody współpracy, rozwój technologiczny wymiany informacji.

W polskim kontekście trzeba myśleć o problemie wykluczenia cyfrowego.

Prawo do zdrowia

W kontekście prawa do zdrowia nasza uwaga musi się skupić na dwóch kwestiach:

  • prawo do ratowania życia,
  • prawo do najwyższego możliwego standardu ochrony.

Prawo do godności:

  • wybór, kto może przeżyć”?
  • czy usługi ratownicze są dostępne dla wszystkich?

Czy w związku z tym zmieni się paradygmat? A może już wcześniej się zmienił, tylko nigdy nie został w ten sposób przetestowany?

Najwyższy standard ochrony zdrowia

  • kolejki do świadczeń zdrowotnych ze względu na pandemię,
  • konsekwencje dla ochrony zdrowia psychicznego,
  • usługi opiekuńcze związane z opieką zdrowotną (np. domy pomocy społecznej).

Michelet Bachelet wskazuje, że konsekwencją koronawirusa powinno być stworzenie systemu najbardziej podstawowej ochrony zdrowotnej oraz podstawowej opieki socjalnej dla wszystkich.

A najbardziej dotknięte grupy to: osoby ubogie, osoby starsze, osoby należące do grup dyskryminowanych oraz  nie mające dostępu do bieżącej wody i do czystych warunków sanitarnych.

Konsekwencje finansowe i gospodarcze

  • stan gospodarki światowej oraz w poszczególnych państwach
  • zahamowanie procesu globalizacji, łańcuchów dostaw oraz doświadczenia ciągłego wzrostu gospodarczego

Kryzys gospodarczy może jednak podważyć podstawowe gwarancje praw. To jest coś, czego można najbardziej obawiać się w kontekście Polski. Długoterminowo Polska nie będzie w stanie dostarczyć tej jakości usług, co powinna.

Podsumowanie

Niepewność ze względu na:

  • brak nowego paradygmatu dot. relacji społecznych – postulat globalnej solidarności, ale na razie brakuje wizji jego rzeczywistej realizacji;
  • Polska nie uczestniczy w globalnych dyskusjach na ten temat, ze względu na słabą pozycję w UE;
  • prawa człowieka – wciąż silne – widać próbę dostosowania się międzynarodowych instytucji do wymogów wynikających z kryzysu; widać wolę poszukiwania nowych standardów;
  • także społeczność akademicka nie pozostaje bierna (np. książka pod red. Prof. Teresy Gardockiej i prof. Dariusza Jagiełły – „Pandemia COVID-19 a prawa i wolności obywatelskie”);
  • powstaje pytanie, czy to dostosowywanie standardów praw człowieka nadąży za zmieniającą się bardzo szybko rzeczywistością polityczną, społeczną i gospodarczą;
  • jeśli nie nadąży, to będzie zwiększał się dystans, a tym samym delegitymizacja praw człowieka;
  • prawa człowieka, jako wartość spajająca cywilizację transatlantycką, i tak były w coraz większym kryzysie. Koronawirus w wielu przypadkach stał się swoistym stress-testem dla praw człowieka;
  • miejmy nadzieję, że jednak przetrwają – ale być może konieczny będzie zwiększony wysiłek, aby nie tylko je dostosować, ale także przemawiać ich językiem przy rozstrzyganiu różnych sporów i dylematów; większy udział społeczeństwa obywatelskiego, większe upodmiotowienie obywatelskie.

Zastanówmy się – jeśli nie prawa człowieka, to co? Wygląda na to, że nie ma innego spoiwa. Niech zatem prawa człowieka staną się oliwą, którą będziemy rozlewali na pieniące się morze, z tego naszego statku, który podróżuje w nieznane. Oby nam tylko tej oliwy wystarczyło.

Wniosek posłów do TK ws. przedłużenia kadencji RPO grozi osłabieniem ochrony praw i wolności. Pismo RPO do Trybunału

Data: 2020-10-01
  • Przepis, że Rzecznik Praw Obywatelskich pełni obowiązki do objęcia stanowiska przez nowo wybranego RPO, gwarantuje niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby usunięcie tego przepisu 
  • Przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć 
  • Taki sam przepis odnosi się też do prezesów NIK i NBP. Wraz z RPO są to organy konstytucyjne, których zadania w imię interesu państwa i jego obywateli mają być realizowane w sposób nieprzerwany
  • Zakwestionowanie tego modelu może zaś prowadzić do sparaliżowania nie tylko któregoś z tych organów, ale nawet do destabilizacji całego państwa
  • A takie same regulacje dotyczą także ombudsmanow w wielu państwach Europy 

Rzecznik Praw Obywatelskich wnosi, by Trybunał Konstytucyjny nie uwzględnił wniosku grupy posłów (sygn. akt K 20/20), którzy zaskarżyli art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r. („Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika”).

15 września 2020 r. złożyli oni wniosek o stwierdzenie, że ten przepis jest niezgodny z:

  • art. 2 Konstytucji RP, tj. zasadą demokratycznego państwa prawnego oraz wywodzoną z niej zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, jak również z zasadą sprawiedliwości,
  • art. 209 ust. 1 Konstytucji RP, określającym okres kadencji RPO.

RPO zgłosił udział w postępowaniu przed TK w tej sprawie. Przedstawił stanowisko, że:

  • art. 3 ust. 6 ustawy o RPO jest zgodny z art. 2 Konstytucji RP, tj. zasadą demokratycznego państwa prawnego oraz wywodzoną z niej zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, jak również z zasadą sprawiedliwości,
  • art. 3 ust. 6 ustawy o RPO nie jest niezgodny z art. 209 ust. 1 Konstytucji RP, określającym okres kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich.

Trybunał ma rozpoznać wniosek 20 października 2020 r.

Kwestie formalne

16 września 2020 r. TK powiadomił RPO o wszczęciu postępowania. Zarazem wyznaczył Rzecznikowi termin na zgłoszenie udziału w postępowaniu i przedstawienie pisemnego stanowiska do 30 września 2020 r.

Wyznaczenie terminu w taki sposób narusza szereg przepisów ustawowych. Zgodnie z  ustawą o TK RPO w terminie 30 dni od dnia doręczenia zawiadomienia, może zgłosić udział w postępowaniu i przedstawić pisemne stanowisko. RPO jest jedynym podmiotem, wobec którego ustawodawca wyłączył uprawnienie Prezesa TK do wyznaczenia innego niż 30-dniowy terminu na przedstawienie pisemnego stanowiska.

Prezes Trybunału nie może wyznaczyć Rzecznikowi terminu na zgłoszenie udziału w postępowaniu przed TK. Nie może też wyznaczać terminu na przedstawienie pisemnego stanowiska, zanim jeszcze RPO uzyskał status uczestnika postępowania przed TK.

Wyznaczenie przez TK terminu na przystąpienie krótszego niż ustawowy  narusza konstytucyjną zasadę lojalnego współdziałania władz państwowych. Skrócenie tego terminu o połowę nie ułatwia zadania uważnej analizy wniosku posłów. Naruszenie to w istocie jest skierowane również przeciw grupie posłów, wobec której odmawia się prawa rozważnej i starannej analizy argumentacji wniosku.

Niemniej RPO z uwagi na konstytucyjną zasadę lojalności względem sądu konstytucyjnego, wobec pozostałych uczestników postępowania oraz obywateli, postanowił przystąpić do postępowania w terminie oczekiwanym przez TK.

Konstytucyjność zaskarżonego przepisu na tle historycznym

Ustawą z 7 kwietnia 1989 r. o zmianie Konstytucji PRL dodano artykuł, nadający RPO status organu konstytucyjnego. Zmieniono też tryb jego powoływania – zapisano, że RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu. W związku tym konieczna była również nowelizacja ustawy o RPO. Nowelizacją z 24 sierpnia 1991 r. dodano do niej m.in. przepis, że dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego.

Rozwiązanie takie było wynikiem świadomej decyzji prawodawczej. Pierwotnie projekt nowelizacji przewidywał, że nowego Rzecznika powołuje się co najmniej na dwa miesiące przed upływem kadencji dotychczasowego. Jednak w Senacie zdano sobie sprawę, że to rozwiązanie nie chroni, właśnie przez konieczność osiągnięcia porozumienia obu izb parlamentu przy powoływaniu Rzecznika, konstytucyjnego organu przed sytuacją, w której do daty upływu kadencji takie porozumienie nie zostanie osiągnięte. Dlatego też Senat zgłosił poprawkę, stanowiącą zaskarżony obecnie art. 3 ust. 6 ustawy.

Nie jest zatem prawdą stwierdzenie wniosku posłów, że zaskarżony  przepis „nie został dostosowany do nowego porządku ustrojowego RP”. Został on dostosowany właśnie ustawą z 24 sierpnia 1991 r. Ustawodawca - zdając sobie sprawę z tego, że z uwagi na konieczność współdziałania przy powołaniu Rzecznika dwóch niezależnych izb parlamentu – może dojść do przekroczenia konstytucyjnej kadencji, wprowadził przepis ustawowy umożliwiający dalsze niezakłócone funkcjonowanie organu, do czasu osiągnięcia porozumienia przez obie izby.

Zaletą tego rozwiązania jest zaś, że osoba dotychczas pełniąca funkcję RPO czerpie swoje umocowanie do dalszego wykonywania funkcji konstytucyjnego organu wyłącznie z woli parlamentu. Oznacza to bardzo wysoki stopień legitymizacji. A to uzasadnia dalsze pełnienie urzędu przez osobę, która przez 5 lat kadencji pełniła funkcję Rzecznika, do wyboru następcy.

RPO kwestionuje ogólne założenie wniosku, że przepis ustawy, który został uchwalony przed dniem wejścia w życie Konstytucji z 1997 r., należy niejako z urzędu uznać za niezgodny z nią. Ustawom uchwalonym przed tym dniem przysługuje bowiem domniemanie konstytucyjności na takich samych zasadach, jak ustawom uchwalonym po tym dniu.

Uwzględnienie tezy wnioskodawców, że istnienie w systemie prawnym przepisu „dużo starszego” od Konstytucji - co  według posłów wywołuje „znaczny dysonans normatywny” -  przesądza o jego niekonstytucyjności,  mogłoby wywołać niezwykle poważne konsekwencje dla stabilności prawa. Oznaczałoby to, że „znaczny dysonans normatywny” wywołuje niezgodność z Konstytucją także wielu istotnych ustaw uchwalonych przed 1997 r., a w dużej mierze niezmienionych po wejściu w życie Konstytucji z 1997 r. Byłaby to np.  ustawa z  17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania czy ustawa z 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Dotyczy to także umów międzynarodowych podpisanych i ratyfikowanych przed tym dniem, np. konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską z 1993 r. Dlatego też pogląd wnioskodawców o wadliwości aktów normatywnych starszych od Konstytucji należy stanowczo zdyskwalifikować.

W art. 209 ust. 1 Konstytucji z 2 kwietnia 1997 r. utrzymano zasadę, że RPO jest powoływany przez Sejm, za zgodą Senatu, na 5 lat (o rok wydłużono tylko jego kadencję). Celem konstytucyjnego zróżnicowania kadencji Rzecznika oraz kadencji parlamentu było zapewnienie niezależnego – od aktualnej władzy politycznej – sprawowania funkcji organu ochrony praw człowieka .

Zarówno pod rządami art. 36a Konstytucji RP, jak też pod rządami art. 209 ust. 1 Konstytucji obowiązywał przepis, że dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika.

Taka też jest utrwalona, prawie trzydziestoletnia praktyka konstytucyjna. Prof. Ewa Łętowska pełniła funkcję RPO do 12 lutego 1992 r. (uchwałę o jej powołaniu podjęto 19 listopada 1987 r., a ustawa o RPO weszła w życie 1 stycznia 1988 r.). Prof. Tadeusz Zieliński pełnił funkcję od 13 lutego 1992 r. do 7 maja 1996 r., prof. Adam Zieliński - od 8 maja 1996 r. do 30 czerwca 2000 r., prof. Andrzej Zoll - od 30 czerwca 2000 r. do 14 lutego 2006 r., prof. Irena Lipowicz - od 21 lipca 2010 r. do  9 września 2015 r. Jedynie dr Janusz Kochanowski pełnił funkcję RPO krócej niż konstytucyjna kadencja, z uwagi na śmierć w katastrofie smoleńskiej.

Ta utrwalona praktyka ma służyć zapewnieniu niezakłóconego funkcjonowania konstytucyjnego organu państwa. Procedura powoływania RPO, ze względu na brak możliwości uzyskania wymaganej większości w parlamencie, może ulec wydłużeniu, a w konsekwencji spowodować, że niemożliwe będzie powołanie nowego Rzecznika przed końcem kadencji urzędującego RPO.

Nawet sprawnie przeprowadzona procedura powołania Rzecznika, przy zachowaniu terminów określonych w Regulaminach Sejmu i Senatu, zawsze będzie prowadziła do tego, że niemożliwe będzie powołanie nowego Rzecznika przed upływem kadencji dotychczasowego.

Stąd też art. 3 ust. 6 ustawy ma swoje oczywiste uzasadnienie. Zapobiega bowiem nie tylko zakłóceniom w funkcjonowaniu konstytucyjnego organu ochrony praw i wolności, ale powoduje, że do czasu powołania nowego Rzecznika jego obowiązki wykonuje osoba z najsilniejszą legitymacją, pochodzącą wprost od obu izb parlamentu.

Kwestionowane przez wnioskodawców rozwiązanie prawne  jest w doktrynie prawa konstytucyjnego akceptowane bez żadnych wątpliwości, Przykładowo stwierdza się, że rozwiązanie takie „wyklucza sytuację, w której nie będzie piastuna tak istotnego organu jak RPO” (B. Banaszak, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2009, s. 909).

Wbrew stanowisku wnioskodawców art. 209 ust. 1 Konstytucji oraz art. 3 ust. 6 ustawy o RPO nie regulują tożsamej materii i nie występuje pomiędzy nimi kolizja. Materia regulowana w art. 209 ust. 1 Konstytucji została ujęta w ustawie o RPO w art. 5 ust. 1. Stanowi on, że kadencja Rzecznika trwa pięć lat, licząc od dnia złożenia ślubowania przed Sejmem. Art. 3 ust. 6 ustawy o RPO  reguluje zaś materię, która pozostaje poza zakresem art. 209 ust. 1 Konstytucji. Konstytucja nie rozstrzyga bowiem, w jaki sposób funkcjonuje organ konstytucyjny, gdy przed upływem kadencji dotychczasowego Rzecznika nie nastąpiło powołanie nowego. Oczywista nieadekwatność wzorca kontroli z art. 209 ust. 1 Konstytucji powoduje, że należy uznać, iż art. 3 ust. 6 ustawy o RPO nie jest niezgodny z art. 209 ust. 1 ustawy zasadniczej.

Zapewnienie ciągłości działania konstytucyjnych organów państwa

Analogiczne rozwiązania ustawowe przyjęto także w odniesieniu do innych konstytucyjnych organów państwowych.

Z ustawy z 23 grudnia 1994 r. o Najwyższej Izbie Kontroli wynika, że po upływie kadencji Prezes NIK pełni obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Prezesa. Już po upływie kadencji obowiązki Prezesa NIK pełnili m.in. Janusz Wojciechowski, Mirosław Sekuła, Krzysztof Kwiatkowski.

Z ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim wynika, że po wygaśnięciu kadencji Prezesa NBP z powodu jej upływu dotychczasowy Prezes pełni obowiązki do czasu objęcia obowiązków przez nowego Prezesa. Po upływie kadencji obowiązki Prezesa NBP do czasu wyboru nowego, pełnili m.in. prof. Hanna Gronkiewicz–Waltz i prof. Marek Belka.

Z kolei ustawa z 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka stanowi, że dotychczasowy Rzecznik pełni obowiązki do czasu złożenia ślubowania przez nowego Rzecznika.

Wniosek grupy posłów został w istocie wymierzony nie tylko w art.  3 ust. 6 ustawy o RPO, lecz także w cały system prawa polskiego w zakresie, w jakim gwarantuje on ciągłość sprawowania władzy przez organy państwowe, a – w konsekwencji – w konstytucyjnie wyrażoną zasadę zapewnienia rzetelności działania instytucji publicznych, wysłowioną wprost w preambule Konstytucji.

W szczególności ostrze wniosku skierowane zostało również w odpowiednie przepisy ustawy o NIK i ustawy o NBP. Wnioskodawcy zmierzają więc do zakwestionowania niezakłóconego funkcjonowania tych organów konstytucyjnych, podważając ciągłość ich funkcjonowania.  A rzeczywistym celem tych przepisów nie jest przecież ochrona osób sprawujących te funkcje, czy gwarantowanie ich praw – jak określają to wnioskodawcy. Jest nim ochrona art. 203 i art. 204 Konstytucji w zakresie odnoszącym się do NIK, ochrona art. 80 i art. 208 ust. 1 Konstytucji w zakresie RPO, a także ochrona art. 227 ust. 1 Konstytucji w zakresie NBP.

Przepisy konstytucyjne określają zadania tych organów, które w imię podstawowego interesu państwa i jego obywateli, mają być realizowane w sposób nieprzerwany. W szczególności nie pozwalają one na to, aby ciągłe wykonywanie tych zadań mogło zostać zakłócone bądź wręcz przerwane wskutek nieosiągnięcia przez inne organy państwa porozumienia co do powołania danej osoby do pełnienia funkcji w organie konstytucyjnym.

Zakwestionowanie przez wnioskodawców tego modelu prawnego, zapewniającego ciągłość wykonywania ich konstytucyjnych funkcji, może prowadzić do sparaliżowania nie tylko działania konkretnego organu, lecz wręcz do sparaliżowania i destabilizacji całego państwa (RPO wystąpił do prezesów NBP i NIK o opinię w sprawie analogicznych przepisów ich dotyczących).

Uniemożliwienie dalszego wykonywania funkcji przez dotychczasowego Prezesa NBP, w sytuacji braku porozumienia co do wyboru jego następcy, może doprowadzić do uniemożliwienia wykonywania w normalny sposób przez NBP jego konstytucyjnych funkcji. Zgodnie z art. 227 ust. 1 Konstytucji polegają one na tym, że NBP przysługuje wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej; NBP odpowiada także za wartość polskiego pieniądza.

Uderzenie w realizację tych funkcji należy postrzegać w kategoriach ciosu kierowanego w serce państwa polskiego, a w bardziej optymistycznym scenariuszu - jako praktyczną aplikację teorii „rozwibrowywania” instytucji państwowych, sformułowaną przez prof. Andrzeja Zybertowicza.

Wniosek grupy posłów należy rozpatrywać w tym zakresie jako co najmniej zaskakujący, zważywszy na rotę ślubowania, które  musi złożyć przed rozpoczęciem sprawowania mandatu każdy poseł przed Sejmem: „"Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej".

A z preambuły do Konstytucji wynika, że „działaniom instytucji publicznych należy zapewnić rzetelność i skuteczność” (w tym więc i RPO). Zasada ta jest powiązana wprost z zagwarantowaniem, a nie ograniczeniem praw jednostki („pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność”). Wykluczenie tego, aby dotychczasowy Rzecznik pełnił swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego, prowadziłoby zaś do osłabienia ochrony praw jednostki.

Z perspektywy jednostki oznaczałoby to bowiem ograniczenie możliwości korzystania ze środka ochrony wolności i praw określonego w art. 80 Konstytucji RP („Każdy ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej”).

Zapewnienie ciągłości działania organu ochrony praw człowieka w standardach międzynarodowych

Zasady Paryskie ONZ określają minimalne standardy, które krajowe instytucje praw człowieka (National Human Rights Institutions, NHRI) muszą spełniać, aby działać skutecznie i niezależnie. Aby wyjaśnić znaczenie i zakres Zasad Paryskich ONZ, Podkomitet ds. Akredytacji (SCA) opracowuje regularnie Ogólne Uwagi.

Praktyką wielu krajów europejskich jest, że przepisy regulujące okres przejściowy po zakończeniu kadencji szefa danej krajowej instytucji praw człowieka (ombudsmana, rzecznika, obrońcy praw – nazewnictwo tych organów jest zróżnicowane) można odnaleźć w ustawach, a nie w konstytucji.

Zasady paryskie ONZ nie zawierają wyraźnych przepisów dotyczących okresu przejściowego po zakończeniu kadencji szefa NHRI. Jednak podstawową zasadą dotyczącą wyboru i mianowania jest niezależność od innych władz publicznych i zapewnienie ciągłości skutecznej i niezależnej pracy NHRI. Uwaga ogólna 2.2. podkreśla znaczenie stabilności mandatu członka organu decyzyjnego NHRI (takiego jak RPO). W Uwadze Ogólnej 2.2. stwierdza się, że warunki pełnienia funkcji powinny być równoważne z tymi, które istnieją w innych niezależnych instytucjach państwowych.

Powszechną praktyką w Europie jest to, że w ustawodawstwie dotyczącym NHRI istnieją przepisy dotyczące okresu przejściowego między końcem kadencji szefa NHRI a rozpoczęciem kadencji przez nowego. W wielu przypadkach szef NHRI pozostaje na swoim stanowisku dopóki nie zostanie wybrana, mianowana lub złożona przysięga przez nowo wybraną osobę.

Wiele z tych krajowych instytucji ochrony praw człowieka zostało dokładnie przeanalizowanych przez SCA w procedurze akredytacji, w której stwierdzano, że są w pełni zgodne z zasadami paryskimi ONZ (NHRI o najwyższym statusie – statusie A).  W 2017 r. SCA akredytował Rzecznika Praw Obywatelskich ze statusem A, biorąc pod uwagę m.in. istnienie ustawowych regulacji zapewniających ciągłość urzędu, tj. art. 3 ust. 6 ustawy o RPO.

Zapewnienie ciągłości działania organu ochrony praw człowieka na tle prawnoporównawczym

Rozwiązania umożliwiające niezakłócone funkcjonowanie krajowych organów ochrony praw człowieka bądź instytucji ombudsmana funkcjonują również w innych państwach europejskich.

Z analizy ustawodawstwa państw posiadających instytucje ochrony praw człowieka podobne do RPO (choć np. Republika Federalna Niemiec czy Republika Włoch nie mają takiej instytucji o zasięgu krajowym), wynika jednoznacznie, że większość systemów prawnych przewiduje dalsze pełnienie obowiązków przez dotychczasowego ombudsmana po upływie jego kadencji, określonej konstytucyjnie bądź ustawowo.

Jest tak w: Albanii, Bośni i Hercegowinie, Bułgarii, Czechach, Danii, Kosowie, Litwie, Mołdowie, Portugalii, Federacji Rosyjskiej, Rumunii i Ukrainie.

W niektórych krajach - dla zapewnienia ciągłości pracy instytucji i skutecznej ochrony praw człowieka – przewidziano pełnienie funkcji ombudsmana przez zastępcę do czasu objęcia stanowiska przez nowego ombudsmana. Tak jest w Czarnogórze, Hiszpanii, Łotwie, Macedonii Płn., Serbii i Słowenii.

Uchylenie zatem art. 3 ust. 6 ustawy o RPO, w sytuacji braku innego pozytywnego rozwiązania prawnego przewidującego zapewnienie ciągłości pracy urzędu RPO, stanowić będzie negatywny ewenement na skalę europejską.

VII.511.44.2020

(poniżej prezentujemy pełną treść pisma RPO do TK)

Adam Bodnar i Anna Błaszczak-Banasiak - z nagrodami Korony Równości

Data: 2020-09-27
  • RPO Adam Bodnar został wyróżniony nagrodą specjalną Korony Równości, przyznawaną przez Kampanię Przeciw Homofobii
  • W tym roku KPH po raz pierwszy zdecydowała się przyznać w plebiscycie Korony Równości dwie nagrody specjalne
  • Oprócz Rzecznika, nagrodę otrzymał Krzysztof Gonciarz, wyróżniający się nieszablonowym podejściem do walki o równość
  • A laureatką Korony Wolności w dziedzinie Prawo została mec. Anna Błaszczak-Banasiak, dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania w Biurze RPO

Nagrody wręczono 27 września 2020 r. w Warszawie. Laureaci wybrani w plebiscycie internautek i internautów to osoby szczególnie zaangażowane w walkę o prawa społeczności LGBTQI. 

Adam Bodnar został wyróżniony nagrodą speacjalną za "niezłomność ducha, solidarne stawanie po stronie tych, których prawa są łamane. Adam Bodnar swoją postawą pokazał, że Rzecznik Praw Obywatelskich może, a nawet musi być blisko ludzi i ciągle wsłuchiwać się w głos społeczeństwa obywatelskiego. Przez cały okres trwania swojej kadencji niestrudzenie prowadził dialog z obywatelami i obywatelkami. Pokazywał, że prawa obywatelskie i prawa człowieka są nienegocjowalne, a ich obrona nie może być uzależniona od politycznych trendów czy nastrojów społecznych. Wytyczał nowe ścieżki i mimo ogromnej presji ze strony rządzących nie zrezygnował ze stawania po stronie osób LGBT, twardo broniąc ich praw. Stał się tym samym bastionem nadziei polskiej społeczności LGBT."

Odbierając nagrodę, Adam Bodnar mówił, że traktuję ją jako docenienie całego Biura RPO. A dyrektorką Zespołu ds. Równego Traktowania (który m.in. przygotował skargi RPO do sądów na samorządowe uchwały „anty-LGBT”) jest mec. Anna Błaszczak-Banasiak, którą zaprosił na scenę. Podkreśliła ona zaangażowanie w tę sprawę pozostałych pracownic zespołu: swej zastępczyni Magdaleny Kuruś oraz Mileny Adamczewskiej-Stachury.

Adam Bodnar wspominał, że jego pierwsze zawodowe kontakty z KPH sięgają 2005 r. i m.in. zakazu Parady Równości w Warszawie.

Ostatnie 5 lat było jednak szczególnie trudne, bo te prawa zostały zakwestionowane przez rządzących. Byliśmy w tej roli, aby przypominać, na czym polega standard Konstytucji i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W wielu wypadkach dzięki temu udało się doprowadzić do rzeczywistej ochrony praw.

Rzecznik przypomniał, że były próby odwołania go za zajmowanie się problematyką wsparcia osób LGBT. Cała kadencja w zasadzie upłynęła pod tym znakiem: dlaczego Rzecznik zajmuje się właśnie prawami osób LGBT. Gdy odpowiadałem: ponieważ są to obywatele RP i zasługują na ochronę konstytucyjną, to nie zawsze spotykało się to ze zrozumieniem  ale uważam że warto było. Udało nam się całkiem sporo zrobić przez tę kadencję.

Wszyscy musimy być konsekwentni.  Jak będziemy konsekwentnie bronić tego, co wynika z Konstytucji i EKPC, jak będziemy się upominali o standardy, to one zwyciężą. Jeśli prawa zostały dane, to nie można ich tak po prostu zabrać. Nawet, gdy zakończę kadencję, będę służył państwu wsparciem i pomocą - podsumował Adam Bodnar.

- Ostatnie miesiące pokazują, że niespecjalnie mamy co świętować – mówiła, odbierając nagrodę w kategorii Prawo, mec. Anna Błaszczak-Banasiak. Przytoczyła list do RPO od pani Justyny, która jako lesbijka musiała się wyprowadzić ze swego miasteczka, w którym przyjęto uchwałę „anty-LGBT”.

”Odbija się ona bardzo mocno na moim środowisku, które i tak od dawna jest wykluczone, a poziom homofobii w Polsce dzięki rządzącym i telewizji publicznej rośnie (…) Jedyne, czym się różnimy, to tym że kocham osobę tej samej płci. Nie chcę niszczyć niczyjej rodziny, nie chcę namawiać do bycia osobą LGBT, chcę tylko czuć się bezpiecznie w swoim własnym mieście i kraju” – pisała autorka listu. - Pani Justyno, jeśli pani nas ogląda, robimy wszystko, co w naszej mocy” – powiedziała Anna Błaszczak-Banasiak.

Korony Równości przyznano w sumie w pięciu kategoriach: Zaangażowanie społeczne (laureatka - Wanda Traczyk-Stawska), Równe traktowanie („Atlas Nienawiści”), Życie polityczne (posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk) oraz Media (Oko.press).

RPO dziękuje za wsparcie i dobre słowa 

Data: 2020-09-18

Chciałem z głębi serca wyrazić wdzięczność za wszystkie listy, gratulacje i podziękowania, które otrzymuję w związku z zakończeniem 5-letniej kadencji na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich. 

Jestem pod wrażeniem, jak wielu obywateli i organizacji głęboko zaangażowanych w sprawy publiczne docenia naszą pracę – moją i moich współpracowników w Biurze RPO. Jak ważna jest ona zarówno dla ludzi młodych, jak i środowisk senioralnych, dla mieszkańców wsi, ale i tych z małych lub większych miast, którzy zwracali się do nas ze swoimi problemami. Cieszę się, że nasza praca miała znaczenie dla wielu samorządów zawodowych, była dobrze oceniana przez większość organizacji pozarządowych i na uczelniach. Wzruszające są podziękowania od środowisk osób z niepełnosprawnościami, w kryzysie bezdomności, cudzoziemców mieszkających w Polsce. Wiele satysfakcji przyniosło mi spotkanie z działaczami Ulicznej Opozycji walczącej o praworządność.

Nie sposób wymienić tu wszystkich autorów listów, spotkań, telefonów czy wpisów w mediach społecznościowych. Dla mnie największe znaczenie ma ich różnorodność, to, że reprezentują różne środowiska, różne pokolenia i odmienne poglądy. Bo być może udało nam się choć trochę przezwyciężyć podziały tak charakterystyczne dla współczesnej Polski. Zbudować swego rodzaju porozumienie ludzi zatroskanych dobrem wspólnym i gotowych bezinteresownie pomagać innym.

Oczywiście moja wdzięczność obejmuje także tych, którzy krytycznie oceniają kadencję RPO, wskazują na jej słabości i nierozwiązane problemy. Nie mówimy tu o zwykłym hejcie, którego też nie brakuje, ale o rzeczowych uwagach, wskazaniach, czym Biuro RPO i przyszły Rzecznik powinni się zająć w pierwszej kolejności. Szanuję ten rodzaj dialogu i postaram się przekazać mojemu następcy/następczyni jak najwięcej płynących z tego wniosków i refleksji.

Proszę też wszystkie te osoby i instytucje, które kierowały do mnie listy w związku z zakończeniem kadencji, o cierpliwość i o dalszą współpracę. Jak informowałem, zgodnie z ustawą o Rzeczniku Praw Obywatelskich moje urzędowanie będzie trwało do momentu objęcia funkcji przez nowego Rzecznika. Chciałbym zapewnić, że żadna chwila tego urzędowania nie zostanie zmarnowana. Przez cały ten czas będziemy ze wszystkich sił starali się służyć obywatelom i dochowywać najwyższych standardów urzędu publicznego. Do tego potrzebna jest nam, tak jak dotychczas, Wasza współpraca i zaangażowanie.  

Drodzy Obywatele, dziękuję raz jeszcze za dobre słowa, ale bardzo proszę – bądźcie z nami cały czas.

Adam Bodnar - kawalerem Orderu Legii Honorowej

Data: 2020-09-17
  • W uznaniu zaangażowania na rzecz wolności oraz praw człowieka i obywatela Adam Bodnar został wyróżniony Orderem Legii Honorowej w randze kawalera.
  • Udekorował go nim ambasador Francji w Polsce Frédéric Billet - Jest Pan prawdziwym strażnikiem praw obywatelskich i wartości, które są wartościami unijnymi - mówił
  • Traktuję to zaszczytne wyróżnienie jako docenienie  wszystkich osób i instytucji, dzięki którym mogłem działać na rzecz rządów prawa i przestrzegania praw człowieka przez ostatnie 5 lat – podkreślał Adam Bodnar
  • To nie tylko uroczyste podsumowanie dorobku, ale także ważny znak nadziei na lepszą przyszłość
  • Mam nadzieję, że nasze pięcioletnie doświadczenie, aby nie być obojętnym, lecz aktywnym, skutecznym i zdeterminowanym uczestnikiem życia publicznego, walczącym na każdym kroku o prawa człowieka, przetrwa

Uroczysta ceremonia odbyła się 17 września 2020 r. w rezydencji ambasadora Francji w Warszawie. Wśród gości byli bliscy Adama Bodnara, zastępcy RPO Stanisław Trociuk, Maciej Taborowski i Hanna Machińska, red. Marian Turski, prof. Ewa Łętowska, prof. Maria Frankowska, prof. Mirosław Wyrzykowski, sędzia Waldemar Żurek, senator Aleksander Pociej.

Przemówienie ambasadora Francji 

Pozwalam sobie zacząć swoje przemówienie przypominając, że Order Legii Honorowej został ustanowiony przez Napoleona Bonaparte w 1802 roku. Jest nadawany w uznaniu zasług tym, którzy w sposób wzorowy działają na rzecz promowania Francji i wartości, których Francja broni i które promuje w świecie.

Oprócz tego, Francja stoi na straży praworządności oraz praw człowieka i obywatela na całym świecie. I dlatego pragnie uhonorować wszystkich tych, którzy za swój obowiązek przyjmują ochronę tych zasad, zasad, które leżą u podstaw naszych demokracji i Unii Europejskiej.

Zanim przystąpię do wręczenia orderu, zgodnie z tradycją i z protokołem pozwolę sobie przypomnieć życiorys i uzasadnienie przyznania Panu tego odznaczenia.

Szanowny Panie Rzeczniku

Nie będę szczegółowo przypominał całego Pańskiego życiorysu, który jest niezwykle bogaty. Pragnę za to skupić się na kilku aspektach.

Urodził się Pan na Pomorzu Zachodnim, ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim i na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Budapeszcie. Następnie kontynuował Pan karierę naukową uzyskując stopień doktora nauk prawnych i habilitację na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie prowadzi Pan także pracę naukowo-dydaktyczną.

Równolegle, ze znakomitą karierą akademicką pełni Pan różne inne funkcje: pracuje Pan między innymi dla Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, pełni Pan również funkcję eksperta Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej, a od pięciu lat sprawuje Pan wymagającą funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich.

Kiedy został Pan wybrany na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, ani Pan, ani nikt inny nie wyobrażał sobie jakie wyzwania staną przed Panem w czasie kadencji. Liczne zmiany instytucjonalne wprowadzone od tego czasu w Polsce nie pozostawiły obojętnymi międzynarodowych instytucji i ich organow, takich jak Komisja Wenecka, Komisja Europejska, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej czy Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE. Jako Rzecznik Praw Obywatelskich, któremu polska Konstytucja gwarantuje niezależność od innych organów państwowych, musiał Pan przypominać i bronić zasad trójpodziału władzy i państwa prawa.

Reformy wymiaru sprawiedliwości nie były jedynym przedmiotem Pana zmagań. Podejmował Pan działania w całym obszarze kwestii dotyczących praw człowieka i obywatela, jak na przykład:

  • wyjątkowe środki podjęte w ramach walki z pandemią,
  • ochrona praw dzieci,
  • warunki panujące w więzieniach,
  • organizacja wyborów
  • lokalizacja elektrowni wiatrowych,
  • zmiana kodeksu karnego w zakresie niepłacenia alimentów.

Pańska siła woli, determinacja i umiejętności sprawiają, że podejmując liczne i różne wyzwania, doprowadza Pan swoje działania do końca. Ta szeroka paleta działań potwierdza, że funkcja Rzecznika Praw Obywatelskich nie jest w żadnej mierze iluzoryczna, ale w pełni merytoryczna i ma zasadnicze znaczenie.

Zasługi Pana i Pańskich współpracowników są tym większe, że podejmowali się Państwo tych wszystkich misji, mimo że środki budżetowe nie zostały proporcjonalnie zwiększone, a niektórzy jeszcze kwestionowali jakość wykonanej pracy.

W tych trudnych latach i niezwykle skomplikowanym czasie, nie stracił Pan nigdy energii ani wiary i zawsze czynił wszystko, aby chronić prawa obywatelskie, mimo wywieranej na Pana presji, na jaką Pana stanowisko jest w dużym stopniu eksponowane.

Natomiast może Pan liczyć na wsparcie licznej grupy Polaków, ponieważ o ile wiem z ostatniego badania opinii publicznej CBOS wynika, że Rzecznikowi Praw Obywatelskich ufa 49% respondentów.

Jest Pan prawdziwym strażnikiem praw obywatelskich i wartości, które są wartościami unijnymi. Pan nie obawia się brac siebie tej odpowiedzialności i jesteśmy świadomi wagi Pańskiej roli. Imponuje nam sposób, w jaki pojmuje Pan problemy, jak konkretnie podchodzi Pan do spraw.

W istocie, potrafił Pan nawiązać bezpośrednie kontakty z obywatelami i dotrzeć do ludzi wykluczonych. Naprawdę kieruje Panem chęć robienia konkretnych rzeczy dla godności wszystkich obywateli.

Co roku organizuje Pan Kongres Praw Obywatelskich, który odgrywa kluczową rolę w wymianie doświadczeń i dobrych praktyk między różnymi organizacjami. Jest Pan otwarty na bezpośrednie kontakty, rozmowy, spotkania. Z uporem starał się Pan budować mosty porozumienia między ludźmi, nie wykluczając nikogo.

Na zakończenie chcę podkreślić, że Pana głos jest ważny, liczą się z nim zarówno Pańscy rodacy, jak i cała Europa. Pańska kadencja dobiega końca i przyznając Panu dziś wysokie odznaczenie, Francja pragnie wyrazić uznanie dla Pańskiego zaangażowania na rzecz wolności i praw człowieka i obywatela.

Adam Bodnar, au nom du Président de la République, nous vous remettons les insignes de chevalier de l’Ordre national de la Légion d’Honneur.

W imieniu Prezydenta Republiki Francuskiej, wręczam Panu insygnia Kawalera Orderu Legii Honorowej.

Wystąpienie Adama Bodnara

Cher Ambassadeur, je voudrais vous remercier pour cette honorable distinction. Je suis convaincu qu'il s'agit d'une appréciation du travail de l'ensemble du Bureau du défenseur des droits de l'homme et de notre travail pour défendre les droits de l'homme en Pologne. Permettez à l’Ambassadeur de prononcer le reste de mon discours en polonais.

(Szanowny Panie Ambasadorze, chciałbym podziękować za to zaszczytne wyróżnienie. Jestem przekonany, że stanowi ono docenienie pracy całego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich oraz naszej pracy na rzecz przestrzegania praw człowieka w Polsce. Pozwoli Pan Ambasador, że dalszą część mojego przemówienia wygłoszę w jęz. polskim).

Prawa człowieka zaczęły się od Francji. To we Francji w czasie Rewolucji Francuskiej została przyjęta Powszechna Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r. To z Francji pochodził Jacques Maritain, który zaproponował koncepcję uniwersalnego przestrzegania praw człowieka, która została odzwierciedlona w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka uchwalonej przez ONZ w 1948 roku w Paryżu. To Francja była jednym z pierwszych sygnatariuszy Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Francja to także ojczyzna Roberta Schumanna, a dzięki jego wizji możemy cieszyć się integracją europejską oraz gwarancjami przestrzegania praw europejskich w Polsce.

Prawa człowieka to nie jest jednak tylko idea. To jest codzienna praca tych, którzy każdego dnia walczą o ich realizację i przestrzeganie. To wysiłek tych, którzy prowadzą edukację o prawach człowieka. To wreszcie przykład tych, którzy tak wiele przeżyli i dają cały czas świadectwo dlaczego prawa człowieka nie mogą podlegać kompromisom. Jak również dlaczego należy walczyć z ludzką obojętnością wobec zła.

Dlatego traktuję dzisiejsze zaszczytne wyróżnienie jako docenienie tych wszystkich osób i instytucji, dzięki którym mogłem działać na rzecz rządów prawa i przestrzegania praw człowieka przez ostatnie 5 lat.

Jest to docenienie wielkiego wysiłku oraz osobistego poświęcenia ze strony mojej rodziny. Każdego dnia była ze mną moja żona Magdalena, wysłuchiwała mnie, wspierała, doradzała, uspokajała i dawała poczucie absolutnego bezpieczeństwa. Dziękuję.

Obecni są także z nami – moja Mama, Teściowie, Brat z Rodziną oraz Synowie. Każdy z Was, moi drodzy, doskonale wie, ile Was te ostatnie 5 lat kosztowało i jaką zapłaciliście za to cenę. Jestem Waszym wielkim dłużnikiem.

Jest to docenienie pracy moich współpracowników z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Są z nami moi zastępcy – Stanisław Trociuk, Maciej Taborowski i Hanna Machińska, a także Pan Dyrektor Stanisław Ćwik. Ale wspaniała czwórka obecna na uroczystości to zaledwie 1,5 % wspaniałego zespołu współpracowników oddanych staraniom o jak najbardziej przyjazne dla obywateli Państwo – im wszystkim również z całego serca dziękuję.

Jest to docenienie pracy moich nauczycieli i mentorów – Pana Profesora Mirosława Wyrzykowskiego oraz Pani Profesor Marii Frankowskiej. Bez Waszej wiedzy i umiejętności dzielenia się własnymi doświadczeniami i mądrością, nie zdołałbym godnie wykonywać swojego zadania przez ostatnie 5 lat. Ale przede wszystkim nie rozumiałbym tak głęboko, na czym polega przywiązanie do zasad konstytucyjnych oraz jakie znaczenie ma przestrzegania prawa międzynarodowego.

Jest to docenienie tych wszystkich, którzy na mnie 5 lat temu postawili. A wcale nie było to łatwe. Energia licznych organizacji pozarządowych przełożyła się na poparcie polityczne. Dlatego też cieszę się, że może być z nami Pan Senator Aleksander Pociej, kawaler Legii Honorowej, który w lipcu i sierpniu 2015 r. mi zaufał, a z którym mogłem się później spotykać na sali Senatu, szczególnie w tych najbardziej przełomowych momentach, jak wtedy kiedy obywatele RP protestowali w lipcu 2017 r. przed Senatem, ale także w 200 innych polskich miastach.

Kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich przypadła na szczególny okres. Okres intensywnych zmian w zakresie ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, kwestionowania porządku konstytucyjnego, ale także rozumienia poszczególnych praw i wolności jednostki. Dlatego jestem szczególnie zaszczycony tym, że mogą mi dzisiaj towarzyszyć dwie osoby. Bo gdyby nie ich przykład, ich osobista siła, ich determinacja, to wiele osób w Polsce (nie tylko ja), nie miałoby siły upominać się o przestrzeganie praw i wolności człowieka i obywatela.

Prof. Ewa Łętowska, pierwsza Rzecznik Praw Obywatelskich, powiedziała, że w trudnych czasach będzie w Polsce jak u Norwida: „Będą popioły i zgliszcza. Ale sędziowie, których się z nich wygrzebie będą jak diamenty.” Waldemar Żurek, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie oraz były rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa wiele poświęcił. Ale od samego początku, od listopada 2015 r., potrafił mówić głośno i wyraźnie, dlaczego nasza demokracja jest zagrożona. Mówił to wtedy, kiedy wielu powątpiewało, szukało tanich uzasadnień. Lecz jego doświadczenia z czasów opozycji demokratycznej podpowiadało mu, że nie może być ustępstw. Jego postawa stała się wzorem dla wielu sędziów oraz inspiracją dla wielu obywateli walczących o wolne sądy. Jest naszym diamentem.

Ale jest z nami również gość szczególny – Marian Turski. Marian Turski nie musi być nikomu przedstawiany. Kiedy spotkałem Mariana, jako członka Rady Społecznej przy BRPO, nie mogłem uwierzyć, że będę z nim współpracował, korzystał z jego rad, że będę mógł wysłuchiwać jego opowieści, jego świadectwa. Ale miałem to szczęście, że w czasie mojej kadencji nie tylko ja mogłem korzystać z jego mądrości.

Kilka miesięcy później, z okazji 75-rocznicy wyzwolenia nazistowskiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz, przypomniał nam dlaczego trzeba dbać o przestrzeganie praw i wolności obywatelskich. Wytłumaczył nam znaczenie Jego 11. Przykazania: „Nie bądź obojętny”. Powiedział dlaczego to powinno być szczególnie ważne dla młodego pokolenia. I kiedy teraz, w różnych słowach i czynach, także ze strony przedstawicieli najwyższych władz, padają karygodne słowa dotyczące dyskryminowanych mniejszości, to te słowa o zagrożeniu obojętnością szczególnie mocno dźwięczą nam w głowie.

W Biurze RPO staraliśmy się nie być obojętni. Staraliśmy się reagować we wszystkich istotnych sprawach, w granicach możliwości czasowych i energii. Staraliśmy się wzmacniać tych, którzy o prawa walczą i się upominają. Staraliśmy się wykorzystywać dostępne środki prawne. Staraliśmy się aby nasza postawa była godna dorobku cywilizacji europejskiej, w postaci Konstytucji, Unii Europejskiej, demokracji, rządów prawa oraz praw człowieka.

Mam nadzieję, że to nasze pięcioletnie doświadczenie, aby nie być obojętnym, lecz aby być aktywnym, skutecznym i zdeterminowanym uczestnikiem życia publicznego, walczącym na każdym kroku o prawa człowieka, przetrwa i zostanie dobrze wykorzystane przez polskie społeczeństwo obywatelskie. Dlatego dzisiejsze odznaczenie traktuję nie tylko jako uroczyste podsumowanie dorobku, ale także jako ważny znak nadziei na lepszą przyszłość.

Dziękuję Prezydentowi Francji, Panu Emmanuelowi Macronowi, dziękuję Panu Ambasadorowi Fredericowi Billet. Jestem wdzięczny pracownikom Ambasady za przygotowanie tej pięknej uroczystości.

Vive la France. Niech żyje Polska. Niech obywatele Polski i Francji będą zawsze dobrymi przyjaciółmi w Unii Europejskiej.

81. rocznica agresji ZSRR na Polskę

Data: 2020-09-17

W 81. rocznicę agresji ZSRR na Polskę przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich złożyli hołd ofiarom z 1939 roku. Wieniec w imieniu RPO przy pomniku Poległym i Pomordowanym na Wschodzie złożył Andrzej Stefański - główny koordynator projektów społecznych.

 

Spotkanie RPO z przewodniczącym Zarządu Głównego NSZZ Policjantów Rafałem Jankowskim

Data: 2020-09-16

RPO Adam Bodnar spotkał się 16 września 2020 r. z przewodniczącym ZG NSZZ Policjantów.

Rzecznik otrzymał odznaczenie związkowe w podziękowaniu za współpracę w obronie  praw i wolności obywatelskich policjantów oraz emerytów i rencistów policyjnych.

Odznaczeniem związkowym uhonorowany został także Tomasz Oklejak, naczelnik Wydziału ds. Żołnierzy i Funkcjonariuszy Biura RPO.

Obradowała Komisja Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności przy Rzeczniku Praw Obywatelskich

Data: 2020-09-15

15 września 2020 r. odbyło się posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności przy Rzeczniku Praw Obywatelskich

W założeniu miało to być ostatnie spotkanie, podsumowujące działalność Komisji, powołanej przez Rzecznika Adama Bodnara 16 października 2015 r. Okazało się jednak, że jest tyle bieżących, ważkich problemów i tyle zagadnień, które już wcześniej podjęła Komisja, a których nie udało się doprowadzić do końca, że trudno wyobrazić sobie zakończenie jej działań.

Przynajmniej dopóki zatem Adam Bodnar będzie pełnił urząd, dopóty Komisja będzie działała, realizując swoje zadania. Problematyka przeciwdziałania bezdomności wydaje się pozostawać całkowicie obok bieżącej polityki, nie ma więc chyba przeszkód, aby rekomendować dalsze funkcjonowanie Komisji Ekspertów także i kolejnej osobie powołanej na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich.

Podczas posiedzenia - przeprowadzonego online - odbyła się dyskusja na obecny już wcześniej w pracach Komisji temat właściwości miejscowej organów wydających decyzje o przyznaniu świadczeń z pomocy społecznej. Obecne regulacje nie uwzględniają zupełnie specyfiki sytuacji osoby doświadczającej bezdomności; zmuszając te osoby do powrotu do miejsca ostatniego zamieszkania.

Dr Adam Ploszka zaprezentował wyniki swoich badań na temat miejsca przeprowadzania wywiadu środowiskowego, które zgodnie z literalnym brzmieniem przepisu również jest powiązanie z miejscem zamieszkania osoby ubiegającej się o świadczenie. Nawiązał również do swojego artykułu na ten temat opublikowanego w lipcowym numerze „Państwa i Prawa”.

Eksperci zgadzają się, ze przepisy wymagają zmian i w tym zakresie potrzebna jest dalsza aktywność Komisji. Wydaje się jednak, że problemy z określeniem miejsca przeprowadzenia wywiadu mogłyby zostać usunięte stosunkowo prosto - poprzez zmianę treści kwestionariusza stanowiącego załącznik do rozporządzenia w sprawie rodzinnych wywiadów środowiskowych.

Poruszono również problemy związane ze stanem epidemii, z których najważniejszy do podjęcia to zamknięcie się domów opieki społecznej.  Pensjonariusze mają zakaz wychodzenia, co ogranicza ich wolność osobistą, uniemożliwia aktywizację, w tym także zawodową, a rodzinom uniemożliwia kontakt z bliskimi.

Poruszono także kwestię konieczności podniesienia świadczeń pieniężnych z opieki społecznej, w tym przede wszystkim zasiłku okresowego, którego maksymalna wysokość od lat wynosi 418 zł. Obecnie, kiedy z uwagi na sytuację wiele osób traci pracę, a społeczeństwo ubożeje, kwestia urealnienia wysokości zasiłków nabiera szczególnej aktualności.

Na posiedzeniu padł także pomysł zorganizowania posiedzenia „wyjazdowego”, zorganizowanego w przestrzeni otwartej i dostępnego także dla osób doświadczających bezdomności. To byłaby dobra okazja i sposobność, aby podsumować działania Komisji w mijającej kadencji RPO oraz wytyczyć kierunki dalszego działania Komisji Ekspertów.

Spotkanie RPO z grupą aktywistów społecznych zaangażowanych w obronę praworządności

Data: 2020-09-14
  • Dziękujemy! - Uliczna Opozycja żegna Adama Bodnara
  • Podczas spotkania RPO otrzymał list otwarty podpisany przez przedstawicieli ruchów obywatelskich z całej Polski, pisemne podziękowania oraz pamiątkową statuetkę

RPO Adam Bodnar spotkał się 14 września z aktywistami i aktywistkami zaangażowanymi w obronę praworządności, organizację marszy i protestów oraz liczne akcje społeczne i obywatelskie.

Podczas spotkania RPO otrzymał list otwarty podpisany przez przedstawicieli ruchów obywatelskich z całej Polski, pisemne podziękowania oraz pamiątkową statuetkę.

Gratulacje z okacji okrągłych urodzin prof. Adama Strzembosza

Data: 2020-09-11

Z okazji 90 urodzin prof. Adama Strzembosza, Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar złożył solenizantowi najlepsze życzenia.

Wielce Szanowny Panie Profesorze,

w związku z pięknym jubileuszem 90-1ecia urodzin pragnę złożyć Panu Profesorowi serdeczne gratulacje i wyrazy najwyższego szacunku.

Niech mi wolno będzie przy tej okazji wyrazić mój najwyższy szacunek dla Pańskich zasług w działaniach na rzecz wolnej i suwerennej Polski. Jak również dla wielkiej pracy, jaką wykonuje Pan Profesor nieustanie od kilkudziesięciu lat, aby nasze państwo działało w oparciu o ład konstytucyjny i zasady praworządności.

Pański życiorys to jedna z najpiękniejszych kart naszej obywatelskiej historii. Zapisanej w wielu miejscach dramatem i walką, ale przede wszystkim pełnej pasji działania na rzecz innych, dążeniem do poszanowania godności i chęcią służenia wspólnemu dobru.

Dziękuję Panie Profesorze, że Pan jest, i że w tych trudnych czasach możemy się wspierać Pańskim autorytetem, dobrą radą i niezłomnym staniem przy wartościach. Pańska postawa wzmacnia nie tylko środowiska prawnicze, ale wszystkich ludzi, którzy cenią przyzwoitość i standardy etyczne w życiu publicznym.

Życzę Panu Profesorowi wielu dalszych lat udanego życia w zdrowiu i z poczuciem zasłużonej satysfakcji.

Łączę wyrazy szacunku

Adam Bodnar

Seminarium o sytuacji kuratorów sądowych - „Zaufanie do kuratora sądowego” w Biurze RPO

Data: 2020-09-10

10 września 2020 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się seminarium poświęcone sytuacji kuratorów sądowych - „Zaufanie do kuratora sądowego ”. Seminarium zostało zorganizowane przez Zespół Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego BRPO we współpracy z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Kuratorów Sądowych (OZZKS).

Pierwsza część spotkania została poświęcona warunkom pracy kuratorów sądowych. prelegenci, wśród których byli: Aleksandra Szewera-Nalewajek – kuratorka zawodowa i przedstawicielka OZZKS oraz dr Honorata Czajkowska – kuratorka sądowa, przedstawicielka okręgu wrocławskiego, zwróciły uwagę na brak prywatności, który towarzyszy rozmowom z podopiecznymi, konieczność wykorzystywania w pracy własnego sprzętu, brak instrumentów ochrony prawnej dla kuratorów oraz przedstawiły funkcjonowanie programu bezpieczny kurator.

Następnie wypowiadała się Aleksandra Dźwigulska z Krajowej Rady Kuratorów (KRK), która opowiedziała o miejscu kuratorów w systemie probacji i ich współpracy ze służbą więzienną.

Druga część spotkania została poświęcona kontaktom osoby uprawnionej z małoletnim.

Dyskusja w tym panelu była niezwykle ożywiona. Prelegenci wśród których znaleźli się: przedstawicielka Stowarzyszenia Sędziów Sądów Rodzinnych SSO Dorota Trautman, przedstawicielka OZZKS Anna Kolińska, przedstawicielka OIRP w Warszawie r.pr. Magdalena Bartosiewicz, przedstawiciel ORA w Warszawie – adw. Aleksander Krysztofowicz, przedstawiciel BRPO r.pr. Michał Kubalski, naczelnik Wydziału Prawa Rodzinnego oraz przedstawiciel Krajowej Rady Kuratorów Grzegorz Kozera, dyskutowali o celach orzekania przez sąd rodzinny kontaktów z dzieckiem, o konieczności poprawy wydawanych przez sędziów orzeczeń w przedmiocie kontaktów oraz o roli jaką pełni kurator sądowy podczas tego typu spotkań.

Konferencja w Senacie o wsparciu osób z niepełnosprawnością intelektualną. Apel RPO o zniesienie ubezwłasnowolnienia

Data: 2020-09-09
  • O przygotowanie ustawy znoszącej instytucję ubezwłasnowolnienia Rzecznik Praw Obywatelskich zaapelował do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego 
  • Cały czas jesteśmy w okowach 19-wiecznego prawa – mówił Adam Bodnar podczas odbywającej się w Senacie konferencji pt. „Modele wsparcia osób z niepełnosprawnością intelektualną”
  • W  Strategii na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2020-2030 zapiszemy zniesienie ubezwłasnowolnienia; chcemy to zrobić w tej kadencji – poinformował z kolei pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Paweł Wdówik
  • Będziemy się z panem marszałkiem ścigać, kto pierwszy - zażartował

Konferencję zorganizowały 9 września 2020 r. Senat RP, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz Fundacja Stabilo. Jej celem było zaprezentowanie teoretycznych i praktycznych aspektów wspierania osób z niepełnosprawnościami w godnym życiu i osiąganiu samodzielności, w tym aspektów ekonomii społecznej.

Otwierając konferencję, marszałek Senatu Tomasz Grodzki mówił, że Senat jest do dyspozycji, aby próbować inicjować inicjatywy prowadzące do tego, by sytuacja osób z niepełnosprawnościami była coraz lepsza. „To nie jest droga ani łatwa ani prosta, by już nie mówić o ograniczeniach finansowych. Ale jak nie zaczniemy pracy, to nic samo się nie zdarzy” - dodał.

W swym wystąpieniu Adam Bodnar przypomniał, że dużą część swej kadencji poświęcił na spotkania regionalne w kraju. – W zasadzie przejechaliśmy Polskę wzdłuż i wszerz trzy razy. Wiele poznanych inicjatyw obywateli zadziwiło nas pod względem pomysłu, zaangażowania społecznego, pokazania, że jeśli się chce, to można - mówił Rzecznik.

Ta wielka energia obywatelska daje szansę na to, by w wielu miejscach w Polsce stworzyć w zasadzie kompletny system wsparcia dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Dzięki energii obywatelskiej można bowiem tworzyć wyspy, gdzie wszytko działa,  tak, jak powinno. Rola państwa jest wspieranie takich inicjatyw.

Rzecznik wspominał niedawny pobyt w Pile, gdzie wręczył honorową odznakę RPO wieloletniemu senatorowi z tego regionu Mieczysławowi Augustynowi. Pokazał on, jak można działać ponad podziałami w sprawach ważnych społecznie. Jego inicjatywą była bowiem ustawa senacka o przeciwdziałaniu marnotrawieniu żywności. W Sejmie głosowało za nią 427 osób, zero wstrzymujących, był jeden głos przeciw.

- Pokazuje to, że w Polsce wciąż są tematy, w których mimo głębokich podziałów i polaryzacji, jesteśmy w stanie sami z sobą rozmawiać i osiągnąć porozumienie co do węzłowych kwestii – podkreślił RPO. A takim właśnie tematem powinna być problematyka wsparcia osób z niepełnosprawnościami, w tym z niepełnosprawnością intelektualną.

Adam Bodnar wśród najważniejszych problemów tego środowiska wymienił:

  • mieszkalnictwo wspomagane  
  • deinstytucjonalizację   
  • asystencję osobistą
  • dostęp do zatrudnienia

- Chcę wykorzystać obecność pana marszałka o zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie jej modelem wspierania decyzji, o co środowisko upomina się od wielu lat – powiedział Adam Bodnar. 

Cały czas jesteśmy bowiem w okowach 19-wiecznego prawa. Chyba już habilitacje napisano o tym, że nasz system nie odpowiada standardom.  Były raporty Agencji Praw Podstawowych, Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami. Przez całą kadencję konsekwentnie apelowałem do Ministerstwa Sprawiedliwości, żeby się tym zajęło. Dotarłem do takiego etapu, że ministerstwo uznało: „w sumie faktycznie może się tym zajmiemy”.

- Dlatego chciałbym zaapelować  do pana marszałka, by wziął na siebie odpowiedzialność za przygotowanie projektu senackiego. Żebyśmy w ten sposób wypracowali konkretną ustawę  i doprowadzili do tego, że zostanie przyjęta tymi 427 głosami. Jeśli to będzie efektem dzisiejszej konferencji, że pan marszałek się do tego zobowiąże, to będę miał poczucie, że coś mi się udało w tym zakresie zrobić - oświadczył RPO.

- Słuchając Rzecznika myślałem, w jak wielu sprawach się zgadzamy i że tak ważne jest, byśmy potrafili oddzielić wszystkie emocje, także polityczne, od zasadniczych kwestii – mówił Paweł Wdówik, wiceminister rodziny,  pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych. 

Przypomniał, że przygotowaliśmy strategię dot. osób z niepełnosprawnościami na lata 2020-2030, która kładzie nacisk na prawo do niezależnego życia. Chcemy by te osoby mogły mówić, czego chcą, a czego nie chcą i same o sobie decydować.

- W tym kontekście sprawa ubezwłasnowolnienia jest dla nas priorytetowa. Miałem spotkania w MS, które potwierdza gotowość prac nad tym aspektem. A w Strategii zapiszemy zniesienie ubezwłasnowolnienia i chcemy to zrobić w tej kadencji. Będziemy się z panem marszałkiem ścigać, kto pierwszy - zażartował pełnomocnik. Zajmujemy się też prawem do zawierania małżeństw; jestem dobrej myśli.

Senator Joanna Sekuła, która zorganizowała konferencję, dziękowała Adamowi Bodnarowi za pięcioletnią kadencję. - Przez ten czas czuliśmy, że Rzecznikiem jest faktycznie ktoś, kto rozumie, czym są prawa człowieka - mówiła, wręczając kwiaty. 

Podczas obrad przedstawiano modele systemowego wsparcia osób z niepełnosprawnością intelektualną funkcjonujące w Polsce. Doszło  do wymiany dobrych praktyk oraz dyskusji nad kierunkami dalszego rozwoju i możliwości podnoszenia zasięgu i efektywności podejmowanych rozwiązań.

Wystąpienie min. Pawła Wdówika (wypowiedź autoryzowana)

Słuchając Pana Rzecznika myślałem, jak wiele spraw możemy wspólnie załatwić. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy umieli oddzielić emocje polityczne od tego, co ważne merytorycznie. Jeśli o konkretnych sprawach osób z niepełnosprawnością mówię, że te sprawy są ważne dla mnie, to znaczy że są one ważne także dla rządu, którego jestem członkiem.

Kiedy premier Morawiecki zaproponował mi objęcie funkcji pełnomocnika, zapytałem: dlaczego ja. I usłyszałem: Chcę, aby ten obszar był prowadzony przez osobę niepełnosprawną, która skupi się na rozwiązywaniu problemów tej grupy niezależnie od kwestii politycznych.

Chcę przedstawić Państwu nasze priorytety, zwłaszcza w odniesieniu do osób z niepełnosprawnością intelektualną.

Przygotowaliśmy Strategię na rzecz osób z niepełnosprawnościami na lata 2020-2030. Musi być przyjęta przez rząd, byśmy mieli dostęp do funduszy europejskich. Ta strategia kładzie nacisk na sprawy dotąd w polityce społecznej mniej zauważane. Na samodzielne życie i samostanowienie. Chcemy, aby osoby z niepełnosprawnościami mogły same o sobie decydować.

Z tego punktu widzenia sprawa zniesienia ubezwłasnowolnienia jest dla nas priorytetowa. Teraz wpiszemy do strategii już nie tylko analizy, ale także samo zniesienie ubezwłasnowolnienia.

To, co kryje się pod hasłem: decyzja wspomagana, jest w naszym systemie prawnym zupełną nowością. Będziemy w tej sprawie potrzebować wypracowania modelu i szerokich konsultacji.

Następna sprawa to prawo do zawierania małżeństw. Podjęliśmy już rozmowy z ministerstwem sprawiedliwości, aby uregulować te kwestie w sposób zgodny z konwencją o prawach osób niepełnosprawnych.

Sprawy takie jak mieszkalnictwo wspomagane, asystencja osobista, deinstytucjonalizacja są również moimi priorytetami.

Dlatego właśnie środki z Funduszu Solidarnościowego przeznaczamy na takie programy jak: asystent osobisty, opieka wytchnieniowa czy centra opiekuńczo-mieszkalne. Uruchamiając te centra chcemy stworzyć alternatywę dla domów pomocy, stworzyć miejsce dla kilkunastu osób, gdzie mieszkańcy będą traktowani podmiotowo, gdzie będą sami decydować o tym miejscu.

Program asystent, osobisty, który początkowo adresowaliśmy tylko do samorządów, nie spotkał się z tak dobrym odzewem jak byśmy chcieli. Dlatego poprawiliśmy ten program i ogłosiliśmy konkurs dla organizacji pozarządowych i mamy znaczny odzew. Wszystko po to, by jak najlepiej odpowiedzieć na potrzeby osób z niepełnosprawnością.

Reasumując, dziękuje, ze mam możliwość bycia tutaj. Ze możemy pokazać ,że są obszary które łączą. Mam nadzieję, że przyjęcie strategii, przyjęcie ustawy o zatrudnieniu wspomaganym będzie zmieniało rzeczywistość, także dla osób z niepełnosprawnością intelektualną.

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich z okazji zakończenia kadencji

Data: 2020-09-08

Warszawa, 8 września 2020 r.

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich z okazji zakończenia kadencji

Kończy się moja 5-letnia kadencja na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich. Był to czas wielkiej pracy na rzecz obywateli, Konstytucji i państwa. Kadencja trudna, wymagająca, ale wypełniona pełnym pasji działaniem i walką o zachowanie standardów przestrzegania praw człowieka w naszym kraju.

Dziękuję obywatelom za zaufanie. Dziękuję pracownikom Biura RPO za imponującą, wspaniałą pracę. Członkom rad społecznych i komisji ekspertów dziękuję za to, że zawsze mogłem liczyć na ich profesjonalne i merytoryczne zaangażowanie. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy mnie wspierali: członkom organizacji społecznych i samorządów zawodowych, parlamentarzystom, samorządowcom, funkcjonariuszom i urzędnikom państwowym, ludziom nauki i mediów. Pamiętam o każdej osobie, która - w trosce o dobro wspólne - była z Biurem RPO myślą, słowem i czynem.

Starałem się z całych sił wypełniać powierzoną misję tak, aby każdy przypadek łamania praw człowieka nie pozostał bez reakcji mojej bądź moich współpracowników. Pomimo pewnych ograniczeń budżetowych nigdy nie brakowało nam serca ani poczucia odpowiedzialności i troski o los najsłabszych. Przy współpracy z innymi organami władzy publicznej zawsze kierowaliśmy się konstytucyjną zasadą współdziałania.

Byłem Rzecznikiem niezależnym. Od początku deklarowałem, że chcę stać na straży konstytucyjnych praw i wolności tylko przez jedną kadencję. Właśnie po to, aby być wolnym od politycznych układów i gier, działać tylko w oparciu o Konstytucję, kierować się prawem i społecznymi potrzebami. Tego przyrzeczenia dotrzymałem.

Sytuacja obecnie wymaga jednak kontynuacji misji Rzecznika, ponieważ Parlament nie powołał mojego następcy. Dlatego do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika, zgodnie z art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, będę dalej pełnił swoją funkcję i kierował urzędem. Tak jak dotychczas, z zachowaniem najwyższych standardów i z troską o dobro wspólne.

Jednocześnie wyrażam nadzieję, że Parlament w najbliższym czasie wybierze nowego Rzecznika Praw Obywatelskich - osobę godną zaufania obywateli, zdolną do działania ponad podziałami i cieszącą się poparciem społeczeństwa obywatelskiego.

Instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich ma już w naszym kraju dobrą, ugruntowaną pozycję. To zasługa moich wielkich poprzedników: Ewy Łętowskiej, Tadeusza Zielińskiego, Adama Zielińskiego, Andrzeja Zolla, Janusza Kochanowskiego i Ireny Lipowicz. Starałem się, aby ostatnie 5 lat były godną kontynuacją tej zaszczytnej społecznie misji.

Uważam, że w najlepiej pojętym interesie obywateli i państwa, powinniśmy zadbać o to, aby instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich pozostała niezależna. Na przykładzie najnowszych wydarzeń za naszą wschodnią granicą widzimy, jak bardzo potrzebna jest możliwość rzeczywistej ochrony praw człowieka. Bo każdy ombudsman powinien służyć obywatelom, a nie władzy.

dr hab. Adam Bodnar

Webinar „Jak wzmocnić krajowe instytucje ochrony praw człowieka?”

Data: 2020-09-08

Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce oraz Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA) zaprasza 8 września 2020 r. o godz. 10.30 na webinar pt.: „Jak wzmocnić krajowe instytucje ochrony praw człowieka?”

Będzie to okazja do zaprezentowania wniosków z raportu opracowanego przez FRA i zatytułowanego „Strong and Effective NHRIs: Challenges, Promising Practices and Opportunities”.  

Autorzy raportu przyglądają się działaniu instytucji, które w poszczególnych państwach europejskich zajmują się ochroną praw człowieka. W Polsce taką rolę odgrywa Rzecznik Praw Obywatelskich. FRA będzie inicjować dyskusję na temat raportu w państwach członkowskich UE.

Panelistami będą:

Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich

Debbie Kohner, sekretarz generalna Europejskiej Sieci Krajowych Instytucji Praw Człowieka (ENNHRI)

Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich w latach 2010-2015

Michael O’Flaherty, dyrektor Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA)

Marek Prawda, dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce

Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego (Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich)

Moderacja: Karolina Zbytniewska, redaktor naczelna EURACTIV.pl

Rejestracja: https://sababady.zoom.us/webinar/register/WN_LUv3RleiT4eeqe8MSt9nIg

Cały raport można pobrać tutaj: https://fra.europa.eu/en/publication/2020/strong-effective-nhris 

 

O prawach człowieka w Szwecji – wrześniowa wizyta RPO

Data: 2020-09-08
  • Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar ze swą zastępczynią Hanną Machińską spędzili dwa dni w Szwecji na rozmowach dotyczących ochrony praw człowieka, rządów prawa i demokracji
  • Wizyta ta miała również wymiar symboliczny związany z zakończeniem kadencji RPO  - urząd Ombudsmana w Szwecji jest najstarszą tego typu instytucją na świecie

Od 7 do 8 września 2020 r. RPO spotkał się m.in. z Zastępcą Ombudsmana Parlamentarnego ds. Równości, Ministrem ds. Unii Europejskiej, Kanclerzem ds. Sprawiedliwości, Szwedzką Radą Adwokacką czy byłym Komisarzem Praw Człowieka Rady Europy. W ramach wizyty odbyło się również spotkanie z przedstawicielami urzędów centralnych.

Celem wizyty była wymiana doświadczeń dotyczących pracy ombudsmana, a także przedyskutowanie ważnych wyzwań związanych z ochroną praw człowieka, rządami prawa i demokracją.

Strona szwedzka była zainteresowana sytuacją osób LGBTQ+ w Polsce. Rozmowy dotyczyły również sytuacji w Białorusi.

Miłym akcentem wizyty było okazanie przez Parlamentarną Ombudsman Księgi pamiątkowej z wpisem prof. Ewy Łętowskiej, pierwszego RPO oraz prof. Mirosława Wyrzykowskiego – kierownika Departamentu Konstytucyjnych Wolności i Praw w Biurze RPO, z 22 kwietnia 1988 r., w związku z pierwszą wizytą złożoną przez polskiego RPO u jego szwedzkiego odpowiednika.

Debata edukacyjna w Żółwinie. Trójmiasto Ogrodów dla Edukacji – W nowym czasie – nowa szkoła.

Data: 2020-09-04

- Marzyliśmy w tym trudnym tygodniu początku roku szkolnego o tym, by dotrwać do piątku – zaczęli  dyrektorzy-gospodarze. - A skoro dotrwaliśmy do piątku, to wreszcie mamy czas, by pomyśleć o przyszłości. I o tym, czym zajmiemy się w poniedziałek. Bo to będzie to, co tu ustalimy.

- Jeden, dwa, trzy, cztery, jeden, dwa, trzy cztery… 50 osób (młodych i starych) odlicza w ten piątkowy wieczór w szkole podstawowej w Żółwinie i dzieli się na grupy. Siadają przy czterech stołach, w czterech salach. Mają znaleźć odpowiedź na cztery pytania:

  1. Jak przekuć w szkole kryzys w sukces - doświadczenia epidemii.
  2. Co robić, by uczeń był słuchany i czuł się ważny?
  3. Jak oceniać, by oceny mogły motywować i inspirować?
  4. Jak wspierać się w planowaniu i rozmawianiu o przyszłości?

Jak wypracowaliśmy kilkadziesiąt pomysłów na oddolną zmianę szkoły?

Każdy  kilkunastoosobowy zespół poświęcił jednemu tematowi 20 minut, potem siadał do następnego stolika i następnego tematu. Moderator-gospodarz stolika pilnował, by każda kolejna grupa przy stoliku dodawała nowe pomysły do już zebranych. Po trzeciej zmianie zadanie było już naprawdę trudne, ponieważ pomysłów było sporo, ale moderator grupował pomysły w całe sekwencje i zadawał dodatkowe pytania.

Narada w Żółwinie była przygotowywana przez kilka miesięcy, a wszystko zaczęło się jeszcze prze pandemią. Była to kontynuacja Narad Obywatelskich o Edukacji (NOE) prowadzonych w 2019 r. w całym kraju: oddolnie, metodami partycypacji obywatelskiej.

NOE zebrało postulaty, wskazały, co w szkole nie działa. Społeczność Żółwina, Podkowy Leśnej, Milanówka i Brwinowa poszła dalej: wymyślała, JAK zmienić szkołę. Nie planując wielkich reform, ale szukając tego, co zależy od samej społeczności szkolnej. Inicjatorami tych działań było czworo dyrektorów szkół:

  • Szkoły Podstawowej w Żółwinie w gminie Brwinów, Marty Szwemin
  • Podkowiańskiego Liceum nr 60, Pawła Włoczewskiego
  • Szkoły Podstawowej  nr 2 im. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Podkowie Leśnej, Marzeny Prądzyńskiej
  • Społecznego Liceum Ogólnokształcącego Nr 5 STO w Milanówku Leszka Janasika.
  • ze wsparciem Biura RPO oraz Pracowni Badań Społecznych STOCZNIA (dlatego do Żółwina przyjechał RPO Adam Bodnar i Jakub Wygnański ze STOCZNI).

Plan spotkania był efektem wielu narad, a ich efekt obecni chcą spróbować wdrożyć w swoich społecznościach szkolnych. Na spotkanie przyjechali przedstawiciele innych okolicznych szkół, nauczyciele, uczniowie i rodzice. Debaty w czterech grupach moderowały osoby zaangażowane w działania obywatelskie na rzecz oświaty. Celem była rozmowa o tym, jak konkretnie możemy zmieniać szkołę. Jak się lepiej rozumieć? Co zrobić, byśmy sobie nawzajem ufali? Jak wykorzystać doświadczenia zdalnej edukacji?

Spotkanie otworzył zastępca burmistrza gminy Brwinów Jerzy Wysocki a rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar zapowiedział, że Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich będzie promowało przyjęte w Żółwinie oddolne ustalenia.

- Czy wiecie Państwo, jaki jest najczęściej wyszukiwany tekst w serwisie internetowym RPO.gov.pl? – zapytał  zebranych. - „Czy nauczyciel może odebrać uczniowi komórkę?”

- Nie można powiedzieć, że po prostu może. Musimy nauczyć się odpowiadać na to pytanie pokazując, że mamy prawa i obowiązki, które są wynikiem wspólnych ustaleń. Tak się praktykuje demokrację. Rozmowa o prawach i obowiązkach, o tym, skąd się biorą, jest sposobem upodmiotowienia uczniów, a młodzi ludzie w Polsce naprawdę potrzebują rozmowy - powiedział RPO. Przypomniał zeszłoroczną akcję społeczną wspieraną przez Biuro RPO pt. ZadaNIEdomowe. Rzecznik dostawał sygnały, że uczniowie są przeciążani pracami domowymi. Zamiast postulować odgórne zmiany, RPO zaproponował działanie oddolne. I tak powstała prosta broszura podpowiadająca społeczności szkolnej, jak rozmawiać o zadaniach domowych i jak je wspólnie przeorganizować. Na koniec MEN przyznał, że to dobry sposób i że szkoły mogą w taki sposób działać. Podobnie było na początku pandemii, kiedy szkoły borykały się z kłopotami zdalnego nauczania. Wtedy eksperci wraz z Biurem RPO przygotowali poradnik, jak sobie radzić z lekcjami online (proces koordynowała z ramienia RPO mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz).

- Musimy przyzwyczaić się do tego, że w Polsce coraz częściej sami będziemy musieli szukać rozwiązań, a nie czekać na odgórne dyrektywy – zauważył RPO.

Kuba Wygnański ze STOCZNI, która prowadziła NOE, przypomniał założenia Narad:  STOCZNIA zajmuje się partycypacją społeczną, wychodzimy z założenia, że ludzie mają coś do powiedzenia, że politycy nie mogą ich zastąpić. Prawdziwa demokracja polega bowiem na zawieraniu umów społecznych, także mikro-umów, takich jak tu, w Żółwinie.

Umowa społeczna to wspólne ustalenie, co wolno, a czego nie. Nie chodzi o to, by pokłócić się i zaprosić kogoś, by konflikt rozwiązał, ale żeby się porozumieć.  W debatach ludzie ze sobą często rywalizują, kto był lepszy. Narada to przede wszystkim działanie wspólne. Tu komunikacja nie jest sposobem ustalania hierarchii. W NOE rozmawialiśmy w małych grupach, a z efektów ich prac skorzystało ponad 400 szkół w Polsce. Mamy diagnozę. Teraz potrzebujemy lokalnego porozumienia, jak wprowadzić zmiany. Narada wymaga wysiłku posiadania własnych poglądów, słuchania i rozumienia innych.

Co wymyśliliśmy?

  1. Jak przekuć w szkole kryzys w sukces - doświadczenia epidemii (moderator Leszek Olpiński).

W kryzysie pandemii zdarzyło się wiele pozytywnych rzeczy i z nich powinniśmy korzystać.

Relacje. Okazało się, że najważniejsze edukacji są relacje. Na tym trzeba bazować. Rodzice i uczniowie także muszą zabierać głos w sprawach, które ich dotyczą.

Praca zespołowa. Potrzebna jest współpraca i praca zespołowa w szkole (a nie tylko zarządzanie)

Prywatne i wspólne: musimy rozdzielać przestrzeń, w której występujemy jako nauczyciele i uczniowie, od przestrzeni prywatnej.

Wsparcie: musimy nadal się wspierać w pracy online i musimy zadbać o słabszych, w tym słabszych i mających utrudniony dostęp do edukacji uczniów.

Elastyczność. Do każdego trzeba podchodzić indywidualnie. Pandemia pokazała, że indywidualne podejście do nauczania jest jedynym skutecznym. Możliwe są np. dodatkowe zajęcia online.

2.  Co robić, by uczeń był słuchany i czuł się ważny? (moderatorka Ewa Iwanowska, sekretarz Mariola Pietroń-Ratyńska)

Tu też najważniejsze relacje – oparte na szacunku, zaufaniu i życzliwości. Bez tego nie będzie płaszczyzny porozumienia między dorosłymi i dziećmi.

Spór dotyczy tego, jak daleko idącą suwerenność można dać młodym.

  • Trzeba zachować czujność wobec agresji, uczyć dzieci argumentacji, pracować metodą projektów, bo to pozwala wychodzić ze sztywnych ról i rodzi inicjatywę. To bardzo ważny element zmiany
  • Trzeba zostawiać przestrzeń wyboru dla uczniów (np. w formie budżetów partycypacyjnych dla uczniów, tworzyć przestrzeń do kontaktów i wymiany pomysłów między samorządami szkół).
  • Trzeba doceniać kompetencje dzieci (przecież np. lepiej posługują się sprzętem komputerowym- docenienie tego daje podstawę do porozumienia).
  • Potrzebne jest uczenie tolerancji i tworzenia atmosfery bezpieczeństwa w klasie: by każdy mógł powiedzieć, co dla niego ważne i by nie dochodziło do agresji.
  • Dialog potrzebuje realnej przestrzeni: fizycznej i psychologicznej. Dzieci muszą wiedzieć, na jakich warunkach ma się ten dialog odbywać; kiedy mogą podejść do nauczyciela i otarcie z nim porozmawiać.
  • Nauczyciel w kontakcie z dzieckiem musi się zatrzymać.
  • Bardzo ważne jest, by zaakceptowane pomysły młodych były realizowane. Wyznaczania celów i realizowania ich musimy uczyć od najmłodszych lat. Zostawianie dzieciom przestrzeni to nie jest ich porzucanie.
  • Czasem szkoła, nauczyciel musi zadbać o prawa dziecka w konfrontacji z rodzicami. To jest ważne.
  • PYTAJMY dzieci, co jest dla nas ważne. Bierzmy na poważnie to, co do nas mówią. Rozmawiajmy otwarcie z dziećmi o sprawach waznych dla szkoły.

3.  Jak oceniać, by oceny mogły motywować i inspirować? (moderatorka Zofia Grudzińska, sekretarz Antoni Kowalski)

Tu powstało bardzo dużo rekomendacji. Zebraliśmy je w kilka wytycznych.

Oceny same w sobie nie są złe, bo są po prostu informacją o postępach. Pytanie tylko,  jak są podawane te informacje: w formie przemocowej czy w dialogu.

  • Warto myśleć o tym, by ocena była właśnie informacją zwrotną a nie czymś zapisywanym w stopniowej skali.
  • Oceny powinny być podawane szybko, bezpośrednio po zdarzeniu. Wiedza powinna być sprawdzana systematycznie, by nie pojawiały się braki.

Uczeń musi rozumieć ocenę - ocenę warto przeprowadzać razem z uczniami, nawet jeśli to zajmie więcej czasu.

Musimy dbać o pozytywne emocje – trzeba oceniać pracę a nie człowieka. Ocenia nie jest karą. Ma wzmacniać.

  • Ważne jest pokazywanie mocnych stron i predyspozycji po ocenie i wspieranie ucznia w rozwijaniu silnych stron.
  • Kryteria oceniania powinny być jasne i klarowne.
  • Trzeba myśleć o celu, czyli do jakiego poziomu uczeń chce dojść.
  •  Warto rezygnować z czerwonych długopisów.

Ważna jest współpraca z rodzicami – oni mają rozumieć, o co chodzi w ocenie dziecka, powinni brać udział w wypracowywaniu kryteriów oceniania. Uczniowie, rodzice i nauczyciele powinni razem tworzyć wspólnotę szkolną, która razem uczy się, po co są oceny.

4.   Jak wspierać się w planowaniu i rozmawianiu o przyszłości? (moderator Zdzisław Hofman, sekretarz Wiktoria Kostrzewa z Młodzieżowego Sejmiku Województwa Mazowieckiego)

W tej grupie nie było narzekania, choć temat był trudny. Oto główne pomysły.

Lider. Zmianie potrzebny jest lider– on powinien inicjować zmianę (np. wdrożenie postulatów z poprzednich stolików).

Informacja o tym, co robimy, jest ważna! Każda zmiana musi być nie tylko planowana i wdrażana, ale dobrze komunikowana – trzeba zadbać o to, by wszyscy dowiedzieli się o zmianie. To musi być system komunikacyjny, dobrze zaplanowany, nie można tego pominąć (struktura – a nie akcje). Trzeba się upewniać, czy informacja dotarła do każdego, do kogo powinna.

Język. Komunikacja między nauczycielami, rodzicami i uczniami powinna być oparta na zasadzie równości, nie można więc stosować hermetycznego, specjalistycznego czy zawodowego języka. Powiedzieć coś prosto to sztuka, ale każdemu się ona przyda. Bez zmiany języka, jakim posługują się nauczyciele,  nie będą dobrze zrozumiani, a przez to niemożliwa będzie współpraca z rodzicami i uczniami. Rodzice nie mogą się ograniczać do wiedzy o szkole, jaką pamiętają z młodości.

Przestrzeń dla oponentów. Opór wobec zmiany jest naturalny i jest siłą. Warto ją wykorzystać. Trzeba wysłuchać każdego, oponentów zamieniać w sojuszników.  Jeśli założymy, że działamy w dialogu, to jasne będzie, że dialog musi uwzględniać różne punkty widzenia. Trzeba być jednak kamykiem w bucie, nie odpuszczać.

Korzyści. Trzeba nauczyć się mówić o korzyściach ze zmiany. Trzeba też jasno mówić o trudnościach, jakie będą po drodze.

Pilotaż. Warto stosować metodę drobnych kroków (zadanie trzeba podzielić na małe, niezbyt trudne, realne i mierzalne etapy), zaplanować pilotaż (dla tych, którzy chcą -  niech zaczną).

Ocena na bieżąco. Trzeba też wiedzieć, po czym poznamy, że drobne kroki powadzą do celu. Trzeba być gotowym do cofnięcia się o krok. Błędy też uczą – jeśli są komunikowane  (Ewolucja zamiast rewolucji).

Wsparcie. Potrzebna jest grupa wsparcia dla prowadzącego projekt. Dwie-trzy osoby. Trzeba szukać sojuszników także poza szkołą, np. w organizacjach pozarządowych. Trzeba doceniać to, co działa u innych. Twórzmy koalicje.

Wdrożenie. Nie wystarczy zaplanowanie zmianę. Musi być ona wdrożona - w dialogu.

Świętowanie efektów. Trzeba o nich mówić, trzeba dziękować każdemu, kto miał swój wkład. Odpowiedzialność ponosimy wspólnie.

Trudniej wprowadza się zmiany w hierarchicznej strukturze. To zaufanie i współpraca pozwala na zmianę!

Rozeszliśmy się w piątek po godz. 22. Przygotowane tak postulaty będą teraz przepracowywane w szkołach, a za trzy tygodnie odbędzie się kolejne spotkanie. Tym razem niestety online.

 

 

 

 

 

Prof. Mirosław Wyrzykowski wyróżniony Odznaką Honorową RPO. Odbyła się też konferencja "Strażnicy Konstytucji"

Data: 2020-09-04
  • - Konstytucja to dla mnie wersy modlitwy; myślę, że pod tym słowami Laureat mógłby się podpisać – mówił w laudacji Adam Bodnar 
  • W odpowiedzi prof. Mirosław Wyrzykowski mówił o „strażnikach Konstytucji”, działających w sytuacji wyścigu, który konstytucyjny organ państwa bardziej naruszy Konstytucję
  • A władza jest skoncentrowana w rękach przywódcy; cechą struktury tej władzy jest gorliwie posłuszeństwo wobec przełożonych i pogarda wobec stojących niżej
  • To władza, która jest konsekwentnie zdeterminowana w ograniczeniu i eliminacji elementów rządów demokratycznych. Władza, która podsyca niepokoje i obawy społeczne, tworząc obraz wroga wewnętrznego i zewnętrznego
  • Wśród strażników Konstytucji laureat wymienił m.in. Rzecznika Praw Obywatelskich, sędziów wybranych zgodnie z Konstytucją, niezależnych prokuratorów  adwokatów i radców prawnych - ale przede wszystkim samych obywateli

Uroczystości 4 września 2020 r. w Biurze RPO towarzyszyła konferencja "Strażnicy Konstytucji”, zorganizowana z okazji jubileuszu profesora. Poświęcona była praworządności w Polsce i dalszym perspektywom praw człowieka. Zgromadziła wielu wybitnych prawników, w tym byłych rzeczników praw obywatelskich - Ewę Łętowską i Adama Zielińskiego.

Do 2015 r. Konstytucja stanowiła wyraz wspólnej decyzji, w oparciu o jakie wartości budujemy nasze państwo. Po 2015 r. zostało to zakwestionowane w sposób, który ma wszelkie cechy zamachu konstytucyjnego. Ostatnie pięć lat było walką o prawo i Konstytucję.

Jednym z niezłomnych strażników ustawy zasadniczej jest właśnie prof. Mirosław Wyrzykowski. Podczas wykładu inaugurującego II Kongres Praw Obywatelskich w grudniu 2018 roku nawoływał - nawiązując do słów ks. Józefa Tischnera - że obrońcom konstytucji nie wolno zapomnieć, iż to oni są solą tej ziemi. Apelował także, by niestrudzenie przypominać o znaczeniu Konstytucji, byśmy każdą swą opinię kończyli parafrazą słów Katona: "Po za tym uważam, że należy bronić Konstytucji”.

Sylwetka prof. Mirosława Wyrzykowskiego

Urodził się 1 kwietnia 1950 r. w Ciechanowie. W 1971 r. ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W 1975 r. uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych, a w 1986 r. doktora habilitowanego. Od 1991 r. profesor Uniwersytetu Warszawskiego, w latach 1995-2005 kierował Zakładem Prawa Porównawczego i Gospodarczego w Instytucie Nauk Prawno-Administracyjnych Wydziału Prawa i Administracji UW.

W latach 1996-1999 prodziekan, a w latach 1999-2001 dziekan tego wydziału. W latach 1988-1990 kierownik Departamentu Konstytucyjnych Wolności i Praw w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. W latach 1990-1993 i 1996-2001 członek Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów. W latach 1996-2001 dyrektor Centrum Konstytucjonalizmu i Kultury Prawnej Instytutu Spraw Publicznych. W latach 1999-2001 członek Doradczego Komitetu Prawnego przy Ministrze Spraw Zagranicznych.

W latach 1990-1995 profesor szwajcarskiego Instytutu Prawa Porównawczego w Lozannie. W latach 1997-2011 profesor w Central European University w Budapeszcie. Prowadził wykłady m.in. na uniwersytetach w Paryżu (Sorbona), Bonn, Sydney, Konstanz, Bayreuth.

Członek Komitetu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Przewodniczący Polskiej Sekcji Międzynarodowego Towarzystwa Nauk Prawnych.. Członek rad naukowych, m.in. Instytutu Historyczno-Prawnego, Instytutu Nauk o Państwie i Prawie oraz Instytutu Nauk Prawno-Administracyjnych Uniwersytetu Warszawskiego. Członek rad programowych polskich i zagranicznych czasopism prawniczych.

Jest autorem licznych publikacji naukowych – monografii, artykułów i studiów w języku polskim i w językach obcych z zakresu prawa administracyjnego i konstytucyjnego. W latach 2001 – 2010 sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Przewodniczący Komitetu Nauk Prawnych PAN na kadencję 2011-2014.

Jest członkiem Rady Społecznej RPO.

Laudacja RPO Adama Bodnara

Nie jesteśmy w stanie posługiwać się językiem bez znajomości alfabetu. Alfabet składa się z liter. Litery tworzą słowa. Słowa tworzą zdania. Zdania tworzą wypowiedzi. A wypowiedzi artykuły, eseje, książki i rozprawy. Ale liter nie możemy dobierać dowolnie. Potrzebujemy całego alfabetu, aby stworzyć kompletne wypowiedzi. Nie można na przykład powiedzieć Konstytucja bez użycia liter „J”, „A” czy „K”. Tak samo jak nie można powiedzieć – w jęz. niemieckim – Grundgesetz – bez „G” „Z” czy „D”.

Dlatego o profesorze Wyrzykowskim można mówić tylko używając porównania do alfabetu. Do jego poszczególnych liter, które skomponowane łącznie, w całej rozciągłości od „A” do „Z”, dają obraz człowieka, naukowca, obrońcy praw człowieka, nauczyciela i wychowawcy pokoleń prawników.

A jak autorytet

W Polsce czasami mówi się o kryzysie autorytetów. Jesteśmy w sali im. Władysława Bartoszewskiego, którego nam przecież tak brakuje. Ale czy to nie jest tak, jak z różą z „Małego Księcia”: „Ludzie z Twojej planety hodują pięć tysięcy róż w jednym ogrodzie… i nie znajdują w nich tego, czego szukają… A tymczasem to, czego szukają, może być ukryte w jednej róży”.

Nasz Laureat należy do grona tych największych, tych, których się słucha z uwagą, szanuje każde słowo, a jednocześnie dawkuje się je jak najlepszy koniak – raz na jakiś czas, nie za często, tak, aby wybrzmiała każda nuta każdego wypowiadanego słowa na temat demokracji, Konstytucji i praw człowieka.

B jak Budapeszt

Nasz Laureat jest związany z Budapesztem. Lecso, Egri Bikaver i Gundel Palacinka nie są mu obce. Ale, choć dzięki kształceniu młodych prawników z Uniwersytetu Środkowo-Europejskiego i przyjaźniom akademickim (w tym z obecną z nami prof. Renatą Uitz) zostało serce w Budapeszcie, ale  nie wszystko jest tam  takie jak trzeba. To serce akademickie przeszczepiono do Wiednia, a postępująca choroba wieńcowa była powtarzana w jego Ojczyźnie. Z tymi samymi objawami. Bo kiedy jest się w stanie przewidzieć kolejne etapy choroby, to coraz trudniej jest wznosić toast za przyjaźń polsko-węgierską. Bo zaczyna ona oznaczać przyjaźń toksyczną dla całej Europy.

C jak Ciechanów

Skoro jesteśmy przy miastach, to wspomnijmy o Ciechanowie jako mieście rodzinnym Naszego Laureata. Kilka osób próbowało być ambasadorem tego miasta – Dorota Rabczewska (szerzej znana jako „Doda”) czy min. Zbigniew Siemiątkowski. Ale to Nasz Laureat ma pełne prawo posługiwać się tym mianem. Tym bardziej, że w walce o prawa człowieka pomaga zrozumienie  perspektywy różnych osób, także tych pochodzących z mniejszych miejscowości, oddalonych od stolicy i politycznego centrum.

D jak Demokratyczne państwo prawne

Pojęcie „demokratycznego państwa prawnego” odnajdziemy w art. 2 Konstytucji. Ale znamy je już od 1989 r., kiedy to pojawiło się jako art. 1 tzw. noweli grudniowej, utrzymującej w mocy przepisy Konstytucji z 1952 r. I Nasz Laureat miał w tym swój udział. A do tego napisał kilkudziesięciostronicowy komentarz, do tego jednego artykułu, napisany dla Wydawnictwa Sejmowego.

„Demokratyczne państwo prawne” stało się rdzeniem naszej Konstytucji, przez wiele lat wzmacnianym przez doktrynę oraz orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego jego kryzys tak bardzo boli. To trochę tak, jakby ojciec obserwował swoje dziecko, które uzyskało 26-letnią dorosłość, a następnie trafiło do jakiejś toksycznej sekty, zmieniającej postrzeganie świata oraz dotychczasowe wartości. Próbuje się je ratować, przemawiać do rozsądku, namawiać do powrotu do domu, ale ten nowy świat mami nowymi kolorowymi szkiełkami i zapachami, a powrót na ojcowiznę staje się coraz trudniejszy.

E jak Europejska Komisja Przeciwdziałania Rasizmowi i Niedyskryminacji (ECRI)

W Strasburgu istnieją różne instytucje, różne komisje, zasiadają w nich różne osoby. Czasami dla pieniędzy, czasami dla kariery, czasami dlatego, że rząd nominował i trzeba tam jeździć. Ale czasami trafiają się tam osoby, które głęboko wierzą w sens swojej pracy. Jeśli tych osób jest kilka, to mogą wspólnie przenosić góry i przeciwdziałać tradycyjnej inercji, niechęci oraz kunktatorstwu. To te osoby de facto napędzają rozwój tych instytucji, stawiają nowe wyzwania, nadają sens pracy stałym pracownikom. Nagle ci stali pracownicy dostrzegają, że jest z kim porozmawiać i choć przez chwilę zmienić oblicze tego świata, wydobyć własną duszę z frustracji.

Natomiast kiedy ci zmieniacze świata odchodzą, a takim był w ECRI Nasz Laureat, pojawiają się z ich strony łzy. Bo zakończyli wspaniałą przygodę intelektualną, nadającą ich pracy sens. Ale także dlatego, że ich dusza się zmieniła. Bo zostali wydobyci z czeluści urzędniczych i ponownie zobaczyli w sobie tego młodego studenta wierzącego w ideały. A po takim doświadczeniu życie jest trudniejsze. 

F jak  Fuller

Lon Luvois Fuller to jeden z najważniejszych przewodników intelektualnych dla Naszego Laureata. Ten wybitny amerykański teoretyk prawa, autor książki „Moralność prawa”, w swoich pracach jasno podkreślał, że prawo musi mieć swoją wewnętrzną moralność, aby mogło obowiązywać. Prawa nie można też instrumentalizować dla bieżących potrzeb.

Pamiętam jedno z pierwszych moich naukowych wyzwań związanych z Naszym Laureatem. Był rok 2005. Zajmowaliśmy się wtedy zakazami Marszów Równości w Polsce. Zastanawialiśmy się, dlaczego prawo jest instrumentalizowane. Dlaczego następuje zwycięstwo ducha politycznego nad literą prawa. Szczęśliwie sądy międzynarodowe i krajowe już wtedy potrafiły odnaleźć się w swojej roli i odpowiednio ocenić postępowanie polityków.

G jak Godność

Godność jest oczywiście źródłem praw i wolności człowieka i obywatela. Ale godność to też zasada konstytucyjna, która powinna przenikać każdy aspekt naszego funkcjonowania we wspólnocie, szczególnie wszędzie tam, gdzie mamy styczność z władzą publiczną czy choćby jej namiastką.

Dlatego też studenci Naszego Laureata co roku musieli pisać esej pt. “Godność studenta na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego”. Każdy bez wyjątku. Okazywało się, że namiastką władzy publicznej stawała się Pani z Dziekanatu. Studenci zauważali, jak obowiązujące ich prawo jest instrumentalizowane, jak są nierówno traktowani, jak zmieniają się reguły w trakcie gry, a na końcu to oni cierpią, trapią się tym w akademikach czy na stancjach, a co gorsza – dostosowują się do tych nieoczywistych i krzywdzących sytuacji. Dzięki tym esejom Nasz Laureat mógł zmieniać Wydział Prawa i Administracji, ale przede wszystkim zaszczepiać myślenie, że o godność warto walczyć zawsze, w każdych okolicznościach.

H jak Historia

Jak napisał Krzysztof Pawłowski w księdze wydanej kilka lat temu z okazji urodzin Prof. Wyrzykowskiego, „Prof. Wyrzykowski należy do pokolenia, które miało to szczęście albo nieszczęście, że pisało historię, a właściwie Historię (przez duże „H”. I faktycznie: wydarzenia Marca 68,  doświadczenie karnawału „Solidarności” i Stanu Wojennego, kształtowanie sądów administracyjnych, Trybunału Konstytucyjnego, Biura RPO, „Okrągły Stół”, przemiany demokratyczne, nowa Konstytucja, członkostwo w UE oraz wreszcie – obrona demokracji konstytucyjnej.

I oddajmy jeszcze raz głos Krzysztofowi  Pawłowskiemu, który napisał: „Gdy toczy się koło Historii trzeba mieć wiedzę, chęć aby coś zrobić i łut szczęścia. Zarówno po to, aby dostrzec i wykorzystać szansę, jak i aby na czas uskoczyć i nie dać się zmiażdżyć”

I jak Instytut Spraw Publicznych

Nasz Laureat był de facto twórcą pierwszego polskiego think tanku prawniczego. Można zażartować: zanim stało się to modne. Think tank nazywał się Centrum Konstytucjonalizmu i Kultury Prawnej Instytutu Spraw Publicznych. Torował drogę do przyjęcia nowej Konstytucji, a także do kształtowania sposobu jej interpretacji oraz wdrożenia. Czerpał przy tym ze swoich doświadczeń w Szwajcarskim Instytucie Prawa Porównawczego. Pan Profesor otwierał nasz konstytucjonalizm na świat, zapewniał recepcję rozwiązań, tworzył platformę do współpracy krajowej i międzynarodowej. W tym czasie także bardzo intensywnie współpracował z Biurem Informacji i Dokumentacji Rady Europy, które wtedy było tworzone przez panią dr Hannę Machińską. Pozostała po tym seria „zielonych książek”, ale także cała grupa osób wychowanych w duchu kultury konstytucyjnej.

J jak "J’accuse"

„J’accuse” to tytuł listu otwartego/eseju Émila Zoli do prezydenta Republiki Francuskiej, który został  opublikowany w 1898 r. w paryskim czasopiśmie „L'Aurore”. Emil Zola na bazie dokumentów i informacji przekazanych przez płk Picquarta odkrył, kto naprawdę stoi za aferą Dreyfusa, kto doprowadził do skazania niewinnego człowieka.

Ale „J’accuse” to także filozofia Naszego Laureata. Szczególnie w ostatnich czasach. Dokumentowanie, zbieranie faktów, analizowanie, wyciąganie wniosków, a następnie przedstawianie swoistych aktów oskarżenia pod adresem rządzących. Bo nigdy nie można zapominać, bo nie należy przechodzić do porządku dziennego nad haniebnymi czynami, uznawać, że „musimy się nauczyć żyć w nowych czasach”, „kogo to jeszcze interesuje”. Słowo i udokumentowane, obiektywne fakty, mają swoją moc sprawczą. Nawet, jeśli przychodzi zapłacić za to cenę tak, jak zapłacił ją Emil Zola. Bo dzięki życiu w prawdzie uzyskujemy wewnętrzną równowagę, a także mamy nadzieję, że inni później zrozumieją nasze racje.

K jak Konstytucja, ale także Konwencja i Karta

Konstytucja to dla mnie wersy modlitwy – myślę, że pod tym słowami mógłby się podpisać Nasz Laureat.

Ale słowo na „K” to także Europejska Konwencja Praw Człowieka,  która kształtuje nasze rozumienie praw człowieka. I wreszcie słowo na „K” to także Karta Praw Podstawowych i konstytucja Unii Europejskiej. Od ponad 20 lat na WPiA UW odbywa się seminarium „Towards European Constitutionalism”, gdzie de facto omawiana jest stopniowa konstytucjonalizacja systemu prawa unijnego. 

L jak LGBT

LGBT to ludzie, a nie ideologia. To konkretne problemy, przeżycia, krzywda, akty nienawiści, wykluczenia i braku tolerancji dla osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych. To codzienne mierzenie się z niechęcia społeczną oraz zabieganie o akceptację oraz takie ukształtowanie systemu prawnego, aby uwzględniał ich prawa. To także pamięć historyczna o czasach II Wojny Światowej, o Alanie Turingu oraz o akcji „Hiacynt”. Ale także głęboki sprzeciw wobec aktualnych wydarzeń.

Swoje credo Pan Profesor Wyrzykowski wyraził w niedawnym wywiadzie dla Oko.press: „Jako obywatel odmawiam osobom pełniącym funkcje publiczne prawa do występowania w imieniu państwa w sposób, który powoduje, że państwo polskie jest postrzegane jako homofobiczne. Odmawiam im prawa do przyprawiania mojemu państwu homofobicznej gęby”.

M jak Miłosz (Czesław)

Generałowie mają zwyczaj bicia dla siebie monet pamiątkowych. Na tych monetach znajduje się ich credo. W świecie akademickim nie ma takiego zwyczaju. Ale gdyby istniał, to znalazłby się na nim pewnie cytat z „Traktatu Moralnego” Czesława Miłosza:

„Nie jesteś jednak tak bezwolny,

A choćbyś był jak kamień polny,

Lawina bieg od tego zmienia,

Po jakich toczy się kamieniach”.

N jak Niezłomność

Słowo „niezłomny” nie budzi w Polsce od 2015 r. dobrych skojarzeń. Ale nawet najbardziej wypaczone użycie tego słowa nie powinno sprawiać, że eliminujemy je ze słownika. Wręcz przeciwnie – powinniśmy kultywować prawdziwe znaczenie naszych pięknych słów.

Według najbardziej tradycyjnych definicji „niezłomny” to inaczej „niedający się zwyciężyć”. I taki jest właśnie Nasz Laureat – choć mogą szaleć burze z piorunami, to zawsze będzie wierny swoim poglądom oraz wartościom, które wyznaje. Opierają się one na głębokim poszanowaniu triady w postaci demokracji, praworządności i praw człowieka. Wynikają ze zrozumienia historii oraz znaczenia integracji europejskiej dla przełamywania wspomnień tragicznych wydarzeń - „kiedy prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane”.

Ale niezłomność oznacza także  gotowość do ciągłego nazywania rzeczy po imieniu, do mówienia „tak tak, nie nie”, niezależnie od ceny i kosztów. Ale to jest czasami duży koszt – bo oznacza konieczność weryfikowania znajomości. Bo nie każdy z nas potrafi zachowywać się tak samo.

O jak „Okrągły Stół”

Doświadczenie i pamięć „Okrągłego Stołu” to jeden z najważniejszych składników myśli ideowej Naszego Laureata. Dochodzenie do kompromisu, poszukiwanie najlepszego rozwiązania, równoważenie wartości, pewna doza realizmu politycznego, kultura dialogu – to wszystko elementy konstytucjonalizmu, ale także polskiej tradycji ustrojowej. Stworzonej właśnie w 1989 r. i kontynuowanej w działaniach Tadeusza Mazowieckiego, szczególnie przy tworzeniu Konstytucji RP.

Jeden z artykułów prof. Wyrzykowskiego zatytułowany jest „Rola mebli w polityce”. Dzięki temu tradycja „Okrągłego Stołu” przebiła się do piśmiennictwa zagranicznego. Jeśli zatem któregoś dnia doszłoby do przemian demokratycznych na Białorusi, to być może prawnicy zadzwoniliby do Naszego Laureata i poprosili o pomoc – jak ustawić ten mebel, aby przyniósł on rzeczywiste zmiany ustrojowe.

P jak Protokół Polsko-Brytyjski

Są takie momenty, kiedy czujemy, że dzieje się coś złego. Jeszcze nie widzimy czającego się zła, ale już zaczynamy je powoli odczuwać. Tak jak chłodne, porywiste powiewy wiatru zapowiadają wielką burzę. Przyjęcie protokołu polsko-brytyjskiego do Karty Praw Podstawowych UE było takim sygnałem, sygnałem że prawa człowieka zaczynają być kwestionowane przez rządzących. Pytanie co było groźniejsze – czy sam podpis, czy też brak woli politycznej (ze strony rządu Donalda Tuska), aby później się z protokołu wycofać. Zwyciężył oportunizm, lekceważenie problemu, bieżąca kalkulacja polityczna.

Protokół polsko-brytyjski de facto nie odegrał istotnej roli prawnej. Jak pisał Nasz Laureat: „wiele hałasu o nic”. Ale był jednak sygnałem politycznym, że „źle się dzieje w państwie duńskim”. Jak bardzo źle – tego doświadczamy od 2015 r.

R jak RPO

Prof. Mirosław Wyrzykowski współtworzył urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. W latach 1988-1990 kierował Departamentem Konstytucyjnych Wolności i Praw w Biurze pani prof. Ewy Łętowskiej. Tworzył podwaliny pod nowoczesną instytucję ombudsmana, która była następnie promowana w innych częściach Europy.

Ale praca w Biurze RPO to coś więcej – to lektura codziennych listów i skarg, interwencje oraz wystąpienia, to kształtowanie wrażliwości na konkretne naruszenia. A tego czasami brakuje zwyczajnym naukowcom czy teoretykom. Nasz Laureat doskonale wie, że same gwarancje praw nie wystarczą – ważny jest efekt, czy prawa stają się rzeczywiste i praktyczne, czy też pozostają teoretyczne i iluzoryczne.

S jak Sędzia

Nasz Laureat jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku. Był Sędzią przez duże „S”. W najlepszych, złotych latach TK, kiedy konieczne było rozstrzygnięcie sporów fundamentalnych dla przyszłości Polski, dotyczących m.in.

  • integracji Polski z Unią Europejską;
  • rozumienia niektórych praw konstytucyjnych (np. wolność zgromadzeń czy wolność słowa);
  • funkcjonowania ważnych instytucji ustrojowych (np. sejmowej komisji śledczej).

Sędzia przez duże „S” potrafi tak napisać wyrok TK, że nie tylko nie hamuje to współpracy sądowej w sprawach karnych, ale wręcz zmusza ustrojodawcę do zmiany Konstytucji. Mam na myśli wyrok w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Sędzia przez duże „S” potrafi przewidzieć skutki orzeczeń TK. Sędzia przez duże „S” potrafi przekonać kolegów i koleżanki do swojego rozumienia postanowień Konstytucji. A jeśli przygotowuje zdanie odrębne, to nie po to, aby się chwalić swoją erudycją, ale aby powiedzieć swoje „non possumus”.

Kiedy to wspominam, mam nadzieję, że ten duch niezależności intelektualnej i odpowiedzialności orzeczniczej trafi do sędziów, którzy na co dzień mierzą się z bezpośrednim stosowaniem Konstytucji. Ale ten duch wywiera wpływ także na nominacje sędziowskie do sądów Unii Europejskiej, dzięki pracy w Panelu 255, oceniającym kandydatów na sędziów. I ten duch jest także widoczny w telefonie wykonywanym przez Naszego Laureata do każdego pokrzywdzonego czy represjonowanego sędziego i prokuratora w Polsce.

T jak Trybunał Konstytucyjny

W czasie wykładu z okazji 90-rocznicy urodzin Tadeusza Mazowieckiego Prof. Wyrzykowski dzielił się swoimi przemyśleniami na temat procesów niszczenia instytucji. Stwierdził, że ludzie, którzy doszli do władzy dzięki demokratycznym instytucjom, są gotowi je zniszczyć, jeśli nie spotkają oporu.

Trybunał Konstytucyjny to wielka część życia Naszego Laureata. Ale także wielka osobista tragedia - nie tylko Jego, ale całego pokolenia prawników. Bo nie zdołaliśmy obronić instytucji, przekonać do tego społeczeństwa, pozwoliliśmy na to, aby powoli zmieniał się nasz ustrój.

W tym kontekście nie zapomnę słów Pana Profesora o kryzysie konstytucyjnym. Już w 2016 r. mówił, że „kryzys konstytucyjny” się skończył. Niektórzy zadawali pytanie:  jak to? dlaczego? Dlatego, że już wtedy sąd konstytucyjny został pod koniec 2016 r., podporządkowany władzy politycznej. Nastąpiło jego „wrogie przejęcie”. Od tego czasu wkroczyliśmy w nowy etap ustrojowy.

U jak Uniwersytet Warszawski

Uniwersytet to wielka miłość Pana Profesora. Rozwijanie nauki, konferencje, wykłady okolicznościowe, seminaria i rozmowy ze studentami, wrażliwość na przestrzeganie standardów naukowych, dbałość o kulturę akademicką oraz o tradycję, ale także o własnych mistrzów (jak chociażby prof. Starościak). To wszystko jest w DNA naszego laureata.

Ale UW jest miłością szczególną, ze względu na wiele lat pracy oraz mnóstwo osobistych przeżyć. Także ze względu na kultywowanie pamięci takich osób, jak Tadeusz Mazowiecki – jeden z największych bohaterów naszej transformacji, o którym trzeba przypominać zwłaszcza w 40.  rocznicę Porozumień Sierpniowych.

W jak Wolność

Nauczanie prof. Wyrzykowskiego to nieustanna lekcja o wolności. Wolności jako najbardziej podstawowym, naturalnym stanie dla jednostki, a także o obowiązku władzy publicznej, aby tworzyć jak najszersze ramy dla rozwoju własnej osobowości, życia prywatnego i rodzinnego, zaangażowania w sprawy publiczne. Wolność to nie przywilej dany przez władzę, ale coś co wynika z naszego człowieczeństwa.

Ale lekcja wolności to także lekcja o umiejętności korzystania z niej i dostrzegania innych wartości składających się na interes publiczny. Nie bez przyczyny „interes publiczny” to jedno z najważniejszych zagadnień badawczych Pana Profesora. Co za tym idzie: wolność podlega ograniczeniom, ale muszą być one zgodne z zasadą proporcjonalności i realizować jeden z interesów bądź wolności mogą być ograniczone przez inne prawa i wolności. 

I dlatego czasami można z ust prof. Wyrzykowskiego usłyszeć gorzką uwagę na temat lekceważenia własnej roli przez Parlament. Bo to właśnie parlamentarzyści powinni dbać o ważenie wartości,  o takie kształtowanie prawa, aby w jak najmniejszym stopniu interes publiczny (lub rzekomy interes publiczny) wpływał na prawa człowieka i obywatela. Niestety wielokrotnie parlamentarzyści nie zdają  tego egzaminu.

Z jak Zobowiązanie

Prof. Wyrzykowski to zobowiązanie. Zobowiązanie wynikające ze współpracy, rozmowy, możliwości korzystania z dorobku oraz z myśli. To zobowiązanie całej grupy młodych naukowców, działaczy, ale także polityków, aby kontynuować jego misję. Aby w tej sztafecie pokoleń działać na rzecz realizacji najważniejszych wartości.

Mamy szczęście. Ponieważ prof. Wyrzykowski dość jasno postawił poprzeczkę. W 1993 r. Javier Sotomayor w skoku wzwyż wyznaczył rekord świata na poziomie 2.45 m. Z kolei 18 sierpnia 1996 r. w Eberstadt Artur Partyka wyznaczył rekord Polski – 2.38 m.

Tak więc kryteria są dość jasne.

Jeśli nowe pokolenie prawników będzie się mieściło gdzieś między 2.38 a 2.45 m, to prof. Wyrzykowski będzie z nas zadowolony. Wszak był i jest najlepszym trenerem kultury konstytucyjnej i praw człowieka.

Wypowiedź prof. Mirosława Wyrzykowskiego

Szanowny Panie Rzeczniku, Szanowne Panie i Panowie!

4 września. Co ważnego zdarzyło się tego dnia? Otóż do Wilna od strony Dyneburga wjechał pierwszy pociąg w 1860 r. To był dzień premiery filmu Andrzeja Wajdy „Panny z Wilka” w 1979 r. Założona została firma Google w 1998 r. Tego dnia urodzili się: Juliusz Slowacki, Ida Kamińska, Jerzy Ficowski, Borys Szyc. Dzisiaj Taco Hemingway wydał dwie płyty ,,Jarmark" i ,,Europa". 

I dzisiaj jest  uroczystość, która mnie onieśmiela. Staję bowiem na ramionach gigantów, jakimi są poprzedni laureaci. I wiem, jak bardzo właśnie oni zasłużyli na to wyróżnienie.

Otrzymuję wyróżnienie od Rzecznika Praw Obywatelskich - tego Rzecznika, który wykuł już swoje miejsce na kartach historii polskiego konstytucjonalizmu i praw człowieka.

W tej sali imienia Władysława Bartoszewskiego i w systemie online jestem w obecności osób, które niezwykle cenię, szanuję i lubię. Którzy uczynili mi zaszczyt i niezwykłą przyjemność pozytywną odpowiedzią na zaproszenie wystosowanie przez Pana Rzecznika.

Jest też z nami Renata Uitz. Jesteś symbolem konstytucyjnego, intelektualnego i etycznego oporu na Węgrzech.

Dlaczego więc ja? Myślę sobie, że przede wszystkim z powodu  zasiedzenia. Mój związek z instytucją Rzecznika i osobami związanymi z ta instytucją zaczął się 1, a właściwie 2 stycznia 1988 r.,  dzięki zaproszeniu będącym wyrazem zaufania prof. Ewy Łętowskiej.

Po 32 latach stoję w tym w miejscu, w tym państwie i nie mogę uwierzyć, jak bardzo zadziwia mnie zewnętrzne otoczenie działania Rzecznika.

Zadziwia mnie zasmucająca trafność tytułu konferencji ,,Strażnicy Konstytucji". W jakich bowiem okolicznościach działają szlachetni obrońcy Konstytucji RP? Gdy się rozglądam to widzę, że władza jest skoncentrowana w rękach przywódcy i jego najbliższego otoczenia, silnie ze sobą powiązanego, obdarzona licznymi przywilejami, szczególnie materialnymi; a cechą struktury tej władzy jest gorliwie posłuszeństwo wobec przełożonych i osób stojących wyżej w hierarchii, pogarda zaś wobec osób stojących niżej, osób słabszych.

Jest to sytuacja, w której decyzje podjęte przez przywódcę są zatwierdzane przez podporządkowany, fasadowy parlament, wykorzystywany - podobnie jak prawo – w sposób instrumentalny. 

Ważnym czynnikiem jest kontrola nad mediami, quasi-cenzura poprzez nadużywanie środków prawnych mających zamknąć usta wolnym mediom. To niezliczone zastępy inspekcji i politycznie podporządkowanych służb. To wreszcie  własna biurokracja.

To władza, która jest konsekwentnie zdeterminowana w ograniczeniu i eliminacji elementów rządów demokratycznych. Władza  realizowana nie jako wynik umowy społecznej - a tym samym władza wyłączona z kontroli publicznej.

Władza, która podsyca niepokoje i obawy społeczne, tworząc obraz wroga wewnętrznego i zewnętrznego. A wyobrażenie bezpieczeństwa wewnętrznego zyskuje wymiar paranoi.

Co możemy jeszcze umieścić na liście cech charakterystycznych?

Silny i trwały nacjonalizm.

Pogarda dla praw człowieka.

Obsesja na punkcie seksu, połączona z agresywnym seksizmem.

Bliskie relacje rządu z Kościołem.

Krzewiące się układy i korupcja oraz ochrona korporacyjnej władzy poprzez ustawowe wyłączanie odpowiedzialności za naruszenia prawa - jeżeli naruszenie prawa nastąpiło w interesie społecznym. A przecież wiemy, że interes społeczny jest wyłączną podstawą i legitymacją władzy publicznej. A zarazem mamy do czynienia z obsesją na punkcie przestępstw i ich surowego karania.

To pogarda dla  intelektualistów i artystów.

Nie chcę wierzyć i nie chcę przyjmować do wiadomości, że jest to opis rzeczywistości. Bo gdyby to miało mieć miejsce, to oznaczałoby, że wypełnione są nie tylko elementy kanonicznej definicji państwa autorytarnego, ale ponadto ta rzeczywistość odpowiadałaby 11 z 14 wczesnych oznak faszyzmu, skatalogowanych przez amerykańskie Muzeum Pamięci Holokaustu.

Profesor Anna Wolff-Powęska pyta: „Czym różnią się wyznaczone w okupowanej Polsce strefy "Nur Fur Deutsche" od dzisiejszych ,,stref wolnych od LGTB?" To ten sam mechanizm wywyższania i pogardy dla innych. Z tym, że pierwsze wyznaczył niemiecki okupant, drugie - fanatyczne lokalne świeckie i kościelne władze w wolnym i demokratycznym kraju".

Pierwszy atak na konstytucję zaczyna się od kłamstwa. Bułat Okudżawa: ,,Pierwsze kłamstwo, myślisz ech, zażartował ktoś". Pierwsze kłamstwo konstytucyjne to była autouzurpacja kompetencji Prezydenta do odmowy zaprzysiężenia trzech prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

„Drugie kłamstwo, gorzki śmiech, śmiechu nigdy dość". To kłamstwo ustrojowe: „Suweren się wypowiedział i dał nieograniczony niczym mandat większości parlamentarnej”.

Trzecie kłamstwo: „A to trzecie, gdy już przejdzie przez Twój próg, głębiej rani cię niż na wojnie wróg". Progiem jest przestrzeń prawna, obywatelska i etyczna wyznaczona przez Konstytucję. Wrogowie Konstytucji wypowiedzieli jej wojnę. Poranieni jesteśmy wszyscy, zarówno ci, którym droga jest Konstytucja, jak i ci, którzy jeszcze nie mają tego w świadomości.

Kłamstwo. Fałsz. Prawda. Usta prawdy: Bocca della verita. To okrągły, marmurowy medalion przedstawiający oblicze brodatego bóstwa w  Bazylice Santa Maria in Cosmedin w Rzymie. Według średniowiecznej legendy temu, kto włożył swoją dłoń do tych ust i składał fałszywe świadectwo, usta odgryzały kończynę.

Ale nasz system opieki zdrowotnej jest zbyt słaby, aby sprostać liczbie interwencji chirurgicznych po teście prawdy, któremu mieliby się poddać piastunowie władzy.

Ko jest nominalnym strażnikiem Konstytucji? 

Art. 126. Prezydent ,,czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji", ,,stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niedzielności jego terytorium". Art. 186. KRS stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Art. 213. KRRiT stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji. I wreszcie art. 208. RPO stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji i innych aktach normatywnych.

Strażnicy - z wyjątkiem ostatniego - wskazanych wartości konstytucyjnych? Wolne żarty! Mamy do czynienia z wyścigiem, który konstytucyjny organ państwa bardziej naruszy Konstytucję. W tej konkurencji zwycięzca jest źródłem największej klęski.

Gdy zawiedli strażnicy - z wyjątkiem Rzecznika - ich miejsce zajęli obrońcy Konstytucji, w której tworzeniu miał udział obecny między nami pan profesor Adam Zieliński, współtwórca art. 2 Konstytucji. Słowa „państwo urzeczywistniające zasady sprawiedliwości społecznej  – to panu, panie profesorze wiele setek tysięcy jest wdzięcznych za podstawę działań władzy publicznej.

Którzy to są obrońcy Konstytucji 4 września 2020 r.?

Rzecznik Praw Obywatelskich i jego współpracownicy, sędziowie wybrani w trybie zgodnym z Konstytucją: SN, sądów administracyjnych i sądów powszechnych, niezależni prokuratorzy,  adwokaci i radcowie prawni - czwarta władza. Organizacje pozarządowe -  Iustitia, Themis, Stowarzyszenie Sędziów Administracyjnych, Lex Super Omnia, Fundacja Batorego, Fundacja Helsińska czy Stowarzyszenie im. Zbigniewa Hołdy. Ludzie uniwersytetów i akademii - ale nie wszyscy. 

Sądy międzynarodowe: ETPCz, TSUE. Organizacje międzynarodowe: Rada Europy, Komisja Wenecka, Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, Wysoki Komisarz ds. Praw Człowieka, Komisja Europejska, Parlament Europejski. Ale także organizacje /stowarzyszenia zawodowe na poziomie europejskim i narodowym, jak sieć sądownicza, sieć sadow konstytucyjnych czy rad sądowniczych. To  wysoki komisarz ONZ ds. niezależności sądownictwa.

To przede wszystkim obywatele tworzący Komitety Obrony Demokracji w państwie nominalnie demokratycznym. Obywatele, którzy mówią ustami Sokratesa: ,,Wolałem się jednak narazić na niebezpieczeństwo w obronie prawa i sprawiedliwości, niż z obawy kajdan lub śmierci zgodzić się z wami na tak wielką niesłuszność. Było to jeszcze za czasów Rzeczypospolitej"

Tragicznym symbolem pozostanie dla mnie na zawsze Piotr Szczęsny. Wreszcie symbol obrony Konstytucji przez zawody prawnicze - opornik, nawiązujący do opornika okresu stanu wojennego.

Adam Bieszk pisał o Warszawie. Odważyłem się sparafrazować jego słowa w następujący sposób: „Konstytucja niszczona, ale nie zniszczona, deprawowana ale nie znieprawiona”.

Powtórzę kolejny i kolejny raz: Ceterum censeo, konstytucja musi być obroniona. Powtórzę także po to, by w ten sposób oddać najwyższy hołd jej obrońcom. By nie zgubić istoty tego, co bronimy, ale również  tego, przed czym bronimy.

Kończąc: Symbole mają znaczenie. W pewnym wieku i z bagażem pewnego doświadczenia mają znaczenie wielokrotnie większe aniżeli artefakty materialne. Taki charakter ma upominek dla Pana Rzecznika, a na jego ręce dla wszystkich wspaniałych pracowników Biura Rzecznika, ale także dla wszystkich, którzy współpracowali i współpracują z Rzecznikiem w różnym formacie, w różnych rolach, w rożnych miejscach. Są to setki, tysiące ludzi. Ale zawsze współpracują z tym samym, niewiarygodnym, niestrudzonym zaangażowaniem i poświęceniem.

Dzisiaj ze szczególnym wzruszeniem myślę o Henryku Wujcu, który był związany z RPO od 1988 r., gdy napisał do Rzecznika list, w którym opisywał zdarzenia, że jest śledzony, że nie dają mu spokoju. Opisał tę rzeczywistość  w taki sposób, że wydawała się niemożliwa, niewiarygodna. Klasyfikowaliśmy je do – przepraszam - „żółtej teczki”, ale zawsze zanim to zostało dokonane, każdy kierownik zespołu weryfikował jeszcze. I jak przeczytałem ten list, to patrzę, kto jest nadawcą – Henryk Wujec. Nie, to nie jest list, który powinien trafić do tej kategorii.  Podjęliśmy sprawę i wysłaliśmy do urzędu prokuratorskiego, do dwóch pań, których nazwisk, pozwólcie państwo, wspominał nie będę. I ten właśnie Henryk Wujec był do śmierci członkiem Rady Społecznej RPO.

Wracam do upominku. To jest rzeźba wybitnego młodego artysty Tomasza Górnickiego. To jest ptak. Ptak jest nośnikiem wyrazem wielu symboli:

  1. Zwiastun ratunku
  2. Wyraz nieograniczonej wolności (ale Ignacy Krasicki pokazał ptaka urodzonego w klatce, który czuje się w niej doskonale)
  3. Symbol ojczyzny: Cyprian Kamil Norwid: ,,Do kraju tego, gdzie winą jest dużą popsować gniazdo na gruszy bocianie”.
  4. Znak ostrzeżenia - jak u Żeromskiego, który mówi: „Gdy wreszcie wrona zapragnęła zajrzeć do wnętrza mózgu, do siedliska wolnej myśli i zupełnie je zeżreć", „gdy poczęła dobijać się zapamiętale do wnętrza tej czaszki, do tej ostatniej fortecy polskiego powstania…”.

Ale ptak ma dla nas, tu obecnych i obserwujących zdalnie, dodatkowe znaczenie. Wiąże się ono z konferencją organizowaną prawie 10 lat temu przez Zakład Praw Człowieka na temat książki, autorem której jest ucieleśnienie symbolu wiedzy i mądrości dotyczących praw człowieka. To Wiktor Osiatyński i książka ,,Prawa człowieka i ich granice". Na zakończenie konferencji Wiktor Osiatyński przedstawił swoją, poruszającą w rytmie melodeklamacji interpretację wiersza Antoniego Marianowicza, ,,Ptak", wiersza napisanego w getcie warszawskim.

W wierszu tym mag uwalnia ptaka, który:

,,jak pocisk wzbił się ponad mur..."

...Mag długo wzrokiem żegnał ptaka.

Miał w oczach łzy, a w głowie szum,

wreszcie obejrzał się na tłum, A tłum, wpatrzony w niebo – płakał”.

Konferencja ”Strażnicy Konstytucji”

Dynamiczne zmiany spowodowane ofensywami legislacyjnymi, odnoszącymi się do ustroju i funkcjonowania najważniejszych organów państwa, wpływają na zmianę warty na posterunku strażników konstytucji. Po upadku Trybunału Konstytucyjnego ważną rolę w tym zakresie pełnią sądy, w tym Sąd Najwyższy. Coraz istotniejszy wkład w ochronę praworządności w Polsce ma też Unia Europejska.

Pierwszy panel  „Zagrożenia i perspektywy ochrony praworządności” koncentrował się wokół problematyki państwa prawa, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki niezależności sądownictwa.

Dyskusję moderowała dr hab. Anna Śledzińska-Simon. Wzięli w niej udział: prof. Marek Safjan (zdalnie), prof. Renáta Uitz (Central European University), mec. Mikołaj Pietrzak i zastępca RPO dr hab. Maciej Taborowski.

W łączeniu z TSUE prof. Marek Safjan mówił, że ta odznaka to symbol dla wolności i demokracji.  Głos Laureata jest ważny: z konsekwencją identyfikuje on zagrożenia dla demokracji, praw człowieka i państwa prawa. A to czyni nas mniej bezbronnymi: zidentyfikowane zagrożenie staje się mniej groźne niż niewykryte. Podkreślił, że nikt nie powinien być obojętny. Nikt też nie powinien milczeć, jeśli niewinnych ludzi broniących swych praw wsadza się do aresztu, jeśli powszechnie panoszy się kłamstwo.  Dziś przeżywamy moment konstytucyjny, którego stawką jest przyszłość państwa prawa.

Drugi panel miał na celu zarysowanie społecznego kontekstu kryzysu praworządności. Poruszano takie tematy jak: stosunek Polaków do Unii Europejskiej i perspektywa przyszłości Polski w Unii; postawy Polaków wobec mniejszości i wpływ polityki opartej na uprzedzeniach na społeczeństwo; rola mediów i kultury w czasach kryzysu.

W debacie, moderowanej przez red. Magdalenę Kicińską, brali udział: prof. Michał Bilewicz, dr Anna Materska-Sosnowska i red. Karolina Lewicka.

Odznaka honorowa RPO

Odznaki honorowe RPO za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r. Prezydent Lech Kaczyński ustanowił odznakę na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

Wśród dotychczasowych laureatów są m.in.: s. Małgorzata Chmielewska, Jerzy Owsiak, Piotr Pawłowski, Władysław Bartoszewski, Piotr M. Cywiński, Marian Turski, Halina Bortnowska, Olga Krzyżanowska, Anna Bogucka-Skowrońska, Jacek Taylor, Rafał Pankowski, Marek Michalak, "Lekarki Nadziei” - Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa, prof. Andras Sajo, Urszula Nowakowska, Ewa Ewart, Szymon Modrzejewski, Stanisław Schubert, Anna Šabatova, Aneta Wiewiórowska-Domagalska.

Konferencja nt. praw konsumenta w prawie polskim i Unii Europejskiej.

Data: 2020-09-03

3 września zastępca RPO dr Maciej Taborowski bierze udział w konferencji online Prawa Konsumenta w Prawie Polskim i Unii Europejskiej.

Konferencja ma na celu m.in. usystematyzowanie wiedzy z zakresu praw konsumenta w oparciu o obowiązujące przepisy prawne, orzecznictwo sądów polskich i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Podczas konferencji zostanie podjęta problematyka praw konsumenta i możliwości dochodzenia roszczeń, w szczególności prawa do informacji, prawa do odstąpienia od umowy oraz reklamacji, prawa konsumenta w umowach z podmiotami rynku finansowego w świetle prawa UE i przepisach prawa krajowego, w szczególności postanowień umownych w świetle orzecznictwa TSUE (w szczególności dotyczące umów o kredy hipoteczny waloryzowany do waluty obcej).

Wydarzenie objął patronatem: Dziekan Izby Adwokackiej w Warszawie adw. Mikołaj Pietrzak, Rzecznik Praw Obywatelskich RP dr hab. Adam Bodnar, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny oraz Rzecznik Finansowy dr hab. Mariusz Jerzy Golecki.

W załączeniu przekazujemy program konferencji.

 

Konferencja online: Jak epidemia wpłynęła na sytuację osób żyjących z chorobą Alzheimera, dobre praktyki i wnioski na przyszłość

Data: 2020-09-03
  • Jak epidemia wpływa na osoby doświadczające choroby Alzheimera
  • Jak skutecznie wspierać opiekunów i rodziny chorujących
  • Jak sobie radzić w pandemii z ograniczonym dostępem do służby zdrowia

Takie zagadnienia były przedmiotem konferencji  „Jak epidemia wpłynęła na sytuację osób żyjących z chorobą Alzheimera, dobre praktyki i wnioski na przyszłość”.

Została ona zorganizowana 3 września 2020 r. przez Rzecznika Praw Obywatelskich, Związek Stowarzyszeń Alzheimer Polska oraz Fundację Stabilo.

Co roku Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich organizuje jesienią lokalne spotkania oraz konferencję dotyczącą choroby Alzheimera. Zapraszano na nie lokalne władze, instytucje publiczne, liderów organizacji społecznych, opiekunów osób żyjących z chorobą Alzheimera, osoby chorujące, terapeutów. Spotkania te były okazją do zauważenia problemów i potrzeb rodzin dotkniętych chorobą Alzheimera.

W tym roku sytuacja związana z epidemią zmusiła nas do zmiany formuły. O problemach osób żyjących z chorobą Alzheimera i ich rodzin zaczęliśmy mówić już w czerwcu, organizując 3 webinaria stanowiące uzupełnienie tegorocznej konferencji.

Otwierając obrady w Biurze RPO, Adam Bodnar podkreślał, że chcemy rozmawiać o wzywaniach wobec osób chorujących  oraz o sytuacji ich rodzin. Bo sprawa dotyczy nie tylko chorego, ale i całego jego otoczenia.

- Z własnego doświadczenia wiem, że życie opiekunów tak się zmienia, że późniejsze przejście do normalnego życia także jest wyzwaniem. Oni także muszą mieć odpowiednie wsparcie - mówił.

A chorujących jest ok. pół miliona, do czego trzeba doliczyć opiekunów. Tymczasem nowym problemem jest dostępność opieki w czasach epidemii, która ograniczyła przecież codzienne kontakty z systemem zdrowia. 

Celem konferencji jest także poszerzenie wiedzy o tej chorobie. Bardzo ważne jest przekonanie społeczeństwa, że należy wspierać chorujących i ich rodziny - a nie stygmatyzować. To istotne zwłaszcza, gdy dana osoba nie zdaje sobie sprawy ze swoich czynów, a bliscy muszą wiedzieć, jak sobie z tym radzić. Tymczasem społeczeństwo nie rozumie, jak choroba może się rozwijać i co można zrobić. Tu jest przestrzeń do wypełnienia w zakresie świadomości społecznej.

Jeszcze przed zakończeniem swej kadencji Adam Bodnar chce się spotkać z nowym ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim i przedstawić mu swoje rekomendacje co do całościowego systemu wsparcia. – Liczę na to, że minister będzie naszym sojusznikiem – zakończył RPO.

Podczas konferencji poruszano aktualne kwestie wpływu pandemii na codzienne życie osób z chorobą otępienną i ich opiekunów, jakie skutki spowodowały ograniczenia kontaktów społecznych – izolacja osób chorujących i opiekunów. Zastanowiano się, jak udzielać wsparcia opiekunom przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa podopiecznym. Podawano przykłady, jak można sobie radzić mimo pandemii. Rozmawiano także o działalności organizacji społecznych alzheimerowskich w tym trudnym czasie.

Medyczne aspekty pozostawania w izolacji chorych na chorobę Alzheimera i ich opiekunów przestawiła prof. Maria Barcikowska.

O problemach podczas epidemii w komunikacji z pacjentami przez Skype mówił prof. Tadeusz Parnowski, lekarz specjalista psychiatra, psychogeriatra. Czasami trzeba było krzyczeć, bo pacjenci nie słyszeli. Z oczywistych powodów mniejsza była aktywność chorujących poza domem. U wielu tych osób pogorszył się stan psychiczny.

Nowatorski projekt pilotażowy – Dzienne Domy Pobytu (DDP) dla osób starszych na pierwszym etapie choroby otępiennej, w tym choroby Alzheimera – zaprezentowała Elżbieta Bogucka, zastępczyni dyrektora ds. społecznych Mazowieckie Centrum Polityki Społecznej

Jakość życia osób z chorobami otępiennymi poprawia personalizacja usług dla nich – podkreślano w dyskusji.

Konferencję  można było śledzić online. Link do transmisji pod tekstem.

Dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska otrzymała Odznakę Honorową RPO

Data: 2020-09-02
  • Prawniczka dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska została wyróżniona Odznaką Honorową Rzecznika Praw Obywatelskich 
  • To wyraz uznania za jej zangażowanie w prace Forum Konsumenckiego przy RPO, którego jest wiceprzewodniczącą
  • A to m.in. dzięki działalności Forum w ostatnim roku dokonał się prawdziwy przełom w konsumenckich sprawach sądowych

Odznakę wręczył 2 września 2020 r. RPO Adam Bodnar podczas obrad Forum, podsumowujacych jego ponadroczną działalność.

Dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska jest specjalistką od prawa konsumenckiego, pracującą na co dzień na Uniwersytecie Osnabruckim. Od 2019 r. współprzewodnicząca Komisji Ekspertów ds. Konsumentów przy Rzeczniku Praw Obywatelskich, zwanym Forum Konsumenckim. Dr Wiewiórowska jest aktywnie zaangażowana w prace Biura RPO. Czynnie uczestniczyła w Kongresach Praw Obywatelskich, pracach Forum Konsumenckiego, a także udziela wsparcia w sprawach sądowych np. sprawie państwa Dziubaków czy sprawie pozwu zbiorowego przeciwko mBankowi, który po interwencji RPO zakończył się wycofaniem apelacji przez bank (po wielu latach) i wygraną sporu sądowego, który toczył się od 2010 r.

Laudacja zastępcy RPO dr. Macieja Taborowskiego

Laureatka studiowała prawo na UAM w Poznaniu i na WPiA UW. Doktorat z zakresu prawa konsumenckiego obroniła na Uniwersytecie w Utrechcie w 2011 r. Obecnie przygotowuje habilitację.

Na Uniwersytecie w Utrechcie w latach 2000-2005 uczestniczyła w pracach grupy roboczej tworzącej europejski Kodeks cywilny.

W Polsce uczestniczyła w pracach Komisji kodyfikacyjnej prawa cywilnego. W latach 2008-2014 pracowała dla Ministerstwa  Sprawiedliwości. Była odpowiedzialna m.in. za wdrażanie dyrektyw konsumenckich, przygotowywanie stanowisk polskiego rządu przed TSUE czy na posiedzenia Rady Europejskiej. Była także odpowiedzialna, w ramach polskiej prezydencji w UE za przygotowania do prac na wspólnym europejskim rozwiązaniami prawnymi dotyczącymi sprzedaży. W tych ramach była również przewodniczącą grupy roboczej dotyczącej tego zagadnienia w ramach Rady Europejskiej

Jest autorką wielu wartościowych publikacji z prawa cywilnego, prawa umów i prawa konsumenckiego, w tym w renomowanych międzynarodowych czasopismach – a także współautorką komentarzy do prawa konsumenckiego.

Przygotowywała raporty dla PE, m.in. na temat handlu elektronicznego na rynku unijnym. Prowadzi zajęcia akademickie w Polsce i za granicą. Jest członkinią Rady Europejskiego Instytutu Prawa.

- To dzisiejszej Laureatce RPO zawdzięcza prężną działalność Forum Konsumenckiego – podkreślał Maciej Taborowski. To, że w pracach Forum zgodziły się uczestniczyć osoby o wybitnym dorobku naukowym z zakresu prawa konsumenckiego (m.in. prof. Ewa Łętowska, prof. Monika Jagielska, dr Mateusz Grochowski), jak też sędziowie i praktycy (w szczególności z Forum Prawników Finansowych), czy przedstawiciele organizacji pozarządowych chroniących prawa konsumentów, którzy podzielili się z Rzecznikiem swoim doświadczeniem, wiedzą i czasem.    

Efekty działalności Forum, a zwłaszcza wkład współprzewodniczącej, w tak krótkim czasie działalności, są bardzo imponujące: kilkanaście broszur informacyjnych, informujących w przystępny sposób o aspektach prawa konsumenckiego, w szczególności w kontekście najnowszego orzecznictwa TSUE, przystąpienie do wielu spraw o istotnym znaczeniu z perspektywy polskich konsumentów, a także rozwinięcie praktyki przystępowania do spraw, które zostały przeniesione na poziom europejski poprzez pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Jej zaangażowanie w prace koordynacyjne i merytoryczne dotyczące działalności Forum przekroczyło kilkaset godzin.

Dzięki pracy i zaangażowaniu dr Anety Wiewiórowskiej-Domagalskiej powstało również wiele wkładów merytorycznych do pism RPO w takich sprawach, jak: sprawa państwa Dziubaków; sprawa gdańska (C-19/20); czy sprawa pozwu zbiorowego przeciwko mBankowi.

Podsumowując, wysokie zaangażowanie oraz istotny nakład czasu, który dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska poświęciła Forum Konsumenckiemu, a przez to ochronie konstytucyjnych praw konsumenckich obywateli RP, sprawia, że nadanie tej odznaki jest w pełni uzasadnione.

Panią doktor poznałem przy okazji tworzenia Forum Konsumenckiego.  Poznałem nie tylko osobę o wysokich kompetencjach merytorycznych, ale osobę porządną, rzetelną, koncyliacyjną, niezwykle pracowitą i zaangażowaną, ale także nastawioną przyjacielsko, mającą też poczucie humoru i zdrowy dystans do siebie oraz do otaczających ją wydarzeń.

Pozostałe wypowiedzi i podziękowania Laureatki 

Honorowa przewodnicząca Forum prof. Ewa Łętowska mówiła, że żyjemy w świecie atrapizacji prawa, a w Forum praca była na serio. Jest mi przyjemnie, ze mogę dziękować za to i laureatce, i RPO. Bo miałam poczucie że uczestniczy w czymś bardzo ważnym. W pracach Forum, m.in.  dzięki laureatce, nastąpił efekt synergii.

Adam Bodnar podkreślił, że dzięki zaangażowaniu laureatki w prace Forum udało się zmienić relacje na linii konsumenci - instytucje finansowe. Dołożyliśmy swą cegiełkę w postaci wiedzy merytorycznej, pism procesowych i innych

- W BRPO jest głęboka pamięć instytucjonalna. Są tu ludzie, którzy wiedzą, jak się poszczególnymi sprawami zajmować. Praca z panią była bardzo przydatna dla naszych pracowników – podkreślił RPO. Zwrócił uwagę, że ombudsmani nie występują zazwyczaj w TSUE, a my tak.

Wspominając protesty z 2017 r. przeciw zmian w sądach, Adam Bodnar przypomniał, że mówił wtedy, iż sądy zaciągnęły  dług wobec obywateli. I po tych latach można stwierdzić, że nie jest źle, choć np. karta sądów w sprawie dezubekizacji nie wygląda dobrze. Ale kwestie konsumenckie już tak, a stało się to m.in. dzięki Forum i  energii laureatki.

Ona sama, dziękując za wyróżnienie, podkreślała, że nigdy jeszcze nie dostała żadnego medalu. Dodała, że praca w Forum była ogromną przyjemnością, także dzięki udziałowi w nim wybornych prawników.

- Weszliśmy w całą sprawę gdy rozstrzygała się sprawa Dziubakow, gdy dyskusja już była rozwinięta, a udało się zmienić jej ton. Przekonałam się, że teorie można zmienić w praktykę i zmienić bieg wydarzeń. Mam nadzieję, że tę pracę będziemy kontynuować – oświadczyła dr Wiewiórowska-Domagalska.

Odznaka honorowa RPO

Odznaki honorowe Rzecznika Praw Obywatelskich za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r. Prezydent Lech Kaczyński ustanowił odznakę na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

Wśród dotychczasowych laureatów są m.in.: s. Małgorzata Chmielewska, Jerzy Owsiak, Piotr Pawłowski, Władysław Bartoszewski, Piotr M. Cywiński, Marian Turski, Halina Bortnowska, Olga Krzyżanowska, Anna Bogucka-Skowrońska, Jacek Taylor, Rafał Pankowski, Marek Michalak, "Lekarki Nadziei” - Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa, prof. Andras Sajo, Urszula Nowakowska, Ewa Ewart, Szymon Modrzejewski, Stanisław Schubert, Anna Šabatova.

Prawo europejskie w obronie praw konsumentów. Podsumowanie prac Forum Konsumenckiego przy RPO

Data: 2020-09-02
  • Konsumenci w Polsce ponoszą negatywne konsekwencje tego, że w naszym kraju zbyt słabo znane jest prawo Unii Europejskiej dotyczące praw konsumentów, a zwłaszcza dyrektyw konsumenckich.
  • Problem uwidocznił się szczególnie w ostatnich latach na tle rozstrzygnięć sądowych w sprawach konsumenckich kredytów hipotecznych na cele mieszkaniowe, indeksowanych bądź denominowanych do franka szwajcarskiego
  • Kończące swą działalność Forum Konsumenckie przy RPO VII Kadencji postawiło sobie za cel zmianę tego stanu rzeczy
  • W ostatnim roku dokonał się prawdziwy przełom w konsumenckich sprawach sądowych

2 września 2020 r. Forum podsumowało swą działalność, rozpoczętą w 2019 r.

- Wydaje się,  że nieco zmieniliśmy relacje na linii konsumenci-banki – mówił RPO Adam Bodnar 2 września 2020 r., podczas briefingu podsumowującego prace Forum. A chodziło głównie o  uwrażliwienie sądów i wzmocnienie konsumentów oraz reprezentujących ich prawników.

- Nasze prace zbiegły się w czasie z korzystnymi dla konsumentów wyrokami Trybunału Sprawiedliwości UE – podkreślał  Maciej Taborowski.  A ochrona konsumentów na poziomie unijnym jest kluczowa, skoro wyrok TSUE wiąże wszystkie sądy.   

- To, jak chroni się konsumentów, jest funkcją demokracji. Cieszę się, że udało się nam wejść na ten poziom – dodała dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska.

Prof. Ewa Łętowska (była RPO, sędzia NSA i TK w stanie spoczynku) podkreślała, że do Forum nie przyjmowano przedstawicieli banków – aby uniknąć sytuacji, by „wojna na interpretacje” przeniosła się do naszego grona.

Mec. Iwo Gabrysiak, pełnomocnik konsumentów w sporze zbiorowym przeciwko Mbankowi, wskazał, że po 10 latach sporu udało się wywalczyć rzeczywistą podmiotowość dla konsumentów.  A gdy orzecznictwo TSUE stało się ostoją ochrony słabszych podmiotów, jakimi są konsumenci, prawo zaczęło w Polsce funkcjonować tak, jak powinno.

- Po wyroku ws. państwa Dziubaków dokonała się ogromna zmiana: szala przechyliła się w sądach na stronę konsumentów  - podkreślał Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu. Dziś 95 proc. takich spraw w I instancji kończy się ich zwycięstwem, a w II instancji – 90 proc. A banki zaczęły nawet uwzględniać reklamacje, byleby tylko klient nie poszedł do sądu.

- Forum ma duża zasługę w tym, że w ostatnim roku dokonał się taki przełom – dodał mec. Mariusz Korpalski, przedstawiciel Forum Prawników Finansowych.

Forum chce kontynuować swe prace  – jeśli nie w Biurze RPO po objęciu kadencji przez nowego Rzecznika, to w innym miejscu. Małgorzata Rothert,  Rzecznik Konsumentów w Warszawie zadeklarowała, że mógłby to być jej urząd.

Obrona praw konsumentów, szczególnie w kwestii kredytów bankowych, przy wykorzystaniu prawa europejskiego, była jednym z priorytetów rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. Powstanie Forum poprzedziła akcja informacyjna dla kredytobiorców kredytów „frankowych” w 2017 r. (w 15 miastach). RPO przyłączał się też do spraw sądowych, które w efekcie zakończyły się wygraną konsumentów – chodzi m.in. o sprawy państwa Dziubaków i o pozew zbiorowy przeciw m-bankowi. Forum Konsumenckie to kolejna forma angażowania się w coraz bardziej intensywną i spolaryzowaną debatę publiczną dotyczącą praw konsumentów.

Działalnością Forum kierowali zastępca RPO dr hab. Maciej Taborowski oraz dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska z Uniwersytetu Osnabruckiego. Honorową przewodniczącą Forum była prof. Ewa Łętowska - RPO I kadencji oraz sędzia NSA i TK w stanie spoczynku. Forum było miejscem współpracy praktyków, w tym profesjonalnych pełnomocników specjalizujących się w sprawach konsumenckich oraz ekspertów prawa konsumenckiego oraz przedstawicieli organizacji konsumenckich, miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów.

Jako podstawowy problem uniemożliwiający skuteczną ochronę polskim konsumentom Forum zidentyfikowało niedostateczną znajomość i brak efektywności stosowania prawa Unii Europejskiej, zwłaszcza dyrektyw konsumenckich. Problem ten jest bardzo dobrze widoczny na tle rozstrzygnięć sądowych w sprawach tzw. kredytów frankowych (tj. konsumenckich kredytów hipotecznych na cele mieszkaniowe, indeksowanych bądź denominowanych do franka szwajcarskiego).

Rozstrzygnięcia polskich sądów, choć niewątpliwie przechodzą pozytywną ewolucję, wciąż wykazują deficyty, jeśli chodzi o prawidłowe stosowanie prawa Unii Europejskiej, w szczególności dyrektywy 93/13 o nieuczciwych warunkach umownych.

Forum podejmowało takie działania, jak:

  1. Przygotowanie skierowanych do sądów, rzeczników konsumenckich oraz praktyków opracowań orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, mających na celu nie tylko wyjaśnienie treści orzeczeń, ale również aksjologii i metodologii wykorzystywanej przez TSUE.
  2. Przystąpienie do sprawy państwa Dziubaków (sygn. akt XXV C 2514/19), która zakończyła się wygraną konsumentów.
  3. Przystąpienie do tzw. sprawy arbuzowej (pozew zbiorowy przeciwko m-bankowi, sygn. akt I ACa 1058/15), która zakończyła się wygraną konsumentów  - cofnięciem apelacji przez bank po 10 latach sporu sądowego).
  4. Złożenie skarg na wznowienie postępowania w sprawach zakończonych nakazem zapłaty.
  5. Przystąpienie do postępowań, w których ramach skierowano pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu (np. sprawy C-19/20, C-212/20, C-198/20).

Przedstawiciele Forum zaangażowali się w debatę dotyczącą kryzysu frankowego; brali udział w konferencjach, udzielali wywiadów i pisali artykuły do prasy. Podjęli dialog z przedstawicielami banków (w tym Związkiem Banków Polskich).

Na szczególną uwagę zasługują opinie i stanowiska przygotowane przez prof. Ewę Łętowską. Jej dyskusja z ZBP dotyczyła m.in. prawa konsumenta do obniżenia całkowitego kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu. W tej sprawie przedstawiciel Forum brał również udział w posiedzeniu senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji.

Forum było również obecne podczas III Kongresu Praw Obywatelskich. Jego przedstawiciele wzięli udział w panelach poświęconych Europejskiemu Aktowi Dostępności oraz orzecznictwu TSUE na tle kredytów frankowych.

Ponieważ działania podejmowane przez Forum okazały się skuteczne, eksperci je tworzący planują kontynuację prac. Dokładna formuła działalności zostanie ustalona po upływie kadencji obecnego RPO.

W kręgu zainteresowań pozostaną niewątpliwie kwestie związane ze stosowaniem prawa europejskiego (ze szczególnym uwzględnieniem kredytów frankowych), ale również problemy doświadczane przez konsumentów seniorów. Planowane jest  przygotowanie opracowań orzecznictwa TSUE, które mogłyby być wykorzystywane przez miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów oraz kontynuacja prac nad opracowaniami dla sędziów, we współpracy z organizacjami zrzeszającymi sędziów.

Posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Konsumentów przy RPO 2 września poświęcono podsumowaniu działań. Adam Bodnar podkreślił, że Forum Konsumenckie jest przejawem działania instytucji na rzecz słabszego, a więc konsumenta, funkcjonującego często w warunkach braku równowagi rynkowej. Forum przysłużyło się zasadniczo do rozpowszechnienia wiedzy dotyczącej praw konsumentów, w szczególności wynikającej z orzecznictwa TSUE,  działalności orzeczniczej sądów oraz do zmiany podejścia do spraw konsumenckich w sądach.

Omówiono najważniejsze działania Rzecznika na rzecz konsumentów podjęte od ostatniego posiedzenia Forum Konsumenckiego w marcu. 

Maciej Taborowski podkreślił, że w części prowadzonych dotychczas spraw wznowieniowych udało się obronić stanowisko pozwalające na oparcie skargi o wznowienie poprzez odniesienie się do orzeczeń TSUE oraz na podstawach z art. 401 pkt 2 k.p.c. oraz art. 4011 k.p.c.

Dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska wskazała na bardzo pozytywny wpływ działań Forum Konsumenckiego na przebieg dyskursu publicznego nad problemami konsumentów, podejściu do tego rodzaju spraw w postępowaniach sądowych, a to zarówno dzięki opublikowanym opracowaniom Forum (cztery „gotowce” dotyczące kredytów frankowych oraz obowiązków sądów związanych z podejmowaną z urzędu kontrolą abuzywności), jak również przystąpieniom do precedensowych spraw, tj. sprawy Państwa Dziubaków oraz tzw. sprawy arbuzowej (pozew grupowy Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Warszawie przeciwko mBank). Współprzewodnicząca zapowiedziała także kontynuację opracowywania „gotowców” (planowane są kolejne cztery opracowania) oraz publikacje w kwartalniku Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” dotyczące prawa konsumenckiego.

Również pozostali eksperci uczestniczący w posiedzeniu, reprezentujący środowisko naukowe, społeczne, sędziowskie oraz środowisko pełnomocników podkreślali rolę Forum Konsumenckiego w poszerzaniu świadomości i wiedzy na temat prawa konsumenckiego zarówno u konsumentów – uczestników sporów sądowych, jak i samych sędziów.

W kwestiach szczegółowych dotyczących aktualnych prac Forum oraz planowanych działań na przyszłość Miejski Rzecznik Konsumentów zauważyła, że konieczne jest nawiązanie szerszej współpracy także z innymi rzecznikami konsumentów (przede wszystkim z mniejszych ośrodków) oraz zajęcie się problemem niewłaściwego stosowania w postępowaniach sądowych ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Także inni uczestnicy – sędziowie oraz członkowie Forum Prawników Finansowych zauważyli, że konieczne jest propagowanie wiedzy dotyczącej ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Analizy wymagają także występujące w praktyce problemy ze skutecznym korzystaniem z instrumentów prawnych pozwalających na załatwianie sporów grupowych, co miałoby szczególne znaczenia dla usprawnienia orzekania w sprawach konsumenckich, przede wszystkim w powtarzalnych sprawach oraz w sprawach drobnych, w których pojedynczy konsument może zaniechać poszukiwania ochrony sądowej ze względu na barierę kosztową oraz organizacyjną.

Kwestią wciąż wymagającą analizy i opracowania pozostaje traktowanie osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, jako przedsiębiorcy, niezależnie od tego czego dotyczy zawierana umowa i w jakim stopniu odnosi się ona do przedmiotu profesjonalnej działalności mikro przedsiębiorcy i czy ma on równoważną pozycję negocjacyjną z dominującym kontrahentem.

Z kolei przedstawicielka Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia alarmowała na temat bardzo trudnej sytuacji sądów – kadrowej, organizacyjnej oraz technicznej, w szczególności w okresie pandemii, co przekłada się również na zmniejszony poziom sądowej ochrony konsumentów.

Ponadto planowane jest zintensyfikowanie prac w związku z problemami seniorów – konsumentów, przygotowanie „gotowców” dla rzeczników konsumentów (pod kątem problemowym) oraz analiza wpływu pandemii na sytuację konsumentów.

Zamykając posiedzenie, oboje współprzewodniczący wyrazili oczekiwanie na dalsze intensywne działania Forum Konsumenckiego, niezależnie od miejsca i formy współpracy (planowane jest przeniesienie Forum do Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Warszawie), i w związku z tym opracowywanie nowych tematów, jak też rozpowszechnianie wiedzy o prawach konsumentów.

Posiedzenie Komisji zakończyło się uroczystością wręczenia przez Rzecznika Praw Obywatelskich dr Anecie Wiewiórowskiej-Domagalskiej odznaki honorowej „Za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka”.

Wszystkie materiały Forum są dostępne na stronie RPO pod linkiem: https://www.rpo.gov.pl/pl/tagi/komisja-ekspert%C3%B3w-ds-konsument%C3%B3w-forum-konsumenckie

 

Nabór kandydatów do Nagrody RPO dla zaangażowanych w ochronę praw osób z niepełnosprawnościami - edycja 2020

Data: 2020-08-31

Nagroda RPO im. doktora Macieja Lisa została ustanowiona z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich dla upamiętnienia zmarłego w 2015 roku dr. Macieja Lisa, pełnomocnika terenowego RPO we Wrocławiu, który aktywnie działał w stowarzyszeniach i organizacjach społecznych, powołanych z myślą o osobach z niepełnosprawnościami i ubogich. Nagroda jest także elementem wsparcia i promocji osób oraz organizacji zaangażowanych w działania służące równemu traktowaniu osób z niepełnosprawnościami i poszanowaniu gwarantowanych im praw. Wspierając aktywistów, pragniemy wyrazić solidarność z całym środowiskiem osób z niepełnosprawnościami, a także włączyć się w walkę o należne im prawa. RPO stojąc na straży wolności i praw wszystkich obywateli przypomina jednocześnie, że art. 69 Konstytucji RP wskazuje na określone obowiązki, leżące po stronie władz publicznych. 

Nagroda ma charakter pieniężny i wynosi 10 tys. złotych brutto, a jej fundatorem jest Rzecznik Praw Obywatelskich. Może być przyznawana obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, obywatelom państw obcych lub instytucjom mającym siedzibę na terytorium RP lub za granicą.

Kandydatów z całej Polski mogą zgłaszać organizacje społeczne i uczelnie wyższe.

Wiedząc, jak wiele jest osób i organizacji, które mają szczególne dokonania na rzecz obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami, chcemy uhonorować najlepszych. 

Zgłoszenia będą przyjmowane drogą e-mailową pod adresem: nagroda.macieja.lisa@brpo.gov.pl do 31 sierpnia 2020 r. Powinny zawierać opis działalności kandydatki/kandydata  oraz uzasadnienie kandydatury wraz z ewentualnymi opiniami innych podmiotów o jej/jego działalności.

O przyznaniu Nagrody zdecyduje kapituła, w skład której wchodzi Rzecznik Praw Obywatelskich, przedstawiciel Rodziny Macieja Lisa, Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, Prezydent Miasta Wrocławia, Biskup Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego oraz dotychczasowi laureaci Nagrody.

W poprzednich latach laureatami Nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich im. doktora Macieja Lisa zostali Sławomir Piechota (2015), Lidia Lempart (2016), prof. Marek Wysocki (2017), Piotr Pawłowski (pośmiertnie) i Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji i Fundacja Integracja (2018) oraz Adam Komar (2019).  

Wyróżnienie zostanie wręczone przez Rzecznika Praw Obywatelskich w obecności członków kapituły we Wrocławiu w dniu 16 listopada 2020 r., tj. w rocznicę urodzin doktora Macieja Lisa.

***

dr Maciej Lis – Pełnomocnik Terenowy RPO we Wrocławiu w latach 2004 - 2015, doktor nauk prawnych.  Fundator Fundacji Św. Jadwigi Partnerstwa Międzynarodowego Wrocław-Dortmund, członek Rady Diakonii w RP, członek Rady Programowej Stowarzyszenia Inicjatyw Obywatelskich, członek Rady Działalności Pożytku Publicznego III kadencji i in. Działał na rzecz powołania domów opieki oraz stacji socjalnych i wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego dla potrzebujących. Współtworzył Centrum Kształcenia i Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych we Wrocławiu – obecnie Ewangelickie Centrum Diakonii. Był również współorganizatorem Ośrodka Inicjatyw Obywatelskich we Wrocławiu i Dzielnicy Wzajemnego Szacunku Czterech Wyznań.

Anna Šabatova wyróżniona odznaką honorową RPO

Data: 2020-08-30
  • Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar odznaczył Annę Šabatovą Honorową Odznaką RPO „Za zasługi dla ochrony praw człowieka”
  • Uhonorowanie nastąpiło 30 sierpnia 2020 r. w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku w trakcie obchodów 40-lecia Porozumień Sierpniowych

Anna Šabatová  jest sygnatariuszką Karty 77. Jest prawniczką z zakresu praw człowieka. W latach 2001-2007 była przedstawicielką Rzecznika Praw Obywatelskich, następnie przewodniczącą Komitetu Helsińskiego w Helsinkach. W lutym 2014 r. wybrana Publicznym Obrońcą Praw Republiki Czeskiej (Ombudsman). Laureatka Nagrody ONZ dla Obrony Praw Człowieka, Alice Garrigue Masaryk Award, przyznawanej przez Ambasadora Stanów Zjednoczonych. 

W laudacji wygłoszonej na cześć Laureatki prof. Adam Bodnar przypomniał działalność Anny Šabatovej na rzecz ochrony praw człowieka oraz przemian demokratycznych w Czechosłowacji oraz Polsce. RPO zwrócił uwagę nie tylko na współorganizowanie przez Annę Šabatovą Solidarności Polsko-Czechosłowackiej i spotkania z polskimi działaczami w okresie PRL, ale również na działania podejmowane przez Laureatkę w 2017 r. na rzecz ochrony niezależnego sądownictwa w Polsce. Pełniąc funkcję czeskiego Ombudsmana, przygotowała wtedy podpisany przez trzy najważniejsze czeskie sądy list „Nie możemy milczeć”. A. Šabatova występowała także w obronie instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich oraz współpracowała w ramach Ombudsmanów Państw Grupy Wyszehradzkiej.

Adam Bodnar zaznaczył, że mimo, iż oboje z Laureatką kończą pełnienie swoich dotychczasowych ról ombudsmanów, nie kończy się ich misja służenia prawom człowieka, która nadal jest w sercach, umysłach i sumieniu, i której nadal razem z Laureatką pozostają wierni.

Bezpośrednio po uhonorowaniu Anny Šabatovej i złożeniu przez nią podziękowań za docenienie jej działalności oraz dokonanie tego w szczególnym okresie 40-lecia Porozumień Sierpniowych, odbyła się debata pt. „Polska aktywna czy bierna – demokratyczna czy autorytarna?”.

W debacie oprócz Adama Bodnara udział wzięli adw. Sylwia Gregorczyk-Abram, działaczka społeczna i współorganizatorka inicjatywy „Wolne Sądy”, Justyna Zorn, organizatorka protestów pod gdańską kurią biskupią po ujawnieniu przez media przypadków mobbingu w gdańskim Kościele Katolickim, Krzysztof Czyżewski, praktyk idei, pisarz i animator działań międzykulturowych, współtwórca Fundacji Pogranicze, a także dr hab. Jan Sowa, socjolog i kulturoznawca.

W trakcie debaty uczestnicy próbowali ustalić m.in. na jakim etapie przemian ustrojowych jest obecnie Polska, a także jak obecne wydarzenia społeczne wpływają na postawy obywateli, ich świadomość obywatelską oraz sprzeciw wobec niezgodnych z wartościami demokratycznymi działań władzy publicznej. Każdy z uczestników debaty przedstawił swoje osobiste doświadczenia nabyte w działalności w ramach pełnionej roli społecznej oraz ocenę aktualnej sytuacji w Polsce.

Adam Bodnar wskazał na naruszanie konstytucji i zasad praworządności przez organy władzy publicznej w różnych sferach życia społecznego, w szczególności poprzez ograniczanie niezależności sądów, presję na prokuraturę i policję oraz liczne łamanie praw człowieka, przede wszystkim wobec członków różnego rodzaju mniejszości, w ostatnim czasie zwłaszcza LGBT. 

Uczestnicy panelu byli zgodni co do konieczności przeprowadzenia pogłębionej analizy socjologicznej zachodzących zjawisk, a następnie wspólnego i zdecydowanego przeciwdziałania destrukcyjnym zjawiskom społecznym oraz procesom odchodzenia od demokracji w kierunku autorytaryzmu.  

Odznaka honorowa RPO

Odznaki honorowe Rzecznika Praw Obywatelskich za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r. Prezydent Lech Kaczyński ustanowił odznakę na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

Wśród dotychczasowych laureatów są m.in.: s. Małgorzata Chmielewska, Jerzy Owsiak, Piotr Pawłowski, Władysław Bartoszewski, Piotr M. Cywiński, Marian Turski, Halina Bortnowska, Olga Krzyżanowska, Anna Bogucka-Skowrońska, Jacek Taylor, Rafał Pankowski, Marek Michalak, "Lekarki Nadziei” - Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa, prof. Andras Sajo, Urszula Nowakowska, Ewa Ewart, Szymon Modrzejewski.

Rzecznik Praw Obywatelskich z wizytą w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu

Data: 2020-08-27

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar odwiedził Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.

Rzecznik spotkał się z Robertem Spano - Prezesem Trybunału. Rozmowa dotyczyła przestrzegania praw człowieka oraz roli ETPC w ich ochronie w Polsce i w Europie.

RPO z wizytą w Warcie

Data: 2020-08-22

W sobotę 22 sierpnia RPO Adam Bodnar, na zaproszenie „Stowarzyszenia im. Ireneusza Ślipko na rzecz dialogu Polsko-Żydowskiego”, odwiedził Wartę.

Po spotkaniu z członkami Stowarzyszenia w odnowionej Bibliotece Publicznej, Adam Bodnar odwiedził Szkołę Podstawową imienia kapitana pilota Stanisława Skarżyńskiego, gdzie spotkał się z nauczycielami, przewodniczącym Rady Gminy a także z młodzieżą.

Uczniowie szkoły w poprzednim roku przystąpili do programu „Szkoła Dialogu” w ramach którego zrealizowali projekt Śladami Żydów w Warcie. Młodzież wspomaga działania dorosłych w pracach renowacyjnych na dwu hektarowym  cmentarzu żydowskim. W ten sposób członkowie realizują działalność rozpoczętą przez patrona Stowarzyszenia, Ireneusza Ślipko, który jako pierwszy przez wiele lat - bez jakichkolwiek  dotacji - ratował opuszczony cmentarz.

Debata "Oligarchia czy populizm" z udziałem RPO podczas Festiwalu Malta 2020

Data: 2020-08-21

O festiwalu

Malta Festival Poznań to jedno z najważniejszych wydarzeń artystycznych Europy Środkowo-Wschodniej. Prezentuje międzynarodowy program teatralny, muzyczny, taneczny i filmowy. Od 2007 roku festiwalowym wydarzeniom towarzyszy też debata merytoryczna. Nazwa festiwalu pochodzi od znajdującego się w Poznaniu Jeziora Maltańskiego. W tym roku odbywa się po raz 30, a sam jubileusz świętowany jest w sposób szczególny z uwagi na pandemię i wynikającą z niej konieczność rozłożenia programu w czasie i przestrzeni. Organizatorzy zadbali by tegoroczny festiwal był także okazją do merytorycznego namysłu nad społeczną rolą festiwalu i sztuki. Jak piszą organizatorzy, w urodzinowym Forum na placu Wolności mieliśmy zastanawiać się nad tym, w jakim kierunku zmierza świat, a wraz z nim festiwal Malta. - Chcieliśmy, by przeszłość stała się punktem wyjścia do myślenia o przyszłości – miasta, demokracji, kultury, człowieka. W kontekście pandemii, która wymusiła na nas zmianę formuły tegorocznej edycji festiwalu, pytanie „co dalej?” stało się jeszcze bardziej istotne. Nasz świat zatrzymał się nagle, bez ostrzeżenia.

O debacie

Wprowadzanie przez rządy kolejnych obostrzeń w walce z koronawirusem wielu uznało za zagrożenie dla demokracji. Wielu zwraca także uwagę na zmianę tendencji w wyborach dokonywanych przez ludzi na cały świecie (Brexit, polityka Prezydenta USA, działalność Frontu Narodowego we Francji). Czy demokracja musi być w ciągłym kryzysie? Czy koronawirus pozwoli wyjść poza podział populizm albo oligarchia? Podważy czy utwierdzi stare podziały?

O tym, jak będzie wyglądał świat po kryzysie wywołanym pandemią, o stanie naszej demokracji i wpływie tegorocznych wydarzeń na na jej stan porozmawiają:

  • dr hab. Adam Bodnar, prof. Uniwersytetu SWPS, Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Jarosław Kuisz, redaktor naczelny Kultury Liberalnej
  • dr. hab. Dorotra Piontek, prof. UAM, politolożka i medioznawczyni.

Debatę poprowadzi red. Karolina Lewicka

Spotkanie będzie transmitowane na żywo w mediach społecznościowych festiwalu.

Stanisław Schubert odznaczony odznaką honorową RPO

Data: 2020-08-20

Stanisław Schubert od lat prowadzi aktywne działania na rzecz osób z niepełnosprawnościami, seniorów, osób ubogich i mających trudności w aktywnym udziale w życiu społecznym. Dzięki jego inicjatywie powstała jedna z największych, prężnie działających organizacji na Dolnym Śląsku i w Polsce – Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych, który w tym roku będzie obchodził swoje 19-lecie.

W roku 2008 Stanisław Schubert został powołany na funkcję Społecznego Rzecznika Osób Niepełnosprawnych Ziemi Jeleniogórskiej, zaś po roku 2011 zakres rzecznictwa poszerzono również o pacjentów. Wielu, którym pomógł potwierdza, że jego determinacja w niesieniu pomocy potrzebującym „przenosi góry".

Przez cały okres pełnienia tych społecznych funkcji Stanisław Schubert dał się poznać jako skuteczny w działaniu przedstawiciel środowisk osób niepełnosprawnych, seniorów i pacjentów. O skuteczności jego działania może świadczyć fakt, iż od kilku już lat zwracają się do niego środowiska i osoby z niepełnosprawnościami oraz pacjenci z całej Polski.

Stanisław Schubert zaangażowany jest również w poprawę świadczeń zdrowotnych świadczonych na terenie Kotliny Jeleniogórskiej oraz w rozwój turystyki społecznej przy Zespole Sejmowym, Ministerstwie Sportu i Turystyki oraz Zarządzie Głównym PTTK. Jest konsultantem wielu inicjatyw legislacyjnych m.in. w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w zakresie projektu „Dostępność plus” (MIR) oraz bezpieczeństwa w palcówkach szkolnych (MEN).

Odznaka Honorowa RPO została wręczona przez Adama Bodnara podczas konferencji "Góry otwarte dla wszystkich" organizowanej przez Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych. 

Odznaka honorowa RPO

Odznaki honorowe Rzecznika Praw Obywatelskich za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r. Prezydent Lech Kaczyński ustanowił odznakę na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

Wśród dotychczasowych laureatów są m.in.: s. Małgorzata Chmielewska, Jerzy Owsiak, Piotr Pawłowski, Władysław Bartoszewski, Piotr M. Cywiński, Marian Turski, Halina Bortnowska, Olga Krzyżanowska, Anna Bogucka-Skowrońska, Jacek Taylor, Rafał Pankowski, Marek Michalak, "Lekarki Nadziei” - Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa, prof. Andras Sajo, Urszula Nowakowska, Ewa Ewart, Szymon Modrzejewski.

Spotkanie RPO z przedstawicielami Zrzeszenia Osób Dotkniętych Skutkami Dekretu Warszawskiego „Dekretowiec"

Data: 2020-08-18

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar spotkał się 18 sierpnia 2020 r. z przedstawicielami Zrzeszenia Osób Dotkniętych Skutkami Dekretu Warszawskiego „Dekretowiec". Zrzeszenie reprezentowali: prezes Zbigniew Lisiecki, wiceprezes Michał Hornung oraz pan Juliusz Bennich-Zalewski.

Tematem spotkania był systemowy problem niewykonywania przez władze m.st. Warszawy decyzji administracyjnych i przewlekania postępowań administracyjnych w przedmiocie ustanowienia użytkowania wieczystego bądź ustalenia odszkodowania za nieruchomości odebrane poprzednim właścicielom na podstawie przepisów ustawy z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy (tzw. dekret Bieruta).

Przedstawiciele Zrzeszenia podnosili, że w ostatnich latach liczba orzeczeń zobowiązujących Prezydenta Warszawy do rozstrzygnięcia sprawy oscyluje ok. 200, liczba grzywien wymierzanych za niewykonanie tych wyroków - ok. 300 rocznie. Przewlekłości w tych sprawach nie jest więc w stanie usunąć nawet sąd administracyjny w ramach sprawowanej kontroli. Skarżący nie mogą doprowadzić do zakończenia prowadzonych spraw, mimo że istnieją odpowiednie instrumenty prawne, które jednak w tej kategorii spraw zawodzą - najprawdopodobniej z uwagi na brak woli politycznej. Przedstawiciele „Dekretowca” zasygnalizowali również swój krytyczny stosunek do uchwalonej w piątek przez Sejm ustawy, nowelizującej m.in. ustawę o gospodarce nieruchomościami i w daleko idący sposób ograniczającej możliwość zwrotu nieruchomości, odebranych właścicielom na mocy „dekretu Bieruta”.

Zgłoszony problem jest Rzecznikowi doskonale znany: ma charakter systemowy i bez decyzji politycznych Parlamentu wydaje się nierozwiązywalny. Rzecznik praktycznie od początku istnienia urzędu apeluje do najwyższych organów w Państwie o uchwalenie tzw. ustawy reprywatyzacyjnej, która rozwiązałaby w systemowy sposób wskazywane problemy, podnosi w swoich wystąpieniach także poszczególne, konkretne problemy, wymagające uregulowania, niestety bez efektu.

Na spotkaniu ustalono, że Biuro Rzecznika będzie monitorowało przebieg postępowania przygotowawczego, podjętego na wniosek „Dekretowca” i dotyczącego zaniechanie wykonania wyroków uwzględniających skargę na bezczynność w przedmiocie wniosków o odszkodowanie za wywłaszczone nieruchomości. Ponadto, Rzecznik zwróci się do Prezydenta m.st. Warszawy o wskazanie powodów tak rażącej bezczynności organów administracji samorządowej oraz do Prezesa Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie o informację statystyczną oraz nakreślenie, w jaki sposób kształtuje się orzecznictwo tego Sądu w omawianej kategorii spraw.

Przedmiotem analizy w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, z punktu widzenia ochrony praw i wolności obywatelskich, jest również procedowana obecnie w Parlamencie ustawa o zmianie ustawy o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa oraz ustawy o gospodarce nieruchomościami. W razie stwierdzenia, że uchwalane przepisy budzą wątpliwości z tego punktu widzenia, Rzecznik korzystać będzie ze swoich ustawowych uprawnień.

Mamy prawa, ważne, byśmy z nich korzystali: Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawia Sejmowi ostatnią Informację o działalności RPO i o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela

Data: 2020-08-14

Między godz. 20 a 21:40 w piątek RPO Adam Bodnar przedstawił Sejmowi swoją ostatnią informację o stanie praw człowieka. Był to ostatni punkt obrad. Posłowie PIS w debacie nie uczestniczyli, za to głos zabierali członkowie KO. Lewicy, PSL-Kukiz15 i Konfederacji

Wystąpienie RPO Adama Bodnara przed Sejmem 14 sierpnia 2020 r.

[pełna wersja tekstu przygotowana dla Sejmu - w załączniku]

Szanowna Pani Marszałek,

Szanowne Panie Posłanki i Panowie Posłowie,

Mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie roczne z działalności RPO za rok 2019 r. oraz informację o stanie przestrzegania praw człowieka. Wykonuje tym samym obowiązek z artykułu 212 Konstytucji. Cieszę się, że mogę przedstawiać informację roczną w dniu historycznym – jednoznacznego poparcia ze strony polskiego parlamentu dla aspiracji wolnościowych Białorusi, a także utworzenia funduszu solidarnościowego dla poszkodowanych przez reżim.

Rok 2019 r. był niezwykle intensywny jeśli chodzi o pracę Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. W 2019 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło 59 524 spraw, w tym 27 113 spraw nowych. Ponadto 4385 osób zgłosiło się osobiście do Biura Rzecznika, zaś z 32 395 osobami przeprowadzono rozmowy telefoniczne udzielając im porad oraz wyjaśnień. W 2019 r. RPO skierował 184 wystąpień generalnych. Stał się stroną (w różnym charakterze) ponad 200 różnych postępowań sądowych (przed Trybunałem Konstytucyjnym, Sądem Najwyższym, Naczelnym Sądem Administracyjnym, sądami powszechnymi i sądami administracyjnymi). Do tego kontynuował postępowania w sprawach wniesionych wcześniej, a nie zakończonych w 2018 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich  prowadził działalność w biurze w Warszawie oraz w trzech biurach terenowych – w Gdańsku, Katowicach oraz we Wrocławiu. Wykonywał nie tylko zadania na podstawie Konstytucji RP, ale także wynikające z dyrektyw antydyskryminacyjnych (jest organem ds. równości), Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami oraz Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, Nieludzkiego i Poniżającego Traktowania.

Warto zaznaczyć, że przez całą kadencję RPO zakres działań RPO się nie zmienił. Istotne były pod tym względem ograniczenia budżetowe, ale także przyznanie RPO kompetencji do składania skarg nadzwyczajnych.

Ponieważ jest to moje ostatnie sprawozdanie roczne ze względu na kończącą kadencję, to chciałbym podsumować nie tylko wydarzenia ostatniego roku, ale całych pięciu lat mojej kadencji.

Kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich VII kadencji przypadła na okres szczególny dla praw człowieka oraz kształtowania współczesnego obrazu Polski. Ostatnie pięć lat charakteryzowały intensywne zmiany dotyczące ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, rozumienia praw człowieka, ale także warunków i komfortu życia obywateli Rzeczypospolitej.

Te zmiany społeczne wpływały zarówno na realizację zadań RPO, jak i na sposób wykonywania funkcji.

Oczywiście najważniejszymi wydarzeniami politycznymi w tym okresie były wybory prezydenckie w maju 2015 r., a następnie parlamentarne, które odbyły się 25 października 2015 r. Od tego czasu Prawo i Sprawiedliwość uzyskało możliwość samodzielnych rządów, a tym samym realizacji głównych punktów programu wyborczego. Od tego momentu można wyróżnić trzy zasadnicze nurty przemian, wpływające na przestrzeganie praw i wolności jednostki.

  • Pierwszy nurt nazwałbym nurtem antyustrojowym: zmiany polityczne i prawne służące koncentracji władzy oraz stopniowemu przekształcaniu ustroju państwa polskiego;
  • nurt narodowego populizmu:  działania zmierzający do redefinicji pojęć z zakresu praw człowieka oraz podważenia dotychczasowego znaczenia konstytucyjnych gwarancji;
  • nurt socjalny: zmiany służące wzmocnieniu ochrony socjalnej obywateli oraz zagwarantowaniu im lepszego poziomu życia.

Nurt  antyustrojowy. Począwszy od październikowych wyborów w 2015 r. zmiany, które były przeprowadzane w Polsce, służyły stopniowemu podporządkowywaniu niezależnych instytucji, ograniczaniu ich kompetencji, obniżaniu poziomu legitymizacji działań, celem jednoczesnego wzmocnienia centralnego ośrodka politycznego władzy. Zmiany te dotyczyły:

  • podporządkowania Trybunału Konstytucyjnego władzy politycznej;
  • ustanowienia Rady Mediów Narodowych oraz wprowadzenie politycznej obsady mediów publicznych, co  miało wpływ na sposób wykonywania misji publicznej przez TVP oraz inne media publiczne;
  • zwiększenia uprawnień służb specjalnych oraz utrzymywania stanu braku rzeczywistej, sądowej i demokratycznej kontroli nad służbami specjalnymi;
  • połączenia urzędu Prokuratora Generalnego oraz Ministra Sprawiedliwości, i stworzenia mechanizmów hierarchicznego podporządkowania oraz realizacji zadań przez prokuratorów;
  • zmian w zasadach obsadzania stanowisk funkcyjnych w sądach powszechnych poprzez rozszerzenie uprawnień Ministra Sprawiedliwości kosztem uprawnień samorządu sędziowskiego, nowe regulacje dotyczące mechanizmu obsady Krajowej Rady Sądownictwa, a także zmian dotyczących Sądu Najwyższego;
  • regularne stosowanie postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów celem ograniczenia ich zaangażowania w sprawy dotyczące niezależności sądownictwa, ale także w związku z wydawanymi orzeczeniami;
  • ograniczenie roli Parlamentu oraz nierespektowanie zasad stanowienia prawa, w tym w szczególności reguł procesu legislacyjnego, przedstawiania projektów poselskich (w miejsce rządowych a tym samym ograniczanie konsultacji społecznych), ograniczenia dyskusji na forum komisji sejmowych, czy szybkości procedowania projektów aktów prawnych;
  • zmian dotyczących systemu wyborczego, w tym statusu i składu  Państwowej Komisji Wyborczej;
  • ograniczenie niezależności służby cywilnej;
  • wykorzystywanie środków publicznych do finansowania działalności podmiotów prywatnych sprzyjających i działających na rzecz władzy politycznej (np. mediów oraz organizacji pozarządowych powiązanych z władzą).

Te zmiany doprowadziły w istocie do podważenia zasady trójpodziału władz. Spowodowały, że ustrój Polski nie może już być definiowany jako prawdziwa demokracja konstytucyjna, lecz raczej jako demokracja nieskonsolidowana czy demokracja hybrydowa. To jest system, w którym wprawdzie zachowane są formalne mechanizmy i instytucje demokratyczne, jednak wydrążona została istota funkcji tych organów, a ich funkcjonowanie jest determinowane przez dominujący wpływ centralnego ośrodka politycznego. I wprawdzie istnieje konkurencyjność na arenie politycznej, to jednak przejęcie władzy przez jakąkolwiek partię opozycyjną jest utrudnione ze względu na kontrolę nad instytucjami, które w systemie demokratycznym powinny być niezależne.

To stopniowe dążenie do tworzenia nowego, nieznanego Konstytucji ustroju miało wpływ na przestrzeganie praw obywatelskich.

Ofiarami naruszeń praw człowieka stały się osoby broniące dotychczasowych, konstytucyjnych reguł lub związane z niezależnymi instytucjami państwowymi (jak sędziowie, prokuratorzy, urzędnicy państwowi, dyplomaci, dziennikarze mediów publicznych). Wprowadzanie zmian odbywało się równolegle poprzez zmiany prawne oraz kampanie nienawiści w stosunku do konkretnych osób (liderów protestów, osoby opiniotwórcze) lub nawet określonych grup zawodowych (jak np. sędziowie, lekarze-rezydenci, nauczyciele, działacze organizacji pozarządowych).

Liczne naruszenia praw człowieka (i skargi, które trafiały do Biura RPO) dotyczyły osób, które w ramach obywatelskiej odpowiedzialności reagowały na zmiany, organizowały protesty, demonstracje, akcje obywatelskiego nieposłuszeństwa. Nie zgadzały się także na nowe reguły ograniczające wolność zgromadzeń (takie jak zgromadzenia cykliczne) czy też wyłączające całkowicie wolność zgromadzeń w czasie epidemii (jak niedawno strajk przedsiębiorców). Władze nie reagowały na akty nienawiści pojawiające się w stosunku do osób pełniących funkcje publiczne.

Ten nurt wpłynął na pozycję Polski na arenie międzynarodowej.

Nigdy w dotychczasowej historii od 1989 r. Polska nie była przedmiotem tak intensywnego zainteresowania ze strony w zasadzie wszystkich organizacji międzynarodowych. W stosunku do Polski zostały wszczęte liczne postępowania przed TSUE, które już teraz wpływają na relacje prawne z sądami innych państw członkowskich.

Polska w 2020 r. jest zupełnie innym państwem niż w 2015 r., kiedy zaczynałem kadencję. Wprawdzie nie zmieniła się Konstytucja RP, to jednak ze względu na wspomniane przemiany, jest to inny ustrój niż jeszcze pięć lat temu.

To ustrój, w którym znacznie łatwiej następują manipulacje wyborcze, wyłączane są gwarancje prawa do niezależnego sądu, ma miejsce przemoc ze strony państwa będąca efektem skoordynowanych akcji policji, prokuratury, służb specjalnych czy mediów publicznych.

Jest to ustrój, w którym coraz skuteczniej realizowany jest tzw. ciąg technologiczny – od spektakularnego zatrzymania, poprzez areszt tymczasowy, do postawienia przed sądem.

Przez kilka lat, pomimo licznych apeli, nie wprowadzono najbardziej podstawowych standardów gwarancji praw osób zatrzymanych przez policję (automatyczny dostęp do adwokata, co ujawniły wydarzenia z ostatniego tygodnia, kiedy osoby zatrzymane oczekiwały wiele godzin na adwokata, choć on był gotowy świadczyć pomoc). W istocie odważna postawa sędziów sądów powszechnych stanowi ostatnią barierę przed zupełną dowolnością i arbitralnością władzy. Ale powstaje pytanie, jak długo, w warunkach przemocy realnej i symbolicznej,  niezawisłość sędziowska  będzie  postrzegana przez społeczeństwo jako element składowy prawa do sądu. Spójrzmy choćby na tymczasowe aresztowanie – czy dwukrotny wzrost liczby osób aresztowanych w latach 2015-2019 (z 4162 przypadków do 8520, a jednocześnie nastąpił spadek przestępczości) Czy nie jest to przypadkiem wynik presji na sędziów ze strony prokuratury?

Przypadek sędzi Alicji Czubieniak, która miała postępowanie dyscyplinarne za uchylenie aresztu tymczasowego w stosunku do osoby z niepełnosprawnością (pozbawionej de facto obrony) jest tego dramatycznym przykładem.

Druga bariera chroniąca przed arbitralnością władz są niezależne media . Bo to właśnie w wielu przypadkach dzięki odważnej postawie mediów, zaangażowaniu dziennikarzy śledczych, władza nie może sobie na wszystko pozwolić. Jednakże presja na media nie ustępuje, czego świadectwem jest spadek (w ciągu ostatnich pięciu lat) z 19 na 62 miejsce w rankingu wolności mediów Reporterów Bez Granic. Nie zmieniają się także przepisy dotyczące odpowiedzialności za słowo (np. słynny art. 212 k.k.), a niezależni dziennikarze (ale także osoby opiniotwórcze) są regularnie stronami postępowań z powództw lub prywatnych aktów oskarżenia podmiotów związanych z władzą.

Drugi nurt, który miał wpływ na stan praw człowieka to nurt narodowego populizmu. Poprzez pojęcie narodowego populizmu badacze określają politykę partii prawicowych, które w swojej retoryce odwołują się nieustannie do woli większości, suwerena, kwestionują znaczenie i głos elit i środowisk opiniotwórczych, akcentują wartości związane z narodem, tradycją czy także wartościami chrześcijańskimi. Jednocześnie jest to podejście zakładające swoistą wyłączność na definiowanie i określanie co jest dobre dla narodu – w ten sposób w zależności od potrzeby politycznej podważana może być ochrona praw mniejszości, a osoby reprezentujące odmienny punkt widzenia są spychane na marginesy debaty publicznej.

Punktem wyjścia w działaniach stają się zatem nie są zatem wartości odzwierciedlone w Konstytucji, ale wola narodu/suwerena, która jest definiowana przez tych, którzy dostali mandat do rządzenia. W efekcie wartości konstytucyjne są redefiniowane i podważane, a sama Konstytucja nie staje się drogowskazem rządzenia, co wręcz przeszkodą w urzeczywistnieniu woli dominującej większości.

Tymczasem Konstytucja jest właśnie po to, aby KAŻDY – niezależnie od przekonań, wiary, światopoglądu, takiej czy innej mniejszości mógł się czuć w pełni członkiem wspólnoty politycznej, a aktualnie rządząca większość powinna to szanować.

Ten nurt oznacza również podważanie wartości wynikających ze współpracy międzynarodowej. Krytyka ze strony organizacji międzynarodowych (oraz ich przedstawicieli) jest traktowana nie jak chęć życzliwego dialogu, ale atak na „nasze wartości”. Okazuje się, że „wartości europejskie” nie są naszymi wartościami, choć w istocie są one zbieżne z tymi, które są wyrażone w Konstytucji z 1997 r. Okazuje się także, że nawet praworządność (tak gruntownie określona w art. 2 Konstytucji RP) może być uznawana za wartość obcą dla polskich władz, o czym świadczy używanie określenia „tak zwana praworządność”.

W latach 2015-2020 można było zaobserwować liczne przejawy tego typu polityki.

Sięgnijmy pamięcią do 2015 r. Wybory parlamentarne zbiegły się z kryzysem migracyjnym w Europie i ochrona praw uchodźców nie była respektowana. Wyrazem było nierespektowanie praw uchodźców na przejściu granicznym Brześć-Terespol (co zostało w czerwcu 2020 r. negatywnie ocenione przez ETPCz w sprawie M.K. i inni przeciwko Polsce). Ten kurs przejawiał się także w podejściu do praw kobiet, czy w stosunku do praw osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych.

W zakresie praw kobiet należy odnotować zwłaszcza nieustanne podważanie znaczenia Konwencji Stambulskiej, nierespektowanie reguł dotyczących dostępności legalnej aborcji, ograniczenie dostępu do środków antykoncepcyjnych, czy wyłączenie publicznego finansowania dla terapii in vitro. Przejawem zmian były także kontrole dokonane w siedzibach organizacji zajmujących się prawami kobiet (co nastąpiło dzień po „Czarnym Proteście”) czy pozbawienie ich możliwości finansowania ze środków publicznych.

  • Również osoby homoseksualne, biseksualne i transpłciowe stały się ofiarą powyższych działań antykonstytucyjnych. Rządząca władza polityczna przeciwstawia prawa osób LGBT tradycji, wartościom chrześcijańskim czy wręcz wartościom narodowym. W konsekwencji osoby LGBT, pomimo obowiązujących standardów człowieka, nie tylko nie mogą liczyć na ochronę, ale są narażone na przemoc Prawa osób LGBT są używane jako narzędzie walki politycznej trudno było  więc liczyć na uchwalenie najbardziej podstawowych aktów prawnych, które chroniłyby ich prawa jak i powstrzymanie się od działań, takich jak trudne do zrozumienia przyjmowanie na szczeblu samorządowym uchwał o zakazie promowania ideologii LGBT, co nigdy nie zostało zakwestionowane przez przedstawicieli rządu w terenie czyli przez  wojewodów;

Wydarzenia z ostatniego tygodnia, w dniach 7 i 8 sierpnia 2020 r. moim zdaniem są dramatycznym efektem dotychczasowej polityki władz polskich w stosunku do osób LGBT. W istocie te wszystkie działania i zaniechania powoduję – mam takie wrażenie jako RPO – że kilka procent Polaków jest wykluczanych z miana pełnoprawnych obywateli Rzeczypospolitej.

Chciałbym także wskazać, że zmiany , które następowały w ostatnich latach, wpływały na relacje z organizacjami pozarządowymi. Te, które podejmowały działania w imię wspólnego dobra, ale postrzegane  jako sprzeczne z interesem partyjnym, stawały się przedmiotem szykan i ataków. Dotyczyło to niektórych organizacji charytatywnych, organizacji walczących o standardy demokratyczne, organizacji mniejszości narodowych i etnicznych, ale także organizacji zajmujących się ochroną środowiska.

Co więcej, w niektórych obszarach stosowana była zasada „dziel i rządź”, co szczególnie uwidocznił protest dotyczący opiekunów osób z niepełnosprawnościami w Sejmie.

W ciągu ostatnich pięciu lat umocnił się również sojusz tronu z ołtarzem.

Kościół katolicki wspierał niektóre zmiany prawne (szczególnie dotyczące praw reprodukcyjnych), ale przede wszystkim nie oponował kiedy atakowani byli słabsi. Jednocześnie rząd wykazywał się dużą tolerancją dla wszelkich nadużyć w łonie samego Kościoła

Te dwa nurty miały poważne konsekwencje dla wykonywania mandatu przez RPO. To, co mi zawsze przyświecało, to ochrona wartości wyrażonych w Konstytucji oraz w ratyfikowanych umowach międzynarodowych.

Trzeci nurt przemian w latach 2015-2020 dotyczył ochrony praw socjalnych. Była to polityka odwołująca się do konieczności uznania potrzeb materialnych społeczeństwa oraz konieczności budowania bardziej egalitarnego społeczeństwa, które powinno także skorzystać z przemian gospodarczych oraz z trwającego konsekwentnie od wielu lat wzrostu gospodarczego.

Najważniejszym tego przejawem stał się program 500+, czyli program zakładający wsparcie dla rodzin wychowujących dzieci. Ponadto rząd podejmował aktywne działania związane z ochroną praw pracowniczych. Bez wątpienia na sukces rządu w tym zakresie złożyła się również koniunktura gospodarcza. W ciągu ostatnich 5 lat znacząco zmniejszyło się poziom ubóstwa oraz bezrobocie.

Powyższy nurt socjalny przyczynił się do głębokich zmian społecznych. Masowa skala programów społecznych, takich jak 500+, wsparcie dla dzieci uczących się, przywrócenie niższego wieku emerytalnego, wpłynęła pozytywnie na ogólny poziom życia i jego komfort, zwłaszcza w uboższych rodzinach, gdzie jest mniejsza szansa na dobrze płatną pracę.

Natomiast to, co było przedmiotem mojego zainteresowania jako Rzecznika, to nie tylko docenianie efekty polityki rządu na rzecz większego egalitaryzmu społecznego, ale było dostrzeżenie także tych elementów polityki, gdzie prawa człowieka nie były wystarczająco realizowane: w zakresie ochrony zdrowia, ochrony zdrowia psychicznego, dostępu do edukacji, , zabezpieczenia socjalnego, prawa osób z niepełnosprawnościami, praw osób starszych czy wreszcie praw osób pozbawionych wolności. Mógłbym długo tym mówić. Ważne jest tu jednak to, że doświadczanie kryzysu praworządności ma wpływ na poszanowanie praw obywatelskich w tej sferze socjalnej.

Nie sposób w trakcie tak krótkiego wystąpienia przedstawić wszystkie czy nawet najważniejsze działania podejmowanych przez RPO, ale chciałbym kończąc podkreślić, że ostatnie pięć lat były bardzo poważne z punktu widzenia zasad konstytucyjnych dotyczących kwestii ustrojowych Polski. To są zmiany, które stawiają pod znakiem zapytania naszą przyszłość w Unii Europejskiej. . Stawiają pod znakiem zapytania nasze bezpieczeństwo.

Polska 2020 jest inna niż Polska 2015 ze względu na to, że obywatele w znacznie większym stopniu zaczęli korzystać z Konstytucji , z wolności słowa, wolności zrzeszania się, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, mechanizmów kontroli władzy. Pokazali na czym może polegać innowacyjność i kreatywność w rozwiązywaniu określonych problemów społecznych, ale także w kontrolowaniu rządzących. Niezwykłe zaangażowanie towarzyszyło pracy adwokatów i radców prawnych, także sędziowie w znacznie większym stopniu zrozumieli, na czym polega ich rola w państwie, w którym powinni kontrolować rządzących i stać na straży praw obywatelskich To wszystko daje nadzieję na to, że pewnego dnia Polska powróci do rodziny państw  w pełni demokratycznych i stanie się na nowo  lojalnym państwem członkowskim Unii Europejskiej oraz aktywnym członkiem społeczności międzynarodowej dbającym o najwyższe standardy praw człowieka. Jeśli Polska będzie takim państwem, to będzie miała większą wiarygodność i skuteczność upominania się o standardy w innych państwach.

Jeśli Polska będzie takim państwem, to będzie miała większą wiarygodność i skuteczność w upominaniu się o standardy demokratycznie w innych państwach.

Dziękuje.

Debata po wystąpieniu RPO

Jacek Kurzępa (PiS) – jako sprawozdawca Komisji Sprawiedliwości: Komisja zapoznała się ze sprawozdaniem in przeprowadziła deskuję. Dziękuję

Anna Milczanowska (w imieniu Klubu PiS, wystąpienie zdalne): Klub traktuje przedstawiony dokument nie jako sprawozdanie, ale jako polityczną deklarację Rzecznika. Esencją działania RPO jest to, że nie chronił praw, ale reprezentował interesy polityczne i ideologiczne. A przecież słowo „obywatel” nie oznacza partyjnej przynależności PiS podjął wysiłek reformy państwa teoretycznego– ale RPO bronił sędziów a nie ludzi przez nich poszkodowanych. Polacy nie rozumieli, dlaczego RPO oskarżył drukarza, albo działa na szkodę polskiego dziecka [chodzi o sprawę, w której ojciec dziecka, obywatel UE, chce zgodnie z wyrokiem sądu odzyskać swoją córkę od babci dziecka, bo matka dziecka nie żyje]. W świecie wartości, które przyświecają  PIS, każde sprzeniewierzenie się wartościom, które przyświecają Polkom i Polakom, zasługuje na jednoznacznie napiętnowanie. Tym bardziej, że na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości RPO zapowiedział, że swojego stylu pracy nie zmieni do ostatniego dnia kadencji.

Michał Szczerba (w imieniu KO):  Rozmawiamy o prawach człowieka w Polsce w dniu, w którym są one łamane na Białorusi. Dziś prawa zapisane w Konstytucji nie są pewne. Potrzebujemy więc autorytetów, a Adam Bodnar jest takim autorytetem – podjął misję jako kandydat obywatelski, pełnił funkcję bez wystawiania politycznych weksli. I to w bardzo trudnym momencie, gdy władza walczyła ze wszystkimi niezależnymi instytucjami. Adam Bodnar był rzecznikiem zwykłych ludzi, pokrzywdzonych i wykluczonych. Wykonywał mandat bezstronnie.

Monika Wielichowska (w imieniu KO): Podsumowujemy dziś pracę Rzecznika Zwykłych Ludzi. W swojej misji wydobywał Pan niełatwe sprawy, stawał w obronie wartości i w obronie słabszych. Był Pan nienależny i bezstronny. Srogo Pan za to płacił – nie mogąc Pana odwołać władza próbowała Pana dyskredytować. Dziękuję Panu, że nie jest marionetką, ale odważnym i głośnym głosem w trudnym czasie.

Katarzyna Ueberhan (w imieniu Lewicy): Jako aktywistka walcząca o prawa człowieka dziękuję RPO za obronę wykluczonych.

Krzysztof Śmiszek (w imieniu Lewica): W sytuacji, gdy w Polsce instytucje stają się wrogie ludziom, Biuro RPO, największa kancelaria prawnicza pro bono, stało się jednym z nielicznych miejsc rozmowy na najważniejsze tematy.  Dziękuję Panu za służbę, za determinację, odwagę, otwartość i krytykę. Dziękuję, że był Pan busolą tym, którzy chcą bronić fundamentalnych zasad i wartości.

Janusz Korwin-Mikke (Konfederacja): Pan profesor Bodnar się zdemaskował: nie był Rzecznikiem ale politykiem. Krytykował zasady ustrojowe, często bardzo słusznie, ale to nie miało nic wspólne z działalnością RPO.  W jedynej sprawie, z jaką się do Pana zwróciłem (sprawie aresztowanego lidera partii Zmiana), RPO nie kiwnął palcem.

Grzegorz Braun (Konfederacja): Cieszę się, że Pana kadencja dobiega końca. Pańskie działanie jest zbyteczne.

Oświadczenia i pytania posłów:

Klaudia Jachira (KO): Dziękuję za stanie straży praw człowieka. Boję się, jak będziemy żyć w tej umierającej demokracji, gdy Pana zabraknie. Gdy policja nie będzie chciała dopuścić adwokatów do kolejnej grupy protestujących.

Barbara Nawacka (KO): Pan był więcej niż Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Był Pan nieistniejącym dziś praktycznie w rządzie  pełnomocnikiem ds. Równego Traktowania i Rzecznikiem Praw Dziecka, gdy temu nie kalkulowało się zabierać głosu.

Piotr Borys (KO). Szacunek dla Pana wyrażamy naszą obecnością. Jesteśmy tu wszyscy z wyjątkiem PiS.

Michał Szczerba (KO): Nieustannie upominał się Pan o osoby starsze, od DPS-y, o chorych na choroby otępienne.

Franciszek Sterczewski (KO): Chcę podziękować za nieustępliwą walkę o standardy demokratyczne, za przypominanie, że prawa mniejszości, kobiet, pracowników to prawa człowieka, za obecność w całej Polsce.

Monika Rosa (KO): Dziękuję, że stał Pan po stronie słabszych i demokracji. Chcę, by Pan jeszcze raz powiedział, jak dramatyczna jest sytuacja środowiska LGBT, ale także innych mniejszości, w tym osób z niepełnosprawnościami.

Marek Rutka (Lewica): Nasza dojrzałość demokratyczna, o której Pan mówił, to także Pana zasługa.

Wanda Nowicka (Lewica): Głosowałam na Pana, a moje oczekiwania zrealizował Pan w 200 procentach. Dziękuję.

Tomasz Olichwer (KO):  Słusznie zwrócił Pan uwagę na nierówne traktowanie komitetów wyborczych w TVP. Jak Pan ocenił słowa premiera, że wirusa już nie ma, bo pandemia jest opanowana?

Cezary Grabarczyk (KO):  Jest Pan Rzecznikiem Praw Obywatelskich i rzecznikiem polskich spraw. Jak wzmocnić w przyszłości pozycję RPO?

Małgorzata Prokop-Paczkowska (KO): Z jakimi problemami zwracał się do Pana ludzie sztuki i kultury.

Magdalena Blejat (Lewica): Dziękuję, że był Pan rzecznikiem małych spraw: spraw najsłabszych, praw takich jak o wysokość opłat sądowych, dostępność sądów dla osób z niepełnosprawnościami, prawo do adwokata dla każdego, prawa dzieci i sprawy edukacji, o cyberprzemocy w internecie.

Przemysław Koperski (Lewica): Proszę przyjąć podziękowania za działania w moim imieniu i moich wyborców. Czy ma Pan teraz więcej czy mniej skarg, które trafiają do Biura?

Adam Szłapka (KO): Dziękuję za to że jest instytucja, do której można się zgłosić w przypadku zderzenia z opresyjnym, niesprawnym państwem. Jak realnie wygląda korzystanie z Ministra Sprawiedliwości do przekazywania dziennikarzom materiałów ze śledztw? Jak realnie wygląda sprawa kontroli operacyjnej służb?

Jan Szopiński (Lewica): Także mam do przekazania podziękowania od moich wyborców. Jak Pan oceni pomysł wyłączenia urzędników PIS z odpowiedzialności za przestępstwa popełnianie w związku z epidemią.

Iwona Maria Kozłowska (KO): Dziękuję za zaangażowanie i profesjonalność Pana urzędu, zwłaszcza KMPT.

Paulina Matysiak (Lewica): Mówił Pan o pozytywnej roli programów społecznych w ostatnim pięcioleciu. Są jednak programy niezrealizowane, takie jak np. rozwój mieszkalnictwa społecznego, czy deinstytucjonalizacji opieki nad osobami z niepełnosprawnościami.

Marek Rząsa (KO): Dziękuję za obronę praw człowieka w czasach, gdy ich deptanie stało się narzędziem sprawowania władzy. Polacy tracą dziś wielkiego orędownika swoich praw.

Grzegorz Braun (Konfederacja): Skoro oni Panu tak kadzą, czy jest Pan członkiem jakiejś loży? Jaki ma Pan stosunek do masonerii?

Katarzyna Ueberhan (Lewica):  Co jest największą przeszkodą w wykonywaniu zadań RPO, a co jest pomocne?

Krzysztof Paszyk (PSL-Kukiz15, w imieniu klubu): Przyłączam się do słów uznania za pięć lat Pańskiej pracy. Dziękuję – skoro świętujemy stulecie Bitwy Warszawskiej – podziękować za kasację oczyszczającą honor jednego  bohaterów Bitwy, premiera Wincentego Witosa, skazanego 10 lat później w procesie brzeskim.

Dobromir Sośnierz (Konfederacja): O jakim trójpodziale władzy Pan mówi? Gdzie to jest w Konstytucji?

Odpowiedzi Adama Bodnara

Dziękuję klubom za stanowiska, dziękuję za pytania.

  • Brak aktywności w sprawie aresztowanego lidera partii Zmiana – zajmowaliśmy się sprawą pana Mateusza Piskorskiego. Niestety, nie możemy o tym mówić, bo sprawa miała status tajny, a korespondencja odbywała się przez kancelarię tajną. Mogę jednak Panu przedstawić wykaz działań
  • Komunistyczny rodowód instytucji RPO (do posła Brauna): Biuro RPO powstało w 1987 na fali liberalizacji (nie , nie na początku lat 80.), a pierwsza Rzeczniczka prof. Ewa Łętowska stworzyła standard niezależności, który trwa. Dowodem tego jest to, że co roku załatwiamy 25-27 tys. spraw. Pyta mnie, gdzie byłem w ciągu ostatniego półrocza? Załatwiliśmy 3600 skarg dotyczących pandemii, interweniowaliśmy w 800 sprawach, doprowadziliśmy do uchylania absurdalnych kar sanepidowych, przygotowywaliśmy – często z dnia na dzień – opinie do wszystkich ustaw koronawirusowych, wyłapaliśmy sto problemów systemowych, takich jak choćby uwięzienie w domach młodzieży poniżej 18. roku życia. Skrytykowaliśmy też porozumienie ponad podziałami w sprawie wyborów (wymiana kandydata w zamian za termin wyborów)
  • Nie zgadzam się na słowo „eurokołchoz”. Zapewne wynika z braku zaufania do instytucji europejskiej. A to przecież ETPCz przyznał Panu rację w sprawie "Grzegorz Braun przeciwko Polsce".
  • Nie podejmuje działań na rzecz ambasadora obcego państwa,  ale upominam się o prawo ojca, jedynego żyjącego rodzica, w sprawie opieki nad dzieckiem, zgodnie z orzeczeniem sądu.
  • Jak będziemy żyć? Mamy wolność słowa, zgromadzeń, dostępu do informacji i do petycji.
  • Gdzie byłem w Polsce: objechaliśmy ją całą, byliśmy w ponad 200 miejscowościach.
  • Dziękuję posłowi Szczerbie za obecność tu – za to, co Pan zrobił na Białorusi, jesteśmy Panu dozgonnie wdzięczni. Byłem wzruszony widząc Pana zdjęcie z białoruskim obrońcą praw człowieka Alesiem Białackim. Tu mogę odpowiedzieć posłowi Braunowi na pytanie, gdzie, do czego należę. Należę do grona ludzi, którzy głęboko wierzą w konstytucję, w sens poszanowania praw człowieka. To nie jest związane z formalnym członkostwem, ale z wspólnym doświadczeniem i zaufaniem.
  • Przygotujemy na koniec kadencji podsumowanie i rekomendacje, jak rozwiązywać problemy seniorów. Najważniejsze jest połączenie działań resortów zdrowia i pomocy społecznej.
  • Tak, mamy potężny regres dotyczący praw społeczności LGBT.
  • Słowa premiera o koronawirusie: nie jest szczęśliwie, gdy politycy podważają ustalenia naukowców
  • O problemie inwigilacji służb dużo mówi raport Biura RPO „Osiodłać Pegaza”.
  • Instytucję RPO wzmocni lepsze finansowanie, ale przede wszystkim stawianie na kulturę dialogu.
  • Największą przeszkodą w działaniu jest brak nastawienia na współpracę.

Każdemu nowemu Rzecznikowi życzę, by docenił kadry, jakie w tym Biurze ma. Jeżeli tego nie zrobi, będzie to zagrożenie dla niego – i dla obywateli - zakończył wystąpienie ponaglany przez zmęczoną marszałkinię Małgirzatę Kidawę-Błońską Adam Bodnar.

Polska jest innym krajem niż w 2015 r. Rzecznik Praw Obywatelskich w Senacie o stanie praw człowieka na podsumowanie swojej kadencji

Data: 2020-08-13
  • Polska w 2020 r. jest zupełnie innym państwem niż w 2015 r. – mówił senatorom RPO prof. Adam Bodnar przedstawiając informację o stanie praw i wolności w 2019 r. a także podsumowując swoją pięcioletnią kadencję
  • Ostatnie pięć lat były dramatyczne z punktu widzenia wartości i zasad konstytucyjnych, dotyczących kwestii ustrojowych Polski. Wprawdzie poprawił się materialny poziom życia mieszkańców, ale zmiany w zakresie ustroju państwa, nierozwiązane problemy systemowe oraz zmiany w kierunku autorytarnym kładą się cieniem nad dalszym rozwojem Polski jako demokracji konstytucyjnej. Stawiają znak zapytania odnośnie naszej przyszłości w Unii Europejskiej, a także naszego bezpieczeństwa.
  • Polska 2020 jest też inna niż Polska 2015 ze względu na naszą dojrzałość demokratyczną. Obywatele RP nauczyli się czym jest dla nich Konstytucja, jak korzystać z wolności słowa, wolności zrzeszania się, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, mechanizmów kontroli władzy.
  • Jeśli nawet nadzieja powrotu wartości demokratycznych się zrealizuje, to przyszła Polska nie może opierać się na powrocie do tego, co było. Jeśli zmarnujemy najbliższe 15 lat, to może już nie być odwrotu jeśli chodzi o wzrost autorytaryzmów, siły globalnych korporacji, wykorzystywania nowych technologii do kontrolowania naszego życia, czy zmianę klimatu – powiedział Adam Bodnar.

Wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara w Senacie

Szanowny Panie Marszałku,

Szanowne Panie i Panowie Senatorowie,

Mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie roczne z działalności RPO za okres 2019 r. oraz informację o stanie przestrzegania praw człowieka. Ponieważ jest to moje ostatnie sprawozdanie roczne, ze względu na kończącą kadencję, to warto zastanowić się nie tylko nad wydarzeniami z ostatniego roku, ale nad podsumowaniem całej mojej kadencji.

Kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich VII kadencji przypadła na okres szczególny dla praw człowieka oraz kształtowania współczesnego obrazu Polski. Ostatnie pięć lat charakteryzowały intensywne zmiany dotyczące ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, rozumienia praw człowieka, ale także warunków i komfortu życia obywateli Rzeczypospolitej. Te zmiany społeczne wpływały zarówno na realizację zadań RPO, jak i na sposób wykonywania funkcji.

Nie ulega wątpliwości, że najważniejszymi wydarzeniami politycznymi w tym okresie były wybory prezydenckie w maju 2015 r., a następnie parlamentarne, które odbyły się w październiku 2015 r. W ich wyniku Prawo i Sprawiedliwość uzyskało możliwość samodzielnych rządów, a tym samym realizacji głównych punktów programu wyborczego. Od tego momentu można wyróżnić trzy zasadnicze nurty przemian, które wpływały i wpływają na przestrzeganie praw i wolności jednostki, a także na wykonywanie zadań przez Rzecznika Praw Obywatelskich.

  • nurt antyustrojowy: zmiany polityczne i prawne służące koncentracji władzy oraz stopniowemu przekształcaniu ustroju państwa polskiego;
  • nurt narodowego populizmu: działania zmierzający do redefinicji pojęć z zakresu praw człowieka oraz podważenia dotychczasowego znaczenia konstytucyjnych gwarancji;
  • nurt socjalny: zmiany służące wzmocnieniu ochrony socjalnej obywateli oraz zagwarantowaniu im lepszego poziomu życia.

Nurt antyustrojowy.

Jeszcze w 2012 r. Jarosław Kaczyński, prezes PiS,  zadeklarował ustanowienie „Budapesztu w Warszawie”. Począwszy od październikowych wyborów w 2015 r. te zmiany były realizowane na zasadzie stopniowego podporządkowywania niezależnych instytucji, ograniczaniu ich kompetencji, obniżaniu poziomu legitymizacji działań, celem jednoczesnego wzmocnienia centralnego ośrodka politycznego władzy. Jest to dobrze znana „metoda salami”.

Zmiany te dotyczyły:

  • podporządkowania Trybunału Konstytucyjnego władzy politycznej,
  • ustanowienia Rady Mediów Narodowych oraz wprowadzenie politycznej obsady mediów publicznych, wyłączając na mocy ustawy konstytucyjne uprawnienia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (co zresztą zostało ocenione przez TL 13.12.2016);
  • zwiększenia uprawnień służb specjalnych oraz utrzymywania stanu braku rzeczywistej, sądowej i demokratycznej, kontroli nad służbami specjalnymi;
  • połączenia urzędu Prokuratora Generalnego oraz Ministra Sprawiedliwości, przy jednoczesnym stworzeniu mechanizmów hierarchicznego podporządkowania oraz realizacji polityki nadużywania kompetencji w procedurach dyscyplinowania prokuratorów;
  • zmian w zasadach obsadzania stanowisk funkcyjnych w sądach powszechnych poprzez rozszerzenie uprawnień Ministra Sprawiedliwości/Prokuratora Generalnego kosztem uprawnień samorządu sędziowskiego, naruszające Konstytucję regulacje dotyczące mechanizmu obsady Krajowej Rady Sądownictwa, a także zmian dotyczących Sądu Najwyższego, w tym w szczególności utworzenia dwóch nowych izb w Sądzie Najwyższym, spośród których jedna (Izba Dyscyplinarna) nie spełnia ani konstytucyjnych, ani europejskich standardów właściwych sądowi;
  • regularne stosowanie postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów celem ograniczenia ich zaangażowania w sprawy dotyczące niezależności sądownictwa lub też w związku z wydawanymi orzeczeniami – wywołanie tzw. efektu mrożącego;
  • ograniczenie roli parlamentu oraz nierespektowanie zasad stanowienia prawa, w szczególności poprzez przyjmowanie projektów poselskich a także uniemożliwianie dyskusji na forum Sejmu;
  • zmian dotyczących systemu wyborczego, w tym statusu i składu (w miejsce sędziów powołani zostali reprezentanci partii politycznych) Państwowej Komisji Wyborczej;
  • ograniczenie niezależności służby cywilnej, w tym praktyczne zniesienie procedur konkursowych na najwyższe stanowiska w administracji publicznej, drastyczne obniżenie kryteriów przyjęcia do służby cywilnej i zniesienie gwarancji stabilności pozycji osób należących do korpusu służby cywilnej;
  • wykorzystywanie środków publicznych do finansowania działalności podmiotów prywatnych sprzyjających i działających na rzecz władzy politycznej (np. mediów oraz organizacji pozarządowych powiązanych z władzą).

Powyższe zmiany doprowadziły w istocie do podważenia zasady trójpodziału władz. Spowodowały, że ustrój Polski nie może już być definiowany jako prawdziwa demokracja konstytucyjna, lecz raczej jako demokracja nieskonsolidowana czy demokracja hybrydowa. Używając terminologii znanych politologów Stevena Levitsky’ego oraz Lucana Way można ją także określić jako system wyborczego (konkurencyjnego) autorytaryzmu (competitive authoritarianism). Jest to system, w którym wprawdzie zachowane są formalne mechanizmy i instytucje demokratyczne, odbywają się wybory, jednak wydrążona została istota funkcji tych organów, a ich funkcjonowanie jest determinowane przez dominujący wpływ centralnego ośrodka politycznego. Wprawdzie istnieje konkurencyjność na arenie politycznej, to jednak potencjalne przejęcie władzy przez opozycję jest utrudnione ze względu na kontrolę nad instytucjami, które w systemie demokratycznym powinny być niezależne. Przejawem tego były choćby niedawne wybory prezydenckie.

To stopniowe dążenie do tworzenia nowego, nieznanego Konstytucji, ustroju miało wpływ na przestrzeganie praw obywatelskich. Ofiarami naruszeń praw człowieka stały się osoby broniące dotychczasowych, konstytucyjnych reguł lub związane z niezależnymi instytucjami państwowymi (sędziowie, prokuratorzy, urzędnicy państwowi, dziennikarze mediów publicznych). Wprowadzanie zmian odbywało się równolegle poprzez zmiany prawne oraz kampanie nienawiści w stosunku do konkretnych osób (liderów protestów, osób opiniotwórczych) lub określonych grup zawodowych (jak np. sędziowie, lekarze-rezydenci, nauczyciele, działacze organizacji pozarządowych). Liczne naruszenia praw człowieka dotyczyły osób, które w ramach obywatelskiej odpowiedzialności reagowały na zmiany, organizowały protesty, demonstracje, akcje obywatelskiego nieposłuszeństwa. Władze nie reagowały także na akty nienawiści pojawiające się w stosunku do osób pełniących funkcje publiczne. Nawet w przypadku zamordowania Prezydenta Pawła Adamowicza na początku 2019 r. już później władze nie potrafiły z tego wyciągnąć wniosków. Słynny list prezydentów miast wzywający władze do wyjaśnienia sprawy pozostał bez odpowiedzi, a kampanie nienawiści (wspierane przez media publiczne) stały się metodą sprawowania rządów.

Nurt antyustrojowy wpłynął na pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Nigdy w dotychczasowej historii od 1989 r. Polska nie była przedmiotem tak intensywnego zainteresowania ze strony wszystkich organizacji międzynarodowych. W stosunku do Polski zostały wszczęte liczne postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które już teraz wpływają na relacje prawne z sądami innych państw członkowskich. Ryzyko prawnego wystąpienia z UE (tzw. prawnego Polexitu) stało się nie tylko groźne, ale postrzegane jest jako realne. Dowodem na to są niedawne postanowienia sądów powszechnych w Karlsruhe oraz w Amsterdamie dotyczące Europejskiego Nakazu Aresztowania. Sądy innych państw członkowskich mają coraz mniej powodów, aby w relacji z sądami polskimi stosować zasadę wzajemnego zaufania. W sposób coraz bardziej otwarty kwestionowane jest obowiązywanie prawa unijnego w Polsce (czego przykładem jest np. zignorowanie postanowienia tymczasowego Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Izby Dyscyplinarnej SN). Scenariusz, przed którym ostrzegałem w tej izbie dokładnie dwa lata temu, na naszych oczach jest realizowany.

Polska w 2020 r. jest zupełnie innym państwem niż w 2015 r. Wprawdzie nie zmieniła się Konstytucja RP, to jednak ze względu na wspomniane przemiany, jest to inny ustrój niż jeszcze pięć lat temu.

Jest to ustrój, w którym znacznie łatwiej następują manipulacje wyborcze, wyłączane są gwarancje prawa do niezależnego sądu, ma miejsce przemoc ze strony państwa będąca efektem skoordynowanych akcji policji, prokuratury, służb specjalnych czy mediów publicznych.

Jest to ustrój, w którym coraz skuteczniej realizowany jest tzw. ciąg technologiczny – od spektakularnego zatrzymania, poprzez areszt tymczasowy, do postawienia przed sądem (przy jednoczesnym nagłośnieniu poszczególnych etapów działania władz).

Przez kilka lat, pomimo licznych apeli, nie wprowadzono najbardziej podstawowych standardów gwarancji praw osób zatrzymanych przez policję (automatyczny dostęp do adwokata czy radcy prawnego). Podporządkowanie prokuratury gwarantuje nieodpowiedzialność rządzących w przypadku łamania prawa, co dodatkowo jest wzmacniane przez odpowiednie normy ustawowe (o czym ostatnio dyskutujemy). Również osoby w sposób jawny odpowiedzialne za łamanie prawa nie ponoszą odpowiedzialności, jeśli nie służy to interesom rządzących (np. odpowiedzialność za tzw. akty zgonu wystawione przez Młodzież Wszechpolską). Z kolei prokuratura jest w stanie niezwykle intensywnie działać w przypadku czynów popełnionych przez przeciwników politycznych czy ideowych.

W istocie odważna postawa sędziów sądów powszechnych stanowi ostatnią barierę przed zupełną dowolnością i arbitralnością władzy. Ale powstaje pytanie, jak długo w warunkach przemocy realnej i symbolicznej, niezawisłość sędziowska będzie postrzegana przez społeczeństwo jako element składowy prawa do sądu.

Inne pytanie dotyczy także roli niezależnych mediów jako przeciwwagi do nadużywania władzy. Bo to właśnie w wielu przypadkach dzięki odważnej postawie mediów, zaangażowaniu dziennikarzy śledczych, władza nie może sobie na wszystko pozwolić.

Jednakże presja na media nie ustępuje, czego świadectwem jest spadek (w ciągu ostatnich pięciu lat) z 19. na 62. miejsce w rankingu wolności mediów Reporterów Bez Granic.

Nurt narodowego populizmu

Poprzez pojęcie narodowego populizmu badacze określają politykę partii prawicowych, które w swojej retoryce odwołują się nieustannie do woli większości, suwerena, kwestionują znaczenie i głos elit, akcentują wartości związane z narodem, tradycją czy także wartościami chrześcijańskimi. Jednocześnie jest to podejście zakładające swoistą wyłączność na definiowanie i określanie, co jest dobre dla narodu – w ten sposób w zależności od potrzeby politycznej podważana może być ochrona praw mniejszości, a osoby reprezentujące odmienny punkt widzenia są spychane na marginesy debaty publicznej.

Punktem wyjścia w działaniach nie są zatem wartości odzwierciedlone w Konstytucji, ale wola narodu/suwerena, która jest definiowana przez tych, którzy dostali mandat do rządzenia.

W efekcie wartości konstytucyjne są redefiniowane i podważane, a sama Konstytucja Rzeczypospolitej staje się nie drogowskazem rządzenia, a wręcz przeszkodą w urzeczywistnieniu woli dominującej większości. Tymczasem Konstytucja jest właśnie po to, aby każdy – niezależnie od przekonań, wiary, światopoglądu – mógł się czuć w pełni członkiem wspólnoty politycznej, a aktualnie rządząca większość powinna to szanować.

Ten nurt oznacza również podważanie wartości wynikających ze współpracy międzynarodowej. Krytyka ze strony organizacji międzynarodowych jest traktowana nie jak chęć życzliwego dialogu, rozmowy, znalezienia rozwiązania, ale atak na „nasze wartości”. Okazuje się, że „wartości europejskie” nie są naszymi wartościami, choć w istocie są one zbieżne z tymi, które są wyrażone w Konstytucji z 1997 r.

O praworządności nie mówi się o tym, z tego co, wynika z art. 2 Konstytucji, że "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej", ale stosuje się pojęcie „tak zwana praworządność”

W latach 2015-2020 można było zaobserwować liczne przejawy tego typu polityki.

Sięgnijmy pamięcią do 2015 r., kiedy zaczynałem swoją pracę jako Rzecznik Praw Obywatelskich. Wybory parlamentarne zbiegły się z kryzysem migracyjnym w Europie. Kwestia przyjęcia uchodźców przez państwo polskie stało się jednym z głównych tematów kampanii wyborczej. Do dzisiaj brzmią haniebne słowa o rzekomych „chorobach oraz pierwotniakach”, które mieli przenosić uchodźcy. Te słowa, stanowiące w istocie zaprzeczenie historycznie ugruntowanej tradycji kultury przyjmowania uchodźców w Polsce (ostatni przykład – uchodźcy wojenni z Czeczenii). To był pierwszy, nie tylko symboliczny przykład odejścia od wartości demokracji liberalnej. W latach 2015-2020 r. można było zaobserwować wiele innych przykładów:

  • niewypełnienie zobowiązań w stosunku do Unii Europejskiej w zakresie przyjęcia 400 uchodźców (co ocenił TS UE w 2020 r.);
  • brak ustanowienia korytarza humanitarnego dla uchodźców,
  • brak rzeczywistej polityki przeciwdziałania mowie nienawiści oraz aktom przemocy w stosunku do uchodźców i migrantów,
  • praktyka nieprzyjmowania wniosków o status uchodźcy na przejściu granicznym Brześć-Terespol (co zostało w czerwcu 2020 r. negatywnie ocenione przez ETPCz),
  • ograniczenie finansowania publicznego dla organizacji świadczących pomoc dla uchodźców i migrantów,
  • nieprzyjęcie oficjalnego dokumentu rządowego w postaci polskiej Polityki Migracyjnej.

Kurs narodowego populizmu oraz kwestionowania wartości konstytucyjnych ze strony partii rządzącej przejawiał się także w podejściu do praw kobiet, czy w stosunku do praw osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych.

W zakresie praw kobiet należy odnotować zwłaszcza nieustanne podważanie znaczenia Konwencji Stambulskiej o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet (włącznie z najnowszym wnioskiem Ministra Sprawiedliwości/Prokuratora Generalnego wypowiedzenie tej konwencji przez Polskę), nierespektowanie reguł dotyczących dostępności legalnej aborcji, ograniczenie dostępu do środków antykoncepcyjnych, czy wyłączenie publicznego finansowania dla terapii in vitro. Przejawem zmian były także kontrole dokonane w siedzibach organizacji zajmujących się prawami kobiet (dzień po „Czarnym Proteście”) czy pozbawienie ich możliwości finansowania ze środków publicznych.

Także osoby LGBT stały się również ofiarą powyższych działań antykonstytucyjnych. Rządząca władza polityczna przeciwstawia prawa osób LGBT tradycji, wartościom chrześcijańskim czy wręcz wartościom narodowym. W konsekwencji osoby LGBT, mimo obowiązujących standardów człowieka, mimo że nasze ustawodawstwo zakazuje dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej, nie tylko nie mogą liczyć na ochronę, ale są narażone na przemoc ze strony organów władzy publicznej. Prawa osób LGBT są używane jako narzędzie walki politycznej trudno było więc liczyć na uchwalenie najbardziej podstawowych aktów prawnych, do których należą:

  • zmiany kodeksu karnego w zakresie ochrony przed mową nienawiści;
  • uregulowanie statusu osób pozostających w związkach osób tej samej płci;
  • uregulowanie procedur uzgodnienia płci (przypomnę, że ustawa z 2015 r. została zawetowana przez Prezydenta Andrzeja Dudę – to było jego pierwsze weto).

Zamiast tych niezbędnych zmian prawnych osoby LGBT doświadczyły w latach 2015-2020 r.:

  • kilkukrotnych zakazów marszów równości a także przemocy ze strony kontrmanifestantów (z zniesieniem ładunków wybuchowych włącznie);
  • przemocy słownej ze strony najwyższych przedstawicieli władzy ustawodawczej i wykonawczej;
  • polityki wykluczenia poprzez przyjmowanie na szczeblu samorządowym uchwał o zakazie promowania ideologii LGBT, co nigdy nie zostało zakwestionowane przez przedstawicieli rządu w terenie – wojewodów;
  • braku wsparcia dla działań organizacji LGBT ze strony państwa (za wyjątkiem niektórych samorządów lokalnych);
  • brak wsparcia dla edukacji antydyskryminacyjnej w szkołach.

Wydarzenia z ostatniego weekendu. są dramatycznym efektem dotychczasowej polityki władz polskich w stosunku do osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych. W istocie kilka procent Polaków jest wykluczanych z miana pełnoprawnych obywateli RP.

Z kolei upadek rządów prawa niweczy ochronę praw grup tradycyjnie dyskryminowanych. Coraz częściej się zdarza, że prokuratura nie tylko prowadzi spawy karne, ale uczestniczy w postępowaniach cywilnych oraz sądowo-administracyjnych dotyczących zagadnień wrażliwych światopoglądowo. Poprzez swój udział w tych postępowaniach (oraz pośredni nacisk na sądy) prokuratura zmierza do zmiany rozumienia niektórych pojęć z zakresu przeciwdziałania dyskryminacji.

Powyższy nurt przejawia się także w zmianach dotyczących instytucji kultury oraz polityki historycznej. Dialog i współpraca ze środowiskami naukowymi, artystycznymi był wielokrotnie zastępowany próbą narzucenia konkretnej wizji politycznej, nadużywania prawa do obsadzania stanowisk w instytucjach kultury oraz kwestionowania dorobku poprzednich pokoleń.

Zmiany te charakteryzowały się także zmianą relacji z organizacjami pozarządowymi.

Te, które podejmowały działania w imię wspólnego dobra, ale postrzegane jako sprzeczne z interesem partyjnym, stawały się przedmiotem szykan i ataków. Dotyczyło to niektórych organizacji charytatywnych, organizacji walczących o standardy demokratyczne, organizacji mniejszości narodowych i etnicznych, ale także organizacji zajmujących się ochroną środowiska. Co więcej w niektórych obszarach stosowana była zasada „dziel i rządź”, co szczególnie uwidocznił protest dotyczący opiekunów osób z niepełnosprawnościami w Sejmie.

Organizacje krytyczne wobec władzy nie mogły liczyć na dobrą, racjonalną współpracę z państwem. Jednym z najważniejszych symptomów dla sektora pozarządowego były starania rządu, aby środki z tzw. Funduszy Norweskich, które miały być przekazane na wsparcie organizacji pozarządowych,  nie trafiły do niezależnego operatora, lecz podmiotu podporządkowanego rządowi. Nie bez przyczyny raz na jakiś czas pojawiają się pomysły wprowadzenia różnych administracyjnych ograniczeń dla finansowania organizacji pozarządowych (np. zbiórki publiczne czy ostatnio pomysł wprowadzenia rejestru darczyńców zagranicznych). Podejmowane były także próby, aby zawiesić funkcjonowanie niektórych organizacji (np. Obywatele RP) oraz wprowadzić zarządcę przymusowego.

W tych warunkach trudno było rozwijać nowoczesne mechanizmy partycypacji obywatelskiej, skoro podejście do organizacji opierało się na nieufności, a czasami wręcz na otwartej wrogości w stosunku do niektórych przejawów aktywności obywatelskiej. Rząd wielokrotnie nie dopuszczał organizacji pozarządowych do konsultacji projektów ustaw (np. ze względu na praktykę przygotowywania projektów poselskich), nie odpowiadał na wnioski o dostęp do informacji publicznej, nie dbał o pluralizm debaty, nie przeprowadzał konkursów dotacyjnych w sposób jasny i przejrzysty.

W ciągu ostatnich pięciu lat umocnił się również sojusz tronu z ołtarzem.

Kościół katolicki wspierał niektóre zmiany prawne (szczególnie dotyczące praw reprodukcyjnych), ale przede wszystkim nie oponował, kiedy atakowani byli słabsi (np. osoby LGBT). Jednocześnie rząd wykazywał się dużą tolerancją dla wszelkich nadużyć w łonie samego Kościoła, czego przejawem może być podejście do zwalczania pedofilii i braku odpowiedzialności hierarchów kościelnych za ukrywanie tych przypadków.

Te zmiany miały konsekwencje dla wykonywania mandatu przez Rzecznika.

Rzecznik Praw Obywatelskich jest strażnikiem wartości wyrażonych w Konstytucji oraz w ratyfikowanych przez Polskę umowach międzynarodowych. Nie może się poddawać aktualnie narzucanej politycznej narracji, nie może się godzić na reinterpretację obowiązujących standardów, nie może uznawać, że niektóre osoby nie mają praw, choć wynikają one z ustaw i umów międzynarodowych.

RPO podejmował różne działania służące ochronie Konstytucji, szczególnie kiedy to wola większości oraz związana z tym metoda uprawiania polityki zagrażała mniejszościom lub osobom krytycznym wobec władzy.

Jednak narastająca polaryzacja życia publicznego powodowała utrudnienia w wykonywaniu funkcji RPO, ze względu na brak przestrzeni do wymiany myśli, doświadczeń, ale także prowadzenia rzeczywistego dialogu w sprawach istotnych z punktu widzenia życia publicznego, acz wrażliwych ideologicznie. W tym zakresie należy szczególnie docenić rolę sądów, które w wielu przypadkach – pomimo presji – potrafiły poszukiwać rozwiązań chroniących prawa obywatelskie, ale także stwarzały przestrzeń do debaty na temat węzłowych problemów kolizji różnych dóbr i wartości. To często właśnie sala sądowa była jedynym miejscem, gdzie taki spór mógł zaistnieć. Tym ważniejsze jest zatem zachowanie niezależności sądów kiedy ten nurt przemian tak silnie wpływa na stosunki społeczne i prawne.

Nurt socjalny

Trzeci nurt przemian w latach 2015-2020 dotyczył ochrony praw socjalnych. Była to polityka odwołująca się do konieczności uznania potrzeb materialnych społeczeństwa oraz konieczności budowania bardziej egalitarnego społeczeństwa, które powinno także skorzystać z przemian gospodarczych oraz z trwającego konsekwentnie od wielu lat wzrostu gospodarczego. Najważniejszym tego przejawem stał się program 500+, czyli program zakładający wsparcie dla rodzin wychowujących dzieci. Ponadto rząd podejmował aktywne działania związane z ochroną praw pracowniczych. Bez wątpienia na sukces rządu w tym zakresie złożyła się także koniunktura gospodarcza. W efekcie w ciągu ostatnich pięciu lat znacząco zmniejszyło się poziom ubóstwa (zwłaszcza wśród dzieci) oraz bezrobocie.

Ten nurt socjalny przyczynił się do głębokich zmian społecznych. Masowa skala programów społecznych takich jak 500+, wsparcie dla dzieci uczących się, przywrócenie niższego wieku emerytalnego, wpłynęła pozytywnie na ogólny poziom życia i jego komfort, zwłaszcza w uboższych rodzinach, gdzie jest mniejsza szansa na dobrze płatną pracę.

Rzecznik Praw obywatelskich musi widzieć jednak szklankę do polowy pustą: jednocześnie niektóre reformy, niezbędne z punktu widzenia poszanowania praw obywatelskich, zostały odłożone w czasie. Wspomnieć w szczególności należy o:

  • wyrównaniu świadczeń emerytalnych dla kobiet z rocznika 1953. Pomimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 6 marca 2019 r. (P 20/16), ale także aktywności legislacyjnej Senatu, problem ten nie został do dzisiaj rozwiązany – dopiero w czerwcu 2020 r. został przygotowany odpowiedni projekt ustawy;
  • podwyższeniu progu uprawniającego do świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego;
  • wykonaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego świadczeń pielęgnacyjnych dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami (wyrok z 21 października 2014 r.).

Niepokój budzić może także to, że w obliczu ogólnych deklaracji poszanowania praw pracowniczych niektóre zmiany przeprowadzane były z naruszeniem praw osób zatrudnionych w organach administracji publicznej. Przekształcenia instytucji skutkowały rozwiązywaniem umów o pracę, a następnie proponowaniem nowego zatrudnienia dla dotychczasowych pracowników. Jednakże przy takim przekształceniu nie wszyscy pracownicy dostawali szansę na kontynuowanie zatrudnienia i nie zawsze ich prawa pracownicze były szanowane. Dotyczyło to zwłaszcza powstania Krajowej Administracji Skarbowej i celników czy Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Niepokój budzi także to, że w tzw. tarczach antykryzysowych znalazły się rozwiązania pozwalające na dość swobodne w przyszłości kształtowanie stosunków pracy w administracji publicznej.

Realizacja wspomnianego nurtu socjalnego spowodowała również, że zabrakło energii, woli politycznej, a może także umiejętności poszukiwania systemowych rozwiązań w zakresie poszanowania praw poszczególnych grup osób. Chciałby wskazać szczególnie na:

  • prawa osób niepełnosprawnych – brak reformy instytucji ubezwłasnowolnienia, brak reformy systemu orzekania o niepełnosprawności, czy też brak rzeczywistej realizacji postulatu deinstytucjonalizacji oraz prawa do „niezależnego życia”;
  • prawa osób starszych – niewystarczające działania na rzecz zmiany funkcjonowania tradycyjnych domów pomocy społecznej, brak konsekwentnej strategii w zakresie zapewnienia wsparcia dla osób niesamodzielnych, w tym wsparcia dla rodzin osób starszych, mierzących się z chorobami neurodegeneracyjnymi;
  • osoby dotknięte kryzysem bezdomności – niewystarczające działania na rzecz tworzenia programów wychodzenia z bezdomności,
  • prawa osób pozbawionych wolności – wciąż polskie więziennictwo potrzebuje systemowych zmian, rekomendacja Komitetu Rady Europu ds. przeciwdziałania torturom, nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu zostały zignorowane a dramatycznie brakuje refleksji nad funkcjonowaniem takich miejsc jak ośrodek w Gostyninie.

Właściwa realizacja praw socjalnych to nie tylko rozwiązywanie konkretnych, nabrzmiałych problemów. To także działania nastawione na tworzenie wieloletnich, dojrzałych strategii, opartych na współdziałaniu różnych uczestników życia publicznego.

W ciągu pięciu lat można było dostrzec takie kierunki, ale mam wrażenie, że bardziej na zasadzie wyjątku niż reguły. Dobrym przykładem jest reforma systemu ochrony zdrowia psychicznego i uruchomienie programu pilotażowego. Należy także wspomnieć o koncepcji budowania centrów usług społecznych na poziomie lokalnym, co było inicjatywą Prezydenta RP. Istotne było także przyjęcie pakietu ustaw nazywanych powszechnie jako „Dostępność Plus”.

Jednak należy przyznać ze smutkiem, że w najbardziej newralgicznych aspektach ochrony praw socjalnych tego typu działań długoterminowych zabrakło. Co więcej, epidemia koronawirusa jak w soczewce ujawniła wiele systemowych problemów. Dotyczy to zwłaszcza:

  • ochrony zdrowia – kolejki do świadczeń, brak lekarzy specjalistów, niedostateczne leczenie niektórych chorób, kryzys psychiatrii dziecięcej, status personelu medycznego (pielęgniarek, sanitariuszy, ratowników medycznych), niedofinansowanie służb sanitarno-epidemiologicznych; w istocie porozumienie zawarte z lekarzami-rezydentami zakładające zwiększenie finansowania służby zdrowia nie zostało wykonane;
  • edukacji – brak rzeczywistej informatyzacji oraz przygotowania nauczycieli do nauczania zdalnego (w dobie epidemii nie wszystko działało, jak trzeba) odchodzenie nauczycieli z zawodu, pospieszne i krzywdzące dla dzieci przeprowadzenie reformy edukacyjnej, brak edukacji antydyskryminacyjnej oraz edukacji obywatelskiej i o zmianie klimatu;
  • mieszkalnictwa socjalnego – niezrealizowanie programu „Mieszkanie Plus”, brak innych programów rozwoju mieszkalnictwa socjalnego. Z tym wiąże się problem braku kompleksowej ustawy reprywatyzacyjnej. Dopiero niedawno rząd zaproponował projekt ustawy zmierzający do rozwiązania problemu książeczek mieszkaniowych, o co zabiegałem w wielu wystąpieniach;
  • zmiany klimatu – jest to jedno z naszych najważniejszych wyzwań, a traktowane jest bez wystarczającej powagi i refleksji nad prawami przyszłych pokoleń. Już teraz w wielu małych miejscowościach mieszkańcy mają problem odoru – a ustawa odorowa pozwalająca sobie radzić z tym problemem nie została przyjęta.

Coraz większego znaczenia nabiera problem wykluczenia transportowego. Nareszcie temat ten przebił się do świadomości społecznej. Władza zaczyna rozumieć, że nierówności mogą się tworzyć także w wyniku zamieszkiwania w oddaleniu od centrów większych miast. To może negatywnie skutkować w zakresie ochrony zdrowia, prawa do równej edukacji, dostępu do pracy (w tym szczególnie dla osób z niepełnosprawnościami). Jednakże nie podjęte zostały żadne istotne zmiany systemowe, które mogłyby ten problem naprawić.

W zakresie prawa do zabezpieczenia socjalnego poważnym naruszeniem praw człowieka było przyjęcie „ustawy dezubekizacyjnej” ze względu na zastosowane mechanizmy odpowiedzialności zbiorowej. Jednocześnie to właśnie ta grupa społeczna najbardziej odczuła w sensie materialnym konsekwencje kryzysu praworządności: osoby pokrzywdzone mogły w bardzo ograniczonym zakresie poszukać ochrony sądowej, i było to możliwe tylko w przypadku bezpośredniego stosowania Konstytucji przez sądy. Wiele z tych spraw dotyczy poważna przewlekłość postępowania.

Kryzys praworządności ma bezpośrednie znaczenie dla poszanowania praw obywatelskich. Tak długo jak sądy są niezależne oraz istnieją mechanizmy odpowiedzialności władz za łamanie prawa, tak długo obywatele mogą mieć nadzieję, że doprowadzą do realizacji swoich postulatów. Niestety zbyt często obywatele stawiani są obecnie w sytuacji petenta w stosunku do władzy. Niewykonanie konkretnych zobowiązań (jak np. wyroku TK w sprawie opiekunów osób z niepełnosprawnościami) nie prowadzi do jakiejkolwiek odpowiedzialności prawnej. Co więcej, ten trend może być jeszcze bardziej widoczny w kontekście zwiększonej obecności państwa w sferze gospodarki i finansów.

W ostatnich tygodniach pojawiła się informacja o pomyśle likwidacji instytucji Rzecznika Finansowego. Można sobie zadać pytanie – czy motywacją dla tej decyzji jest fakt, że ponad połowa sektora bankowego jest obecnie własnością państwa? Obywatele mają podstawy, by zastanawiać się, jak z czasem będą się zachowywać sądy, jeśli ich decyzje będą wpływać na interesy finansowe wiodących spółek Skarbu Państwa. Czy będą chronić klientów oraz konkurentów biznesowych kierując się przepisami prawa, czy też czynnik polityczny będzie wpływał na ich rozstrzygnięcia?

Misja RPO

Nie sposób przedstawić wszystkich działań podejmowanych przez RPO w ciągu ostatnich pięciu lat w odniesieniu do powyższych zmian wpływających na poziom przestrzegania praw człowieka. Warto jednak zaznaczyć, że niektóre z nich mogły być uzasadniane przez rządzących tym, że w stosownych okresach transformacji ustrojowej w pewnych sferach życia publicznego nie przeprowadzono gruntownych reform.

Przykład – funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.

Zaniedbania z lat wcześniejszych zostały użyte jako argument do przeprowadzenia zmian, które służyły przede wszystkim celom politycznym, zwłaszcza wspomnianej antykonstytucyjnej zmianie ustroju państwa. Z praktyki Rzecznika wynika także, że wiele skarg dotyczyło problemów systemowych istniejących już wcześniej. Bo przecież zagadnienia ochrony zdrowia, dostępu do świadczeń socjalnych, bezdomności, mieszkalnictwa socjalnego czy niepłacenia alimentów to niechlubne dziedzictwo wielu lat zaniechań poprzednich  rządów.

Chciałbym na koniec podzielić się kilkoma przemyśleniami dotyczącymi zasad, którymi kierowałem się w moich działaniach.

  1. Byłem wierny Konstytucji – Rzecznik Praw Obywatelskich jest strażnikiem praw i wolności zagwarantowanych w Konstytucji. Niezależnie od okoliczności starałem się Konstytucję interpretować oraz stosować w duchu przyjętym przez jej twórców oraz będącym przedmiotem ustabilizowanego orzecznictwa TK.
  2. Dostrzegałem problemy Polski lokalnej – w ramach programu spotkań regionalnych uczestniczyłem w spotkaniach w ponad 200 polskich wsiach i miastach. Dzięki temu mogłem ukształtować działania RPO w sposób dostosowany do obserwacji oraz oczekiwań mieszkańców każdego zakątka Polski.
  3. Zasada współdziałania – niezależnie od atmosfery politycznej, ale także czasami nieprzyjaznych działań ze strony rządzących w stosunku do Rzecznika, starałem się zawsze kierować zasadą współdziałania, bo uważam ją za kluczową w rozwiązywaniu problemów w Polsce. Starałem się także docenić to, co rząd czyni dobrze w sferze przestrzegania praw człowieka.
  4. Zasada dobre komunikacji – o prawach człowieka należy mówić w sposób jasny i przejrzysty. Obywatele powinni wiedzieć co znaczy dla nich Konstytucja, a także jakie mają prawa i wolności. Obowiązkiem organów ochrony prawa jest nieustanne tłumaczenie oraz pomaganie wszystkim poszkodowanym w zdobyciu informacji, jak chronić swoje prawa.
  5. Pomoc najsłabszym – w zakresie możliwości proceduralnych, które ma urząd RPO, zawsze szukaliśmy rozwiązań, które mogą pomóc najsłabszym, w tym także poprzez liczne interwencje indywidualne oraz sprawy sądowe, w tym skargi nadzwyczajnej.
  6. Współpraca z organizacjami pozarządowymi – Rzecznik był zawsze otwarty na współpracę, konsultację i wspólne działania z organizacjami pozarządowymi. Cieszę się, że zyskałem zaufanie tylu z nich, do czego mogły się przyczynić właśnie wspomniane spotkania regionalne. I mam nadzieję, że nie zawiodłem tych wszystkich organizacji pozarządowych, które pięć lat temu stworzyły precedensowy mechanizm wzmacniający moje szanse na wybór na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich.
  7. Docenienie samorządności – reforma samorządu terytorialnego to jedno z największych osiągnięć 30-lecia. Niektóre z samorządów mogłem wspierać w ich innowacyjnych działaniach na rzecz poszanowania praw człowieka przez wykorzystanie np. mechanizmów ekonomii socjalnej.
  8. Współpraca międzynarodowa – w obliczu kryzysu praworządności oraz wartości demokracji liberalnej współpraca RPO z organizacjami międzynarodowymi była kluczowa w realizacji funkcji.
  9. Myślenie nakierowane na przyszłość – wiele działań i rekomendacji RPO nastawionych jest na przyszłość. Wierzę, że wystąpienia generalne, ale także dorobek trzech wielkich Kongresów Praw Obywatelskich będzie procentować i służyć rozwiązywaniu problemów za 5, 10 czy 15 lat. Dotyczy to pięciu najważniejszych wyzwań, które określiłem w Agendzie 2035, dokumencie programowym kończącym II Kongres Praw Obywatelskich: (a) zmiana klimatu, (b) nowe technologie, (c) problemy demograficzne, (d) relacje międzypokoleniowe, (e) praworządność.

Podsumowanie

Uważam, że ostatnie pięć lat było dramatyczne z punktu widzenia wartości i zasad konstytucyjnych, dotyczących kwestii ustrojowych Polski. Wprawdzie poprawił się materialny poziom życia mieszkańców, ale zmiany w zakresie ustroju państwa, nierozwiązane problemy systemowe oraz zmiany antyustrojowe kładą się cieniem nad dalszym rozwojem Polski jako demokracji konstytucyjnej. Stawiają znak zapytania odnośnie naszej przyszłości w Unii Europejskiej, a także naszego bezpieczeństwa. Ma to już teraz wpływ na poziom przestrzegania praw i wolności obywatelskich, szczególnie praw osobistych i politycznych.

Rolą RPO jest ostrzegać i chciałbym, aby moje wystąpienie temu właśnie służyło.

Polska 2020 jest inna niż Polska 2015 ze względu na naszą dojrzałość demokratyczną. Ponieważ wbrew tym wszystkim zmianom obywatele RP nauczyli się czym jest dla nich Konstytucja, jak korzystać z wolności słowa, wolności zrzeszania się, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, mechanizmów kontroli władzy (dostęp do informacji, petycje). Pokazali, na czym może polegać innowacyjność i kreatywność w rozwiązywaniu określonych problemów społecznych, ale także w kontrolowaniu rządzących. Również sędziowie nie ugięli się pod wielką presją polityczną i w ważnych orzeczeniach są w stanie aktywnie bronić praw obywatelskich.

To wszystko daje nadzieję na to, że pewnego dnia Polska powróci do rodziny państw w pełni demokratycznych i stanie się na nowo lojalnym państwem członkowskim Unii Europejskiej oraz aktywnym członkiem społeczności międzynarodowej dbającym o najwyższe standardy praw człowieka.

Państwem, które jest w stanie aktywnie zabiegać o wolność także w innych państwach.

Jeśli nawet ta nadzieja powrotu się zrealizuje, to musimy sobie zdawać sprawę, że przyszła Polska nie może opierać się na powrocie do tego, co było. Jeśli zmarnujemy najbliższe 15 lat, to może już nie być odwrotu jeśli chodzi o wzrost autorytaryzmów, siły globalnych korporacji, wykorzystywania nowych technologii do kontrolowania naszego życia, czy zmianę klimatu. Dlatego zastanawiając się nad tym, jak chronić prawa człowieka, musimy brać pod uwagę wyzwania rozwojowe i strategicznie i długoterminowo myśleć jak je rozwiązywać. Musimy także dbać o naszą wspólnotowość, o docenienie wartości integracji europejskiej dla naszej Ojczyzny. Musimy docenić tych wszystkich, którzy ofiarnie podjęli decyzję o służbie na rzecz dobra wspólnego w ramach wykonywania różnych zawodów. Musimy także korzystać z dorobku ekspertów i nauki. Kierowanie się takimi drogowskazami to jest odpowiedzialność wobec przyszłych pokoleń.

Mam nadzieję, że dorobek mojego Biura oraz kadencji 2015-2020 będzie pod tym względem pomocny dla polityków.

Dyskusja po wystąpieniu RPO

Michał Seweryński (PiS) stwierdził, że wystąpienie RPO przypominało mu wystąpienie w pierwszej części wystąpienie lidera opozycji. „Jeżeli przyjąć, że taka wypowiedź jest uprawniona, to potrzebna jest polemika” - dodał. – Jakich mniejszości prawa nie są w Polsce respektowane? Jak takich nie widzę. Którym to mediom nie daje się wolności? Komu skonfiskowano artykuły? Kto ma przewagę medialną? W czym są dyskryminowane mniejszości seksualne? W tej ideologii, którą głoszą, sprzeczną z Konstytucją, wizją rodziny i małżeństwa – pytał.

Podobnie wypowiedział się senator Jerzy Czerwiński (PiS) i inni senatorowie PiS, którzy po przerwie po wystąpieniu RPO zapisali się do głosu: - To było wystąpienie programowe – mówił senator Czerwiński. - Jakby prezydenta-cienia. Tymczasem naród się wypowiedział w sposób jednoznaczny, zerojedynkowy, w wyborach prezydenckich. Pana przechył ideologicznych jest ogromny.

Senator Czerwiński mówił, że nie zgodzi się, że nurt narodowy źle przysłużył się Polsce, bo Polacy mają być narodem.

- Byłoby lepiej, by Pana wyraźna sympatia polityczna nie przeszkadzała Panu widzieć pozytywnych aspektów – mówił natomiast senator Seweryński. Przyznał, że Polska ma kłopoty ze służbą zdrowia, ale każde państwo je ma. Jednak NFZ dysponuje obecnie aż 100 mld złotymi. Rząd zauważył problem wykluczenia komunikacyjnego, a „prawość naszych sędziów" słusznie jest zauważalna – nie mamy przypadków wyroków na telefon.

- Jesteśmy w pewnej opozycji do takiej demokracji, jak jest rozumiana na Zachodzie. Owszem, jest głęboka rozbieżność w rozumieniu praw człowieka – jako Polak nie zgodzę się na takie rozumienie praw człowieka, które obejmowałoby prawo do aborcji – podsumował senator Seweryński.

Senator Bogusława Orzechowska (PiS) powiedziała, że nigdy RPO nie pomógł jej, kiedy zgłaszała się do niego z problemami. - Ale słyszę, że innym Pan pomógł – więc za nich chciałabym panu podziękować – dodała.

Senator Kazimierz Wiatr (PiS) pytał, czy RPO „broni nas przed atakami na najświętsze wartości”.

Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica) zwróciła się do senatora Seweryńskiego, że jego  stanowisko wynika z niezrozumienia roli RPO. - Rząd nie jest w stanie dostrzec spraw pojedynczego obywatela – to może zrobić tylko RPO. RPO musi być na kursie kolizyjnym z władzą – podkreśliła. Leszek Czarnobaj (KO) stwierdził, że sprawozdanie Rzecznika pokazuje, jakim fundamentem państwa jest niezależny Rzecznik Praw Obywatelskich. Barbara Zdrojewska (KO) dodała, że RPO nie jest dla polityków, ale dla ludzi. Dlatego niestosowne jest zarzucanie Rzecznikowi przez polityków, że działa politycznie.

Marek Borowski (PO) zwrócił się do senatora Czerwińskiego: - Nie chce się Pan dowoływać do sprawozdań RPO, mówiąc, że  nie o nie chodzi, ale o wystąpienie, które było polityczne i ma na celu budowanie pozycji politycznej. Ale RPO ma już pozycję, nie musi jej budować. Takie sprawozdania jak to, takie grube książki, Rzecznik przedstawiał co roku. Nie chcieliście o tym dyskutować – ani w Sejmie, ani w Senacie, dopóki mieliście tam większość. Mówicie, że RPO nie załatwił wszystkich waszych spraw – a obcinaliście mu budżet rok po roku.

Chcecie bronić wartości? – mówił dalej Borowski. - A czy furgonetka jeżdżąca po Warszawie i narusza wartości? To prawda, że są ideologie, dla których nie może być tolerancji – ale tu chodzi o naruszenia praw konkretnych ludzi.

Senator Borowski podsumował: - RPO nie może widzieć tylko pojedynczych drzew, a nie zauważać lasu. Musi szukać przyczyn problemów, nawet jeśli zgadza się z nim rząd. RPO nie krytykuje wartości narodowych, bo tu chodzi o takie sytuacje, kiedy narzuca się pewne wartości Polakom i mówi, że kto się z nimi nie zgadza, nie ma prawa należeć do wspólnoty narodowej. Poza tym Polska jest domem wielu narodowości.

- To, co dziś powiedział RPO, powinno być wykładane w szkołach i na uczelniach, o tym się powinno rozmawiać w polskich domach. Panie Rzeczniku, dobrze przysłużył się Pan Polakom a przez to i Polsce -powiedział Borowski.

Barbara Borys-Damięcka (KO): Prof. Bodnar został zgłoszony na stanowisko przez organizacje pozarządowe, czyli obywateli, którym ma służyć. To była decyzja obywatelska bardzo słuszna. RPO jest dla obywateli a nie dla polityków, posłów i senatorów. Powinniśmy o tym pamiętać także w czasie kolejnej kadencji RPO.

RPO odpowiada senatorom

- Z Marszałkiem Seweryńskim od lat toczymy dyskusję o rozumieniu praw człowieka. W moich działaniach pilnie przestrzegałem jednak, by stosować się do takiego ich rozumienia, jakie zawarte jest w prawie Rzeczypospolitej i przyjętych przez nią standardach międzynarodowych – powiedział RPO na zakończenie dyskusji.

Tłumaczy, że jako RPO rozumiał małżeństwo tak, jak to wskazuje art. 18 Konstytucji, ale ludzi mieszkających razem i kochających się uważa za rodzinę. W sprawie aborcji wskazywał, że ma być wykonywane prawo Rzeczypospolitej, które w pewnych wypadkach na aborcję pozwala. Jeśli chodzi o wolność słowa, to dla RPO problemem jest odejście od założeń ustawowych dotyczących mediów publicznych: jeśli one nie wykonują swoich zadań, to jest to zagrożenie dla praw i wolności.

RPO bliskie jest myślenie, że wartości cenne dla ludzi trzeba chronić. Protestował zawsze w przypadku ataków na księży, a także na miejsca sakralne. Zauważał mowę nienawiści wobec katolików. Bowiem w przestrzeni publicznej kluczowe jest szukanie miejsca do dialogu, zwłaszcza tam, gdzie różne wartości stają ze sobą w konflikcie.

Senator Orzechowskiej RPO wyjaśnił, że wszystkie wnioski (a w tym przypadku chodziło o wnioski o kasacje) są dokładnie badane, choć nie każdemu udaje się pomóc (przypomniał, że RPO nie udało się w ostatniej kadencji załatwić sprawy zgłoszonej przez PIS jeszcze w opozycji – by wydłużyć termin na złożenie apelacji w sprawach karnych, jeśli sprawa jest skomplikowana – choć PiS jest u władzy).

Na koniec RPO powiedział:

- Nie buduję kariery. Wierzę w ideały i nie zastanawiam się za każdym razem, co ja z tego będę miał. Tego nauczyli mnie moi mistrzowie – w tym nieżyjący już. prof. Hołda i prof. Osiatyński. Dla mnie ważne jest spotkanie z Karolem Modzelewskim, możliwość rozmowy z Marianem Turskim. I naprawdę, panie senatorze – powiedział zwracając się do senatora Czerwińskiego – uważam się za sługę państwa.

Pamiętam, jak dziękował nam Pan w czerwcu za interwencje w sprawie kar Sanepidu nakładanych na obywateli. A to był tylko promil tego, co w czasie pandemii robiliśmy.

To jest moje życie. To jest moje służenie narodowi. I w tym wspierają mnie moi zastępcy.

Pan senator Czerwiński mówił też o pojęciu narodu. A to pojęcie też jest zdefiniowane w Konstytucji, w jej preambule:

My, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
zarówno wierzący w Boga
będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
jak i nie podzielający tej wiary,
a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,
równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski

Tak opisane ono pokazuje, że jesteśmy wspólnotą w tej naszej pięknej różnorodności. A każdy obywatel Polski jest także obywatelem Unii Europejskiej.

– Jestem gorącym orędownikiem, byśmy o taką wspólnotę dbali, wpajam moim synom naszą narodową tożsamość – choć nie w opozycji do tożsamości europejskiej – powiedział Adam Bodnar.

- Owszem, może pojawiać się niezadowolenie z pracy RPO. Ale my naprawdę odczuliśmy, czym jest kryzys finansowy w instytucji publicznej – to nas odróżniało od innych instytucji – wskazał i na zakończenie podziękował za współpracę wszystkim pracownikom Biura RPO.

Marszałek Bogdan Borusewicz stwierdził, że Senat zapoznał się z informacją RPO.

 

Senat o wydarzeniach 7 sierpnia w Warszawie – z udziałem zastępcy RPO Stanisława Trociuka

Data: 2020-08-12

Zastępca RPO Stanisław Trociuk wziął udział w posiedzeniu Senatu, na którym senatorowie wysłuchali  informacji ministra spraw wewnętrznych i administracji nt. działań i zatrzymań dokonywanych przez Policję podczas protestów w Warszawie 7–8 sierpnia 2020 r.. Przedstawil ją wiceminister SWiA Maciej Wąsik. Powodem zajść była decyzja sądu o tymczasowym areszcie dla aktywistki Margot Sz.. Senacka debata na ten temat trwała ok. trzech godzin.

Zdaniem MSWiA policja działała w pełni profesjonalnie i adekwatnie do sytuacji. Środki przymusu bezpośredniego zastosowano zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – podkreślił wiceszef MSWiA. Przypomniał on, że o areszcie wobec Sz. zdecydował sąd w związku ze zdarzeniem kryminalnym. „Przynależność do żadnej mniejszości czy do żadnej większości nie może chronić przed odpowiedzialnością karną. Żadna przynależność do żadnej grupy nie może usprawiedliwiać agresji, nie może legitymizować hejtu, nie może dawać prawa do obrażania innych. Nie może być swoistego immunitetu na społeczność LGBT" – powiedział.

Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk podkreślił, że wobec łamania prawa dla policji nie ma znaczenia, kto jaką flagę nosi, jaki trzyma szalik czy jaką ma legitymację. Jak przyznał, po 7 sierpnia od policjantów słyszy słowa: „Panie komendancie, co jeszcze musimy znieść? Co jeszcze musimy wytrzymać, skoro się nas szarpie, skoro się nas wyzywa, skoro się na nas pluje?". Zaapelował on o szacunek dla policjantów.

Senatorowie  powoływali się na ustalenia Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur RPO, z których wynika, że wśród zatrzymanych znalazły się przypadkowe osoby, nieuczestniczące w zgromadzeniu. Wiceminister Wąsik i komendant Szymczyk podkreślali, że nie mają wiedzy i nie ma żadnych przesłanek, aby twierdzić, że zatrzymywane były osoby przypadkowe.

Wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica) pytała  o przewożenie zatrzymywanych od komisariatu do komisariatu i o ich problemy z pomocą prawną. Wiceminister Wąsik zaznaczył, że taką pomoc zapewniano, a przewożenie z komisariatów było spowodowane względami logistycznymi, np. dostępnością izb zatrzymań.

Głos zabrał także zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk, który wyrażał wątpliwości m.in. co do sposobu przeprowadzania kontroli osobistej. Większość zatrzymanych – mówił – miała zostać poddana tej procedurze poprzez rozebranie się do naga. O przeszukaniach wcześniej mówił komendant główny Policji, wskazując, że mają one na celu znalezienie niebezpiecznych przedmiotów i przeciwdziałanie samookaleczeniom. Zaznaczył przy tym, że nie otrzymał od Biura RPO raportu KMPT, a z jego fragmentami zapoznaje się za pośrednictwem mediów.

Zastępca RPO mówił ponadto, że wielu zatrzymanych wskazywało, że wbrew przepisom nie zostało natychmiast poinformowanych o przyczynach zatrzymania i przysługujących im prawach. Problemy były też z dostępem do adwokatów lub radców prawnych.

Źródło: senat.gov.pl

Wizytacja przedstawicielki RPO w Zakładzie Karnym w Płocku, gdzie przebywa tymczasowo aresztowana Margot

Data: 2020-08-09

9 sierpnia 2020 r. przedstawicielka Rzecznika Praw Obywatelskich dr Ewa Dawidziuk – dyrektor Zespołu do spraw Wykonywania Kar w Biurze RPO, zbadała na miejscu w Zakładzie Karnym w Płocku stan poszanowania praw tymczasowo aresztowanej Margot.

8 sierpnia 2020 r. próba spotkania z aresztowaną w Areszcie Śledczym Warszawa-Białołęka nie powiodła się, gdyż aresztowana została przetransportowana.

Do zbadania na miejscu takich spraw uprawnia Rzecznika art. 13 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich. Ponadto, na podstawie art. 8b §  1 k.k.w., Rzecznik Praw Obywatelskich lub osoba przez niego upoważniona ma prawo wstępu w każdym czasie, bez ograniczeń, do zakładów karnych, aresztów śledczych i innych miejsc, w których przebywają osoby pozbawione wolności, oraz poruszania się po ich terenie, przeglądania dokumentów i żądania wyjaśnień od administracji tych jednostek, a także do przeprowadzania podczas nieobecności innych osób rozmów z osobami pozbawionymi wolności oraz badania ich wniosków, skarg i próśb.

Tymczasowo aresztowana przebywa w pojedynczej celi przejściowej, gdzie zgodnie z przepisami kodeksu karnego wykonawczego może przebywać do 14 dni. Pobyt w tej celi związany jest także z zasadami przyjętymi w dobie pandemii koronawirusa. Nowoprzyjmowane osoby są izolowane celem obserwacji stanu zdrowia i zapobiegania tym samym ewentualnemu rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Rozmowa na osobności była prowadzona z tymczasowo aresztowaną w pomieszczeniu do czynności procesowych. Poinformowano ją o zasadach odbywania tymczasowego aresztowania, konieczności wystąpienia do dyrektora jednostki z prośbą m.in. o dietę wegańską, talon na paczkę odzieżową, czy możliwości wypożyczania książek z biblioteki i robienia zakupów w kantynie więziennej

Administracja jednostki penitencjarnej dba o zapewnienie aresztowanej bezpieczeństwa osobistego. Aresztowana po rozmowie z wychowawcą i psychologiem, przeprowadzonych w dniu przyjęcia do jednostki penitencjarnej, czuje się dobrze. Oczekuje na kontakt z obrońcami. Z perspektywy poszanowania prawa do obrony kontakt poprzez widzenia czy rozmowy telefoniczne z adwokatami jest bardzo ważny. Będzie jednak możliwy dopiero wtedy, gdy organ dysponujący wyda zarządzenie o wyrażeniu zgody na widzenie lub rozmowy telefoniczne z obrońcami. Należy oczekiwać, że organ dysponujący rozpozna wnioski adwokatów bez zbędnej zwłoki.

Weryfikację stanu poszanowania praw tymczasowo aresztowanej Margot zakończono krótką rozmową z dowódcą zmiany por. Krzysztofem Kwiatkowskim, który w dniu badania zastępował dyrektora jednostki.

KMPT wizytuje policyjne miejsca detencji po nocnych zatrzymaniach w Warszawie

Data: 2020-08-08
  • Przedstawiciele KMPT rozmawiali z 33 spośród 48 zatrzymanych w sprawie protestów po aresztowaniu aktywistki grupy „Stop Bzdurom”
  • Zatrzymani wskazywali na nieadekwatne działania podejmowane przez policję i chaos, jaki panował na komisariatach
  • Gdyby nie zaangażowanie adwokatów, wiele osób nie miałoby możliwości skorzystania z pomocy prawnej
  • Niektórzy byli przesłuchiwani w nocy, nie mieli dostępu do jedzenia i picia
  • Wśród zatrzymanych były też m.in. osoby wracające z zakupów

Przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur rozmawiali z 33 osobami zatrzymanymi w związku z wydarzeniami, do których doszło 7 sierpnia 2020 r. w Warszawie po aresztowaniu aktywistki grupy „Stop Bzdurom”.  Przeprowadzili wizytacje ad hoc w sześciu pomieszczeniach dla osób zatrzymanych (PdOZ) w Warszawie i Piasecznie. Celem wizytacji było zbadanie sytuacji osób zatrzymanych przez policję, warunków ich osadzenia w kontekście realizacji tzw. minimalnych gwarancji antytorturowych.

Zastępca dyrektora KMPT Marcin Kusy oraz Aleksandra Nowicka udali się do PdOZ przy ul. Nowolipie oraz na ul. Żeromskiego. Aleksandra Osińska i Michał Żłobecki przeprowadzili wizytacje w PdOZ przy ul. Żytniej oraz przy ul Janowskiego. Natomiast dr Justyna Jóźwiak i Justyna Zarecka rozmawiały z zatrzymanymi umieszczonymi w PdOZ przy ul. Jagiellońskiej oraz w Piasecznie. Łącznie przeprowadzono rozmowy z 33 spośród 48 zatrzymanych osób.

Jak wynika z obserwacji KMPT wśród zatrzymanych znalazły się m.in. osoby, które nie uczestniczyły czynnie w zgromadzeniu na Krakowskim Przedmieściu czy ul. Wilczej, a przyglądały się zajściu. Niektóre z tych osób miały tęczowe emblematy (torby, przypinki, flagi). Wśród zatrzymanych były jednak także osoby przypadkowe, które akurat w danym momencie wyszły np. do sklepu i wracały z zakupami.

Kilkoro rozmówców zwróciło uwagę na brutalność policji w chwili zatrzymania. Niektórzy mówili o pobiciu w policyjnych samochodach. Część osób posiadała widoczne obrażenia na ciele, które zostały udokumentowane przez przedstawicieli KMPT. Niektórzy zatrzymani wskazywali na nieadekwatne stosowanie środków przymusu bezpośredniego np. zakładanie kajdanek na ręce z tyłu w czasie transportu, rzucenie na ziemie w celu zakucia kajdanek.

Wszystkie osoby, które rozmawiały z przedstawicielami KMPT, zwracały uwagę na ogromny chaos panujący wśród funkcjonariuszy Policji. W momencie ujęcia nie podawano im powodów zatrzymania. W raz z upływem czasu jako przyczyny zatrzymania wskazywano na np. naruszenie tzw. ustawy covidowej. Ostatecznie większości z zatrzymanych zarzucono popełnienie czynu z art. 254 Kodeksu karnego, czyli udział w zbiegowisku ze świadomością, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę lub mienie. Osoby zatrzymane nie miały informacji dokąd zostaną przetransportowane.

W wielu przypadkach przewożono te osoby z jednej komendy na drugą. A czas pomiędzy zatrzymaniem i osadzeniem w PdOZ wynosił nawet 12 godzin. Część rozmówców przesłuchiwanych było w nocy. Niektóre osoby trafiały do PdOZ rano, gdzie odsypiały na twardych pryczach, bez koca i materaca, bez jedzenia i wody.

Z informacji, jakie otrzymali przedstawiciele KMPT, wynika, że podejście funkcjonariuszy do osób zatrzymanych było bardzo różne. Zdarzały się opinie, że policjanci profesjonalnie wykonywali swoje zadania. Pojawiły się nawet zdania, że niektórym policjantom było wstyd podejmować czynności. Były jednak głosy wskazujące także na uszczypliwe, homofobiczne i transfobiczne komentarze: „aktywista z wielkopolski – ile ci płacą, że przyjechałeś?”; przy pytaniu o mydło w PdOZ – „zachciało się standardów hotelowych”, w przypadku transdziewczyny używano wyłącznie męskich zaimków.

Większość osób zatrzymanych została poddana kontroli osobistej, która polegała na rozebraniu się do naga i wykonaniu przysiadu. W przypadku transdziewczyny kontrolę tę przeprowadził funkcjonariusz płci męskiej.

W kwestii dostępu do pomocy prawnej, uwidocznił się problem od lat dostrzegany przez KMPT, czyli brak kontaktu z adwokatem/radcą prawnym już od pierwszych chwil zatrzymania. Gdyby nie poświęcenie adwokatów, którzy z własnej inicjatywy dotarli na teren komisariatów, zatrzymani nie mieliby de facto możliwości skorzystania z pomocy prawnej. Wiele osób nie miało bowiem nigdy wcześniej kontaktu z prawnikami. Niektórzy rozmówcy mówili, że adwokaci sami rozdawali wizytówki z danymi kontaktowymi przy wejściu do komendy. Zdarzały się sytuacje, że jeśli ktoś nie znał imienia i nazwiska, a posiadał sam numer telefonu do adwokata, to i tak nie mógł poprosić o kontakt z nim. W niektórych przypadkach o możliwości spotkania z adwokatem zatrzymani dowiadywali się już po tym jak złożyli wyjaśnienia. Jeśli już doszło do spotkania z obrońcą to odbywało się ono w warunkach niezapewniających poufności.

Rozmówcy wskazywali także na trudności w przekazaniu informacji o zatrzymaniu osobom bliskim. Mówili, że musieli znać numery ich telefonów na pamięć, bo niektórym z nich nie pozwolono na odszukanie kontaktów w telefonach komórkowych, w innych przypadkach pozwalano skontaktować się jedynie z rodzicami.

KMPT od dawna postuluje, aby wszyscy byli badani przez lekarzy już po zatrzymaniu, jednak w tym przypadku tylko niektóre osoby miały taką możliwość. Badanie odbywało się zawsze w obecności funkcjonariuszy, niektórzy zatrzymani byli skuci kajdankami nawet w trakcie badania. Część z osób, które stale przyjmują leki nie zostało przebadanych przez lekarzy. Osobę transpłciową pozbawiono dostępu do testosteronu, który zgodnie z zaleceniami swojego lekarza powinna przyjąć w dniu osadzenia w PdOZ.

Szczegółowe wnioski z przeprowadzonych wizytacji zostaną przedstawione w późniejszym czasie.

Podjąłem działania z urzędu. Oświadczenie RPO po wydarzeniach 7 sierpnia w Warszawie

Data: 2020-08-08

Jako Rzecznik Praw Obywatelskich z dużym niepokojem obserwowałem wydarzenia, do których doszło wczorajszego wieczora (7 sierpnia 2020 r.) na Krakowskim Przedmieściu wobec osób protestujących w związku z tymczasowym aresztowaniem aktywistki grupy „Stop Bzdurom”. Będąc odpowiedzialny za ochronę fundamentalnych praw i wolności człowieka i obywatela, zwłaszcza przed naruszeniami ze strony organów władzy publicznej, zdecydowałem o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w tej sprawie.

Dostępne w mediach nagrania z miejsca zdarzenia oraz publiczne relacje świadków, w tym posłów i posłanek na Sejm RP, wskazują, że postępowanie funkcjonariuszy Policji wymaga pilnego wyjaśnienia pod kątem jego prawidłowości i zgodności z prawem.

Z tego względu podjąłem już w tej sprawie działania z urzędu. W ich toku wyjaśnieniu będą podlegać: 

  • przyczyny i podstawy prawne interwencji Policji wobec protestujących,
  • okoliczności i przyczyny zatrzymania dużej ilości osób (z dostępnych obecnie informacji – ok. 50 osób),
  • użycie środków przymusu bezpośredniego w stosunku do protestujących,
  • poszanowanie praw zatrzymanych na posterunkach Policji, w tym dostęp do adwokata lub radcy prawnego w czasie czynności podejmowanych przez Policję wobec zatrzymanych.

Ponadto w dniu dzisiejszym przedstawiciele i przedstawicielki Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur – organu odpowiedzialnego za eliminowania ryzyka zaistnienia tortur lub nieludzkiego albo poniżającego traktowania – przeprowadzają kontrole na komisariatach Policji, na których przebywają osoby zatrzymane w toku wczorajszych wydarzeń.

W demokratycznym państwie prawnym  wszyscy obywatele – niezależnie od jakichkolwiek cech, w tym orientacji seksualnej i tożsamości płciowej – powinni korzystać z pełni swoich praw w poczuciu bezpieczeństwa i godności. Zaznaczam, że ochrona tego bezpieczeństwa jest jednym z podstawowych zadań Policji.

Adam Bodnar
Rzecznik Praw Obywatelskich

Obudziliśmy ducha Konstytucji. Informacja roczna RPO za rok 2019 dla sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka

Data: 2020-08-06
  • Przemoc słowna wobec najsłabszych nie może być nigdy sposobem na sprawowanie władzy. Nie może być także sposobem na zdobycie czy utrwalenie władzy. Na to nie będzie mojej zgody.
  • RPO Adam Bodnar przedstawił posłom z sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka za rok 2019.
  • W posiedzeniu wzięło udział 17 posłów na 31 członków. Pytania zadawali wyłącznie posłowie opozycyjni: z KO, Lewicy i Koalicji Polskiej-PSL.
  • Komisja zebrała się tuż po zaprzysiężeniu prezydenta Andrzeja Dudy na drugą kadencję prezydencką.

Zabierający głos posłowie dziękowali RPO za jego pracę – 8 września kończy się konstytucyjna kadencja Adama Bodnara. – Był Pan rzecznikiem wszystkich obywateli – mówili. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił: - Pięć lat temu nie wszyscy posłowie PSL Pana poparli. Teraz byłoby inaczej, bo udowodnił Pan swoją bezstronność. Każdy mógł się do Pana zgłosić.

- Adam Bodnar był pierwszym obywatelskim RPO – nie kandydatem polityków, ale kandydatem, z którym do polityków przyszli obywatel. Ten model się sprawdził i warto go kontynuować – powiedział Michał Szczerba (KO).

Komisja po wystąpieniu RPO i szczegółowych pytaniach posłów przyjęła jego roczną informację do wiadomości. Na sprawozdawcę wybrała uczestniczącego w posiedzeniu zdalnie (ale nie zabierającego głosu) posła Jacka Kurzępę z PiS.

Wystąpienie RPO

Szanowna Pani Przewodnicząca,

Szanowne Panie i Panowie Posłowie, Członkinie i Członkowie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP

Mam zaszczyt przedstawić dzisiaj – na forum Komisji – informację roczną Rzecznika Praw Obywatelskich oraz uwagi o stanie przestrzegania praw człowieka w 2019 r. Żałuję, że nie mogę tego zrobić z większą liczbą współpracowników – ale z powodu epidemii skład naszej delegacji należy ograniczyć. Towarzyszy mi tylko mój zastępca pan Stanisław Trociuk.

Moje wystąpienie na forum dzisiejszej Komisji ma znaczenie dla mnie z dwóch względów. Po pierwsze, jest to ostatnia Informacja roczna, jaką przedstawiam, ze względu na upływ kadencji. Po drugie, mam nadzieję, że tym razem będę mógł nie tylko zaprezentować Informację, ale także odpowiedzieć na wszystkie pytania. Niestety posiedzenie 10 września 2019 r. zostało przerwane i pomimo zadanych pytań nie byłem w stanie na nie odpowiedzieć. Wyrażam nadzieję, że tym razem będzie inaczej.

Zdaję sobie także sprawę z tego, że wiele wydarzeń z 2019 r. dotyczących praw człowieka może zostać przesłonięte przez to wszystko, co przeżywamy od marca 2020 r. Kiedy myślimy o 2019 roku, wydaje nam się czasem odległym. pandemia dokonała bowiem gruntownych zmian w naszym myśleniu o funkcjonowaniu państwa i przestrzeganiu praw obywatelskich. Był swoistym „stress testem” dla nas wszystkich, naszej stabilności oraz wydolności systemu prawnego.

W 2019 r. urząd RPO wykonywał swoje funkcje. Można byłoby powiedzieć w sposób niezakłócony, gdyby nie kilka okoliczności:

  • brak wystarczającego budżetu na wykonywanie niektórych funkcji, w szczególności działalności Zespołu Prawa Karnego (kasacje) oraz Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur,
  • brak dodatkowych środków na wykonywanie zadań w postaci rozpatrywania i składania skarg nadzwyczajnych (w odróżnieniu od Prokuratora Generalnego). W tym tygodniu złożyłem 14. skargę.
  • nie zawsze dobrą współpracę z innymi instytucjami państwowymi (zwłaszcza z Ministerstwem Sprawiedliwości).

W 2019 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło 59 524 spraw, w tym 27 113 spraw nowych. Ponadto 4 385 osób zgłosiło się osobiście do Biura Rzecznika, zaś z 32 395 osobami przeprowadzono rozmowy telefoniczne udzielając im w trakcie tych rozmów porad oraz wyjaśnień.

W 2019 r. RPO skierował 184 wystąpień generalnych. Stał się stroną (w różnym charakterze) ponad 200 różnych postępowań sądowych (przed TK, Sądem Najwyższym, NSA, sądami powszechnymi i sądami administracyjnymi). Do tego kontynuował postępowania w sprawach wniesionych wcześniej, a nie zakończonych w 2018 r.

Biuro RPO prowadzi działalność przede wszystkim w Warszawie oraz w trzech biurach terenowych – w Gdańsku, Katowicach oraz we Wrocławiu. Przyjmujemy także interesantów w punktach działających raz na miesiąc w większych miastach. Istotnym aspektem działalności RPO była kontynuacja wyjazdów regionalnych, zazwyczaj w miastach powiatowych.

RPO pełni funkcję Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, organu monitorującego realizację Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych  oraz jest organem ds. równego traktowania na gruncie dyrektyw antydyskryminacyjnych.

RPO prowadził także działalność na poziomie międzynarodowym, szczególnie w kontekście relacji z międzynarodowymi instytucjami działającymi na rzecz praw człowieka.  Jednym z najważniejszych wyjazdów był mój udział –  w charakterze jedynego gościa zagranicznego – w 20-leciu urzędu czeskiego Ombudsmana, na zaproszenie Anny Sabatovej. Z kolei 29 kwietnia 2019 r. wraz z ZRPO Stanisławem Trociukiem uczestniczyłem w Hadze w ceremonii odbioru nagrody za działania na rzecz rządów prawa, która została wręczona przez prestiżową organizację World Justice Project.

Przechodząc do konkretnych problemów ludzi - skargi kierowane do Rzecznika pochodzą od osób, które, często subiektywnie, uważają, że ich sprawy zostały załatwione przez organy władzy publicznej z naruszeniem prawa.

Osoby zadowolone z działania państwa, a więc ci, których sprawy zostały załatwione w ich ocenie w sposób prawidłowy, nie zwracają się do Rzecznika. Informacja roczna Rzecznika stanowi więc swoiste spojrzenie na funkcjonowanie organów władzy publicznej oczami tych, którzy czują się skrzywdzeni i uważają, że ich sprawy zostały załatwione z naruszeniem standardów ochrony praw człowieka. Zarzuty zawarte w skargach, zweryfikowane przez Rzecznika z perspektywy przestrzegania tych standardów, stanowią podstawę informacji rocznej o działalności Rzecznika oraz oceny stanu przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela.

Zarzuty zweryfikowane przez RPO stanowią podstawę raportu rocznego RPO.

Będąc w Sejmie RP, należy podkreślić, że w dalszym ciągu parlamentarny proces stanowienia prawa odbiega od modelu opisanego w Konstytucji, zakładającego kierowanie się zasadą dialogu społecznego i współdziałania władz. Pojawiła się niestety praktyka uchwalania ustaw, w tym tych dotyczących newralgicznych z punktu widzenia ochrony praw jednostki obszarów (sądownictwo, prawo karne) polegająca na kierowaniu do Sejmu projektów ustaw podpisanych przez posłów, a w rzeczywistości przygotowanych przez administrację rządową. Celem tej praktyki jest uniknięcie konsultacji i opiniowania projektów ustaw (w tym także oceny skutków regulacji) przed ich skierowaniem do Sejmu, a więc uniknięcie dialogu społecznego, do którego odwołuje się Konstytucja w preambule.

Żałuję także, że Sejm nie wykonuje swojej funkcji kontrolnej w zakresie przestrzegania praw człowieka – chciałbym ponowić swój postulat powołania podkomisji ds. wykonywania wyroków ETPCz.

W coraz większym stopniu wpływ na sytuację w 2019 r. miały zmiany wprowadzane w zakresie funkcjonowania sądownictwa powszechnego, administracyjnego, a także zmiany w funkcjonowaniu Sądu Najwyższego oraz Krajowej Rady Sądownictwa podważana jest ustrojowa pozycja władzy sądowniczej. Polega to na konsekwentnym zwiększaniu wpływu czynników politycznych na działanie wymiaru sprawiedliwości oraz wywieraniu presji na poszczególnych sędziów poprzez wszczynanie wobec nich postępowań wyjaśniających, a następnie postępowań dyscyplinarnych. Prowadzi to do osłabienia rządów prawa, których podstawową gwarancją są niezależne sądy i niezawiśli sędziowie.

Podważenie roli Trybunału Konstytucyjnego spowodowało, że sądy (w tym Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny) kierują liczne pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w celu ustalenia, czy sędziowie powoływani przez ukształtowaną z dominującym udziałem czynnika politycznego Krajową Radę Sądownictwa spełniają wymogi niezależności i niezawisłości, a następnie orzekają w tym zakresie w oparciu o dokonaną przez ten Trybunał wykładnię prawa europejskiego . Sytuacja ta stawia też na porządku dziennym zagadnienie uznawania poza granicami Polski orzeczeń sądów polskich. Wzajemne uznawanie w przestrzeni europejskiej orzeczeń w obrocie transgranicznym zakłada, że sąd je wydający jest sądem niezawisłym i bezstronnym w rozumieniu prawa europejskiego. W tym kontekście należy wspomnieć w szczególności o dwóch kwestiach:

  • wyroku TSUE z 19 listopada 2019 r.
  • spraw dotyczących stosowania ENA.

Wiemy dobrze, że wyrok z 19 listopada 2019 r. nie doprowadził do zmian. Wręcz przeciwnie. Uchwalona została ustawa z 20 grudnia 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa kagańcowa). Pomimo postanowienia zabezpieczającego wydanego przez TSUE już w 2020 r. wciąż funkcjonuje Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. Kolejne sądy krajowe z państw członkowskich odmawiają wydawania obywateli UE na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania (Karslruhe, Amsterdam). Zwracałem na to uwagę w poprzednich latach – ostrzegałem, że zmiany w sądownictwie będą miały takie skutki. To wszystko rodzi pytanie o przyszłość prawnej integracji Polski z UE. Ale to jest ważne przede wszystkim z punktu widzenia praw obywatelskich. Czy mogą się oni czuć bezpiecznie? Czy system prawny jest stabilny i przewidywalny?

Problemy dotyczące sądownictwa wpływają na ogólną jakość prawa do sądu. Wciąż konieczne są reformy poprawiające jego efektywność. Podsumowanie moich rekomendacji przedstawiłem na początku czerwca 2020 r. Na ręce Wicemarszałka Sejmu RP Piotra Zgorzelskiego, który powołał inicjatywę okrągłego stołu ds. wymiaru sprawiedliwości, skierowałem opis działań niezbędnych do rzeczywistej reformy wymiaru sprawiedliwości. Ten kilkudziesięciostronicowy dokument jest dobrym podsumowaniem tego, w jakim kierunku zmiany w sądownictwie powinny iść. Choćby w sprawach dotyczących sądownictwa rodzinnego, tak ważnego dla obywateli.

Aktualne pozostają też sygnalizowane w poprzednich latach zagrożenia dla wolności zgromadzeń wynikające z wprowadzenia do polskiego systemu prawnego zgromadzeń cyklicznych. Bezpośrednim efektem ich uprzywilejowania przez ustawodawcę jest bowiem zakaz organizacji w tym samym miejscu i czasie innych zgromadzeń. Na ten temat powstała kompleksowa opinia Komisji Weneckiej. Prokuratura niestety reaguje na problemy niekonsekwentnie – na jedne reaguje, na inne nie.

Dodatkowo w niektórych miastach władze samorządowe podejmowały nieskutecznie (bo uchylane przez sądy) próby zakazania „marszów równości”, odwołując się do zagrożeń dla życia i zdrowia mieszkańców, chociaż zagrożenia te nie pochodziły ze strony uczestników zgromadzenia, lecz ich źródłem byli oponenci uczestników pokojowego zgromadzenia. Cieszę się że za każdym razem sądy te zakazy uchylały.

W ten sposób wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich, w oczach władz lokalnych stawała się zakładnikiem potencjalnych kontrmanifestantów, nie zawsze wyrażających swój sprzeciw w sposób pokojowy. Jak ważna to jest wolność jesteśmy w stanie zauważyć zwłaszcza teraz, kiedy doświadczyliśmy nowych ograniczeń wynikających ze stanu epidemii. Ale pamiętajmy, że już wcześniej nasze prawo (oraz praktyka działania władz) były dalekie od doskonałości.

Problemy ze zgromadzeniami obserwowaliśmy także w czasach pandemii.

Nie zdezaktualizowały się też zagrożenia dla ochrony prawa do prywatności i wolności komunikowania się, których bezpośrednim źródłem jest obowiązywanie szeregu przepisów, dających Policji oraz innym służbom szerokie uprawnienia dotyczące stosowania kontroli operacyjnej oraz pobierania danych telekomunikacyjnych, pocztowych i internetowych. Zastrzeżenia w tym zakresie wywołuje zarówno zakres zbieranych przez te służby danych o jednostce jak też brak efektywnej kontroli sądowej (bądź innego niezależnego organu) procesu pozyskiwania tych danych. Nasze prawo dalece odbiega od standardu. Powinniśmy zadbać o niezależną kontrolę nad służbami. Dlatego też w 2019 r. RPO zakończył prace grupy ekspertów i opublikował raport „Osiodłać Pegaza”. Jest to raport, który pokazuje w jaki sposób należy zreformował funkcjonowanie służb specjalnych w Polsce.

Z punktu widzenia konstytucyjnych gwarancji wolności osobistej wiele zastrzeżeń mamy w zakresie funkcjonowania Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym, a zwłaszcza umieszczanie tymczasowo w tym Ośrodku osób na podstawie stosowanych na zasadzie analogii przepisów procedury cywilnej dotyczących zabezpieczenia roszczenia. Ludzie są pozbawiani wolności na podstawie przepisów pozwalających na zabezpieczanie roszczeń majątkowych. Przepisy te, stosowane w drodze analogii nie spełniają konstytucyjnego wymogu pozbawienia wolności osobistej na zasadach określonych w ustawie. Co więcej warunki pobytu (oraz przeludnienie – obecnie prawie 90 osób) nie wypełniają jakichkolwiek kryteriów zgodności ze standardami. Apelujemy cały czas do władz o uwagę. Widzimy trochę większe zrozumienie tematu. Ale to musi się przełożyć na działania.

Odnotować także należy zagrożenia dla sfery wolności osobistej związane z niepokojącym wzrostem stosowania tymczasowego aresztowania. Jeszcze pod koniec 2015 r. 4162 osoby były tymczasowo aresztowane, a na koniec roku 2019 – dwa razy więcej, 8 520,przy równoczesnym spadku przestępczości. Tymczasowe aresztowanie stosowane jest zbyt często, zaś uzasadnienia postanowień sądowych o zastosowaniu tego najgłębiej ingerującego w wolność jednostki środka w wielu wypadkach sprowadzają się do schematycznego odwołania się do treści przepisu pozwalającego na jego zastosowanie.

Podejmowane wielokrotnie na przestrzeni ostatnich lat interwencje Rzecznika Praw Obywatelskich nie doprowadziły też do wyeliminowania z polskiego systemu prawnego instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej systemem wspierania podejmowania decyzji. Stan ten godzi w przyrodzoną i niezbywalną godność człowieka, osoba całkowicie ubezwłasnowolniona staje się bowiem wyłącznie przedmiotem decyzji podejmowanych wobec niej przez osoby trzecie, a jej akty woli, nawet jeśli jest zdolna je wyrazić, nie mają żadnego znaczenia. To jest tylko jeden z wielu problemów, które dotyczą osób z niepełnosprawnościami.

Nie nastąpiła też poprawa sytuacji opiekunów osób dorosłych z niepełnosprawnością w zakresie otrzymywania świadczeń opiekuńczych. Chociaż korzystny dla nich wyrok Trybunału Konstytucyjnego został wydany w 2014 r. (zrównujący różne grupy opiekunów w prawach), nie został on wykonany. Zmusza to opiekunów tych osób do inicjowania długotrwałych postępowań przed organami administracji publicznej, a następnie sądami administracyjnymi w celu wyegzekwowania przysługujących im praw. Potrzebna jest zmiana ustawowa!

Zmiany wprowadzone w zakresie funkcjonowania publicznej radiofonii i telewizji poddały tę sferę kontroli politycznej. Cały czas apeluję o wykonanie wyroku TK z 13 grudnia 2016 r. w sprawie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Organ konstytucyjny, jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, stojący na straży wolności słowa i prawa do informacji, został ograniczony w swoich kompetencjach przez pozakonstytucyjne ciało w postaci Rady Mediów Narodowych, co narusza ustrojowe gwarancje wolności środków społecznego przekazu oraz wolności wyrażania poglądów i pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2016 r. uznający ten stan rzeczy za niezgodny z Konstytucją nie został dotychczas wykonany. Niestety sytuacja w mediach publicznych przekłada się na korzystanie przez obywateli z wolności pozyskiwania informacji oraz zapewnienie pluralizmu debaty. Tego dotyczą interwencje podejmowane przez RPO. Stało się to także przedmiotem krytyki ze strony TK.

W 2019 r. w świetle skarg, które wpływały do Rzecznika Praw Obywatelskich, pogłębiły się też problemy związane z realizacją konstytucyjnego prawa równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Brak personelu medycznego, zbiurokratyzowanie sytemu i jego niedofinansowanie powoduje, że dostęp do opieki zdrowotnej odbiega od standardu wyznaczonego przez normy konstytucyjne. Są obszary ochrony zdrowia, gdzie panuje głęboki kryzys - chciałbym zwrócić szczególną uwagę na problem psychiatrii dziecięcej. Doceniam zmiany, w tym program pilotażowy reformujący psychiatrię. To krok naprawę w dobrym kierunku.

Duża część skarg dotyczy funkcjonariuszy – w różnym kontekście, mobbingu, nadgodzin, wypłaty świadczeń, a zwłaszcza uprawnień emerytalnych ze względu na konsekwencje tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Ale przekształcenia różnych służb państwowych powodują także konkretne konsekwencje dla funkcjonariuszy.

Istotne znaczenie z punktu widzenia realizacji konstytucyjnego obowiązku władz publicznych ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Stworzyliśmy w Biurze RPO Forum Konsumentów po to, by obywatele mogli korzystać z prawa europejskiego w dochodzeni swoich praw.  Ogromne znaczenie ma tu wydany w 2019 r. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie państwa Dziubak. Daje on bowiem nie tylko możliwość przywrócenia równowagi między stronami umowy poprzez usunięcie nieuczciwych postanowień umowy, lecz przypomina także, że sąd krajowy w świetle prawa unijnego jest zobowiązany zapewnić konsumentowi odpowiednio skuteczną ochronę, co w niektórych przypadkach może oznaczać obowiązek działania sądu z urzędu. W tym kontekście z niepokojem odnotowuję niedawne zapowiedzi zlikwidowania instytucji Rzecznika Finansowego. Akurat w sprawie kredytów „walutowych” rola Rzecznika okazała się nie do przecenienia.

Także, co jest źródłem wielu i skarg do Rzecznika i problemów po stronie lokatorów i zakłóceń w obrocie nieruchomościami, nie została uregulowana kwestia skutków powojennych wywłaszczeń i nacjonalizacji. Nie zostały uchwalone żadne przepisy, które ujmowałyby w ramy prawne ciągle żywiołowo toczące się postępowania administracyjne i sądowe dotyczące odzyskiwania przez byłych właścicieli (a raczej obecnie ich spadkobierców) utraconych w przeszłości nieruchomości. Nie został rozwiązany problem posiadaczy książeczek mieszkaniowych. Wciąż jest wiele osób, które nie są w stanie odzyskać premii gwarancyjnej.

Problem bezdomności przedarł się do opinii publicznej, część samorządów przyjmuje Karty Bezdomności. Wiele problemów dotyczy osób starszych, DPS, chorych i opiekunów cierpiących na chorobę Alzheimera

Ważne dla BRPO były także zagadnienia dotyczące ochrony środowiska oraz czystego powietrza, w tym realizacja tego prawa na poziomie lokalnym – dotyczące uciążliwych inwestycji i smogu.

Z niepokojem odnotowuje próby wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej.

Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowne Panie i Panowie Posłowie,

Przedstawiam informację roczną za 2019 r. Ten rok się rozpoczął tragicznie – od zamordowania Prezydenta Pawła Adamowicza. 13 stycznia 2019 r. to jest data, o której nie możemy zapomnieć.

Ta śmierć zmusza nas do refleksji nad tym co się działo przed styczniem 2019 r., ale także nad tym co się działo po tej śmierci.

Na różne sposoby starałem się zainteresować władze tym, abyśmy podeszli w sposób odpowiedzialny do walki z przemocą słowną i nienawiścią w życiu publicznym. Apelowałem do Premiera, do Prokuratora Generalnego o podjęcie działań systemowych, o wyjaśnienie spraw indywidualnych (licznych).

Niestety nie spotkało się to z odzewem. Co więcej nienawiść była używana do nakręcania spirali w kontekście wyborczym. Jak choćby w przypadku słynnego spotu antyuchodźczego przed wyborami samorządowymi w 2018 r. Złożyłem w tej sprawie zawiadomienie, sprawa była konsekwentnie umarzana przez prokuraturę, a ja prowadziłem dalej sprawę przed sądem.

Spirala nienawiści dotyka osób indywidualnych. i określonych grup zawodowych i społecznych. Rok 2019 r. to był rok odkrycia afery hejterskiej w stosunku do sędziów (do dzisiaj niewyjaśnionej). To był także rok strajku nauczycieli (i ataków na nich). Ale to był także rok nienawiści w stosunku do osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych.

Jako RPO konsekwentnie protestowałem przeciwko uchwałom dotyczącym tzw. ideologii LGBT, przeciwko różnym wypowiedziom i działaniom, starałem się wyjaśniać sprawy indywidualne, wskazywałem jakie są standardy polskie i europejskie. Przygotowałem specjalny raport. Analizowałem dramatyczne wypadki w Białymstoku czy w Lublinie (wniesienie ładunków wybuchowych). Zastanawiałem się, jak można pomóc w kontekście zdrowia psychicznego tym osobom, które są związane ze środowiskiem osób LGBT. Spotykałem się z organizacjami reprezentującymi rodziców osób LGBT.

Żałuję, że nie było dialogu. Było napięcie, polaryzacja, rosnąca nienawiść. Dehumanizacja całej grupy społecznej. Tak jakbyśmy się cofnęli w czasie.

Chce podkreślić, że na to nie ma i nie będzie mojej zgody. [oklaski]

Do ostatnich moich dni jako RPO będę słowem oraz działaniami prawnymi walczył o przestrzeganie Konstytucji oraz obowiązującego prawa. Nie pozwolę, aby z mojej Ojczyzny uczyniono kraj, w którym kilka procent moich rodaków pozbawia się miana pełnoprawnych obywateli, a wypowiedzi pod ich adresem de facto stanowią legitymizację przemocy. Przemoc słowna wobec najsłabszych nie może być nigdy sposobem na sprawowanie władzy. Nie może być także sposobem na zdobycie czy utrwalenie władzy.

Szanowni Państwo,

Ostatnie miesiące to okres szczególny – okres stanu epidemii. Choć doświadczyliśmy jej już w 2020 r., warto powiedzieć o tym klika słów.

  1. Wielką satysfakcją dla mnie było to, że Biuro RPO okazało się być bardzo przydatne dla obywateli. Z dnia na dzień byliśmy w stanie przejść w tryb pracy zdalnej i pomagać obywatelom. Od 1 marca do 31 lipca trafiło do nas 3507 skarg, z czego większość podjęliśmy, interweniowaliśmy indywidualnie w 753 przypadkach, przedstawiliśmy władzom 163 wystąpienia generalne, uczestniczyliśmy skutecznie w 22 postępowaniach (kary sanepidu). Obywatele wiedzieli jak się do na zwrócić (dostaliśmy 3500 zgłoszeń), a moi współpracownicy wiedzieli, jak pracować na zwiększonych obrotach;
  2. Wybory nie powinny się odbyć w okresie epidemii;
  3. Epidemia wykazała problemy w funkcjonowaniu niektórych instytucji oraz respektowaniu praw (ochrona zdrowia, edukacja);
  4. Zaobserwowaliśmy nierówne stosowanie prawa (zwłaszcza w kontekście zgromadzeń publicznych, interwencji Policji oraz kar nakładanych przez Sanepid).

Liczę na to, że oczywiście wyjdziemy z pandemii. Ale mam także nadzieję, że mój następca bądź następczyni  będzie w stanie na podstawie zgromadzonych przeze mnie materiałów i analiz dbać o lepsze funkcjonowanie państwa w okresie po pandemii. To będzie jedno z największych wyzwań dla przestrzegania praw obywatelskich – powiedział Adam Bodnar.

Pytania posłów i odpowiedzi RPO

  • Jakie generalne trendy widać z działalności RPO (Katarzyna Ueberhan, Lewica)

RPO: Pierwszy trend – atak na praworządność i niezależne instytucje po to, by zmienić ustrój Rzeczypospolitej.Za tym idzie cała grupa nowych skarg do RPO

Trend drugi – polaryzacyjny, prowadzący do dezawuowania pewnych praw.

Trend trzeci – polepszanie ogólnej sytuacji bytowej społeczeństwa (np. program 500+), ale jednocześnie lekceważenie sytuacji osób w sytuacji szczególnej, wyjątkowo trudnej (Fundusz Alimentacyjny, emerytury kobiet z rocznika ’53, opiekunowie osób z niepełnosprawnościami, książeczki mieszkaniowe…). Za niewykonanie wyroku TK, np. w sprawie opiekunów, minister mógłby się spodziewać Trybunału Stanu. Ale zmienił się nam ustrój – i nikt już o tym nie mówi.

  • Jak się zmienia sytuacja w kraju (Magdalena Filiks, KO)?

RPO: 11 listopada 2017 r. grupa obywateli zamierzająca wziąć udziału w kontrmanifestacji do Marszu Niepodległości, zostaje zatrzymana i wywieziona na komisariat. Kończy się to wyrokiem wskazującym bezpodstawność działań Policji i odszkodowaniami. Ale nie wywołuje to żadnych zmian w Policji. Nikt nie zareagował. Więc Policja działa tak dalej. Podaję ten przykład, bo dobrze obrazuje on zmiany zachodzące w kraju.

  • Problem zmasowanej kampania wobec osób LGBT (Kamila Gasiuk-Pihowicz, KO)

RPO - To stało się strategią sprawowania władzy i polaryzacji. Jest możliwa po praktycznej reinterpretacji konstytucji; uznaniu, że jest w Polsce grupa obywateli nie zasługująca na ochronę. Dla mnie jest to absolutnie sprzeczne z Konstytucją (art. 32). Współpraca z władzami centralnymi nie wychodziła, ale udawało się to na poziomie lokalnym i zawodowym (samorządy terytorialne i zawodowe).

Właśnie WSA w Lublinie uchylił uchwałę gminy Serniki o „strefie wolnej od LGBT”.

  • Realizacja prawa do zgromadzeń (Urszula Zielińska, KO)

RPO: tak, są problemy, zwłaszcza w kontekście zgromadzeń cyklicznych. Ale zwróćmy uwagę na ograniczenia związane ze stanem pandemii. Wolność zgromadzeń została ograniczona, ale dzięki naciskowi społecznemu te ograniczenia zostały złagodzone. Jednak nie jestem pewien, czy powinniśmy – przy 800 zakażeniach dziennie – wracać do zgromadzeń spontanicznych.

  • Art. 196 Kodeksu karnego o znieważeniu uczuć religijnych (Krzysztof Śmiszek, Lewica)

RPO: uważam, że jest potrzebny, choć powinien być inaczej używany, np. w przypadku realnych ataków na obiekty kultu (oblanie farmą obrazu, wrzucanie świńskich głów do meczetu). Natomiast używanie go do szykanowania aktywistów – i sugerowanie, że doszło do czynu zabronionego (poprzez informacje w mediach), choć to nieprawda – to mechanizm naganny.

  • Wykluczanie ze względu na narodowość i wiarę  (Barbara Nowacka, KO)

RPO: Są środowiska w Polsce, którym zależy na wywołaniu niechęci wobec imigrantów. To może prowadzić do przemocy – na razie tylko incydentalnej, ale co będzie, gdy zacznie się kryzys gospodarczy? Głęboka dyskusja o imigracji to wielkie zadanie dla mojego następcy/następczyni.

  • Jak wygląda teraz dostęp obywateli do informacji publicznej (Kamila Gasiuk-Pihowicz, KO)?

RPO: - Władze nauczyły się niestety, że jeśli odmówią dostępu, to co prawda obywatel pójdzie do sądu, ale sprawa będzie się ciągnęła tak długo, że kiedy dostaną sądowy nakaz odpowiedzi, nie będzie to już miało znaczenia. Ważne jest więc, by sądy administracyjne orzekały w odpowiednim czasie.

  • Dostęp obywateli do informacji o środowisku (Gabriela Lenartowicz, KO)?

RPO: to są właśnie sprawy podejmowane na spotkaniach regionalnych RPO. Z Warszawy tego tak nie widać, a w Polsce ludzie co chwila są zaskakiwani decyzjami o uciążliwych inwestycjach. Tu kluczowa jest rola sądów administracyjnych. Gdyby NSA np. zajął się sprawą wycinki Puszczy Białowieskiej, a nie uznawał, że jest to sprawa nie dla niego, to nie musiałby wkraczać Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ogromne znaczenie ma upowszechnianie wiedzy o konwencji z Aarhus. Udział w działaniach na rzecz środowiska to pierwszy krok ku obywatelskości. Lepiej się angażować na rzecz swojej okolicy, niż potem skarżyć się na złe działanie pastwa.

  • Dostęp do Biura RPO nie tylko w dużych miastach (Władysław Kosiniak-Kamysz, KP-PSL)?

RPO: Otwarcie kolejnych biur lokalnych to nie jest wielki koszt, dokładnie to policzyliśmy. Parlament nie dał nam na to pieniędzy. A to naprawdę zwiększałoby dostępność pomocy RPO.

  • Wnioski ze spotkań regionalnych (Monika Wielichowska, KO)?

RPO: Najważniejszy wniosek – potrzebujemy pokory. To, co jest ważne w Warszawie, nie jest istotne w Polsce. Po drugie – nie zastanawiajmy się nad podnoszeniem standardów, ale nad tym, czy absolutne minimum praw jest w Polsce respektowane. Bo są miejsca, gdzie robi się rzeczy wspaniałe. Ale są takie, gdzie nie ma zupełnie nic.

  • Dlaczego nie rozwiązano problemu książeczek mieszkaniowych (Władysław Kosiniak-Kamysz, KP-PSL)?

RPO: Przez lata powtarzano nam, że problem rozwiąże program Mieszkanie+. Ale nie rozwiązał.

  • Co można zrobić, by ludzie nie byli rozczarowani skargą nadzwyczajną? Dziś ona praktycznie nie działa, bo na rozpatrzenie wniosku czeka się ponad 800 dni (Władysław Kosiniak-Kamysz, KP-PSL)

RPO: Przede wszystkim trzeba ludziom wyjaśniać, że skarga nadzwyczajna nie jest „trzecią instancją”, ale wentylem bezpieczeństwa systemu sprawiedliwości. Można z niej korzystać naprawdę w wyjątkowych wypadkach, kiedy inaczej problemu nie da się rozwiązać (przykład – dwa prawomocne, ale sprzeczne wyroki spadkowe w tej samej sprawie).

  • Jak parlament przyjmował uwagi RPO do projektów ustaw (Barbara Dolniak, KO)?

RPO: Jeśli Sejm procedował ustawę szybko, nie było mowy o dyskusji. My zgłaszaliśmy uwagi jako znak protestu, zdając sobie sprawę, że debata prawna nie będzie już możliwa na poziomie Trybunału Konstytucyjnego. Od 2019 r. możliwa jest debata w Senacie, choć jest to zdecydowanie za późno – bo szukanie dobrych rozwiązań powinno się zaczynać w czasie konsultacji na etapie prac rządowych.

Bardzo niepokojącym zjawiskiem jest dodawanie kluczowych zmian w drugim i trzecim czytaniu, do tego do ustaw, które nie dotyczą tak naprawdę danej dziedziny (np. prawo użycia paralizatora przez Służbę Więzienną – dopisane do Tarczy Antykryzysowej, albo tak samo wprowadzone zmiany w prawie wyborczym, jako poprawka po pierwszym czytaniu do kolejnej tarczy).

  • Pomoc dla osób z chorobami otępiennymi (Michał Szczerba , KO)?

RPO: Cały czas się tym zajmujemy, ostatnia „konferencja alzheimerowska” odbędzie się jeszcze w wrześniu. Niewiele osób rozumie, że tu chodzi nie tylko o prawa chorych, ale i ich opiekunów.

Koronawirus pokazał wyraźnie, że prawa osób z niepełnosprawnościami i starszych nie działają tam, gdzie potrzebna jest współpraca resortu zdrowia i resortu pomocy społecznej

  • Problemy młodzieży (Monika Wielichowska, KO)

RPO: To szkoły, klimat. Ale także prawa w miejscach detencji.

  • Patostreaming  (Barbara Nowacka, KO , Arkadiusz Myrcha, KO)

RPO: Za działania Biura RPO w tej sprawie odpowiada mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, dziś społeczna kandydatka na RPO. Współpracowaliśmy z Youtube i Facebookiem, ale nie zwalczymy mowy nienawiści, jeśli nie będzie współpracy ze strony prokuratury. A tego nie ma.  No i nie ma edukacji antydyskryminacyjnej z prawdziwego zdarzenia w szkołach.

  • Prawa kobiet w służbach mundurowych (Krzysztof Śmiszek, Lewica)

RPO: trzeba wdrożyć rekomendacje z raportu RPO na ten temat. Musimy też wdrożyć dyrektywę o ochronie sygnalistów (termin upływa w 2021 r.), bo zmieni ona sposób działania państwa i biznesu.

  • Współpraca z pełnomocnikiem rządu ds. równego traktowania (Krzysztof Śmiszek, Lewica)

RPO: Wygląda źle. Nawet sprawy dramatycznych warunków osiedla romskiego w Maszkowicach nie udało się rozwiązać.

  • Powody szerszego stosowania tymczasowego aresztowania

RPO: Są dwa: szersze kodeksowe przesłanki i lek sędziów przed konsekwencjami dyscyplinarnymi, gdyby odmówili prokuratorowi.

  • Przemoc domowa i konwencja o przeciwdziałaniu przemocy (stambulskiej)

RPO: Przemoc dokonuje się w konkretnych miejscach, realnie. Kluczowe są więc lokalne programy zapobiegania jej. Zabrakło głosu na poziomie centralnym w czasie pandemii.

  • Czy RPO może być konsolidatorem podzielonego społeczeństwa (Małgorzata Kidawa-Błońska, KO)?

RPO: Rzecznik działający w dobrej wierze może być taką instytucją. Dziś instytucji RPO ufa 48 proc. obywateli, co nie jest złym wynikiem. Ale kiedy władza reinterpretuje prawa gwarantowane w Konstytucji, nazywa się je „ideologicznymi”, to instytucja broniąca standardów konstytucyjnych staje się stroną sporu, nawet jeśli tego nie chce i nawet jeśli jako instytucja publiczna naprawdę służy wszystkim

  • Porażki RPO (Urszula Zielińska, KO)?

RPO: Praworządność. Ale to nie tylko moja porażka.

  • Pozytywy (Urszula Zielińska, KO)?

RPO: Obudzenie ducha Konstytucji. Nasz raport oparty jest na Konstytucji. Wszyscy zaczynamy się jej uczyć – tego, że wolność jest w nas, że o prawa trzeba walczyć w oparciu o Konstytucję

Dlatego moją wskazówka dla następcy jest, by trzymać się Konstytucji i korzystać z wiedzy zgromadzonej przez pracowników Biura RPO. Pamięć tej instytucji sięga 30 lat i dlatego jest tak cenna.

RPO wziął udział w spotkaniu Ery Nowych Kobiet w Warszawie

Data: 2020-08-05

Era Nowych Kobiet to dynamicznie rozwijający się ruch społeczny w Polsce. Od listopada 2018 r. łączy Polki w strukturę grupy wsparcia i rozwoju.

Misją Ery Nowych Kobiet jest inspirowanie kobiet do przemiany osobistej i zawodowej, które mają pomóc w budowaniu poczucia własnej wartości i akceptacji, trwałych relacji, niezależności finansowej i poczucia szczęścia.

Spotkanie w ramach akcji #nie boję się otworzyła liderka ruchu, Joanna Przetakiewicz.

Nie boję się prosić o pomoc – wystąpienie rzecznika praw obywatelskich

Dla każdego, kto chce rozwijać nowe inicjatywy społeczne znajdzie się miejsce do działania – rozpoczął wystąpienie Rzecznik. Gdy Joanna Przetakiewicz rozpoczynała działalność swojego ruchu bardzo się ucieszyłem i z chęcią dołożyłem cegiełkę do tego projektu. Prawnicy Biura jeździli na wydarzenia organizowane przez Erę Nowych Kobiet i służyli wsparciem i wiedzą.

Bardzo mnie wzruszyła dzisiejsza rozmowa bohaterek książki „#Nie bałam się o tym rozmawiać”, bo mam wrażenie, że  w Polsce trudno jest nam prosić o pomoc – zaznaczył Adam Bodnar.

Era Nowych Kobiet jeżdżąc po całym kraju przekracza granice mentalne i geograficzne. Gdy jeździłem po Polsce w ramach spotkań regionalnych widziałem, jak ludzie potrzebują zainteresowania i rozmowy. To dobrze, że istnieje taki ruch społeczny, który dociera do kobiet w całym kraju. Musimy działać tak, aby przebić barierę wstydu i społeczne tabu otaczające problemy kobiet: przemoc domową, ekonomiczną, wobec osób starszych. Biuro interweniuje często wobec skarg na brak  równouprawnienia, staramy się edukować społeczeństwo na temat godzenia ról zawodowych i rodzinnych, sytuacji kobiet z niepełnosprawnościami, matek dzieci z niepełnosprawnościami. Podejmujemy działania przeciwdziałające przemoc seksualnej, molestowaniu na uczelniach i w środowisku zawodowym czy cybreprzemocy.

Jeszcze tydzień temu w Polsce toczyła się debata na temat wypowiedzenia konwencji stambulskiej. Sam fakt, że rozmawiamy o wypowiedzeniu Konwencji, tego ważnego narzędzia ochrony kobiet i osób doświadczających przemocy, jest zatrważający. Musimy jednak pamiętać, że władza przesunie granice tylko o tyle, o ile jej na to pozwolimy. Musimy zrzeszać się w organizacjach, ruchach oddolnych i dbać o nasze prawa, budować sieć wsparcia.

RPO podziękował również serdecznie dyrektor generalnej Biura, Katarzynie Jakimowicz, za profesjonalizm i wsparcie.

RPO Adam Bodnar na festiwalu "Dwa brzegi"

Data: 2020-08-04

4 sierpnia 2020 r. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar uczestniczył w 14. Edycji Festiwalu Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym.

Pierwsze spotkanie, w którym wziął udział, odbyło się w Studiu Zamek po wirtualnej projekcji filmu „Sztuka przychodzi z dzioba tak, jak on urósł” niemieckiej dokumentalistki Sabine Herpich. Prezentuje on niepełnosprawnych artystów i artystki, tworzących w pracowni Mosaik w Berlinie. Bohaterowie właśnie dzięki sztuce odnajdują nadzieję i sens życia, a także wyrażają targające nimi emocje.  Film koncentruje się na dziełach sztuki, które obecne są na międzynarodowym rynku sztuki, a niepełnosprawność twórców jest drugoplanowa.

Tematem dyskusji prowadzonej przez Grażynę Torbicką była sztuka jako sposób radzenia sobie z codziennymi problemami przez osoby w różnej kondycji psycho-fizycznej, w szczególności osoby z niepełnosprawnościami. Uczestnicy rozmowy zastanawiali się również nad tym, jak zmienia się stosunek społeczeństwa do osób z niepełnosprawnościami, a także z czego wynika brak szacunku i tolerancji do inności. Dyskutanci podkreślili pozytywną rolę kinematografii w przybliżaniu istotnych problemów społecznych.  Szczególną uwagę zwrócono na dwa filmy: „Asystentka”, poruszający problem nadużywania władzy w miejscu pracy w kontekście akcji #MeToo oraz  „Dziecko miłości”, skupiający się na problemie przymusowej migracji.

Współrozmówczynią RPO była Dorota Danielewicz, autorka książki „Droga Jana”, której poświęcono kolejne spotkanie z udziałem RPO w Galerii Klimaty w Męćmierzu. Pokazano historie matek osób z niepełnosprawnościami, które w sztuce znalazły wytchnienie i sposób na wyrażanie siebie.

Książka „Droga Jana” to szczera i odważna opowieść matki o synu, który pewnego dnia po kilku latach prawidłowego rozwoju stopniowo zaczął tracić umiejętności poruszania się, utrzymania równowagi, ubierania się i samodzielnego jedzenia, trzymania moczu i w końcu mowy. Dziś Jan ma 26 lat, a jego mama Dorota opisuje jego drogę. Wybrukowaną niepewnością w pierwszych latach po ataku galaktosialidozy (niezwykle rzadkie schorzenie przemiany materii – 80 przypadków na świecie).

Uczestniczką spotkania była również Katarzyna Choroś, absolwentka Liceum Plastycznego oraz Instytutu Wychowania Artystycznego (specjalizacja grafika) przy Uniwersytecie im. Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Opieka nad autystycznym synem zmusiły ją do przerwania działalności artystycznej i na długie lata uśpiły jej artystyczną duszę. Po latach, szukając inspiracji do rysunków i grafik, pani Katarzyna odkryła dla siebie fotografię, która stała się kluczem do poczucia spełnienia. Prace artystki zostały zaprezentowane podczas tegorocznego Festiwalu Dwa Brzegi.

Zasady przyjmowania intersantów Biura RPO od 3 sierpnia 2020 r.

Data: 2020-08-03
  • Do Biura zapraszamy wyłącznie w maseczkach (lub przyłbicach – jeśli ktoś nie może nosić maseczki)
  • Trzeba się wcześniej umówić telefonicznie (bez tego przyjęte zostaną osoby w niecierpiącej zwłoki sytuacji, o ile nie koliduje to z przyjęciami innych osób)
  • Czekając na rozmowę zachowujemy dystans. W poczekalni mogą przebywać góra dwie osoby, a rozmowa z prawnikiem Biura nie może przekroczyć 30 minut.

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie oraz Biura Pełnomocników Terenowych w Gdańsku i Katowicach obsługują w pierwszej kolejności Interesantów, którzy wcześniej zarejestrowali się telefonicznie pod numerem Infolinii 800-676-676 lub numerów telefonów Biur Pełnomocników Terenowych w Gdańsku (58 764 73 06) i Katowicach (32 72 86 800).

AKTUALIZACJA: Od września bezpośrednie przyjęcia interesantów zostały także wznowione w Biurze Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu.

Interesanci podczas rozmowy telefonicznej są zapisywani na określony dzień i godzinę. Pozostałe osoby mogą zostać przyjęte danego dnia wyłącznie w niecierpiących zwłoki sytuacjach, gdy nie koliduje to z umówionymi spotkaniami innych osób.

Ze względów bezpieczeństwa w budynku Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie jak również w Biurach Pełnomocników Terenowych w Gdańsku, Katowicach i we Wrocławiu wprowadza się następujące zasady:

  1. każdy Interesant wchodzący do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich zobowiązany jest nosić maseczkę, a osoby które ze względów zdrowotnych nie mogą z nich korzystać, zobowiązane są do nałożenia przyłbicy;
  2. każdy Interesant przebywający w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich zobowiązany jest zdezynfekować dłonie płynem umieszczonym w poczekalni;
  3. w poczekalni powinny przebywać maksymalnie dwie osoby -  Interesanci Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, bez osób trzecich, chyba że są to ich opiekunowie lub osoby małoletnie, a w miejscu przyjęcia Interesanta wyłącznie osoba zainteresowana bez obecności osób postronnych;
  4. odległość pomiędzy krzesłami dla Interesantów powinna wynosić co najmniej 2 metry;
  5. maksymalny czas przyjęcia Interesanta wynosi 30 minut;
  6. po każdym Interesancie siedzisko oraz stół zostaną zdezynfekowane, a pomieszczenie wywietrzone;
  7. każdy Interesant przebywający w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich zobligowany jest dokonać anonimowego pomiaru temperatury ciała za pomocą bezdotykowego termometru, umieszczonego przy wejściu do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich; w przypadku gdy Interesant nie wyrazi zgody na dokonanie pomiaru temperatury bądź jego temperatura przekroczy 37,3ºC, będzie poproszony o skorzystanie z innych, dostępnych form kontaktu z Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich;
  8. zarówno odmowa wykonania pomiaru, jak i wynik odczytu przekraczający normę uznaną za bezpieczną, nie pozbawiają Interesanta możliwości skorzystania z pomocy RPO - może on wówczas skorzystać z innych dostępnych form kontaktu z Biurem.

Webinar Uniwersytetu SWPS na temat praw osób LGBT

Data: 2020-08-03

Na ile współcześnie obowiązujące standardy międzynarodowe oraz konstytucyjne ochrony praw osób LGBT+ są w rzeczywistości realizowane w przepisach polskiego prawa oraz w orzecznictwie sądowym.

Będzie to 3 sierpnia 2020 r. (godz. 17-18)  tematem webinaru z udziałem prof. Adama Bodnara – Rzecznika Praw Obywatelskich oraz wykładowcy na Uniwersytecie SWPS. Gośćmi będą: dr hab. Anna Śledzińska-Simon – ekspertka w zakresie praw człowieka oraz prawa antydyskryminacyjnego oraz Paweł Knut – członek Sekcji Praw Człowieka przy ORA w Warszawie. Punktem wyjścia do dyskusji będzie raport Rzecznika Praw Obywatelskich.

Rozmówcy rozważą wpływ najnowszych spraw rozstrzygniętych przez Trybunał Sprawiedliwości UE na kształtowanie standardów związanych z prawami osób LGBT+. Zastanowią się także nad znaczeniem dla kształtowania polskiego ustawodawstwa w zakresie regulacji statusu związków osób tej samej płci 19 spraw, które zostały niedawno zakomunikowane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Spotkanie organizowane przez Uniwersytet SWPS jest realizowane na żywo – każdy może zadawać pytania!

Udział jest bezpłatny, obowiązują zapisy za pośrednictwem formularza zgłoszeniowego: https://bit.ly/320tCFb
 

Uroczystości w Treblince z udziałem zastępczyni RPO

Data: 2020-08-02

Składając kwiaty przed pomnikiem w Treblince w rocznicę wystąpienia i ucieczki  więźniów, do której doszło 2 sierpnia 1943 r. w niemieckim nazistowskim obozie zagłady Treblinka II, zastępczyni RPO dr Hanna Machińska powiedziała:

Szanowni Państwo,

Jesteśmy tu w Treblince, w miejscu potwornych niemieckich  zbrodni, eksterminacji ludności żydowskiej, w miejscu, w którym ofiary nigdy nie doczekały się sprawiedliwości.

Ale czy można wyobrazić sobie czym ta sprawiedliwość miałaby być?

Oddajemy hołd bohaterom, bestialsko zamordowanym, którzy zostali zapomniani przez świat. Ale dziś chcemy uczcić pamięć tych, którzy podjęli heroiczną decyzję o Powstaniu, mierząc się z przytłaczającymi siłami wroga.

To wspomnienie o czynach wielkich, bo Powstanie to był nie tylko ratunek przed śmiercią, to nie tylko była walka o życie każdego człowieka. To danie świadectwa Światu, świadectwa dla potomnych o bohaterstwie przywódców i uczestników Powstania, o ich samotnej walce .Ale dziś jest to też świadectwo o czynach haniebnych, o odmowie pomocy, o współpracy z wrogiem. Dlatego z wielkim uznaniem należy wspominać tych, którzy z narażeniem życia taką pomoc więźniom, uciekinierom z Treblinki okazywali.

Treblinka w naszej pamięci to miejsce, którego nigdy nie zapomnimy, tak jak nie możemy zapomnieć Organizatorów Powstania, jego uczestników .Garstka ocalałych dała świadectwo potworności, planowej eksterminacji ludności żydowskiej. To bolesna, ale konieczna lekcja historii dla nas wszystkich .To nasze zobowiązanie wobec potomnych, aby Treblinka nigdy się nie powtórzyła, ale odwołując się do słów wypowiedzianych przez redaktora Mariana Turskiego w Auschwitz, Treblinka nie spadła nam z nieba. Dlatego Treblinka, tak jak Auschwitz to ostrzeżenie dla Świata.

Odsłonięcie tablicy ku czci Stanisława Jankowskiego „Agatona” z udziałem RPO

Data: 2020-08-02

Pomnik upamiętniający powstańca warszawskiego, architekta Stanisława Jankowskiego ps. „Agaton" został odsłonięty 2 sierpnia u zbiegu ulic Karowej i Browarnej na warszawskim Powiślu.

Podczas uroczystości złożono wieńce w imieniu najwyższych władz państwowych. W odsłonięciu pomnika uczestniczyli m.in. wicemarszałkowie Sejmu Małgorzata Gosiewska i Małgorzata Kidawa-Błońska, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Jak podkreślił w swoim przemówieniu prezydent stolicy, Stanisław Jankowski był osobą wyjątkową i nietuzinkową. 

- Ten odcinek funkcjonowania państwa polskiego, za który odpowiadał Stanisław Jankowski, czyli zadbanie o to, żeby wszyscy mieli dokumenty, żeby wywieść władze okupacyjne w pole, pokazują, jak dobrze potrafimy być zorganizowani - zaznaczył. 

Jego zdaniem "Agaton" był specjalistą najwyższej próby, a jego profesjonalizm ocalił setki, a nawet tysiące żyć.

Stanisław Jankowski "Agaton" był oficerem AK, uczestnikiem Powstania Warszawskiego. Podczas walk dowodził plutonem "Agaton". Walczył m.in. na Woli, Starym Mieście i Żoliborzu. Po upadku powstania dostał się do niewoli. Z kolei po wojnie ukończył studium urbanistyczne w Londynie, skąd w 1946 r. wrócił do Polski. Pracował jako architekt przy odbudowie Warszawy. Uczestniczył też w procesie odbudowy wielu zagranicznych miast. Został uhonorowany licznymi odznaczeniami w tym Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari.

76. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

Data: 2020-08-01

W dniu 1 sierpnia 2020 r., w 76. rocznicę  wybuchu Powstania Warszawskiego pod pomnikiem Gloria Victis na Wojskowych Powązkach w imieniu Rzecznika Praw Obywatelskich dr. hab. Adama Bodnara wiązankę kwiatów złożyła zastępczyni RPO dr Hanna Machińska.

Uroczyste wręczenie nagrody im. Pawła Włodkowica Danucie Przywarze

Data: 2020-07-31
  • Prezeska Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, znana działaczka i animatorka Danuta Przywara została wyróżniona Nagrodą RPO im. Pawła Włodkowica.
  • Nagrodę przyznaje kapituła – w której skład wchodzą wszyscy rzecznicy praw obywatelskich i dotychczasowi laureaci Nagrody – za obronę podstawowych wartości i prawd nawet wbrew zdaniu większości. 
  • Zapraszamy do oglądania transmisji online z wręczenia nagrody 31 lipca 2020 o godzinie 19:00.

W uzasadnieniu podkreślono, że Danuta Przywara uosabia rzadkie w Polsce zamiłowanie do pracy organicznej od podstaw, zorientowanej na budowanie więzi i edukowanie ludzi, nie zaś na realizację efektownych wydarzeń, mogących przynieść krótkotrwały poklask. Czyni to na przestrzeni kilkudziesięciu lat, co pozwala dostrzec sensowność tej strategii i trwałość jej wyników.

Danuta Przywara działała w NSZZ „Solidarność”, m.in. weszła w skład tzw. Komisji Mediacji działającej w ramach Komisji Interwencji i Praworządności Region Mazowsze. Od ponad trzydziestu lat związana jest z ruchem helsińskim w Polsce (Komitet Helsiński i Fundacja Helsińska), przez cały ten czas  pełniąc funkcję głównego organizatora oraz koordynatora zaplecza organizacyjnego i logistycznego tych dwóch instytucji, jeszcze w okresie gdy Komitet Helsiński działał niejawnie. Także jej obecna oficjalna funkcja „Prezeski Zarządu Fundacji” nie oddaje rzeczywistej roli, jaką realizuje jako animatora wielu projektów, przedsięwzięć i  platform ochrony praw człowieka nie tylko w Polsce, ale i  w regionie Europy Centralnej.

Jest przykładem działaczki umiejącej i chcącej pracować zespołowo, w sieci, bez eksponowania własnej osoby. Nagroda dla niej to w gruncie rzeczy wyróżnienie i docenienie również takiej postawy. Większość organizacji społecznych i NGO’sów nie mogłaby istnieć bez takich osób, nastawionych na realizację celów oraz potrafiących skupić na nich swój wysiłek i uwagę. Szczególne uznanie należy się tu wielu działaczkom-kobietom, których rzeczywiste zasługi zbyt często są niedostrzegane bądź pomijane w publicznych ocenach.   

Na podkreślenie zasługuje fakt, że nagroda przyznana jest za rok 2019, który stawiał szczególne warunki w zakresie ochrony praworządności w Polsce oraz ochrony praw jednostki. Dlatego wyróżnienie osoby, która od wielu lat, w cieniu innych wydarzeń, stara się standardy w tym zakresie chronić i budować, ma także znaczenie symboliczne.

Uroczystość wręczenia nagrody

Uroczyste wręczenie nagrody odbyło się 31 lipca 2020 roku o godzinie 19:00.

Ze względu na trwający stan pandemii wydarzenie miało charakter kameralny i możliwe jest obejrzenie transmisji z wręczenia nagrody online.

Bardzo się cieszę, że ten ostatni raz, gdy mogę być gospodarzem tej uroczystości, do grona laureatów dołączyła tak znamienita postać – powitał zgromadzonych Adam Bodnar – Tradycja nagrody sięga rzecznika Janusza Kochanowskiego, nie zwykliśmy przyznawać tego wyróżnienia w środku wakacji, ale być może w tym roku dobrze się złożyło. Bo może powinniśmy spojrzeć na dzisiejszy wieczór, jako na inaugurację obchodów porozumień sierpniowych: Danuta Przywara jest wychowawcą wielu pokoleń obrońców praw człowieka – i w Polsce i za granicą, jej wkład w budowanie wolności w Polsce jest nie do przecenienia. To Danuta Przywara sprawiła, że Helsińska Fundacja Praw Człowieka stała się latarnią przyświecającą wszystkim obrońcom praw człowieka w Polsce. Za co chciałbym osobiście serdecznie podziękować laureatce.

Laudacja prof. Ewy Łętowskiej „Wierząc w kryształowe pojęcia”

Słowa w naszym kraju niewiele znaczą w tej chwili.  Dlatego trudno wygłosić laudację służącą  pochwale laureatki i przypominaniu jej zasług. Nie chcę urazić: i Laureatki, i słuchaczy -  banałem pustosłowia.

Wers, który posłużył mi  za tytuł, w oryginale występuje w czasie przeszłym: ”wierzyłeś w kryształowe pojęcia a nie glinę ludzką  żyłeś ciągłymi skurczami jak we śnie łowiłeś chimery” (Zbigniew Herbert, Tren Fortynbrasa 1961). Hołd martwemu  idealiście oddaje tu zwycięzca (choć nie jego zabójca) - znający się  na rzemiośle wojny i  konkrecie odbudowy.  Ja  zmieniłam gramatykę. „Wierząc w kryształowe pojęcia”. Mówię przecież  do tych, i do Tej, którzy  wierzą,  ciągle  wierzą i w kryształowe pojęcia,  ale i w to, że glinę, pod ich wpływem, wpływem tych pojęć -  da się w końcu ukształtować w piękno. Tylko to wymaga czasu: bezbrzeżnej, cierpliwej, nudnej w gruncie rzeczy, nigdy się nie kończącej  -  uporczywości.  

Z górą czterdzieści lat.  Tyle upływa od początków ruchu helsińskiego w Polsce, z którego początkiem i aż po dziś dzień jest  związane życie laureatki.  Kawał  czasu. A i tego - jak widać -  było za mało. Bezwarunkowy sukces trudno odtrąbić.  Jeżeli jednak   ciągle tę glinę cierpliwie wyrabiamy, wierząc  ciągle w te kryształowe pojęcia,  to tylko dlatego, że się wspieramy (na miarę możliwości i sił) tą wspólną wiarą podpieramy. Także dlatego,  że są z nami frontmani, własnym przykładem przywracający wiarę w sensowność  tej żmudnej strategii i trwałość, jej wolniutko przyrastających wyników. 

W Polsce rzadkie jest zamiłowanie do pracy organicznej od podstaw, zorientowanej na budowanie więzi i edukowanie oraz wychowywanie ludzi, nie zaś na realizację efektownych zadań, mogących przynieść krótkotrwały poklask. Pani Danuta Przywara jest przykładem osoby umiejącej i chcącej pracować zespołowo, w poziomej sieci, bez eksponowania własnej osoby.  I doceniającej wagę prozaicznych szczegółów, taborów i codziennej logistyki. Większość organizacji nie mogłaby istnieć bez takich osób, nie tyle nawet działających na zapleczu, ile po prostu  nie uważających własnej osoby i działalności w świetle jupiterów za najważniejsze dla realizacji celów samej organizacji. Co ciekawe, tego rodzaju postawy są właściwe przede wszystkim działaczkom-kobietom, które z reguły nie są dowartościowane na miarę swych zasług i  niezbędności.

Polszczyzna nie zna idiomu A woman's work is never done. I to jest bardzo znamienne.  Oddana, pomysłowa, niewypalona, skuteczna działaczka na rzecz praw człowieka, z olbrzymim doświadczeniem na arenie krajowej i międzynarodowej.  Rozumiejąca co znaczy być Europejczykiem - za północno-wschodnią granicą rzymskiego limesu - cywilizacyjnego symbolu. Tam, gdzie Paweł Włodkowic głosił wolność także dla nie-swoich. To wszystko przyniosło jej uznanie i szacunek.

Prawa człowieka znajdują się dziś  wszędzie, a w Polsce bardzo wyraźnie - w defensywie. Ich codzienna deprecjacja degraduje je same. A standard ochrony obniża się w tempie niespotykanym.  Naruszenia:

Są jak gwóźdź w bucie,

Co sprawia ból

Przy każdym kroku

I nawet na postoju

uwiera tak,

że trudno myśleć o czym innym.

Na razie brak narzędzi,

By go usunąć.

To się kiedyś zmieni,

Ale ile do przejścia

zanim.

Ja wiem:

od tego się nie umiera,

to tylko uwiera i boli,

ale tak strasznie żal, że coś takiego

skutecznie zatruwa mój schyłek.

(A. Bieszk, Oni w: Dopiski,  Warszawa 2019)

 

Sygnały, słowa być może rzucane ot, tak, od niechcenia, instrumentalnie, w chaosie propagandy partyjnej  znaczą  mocnym śladem  atmosferę społeczną. Wypowiedzieć Konwencję?  Tę, a może inną?  Wpakować niewygodne zaskarżenie do zamrażarki trybunalskiej? Czy „na czasie” czy „nie na czasie” jest wsparcie dla słabszych członków rodzin, poddanych brutalnościom? Czy gdy szukają pomocy - trzeba ich wysłuchać (no choćby na policji), czy  też tylko wystarczy udać, że się słuchało  i mieć to odfajkowane. Czy z równą uwagą i powagą  tropi się, wykrywa się i ściga występki swoich i nie-swoich?  Czy pieniądze, które miały wspierać ofiary przestępstw wydaje się zgodnie z przeznaczeniem? Czy może po cichu wesprzeć niebezinteresownie coś innego? Czy można odciąć kroplówkę dla NGO wspierających ofiary przemocy?

Działając poza jakimkolwiek trybem, nie trzymając się  procedur,  polska Straż Graniczna w kółko, przez wiele miesięcy  zawracała - a nie miała do tego żadnych kompetencji -  uchodźców na dworcu w Brześciu. W Strasburgu przegraliśmy,  zapłacimy ponad 100 tys. Euro. I dostaliśmy oficjalny dokument: nie jesteśmy państwem praworządnym., szanującym prawa człowieka.

Demoralizację paternalistyczną odziedziczyliśmy po PRL, potem zapatrzyliśmy się bezkrytycznie w demokrację liberalną, wisi nad nami nacjonalistyczny mit-fantom.  Bez pakietu instytucji, procedur (i to funkcjonujących, a nie na papierze!) - demokracja nie ma pancerza wobec nieuchronnie jej grożącej  tyranii , gdzie o demokracji ma świadczyć aktualne zwycięstwo wyborcze jako jej warunek konieczny i wystarczający.  Gdy wola suwerena zredukowanego do aktualnej parlamentarnej większości ma być  usprawiedliwieniem lekceważenia  i pomijania nie-swoich w Sejmie, w samorządach, w społeczeństwie.

Nigdy nie zrozumieliśmy roli instytucji i prawa jako spoiwa społecznego i zarazem fundamentu demokratycznej  podmiotowości jednostki.

Kryształowe pojęcia tracą sens, nabierają brunatnych barw.  

Słyszymy - z ust posła na Sejm P. Czarnka:

„Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją”.[3]

Prawa człowieka -  to  więc teraz  „jakieś” prawa człowieka; równość służy nie egalitaryzacji statusów, ale  różnicowaniu  ludzi na „normalnych” i „nienormalnych” . 

Klarowne pojęcie praworządności opatrzone  -  przez premiera -  zmieniającym wektor znaczenia, kwalifikującym dodatkiem, przekształca się w   „tzw. praworządność”.

Podejmowanie przez samorządy uchwał,  wykluczających, naruszających konstytucję  ( z tego powodu kilka z nich już uchyliły sądy) w ocenie  - horribile dictu-  Pełnomocnika Rządu ds. Praw Człowieka, staje się emanacją suwerennej  wolności słowa. Krytyka tych uchwał  ma natomiast być  przejawem  arbitralnej, niedozwolonej  dyskryminacji samorządu.  I  za to chcielibyśmy  karać odmawiające współdziałania bliźniacze samorządy na Zachodzie  Europy.

Język używany oficjalnie, przez wysokich urzędników państwowych, przysięgających na Konstytucję  - zmienia znaczenia. Staje się narzędziem magicznym,  umożliwiającym szwindel etykietami, a jednocześnie  jest judzący, nienawistny,  wykluczający pogardą. Ów  „ …nowy język” służy do kreacji „nowego świata” a granice między światem, który istnieje, a światem pożądanym, tworzonym przez język, się zacierają. Dzieje się tak nie tylko za sprawą posługiwania się swoistym słownictwem, lecz także dzięki temu, w jaki sposób się go używa - jest ono wpisane w rytuał, a więc powtarzalne i przewidywalne. …. Odbiorca może odnieść wrażenie, że jest to jedyny możliwy język. A skoro tak - to świat przezeń oddawany jest jedynym możliwym światem”.

W miejsce deklarowanego przez Ustawę  Zasadniczą   społeczeństwa otwartego, o dużym, wspólnym mianowniku, zdolnym pomieścić  w  konstytucyjnej wspólnocie  celu i wysiłku maksymalną liczbę  osób, w ramach „dobrej zmiany”  mamy się przekształcać  w monolityczne społeczeństwo, gdzie - kto nie z nami ten przeciw nam.  „……mam nadzieję, co raz większa część elity kulturalnej i innych elit już nie pracuje dla naszych wrogów. A ci, którzy pracują, są napiętnowani i będą, proszę państwa, piętnowani dalej” .

Kryształowe pojęcia umożliwiają widzenie tego, co za nimi, bo kryształ jest przezroczysty. Może więc widzieć więcej i czyściej. Pozwalając widzieć więcej barw, kryształ  rozszczepia światło. Brunatne soczewki ograniczają głębię i dokładność widzenia.  

Ale oprócz wiary w kryształowe pojęcia, trzeba codziennego zmagania się z niepodatną gliną.

„…ktoś musi posprzątać

Jaki taki porządek

Sam się przecież nie zrobi.

……

Fotogeniczne to nie jest

I wymaga lat.

Wszystkie kamery wyjechały już

na inną wojnę.

 

Mosty trzeba z powrotem

I dworce na nowo.

W strzępach będą rękawy

Od zakasywania.
(W. Szymborska, Koniec i początek, 1993)

Ile trzeba  wyobraźni i cierpliwości aby nie tracąc  wiary w kryształowe  pojęcia  Hamleta, ustawicznie te mosty, dworce, rękawy, z miotłą w rękach … I to nawet, gdy to niesporo idzie, a to, co wydawało się uprzątnięte, wymaga porządków od nowa.

Serdeczne dzięki, Pani Danuto.     

Wystąpienie laureatki nagrody Danuty Przywary

To honor i zaszczyt zostać laureatką tej nagrody: i ze względu na patrona nagrody, jak i Urząd rzecznika i skład Kapituły przyznającej to wyróżnienie.

Chciałabym jednak potraktować tę nagrodę jako wyraz uznania i wsparcia dla członków helsińskiego ruchu na rzecz ochrony praw człowieka w Polsce oraz całego zespołu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Traktuję tę nagrodę, jako wyraz uznania i wsparcia dla długodystansowców ochrony praw człowieka, osób działających na rzecz godności, wolności, równości wobec prawa, ustalenia właściwych granic władzy i jasnych i klarownych zasad dla uczestników życia publicznego.

Dziś dość boleśnie przekonujemy się, że wartości raz wypracowane nie są nam dane na zawsze. Przyjęty kierunek rozwoju i określona mapa drogowa, która miały nam pomóc osiągnąć cel nie są tak jasne, ani tak czytelne dla wszystkich, jak nam się wydawało na początku lat 90.

Pojawiają się nowe problemy: podnoszące głowy autorytaryzmy, rozwijające się nacjonalizmy, kryzysy: migracyjny, klimatyczny, zbliżający się epidemiczny, nadchodzący demokracji liberalnej. Jest nad czym myśleć, nad czym się pochylać i o czym rozmawiać. Przed nami długa i trudna droga – dla działaczy praw człowieka będzie ona zapewne polegała na powtarzaniu tych działań, które wykonują od początku swojej drogi. Na edukacji, patrzeniu władzy na ręce, na bronieniu słabszych i tych, których prawa zostały naruszone.

To poważne wyzwanie – ale ja jestem optymistką: jest nas coraz więcej skupionych wokół idei praw człowieka, jesteśmy coraz lepiej zorganizowani, znamy lepiej nasze prawa i wolności, jesteśmy bardziej świadomi i wyedukowani. Bardzo bym chciała, by kolejne pokolenia działaczy na rzecz praw człowieka mogły przeżyć to co my przeżyliśmy w latach 90: „gdy dopiero meblowaliśmy nasz własny dom”. Bardzo wszystkim życzę takiego okresu w życiu – może jedynie z trwalszymi efektami.

Gratulacje dla laureatki

Do gratulacji dla Danuty Przywary przyłączyła się listownie Halina Bortnowska, a także Maciej Nowicki i Piotr Kłodoczny z HFPC. Goście dziękowali za wytrwałość w działaniach i prowadzeniu Fundacji, za zaangażowanie, cierpliwość i nadzieję.

Dr Hanna Machińska, Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich podkreśliła, że HFPC jest dobrem wspólnym. Podziękowała laureatce, że zawsze poruszała historię ludzi, którzy zostali zapomniani. Hanna Machińska podkreśliła, że wielokrotnie poza granicami Polski słyszała: jak dobrze, Wy macie Danutę Przywarę i Helsińską Fundację Praw Człowieka. Działalność Danuty Przywary jest bowiem azymutem dla obrońców praw człowieka.

Uroczystość zakończył kameralny koncert Agi Zaryan.


****

Patron nagrody Paweł Włodkowic (ok. 1370-1435 r.) był prawnikiem reprezentujący Królestwo Polskie w sporze z Krzyżakami. Wsławił się jako głosiciel idei tolerancji, twórca fundamentów myśli prawa międzynarodowego. Przekonywał, że także narody niechrześcijańskie mają prawo do zachowania swych wierzeń, a nikomu nie wolno atakować (zwłaszcza pod pretekstem szerzenia wiary) innowierców żyjących spokojnie we własnym państwie.

Brał udział w soborze w Konstancji (1414-1418), gdzie przedstawił „Tractatus de potestate papae et imperatoris respektu infidelium” (O władzy papieża i cesarza nad niewiernymi). Reprezentował Polskę przeciwko Krzyżakom na sądzie rozjemczym cesarza Zygmunta Luksemburskiego w 1420 roku we Wrocławiu oraz w 1421 roku na sądzie papieskim w Rzymie.

Namiot online Rzecznika Praw Obywatelskich na 26. Pol'and'Rock Festival

Data: 2020-07-31

Procesy w serialach Netfliksa, #Wolne Sądy, rozmowa z Marianem Turskim – zapraszamy do WIRTUALNEGO namiotu RPO na Pol’and’Rock Festival 31.07.2020

Od 2009 roku Rzecznik Praw Obywatelskich uruchamiał swój namiot praw człowieka najpierw na Przystanku Woodstock, a od dwóch lat na PolandRock Festival. Nie mogło nas zabraknąć także w tym trudnym dla festiwalu czasie – w przestrzeni wirtualnej. W tym roku działamy online!

Dołączamy do „największej domówki świata” i 31 lipca od godziny 9.45 po raz kolejny rusza Namiot Praw Człowieka Rzecznika Praw Obywatelskich!

Będziemy z Wami przez cały dzień: od rana do wieczora. Motywem przewodnim naszej aktywności będą braki systemowe w Polsce, jakie uwidoczniła pandemia.

Zapraszamy na debaty na temat naszej wolności w warunkach pandemii, o sytuacji cudzoziemców w Polsce, ochronie naszego zdrowia czy też wyzwań, jakie pandemia postawiła przed edukacją, przeniesioną nagle do internetu. Zapraszamy także do posłuchania rozmów z niezwykłymi ludźmi o godności i szacunku do drugiego człowieka. Nie zabraknie retrospekcji z działań Wolnych sądów, ciekawych rozważań sędziego Jarosława Gwizdaka na temat procesów sądowych w serialach na Netflixie i HBO, rysunków sędziego Arkadiusza Krupy „Ślepym okiem Temidy”, filmowego spojrzenia na prawa człowieka czy też krótkiego, lecz bardzo intensywnego kursu o języku migowym Spółdzielni socjalnej FADO.

Namiot RPO został zaprojektowany równolegle w dwóch osobnych przestrzeniach wirtualnych:
- Namiot główny – debaty, rozmowy, mini warsztaty, spotkania
- Namiot poradniczy/kawiarenka – dyżury pracowników BRPO (można porozmawiać o problemach, zasięgnąć informacji prawnej, złożyć wniosek do RPO) i kawiarenka, w której można porozmawiać indywidualnie z głównymi gośćmi naszych debat za pośrednictwem komunikatora online.

Dokładny program wydarzenia znajdą Państwo pod tekstem.

Do usłyszenia i zobaczenia 31 lipca!

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich ws. planów wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej

Data: 2020-07-29

Jako Rzecznik Praw Obywatelskich, który stoi na straży praw człowieka i obywatela, jak również niezależny organ do spraw równego traktowania, z najwyższym zaniepokojeniem przyjmuję deklaracje przedstawicieli Rady Ministrów, jak również ich działania zmierzające do wypowiedzenia przez Polskę Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. Konwencji Stambulskiej). 

Konwencja wzmacnia obecnie istniejące mechanizmy ochrony przed przemocą ze względu na płeć, w tym przemocą domową. Pozytywny wpływ Konwencji na polskie ustawodawstwo i sytuację osób pokrzywdzonych jest jednoznaczny – zapoczątkowała ona i doprowadziła do istotnych zmian w prawie. To Konwencja dała asumpt do uruchomienia całodobowej linii dla osób doświadczających przemocy, jak również wprowadzenia specjalnego trybu przesłuchania osób wykorzystanych seksualnie. To dzięki Konwencji parlament przyjął ustawę o natychmiastowym policyjnym nakazie opuszczenia mieszkania przez sprawcę, co daje szansę osobom pokrzywdzonym na odbudowanie życia wolnego od przemocy.

Mimo tych pozytywnych zmian, jesteśmy jeszcze na początku drogi i nadal nie chronimy i nie wspieramy wystarczająco osób pokrzywdzonych. W niedawno opublikowanym raporcie alternatywnym wskazałem listę 46 rekomendacji, których wdrożenie poprawi dramatyczną sytuację osób, które doświadczyły przemocy. Konwencja jest tu doskonałą przewodniczką, a także swoistą gwarancją, że w dalszym ciągu będziemy dążyć do zapewnienia najwyższych standardów ochrony, przy wsparciu grupy niezależnych ekspertów GREVIO.

Obserwując przebieg debaty publicznej z ubolewaniem przyjmuję liczne wypowiedzi przedstawicieli władzy publicznej, które mają na celu powielanie nieprawdziwych informacji dotyczących treści Konwencji. Z przykrością stwierdzam, że świadczą one nie tylko o braku znajomości treści tego aktu prawnego, ale przede wszystkim stanowią przejaw braku szacunku dla osób pokrzywdzonych przemocą. Pragnę podkreślić, że ratyfikując Konwencję jako Polska przyjęliśmy na siebie międzynarodowe zobowiązanie – jesteśmy odpowiedzialni za to, jak chronimy osoby pokrzywdzone przemocą i jak staramy się zapobiegać naruszeniom ich praw. Tym bardziej, że chodzi o absolutnie podstawową wartość, jaką jest ochrona życia i zdrowia.

W związku z powyższym jako Rzecznik Praw Obywatelskich wzywam do zaprzestania podważania autorytetu Konwencji i zaniechania wszelkich prac zmierzających do jej wypowiedzenia.

Jednocześnie przychylam się do zalecenia Przewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (PACE), Generalnej Sprawozdawczyni ds. przemocy wobec kobiet PACE i współsprawozdawców ds. monitorowania Polski PACE z 27 lipca 2020 r. i apeluję o zorganizowanie wysłuchania parlamentarnego, które – prowadzone w atmosferze szacunku i solidarności z osobami pokrzywdzonymi – pozwoliłoby rozwiać wątpliwości co do zakresu i celu Konwencji.

Adam Bodnar

 

Webinarium Kwadrans z Europą z udziałem RPO

Data: 2020-07-29

Zapraszamy na webinarium Kwadrans z Europą z udziałem RPO Adama Bodnara, które poprowadzi Anna Radwan - założycielka Instytutu In.Europa.

Spotkanie odbędzie się w środę, 29.07.2020 godz. 12:00 i będzie poświęcone prawom człowieka i obywatela, stanom nadzwyczajnym, ograniczeniom praw obywatelskich w czasie zarazy. Poruszone zostaną także kwestie przepisów, wartości oraz politycznych i prawnych reakcji w ramach UE.

Spotkanie można oglądać online na Facebooku Instytutu In.Europa.

Pandemiczna erozja demokracji?

Unia Europejska jest mocno zróżnicowana pod względem wpływu kilkumiesięcznej zarazy na stan demokracji oraz praw obywatelskich. Pandemia wzmogła problemy tam, gdzie już było niedobrze. Ale gdzieniegdzie wzmocniła też trendy pozytywne. Viktor Orban wykorzystał czas zarazy dla dalszego wzmocnienia swej „nieliberalnej demokracji”, a pandemiczne zamieszanie wokół wyborów prezydenckich w Polsce jeszcze bardziej osłabiło system hamulców praworządnościowych. Ale z drugiej strony epidemia w niektórych krajach UE obnaża niemoc populistów i nie skłania Europejczyków do łatwej rezygnacji ze swobód.

Kwadrans z Europą – to spotkania on-line i analizy poświęcone bieżącym tematom europejskim, a szczególnie temu jak Unia Europejska radzi sobie z kryzysem pandemii koronowirusa. 

Edycja poświęcona prawom człowieka realizowana jest przez Instytut In.Europa we współpracy z Ambasadą Królestwa Niderlandów.

Anna Radwan

Założycielka Instytutu In.Europa. Socjolożka, absolwentka Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW oraz podyplomowych studiów europejskich w Centrum Europejskim Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo tematyką europejską zajmuje się od 16 lat. Zaczynała jako wolontariuszka od zaangażowania w kampanię przed referendum na rzecz przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Następnie pracowała w Polskiej Fundacji im. Roberta Schumana u boku jej ówczesnej szefowej, a obecnie europosłanki, Róży Thun. W latach 2006-2015 była szefową Fundacji Schumana (obecnie zasiada w Zarządzie tej organizacji). W 2016 roku była dyrektorką Instytutu Bronisława Komorowskiego. Autorka monografii „Schuman i jego Europa” (wyd. 2015). Jest mężatką i mamą trojga dzieci.

#porozmawiajMY: webinarium z Kamilem Wyszkowskim

Data: 2020-07-28

Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu #PorozmawiajMy.

Gościem RPO Adama Bodnara będzie Kamil Wyszkowski - Dyrektor Generalny Inicjatywy Sekretarza Generalnego ONZ Global Compact w Polsce, ekspert w zakresie polityk ONZ i UE, w szczególności w zakresie działań na styku biznesu i administracji oraz włączania sektora prywatnego do wdrażania celów, polityk i standardów ONZ.

Tematem rozmowy będą prawa człowieka i zmiany klimatyczne.

Transmisję z rozmowy można oglądać na kanale Rzecznika Praw Obywatelskich w serwisie YouTube oraz na Facebooku RPO Adama Bodnara o godzinie 18:00.

Europejski Trybunał Praw Człowieka a kryzys praworządności w Polsce. Relacja z webinaru

Data: 2020-07-27
  • 27 lipca 2020 r. odbyło się webinarium nt. roli Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w obronie praworządności w Polsce. Zorganizował je Zespół Ekspertów Prawnych Fundacji im. Stefana Batorego. Honorowy patronat objął Rzecznik Praw Obywatelskich.

Europejski Trybunał Praw Człowieka przez lata traktowany był jako „super sąd” – miejsce, do którego obywatel mógł poskarżyć się na wszystko: sąd, urząd czy zakład karny. Wyroki Strasburga wielokrotnie dawały impuls do systemowych zmian w polskim prawie i strukturach państwowych. Dzięki nim Polska stawała się sprawiedliwsza i bardziej przyjazna wobec obywateli.

Jednak w ostatnich latach, w powszechnej świadomości oraz w kręgach prawniczych, Trybunał w Strasburgu tracił na znaczeniu jako instancja strzegąca praw człowieka i zasad państwa prawa w Polsce. Rolę tę przejmował natomiast Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Strasburg ustąpił pola Luksemburgowi.

Podczas spotkania dyskutowano, w jaki sposób ETPCz może „wrócić do gry” i wesprzeć starania o obronę praworządności w Polsce. Celem webinarium było omówienie możliwych sposobów współdziałania społeczeństwa obywatelskiego i środowiska prawniczego w przedmiocie ochrony praw człowieka w Polsce za pomocą instrumentu obrony praw człowieka, jaką jest skarga do Trybunału w Strasburgu.

W pierwszej części webinarium zaprezentowano  raport Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka „Kierunek  Strasburg – nowy przystanek w walce o praworządność? Raport o polskich sprawach przed ETPCz”. Autorzy wyjaśniali dlaczego - mimo zmian w wymiarze sprawiedliwości zapoczątkowanych już w 2015 r. - dyskusja dotycząca roli ETPC w walce o praworządność jest opóźniona.

Dr Katarzyna Wiśniewska wskazała na takie czynniki jak konieczność wyczerpania drogi krajowej, rzadkie stosowanie przez ETPC środków tymczasowych i niestosowanie ich w sprawach wymiaru sprawiedliwości, brak procedury pytania prejudycjalnego. Średni czas trwania postępowania przed ETPC od złożenia skargi do komunikacji trwał ok. 15 miesięcy. Jednocześnie dr Marcin Szwed wskazał na zakomunikowane polskie sprawy dotyczące praworządności.

Prof. Ewa Łętowska o zapaści orzecznictwa ETPCz w sprawach polskich

Prof. Ewa Łętowska w drugiej części webinarium zaprezentowała „Dialog głuchych: ETPCz-organy krajowe”. Wskazała, że aktualnie mamy kryzys demokratyczny polegający na wyraźniejszym odrzuceniu poglądów, których nie podziela większość. Społeczeństwo otwarte charakteryzuje się tym, że chce przyciągnąć mniejszość do wspólnych działań. My jesteśmy aksjologicznie na etapie tej eliminacji, co jest smutne. Zmienia się aksjologia, która jest oficjalnie przedmiotem zachęt i nie jest to aksjologia praw człowieka.

Widoczna zapaść orzecznictwa ETPC w sprawach polskich miała miejsce w latach 2012-13:  z ponad 70 orzeczeń rocznie przeciwko Polsce, spadliśmy do 20. Jeżeli odpowiedzialność za to można przypisać władzom Strasburga, to przespano zagrożenia dla państwa prawa. Następuje bowiem delegitymizacja organu, który siedzi cicho. Jeżeli to obsada wewnętrzna w Strasburgu ponosi za to odpowiedzialność, to przede wszystkim przed historią, bo stanęli w pierwszym szeregu tych, którzy mieli szansę przemówić a nie zrobili tego.

Prof. Łętowska wskazała, że sądy polskie zrobiły bardzo dużo, żeby skargę na przewlekłość postępowania „pozbawić zębów” (wymaganie od skargi sprecyzowania bardzo wyraźnego zaniedbania ze strony sądu co pozbawia ją aksjologicznego backgroundu oraz ścisła interpretacja wymogów złożenia skargi). Sądy nie zadbały o to, by wykorzystać narzędzia w zakresie standardów strasburskich do poprawienia sytuacji obywateli.

Adam Bodnar: problemy związane z systemem strasburskim

Prof. Adam Bodnar mówił, że ETPC w Polsce z uwagi na wieloletnią tradycję orzekania w sprawach obywateli znacznie trudniej zaatakować niż TSUE. Klientami Strasburga byli bowiem Grzegorz Braun, Jacek Kurski, Dorota Kania – osoby, które uzyskiwały ochronę.

Strasburski system oferuje wiele instrumentów. Po pierwsze są to różne procedury wznowieniowe po wyroku ETPC. Po drugie, postępowanie przed ETPC stwarza możliwość swoistego „teatru”. Nadają się do tego sprawy sędziowskie, podobnie jak sprawy dotyczące braku związków partnerskich. Daje to możliwość przedstawienia opinii przyjaciela sądu przez organizacje pozarządowe, ale też instytucje międzynarodowe. To nadaje rangi sprawie i utrudnia władzom zadanie.

Adam Bodnar wskazał również na problemy związane z systemem strasburskim:

  • To długość postępowania przed ETPC (wątpliwości co do standardów szybkości postępowania – np. sprawy asesorów są sprawami, które powinny być maksymalnie szybko rozstrzygane). ETPC musi przemyśleć swoją politykę. Rzecznik zwróci na to uwagę Prezesowi Trybunału w osobistej rozmowie w sierpniu. 
  • Następuje internalizacja umów międzynarodowych – co z tego, że jako specjaliści podejmujemy różne działania, a cały czas do społeczeństwa nie trafia istota po co nam umowy międzynarodowe dotyczące praw człowieka. Cały czas musimy tłumaczyć – jak rozpowszechniać wiedzę dot. praw człowieka.
  • Problemem jest ignorowanie wyroków ETPC przez władzę (jak Tysiąc, czy więzienia CIA).
  • Wyroki ETPC „nie zawrócą kijem Wisły” – upływ czasu i zmiany instytucjonalne będą się utrwalały. Wyroki pozwolą natomiast na przywrócenie sprawiedliwości w indywidualnej.  
  • W Sejmie brak instytucji kontrolnych w stosunku do wykonywania wyroków ETPC. Teraz wyłącznie Senat się tym zajmuje, choć mógłby się tym zajmować mocniej.

Prof. Garlicki o szansach dla ochrony praw człowieka

Prof. Leszek Garlicki podkreślił, że Strasburg działa wolniej, ale jak chce, to potrafi działać szybko. W Strasburgu zalega znaczna ilość spraw sędziowskich – czy to jest rzeczywisty obraz polskich problemów praw człowieka? A gdzie sprawy dot. wolności słowa, wolności zgromadzeń i niedyskryminacji? W tych sprawach dorobek orzecznictwa ETPC jest znacznie bardziej ustabilizowany i łatwiej jest wygrać w tym zakresie sprawę niż sprawę sędziowską.

Sprawa Ástráðssona przeciwko Islandii dała okazję do sformułowania kilku istotnych tez: szczególnym momentem, który trzeba brać pod uwagę przy ocenie zgodności z Konwencją są procedury nominowania sędziów – pozostawienie uznania władzom politycznym, ale zaznaczenie elementu złej wiary – gdy różne działania podejmuje się w celu niegłośno wypowiadalnym. ETPC nie dał odpowiedzi, co z wyrokami wydanymi przez sędziego powołanego w sposób nieodpowiedni – czy jest prawo do wznowienia postępowania? Musi być wypracowany środek – jest stanowisko ETPC w sprawie polskich asesorów (tam gdzie szczególnego rodzaju wątpliwości co do bezstronności – tam sprawa merytorycznie rozpoznana od początku, a tam gdzie strona nie może wykazać tej sytuacji tam nie można wznowić).

Jeżeli Wielka Izba podtrzyma meritum zawarte w sprawie Ástráðssona to będzie to krok do przodu. Jeśli nie podtrzyma, to nastąpi degradacja roli Strasburga w kwestii praworządności. Pytanie również, jak rozstrzygnie skutki wyroku dla indywidualnych spraw islandzkich.

Prof. Garlicki powiedział, że Strasburg jest potencjalnie bardzo istotny dla ochrony praw człowieka. Ten potencjał jest hamowany. Jest nadzieja, że obecne kierownictwo ETPC będzie bardziej receptywne. Przekonanie sądu do wykonania orzeczeń ETPC jest trudniejsze. Jest tu problem, co w dużej mierze sprowadza się do taktyki osób, które sprawy przygotowują – gdzie iść i jaką skargę wnosić. Dopóki Strasburg nie będzie miał dużej liczby spraw mającej szansę na wygranie.

Prawnik często nie widzi człowieka

Dr Tomasz Snarski postulował, by prawnicze myślenie było skuteczne i otwierało się na sprawy międzynarodowe. To jest kwestia perspektywy. Należy prawników uczyć logiki, ale nie tylko logiki prawniczej. Problem polega na tym, że prawników uczymy tekstologii, mitu przepisu. Co z filarami myślenia: intuicja, wyobraźnia, wrażliwość, etos? Prawnik często nie widzi człowieka. Patrzy na przepis i na prawo gubiąc potrzeby swojego klienta. Tymczasem każda sprawa jest sprawą prawno-człowieczą. Nie ma sprawy karnej bez praw człowieka. Każdy ma jakąś filozofię, nie każdy sobie to uświadamia.

Na wykładzie z prawa karnego czasami pojawiają się elementy europejskiego prawa karnego, nie uczy się jednak dogmatyk z perspektywy prawno-człowieczej. Aplikacje albo egzamin zawodowy adwokacki – dlaczego jednym z bloków egzaminacyjnych – nie jest blok prawno-człowieczy? Dlaczego nie wymagamy tego w ramach minimum standardów?

W ocenie dr. Tomasza Snarskiego od początku nie budujemy argumentacji sprawy z perspektywy Strasburga – dominuje tekstologia. Konieczna jest świadomość tego, że mamy inną sytuację. Prawa człowieka są emanacją praw natury – nawet gdyby Konwencji nie było, to godność człowieka niezbywalna i tak by była. Największą pułapką jest gubienie sensu służenia człowiekowi a nie prawu.

W trzeciej części Dominika Bychawska-Siniarska przedstawiła procedurę wyboru sędziego ETPC w świetle standardów praworządności. Następnie dr hab. Dorota Pudzianowska omówiła polskie sprawy LGBT przed ETPCz. Mec. Anna Mazurczak opisała przykłady codziennych naruszeń Europejskiej Konwencji Praw Człowieka dotyczących życia rodzinnego par tej samej płci w Polsce.

Na koniec w toku sesji pytań i odpowiedzi mec. Magda Krzyżanowska-Mierzewska postulowała sporządzenie inwentarza spraw, które w Polsce rodzą problem konwencyjny i być może nadają się do skargi – tak by pełnomocnicy stron mieli konwencyjne spojrzenie na daną sprawę. Wskazała, że ważna  jest operacjonalizacja standardów – jak przełożyć standard konwencyjny na to co ma zrobić sędzia, adwokat i radca prawny. Przypomniała aktualny trend – krytycyzm ETPCz – Polska Akademia Nauk mogłaby się włączyć, próbując prowadzić rzetelną krytykę spraw strasburskich z perspektywy polskiej

Program:

Wstęp

mec. Magda Krzyżanowska-Mierzewska, radczyni prawna, emerytowana prawniczka w Kancelarii ETPCz

Prezentacja raportu "Kierunek Strasburg – nowy przystanek w walce o praworządność? Raport o polskich sprawach przed ETPCz"

dr Marcin Szwed, dr Katarzyna Wiśniewska - Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Sesja I

  • prof. Ewa Łętowska – sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego i Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, Dialog głuchych: ETPCz-organy krajowe
  • dr hab. Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich – Potencjalna rola ETPCz w ograniczeniu negatywnych skutków zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości
  • prof. Lech Garlicki, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, b. sędzia ETPCz, Profesor Uniwersytetu Warszawskiego – Prawa człowieka przed sądami międzynarodowymi: Trybunał Strasburski - lider czy obserwator?
  • mec. Tomasz Snarski, adwokat, adiunkt, Katedra Prawa Karnego Materialnego i Kryminologii, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, filozof – Pułapki prawniczego myślenia. Kilka refleksji o przyczynach niewykorzystywania potencjału europejskiego systemu praw człowieka przez polskich prawników

Prowadzenie: dr Hanna Machińska, Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich RP

Sesja II

  • Dominika Bychawska Siniarska, Helsińska Fundacja Praw Człowieka – Procedura wyboru sędziego ETPC w świetle standardów praworządności
  • dr hab. Dorota Pudzianowska, Uniwersytet Warszawski – Polskie sprawy LGBT przed ETPCz
  • mec. Anna Mazurczak, adwokatka, członkini zarządu Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego – Życie rodzinne par tej samej płci w Polsce – przykłady codziennych naruszeń Europejskiej Konwencji Praw Człowieka

Prowadzenie: dr hab. Anna Śledzińska-Simon, Uniwersytet Wrocławski

Dyskusja

Prowadzenie: mec. Magdalena Witkowska, Przewodnicząca Komisji Praw Człowieka przy Krajowej Izbie Radców Prawnych

Komunikat Rzecznika Praw Obywatelskich w Międzynarodowym Dniu Praw Więźniów 18 lipca 2020 r.

Data: 2020-07-18

Praw człowieka nie wystarczy zapisać w Konstytucji czy umowie międzynarodowej. Urzeczywistnić je może jedynie, dzięki codziennemu zaangażowaniu, wielu ludzi i instytucji dbających, by prawa każdego, w tym osób pozbawionych wolności, były respektowane. Międzynarodowy Dzień Praw Więźniów, zwany także Dniem Nelsona Mandeli, jest okazją, aby o tym przypomnieć.

Ochrona praw osób pozbawionych wolności jest szczególnie ważna dziś, w świecie pełnym przemocy i mowy nienawiści. Łatwo na podstawie doniesień medialnych – ferować wyroki, życzyć śmierci, odzierać ludzi z godności. Nelson Mandela, na cześć którego ustanowiono 18 lipca – dzień jego urodzin – Międzynarodowym Dniem Praw Więźniów, mówił: „Nikt nie pozna prawdziwie narodu, póki nie zobaczy jego więzień”. Dziś, żyjąc w europejskim kraju, ze wszystkimi jego gwarancjami, te słowa zachowują wciąż swoją aktualność. To, jak traktujemy tych, którzy w przeszłości zawinili, najlepiej oddaje nasze własne człowieczeństwo. Dlatego tak ważne w działalności RPO jest zmienianie świadomości społecznej, budowanie kultury braku akceptacji dla tortur i złego traktowania, reagowanie na przejawy łamania praw także tej grupy obywateli.

To zaangażowanie jest przypisane urzędowi Rzecznika Praw Obywatelskich – powinno jednak być udziałem każdego człowieka. Tylko w ten sposób wypełnimy deklarację zawartą w preambule Konstytucji z 1997 r., gdy jako Naród podkreślaliśmy, że jesteśmy „pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane”. Pamięć o tych gorzkich czasach powinna być dla nas przestrogą, która powstrzyma nas od odzierania innych z godności, odmawiania im prawa do życia czy humanitarnego traktowania.

Pamiętajmy, że kiedy więźniowie wyjdą na wolność, wielu z nich powróci do swoich rodzin, będą funkcjonowali w lokalnej społeczności. To, w jaki sposób odbędą karę, jest kluczowe dla tego, jakimi ludźmi się staną. Jeśli będą upokarzani, poniżani i okrutnie traktowani, potraktują tak innych. Jeśli nie utrzymają więzi z bliskimi i nie nabędą kompetencji społecznych, ich powrót do życia na wolności będzie utrudniony. To strata dla całego społeczeństwa.

W Międzynarodowym Dniu Praw Więźniów pamiętajmy zatem o słowach Nelsona Mandeli. Nie gódźmy się na dehumanizację osób pozbawionych wolności, nie odzierajmy ich z godności. Budujmy państwo wolne od tortur i złego traktowania. Stańmy się społeczeństwem, w którym proces odbywania kary pozbawienia wolności prowadzi do ponownego włączenia społecznego, a nie marginalizacji.

Idei tej Nelson Mandela oddał 67 lat swojego życia, z czego 27 spędził w więzieniu. Kampanie prowadzone w Międzynarodowym Dniu Praw Więźniów często nawołują, aby poświęcić z myślą o ideałach Mandeli 67 minut na czynienie dobra.

Pragnę w tym miejscu zwrócić uwagę i docenić to, jak swoje symboliczne 67 minut wykorzystały osoby pozbawione wolności w dobie obecnej pandemii na m.in. szycie masek, fartuchów i składanie przyłbic ochronnych, produkcję kolorowych poduszek dla dzieci w szpitalach, malując obrazy przekazywane w geście wdzięczności medykom.

Dziękuję również wspierającym ich funkcjonariuszom Służby Więziennej, którzy swoją postawą – organizując pomoc, oddając krew, prowadząc zbiórki funduszy na wsparcie innych służb walczących z epidemią – dają świadectwo, że podzielają ideały Nelsona Mandeli.

W Międzynarodowym Dniu Praw Więźniów w 2020 r. – ostatnim, który przypada w czasie mojej kadencji jako Rzecznika Praw Obywatelskich – pragnę także podsumować zaangażowanie pracowników Biura RPO w ochronę praw osób w detencji. Przedstawiam więc Państwu wybór najistotniejszych wystąpień generalnych, które powstały w latach 2015-2020 i dokumentują te starania, a przede wszystkim ilustrują, z jakimi trudnościami zwracają się do RPO osoby pozbawione wolności, w jakich obszarach państwo może skuteczniej chronić ich prawa i wspierać w procesie realnego społecznego włączenia.

W Biurze RPO wierzymy, że poprzez nieustępliwą pracę na rzecz ochrony praw człowieka, w tym osób pozbawionych wolności, możliwe jest urzeczywistnienie ideałów Nelsona Mandeli, które inspirują nas w Międzynarodowym Dniu Praw Więźniów do jak najpełniejszego wykorzystania symbolicznych 67 minut naszego czasu.

Adam Bodnar

(Poniżej publikujemy 20 wystąpień RPO dotyczących osób pozbawionych wolności)

Uroczyste wręczenie Nagrody im. dr. Karola Jakubowicza

Data: 2020-07-15

15 lipca 2020 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyła się uroczystość wręczenia Nagrody im. dr. Karola Jakubowicza – Media and Democracy Karol Jakubowicz Award.

Nagroda afiliowana przy Polskim Towarzystwie Komunikacji Społecznej, przyznawana jest autorom wybitnych monografii z zakresu mediów i demokracji.

W skład Kapituły Nagrody wchodzą: prof. dr hab. Iwona Hofman (prezes Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej), Małgorzata Semil-Jakubowicz (Fundatorka Nagrody), dr Hanna Machińska (zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich), prof. dr hab. Alicja Jaskiernia (Uniwersytet Warszawski), prof. ucz. dr hab. Beata Klimkiewicz (Uniwersytet Jagielloński), prof. ucz. dr hab. Michał Głowacki (redaktor naczelny „Central European Journal of Communication”), prof. Elżbieta Matynia (The New School for Social Research) i Halina Rostek (Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji).

W tym roku nagrodzono publikację dr hab. Agnieszki Waleckiej-Rynduch pt. „MediaEgo w MediaPolis. W stronę nowego paradygmatu komunikowania politycznego” (Kraków: Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, 2019) – za śmiałość badawczą w dowodzeniu zaistnienia nowego paradygmatu komunikowania politycznego oraz przez wzgląd na wysoką jakość warsztatu metodologicznego.

W tegorocznej uroczystości wzięli udział członkowie Kapituły Nagrody: prof. dr hab. Iwona Hofman, Małgorzata Semil-Jakubowicz, dr Hanna Machińska, prof. ucz. dr hab. Michał Głowacki i Halina Rostek, a także zaproszeni goście: Dziekan Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego - prof. dr hab. Janusz W. Adamowski oraz nominowani w tegorocznej edycji i zwycięzcy z lat ubiegłych.

Dr Karol Jakubowicz (1941–2013) był jednym z najbardziej rozpoznawanych ekspertów ds. wolności mediów w Europie i jednym z najbardziej uznanych polskich badaczy w dyscyplinie komunikacji społecznej i mediów. Karol Jakubowicz pełnił funkcję Przewodniczącego Międzyrządowej Rady Programu UNESCO Informacja dla Wszystkich oraz Przewodniczącego Komitetu Zarządzającego ds. Mediów i Nowych Usług Komunikacyjnych (CDMC) w Radzie Europy. Przez wiele lat Karol Jakubowicz był ekspertem od regulacji mediów w Polsce i innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Współpracował także z Unią Europejską, Europejską Unią Nadawców oraz Organizacją Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

Informacje na temat nagrody, jej wcześniejszych edycji oraz jej Patrona, są dostępne na stronie Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej.

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie debaty prezydenckiej

Data: 2020-07-10

Stała się rzecz bez precedensu – po raz pierwszy w historii suwerennej Polski nie doszło do debaty przed II turą wyborów prezydenckich. Obywatele RP pozbawieni zostali niezwykle ważnej formy weryfikacji stanowisk i poglądów, jaką daje bezpośrednia konfrontacja obu kandydatów.

Nie chcę dochodzić, co było przyczyną upadku tego niezwykle popularnego w niemal wszystkich demokracjach świata obyczaju. Nagromadzenie negatywnych emocji? Zbyt głębokie podziały w społeczeństwie? Brak autorytetów i instytucji mogących odegrać rolę integrującą? Fakty są takie, że do porozumienia nie doszło, a każdy z kandydatów występował osobno. Co więcej, żadna ze stron nie wydaje się być zadowolona z takiego rozwiązania, co pokazują choćby  wzajemne oskarżenia padające pod adresem rywali.

Konieczność organizacji przez media publiczne debaty pomiędzy kandydatami ma swoje zakorzenienie w obowiązujących przepisach prawa. Zgodnie z rozporządzeniem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z dnia 6 lipca 2011 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu przeprowadzania debat przez Telewizję Polską Spółkę Akcyjną (Dz.U. Nr 146, poz. 878) na Telewizji Polskiej SA spoczywa obowiązek przeprowadzenia debat pomiędzy kandydatami w wyborach na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Powinna ona zapewnić równe warunki udziału w debacie każdemu kandydatowi. Rozporządzenie KRRiTV zobowiązuje również TVP SA do przeprowadzenia debaty bez udziału publiczności w studiu. Przepisy te nie znalazły jednak w pełni swojego zastosowania w praktyce. W istotny sposób mogło to ograniczyć wielu obywatelom RP możliwość obiektywnego zapoznania się z programem i wizją prezydentury obu kandydatów.

W związku z zaistniałą sytuacją pojawiły się pomysły, aby problem debat rozwiązać systemowo. Między innymi red. Piotr Kraśko zaproponował na antenie radia TOK FM powołanie w Polsce – na wzór amerykański – specjalnej komisji ds. formatu debat prezydenckich. Celem takiego rozwiązania miałoby być wypracowanie względnie trwałych zasad, dzięki którym zarówno wyborcy jak i kandydaci mieliby pewność, że debaty się odbędą, kiedy się odbędą, i na jakich warunkach. Być może uniknęlibyśmy wówczas wielu nieporozumień i pretensji związanych z przygotowaniami w ostatniej chwili. Oczywiście byłoby to możliwe pod warunkiem, że ustalone i zaakceptowane przez wszystkich zasady będą stanowiły rodzaj honorowego zobowiązania, kodeksu etycznego, którego naruszenie wiązałoby się z powszechną krytyką i utratą poparcia potencjalnych wyborców.   

Publicznie został wyrażony również pogląd, aby sprawą zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich. Chciałbym zatem poinformować, że w poczuciu obowiązku dbałości o dobro obywateli i realizację pełni ich praw, miedzy innymi prawa do rzetelnej informacji o poglądach i stanowiskach kandydatów, podejmę działania w tym zakresie. Zrobię to po wyborach, bez względu na ich wynik. Stawką jest bowiem wybór głowy państwa – strażnika polskiej konstytucji, suwerenności i bezpieczeństwa.

Ze względu na upływającą kadencję RPO zamierzam ograniczyć moją rolę do próby stworzenia przestrzeni do porozumienia w tej sprawie. Jeszcze przed 8 września 2020 r. zaproszę do Biura RPO wszystkie zainteresowane strony, przede wszystkim przedstawicieli organizacji dziennikarskich, instytucji badania opinii publicznej, środowisk naukowych i eksperckich. Myślę, że w roli obserwatorów mogliby wziąć udział w tym spotkaniu również przedstawiciele władz publicznych, partii politycznych i stowarzyszeń samorządów.

Cel jest jeden: porozumienie oraz wypracowanie wspólnego standardu i formatu debat prezydenckich. Istnieje szansa, że wiele elementów z takiego standardu mogło by mieć zastosowanie także przy innych okazjach, np. w okresie wyborów parlamentarnych czy samorządowych.

Liczę na to, że po upływie kilku tygodni od wyborów prezydenckich będzie istniała przestrzeń do spokojnej rozmowy, tak aby wspólnie zastanowić się nad przyszłością debat. Dajmy szansę obywatelom RP, którzy zasługują na to, aby w pełni korzystać ze wszystkich wypracowanych w demokracjach form komunikacji.    

dr hab. Adam Bodnar

Rzecznik Praw Obywatelskich  

 

 

Młyny sprawiedliwości mielą powoli - artykuł Adama Bodnara w Rzeczpospolitej

Data: 2020-07-07

W ostatnich miesiącach Europejski Trybunał Praw Człowieka zakomunikował Rządowi RP kilka istotnych spraw dotyczących zmian w sądownictwie. Wyroki mogą powstrzymać podważanie niezależności sądownictwa i uzupełniać działania Unii Europejskiej.

Europejski Trybunał Praw Człowieka jest uznawany za perłę w koronie systemu Rady Europy. Pozwala każdemu z 850 mln mieszkańców 47 państw członkowskich skarżyć się na naruszenie ich praw. Obywatele polscy wielokrotnie z tej możliwości korzystali, a ETPCz często przyznawał im rację, zmuszał władze do wypłaty zadośćuczynień i podejmowania innych środków naprawczych. Dał impuls do istotnych zmian systemowych w polskim prawie (np. odpowiedzialność za mienie zabużańskie czy ograniczanie ciasnoty w więzieniach czy skarga na przewlekłość postępowania).

 

Całość artykułu można przeczytać na stronach Rzeczpospolitej.

"Do więzienia wrócę na kolanach" - wywiad w "Gazecie Wyborczej" o ośrodku w Gostyninie z zastępczynią RPO Hanną Machińską

Data: 2020-07-06

Raport Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur jasno pokazuje, że Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie jest gorszy niż więzienie i nikt nie protestuje -  mówi w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Hanna Machińska, prawniczka, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich.

Pacjenci ośrodka rozumieją, że nie chodzi o specjalistyczną terapię, tylko izolację. I że już najpewniej nie wyjdą (…). Pacjenci tylko napływają, dotąd zostały wypuszczone tylko dwie osoby. Podczas naszych wizytacji wprost pytają, czy to dożywocie.

Umieszczenie w ośrodku traktują jako represję, nie nawiązują kontaktu terapeutycznego, nie przestrzegają zasad, reagują agresją.  Zdaniem psychologów poddawanie przymusowej terapii osób z zaburzeniami osobowości i preferencji seksualnych czy upośledzonych umysłowo jest bezcelowe, bo bez szans na powodzenie. Pacjent musi chcieć zmiany.

Prosimy ministerstwo, by przyjrzało się ośrodkowi, ale jesteśmy zbywani milczeniem. To tykająca bomba

Sytuacja jest niezwykle napięta. Ale jak ma tam być, skoro stworzono ośrodek konfrontacyjny, pełen nakazów i zakazów. Te warunki wzmacniają zaburzenia.

Rozprawa w TSUE ws. prawa do odwołań kandydatów niezgłoszonych przez KRS do powołania na sędziów Sądu Najwyższego

Data: 2020-07-06
  • Z mocy prawa UE osobom ubiegającym się o stanowisko sędziego Sądu Najwyższego przysługuje odwołanie do sądu od niezgłoszenia ich kandydatur przez nową Krajową Radę Sadownictwa do powołania przez prezydenta
  • To stanowisko RPO dla Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który 6 lipca 2020 r. rozpatrywał pytania prejudycjalne Naczelnego Sądu Administracyjnego 
  • Tymczasem polskie prawo nakazuje umarzanie takich postępowań odwoławczych - co pozbawia NSA prawa do zadawania pytań prejudycjalnych w tych sprawach

W poniedziałek przed Wielką Izbą Trybunału Sprawiedliwości odbyła się rozprawa dotycząca prawa do zaskarżenia uchwał KRS, podjętych w 2018 r. w procesie kwalifikowania kandydatów na stanowiska w SN (C-824/18 A.B. i inni).

Pytania NSA

Wcześniej RPO przedstawił TSUE uwagi w tej sprawie. Zapoczątkowały ją pytanie prejudycjalne NSA z 21 listopada 2018 r., związane z odwołaniami do NSA sędziów, których kandydatury do SN nie zostały przez KRS przedstawione prezydentowi RP.

NSA spytał, czy przepisy Traktatu o Unii Europejskiej  (art. 2 i art. 19 ust. 1) - a w związku z nimi art. 47 Karty Praw Podstawowych oraz inne przepisy prawa UE - powinny być interpretowane w sposób, z którego wynika zakaz zniweczenia prawa do sądu w zakresie odnoszącym się do kontroli uchwał KRS.

Zakaz polega na  wprowadzeniu do porządku prawnego państwa członkowskiego przepisów nakazujących umorzenie takich postępowań z mocy prawa oraz zniweczenie prawa do sądu w zakresie, w jakim w indywidualnej sprawie zawisłej przed sądem wskutek wprowadzenia przepisów nakazujących umorzenie postępowania z mocy prawa, pozbawia się ten sąd prawa do skierowania pytania prejudycjalnego do TS UE.

Adam Bodnar wniósł, by na pytania prejudycjalne TSUE odpowiedział pozytywnie, uwzględniając przy tym wyroki w innych toczących się postępowaniach wobec Polski, które mogą zapaść - zanim dojdzie do rozstrzygnięcia w tej sprawie.

Pytanie prejudycjalne stworzono w Unii po to, by sąd kraju członkowskiego mógł zwrócić się do TSUE o wykładnię prawa obowiązującego wszystkich członków UE oraz zastosować ją do oceny, czy przepis prawa krajowego nie jest sprzeczny z prawem UE.

Nowe przepisy o KRS przerwały kadencje dotychczasowych 15 członków Rady będących sędziami. Zmieniły też zasady ich wyboru - dotychczas wybierało ich samo środowisko sędziowskie. Następców na wspólną czteroletnią kadencję wybrał w marcu 2018 r. Sejm. Nowe przepisy uniemożliwiły też możliwość skutecznego odwoływania się od uchwał KRS dotyczących przedstawiania Prezydentowi wniosków o powołanie nowych sędziów. Na niekonstytucyjność tych zmian wskazywali m.in. RPO, Sąd Najwyższy, sama KRS, liczne środowiska prawnicze i organizacje międzynarodowe. Od tego czasu decyzje nowej KRS, m.in. co do powoływania nowych sędziów, są kwestionowane.

RPO przyłączył się w NSA do odwołania jednego z sędziów

Do postępowania sądowego toczącego się przed NSA z odwołań osób zaopiniowanych negatywnie przez KRS przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich. RPO podniósł kwestie nienależytej, niezgodnej z Konstytucją obsady Krajowej Rady Sądownictwa oraz braku zapewnienia skutecznej kontroli sądowej jej uchwał, wskazując również na potrzebę uzyskania wykładni unijnej zasady ochrony prawnej przez Trybunał Sprawiedliwości.

Już w trakcie postępowania konkursowego, zmieniając reguły gry, nowelizacją ustawową ograniczono skuteczność ewentualnego odwołania od uchwały Rady. Wprowadzono jej częściową prawomocność. Zaskarżenie nie mogło obejmować tej części uchwały, w której rekomendowała ona Prezydentowi RP kandydatury na sędziów. Zatem nawet w razie uwzględnienia odwołania przez NSA, nie można już byłoby naprawić sytuacji, ponieważ miejsce, o które ubiegał się skarżący, zostałoby już obsadzone. Taki środek zaskarżenia miałby charakter iluzoryczny i nie odpowiadał wymogom skutecznej ochrony prawnej.

Z czasem w ogóle wykluczono możliwość skarżenia uchwał KRS dotyczących powołań do Sądu Najwyższego. Najpierw w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego (sprawa K 12/18), a następnie w drodze kolejnej nowelizacji ustawowej. Proces nominowania sędziów do SN został więc całkowicie wyłączony spod kontroli sądowej, choć taką kontrolę utrzymano dla postępowań nominacyjnych do innych sądów. Nie wskazano żadnych obiektywnych powodów związanych z interesem państwa, dla których konieczne było wykluczenie kontroli sądowej uchwał KRS. Co więcej, ustawodawca nak