Zawartość
Liczba całkowita wyników: 118

Zakłady karne i areszty śledcze

Co się dzieje za zamkniętymi drzwiami? Tam, gdzie trudno zajrzeć, a jeszcze trudniej wyjść? Co wynika z wizytacji w miejscach, gdzie przebywają osoby pozbawione wolności?

Przemoc i tortury, okrutne i nieludzkie traktowanie  – choć są zakazane, zdarzają się zwłaszcza tam, gdzie „nikt nie widzi”. Zatem nie tylko w ciemnej ulicy, ale także:

  • w więzieniach i aresztach,
  • w szpitalach psychiatrycznych,
  • w domach pomocy społecznej,
  • w izbach wytrzeźwień.

Te miejsca (jest ich w Polsce blisko 2 500) muszą być regularnie (i niespodziewanie) kontrolowane. Wynika to nie tylko z wiedzy i zdrowego rozsądku, ale także ze zobowiązań, jakie nakłada wspólnota międzynarodowa.

Robi to Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur (KMPT) – eksperci (prawnicy, pedagodzy, socjolodzy, lekarze oraz eksperci w dziedzinie medycyny) badający sytuację w miejscach, gdzie ludzie przebywają bez swojej woli.

KMPT działa na mocy postanowień Protokołu fakultatywnego do Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur (OPCAT). Każde państwo-strona Konwencji ma obowiązek utworzyć Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur [1]. W Polsce od 2008 zadanie to powierzono Rzecznikowi Praw Obywatelskich.

KMPT zapobiega, a nie przyjeżdża karać, gdy jest źle.  Wskazuje, na co zwracać uwagę, co prowadzi do naruszeń praw człowieka.

KMPT podkreśla, że dzięki wizytacjom i raportom - z roku na rok - sytuacja w miejscach detencji się poprawia. Jednak wiele jeszcze jest do zrobienia – nie tylko jeśli chodzi o warunki bytowe czy regulaminy pobytu.

 

[1] Polskę obowiązują dwa istotne postanowienia:

  1. Protokół Fakultatywny do Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania, przyjęty przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku w dniu 18 grudnia 2002 r. (Dz. U. Nr 150, poz. 1253).
  2. Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności sporządzona w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. 2010 Nr 90, poz. 587).

 

Formularz wyszukiwania

np.: 06/2021
np.: 06/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Służba Więzienna podała statystyki kowidowe osadzonych i funkcjonariuszy

Data: 2021-04-29
  • 1660 osób przebywających w aresztach i więzieniach otrzymało pozytywny wynik na Covid-19 od początku pandemii do 20 kwietnia 2021 r.
  • W tym czasie taki wynik dostało 5968 funkcjonariuszy i pracowników cywilnych Służby Więziennej
  • Trwają szczepienia osadzonych na zasadach ogólnych, prowadzone na razie przez pozawięzienne podmioty lecznicze
  • Funkcjonariusze i pracownicy są szczepieni są w ramach grupy I C; dotychczas przynajmniej jedną dawką zaszczepiono 13 692 osoby

Rzecznik Praw Obywatelskich od dawna upominał się o takie szczegółowe dane. Teraz zastępca dyrektora generalnego Służby Więziennej gen. Ąndrzej Leńczuk przedstawił Rzecznikowi informację o szczepieniach przeciw koronawirusowi oraz o zakażeniach wśród osadzonych oraz funkcjonariuszy i pracowników SW.

Szczepienia osób pozbawionych wolności odbywają się zgodnie z Narodowym Programem Szczepień, na zasadach ogólnych, dotyczących wszystkich obywateli RP. Natomiast funkcjonariusze i pracownicy szczepieni są w ramach grupy I C.

Szczepienia osadzonych obecnie realizowane są przez pozawięzienne podmioty lecznicze zgodnie z rozporządzeniami Ministra Sprawiedliwości i Ministra Zdrowia w sprawie szczegółowych warunków, zakresu i trybu współdziałania podmiotów leczniczych z podmiotami leczniczymi dla osób pozbawionych wolności w zakładach karnych i aresztach śledczych w zapewnieniu świadczeń zdrowotnych osobom pozbawionym wolności z 9 maja 2012 r.

Każdy pacjent, również pozbawiony wolności, zgodnie z ustawą o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta ma prawo odmówić udzielenia świadczenia medycznego, w tym zaszczepienia przeciwko Covid – 19. Część pacjentów korzysta z tego prawa, pomimo prowadzenia na terenie jednostek penitencjarnych przez personel oraz audycji w radiowęzłach kampanii informacyjnej dotyczącej korzyści z zaszczepienia się.

Należy zaznaczyć, że populacja osób pozbawionych wolności jest populacją względnie młodych ludzi. Na 9 kwietnia 2021 r., powyżej 60. roku życia w jednostkach penitencjarnych przebywało 3963 osadzonych na ogólną ich liczbę 71 134.

Dotychczas osoby pozbawione wolności, w związku z nieliczną grupą osadzonych uprawnionych są szczepione w pozawięziennych podmiotach leczniczych, pod konwojem funkcjonariuszy SW.

Uwzględniając plany i wytyczne Ministerstwa Zdrowia dotyczące przyspieszenia Narodowego Programu Szczepień oraz stopniowego obejmowania nim coraz młodszych obywateli, grupa osób uprawnionych do szczepienia w jednostkach SW będzie coraz liczniejsza.

W związku z tym, mając na uwadze przebieg pandemii na terenie kraju oraz możliwości systemu ochrony zdrowia. Służba Więzienna w porozumieniu z Ministerstwem Zdrowia i Ministerstwem Sprawiedliwości prowadzi ustalenia i prace legislacyjne dotyczące zaangażowania personelu medycznego więziennej służby zdrowia i podmiotów leczniczych dla osób pozbawionych wolności do realizacji działań wynikających z Narodowego Programu Szczepień wobec osób pozbawionych wolności, celem odciążenia pozawięziennej kadry medycznej.

Dodatkowo takie rozwiązanie wykluczy konieczność organizacji wielu konwojów do cywilnych podmiotów leczniczych, będzie miało korzystny wpływ na bezpieczeństwo społeczne.

Od początku pandemii do 20 kwietnia 2021 r. w jednostkach penitencjarnych przebywało 1660 osób które otrzymały pozytywny wynik na Covid-19, z czego od początku pandemii do 31 grudnia 2020 r. Covid-19 potwierdzono u 603 osób, a od 1 stycznia do 20 kwietnia 2021 r. - u 1057 osób pozbawionych wolności.

Od początku pandemii do 20 kwietnia 2021 r. 5968 funkcjonariuszy i pracowników cywilnych SW otrzymało pozytywny wynik na Covid-19,  w tym w okresie od 1 stycznia  do 20 kwietnia 2021 r. - u 2302 osób potwierdzono zakażenie.

Do dziś przynajmniej jedną dawką zaszczepiono 13 692 osób pełniących służbę lub zatrudnionych w Służbie Więziennej.

Obecnie na 70 975 osadzonych zakażonych jest 177 (0,3 %  ogółu),. Na 28 836 funkcjonariuszy i pracowników cywilnych SW zakażonych jest 188 (0,65 % ogółu). SW podkreśla, że to niższe wskaźniki niż w Czechach, Słowacji i na Węgrzech. 

IX.517.10.2021

Koronawirus. Ognisko zakażeń w Zakładzie Karnym w Garbalinie

Data: 2021-03-25
  • Od początku epidemii w Zakładzie Karnym w Garbalinie zdiagnozowano 99 zachorowań na COVID-19 u osadzonych oraz u 36 funkcjonariuszy i pracowników
  • Źródłem zakażeń było niestosowanie reżimu sanitarnego przez pracowników cywilnych, jak i osadzonych zatrudnionych w hali produkcyjnej

W związku z doniesieniami medialnymi na temat zakażeń koronawirusem, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pyta odpowiednie organy o działania podjęte w miejscach, gdzie przebywają osoby pozbawione wolności. Do zakażeń może dochodzić także w zakładach karnych i aresztach śledczych, a w jednostkach tych ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa jest wysokie. Ponadto przebywają tam także osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

ZK w Garbalinie

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w ZK w Garbalinie, jego dyrektor płk Grzegorz Tomaszewski poinformował, że od początku epidemii zdiagnozowano 99 przypadków zachorowań u osadzonych oraz 36 przypadków zachorowań u funkcjonariuszy i pracowników jednostki. W 2021 r. zostało objętych kwarantanną przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną 95 osadzonych, nie wliczając w to liczby izolowanych ze względu na pozytywny wynik testu. Od początku epidemii zostało objętych kwarantanną przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną także 27 funkcjonariuszy i pracowników.

- W okresie od stycznia 2021 r. zostało wykonanych 179 wymazów. Na zlecenie sanepidu wykonano wymazy u 164 osób osadzonych oraz u 20 funkcjonariuszy (28 wymazów wykonanych zostało u funkcjonariuszy po skierowaniu lekarza). W chwili obecnej spośród kadry oraz osób pozbawionych wolności zakwaterowanych w ZK w Garbalinie, żadna osoba nie jest hospitalizowana – podkreślił płk Grzegorz Tomaszewski.

Jak zaznaczył, ze sprawozdania z czynności sprawdzających, przeprowadzonych na okoliczność stwierdzenia zakażenia COVID-19 u osadzonych wynika, iż do zakażenia doszło na terenie hali produkcyjnej. Źródłem zakażenia było niestosowanie reżimu sanitarnego przez pracowników cywilnych firmy jak i zatrudnionych w niej osadzonych pracujących na terenie hali.

- W związku ze stwierdzonymi przypadkami zakażenia wirusem SARS-CoV-2 wdrożono procedury dotyczące izolacji, kwarantanny, izolacji prewencyjnej, kierując się łańcuchem kontaktów z zakażonymi. Wszelkie działania w tym zakresie realizowane były w oparciu o wytyczne ogólnopolskie, służbowe przy stałym współudziale Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łęczycy. Ponadto przeprowadzona kontrola przez w/w placówkę nie wykazała nieprawidłowości w zakresie sanitarno-epidemiologicznym – wskazał dyrektor ZK.

W protokole kontroli przeprowadzonej przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Łęczycy wskazano, że wszystkie osoby objawowe, wymagające specjalistycznej opieki lekarskiej, mające choroby współistniejące po uzyskaniu pozytywnego wyniku w kierunku SARS-CoV-2 zostały przetransportowane do izolatoriów w Potulicach, Bytomiu i Łowiczu. Pozostałe osoby z wynikiem pozytywnym, bez chorób współistniejących, bezobjawowe zostały poddane izolacji na specjalnie przekształconych do tego celu oddziałach 2 i 4 pawilonu A zgodnie z wytycznymi Dyrektora Zakładu Karnego w Garbalinie z dnia 19.02.2021. Osoby izolowane nie poruszają się poza wyznaczony oddział, osoby sprawujące opiekę nad izolowanymi przestrzegają reżimu sanitarnego. Osoby poddane kwarantannie (45 osadzonych) przebywają na oddziale 9, w celach 3-4 osobowych, bez kontaktu z osadzonymi spoza celi mieszkalnej, osoby sprawujące opiekę nad kwarantannowanymi przestrzegają reżimu sanitarnego. W przypadku, gdy osadzony będący na kwarantannie bądź izolacji, opuszcza Zakład Karny w Garbalinie z powodu zakończenia odbywania kary pozbawienia wolności zostaje dowieziony docelowo do miejsca zamieszkania transportem Służby Więziennej.

Dyrektor ZK w Garbalinie wskazał, że z Zakładu Karnego nr 2 w Łodzi delegowano w ramach wsparcia służby zdrowia jednego funkcjonariusza. W innych działach w miarę potrzeb zapewniane są zastępstwa funkcjonariuszy i pracowników przebywających w kwarantannie.

Dodał, że w jednostce pełni służbę 5 psychologów w dziale penitencjarnym oraz 2 w dziale terapeutycznym. Zakład Karny w Garbalinie zgłosił potrzebę zatrudnienia dodatkowego psychologa. Natomiast funkcjonariusze oraz pracownicy mogą liczyć na wsparcie psychologów Zakładu Opieki Zdrowotnej Medycyny Pracy Służby Więziennej w Łodzi.

Dyrektor ZK poinformował też, że zaszczepionych zostało dotychczas 2 osadzonych 2 dawkami, 1 skazany 1 dawką - z kategorii wiekowej 70+. Do szczepienia zgłoszono już 16 skazanych z roczników 1952-1956 oraz 26 skazanych z roczników 1957-1961 - zgodnie z ich zgodą na szczepienie.

- Wszystkie szczepienia realizowane są na podstawie Narodowego Programu Szczepień oraz zawartych w nich etapach i grupach wiekowych. Żaden funkcjonariusz oraz pracownik cywilny nie został zaszczepiony. Do szczepień zgłoszono 205 funkcjonariuszy oraz 4 pracowników cywilnych. Według NPS od 29 marca 2021 r. rozpoczną się szczepienia służb mundurowych – wskazał płk Grzegorz Tomaszewski.

KMP.071.8.2020

RPO do Służby Więziennej: kajdanki i więzienna odzież podczas transportów nie mogą być regułą

Data: 2021-01-26
  • Więzień nie musi być podczas każdego transportu zakuty w kajdanki i ubrany w odzież więzienną
  • RPO występuje w tej sprawie do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej

W Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich badano wnioski osób pozbawionych wolności, które skarżyły się na sposób konwojowania przez funkcjonariuszy Służby Więziennej. Chodzi zwłaszcza o nakładanie na nich obowiązku korzystania w czasie konwojowania z odzieży więziennej oraz nieuzasadnione stosowanie kajdanek.

Ustalono, że administracja więzienna uzasadnia to zaleceniami z pisma zastępcy Dyrektora Generalnego Służby Więziennej z 17 listopada 2016 do dyrektorów okręgowych SW. Analiza tych zaleceń wykazała, że niektóre z zaleceń budzą zasadnicze wątpliwości co do ich zgodności z przepisami ustawowymi.

Zastępca DG SW zalecił, aby „w przypadku domniemania wystąpienia jakichkolwiek zagrożeń dla bezpieczeństwa konwoju wykorzystywać możliwości wynikające z przepisu art. 111 § 2 k.k.w. (tj. konwojowanie osoby pozbawionej wolności w „umundurowaniu skarbowym")".

Materię korzystania przez osadzonych z własnej odzieży regulują przepisy art. 111 § 2 oraz art. 216a § 1 k.k.w. Stanowią one, że w czasie m.in. transportowania osadzony co do zasady korzysta z własnej odzieży, bielizny i obuwia. Odstępstwa od tej reguły mogą mieć miejsce, gdy rzeczy własne osadzonego są nieodpowiednie ze względu na porę roku lub zniszczone albo jeżeli przemawiają przeciwko temu względy bezpieczeństwa.

Zgodnie z zaleceniem ZDG SW odstępstwo od tej reguły powinno występować  w przypadku „domniemania wystąpienia jakichkolwiek zagrożeń dla bezpieczeństwa konwoju”. Może to być rozumiane jako uprawniające SW do stosowania odzieży skarbowej w każdym konwoju. Niewątpliwie każdy jest obarczony zagrożeniem.

Badanie skarg w BRPO wskazuje na takie właśnie rozumienie zalecenia przez funkcjonariuszy. Taka interpretacja  nie może być jednak zaakceptowana, ponieważ całkowicie odwraca przyjęte w ustawie zasady konwojowania osadzonych w odzieży własnej.

W piśmie ZDG SW sformułowano też zalecenie nakazujące „profilaktyczne stosowanie kajdan w trakcie wykonania każdego konwoju (w razie konieczności odstępstwa od niniejszej reguły, np. ze względu na stan zdrowia, sposób indywidualnego postępowania omawiać podczas prowadzonego instruktażu służby konwojowej, uwzględniając indywidualną specyfikę osadzonego uniemożliwiającą użycie tego środka)”.

Wskazano w nim, że jako regułę należy przyjąć stosowanie kajdan w każdym konwoju, z możliwością zastosowania odstępstw w szczególnych sytuacjach.

Tymczasem sposób stosowania środków przymusu bezpośredniego przez funkcjonariuszy SW określa ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Przepisem art. 13 ust. 1 tej ustawy ustawodawca dopuścił stosowanie prewencyjne środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w art. 12 ust. 1 pkt 1 lit. a, pkt 2-4 i 6 ustawy, nie w reakcji na niepożądane zdarzenie, ale w celu zapobieżenia wystąpieniu takiemu zdarzeniu. W myśl tego przepisu, wymienione w nim środki (m. in. kajdanki) mogą zostać użyte prewencyjnie w celu zapobieżenia ucieczce osoby ujętej, doprowadzanej, zatrzymanej, konwojowanej lub umieszczonej w strzeżonym ośrodku, areszcie w celu wydalenia lub osoby pozbawionej wolności, a także w celu zapobieżenia objawom agresji lub autoagresji tych osób.

Aby środki mogły być zastosowane przez Służbę Więzienną wobec osadzonego konwojowanego musi zatem zachodzić w danym przypadku uzasadnione podejrzenie podjęcia przez konwojowanego próby ucieczki lub zachowań agresywnych.

Przepisy ustawy wskazują, że stosowanie środków przymusu bezpośredniego wobec osób konwojowanych nie może być regułą. Musi być uzasadnione występującym w danym przypadku zagrożeniem i dostosowane indywidualnie do okoliczności danego konwoju.

Sam fakt konwojowania osoby pozbawionej wolności nie jest okolicznością wystarczającą do zastosowania wobec niej środków przymusu bezpośredniego, w przeciwieństwie do tego, co przewidują zalecenia. Środki przymusu bezpośredniego mogą być zastosowane dopiero wówczas, gdy żadne inne środki nie są wystarczające dla realizacji pożądanego celu.

Postępowanie wbrew tym zasadom może powodować, że zastosowanie środków przymusu będzie naruszać prawo.

Wprowadzając klasyfikację więźniów, ustawodawca przesądził natomiast o potrzebie zindywidualizowanego oddziaływania na skazanych. Stosowanie do skazanych odbywających karę w zakładzie karnym typu otwartego rygorów konwojowania takich, jak wobec przebywających w zakładzie typu zamkniętego czy tymczasowo aresztowanych, jest zatem rażąco sprzeczne z zasadą indywidualizacji.

Dlatego Adam Bodnar zwrócił się do gen. Jacka Kitlińskiego, dyrektora generalnego SW o analizę zaleceń ZDG SW z 17 listopada 2016 pod kątem ich zgodności z przepisami ustawy i wyeliminowanie treści z nimi sprzecznych.

 IX.517.1042.2017

Czy więźniowie będą objęci szczepieniami przeciw koronawirusowi?  

Data: 2021-01-14
  • Osadzeni w zakładach karnych i aresztach śledczych chcą wiedziec, czy będą szczepieni. Rzecznik Praw Obywatelskich pyta o to Służbę Więzienną

Od 27 grudnia 2020 r. trwa Narodowy Program Szczepień przeciw Covid-19. W przyjętej strategii działania osoby pozbawione wolności przebywające w zakładach karnych i aresztach śledczych nie zostały uwzględnione jako grupa podlegająca szczepieniu.

Tymczasem do RPO wpływają wnioski osadzonych, którzy wyrażają zaniepokojenie, czy będą mieli możliwość zaszczepienia się przeciwko Covid19.

Rzecznik spytał płk dr n. med. Alicję Kozłowską, dyrektorkę Biura Służby Zdrowia Centralnego Zarządu SW, na jakich zasadach i w jakim terminie planowane jest objęcie szczepieniami osób przebywających w zakładach karnych i aresztach śledczych.

Poprosił również o informacje, czy przygotowania do ich przeprowadzenia zostały już rozpoczęte, a jeśli tak, to na czym polegają.

Odpowiedź SW z 10 marca 2021 r.

Biuro Służby Zdrowia CZSW uprzejmie informuje, że osadzeni są na bieżąco informowani o Narodowym Programie Szczepień i korzyściach wynikających z zaszczepienia się przez personel jednostek penitencjarnych oraz za pośrednictwem audycji nadawanych w radiowęzłach— a także w trakcie indywidualnych rozmów z przedstawicielami wykonującymi zawód medyczny.

Na dzień 15 lutego 2021 r. z ogólnej populacji osadzonych przebywających w jednostkach penitencjarnych 63% osadzonych zadeklarowało chęć zaszczepienia się. Z grupy osadzonych w wieku siedemdziesięciu lat i więcej na dzień 05.03.2021 r. I dawką zostało zaszczepionych 102 osadzonych, II dawką 67 osadzonych, 122 osadzonych ma wyznaczony termin szczepienia, a 277 osadzonych oczekuje na wyznaczenie terminu szczepienia.

 Obecnie szczepienia ochronne przeciwko C0VID-19 realizowane są zgodnie z Rozdziałem 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 26 lutego 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. W grupie oczekujących na wyznaczenie terminu szczepienia jest 26 osadzonych z Oddziału dla Przewlekle Chorych Szpitala Zakładu Karnego w Czarnem, gdzie osadzeni będą szczepieni na terenie szpitala, bez konieczności transportowania ich do zewnętrznych punktów szczepień.

Jednocześnie Biuro Służby Zdrowia informuje, że w kwestii doprecyzowania zasad przeprowadzenia szczepień przeciwko C0VID-19 dla grupy osadzonych w wieku 18-69 lat, uzyskano Pismem z Ministerstwa Zdrowia z dnia 03.02021 r. informację, iż proces opracowywania przebiegu szczepień dla grup nie wymienionych ww. wym. rozporządzeniu, w tym dla populacji osób pozbawionych wolności jest w fazie przygotowania. Ministerstwo Zdrowia we właściwym momencie skontaktuje się z Dyrekcją Służby Więziennej, aby wspólnie wypracować najbardziej optymalny proces szczepienia osób pozbawionych wolności. 

IX.517.10.2021

 

Koronawirus. O zakażeniach w Areszcie Śledczym w Grójcu i placówkach opieki

Data: 2020-12-17
  • Od początku pandemii w Areszcie Śledczym w Grójcu odnotowano 12 przypadków zakażenia SARS-Cov-2 wśród osadzonych oraz 9 - wśród funkcjonariuszy i pracowników jednostki
  • Do zakażeń dochodzi też w domach pomocy społecznej i prywatnych placówkach opieki

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Sejnach

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Sejnach, starosta sejneński, Maciej Tomasz Plesiewicz. wskazał, że jest to placówka prowadzona przez Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Dom przeznaczony jest dla kobiet w podeszłym wieku i dysponuje 25 miejscami. W DPS przebywają 22 pensjonariuszki, u 15 z nich zdiagnozowano koronawirusa. Zakażenie potwierdzono także u 4 członków personelu. Kwarantanną objęto 7 mieszkanek. Testy na obecność koronawirusa zostały wykonane u wszystkich mieszkanek oraz dla całego personelu (16 osób).  Dwie pensjonariuszki były hospitalizowane.

- W celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa w DPS odseparowano pensjonariuszy zakażonych od tych z ujemnym wynikiem testu. Personel stosuje reżim sanitarny oraz rekomendacje i instrukcje dotyczące postpowania związanego z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 – zapewnił starosta.

Dodał, że czynności opiekuńcze względem mieszkanek świadczyło 8 opiekunek i w jego ocenie, była to wystarczająca liczba. Wskazał, że mieszkanki mają zapewnione wsparcie psychologa.

Starosta poinformował, że DPS jest wyposażony w środki dezynfekujące oraz pozostałe środki ochrony osobistej i w chwili obecnej nie ma problemu z ich dostępnością i pozyskaniem.

- DPS otrzymał wsparcie ze strony Wojewody Podlaskiego w postaci środków ochrony osobistej oraz w postaci dodatkowych środków finansowych w ramach dotacji celowej na zakup wyposażenia, środków ochrony osobistej, a także na dodatkowe wynagrodzenie dla personelu. Podkreślić należy również, ze pracownicy Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego są w stałym kontakcie z DPS w celu rozpoznania bieżących potrzeb placówki – podkreślił Maciej Tomasz Plesiewicz.

Wskazał, że prowadzi bieżącą współpracę z Wojewodą Podlaskim w związku z sytuacją w placówce i ocenił, że jest ona wystarczająca.

- Obecna sytuacja w Domu Pomocy Społecznej w Sejnach jest stabilna, zaangażowanie personelu pozwala na zapewnienie mieszkańcom odpowiedniej opieki z zachowaniem reżimu sanitarnego. Stan zdrowia pensjonariuszy jest na bieżąco monitorowany i w razie potrzeby są hospitalizowani. Jesteśmy w stałym kontakcie z placówką i gotowości do udzielenia wsparcia. Reagujemy na zgłaszane trudności – zapewnił starosta.

Prywatna placówka opieki „Dom na Byczku”

Mariusz Kidaj zastępca dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformował o sytuacji epidemiologicznej w prywatnej placówce opieki znajdującej się w miejscowości Ciosmy. Dom dysponuje miejscami dla 43 osób.

Przedstawiciel wojewody wskazał, że 18 listopada 2020 r. właścicielka placówki skontaktowała się telefonicznie z Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Biłgoraju i poinformowała, że pensjonariusze przebywający w placówce wraz z personelem mają objawy COVID-19. Zadeklarowała, że kontaktowała się już z Sanepidem oraz lekarzem rodzinnym. Przeprowadzenie testów na obecność wirusa SARS-CoV-2 zostało zaplanowane na następny dzień. W trakcie rozmowy właścicielka zasygnalizowała, że w placówce brakuje środków dezynfekujących i ochrony oraz potrzebuje pomocy w opiece nad podopiecznymi. Jeszcze tego samego dnia Gmina Biłgoraj  zorganizowała transport środków dezynfekujących i ochrony z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie.

- Pracownicy GOPS Biłgoraj udali się do placówki celem szczegółowych uzgodnień o formach wsparcia. Zaproponowano pomoc przy zakupach, jak też dostarczanie posiłków do placówki – poinformował Mariusz Kidaj.

Właścicielka miała jednak zadeklarować, że sama zorganizuje pomoc w tym zakresie. Przedstawiciel wojewody wskazał, że zaproponowano jej także pomoc w kontakcie z WOT i przesłanie informacji dotyczących procedury skorzystania z pomocy WOT. Ponadto zasugerowano, aby rozważyła wystąpienie z apelem do lokalnych mediów w sprawie zgłaszania się do pomocy wolontariuszy,

- W późniejszych dniach kontaktowano się telefonicznie, jak również osobiście pracownik socjalny odwiedził placówkę (z zachowaniem reżimu sanitarnego) z pytaniem czy potrzebna jest pomoc – podkreślił przedstawiciel wojewody.

Z informacji przekazanych przez właścicielkę wynika, że w placówce zakażonych było 13 mieszkańców i 4 członków personelu. Kwarantanną objęto 10 mieszkańców i 4 pracowników. W celu przeciwdziałania rozprzestrzeniania się koronawirusa chorzy zostali poddani izolacji w odrębnych pokojach, personel używał odzieży ochronnej, dezynfekowano pomieszczenia (ściany, podłogi, szafki i klamki).Opiekę nad mieszkańcami sprawowało 5 pracowników. Wg stanu na dzień 2 grudnia, w placówce przebywało 20 mieszkańców, nie było już osób zakażonych. W wyniku zakażenia Covid-19 zmarło jednak 6 mieszkańców. Obecnie zabezpieczenie placówki w środki ochrony indywidualnej i dezynfekcji jest wystarczające.

Jak zaznaczył Mariusz Kidaj, wojewoda ma ograniczone możliwości wspierania placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku prowadzonych za zasadzie działalności gospodarczej (prywatnych domów opieki). Należy bowiem zauważyć, że z prowadzeniem działalności gospodarczej wiąże się ryzyko ponoszenia dodatkowych/nieprzewidzianych kosztów utrzymania placówki.

- Mimo ograniczonych możliwości wspierania tego typu placówek Wydział Polityki Społecznej przydzielił placówce środki pomocowe w postaci środków ochrony indywidualnej i dezynfekcji, pochodzące z zasobów Agencji Rezerw Materiałowych, przekazane do dyspozycji Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie – podkreślił Mariusz Kidaj.

Areszt Śledczy w Grójcu

Do zakażeń może dochodzić także w zakładach karnych i aresztach śledczych, a w jednostkach tych ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa jest wysokie. Przebywają tam także osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

O sytuacji w Areszcie Śledczym w Grójcu poinformował dyrektor jednostki ppłk Adam Piórkowski. Wskazał, że od początku pandemii COVID-19 w areszcie odnotowano 12 zdiagnozowanych przypadków zakażenia SARS-Cov-2 wśród osadzonych oraz 9 wśród funkcjonariuszy i pracowników jednostki. Z powodu podejrzenia zakażenia COVID-19 od początku pandemii objętych kwarantanną było 35 osadzonych oraz 39 członków personelu. W sumie przeprowadzono 35 testów na obecność koronawirusa wśród osadzonych oraz 54 wśród funkcjonariuszy i pracowników aresztu.

Dyrektor wskazał, że kierując się zaleceniami wydanymi przez Państwowego Inspektora Sanitarnego na terenie Aresztu Śledczego w Grójcu oraz Oddziału Zewnętrznego w Stawiszynie wstrzymano m.in. zatrudnienia osadzonych poza terenem jednostek penitencjarnych (za wyjątkiem zatrudnionych odpłatnie przy modernizacji ogrodzenia), udzielanie osadzonym widzeń z osobami bliskimi oraz odprawianie nabożeństw i udzielanie posług religijnych. Ponadto w areszcie funkcjonują procedury postępowania np. na okoliczność przyjęcia osoby chorej bądź wobec której istnieje podejrzenie zakażenia, konwojowania osadzonego chorego bądź wobec którego istnieje podejrzenie choroby, postępowania wobec osadzonych przebywających w kwarantannie bądź izolacji, czy postępowania na okoliczność wystąpienia zachorowania wśród członków kadry aresztu.

- Kadra aresztu dokłada wszelkich starań, aby w związku z zaistniałą sytuacją epidemii zapewnić ciągłość realizacji zadań służbowych oraz prawidłowy tok służby, celem zapewnienia porządku i bezpieczeństwa w Areszcie oraz właściwej realizacji uprawnień osadzonych, przebywających w tutejszej jednostce - zapewnił ppłk Adam Piórkowski.

Dodał, że osadzeni mają zapewnione wsparcie psychologiczne poprzez stały i nieograniczony kontakt z psychologiem. Funkcjonariusze i pracownicy aresztu mają możliwość zwrócenia się o pomoc psychologiczną do Zakładu Opieki Zdrowotnej Medycyny Pracy Służby Więziennej w Warszawie.

Dyrektor wskazał, że w jednostce znajdują się środki dezynfekujące, które są na bieżąco uzupełniane. Ponadto kadra aresztu wyposażona została w środki ochrony osobistej w postaci m.in.  maseczek ochronnych wielorazowego oraz jednorazowego użytku, rękawiczek ochronnych oraz przyłbic. Na okoliczność bezpośredniego kontaktu z koronawirusem w areszcie, do dyspozycji personelu, znajdują się kombinezony oraz buty ochronne, a także gogle ochronne.

- Od momentu ogłoszenia w Polsce stanu epidemii OISW Warszawa wspiera jednostkę w działaniach zapobiegających rozprzestrzenianiu się wirusa SARS - Cov-2. Koordynuje uzupełnianie środków ochrony osobistej, w tym ich ewentualne wymiany między jednostkami penitencjarnymi. Także finansuje ich zakup i przekazuje do jednostki. Ponadto OISW Warszawa pokrywał koszty przeprowadzenia badań u funkcjonariuszy i pracowników kończących kwarantannę przed ich powrotem do pracy i służby. Nadto w związku z zaistniałą sytuacją epidemiczną, OISW Warszawa przekazuje na bieżąco zalecenia i wytyczne, mające na celu ograniczenie transmisji wirusa Sars-Cov-2. Powyższe realizowane jest w formie wideokonferencji, jak i poprzez pisma kierowane do jednostki - zaznaczył ppłk Adam Piórkowski.

KMP.071.8.2020

Dlaczego strażnik więzienny nie może używać prywatnej „komórki” podczas służby. Odpowiedź dla RPO

Data: 2020-12-08
  • Używanie przez funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej prywatnych telefonów komórkowych podczas służby w więzieniach i aresztach niesie ze sobą konkretne zagrożenia - wyjaśnia dyrektor generalny SW
  • Więzień może bowiem np. przejąć zagubiony lub skradziony telefon i użyć go w nielegalnym kontakcie ze światem zewnętrznym
  • A dopuszczenie korzystania z telefonów przez wszystkich funkcjonariuszy i pracowników SW zakłócałoby działanie wykrywaczy „komórek”, działających w więzieniach i aresztach

Tak dyrektor generalny SW  gen. Jacek Kitliński odpisał Rzecznikowi Praw Obywatelskich, który interweniował ws. skarg funkcjonariuszy SW na zakaz korzystania z prywatnych telefonów komórkowych na terenie więzienia czy aresztu.  

Jest to uzasadniane względami bezpieczeństwa. Ale – jak podkreślał RPO - nie ma jednak przepisów ustawowych dotyczących wprost takiego zakazu. A Konstytucja zapewnia wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się

A pracownicy i funkcjonariusze SW podczas pracy i służby są pozbawieni prawa do kontaktu ze światem zewnętrznym, w tym z rodzinami.  Zdaniem skarżących,  zakaz  posiadania telefonów przez funkcjonariuszy i pracowników opiera się na założeniu braku zaufania do podwładnych.

Zdaniem funkcjonariuszy, osadzeni w zakładach karnych typu półotwartego i otwartego mają nieskrępowany dostęp do samoinkasujących aparatów telefonicznych, z których mogą dzwonić na numery komórkowe i stacjonarne,  bez kontroli. A funkcjonariusze tylko w niektórych jednostkach mają dostęp do telefonów stacjonarnych, z kilkoma często zajętymi wyjściami telefonicznymi na zewnątrz, z których mogą dzwonić wyłącznie na numery stacjonarne.

- Skazani są zatem obdarzeni większym zaufaniem i poszanowaniem praw obywatelskich niż funkcjonariusze SW i pracownicy więziennictwa – podkreśla skarżący. A zgodę na korzystanie z telefonów komórkowych ma  kierownictwo jednostek penitencjarnych, które odmawia tego podwładnym.

Odpowiedź SW

Zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o Służbie Więziennej (Dz. U. z 2020 r. poz. 848, z późn. zm.), realizuje ona zadania w zakresie wykonywania tymczasowego aresztowania oraz kar pozbawienia wolności i środków przymusu skutkujących pozbawieniem wolności na zasadach określonych w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny wykonawczy (Dz. U. z 2020 r. poz. 523, z późn. zm.). Do jej podstawowych zadań należy między innymi:

  1. wykonywanie tymczasowego aresztowania w sposób zabezpieczający prawidłowy tok postępowania karnego o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe;
  2. ochrona społeczeństwa przed sprawcami przestępstw lub przestępstw skarbowych osadzonymi w zakładach karnych i aresztach śledczych;
  3. zapewnienie w zakładach karnych i aresztach śledczych porządku i bezpieczeństwa;
  4. wykonywanie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej tymczasowego aresztowania oraz kar pozbawienia wolności i środków przymusu skutkujących pozbawieniem wolności, jeżeli mają być wykonywane w zakładach karnych i aresztach śledczych i jeżeli wynikają z realizacji orzeczenia wydanego przez właściwy organ.

Zauważenia przy tym wymaga, iż ustawodawca, definiując zadania Służby Więziennej, pierwszoplanowo traktuje zagadnienie zapewnienia bezpieczeństwa wewnątrz jednostek penitencjarnych i związanej z tym skutecznej ochrony społeczeństwa przed sprawcami przestępstw w nich przebywającymi.

Stwierdzić należy, iż ewentualne dopuszczenie nieograniczonego posługiwania się przez funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej prywatnymi telefonami komórkowymi wiązać się będzie ze znaczącym zagrożeniem dla bezpieczeństwa jednostek penitencjarnych i poważnie utrudni realizację zadań postawionych przed Służbą przez ustawodawcę.

Wśród tych zagrożeń należy w szczególności wyróżnić możliwość wejścia przez osadzonego w posiadanie telefonu komórkowego poprzez przejęcie sprzętu np. zagubionego przez funkcjonariusza lub pracownika, lub mu skradzionego.

Zauważenia również wymaga, iż zakłady karne i areszty śledcze wyposażone są w wykrywacze telefonów komórkowych, a dopuszczenie nieograniczonego z nich korzystania przez wszystkich funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej przebywających na terenie jednostki penitencjarnej zakłócałoby ich działanie, uniemożliwiając lub znacząco utrudniając ich wykorzystanie.

Należy także nadmienić, iż w opinii Centralnego Zarządu Służby Więziennej sytuacja, w której znajdują się osadzeni w jednostkach penitencjarnych jest nie do porównania z sytuacją personelu więziennictwa.

Osoba pozbawiona wolności przebywa w zakładzie karnym lub areszcie śledczym na podstawie wyroku sądu i muszą jej być zapewnione określone w Kodeksie karnym wykonawczym prawa, w tym możliwość utrzymywania kontaktu z rodziną za pomocą samoinkasujących aparatów telefonicznych.

Funkcjonariusz lub pracownik Służby Więziennej po zakończeniu dnia służby lub pracy może zaś dowolnie korzystać ze swoich praw, obejmujących również kwestie prywatne i rodzinne.

Dodać również należy, iż funkcjonariusze i pracownicy Służby Więziennej mają dostęp zarówno do telefonów służbowych, jak i samoinkasujących aparatów telefonicznych i mogą z nich korzystać o ile nie zakłóca to toku wykonywania obowiązków służbowych, a zgodnie z art. 18 ust. 3 ustawy pragmatycznej Służby Więziennej w szczególnie uzasadnionych przypadkach, np. wydarzeniami o charakterze losowym, kierownik jednostki organizacyjnej Służby Więziennej może zwolnić funkcjonariusza lub pracownika z obowiązku deponowania prywatnego telefonu komórkowego.

Pragnę jednocześnie poinformować, iż podzielam pogląd Pana Rzecznika w kwestii braku klarownych przepisów rangi ustawowej, które nakładałyby na funkcjonariuszy i pracowników więziennictwa całkowity zakaz korzystania w czasie służby lub pracy z prywatnych telefonów komórkowych na terenie jednostek penitencjarnych.

Mając to na uwadze, podczas prac nad aktualnie procedowanym projektem zmian w prawie karnym wykonawczym i w ustawie o Służbie Więziennej Centralny Zarząd Służby Więziennej przygotował projekt przepisów, których ewentualne wejście w życie skutkować będzie nadaniem części zagadnień związanych z ochroną jednostek organizacyjnych SW, obecnie regulowanych rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości w sprawie ochrony jednostek organizacyjnych Służby Więziennej, rangi ustawowej.

Zakłada się, iż definicja przedmiotów niedozwolonych i niebezpiecznych znajdzie się w Kodeksie karnym wykonawczym, a nakaz ich deponowania przed wejściem na teren jednostek penitencjarnych wynikać będzie z ustawy o Służbie Więziennej. Przewiduje się również utrzymanie obecnie obowiązującej regulacji dającej możliwość kierownikowi jednostki organizacyjnej Służby Więziennej zwolnienia funkcjonariuszy i pracowników Służby Więziennej w szczególnie uzasadnionych sytuacjach od obowiązku deponowania przedmiotów niedozwolonych i niebezpiecznych (w tym prywatnych telefonów komórkowych).

Mam nadzieję, iż powyższe wyjaśnienia uzna Pan Rzecznik za wystarczające. Jeszcze raz podkreślam, iż w opinii Centralnego Zarządu Służby Więziennej umożliwienie funkcjonariuszom i pracownikom więziennictwa powszechnego i nieograniczonego korzystania z prywatnych telefonów komórkowych na terenie jednostek organizacyjnych Służby Więziennej co najmniej znacząco utrudni przeciwdziałanie próbom nawiązywania nielegalnych kontaktów ze światem zewnętrznym przez osadzonych, a nawet może przyczynić się do uniemożliwienia skutecznego podejmowania takich działań, co niesie ze sobą poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, a w szczególności dla bezpieczeństwa jednostek penitencjarnych.

WZF.562.1.2018

Koronawirus. Zakażenia w zakładach karnych w Iławie i Opolu Lubelskim

Data: 2020-12-03
  • W Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim u 13 funkcjonariuszy i jednego pracownika cywilnego potwierdzono zakażenie koronawirusem, 3 pracowników i 8 funkcjonariuszy objęto kwarantanną
  • Pozytywny wynik testu w Zakładzie Karnym w Iławie uzyskało 7 osadzonych. Od początku pandemii do 25 listopada u 45 funkcjonariuszy i pracowników zdiagnozowano tam zakażenie koronawirusem

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi na temat zakażeń koronawirusem, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w miejscach, gdzie przebywają osoby pozbawione wolności. Do zakażeń może dochodzić także w zakładach karnych i aresztach śledczych, a w jednostkach tych ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa jest wysokie. Ponadto przebywają tam także osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

Zakład Karny w Opolu Lubelskim

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim, zastępczyni dyrektora ZK ppłk Anna Ausz poinformowała, że u osadzonych nie zdiagnozowano przypadku zarażenia wirusem COVID-19. Natomiast na dzień 20 listopada br. wśród funkcjonariuszy zdiagnozowano 13 potwierdzonych przypadków zarażenia oraz jeden przypadek u pracownika cywilnego. Nadzorem epidemiologicznym objęto 3 osadzonych. Nie było przypadków kwarantanny u osadzonych. Natomiast w przypadku personelu na dzień 20 listopada 11 osób było objętych kwarantanną: 3 pracowników cywilnych 8 funkcjonariuszy.

- W okresie od maja do 19 listopada br. u pracowników cywilnych i funkcjonariuszy przebywających w kwarantannie wykonano 35 testów na obecność wirusa SARS-COV-2. Nie odnotowano przypadków hospitalizacji zarówno wśród funkcjonariuszy, pracowników cywilnych jak i osób osadzonych -poinformowała ppłk Anna Ausz.

Wskazała, że w wyniku dotychczas przeprowadzonych czynności sprawdzających ustalono, iż w jednym przypadku funkcjonariusz uległ zakażeniu podczas pobytu na urlopie. W pozostałych przypadkach nie ustalono źródeł zakażenia funkcjonariuszy.

Zastępczyni dyrektora ZK podkreśliła, że w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa w jednostce przestrzegane są zasady reżimu sanitarnego. Wszyscy funkcjonariusze i pracownicy zapoznawani są na bieżąco z poleceniami dotyczącymi funkcjonowania jednostki w czasie trwania pandemii oraz z wewnętrznymi procedurami opracowanymi w związku z występowaniem wirusa SARS-Cov-2. Opracowane procedury odnoszą się do stosowania środków ochrony osobistej, używania płynu do dezynfekcji rąk oraz zachowywania zasady dystansu społecznego. Procedury są omawiane podczas odpraw służbowych.

Funkcjonariusze mają udostępniane wytyczne KPRM w formie elektronicznej i w formie gazetki ściennej, m. in: instrukcje określające prawidłowy sposób mycia i dezynfekcji rąk, jak również noszenia maseczki ochronnej oraz zakładania i zdejmowania rękawiczek ochronnych. Funkcjonariusze i pracownicy stosują środki ochrony osobistej (maseczki jednorazowe, rękawiczki jednorazowe, osoby pełniące służbę w bezpośrednim kontakcie w osadzonymi - przyłbice ochronne), używają płynów do dezynfekcji rąk oraz zachowują zasady dystansu społecznego. W każdym pomieszczeniu oraz w newralgicznych miejscach zakładu znajdują się dozowniki z płynem do dezynfekcji rąk.

- Obecnie liczba funkcjonariuszy w służbie jest wystarczającą do prawidłowego wykonywania obowiązków służbowych – zaznaczyła ppłk Anna Ausz. Zapewniła, że osadzeni w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim mają też zapewnione wsparcie psychologów.

Jednostka otrzymuje wsparcie od Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Lublinie oraz Dyrektora Generalnego Służby Więziennej. W sposób ciągły prowadzony jest monitoring posiadanych zasobów środków ochrony i płynów dezynfekujących.

- W miarę potrzeb Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Lublinie wyposaża jednostki w asortyment niezbędny do przeciwdziałania zakażeniu COVID-19, przykładem są przekazane w ostatnim czasie przyłbice ochronne. Dyrektor Generalny Służby Więziennej wydaje niezbędne rekomendacje, które wspierają jednostki w przeciwdziałaniu wirusowi COVID-19 . Ponadto Dyrektor Generalny Służby Więziennej zawarł umowę z dyrektorem jednostki na przekazanie środków finansowych w ramach funduszu w celu zakupu niezbędnych środków ochrony osobistej przed zakażeniem COV1D-19, dzięki czemu jednostka posiada na stanie zapasy ww. środków ochrony oraz płynów na potrzeby osadzonych i funkcjonariuszy – wskazała ppłk Anna Ausz.

Zakład Karny w Iławie

O sytuacji w Zakładzie Karnym w Iławie poinformował dyrektor jednostki kpt. Gaweł Gałdziński. Wskazał, że dotychczas koronawirus został zdiagnozowany u siedmiu osadzonych. Ponadto od początku pandemii do 25 listopada br. u 45 funkcjonariuszy i pracowników Zakładu Karnego w Iławie zdiagnozowano zakażenie koronawirusem. Do chwili obecnej wyzdrowiało 28 osób.

Z informacji przekazanych przez dyrektora wynika, że kwarantanną objęto osadzonych zakwaterowanych wspólnie z osobami z pozytywnym testem na COVID-19, zgodnie z zaleceniami wydanymi przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Iławie. Łącznie w kwarantannie przebywało 8 osadzonych, nadzorem epidemiologicznym objętych było 16 osadzonych. Natomiast od początku pandemii do 25 listopada kwarantanną objęto 95 funkcjonariuszy i pracowników Zakładu Karnego w Iławie. Na dzień 25.11.2020 r. w kwarantannie przebywały 4 osoby.

- Wszystkim funkcjonariuszom i pracownikom objętym kwarantanną, przed powrotem do służby lub pracy, wykonuje się testy w kierunku COVID-19. Natomiast, zgodnie z zaleceniem Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Iławie, osadzonym przebywającym w kwarantannie nie były przeprowadzane testy w kierunku COVID-19. Przeprowadzane są one wyłącznie osadzonym zgłaszającym objawy chorobowe – wskazał kpt. Gaweł Gałdziński.

Dyrektor zaznaczył, że obecnie żaden funkcjonariusz, ani pracownik cywilny Zakładu Karnego w Iławie nie jest hospitalizowany z powodu COVID-19. Natomiast sześciu osadzonych, u których potwierdzono zakażenie COVID-19, zostało przetransportowanych do izolatorium dla osób pozbawionych wolności, znajdującego się przy Areszcie Śledczym w Bytomiu (na 26.11.2020 r. planowany był powrót osadzonych do Zakładu Karnego w Iławie). Jeden osadzony wymagał leczenia szpitalnego, został przewieziony do Szpitala Powiatowego w Iławie na tzw. oddział covidowy. Z uwagi na stan zdrowia, osadzonemu udzielono przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności na czas leczenia.

Dyrektor ZK zapewnił, że w jednostce stale i bezwzględnie podejmowane są działania zmierzające do zminimalizowania emisji wirusa COVID-19. Należą do nich m.in. kwarantanna osób z kontaktu (nakładana przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Iławie) oraz izolacja osób zakażonych (nakładana przez lekarzy). Od 02.11.2020 r wstrzymano realizację kursów POWER dla osadzonych, wstrzymano zatrudnienie osadzonych w hali BRW znajdującej się na terenie jednostki. Zajęcia w Centrum Kształcenia Ustawicznego odbywają się wyłącznie w trybie zdalnym.

Ponadto podjęto decyzję o zamknięciu cel mieszkalnych w porze dziennej w oddziale półotwartym. Ruch osadzonych po jednostce, jak również zatrudnienie wewnętrzne ograniczone są do minimum. Osoby nowo przyjmowane do jednostki rozmieszczane są w celach przejściowych. Ograniczono liczbę osadzonych w grupach spacerowych oraz informuje się ich o obowiązku zachowania odstępów 2 metrów od drugiej osoby.

W jednostce prowadzona jest stała dezynfekcja pomieszczeń za pomocą ozonatorów, zamgławiaczy oraz płynów dezynfekcyjnych. Jednostka korzysta również z usług profesjonalnej firmy zajmującej się dezynfekcją.

Wszyscy funkcjonariusze i pracownicy w bezpośrednim kontakcie z osadzonymi zobowiązani są do używania środków ochrony indywidualnej w postaci maseczki ochronnej i przyłbicy oraz rękawiczek jednorazowych. Wszyscy funkcjonariusze i pracownicy na swoich stanowiskach pracy i służby mają swobodny dostęp do środków dezynfekcyjnych oraz rękawiczek jednorazowych i maseczek ochronnych. Prowadzone są kontrole stanowisk pracy i służby oraz pozostałych obszarów działalności jednostki. Bramy wejściowe do jednostki są wyposażone w dozowniki ze środkiem dezynfekcyjnym do rąk. Przy wejściu do jednostki stale prowadzony jest pomiar temperatury osób ubiegających się o wstęp na teren jednostki.

- Zakład Karny w Iławie posiada na stanie środki do dezynfekcji rąk, powierzchni oraz środki do zamgławiania pomieszczeń. Aktualny stan magazynowy gwarantuje kilkumiesięczne funkcjonowanie bez konieczności dokonywania dodatkowych zakupów. Zakup tych preparatów realizowany był ze środków Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy. Ponadto, Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Olsztynie na bieżąco monitoruje stan środków ochronnych będących na stanie jednostki, a w sytuacjach występowania braków jakiegokolwiek asortymentu dokonuje przesunięć pomiędzy podległymi jednostkami – wskazał kpt. Gaweł Gałdziński.

Zaznaczył również, że zobowiązał kierowników działów, dowódców zmian do stałego monitorowania stanu zdrowia podległych funkcjonariuszy, w tym objawów mogących świadczyć o zakażeniu koronawirusem. W jednostce wprowadzono również rotacyjny system pracy. Kierownicy działów są zobowiązani do analizy nagrań monitoringu pod względem stosowania środków ochrony oraz przestrzegania przepisów i zasad obowiązujących w czasie epidemii.

W jednostce został powołany zespół do spraw monitorowania sytuacji dotyczącej koronawirusa w Zakładzie Karnym w Iławie i Oddziale Zewnętrznym w Działdowie, który spotyka się codziennie w celu analizy sytuacji epidemiologicznej w jednostce oraz wprowadzania działań mających na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się choroby zakaźnej. Zespół opracowuje również niezbędne procedury i algorytmy postępowania w odniesieniu do poszczególnych obszarów funkcjonowania jednostki. W ZK prowadzi się także kampanię informacyjną związaną z przypominaniem o obowiązujących zasadach postępowania i stosowanych środkach ochrony indywidualnej.

- W kwarantannie przebywa jednocześnie od kilku do kilkunastu funkcjonariuszy. W związku z powyższym, mimo osłabienia kadrowego, w chwili obecnej w jednostce jest wystarczająca liczba funkcjonariuszy i pracowników, pozwalająca na zapewnienie właściwego toku służby. Żaden z kierowników działów nie zgłaszał dotychczas informacji o niewystarczającej liczbie personelu – zaznaczył kpt. Gaweł Gałdziński.

Zapewnił, że wszyscy funkcjonariusze i pracownicy mają zagwarantowane wsparcie psychologa Zakładu Opieki Zdrowotnej Medycyny Pracy Służby Więziennej przy Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej w Olsztynie. Natomiast osadzeni mają zagwarantowane wsparcie psychologów pełniących służbę w tutejszej jednostce penitencjarnej.

Dyrektor zadeklarował, że ma zapewnione stałe wsparcie merytoryczne ze strony Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Olsztynie oraz Centralnego Zarządu Służby Więziennej, realizowane zarówno za pośrednictwem codziennych wideokonferencji, jak również rozmów telefonicznych oraz poczty elektronicznej.

KMP.071.8.2020

Więźniowie bez dostępu do wielu stron internetowych nt. praw człowieka

Data: 2020-12-02
  • Dostęp więźniów w Polsce do stron internetowych został ograniczony do stron Biuletynów Informacji Publicznej oraz stron z domeną gov.pl
  • Nie mogą więc zapoznać się ze stronami zawierającymi np.  orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka czy tekst Europejskiej Konwencji o zapobieganiu torturom oraz nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu
  • Dotychczasowa praktyka udostępniania osadzonym określonych stron internetowych miała na celu m.in. poszerzanie ich świadomości prawnej

Rzecznik Praw Obywatelskich z niepokojem przyjął informację, że  dostęp osadzonych do informacji publicznej przez internet został ograniczony do stron internetowych BIP oraz stron z domeną „gov.pl”, gdy są one udostępniane na zasadach przewidzianych dla stron BIP.

Tak stanowi  zarządzenie Dyrektora Generalnego Służby Więziennej z 20 maja 2020 r. W związku z tym wiele stron internetowych  przestało być dostępnych dla więźniów. Są wśród nich są strony

  • https://echr.coe.int/Pages/home.aspx?p=home - European Court of Human Rights, zawierającej orzeczenia, decyzje, rezolucje oraz raporty Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Europejskiej Komisji Praw Człowieka oraz Komitetu Ministrów Rady Europy;
  • https://rm.coe.int/16806dbac3 - zawierającej tekst Europejskiej Konwencji o zapobieganiu torturom oraz nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu, wraz ze sprawozdaniem wyjaśniającym do niej;
  • https://europa.eu/european-union/index_pl – oficjalna strona internetowa Unii Europejskiej;
     www.who.int - Światowa Organizacja Zdrowia;
  • https://www.ohchr.org/EN/AboutUs/Pages/WhoWeAre.aspx - Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka, które jest jednostką zajmującą się prawami człowieka. Reprezentuje światowe zobowiązanie do promowania i ochrony pełnego zakresu praw i wolności człowieka określonych w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

Działania te są niewątpliwie krokiem w tył wobec wieloletnich starań Służby Więziennej, by zapewnić osobom pozbawionym wolności możliwość realizacji prawa do informacji. Biuro Informatyki i Łączności SW, które prowadziło czynności techniczne związane z dostępem więźniów do stron internetowych, wielokrotnie zapewniało RPO, że będzie sukcesywnie odblokowywać kolejne strony internetowe.

Z pisma z 8 marca 2016 r. do RPO ówczesnego wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego  wynikało, że w związku z wdrożeniem w jednostkach penitencjarnych usługi sieci informatycznej istnieje możliwość, z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa, udostępnienia osadzonym kolejnych stron internetowych.

A w 2019 r. ówczesny zastępca DG SW wskazywał, że sukcesywne zwiększanie liczby stron internetowych dostępnych dla osadzonych daje im nie tylko możliwość zapoznania się z informacją publiczną z BIP, ale także skorzystanie z informacji prawnych i ochrony praw człowieka.

Dotychczasowa dobra praktyka udostępniania osadzonym określonych stron internetowych miała więc na celu nie tylko zapewnienie im możliwości korzystania z prawa do informacji, ale także poszerzanie świadomości prawnej.

RPO ma nadzieję, że SW nie zaniechała edukacyjnego kierunku swojego działania. Dlatego też zastępczyni RPO Hanna Machińska prosi zastępcę dyrektora generalnego SW płk. Andrzeja Leńczuka o poinformowanie o dostępności stron internetowych organizacji międzynarodowych dla osób pozbawionych wolności. Jeśli nie, prosi  rozważenie działań w celu zapewnienia ich dostępności.

IX.517.1041.2020

Funkcjonariusz SW nie użyje prywatnej „komórki” w więzieniu. Rzecznik ma wątpliwości

Data: 2020-11-24
  • Funkcjonariusze Służby Więziennej skarżą się na zakaz korzystania z prywatnych telefonów komórkowych na terenie więzienia czy aresztu
  • Jest to uzasadniane względami bezpieczeństwa
  • Nie ma jednak przepisów ustawowych dotyczących wprost takiego zakazu - wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich
  • A Konstytucja zapewnia wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się

Do RPO zwrócił się funkcjonariusz SW w sprawie zakazu korzystania przez funkcjonariuszy i pracowników więziennictwa z prywatnych telefonów komórkowych na terenie jednostek penitencjarnych. Zakaz ma być uzasadniany względami bezpieczeństwa jednostek, a konkretnie przepisem, że na ich terenie nie wolno posiadać „przedmiotów niedozwolonych”.

W efekcie pracownicy i funkcjonariusze SW podczas pracy i służby są pozbawieni prawa do kontaktu ze światem zewnętrznym, w tym z rodzinami.

W ocenie wnioskodawcy zakaz wynika z interpretacji przepisów, że telefony są środkami łączności i nie mogą być dostępne dla skazanych. Zakaz ich posiadania przez funkcjonariuszy i pracowników opiera się na założeniu braku zaufania do podwładnych

Zdaniem funkcjonariusza osadzeni w zakładach karnych typu półotwartego i otwartego mają nieskrępowany dostęp do samoinkasujących aparatów telefonicznych, z których mogą dzwonić na numery komórkowe i stacjonarne,  bez kontroli. A funkcjonariusze tylko w niektórych jednostkach mają dostęp do telefonów stacjonarnych, z kilkoma często zajętymi wyjściami telefonicznymi na zewnątrz, z których mogą dzwonić wyłącznie na numery stacjonarne.

- Skazani są zatem obdarzeni większym zaufaniem i poszanowaniem praw obywatelskich niż funkcjonariusze SW i pracownicy więziennictwa – podkreśla funkcjonariusz. A zgodę na korzystanie z telefonów komórkowych ma  kierownictwo jednostek penitencjarnych, które odmawia tego podwładnym.

W ocenie RPO argumenty wnioskodawcy nie są pozbawione podstaw prawnych i nasuwają wątpliwości interpretacyjne.

Przepisy dotyczące korzystania z samoinkasujących aparatów telefonicznych dotyczą tylko osadzonych. Nie istnieją natomiast przepisy rangi ustawowej bezpośrednio zakazujące używania telefonów komórkowych przez funkcjonariuszy SW i  pracowników więziennictwa.

Zakaz ten wynika zatem z interpretacji pojęcia przedmiotu niedozwolonego, które jest pojemne i niedookreślone, gdyż nie istnieją przepisy, które enumeratywnie wymieniają przedmioty niedozwolone. Ich katalog jest otwarty. Zamieszczona w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości w sprawie sposobu ochrony jednostek definicja przedmiotu niedozwolonego jest szeroka i nie jest skierowana wprost do funkcjonariuszy i pracowników więziennictwa.

Tymczasem art. 49 Konstytucji zapewnia wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się. Ich ograniczenie może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony. Zgodnie zaś z art. 47 Konstytucji, każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.

Rzecznik dostrzega brak klarownych przepisów rangi ustawowej, które nakładałyby na funkcjonariuszy i pracowników więziennictwa całkowity zakaz korzystania z prywatnych telefonów komórkowych na terenie jednostek.

Dlatego zastępca RPO Stanisław Trociuk poprosił gen. Jacka Kitlińskiego, dyrektora generalnego SW o zbadanie zagadnienia i ustosunkowanie się do przedstawionych argumentów.

WZF.562.1.2018

Koronawrius. RPO pyta o zakażenia w więzieniach, aresztach, zakładach poprawczych

Data: 2020-11-13
  • Ile dotychczas było przypadków koronawirusa wśród skazanych, tymczasowo aresztowanych oraz funkcjonariuszy Służby Więziennej – pyta Ministra Sprawiedliwości Rzecznik Praw Obywatelskich  
  • Chce też znać liczbę zarażonych nieletnich z zakładów poprawczych i schronisk dla nieletnich oraz wśród personelu tych placówek

Sytuacja epidemiologiczna w kraju pogarsza się, co rzutuje także na funkcjonowanie miejsc pozbawienia wolności. Do Biura RPO docierają informacje o ogniskach zakaźnych w zakładach psychiatrycznych, w których wykonywane są środki zabezpieczające, czy w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.

Skargi kierowane RPO przez skazanych lub tymczasowo aresztowanych odnoszą się do obaw dotyczących możliwości rozprzestrzeniania się koronawirusa pomiędzy osadzonymi i funkcjonariuszami Służby Więziennej. Na transmisję zakażenia ma wpływ zwłaszcza mała przestrzeń mieszkalna na jednego osadzonego i konieczność ciągłego przemieszczania osadzonych - zarówno w obrębie jednostki, jak i pomiędzy różnymi zakładami karnymi i aresztami śledczymi.

Do Biura RPO nie wpływają natomiast wnioski wychowanków zakładów poprawczych i schronisk dla nieletnich. Umieszczeni tam  nieletni bardzo rzadko zgłaszają problemy czy występują o ochronę swoich praw. Nie zmienia to jednak faktu, że państwo odpowiada za życie i zdrowie wszystkich osób pozbawionych wolności, w tym tych najmłodszych.

RPO – który monitoruje stan poszanowania praw osób pozbawionych wolności - poprosił ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę o informacje co do:

  • Liczby dotychczas stwierdzonych przypadków koronawirusa wśród skazanych, tymczasowo aresztowanych oraz funkcjonariuszy SW (w tym -  czy w którejkolwiek jednostce penitencjarnej doszło do zachorowania większej grupy osadzonych, a tym samym powstało tzw. ognisko koronawirusa.).
  • Liczby zarażonych nieletnich przebywających w zakładach poprawczych i schroniskach dla nieletnich oraz zatrudnionej tam kadry.
  • Liczby osób hospitalizowanych w szpitalu przy Zakładzie Karnym w Potulicach, który został przeznaczony dla chorych na COVID-19, jak również tych, którzy ze względu na stan zdrowia zostali przetransportowani do szpitali publicznej służby zdrowia.

Ponadto Adam Bodnar wystąpił do ministra o informacje ws. aktualnie wdrożonych obostrzeń mających na celu zapobieganie rozprzestrzeniania się koronawirusa w obrębie zarówno jednostek penitencjarnych, jak i placówek dla nieletnich.

IX.517.664.2020

Minister Sprawiedliwości: Służba Więzienna potrzebuje paralizatorów. Przepisów nie zmienimy

Data: 2020-08-17
  • W ramach specustaw „covidowych” Służba Więzienna dostała prawo do używania paralizatorów (taserów) w kontaktach z osadzonymi, praktycznie bez ograniczeń. Zamiast dotykać więźnia, można go po prostu razić prądem – jeśli np. nie wykonuje polecenia albo stosuje bierny opór.
  • RPO apelował o wycofanie się z tych przepisów, bo mogą doprowadzić do tragedii. Przypominał, że paralizatory są narzędziem tortur, a ich używanie całkiem niedawno doprowadziło do śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie.
  • Minister Sprawiedliwości odpowiada, że paralizatory są więziennikom potrzebny, a od wejścia nowych uprawnień w życie minęło zbyt mało czasu, by dało się dowieść ich szkodliwości.

- Służba Więzienna była dotychczas jedną z nielicznych służb mundurowych w Polsce, która nie mogła korzystać z paralizatorów. Minister Sprawiedliwości nie podziela więc  argumentacji przedstawionej w wystąpieniu RPO z dnia 29 kwietnia 2020 r. Ustawa w omawianym zakresie weszła w życie  31 marca 2020 roku, zatem okres jej obowiązywania wydaje się nazbyt krótki dla wskazania realnych, negatywnych skutków przeprowadzonej nowelizacji – pisze wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

KMP.571.3.2020

Wizytacja przedstawicielki RPO w Zakładzie Karnym w Płocku, gdzie przebywa tymczasowo aresztowana Margot

Data: 2020-08-09

9 sierpnia 2020 r. przedstawicielka Rzecznika Praw Obywatelskich dr Ewa Dawidziuk – dyrektor Zespołu do spraw Wykonywania Kar w Biurze RPO, zbadała na miejscu w Zakładzie Karnym w Płocku stan poszanowania praw tymczasowo aresztowanej Margot.

8 sierpnia 2020 r. próba spotkania z aresztowaną w Areszcie Śledczym Warszawa-Białołęka nie powiodła się, gdyż aresztowana została przetransportowana.

Do zbadania na miejscu takich spraw uprawnia Rzecznika art. 13 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich. Ponadto, na podstawie art. 8b §  1 k.k.w., Rzecznik Praw Obywatelskich lub osoba przez niego upoważniona ma prawo wstępu w każdym czasie, bez ograniczeń, do zakładów karnych, aresztów śledczych i innych miejsc, w których przebywają osoby pozbawione wolności, oraz poruszania się po ich terenie, przeglądania dokumentów i żądania wyjaśnień od administracji tych jednostek, a także do przeprowadzania podczas nieobecności innych osób rozmów z osobami pozbawionymi wolności oraz badania ich wniosków, skarg i próśb.

Tymczasowo aresztowana przebywa w pojedynczej celi przejściowej, gdzie zgodnie z przepisami kodeksu karnego wykonawczego może przebywać do 14 dni. Pobyt w tej celi związany jest także z zasadami przyjętymi w dobie pandemii koronawirusa. Nowoprzyjmowane osoby są izolowane celem obserwacji stanu zdrowia i zapobiegania tym samym ewentualnemu rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Rozmowa na osobności była prowadzona z tymczasowo aresztowaną w pomieszczeniu do czynności procesowych. Poinformowano ją o zasadach odbywania tymczasowego aresztowania, konieczności wystąpienia do dyrektora jednostki z prośbą m.in. o dietę wegańską, talon na paczkę odzieżową, czy możliwości wypożyczania książek z biblioteki i robienia zakupów w kantynie więziennej

Administracja jednostki penitencjarnej dba o zapewnienie aresztowanej bezpieczeństwa osobistego. Aresztowana po rozmowie z wychowawcą i psychologiem, przeprowadzonych w dniu przyjęcia do jednostki penitencjarnej, czuje się dobrze. Oczekuje na kontakt z obrońcami. Z perspektywy poszanowania prawa do obrony kontakt poprzez widzenia czy rozmowy telefoniczne z adwokatami jest bardzo ważny. Będzie jednak możliwy dopiero wtedy, gdy organ dysponujący wyda zarządzenie o wyrażeniu zgody na widzenie lub rozmowy telefoniczne z obrońcami. Należy oczekiwać, że organ dysponujący rozpozna wnioski adwokatów bez zbędnej zwłoki.

Weryfikację stanu poszanowania praw tymczasowo aresztowanej Margot zakończono krótką rozmową z dowódcą zmiany por. Krzysztofem Kwiatkowskim, który w dniu badania zastępował dyrektora jednostki.

Prokurator odmawia zgody na telefon aresztowanego do obrońcy z braku pewności, z kim będzie rozmawiał. Wystąpienie RPO do MS

Data: 2020-07-16
  • Prawo osób pozbawionych wolności do kontaktu telefonicznego z obrońcą nie jest w pełni respektowane - wskazuje RPO
  • Odmowę zgody na taki kontakt prokuratura często uzasadnia obawą, że będzie on wykorzystany w celu utrudniania postępowania karnego
  • Argumentuje, że areszty nie maja sprzętu umożliwiającego rozpoznanie głosu rozmówcy, co dawałoby pewność, z kim aresztant rozmawia
  • Tymczasem to strażnik więzienny wybiera numer wskazany w zgodzie na rozmowę, identyfikuje osobę odbierającą i dopiero wtedy przekazuje słuchawkę aresztowanemu - głoszą przepisy 

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości o podjęcie działań, które  wyeliminują przypadki niezgodnego z prawem postępowania prokuratury i więziennictwa.

Chodzi o właściwą realizację prawa do obrony dla osób pozbawionym wolności w zakładach karnych i aresztach śledczych. Mają oni prawo do kontaktu z obrońcą we wszystkich przewidzianych prawem formach: korespondencyjnej, kontaktu osobistego oraz rozmów telefonicznych. Z wniosków wpływających do Biura RPO wynika, że dwie ostatnie formy doznają licznych ograniczeń.

Naruszenie prawa do obrony w ramach rozmów telefonicznych z obrońcą

Wiele wniosków dotyczy niewyrażania zgody przez organ dysponujący (najczęściej jest nim prokuratura) na kontakt telefoniczny aresztowanego z obrońcą.

Wcześniej Minister Sprawiedliwości odpowiadał w tych sprawach RPO, że odmowa takiej zgody nie może być zasadą. Powinna być wyjątkiem w szczególnie uzasadnionych wypadkach, w których jest niebezpieczeństwo bezprawnego wykorzystania tej formy porozumiewania się między oskarżonym a obrońcą.

Tymczasem, odmawiając zgody na kontakt telefoniczny, uzasadnia się to okolicznościami, które w świetle stanowiska ministra i obowiązujących przepisów nie mogą spotkać się z akceptacją – podkreśla Adam Bodnar.  

Uzasadnia się to bowiem obawą, że zgoda zostanie wykorzystana w celu bezprawnego utrudniania postępowania karnego. Wskazuje się, że areszty śledcze nie mają sprzętu ani oprogramowania, które umożliwiałoby rozpoznanie głosu rozmówcy i określenie ponad wszelką wątpliwość, z kim aresztowany nawiązuje kontakt.

A ponieważ rozmowy te nie są kontrolowane, to istnieje możliwość nawiązania kontaktów przez aresztowanego z innymi osobami przez wskazany numer telefonu, bowiem Służba Więzienna nie jest w stanie sprawdzić, czy aresztowany przez cały czas rozmawia tylko z obrońcą.

RPO zwraca uwagę, że aby zapewnić, iż rozmówcą aresztowanego mógł być wyłącznie obrońca, przepisy wykonawcze szczegółowo regulują realizację połączenia telefonicznego. Mają  one zapewmić, aby aresztowany uzyskiwał połączenie wyłącznie z numerem wskazanym w zarządzeniu o zgodzie. W praktyce funkcjonariusz Służby Więziennej wybiera numer, identyfikuje osobę, która odbiera połączenie i dopiero wówczas przekazuje słuchawkę telefonu aresztowanemu, blokując możliwość ponownego, niekontrolowanego użycia klawiatury.

- Należy przyjąć, że przepisy wykonawcze opracowane i wydane przez Ministra Sprawiedliwości regulują tę kwestię z odpowiednią dbałością o interes wymiaru sprawiedliwości, w sposób właściwy i wyczerpujący – podkreśla Adam Bodnar.

Dlatego wymaganie od aresztów specjalnej aparatury do identyfikacji głosu rozmówcy nie znajduje uzasadnienia i nie ma umocowania w przepisach. Nie można przystać na to, aby organ dysponujący uzależniał zgodę od zrealizowania przez areszt dodatkowych warunków - innych niż wskazane w przepisach.

A adwokat i radca prawny to zawody zaufania publicznego. Nie można zatem zakładać, że obrońca będzie dążył do wykorzystania kontaktu w celu bezprawnego utrudniania postępowania.

Oparcia w przepisach nie znajdują także decyzje, w których odmowę uzasadniano wcześniejszą zgodą na osobisty kontakt aresztanta z obrońcą. Skorzystanie z jednej z dopuszczalnych form kontaktu nie może być argumentem dla wykluczenia innej. Nie można też ograniczać czasu rozmowy.

Naruszenie prawa do obrony podczas widzeń z obrońcą

Do naruszenia prawa do obrony dochodzi również podczas widzeń aresztowanych i skazanych z obrońcą. Prawo do nieskrępowanego kontaktu ogranicza się udzielaniem widzeń w pomieszczeniu objętym monitoringiem. Przebieg spotkania jest obserwowany na monitorze przez funkcjonariuszy SW.

Organy więziennictwa argumentują, że monitoringiem objęty jest jedynie obraz, a nie dźwięk, co w ich ocenie jest dopuszczone. Dodają, że monitoring jest niezbędny dla zapobieżenia dostarczaniu pozbawionym wolności przedmiotów niedozwolonych przez obrońców i pełnomocników.

Sprzeciwia się temu Naczelna Rada Adwokacka. Uznała, że widzenia pod monitoringiem wizyjnym mogą prowadzić do naruszania tajemnicy adwokackiej i godzić w prawo do obrony, w prawo do swobodnego kontaktu z obrońcą oraz w prawo do rzetelnego procesu. A przepisy k.k.w. mówią o prawie do porozumiewania się skazanego i aresztowanego z obrońcą „podczas nieobecności innych osób”. Obecnością jest zaś zarówno możliwość słuchania rozmowy, jak i obserwowania jej uczestników.

Nie można też przyjąć argumentacji, że monitoring ma na celu zapobieganie dostarczania przedmiotów niedozwolonych. SW ma wszak uprawnienia do kontroli osób wchodzących do jednostki. Jeśli taki przypadek byłby ujawniony, to powinien być zgłoszony do samorządu adwokackiego i radcowskiego. NRA podała zaś, że w ostatnim roku nie było takiego sygnału od SW.

Opisane działania organów dysponujących i administracji jednostek penitencjarnych pokazują, że prawo osób pozbawionych wolności do kontaktu z obrońcą poprzez rozmowy telefoniczne oraz kontakt osobisty nie jest w pełni respektowane.

IX.517.2656.2019

Jak powinno wyglądać humanitarne więzienie? Apel RPO do Ministra Sprawiedliwości ws. standardów ONZ dotyczących infrastruktury więziennej

Data: 2020-07-10
  • Trwają prace nad projektem ustawy modernizacyjnej Służby Więziennej na lata 2021-2024
  • RPO pozytywnie ocenia ten pomysł. Poprawa infrastruktury i warunków w więzieniach i aresztach wymaga jednak konsekwentnego planowania i działania, w oparciu o najwyższe standardy
  • A zalecenia poprawy warunków odbywania kary pozbawienia wolności i tymczasowego aresztowania przedstawiły polskiemu rządowi międzynarodowe instytucje działające w obszarze prewencji tortur w ramach ONZ i Rady Europy
  • RPO apeluje do Ministra Sprawiedliwości, by planowanie, budowę i modernizację jednostek penitencjarnych realizowano w oparciu o standardy Biura Narodów Zjednoczonych ds. Usług Projektowych (UNOPS). Powinny być one również upowszechnione wśród SW i opinii publicznej

Podczas rocznej odprawy służbowej kierownictwa SW 1-2 marca 2020 r. wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik poinformował o  pracach nad projektem ustawy modernizacyjnej Służby Więziennej na lata 2021-2024.

Rzecznik Praw Obywatelskich pozytywnie ocenia pomysł kontynuacji modernizacji Służby Więziennej. Ma jednak świadomość, że dalszy postęp w kierunku poprawy infrastruktury i warunków materialnych jednostek penitencjarnych, wymaga konsekwentnego planowania i działania, w oparciu o najwyższe standardy.

Ważne jest, aby zakłady karne i areszty śledcze nie tylko realizowały zadania, ale również szanowały prawa i potrzeby osadzonych oraz innych osób, np. personelu, osób odwiedzających.

Infrastruktura więzienna może bowiem tworzyć środowisko umożliwiające godne traktowanie więźniów i wspierające działania resocjalizacyjne, lub wręcz odwrotnie, tworzyć środowisko opresyjne, które ich odczłowiecza i instytucjonalizuje.

Ważną rolę odgrywa sama lokalizacja więzienia. Jeśli znajduje się ono w odległych lub nieodpowiednich obszarach, więźniowie są często odcięci od swoich rodzin i zasobów społecznych, które mogłyby pomóc w procesie resocjalizacji. Zwiększa to poczucie izolacji fizycznej i emocjonalnej oraz zwiększa ryzyko ponownego popełnienia przestępstwa.

Rekomendacje międzynarodowych instytucji działających w obszarze prewencji tortur, w ramach systemów ONZ i Rady Europy pokazują, że konieczna jest poprawa warunków materialnych jednostek penitencjarnych i ich modernizacja [zob. Raport Podkomitetu ds. Prewencji Tortur ONZ (SPT) z wizyty przeprowadzonej w Polsce 9-18 lipca 2018 r., CAT/OP/POL/ROSP/1, par. 80-83; Raport Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT) z wizyty przeprowadzonej w Polsce, w dniach 11-22 maja 2018 r., CPT/Inf (2018) 39, par. 62-74; Wnioski końcowe Komitetu Przeciwko Torturom ONZ (CAT) dotyczące siódmego sprawozdania okresowego Polski z realizacji postanowień Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania, 29 sierpień 2019 r., CAT/C/POL/CO/7, par. 29-30].

W 2016 r. Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Usług Projektowych (UNOPS) opublikowało publikację pt. Technical Guidance for Prison Planning. Technical and operational considerations based on the Standard Minimum Rules for the Treatment of Prisoners (the Nelson Mandela Rules). Zawiera ona wytyczne w zakresie planowania i technicznych aspektów funkcjonowania jednostki penitencjarnej.

Rzecznik uważa, że zawarte tam standardy powinny być brane pod uwagę w procesie planowania, budowy oraz modernizacji jednostek penitencjarnych. W ocenie RPO publikacja ta ma również ogromną wartość edukacyjną.

Z tego względu RPO zwrócił się 9 lipca 2020 r. do Ministra Sprawiedliwości o podjęcie działań zmierzających do upowszechnienia wiedzy o tej publikacji wśród Służby Więziennej i opinii publicznej. 

 KMP.571.18.2020

Zasady używania paralizatorów przez Służbę Więzienną - tematem międzynarodowego webinaru

Data: 2020-06-16
  • Należy stworzyć szczegółowe procedury używania paralizatorów przez Służbę Więzienną wobec osadzonych
  • Ważne jest też dokumentowanie tego, m.in. poprzez nagrywanie interwencji
  • A wszyscy wobec, których zastosowano tę broń elektryczną, muszą być zbadani
  • Nieodzowne są też szkolenia personelu medycznego w celu przygotowania do rzetelnej diagnozy skutków użycia paralizatorów

Mowiono o tym 16 czerwca 20120 r. podczas międzynarodowego webinaru, zorganizowanego przez Rzecznika Praw Obywatelskich we współpracy z ODIHR, ekspertami z fundacji Omega Research oraz Uniwersytetu w Exeter.

Przedmiotem spotkania było używanie broni elektrycznej przez funkcjonariuszy Służby Więziennej, w związku z nowym uprawnieniem do korzystania z tego środka przymusu bezpośredniego, które otrzymała SW na mocy specustawy COVID-19.

Panelistami byli: dr Abigail Dymond (kryminolożka, Uniwersytet w Exeter), Helen Close (Omega Research Foundation) Jason Payne-James (brytyjski ekspert z zakresu medycyny sądowej) oraz Jeanette Hall (przedstawicielka brytyjskiego inspektoratu więzień – Her Majesty’s Inspectorate of Prisons)

Uczestnicy warsztatów dyskutowali nie tylko o samych warunkach dopuszczalności używania broni elektrycznej, lecz przede wszystkim o następstwach dla zdrowia osób poddanych jej działaniu. Zgodnie podkreślali olbrzymią rolę personelu medycznego w rzetelnej diagnozie skutków używania broni elektrycznej. Nie będzie ona możliwa, jeśli personel nie zostanie w tej mierze odpowiednio przeszkolony.

W trakcie webinaru zwrócono uwagę na potrzebę:

  1. Doprecyzowania intencji polskiego prawodawcy, który wyposażył Służbę Więzienną w nowy typ środka przymusu bezpośredniego.
  2. Dookreślenia jaki typ broni elektrycznej miałby zostać wprowadzony do użytku w Służbie Więziennej ze względu na jej różne rodzaje oraz skutki jakie wywołuje.
  3. Dookreślenia, które z grup funkcjonariuszy SW będą mogły z niej korzystać.
  4. Stworzenia szczegółowych procedur użycia broni elektrycznej.
  5. Specjalistycznych szkoleń dla personelu medycznego w celu przygotowania go do rzetelnej diagnozy skutków stosowania broni elektrycznej.
  6. Bezwzględnego badania wszystkich osób wobec, których zastosowano broń elektryczną.
  7. Dokumentowania przebiegu zastosowania broni elektrycznej oraz skutków jej użycia wraz z fotografowaniem obrażeń.
  8. Upubliczniania wyników badań.
  9. Nagrywania interwencji z użyciem broni elektrycznej.
  10. Szczegółowego monitoringu stosowania broni elektrycznej w jednostkach penitencjarnych.
  11. Określenia zakresu szkolenia funkcjonariuszy SW, którzy będą mogli korzystać z broni elektrycznej oraz podmiotów odpowiedzialnych za ich przeprowadzanie.

Koronawirus. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur rozpoczął cykl wideorozmów z pozbawionymi wolności

Data: 2020-05-13
  • Przedstawiciele KMPT przeprowadzili pierwsze wideorozmowy z osadzonymi w aresztach śledczych w Łodzi i w Warszawie-Białołęce
  • Tak uzyskane informacje te przyczynią się do kompleksowej oceny, jak w miejscach pozbawienia wolności poradzono sobie z epidemią koronawirusa
  • Dotychczasowe informacje nt. sytuacji w więzieniach, które do RPO wpłynęły z Ministerstwa Sprawiedliwości, są szczątkowe

Jak wygląda codzienne życie w więzieniu w dobie pandemii koronawirusa? Czy więźniowie otrzymują dodatkowe środki higieniczne? W jaki sposób są informowani o tym, jak zminimalizować ryzyko zakażenia koronawirusem? W jaki sposób mogą kontaktować się z najbliższymi, jeśli widzenia zostały wstrzymane? To tylko niektóre kwestie, o które pytają przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur podczas wideorozmów z osadzonymi.

Do Biura RPO nieustannie wpływają skargi z zakładów karnych i aresztów śledczych, część z nich dotyczy także ograniczeń wynikających z epidemii koronawirusa. Jednak analiza skarg nie jest jedyną działalnością na rzecz osób pozbawionych wolności. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur, będący jednym z zespołów w Biurze RPO, sprawdza czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur. Dotychczas swoje zadania realizował podczas kilkudniowych, niezapowiedzianych i prewencyjnych wizytacji w miejscach detencji. Od połowy marca, ze względu na pandemię koronawirusa, takie wizytacje nie odbywają się. KMPT przez cały ten czas zbiera jednak szczegółowe informacje na temat sytuacji w miejscach pozbawienia wolności.

Niestety, informacje na temat sytuacji w polskich więzieniach, które docierają do RPO z Ministerstwa Sprawiedliwości czy Centralnego Zarządu Służby Więziennej są szczątkowe. Pomimo kolejnych ponagleń, Rzecznik nadal nie miał możliwości zapoznania się z algorytmami postępowania w przypadku podejrzenia lub zakażenia koronawirusem w jednostkach penitencjarnych. W informacji przedstawionej przez resort sprawiedliwości nie pojawiły się również szczegółowe informacje o liczbie osób zakażonych i miejscach służących izolacji z powodu koronawirusa.

Dlatego, biorąc pod uwagę możliwości komunikacyjne w jednostkach penitencjarnych, RPO zwrócił się do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej o umożliwienie kontaktu przedstawicieli KMPT z osadzonymi za pomocą komunikatorów internetowych, w sposób zapewniający poufność takich rozmów. Od kilku lat osadzeni mają bowiem możliwość korzystania z komunikatora Skype do rozmów z najbliższymi. Dotyczy to m.in. skazanych, których rodziny mieszkają daleko od jednostki. Podobnie, jak w przypadku rozmów telefonicznych liczba i czas takich połączeń są ograniczone. 10 kwietnia br. gen. Jacek Kitliński wskazał, że w pełni rozumie potrzebę kontaktu KMPT z osobami pozbawionymi wolności i zapełnił, że funkcjonariusze Służby Więziennej dołożą wszelkiej staranności, aby przebiegały one w sposób niezakłócony i bezpieczny.

Na początku maja rozpoczęły się pierwsze pilotażowe wideorozmowy z osadzonymi w aresztach śledczych w Łodzi i na warszawskiej Białołęce. To skuteczny sposób podtrzymania kontaktu przedstawicieli KMPT z osobami pozbawionymi wolności. Ze względów bezpieczeństwa sanitarnego w jednostkach penitencjarnych, trudno byłoby realizować osobiste spotkania w ramach standardowych wizytacji. W ten innowacyjny sposób KMPT może działać prewencyjnie, zbierając dane nie tylko od Służby Więziennej, ale przede wszystkim od osób pozbawionych wolności, a wszystko to w myśl zasady „nie krzywdzić” (z ang. do no harm), którą podkreśla Podkomitet ONZ ds. Prewencji Tortur.

KMPT planuje również korzystanie z tego rozwiązania w innych typach miejsc detencji (m.in. w placówkach dla nieletnich) do czasu, w którym standardowe wizytacje nie staną się w pełni bezpieczne dla osób w nich przebywających, jak i dla samych wizytujących. Ze względu na niewielki skład osobowy KMPT (10 wizytujących na ponad 3,5 tys. placówek w skali całego kraju), przed wybuchem pandemii, każdy pracownik zespołu brał udział w co najmniej kilku wizytacjach w miesiącu, i to w różnego typu placówkach – także domach pomocy społecznej, zakładach opiekuńczo-leczniczych, czy placówkach całodobowej opieki, gdzie obecnie przebywają osoby najbardziej narażone na zachowanie na koronawirusa. W tej sytuacji korzystanie z nowoczesnych technologii komunikacyjnych staje się dużo bezpieczniejszym sposobem podejmowania działań prewencyjnych i zdobywania informacji, które pozwolą na kompleksową ocenę  sytuacji w miejscach pozbawienia wolności w trakcie pandemii.

Koronawirus a więzienia. Skargi do RPO - na brak środków ochrony, nieprzestrzeganie zaleceń sanitarnych, dostęp do badań 

Data: 2020-05-08
  • Więźniowie skarżą się na niewystarczające środki higieny i ochrony przed koronawirusem oraz braki ciepłej wody w celach
  • W więzieniach i aresztach niemożliwe jest zachowanie niezbędnej odległości od innych osób; część strażników więziennych nie używa maseczek i jednorazowych rękawiczek
  • Osadzeni z kaszlem, katarem czy gorączką otrzymywali jedynie leki przeciwgorączkowe. Nie dostawali odpowiedzi na pytania o możliwość testu na obecność wirusa
  • Rodziny cierpiących na choroby przewlekłe chciałyby przerwy w karze lub zgody na jej odbywanie w Systemie Dozoru Elektronicznego

To tylko niektóre wnioski, jakie wpływają do Rzecznika Praw Obywatelskich od osadzonych i ich rodzin. Adam Bodnar informuje o nich dyrektora generalnego gen. Jacka Kitlińskiego i prosi o odpowiedź w tych kwestiach.

Reagowanie na COVID-19 jest bowiem szczególnie trudne w zakładach karnych i aresztach śledczych. - Wysiłki w celu zwalczania koronawirusa mogą zakończyć się niepowodzeniem, jeśli nie  dostrzeżemy potrzeb i obaw więźniów oraz nie będziemy racjonalnie wsłuchiwać się w ich głos – podkreśla RPO.

Od marca 2020 r. Rzecznik prosi o szczegółowe informacje na temat sytuacji w więzieniach i aresztach. Dane udostępnianie przez Ministerstwo Sprawiedliwości są szczątkowe. RPO nadal nie mógł zapoznać się z algorytmami postępowania Służby Więziennej.

Przestrzeganie zaleceń sanitarnych

Więźniowie wiedzą, że aby zapobiec zarażaniu się, należy stosować szczególne środki ostrożności i utrzymywać taki poziom higieny, jak w całym społeczeństwie. Tymczasem według skarg normy środków higieny - mydła, szamponu, proszku do prania - nie wystarczają do zachowania podwyższonych wymagań. Przepisy nie przewidują też dostarczania przez administrację środków do dezynfekcji rąk. Nie wszystkich zaś osadzonych stać na kupno w kantynie brakujących detergentów.

Szczególnie uciążliwy jest brak dostępu w celi do ciepłej wody. Jest to  wyjątkowo niezrozumiałe, skoro cele mają odpowiednią infrastrukturę. Udostępnianie ciepłej wody trzy razy w ciągu dnia, w wyznaczonych godzinach, uznano za niewystarczające. Wprowadzona zaś w niektórych więzieniach trzecia kąpiel w tygodniu nie rekompensuje potrzeby przestrzegania zaleceń sanitarnych.

Według wnioskodawców niemożliwe jest zachowanie odpowiedniej odległości od innych osób. Więźniowie gromadzą się w stołówkach, łaźniach, kantynach, a spacery odbywają w dużych grupach, nawet 50-osobowych. Część odbywa karę w celach wieloosobowych, przeznaczonych nawet dla kilkunastu osób.

Z kolei rodziny wskazują głównie na zagrożenia wynikające z transportowania osadzonych do innych więzień. Na czas transportu więźniowie nie dostawali maseczek czy rękawiczek jednorazowych, a w więźniarkach nie było środków do dezynfekcji.

Nieuzasadnione, w ich ocenie, decyzje o zmianie miejsca odbywania kary są sprzeczne z komunikatami SW o ograniczeniu transportów do minimum. W marcu 2020 r. zrealizowano 8145 transportów, a więc tylko nieznacznie mniej niż w marcu 2019 r. (9046). A 25 marca 2020 r. Mazowiecki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wydał rekomendację dla aresztów śledczych i zakładów karnych, m.in. co do wprowadzenia zakazu przenoszenia więźniów.

Skarżący wskazywali również, że niektórzy funkcjonariusze SW  nie respektują zaleceń sanitarnych. Nie używali maseczek, nie korzystali z jednorazowych rękawiczek bądź ich nie zmieniali podczas kontroli osadzonych. Ponadto nie dbali, by aparaty telefoniczne dezynfekowano po każdorazowym ich użyciu przez osadzonego, nie prowadzono dezynfekcji poręczy, klamek, drzwi itp.

Dostęp do świadczeń medycznych

Wskazywano na zupełny brak dostępu do lekarza pierwszego kontaktu, odwoływanie wizyt u lekarza psychiatry, niewykonywanie zleconych badań specjalistycznych i niezbędnych zabiegów.

Osadzeni, którzy mieli kaszel, katar czy gorączkę, skarżyli się, że byli zbywani. Bez wywiadu lekarskiego i badania otrzymywali jedynie leki przeciwgorączkowe. Ich pytania o możliwość przeprowadzenia testu na obecność wirusa SARS-COV-2 pozostawały bez odpowiedzi. Wielu wnioskodawców żaliło się na niedostateczne informacje nt. sposobów unikania zagrożeń i poprawiania odporności.

W szczególnie trudnej sytuacji są osoby cierpiące na choroby przewlekłe i ciężko chore. Ich rodziny obawiają się, że na czas pandemii leczenie ich bliskich zostanie "zamrożone”. Dlatego dopytują o możliwość przerwy w wykonaniu kary czy zgody na jej odbywanie  w Systemie Dozoru Elektronicznego.

Prawo do ochrony życia prywatnego

Często poruszany jest problem możliwości utrzymywania kontaktów z rodziną. Jednak zarówno pozbawieni wolności, jak i ich bliscy, ze zrozumieniem przyjęli decyzję o wstrzymaniu widzeń. Doceniane są też działania, które mają minimalizować skutki braku bezpośrednich spotkań - dłuższe lub częstsze rozmowy telefoniczne czy możliwość kontaktowania się za pomocą Skype.

Jednak nie we wszystkich więzieniach i aresztach działania te udało się skutecznie wdrożyć i objąć nimi wszystkich. Częstotliwość rozmów zmniejszyła się wobec większej liczby chętnych do korzystania z telefonów. Powrócił też problem wysokich opłat za rozmowy telefoniczne i braku pieniędzy na kupno kart.

Brak widzeń szczególnie dotkliwie odczuwają osoby tymczasowo aresztowane i ich rodziny. Zwykle nie uzyskują oni zgody na korzystanie z aparatu telefonicznego dla kontaktu z najbliższymi. Pozostaje im korespondencja, która dociera z opóźnieniem.

Prawo do obrony

Aresztowani i ich obrońcy podnoszą zarzut ograniczenia prawa do obrony. Adwokaci napotykają trudności w realizacji spotkania ze swoim klientem.

Głośna była decyzja dyrektora aresztu na stołecznej Białołęce, na której mocy adwokat mógł spotkać się z klientem tylko mając aktualne zaświadczenie o stanie zdrowia. Takiego zaświadczenia nie można otrzymać, a żądanie to nie miało podstaw prawnych. Odmowa taka miała także miejsce w areszcie w Gdańsku.

Kontakt z przełożonymi; składanie próśb, wniosków i skarg

We wnioskach przewija się problem dotyczący braku kontaktu z dyrektorem jednostki, wychowawcą czy psychologiem. Osadzeni kierują prośby, wnioski, także skargi, a nie otrzymują odpowiedzi lub są informowani o rozstrzygnięciu ze znacznym opóźnieniem.

Najważniejszą sprawą dla wnioskodawców jest wstrzymanie zatrudnienia, z czym wiąże się utrata możliwości zarobkowania -  mimo że osadzeni wyrażają gotowość do pracy. Pytają, czy będą mieć zapewnioną rekompensatę utraconych środków finansowych i jak będzie wygląda powrót do miejsc pracy.

Osadzeni krytycznie oceniają tych przełożonych, którzy zamiast maksymalnie łagodzić psychologiczne skutki obecnej sytuacji, podnoszą poziom poczucia zagrożenia. Nakłaniają np. do pozostania w celi, niekorzystania z kąpieli, spacerów, udziału w zajęciach kulturalno-oświatowych.

W jednym z aresztów osadzeni, którzy wystąpili ze zbiorowym wnioskiem o częstsze korzystanie z ciepłej wody w celi, zostali uznani za organizatorów buntu i przetransportowani do innych jednostek penitencjarnych. Poruszający jest też list córki skazanego, który odpowiedział na pytanie SW o sugestie dotyczące usprawnień w czasie epidemii i poniósł za to konsekwencje w postaci zmiany grupy klasyfikacyjnej i przeniesienia do innego zakładu karnego.

Ostatnio wpływają pytania, czy ograniczenia zapobiegające szerzeniu się pandemii są nadal konieczne i jak długo będą obowiązywały. Zwłaszcza rodziny odczuwają niedostatek informacji w tym zakresie.

Pytania RPO do szefa więziennictwa

W związku z wnioskami osadzonych Rzecznik zwrócił się o wyjaśnienia następujących kwestii:

  1. czy funkcjonariusze i pracownicy SW przeszli szkolenia dotyczące COVID-19: zasad higieny i używania środków ochrony osobistej, symptomów chorobowych, dróg przenoszenia patogenu, objawów klinicznych i przebiegu choroby; czy podjęto działania, aby szeroko rozpowszechnić tę wiedzę wśród osadzonych, także cudzoziemców, w sposób zrozumiały;
  2. czy rozważana jest możliwość przeprowadzania testów na obecność koronawirusa u wszystkich osób nowo przyjmowanych oraz cyklicznie u funkcjonariuszy i pracowników, będących w bezpośrednim kontakcie z osadzonymi;
  3. czy opracowano i wdrożono rozwiązania dotyczące zasad udzielania pozbawionym wolności świadczeń medycznych w związku z zagrożeniem epidemiologicznym i koniecznością ograniczenia kontaktów z placówkami publicznej służby zdrowia;
  4. czy przeprowadzono we wszystkich jednostkach penitencjarnych kompleksową ocenę w celu wskazania osób należących do grupy podwyższonego ryzyka w związku z możliwością udzielenia przez sąd penitencjarny przerwy w wykonaniu kary, gdy jest to niezbędne dla ograniczenia ryzyka epidemii w zakładzie karnym oraz wykonywania kary pozbawienia wolności w SDE; jak liczebna jest ta grupa osób;
  5. czy opracowano rozwiązania dotyczące postępowania w sytuacji, gdy kobieta odbywająca karę pozbawienia wolności, sprawująca w więzieniu opiekę nad dzieckiem do lat trzech, będzie zarażona wirusem SARS-CoV-2 bądź chora na COVID-19; kto przejmie opiekę nad jej dzieckiem;
  6. jakie obecnie przesłanki decydują o podjęciu decyzji dotyczącej transportu osadzonego do innego zakładu karnego/aresztu śledczego i w jakiej relacji pozostają one z rekomendacjami Inspektorów Sanitarnych o wstrzymaniu przemieszczania więźniów między jednostkami;
  7. czy obrońcy lub pełnomocnicy skazanych i tymczasowo aresztowanych mogą bez przeszkód realizować swe obowiązki i świadczyć pomoc prawną na terenie jednostek penitencjarnych;
  8. czy skazani zatrudnieni w ramach umowy o pracę oraz na podstawie skierowania do pracy otrzymują rekompensatę finansową z racji pozostawania w gotowości do pracy, a jednocześnie braku możliwości jej wykonywania z powodu decyzji administracji więziennej?
  9. czy podjęto działania dla rozgęszczenia najbardziej zaludnionych cel mieszkalnych, zwłaszcza większych niż 10-osobowe.

Walka z pandemią to przede wszystkim szeroko rozumiana profilaktyka. Więzienia wciąż mają czas na jeszcze lepsze przygotowanie się do walki z koronawirusem. Pomocny we tym może być kwestionariusz (który RPO przesłał SW), przygotowany przez Światową Organizację Zdrowia. Pozwala on ocenić przygotowanie, prewencję i kontrolowanie COVID-19 w jednostkach penitencjarnych i innego rodzaju miejscach pozbawienia wolności. Powinien też służyć administracji więziennej do oceny, czy wdrożono zalecenia WHO z 15 marca 2020 r. Dodatkowo RPO przesłał także dokument pt. „Środki nadzwyczajne a choroba Covid-19” opracowane 27 kwietnia 2020 r. przez Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka, które odnoszą się w pewnym zakresie także do SW.

IX.517.664.2020

Możliwości składania wniosków i skarg oraz prawa do informacji w więzieniach. Udział przedstawiciela KMPT w międzynarodowym szkoleniu online

Data: 2020-04-30

Przedstawiciel Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur uczestniczył 30 kwietnia 2020 r. w szkoleniu online dotyczącym możliwości składania wniosków i skarg oraz prawa do informacji w więzieniach. Szkolenie stanowiło część projektu “Working towards harmonized detention standards in the EU – The role of National Preventive Mechanisms”.

W szkoleniu udział wzięli również przedstawiciele Krajowych Mechanizmów Prewencji z Austrii, Chorwacji, Czech, Litwy, Polski, Słowenii i Węgier, a także reprezentanci Amnesty International Austria oraz Ludwig Boltzmann Institut für Menschenrechte (BIM). Celem spotkania było omówienie standardów dotyczących dostępu osób osadzonych do efektywnych mechanizmów skargowych i zapewnienia im prawa do informacji, jak również wymiana doświadczeń przedstawicieli KMP w tym zakresie. Szkolenie stanowiło także okazję do omówienia obecnej sytuacji i aktywności krajowych mechanizmów w dobie pandemii.

W ramach szkolenia uczestnicy, bazując na doświadczeniach z wizytacji, omówili następujące kwestie:

1. dostęp osób osadzonych do mechanizmu skargowego;

2. zasady przetwarzania skarg przez administrację zakładów karnych;

3. efektywność funkcjonujących w więzieniach mechanizmów skargowych, w tym dostrzeżone nieprawidłowości, m.in.: brak informacji o możliwości złożenia skargi lub wniosku, niewiedzę osadzonych i administracji zakładów karnych na temat mandatu KMP, brak zaufania więźniów do zewnętrznych instytucji rozpatrujących skargi, brak odpowiedzi na złożone skargi;

4. ryzyko stosowania represji wobec skarżących, przez personel więzienny i współosadzonych;

5. dobre praktyki w zakresie realizacji prawa więźniów do złożenia skargi, np.:  informowanie osadzonych o ich prawach przez przedstawicieli krajowych mechanizmów.

6. czynności podejmowane przez KMP przed, w trakcie oraz po zakończeniu wizytacji, w celu weryfikacji efektywności mechanizmu skargowego w wizytowanych placówkach.

Z dużym zainteresowaniem spotkała się informacja dotycząca praktyk Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur w tym zakresie. Za szczególnie cenne uznano przekazywanie do wiadomości KMPT skarg więźniów, które wpływają do Biura RPO. Pozwala to bowiem na lepsze przygotowanie się do wizytacji placówki pod kątem występujących tam nieprawidłowości zgłaszanych w skargach.

Poczynione w trakcie wizytacji ustalenia służyć powinny wypracowaniu odpowiednich zaleceń skierowanych do władz wizytowanych jednostek, jak również identyfikacji występujących problemów o charakterze systemowym. KMP powinien zwłaszcza podnosić zaobserwowane problemy w kontaktach z przedstawicielami władzy oraz proponować odpowiednie zmiany prawne.

Koronawirus. Służba Więzienna dostała prawo rażenia nieposłusznych prądem. RPO do premiera o przepisach o paralizatorach w specustawie COVID-19

Data: 2020-04-30
  • Służba Więzienna dostała prawo do używania paralizatorów (taserów) w kontaktach z osadzonymi, praktycznie bez ograniczeń
  • Zamiast dotykać więźnia, można go po prostu razić prądem – jeśli np. nie wykonuje polecenia albo stosuje bierny opór
  • RPO w wystąpieniu do premiera Mateusza Morawickiego ostrzega, że tak napisane przepisy mogą prowadzić do tragedii
  • Przypomina, że paralizatory są narzędziem tortur, a ich używanie całkiem niedawno doprowadziło do śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie

Zmiana ta jest ukryta w art. 39 ustawy z 31 marca 2020 r. (o zmianie specustawy z 2 marca o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, Dz. U. z 2020 r., poz. 568). Art. 39 zmienił bowiem treść artykułu 19 ust. 1 ustawy o Służbie Więziennej, przyznając tej formacji prawo do stosowania broni umożliwiającej obezwładnianie osób za pomocą energii elektrycznej (np. paralizatorów typu taser). Funkcjonariusze Służby Więziennej mogą teraz używać broni elektrycznej w przypadkach określonych w art. 11 pkt 1–6, 8, 9 i 11–14 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (Dz. U. z 2019 r., poz. 2418), czyli m.in.

  • do wyegzekwowania zachowania zgodnie z wydanym poleceniem,
  • do pokonania oporu – biernego i czynnego,
  • do przeciwdziałania autoagresji,
  • do ochrony i przeciwdziałania naruszeniu porządku lub bezpieczeństwa publicznego;
  • do przeciwdziałania niszczeniu mienia;
  • do zapewnienia bezpieczeństwa konwoju lub doprowadzenia;

RPO zwraca uwagę, że przyznane Służbie Więziennej uprawnienia nie mają na celu prewencji i zwalczania COVID-19, lecz po prostu dają funkcjonariuszom nowy środek przymusu bezpośredniego. Stało się to bez merytorycznej debaty w tym zakresie i to prawie w rocznicę tragicznej śmierci Igora Stachowiaka, który w maju 2017 r. zmarł w czasie stosowania tortur z użyciem paralizatora.

Ustawa nie określa, która grupa funkcjonariuszy Służby Więziennej zostanie zaopatrzona w broń elektryczną - broń elektryczną mogą otrzymać funkcjonariusze mający najczęstszy kontakt z osadzonymi (np. oddziałowi), jak również funkcjonariusze ochraniający szpitale więzienne, w tym pełniący służbę na więziennych oddziałach psychiatrycznych.

Broń przeznaczona do obezwładniania za pomocą energii elektrycznej uważana jest powszechnie za mniej śmiercionośną niż broń palna. Jej używanie rodzi jednak wiele niebezpieczeństw. Może być niebezpieczna dla zdrowia człowieka (zwłaszcza dla osób starszych, chorujących na choroby przewlekle, choroby sercowo-naczyniowe, czy osób dotkniętych kryzysem zdrowia psychicznego), służyć jako narzędzie tortur, a w niektórych sytuacjach powodować wręcz śmierć. Stwarza też ryzyko obrażeń w przypadku niekontrolowanego upadku po jej użyciu oraz ze swojej natury, zadaje ból i cierpienie, co stwarza pokusę jej nadużywania. Może to przybrać formę tortury.

Nowe przepisy nie wymagają też obowiązkowego badania stanu zdrowia osoby, wobec której użyto broni elektrycznej.

Niepokoi również fakt, że uprawnienie do używania broni elektrycznej ma stanowić rozwiązanie problemów kadrowych Służby Więziennej. Poziom zatrudnienia personelu penitencjarnego ma bowiem bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo w jednostce, reżim w stosunku do osadzonych oraz możliwości organizacji codziennej pracy. Braki w tym obszarze utrudniają rozwój pozytywnych relacji, stwarzają możliwość zaistnienia sytuacji potencjalnie niebezpiecznych oraz sprzyjają wypaleniu zawodowemu.

RPO ostrzega, że pozwalanie na stosowanie większej przemocy nie pomoże w chwili, gdy wszyscy zajmujący się więziennictwem obawiają się eskalacji niebezpiecznych zachowań osadzonych. Władze państwowe, w tym Ministerstwo Sprawiedliwości, Służba Więzienna i kierownictwo jednostek penitencjarnych powinno zmienić sposób komunikacji z osadzonymi. W czasie pandemii działania zmierzające do deeskalacji konfliktu i budowania odpowiedniej atmosfery nabierają moim zdaniem szczególnego znaczenia. Inaczej może dojść do sytuacji nieprzewidzianych i trudnych do opanowania jak np. bunt, czy zamieszki, o czym świadczy dobitnie sytuacja we włoskich więzieniach.

W celu przeciwdziałania niebezpiecznym sytuacjom wywołanym pandemią COVID-19 konieczne są inne, bardziej kompleksowe rozwiązania systemowe, takie jak:

  • zmniejszanie populacji osadzonych w jednostkach penitencjarnych, poprzez szersze stosowanie środków o charakterze nie izolacyjnym;
  • podjęcie działań na rzecz poprawy sytuacji kadrowej w Służby Więziennej (w tym rozważenie podniesienia poziomu wynagrodzenia);
  • zapewnienie osadzonym i personelowi odpowiedniego wsparcia psychologicznego;
  • zapoznanie personelu penitencjarnego z międzynarodowymi standardami postępowania z osobami pozbawionymi wolności w kontekście choroby COVID-19, wypracowanymi przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), Podkomitet ds. Prewencji Tortur ONZ (SPT) i Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT);
  • szersze korzystanie z kamer przenośnych i kamer noszonych na mundurach (tzw. body cameras).

KMP.571.3.2020

Koronawirus. Służba Więzienna: ograniczono pracę więźniów poza zakładami karnymi

Data: 2020-04-23
  • Czasowo wstrzymano lub ograniczono zatrudnienie osób pozbawionych wolności poza zakładami karnymi – informuje RPO Służba Więzienna
  • W 2019 r. do pracy na zewnątrz bez konwojenta wychodziło 8234 skazanych. Według stanu na 2 kwietnia jest to 338 osadzonych
  • Przed opuszczeniem zakładu karnego oraz po powrocie poddawani są oni pomiarowi temperatury ciała oraz dezynfekcji rąk

Mając na uwadze stan epidemii oraz wynikające z tego graniczenia służące poprawie bezpieczeństwa obywateli, Służba Więzienna podjęła szereg działań, w celu ograniczenie możliwości rozprzestrzeniania się zagrożeń wynikających z epidemii koronawirusa.

Dyrektorzy poszczególnych jednostek penitencjarnych podjęli decyzje dotyczące wprowadzenia ograniczeń zatrudnienia osób pozbawionych wolności. W celu przeciwdziałania transmisji wirusa rekomendowano ograniczenie zatrudnienia osób pozbawionych wolności do prac niezbędnych do funkcjonowania jednostek penitencjarnych oraz realizacji strategicznych obszarów działania. np. obszarów związanych z produkcją żywności. Efektem  rekomendacji jest ogromny spadek liczby skazanych zatrudnionych poza terenem zakładu karnego.

W 2019 r. średnio ze wszystkich jednostek penitencjarnych w kraju do pracy poza terenem zakładu w systemie bez konwojenta wychodziło 8234 skazanych. Aktualnie według stanu na 2 kwietnia 2020 r. na zewnątrz jednostki pracuje jedynie 338 osadzonych z 15 zakładów karnych i aresztów śledczych, co stanowi jedynie około 4% przeciętnej liczby zatrudnionych w 2019 r. Skazani zatrudnieni są przede wszystkim w zakładach przetwórstwa mlecznego, mięsa oraz piekarniach.

Wprowadzono procedury profilaktyczne, które na bieżąco dostosowuje się do zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego. Procedurom tym podlegają również osadzeni udający się do pracy. Każdorazowo, przed opuszczeniem zakładu karnego oraz po powrocie poddawani są pomiarowi temperatury ciała oraz dezynfekcji rąk. Zalecono, aby rozważyć potrzebę i możliwości wyposażenia skazanych przez pracodawcę w maseczki ochronne oraz rękawiczki jednorazowe na czas przemieszczania do miejsca pracy i w drodze powrotnej.

Przewożenie skazanych do miejsca pracy i do jednostek penitencjarnych odbywa się odpowiednio przygotowanym i zorganizowanym przez pracodawcę transportem. Skazani nie przemieszczają się do miejsca pracy środkami transportu publicznego. Nie są również transportowani razem z innymi pracownikami kontrahenta. Zapewniono transport dedykowany wyłącznie osadzonym.

Ponadto wprowadzono zasadę ograniczenia do minimum kontaktów osób pozbawionych wolności z pozostałymi pracownikami danego przedsiębiorstwa min. poprzez zapewnienie w miarę możliwości odrębnych pomieszczeń socjalnych i szatni.

Przedsiębiorstwa współpracujące ze Służbą Więzienną realizujące zatrudnienie poza terenem jednostki penitencjarnej, działające w obszarze szeroko rozumianej produkcji żywności charakteryzują się podwyższonym reżimem sanitarnym, funkcjonując w oparciu o restrykcyjne wymagania higieniczne dla zakładów produkcji i obrotu żywnością wynikające z systemu HACCAP. W związku z powyższym pracownicy wspomnianych przedsiębiorstw muszą być wyposażeni we właściwe środki ochrony osobistej.

Funkcjonariusze Służby Więziennej prowadzą kontrolę miejsc zatrudnienia również pod kątem zapewnienia w miejscu pracy osadzonych odpowiednich środków ochrony indywidualnej, warunków higienicznych i sanitarnych oraz środków dezynfekujących. Skazani zatrudnieni poza terenem jednostki penitencjarnej rozmieszczani są z uwzględnieniem kryterium miejsca pracy, w miarę możliwości w wydzielonych celach, oddziałach mieszkalnych, a także odrębnie od pozostałych skazanych.

Wszystkie działania podejmowane przez Służbę Więzienną są skoordynowane z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia oraz Głównego Inspektora Sanitarnego. Dyrektorzy jednostek penitencjarnych powołali zespoły robocze do spraw koordynowania czynności podejmowanych w związku z zagrożeniem epidemiologicznym, które na bieżąco współpracują z właściwymi terytorialnie Państwowymi Wojewódzkimi i Powiatowymi Stacjami Sanitarno-Epidemiologicznymi. Podejmowane decyzje w kwestii zatrudnienia skazanych są adekwatne do obecnej sytuacji panującej w konkretnym obszarze kraju i konkretnej jednostce penitencjarnej.

Decyzje dotyczące wstrzymania lub ograniczania zatrudnienia, zgodnie z zapisem art. 247§1 Kodeksu karnego wykonawczego, należą do kompetencji dyrektora aresztu śledczego i zakładu karnego. Służba Więzienna monitoruje na bieżąco zagrożenie epidemiologiczne związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa dlatego w każdej chwili istnieje możliwość całkowitego wstrzymania zatrudnienia zewnętrznego.

Zarządzeniem nr 20/20 z dnia 2 marca 2020 r. Dyrektor Generalny Służby Więziennej powołał zespół do koordynowania działań podejmowanych w związku z zagrożeniem epidemiologicznym w jednostkach organizacyjnych Służby Więziennej. Za pośrednictwem dyrektorów okręgowych Służby Więziennej przekazano uzgodnione i skonsultowane z Głównym Inspektorem Sanitarnym przykładowe algorytmy kwalifikacji osób do dalszego postępowania w związku z sytuacją epidemiologiczną C0\/ID-19.

Wytyczne stanowią bazę do stworzenia szczególnego trybu postępowania dostosowanego do struktury i funkcjonowania poszczególnych zakładów  karnych i aresztów śledczych z uwzględnieniem zaleceń właściwych miejscowo Państwowych Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych.

IX.517.676.2020

Koronawirus. Służba Więzienna o sytuacji w więzieniach i aresztach

Data: 2020-04-20
  • Informacja Biura Słuzby Zdrowia Służby Więziennej z 3 kwietnia 2020 r. o sytuacji w więzieniach i aresztach

Służba Więzienna pozostając w stałym kontakcie z Głównym Inspektorem Sanitarnym, stosuje się bezwzględnie do wytycznych GIS, jako nadrzędnej i właściwej do organizacji zadań i sposobu postępowania w przypadku epidemii choroby zakaźnej.

Testy wykrywające zarażenie koronawirusem są w dyspozycji właściwych powiatowo Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych i placówek pozawięziennych dedykowanych leczeniu koronawirusa. Każdorazowo, w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem jest powiadamiana właściwa stacja. W jej kompetencji leży decyzja o wykonaniu testów.

Na 3 kwietnia  potwierdzono zakażenie koronawirusem pozytywnym wynikiem testów u 2 osób pozbawionych wolności. Na ten dzień w jednostkach penitencjarnych nie stwierdzono transmisji poziomej zakażenia. Znacząca większość osadzonych izolowanych na podstawie decyzji właściwej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej przybyła z terenów utrwalonej transmisji wirusa i nie wykazuje objawów chorobowych.

W przypadku pogorszenia stanu zdrowia i wystąpienia symptomów choroby, ponownie zawiadamiana jest powyższy organ, w celu wytyczenia dalszego sposobu postępowania (dyslokacja do wskazanego szpitala zakaźnego jednoimiennego) i wykonanie testów.

Na dzień 3 kwietnia 59 osób pozbawionych wolności było objętych kwarantanną/izolacją, która odbywa się zgodnie z wytycznymi właściwej  Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

Nie doszło do zgonu osoby pozbawionej wolności w związku z zarażeniem koronawirusem.

Problem braku kadry medycznej jest problemem sygnalizowanym od długiego czasu. Ciągłość udzielania świadczeń zdrowotnych w jednostkach penitencjarnych jest zachowana, w ramach ograniczeń rekomendowanych przez powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne. Wszystkim wymagającym niezbędnej interwencji lekarskiej, zagrażającej życiu lub zdrowiu, udzielane są stosowne świadczenia medyczne, również w pozawięziennych podmiotach leczniczych.

Terminy i dostępność do specjalistycznych badań, zabiegów i procedur realizowanych przez Służbę Więzienną w placówkach pozawięziennych, uzależniona jest od dostępności tych placówek. Na obecną chwilę większość specjalistycznych pozawięziennych podmiotów leczniczych świadczy jedynie procedury medyczne związane z ratowaniem zdrowia i życia wszystkich obywateli RP. w tym osób pozbawionych wolności.

Minister Sprawiedliwości nie jest właściwym do powołania jednoimiennego szpitala zakaźnego. Ewentualni osadzeni wymagający hospitalizacji, zgodnie z ustaleniami z Głównym Inspektorem Sanitarnym i na podstawie ustawy, winni być kierowani do szpitali jednoimiennych zakaźnych podległych Ministrowi Zdrowia.

Dyrektorom jednostek penitencjarnych polecono za pośrednictwem okręgowych inspektoratów Służby Więziennej zaopatrzenie jednostek penitencjarnych w adekwatną do potrzeb ilość środków dezynfekcyjnych i środków ochrony osobistej, w ramach obowiązujących umów, a także na podstawie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych z dnia 2 marca 2020 r.

Minister Sprawiedliwości zapotrzebował w Agencji Rezerw Materiałowych adekwatne i możliwe do pozyskania środki, które zostały przekazane na rzecz Służby Więziennej. Na obecną chwilę wszelkie tego typu zakupy w związku z aktualnymi potrzebami są rozlokowywane przez okręgowe inspektoraty Służby Więziennej na podstawie specyfiki jednostek zlokalizowanych na ich terenie i dynamiki sytuacji epidemiologicznej w danym regionie.

 

IX.517.664.2020

Koronawirus. RPO prosi o szczegółowe informacje o sytuacji w polskich więzieniach

Data: 2020-04-17
  • RPO nie otrzymał dotychczas algorytmów postępowania w przypadku podejrzenia lub zakażenia koronawirusem w jednostkach penitencjarnych
  • Po raz kolejny prosi zatem resort sprawiedliwości o szczegółowe dane dotyczące liczby osób zarażonych w więzieniach

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika o uzupełnienie danych dotyczących działań podjętych w jednostkach penitencjarnych w związku z epidemią koronawirusa. Odpowiedź, którą 1 kwietnia otrzymał RPO, nie zawierała bowiem wszystkich informacji, o które prosił od marca.

Rzecznik zaznaczył, że mimo wielu pism skierowanych do Centralnego Zarządu Służby Więziennej, dotychczas nie zostały mu udostępnione algorytmy postępowania w przypadku podejrzenia lub zakażenia koronawirusem w jednostkach penitencjarnych.

W informacji przedstawionej przez resort sprawiedliwości nie pojawiły się również szczegółowe informacje o liczbie osób zakażonych i miejscach służących izolacji z powodu koronawirusa. Wiceminister sprawiedliwości wskazał jedynie, że w Zakładzie Karnym w Potulicach funkcjonuje szpital przeznaczony dla osadzonych z potwierdzeniem zarażenia koronawirusem. Została w nim umieszczona jedna osoba.

W związku z tym RPO poprosił o wskazanie:

  • Ilu więźniów zostało poddanych testom na obecność koronawirusa?
  • Ilu funkcjonariuszy i pracowników jednostek penitencjarnych zostało poddanych testom na obecność koronawirusa?
  • Ilu więźniów posiada pozytywny wynik testu?
  • Ilu funkcjonariuszy i pracowników jednostek penitencjarnych posiada pozytywny wynik testu?
  • Ilu więźniów i w których jednostkach poddanych zostało izolacji od reszty współosadzonych?
  • Ilu więźniów i w których jednostkach poddanych zostało kwarantannie, czy osobom tym wykonane zostały testy na obecność koronawirusa?
  • Ilu funkcjonariuszy i pracowników oraz z których jednostek poddanych zostało kwarantannie, czy osobom tym wykonane zostały testy na obecność koronawirusa?
  • Od kiedy szpital więzienny przy ZK w Potulicach rozpoczął przyjęcia więźniów zakażonych wirusem?
  • Ilu więźniów, przed przygotowaniem szpitala w Potulicach, po przyjęciu do jednostek penitencjarnych zostało skierowanych do szpitali, w związku z symptomami koronawirusa? Z których jednostek pochodzili tacy więźniowie i w których szpitalach byli hospitalizowani?
  • W jaki sposób Służba Więzienna zamierza wdrożyć zalecenie Ministra Zdrowia dotyczące obowiązkowego zasłaniania ust i nosa?

Rzecznik zwrócił też uwagę, że wstrzymanie widzeń w jednostkach penitencjarnych, może przyczynić się do pogorszenia i tak trudnej sytuacji więźniów pozbawionych środków finansowych. W tym kontekście zapytał, czy Służba Więzienna przewidziała wydawanie środków higieny osobistej w szerszym zakresie niż stanowią to normy określone w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 19 grudnia 2016 r. w sprawie warunków bytowych osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych?

Rzecznik od początku epidemii koronawirusa zwraca uwagę na sytuację osób pozbawionych wolności, w tym osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych. Pierwsze wystąpienie w tej sprawie skierował do Ministra Sprawiedliwości już 12 marca.

Służba Więzienna 20 marca poinformowała RPO o pierwszych podjętych działaniach.

27 marca Rzecznik wystosował pismo do Premiera, w którym wskazał na międzynarodowe standardy dotyczące osób pozbawionych wolności w dobie pandemii koronawirusa. Zauważył też, że potrzebna jest zmiana sposobu formułowania komunikatów przez instytucje państwowe i w ogólnej debacie publicznej, tak by przekazywane informacje uwzględniały również osoby pozbawione wolności i personel miejsc detencji.

1 kwietnia wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik przesłał RPO odpowiedź, w której wskazał ogólne działania podejmowane przez Służbę Więzienną.

Po raz kolejny RPO zwrócił się do Służby Więziennej 3 kwietnia. Wskazywał wówczas m.in. na utrudnienia kontaktów adwokatów i osób aresztowanych. Rzecznik prosił też o przekazywanie do Biura RPO informacji o przypadkach zarażenia koronawirusem w jednostkach penitencjarnych.

11 kwietnia Rzecznik Praw Obywatelskich podziękował funkcjonariuszom SW i pracownikom miejsc detencji za ich dotychczasową pracę w trakcie epidemii.

W związku z informacjami o zbiorowej odmowie przyjęcia posiłków przez osadzonych w Zakładzie Karnym w Chełmie, RPO zwrócił się do Służby Więziennej o szczegółową informacje w tej sprawie. Rzecznik pytał też o to, jak realizowany będzie obowiązek noszenia maseczek w więzieniach.

(Wszystkie opisane wystąpienia i odpowiedzi dostępne są poniżej )

KMP.071.4.2020

Koronawirus. RPO pyta o maseczki w więzieniach i aresztach

Data: 2020-04-16
  • Jak obowiązek noszenia na twarzy maseczek będzie realizowany przez więzienników oraz osoby pozbawione wolności w czasie pobytu poza celą – pyta RPO Służbę Więzienną

Od 16 kwietnia 2020 r. obowiązuje zasłanianie ust i nosa przez osoby znajdujące się w miejscach publicznych. Obowiązek dotyczy wszystkich, którzy przebywają na ulicach, w środkach komunikacji miejskiej, w urzędach, sklepach, zakładach pracy.

Rzecznik Praw Obywatelskich pyta kierownictwo Służby Więziennej, czy w uzgodnieniu z Głównym Inspektorem Sanitarnym podjęto decyzje, jak obowiązek ten będzie realizowany przez funkcjonariuszy SW i pracowników jednostek penitencjarnych, jak również przez osoby pozbawione wolności w czasie przebywania przez nich poza celą mieszkalną.

A jeśli obowiązek noszenia maseczek przewidziano także wobec osób pozbawionych wolności, to w jakich okolicznościach i jakiej grupy osadzonych będzie to dotyczyło – pyta Rzecznik. Poprosił też o informacje, czy poszczególne jednostki penitencjarne wyposażono w odpowiednią do potrzeb liczbę maseczek i czy prowadzona jest akcja informacyjna na temat zasad prawidłowego ich użytkowania.

Ponadto z udostępnionego RPO raportu zdarzeń nadzwyczajnych wynika, że  11 kwietnia 2020 r. w Zakładzie Karnym w  Chełmie doszło do zbiorowego wystąpienia osadzonych, polegającego na odmowie przyjęcia posiłków.

Informacje przekazywane w mediach wskazują, że u podłoża tego wystąpienia leżało wprowadzenie przez dyrektora jednostki obostrzeń związanych z profilaktyką zakażeń koronawirusem. Rzecznik spytał o przyczyny zdarzenia, jego przebieg i skutki oraz działań podjętych w związku z nim.

IX.517.664.2020

Koronawirus. MS: jak w więzieniach przeciwdziała się epidemii

Data: 2020-04-15
  • W Zakładzie Karnym w Potulicach funkcjonuje szpital przeznaczony dla osadzonych z potwierdzeniem zarażenia koronawirusem
  • Służba Więzienna działa na podstawie algorytmów wypracowanych w porozumieniu z GIS. Funkcjonariuszy zapoznano ze standardami WHO i CPT
  • W zakładach karnych i aresztach śledczych wprowadzono ograniczenia dotyczące m.in. widzeń oraz zatrudnienia osadzonych 

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik odpowiedział 1 kwietnia 2020 r. na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie przygotowań jednostek penitencjarnych i sądów penitencjarnych na zagrożenia związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

Poinformował, że w porozumieniu z Głównym Inspektoratem Sanitarnym opracowano algorytmy postępowania w przypadku podejrzenia lub zakażenia koronawirusem.  Zostały one przekazane wszystkim okręgowym inspektoratom Służby Więziennej. SW nawiązała współpracę w wojewódzkimi i powiatowymi stacjami sanitarno-epidemiologicznymi. Z wszelkimi wypracowanymi procedurami profilaktycznymi rekomendowanymi przez GIS i Ministerstwo Zdrowia na bieżąco zapoznawani są funkcjonariusze, pracownicy cywilni oraz osadzeni.

- Wszyscy funkcjonariusze i pracownicy Służby Więziennej zostali zapoznani z kryteriami Światowej Organizacji Zdrowia dotyczącymi klasyfikacji osób podejrzanych o zakażenie koronawirusem oraz z oświadczeniem Europejskiego Komitetu ds. Przeciwdziałania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT) wskazującym 10 zasad dotyczących traktowania osadzonych w obliczu pandemii COVID-19 - podkreślił wiceminister.

Wobec wszystkich osób wchodzących na teren jednostek penitencjarnych wprowadzono obowiązkowy pomiar temperatury. W przypadku odmowy poddania się pomiarowi lub stwierdzeniu temperatury powyżej 38 st., osoby te nie są wpuszczane.

Jednostki penitencjarne wyposażono w środki ochrony osobistej i płyny dezynfekujące. Konieczne było również poszerzenie asortymentu więziennych kantyn o dodatkowe środki higieny osobistej.

Wszystkie osoby pozbawione wolności podejrzane o zakażenie wirusem SARS-Cov-2 pozostają - według zaleceń właściwej stacji sanitarno-epidemiologicznej -  w warunkach kwarantanny. Z uwagi na stale rosnącą liczbę potwierdzonych zachorowań na COVID-19 przyjęto, że już nie tylko osoby doprowadzone do jednostek penitencjarnych, które przybyły spoza granic Polski, ale również osoby, które przebywały na terytorium kraju, mogą być źródłem potencjalnego zakażenia.

W związku z tym wszystkie osoby przyjmowane do jednostek penitencjarnych, nawet bez spełnienia kryteriów klinicznych lub kryteriów epidemiologicznych, umieszcza się w celach przejściowych na okres 14 dni.

Decyzję o wykonaniu ewentualnych testów na koronawirusa każdorazowo podejmuje właściwa powiatowa stacja sanitarno-epidemiologiczna. Jej zalecenia i wytyczne dotyczące dalszego postępowania z pacjentem są ściśle realizowane.

Dotyczy to również konieczności izolacji. Co do zasady izolacje wykonywane są w wydzielonych, odpowiednio przygotowanych celach. Liczba cel objętych kwarantanną uzależniona jest od aktualnych potrzeb i sytuacji epidemiologicznej danej jednostki. O ewentualnej kwarantannie funkcjonariuszy i pracowników cywilnych SW decyduje powiatowa stacja sanitarno- epidemiologiczna.

W Zakładzie Karnym w Potulicach uruchomiono szpital więzienny  przeznaczony dla osób pozbawionych wolności, u których potwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2 oraz wobec których lekarz stwierdził brak wskazań do hospitalizacji w szpitalu zakaźnym. Obecnie w szpitalu przebywa jeden osadzony.

Wiceminister podkreślił, że do niezbędnych przypadków ograniczono przenoszenie skazanych pomiędzy jednostkami penitencjarnymi. Wprowadzono także zasady przemieszczenia się skazanych do miejsca wykonywania pracy poza terenem jednostki penitencjarnej.

Wprowadzane są również ograniczenia dotyczące widzeń oraz ograniczenia lub wstrzymania zatrudnienia zewnętrznego osadzonych, z wyjątkiem m.in. osób produkujących maseczki i kombinezony ochronne oraz pracujących w branży spożywczej. - Decyzje, również te dotyczące wstrzymania lub ograniczenia uprawnień osadzonych, poprzedzone są analizą zagrożeń i podejmowane są z rozwagą, w sposób adekwatny do aktualnej sytuacji na konkretnym obszarze kraju i konkretnej jednostce penitencjarnej – podkreślił Michał Wójcik.

W miarę możliwości organizacyjnych zwiększono osadzonym dostępność do bieżącej ciepłej wody oraz zwiększono liczbę kąpieli. Wydłużono czas rozmów telefonicznych, zwiększono możliwości skorzystania z komunikatora internetowego (np. uruchomiono dodatkowe stanowiska, zwiększono częstotliwość rozmów), wydłużono czas dostępu do korzystania z energii elektrycznej w celach mieszkalnych oraz dostosowano ofertę zajęć kulturalno-oświatowych do wprowadzonych ograniczeń (np. wydłużono godziny pracy radiowęzła, zwiększono limity wypożyczanych książek).  Wstrzymano zajęcia dydaktyczne w Centrach Kształcenia Ustawicznego. Jednocześnie, do cel uczniów dostarczane są zadania i materiały przygotowane przez nauczycieli.

W związku z epidemią przyjęto rozwiązania prawne obejmujące m.in. możliwość udzielenia przez sąd penitencjarny przerwy w karze, przeprowadzanie posiedzeń sądu penitencjarnego w formie wideokonferencji oraz rozszerzenie możliwości odbywania kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego. A postępowania dotyczące warunkowego zwolnienia, przerwy w odbywaniu kary lub zezwolenia na odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego należą to kategorii tzw. spraw pilnych.

- Oznacza to, że zapewniona jest ciągłość procedowania sądów penitencjarnych, co jest niezbędne dla prewencji nastrojów wśród więźniów oraz zapobiegania znaczącego wzrostu poziomu zaludnienia zakładów karnych i aresztów śledczych – zauważył Michał Wójcik.

Pisma informujące o konieczności procedowania spraw pilnych oraz szybkiego wdrożenia i stosowania przyjętych rozwiązań prawnych Ministerstwo Sprawiedliwości przesłało do  prezesów wszystkich sądów apelacyjnych.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. GIS informuje, jakie rekomendacje i zalecenia przygotowano dla miejsc zatrzymań

Data: 2020-04-10
  • GIS twierdzi, że nie może narzucać zasad postępowania w miejscach, gdzie ludzie są pozbawieni wolności. Współpracuje zaś przy tworzeniu właściwych wytycznych i rekomendacji
  • Opracowano m.in. procedury przeciwepidemiczne dla więziennictwa, placówek całodobowej opieki i domów pomocy społecznej 
  • W zależności od potrzeb zalecenia są modyfikowane odpowiednio do zagrożenia

Główny Inspektor Sanitarny odpowiedział na wystąpienie, które Rzecznik Praw Obywatelskich przekazał jeszcze12 marca 2020 r. RPO wskazywał wówczas, że brakuje adekwatnych zaleceń, jak przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronawirusa w takich miejscach, jak więzienia, poprawczaki, szpitale psychiatryczne, dpsy, ośrodki dla cudzoziemców.

O ich opracowanie Rzecznik wystąpił do Głównego Inspektora Sanitarnego. Ale jego zastępczyni Izabela Kucharska odpisała Rzecznikowi, by sam zwrócił się o to do poszczególnych ministrów odpowiedzialnych za funkcjonowanie tych miejsc. Rzecznik nie przyjął takiej argumentacji i ponowił wystąpienie.

A chodzi o wszystkie placówki, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia. Są nie tylko zakłady karne i areszty śledcze, ale także szpitale psychiatryczne, zakłady poprawcze, schroniska dla nieletnich, młodzieżowe ośrodki wychowawcze, policyjne izby zatrzymań, strzeżone ośrodki dla cudzoziemców, a nawet zakłady opiekuńczo-lecznicze, domy pomocy społecznej i prywatne placówki całodobowej opieki. Zatem wszystkie te miejsca, gdzie mogą przebywać osoby z najbardziej zagrożonych grup: seniorzy, osoby przewlekle chore, z niepełnosprawnościami.

W kolejnym piśmie z 1 kwietnia przedstawicielka GIS zaznaczyła, że podmioty i instytucje zgłaszające się do GIS, w ramach obywatelskiej i instytucjonalnej współpracy, przedstawiają do konsultacji opracowane przez siebie wytyczne, z uwzględnieniem specyfiki oraz informacji i zaleceń, które są zamieszczane na stronach internetowych GIS i Ministerstwa Zdrowia. Jako przykład podała współpracę z kierownictwem Służby Więziennej i Dyrektorem Biura Więziennej Służby Zdrowia oraz wypracowanie procedur przeciwepidemicznych w obszarze więziennictwa.

9 kwietnia Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas uzupełnił wcześniejsze odpowiedzi. Podkreślił, że od stycznia 2020 r. GIS prowadzi intensywne działania profilaktyczne, informacyjne i edukacyjne mające na celu zapobieganie zakażeniom oraz rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Należy do nich m.in. wydawanie zaleceń i wytycznych skierowanych do: ogółu społeczeństwa, określonych osób lub grup społecznych oraz określonych grup zawodowych.

- Należy podkreślić, że Główny Inspektor Sanitarny, prowadząc swoją działalność zapobiegawczą i przeciwepidemiczną w zakresie chorób zakaźnych, działa na podstawie i w granicach powszechnie obowiązujących przepisów prawa, realizując swoje ustawowe kompetencje we współpracy z innymi organami administracji publicznej. Nie jest zatem właściwy i kompetentny do autonomicznego określania zasad postępowania w jednostkach organizacyjnych lub instytucjach, które są nadzorowane lub podlegają innym organom administracji publicznej – zaznaczył Jarosław Pinkas.

Wskazał jednak, że dostrzega potrzebę wprowadzenia bardziej szczegółowych rozwiązań w odniesieniu do obszarów, w których przestrzeganie ogólnych zaleceń i informacji może okazać się niewystarczające. W szczególności dotyczy to miejsc, w których przebywają osoby z grup wysokiego ryzyka i potencjalnych ognisk koronawirusa. Dlatego GIS, we współpracy z właściwymi organami administracji publicznej, podjął działania mające na celu wypracowanie dostosowanych indywidualnie zaleceń i wytycznych w zakresie przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa. - Działania te dotyczą także miejsc detencji – podkreślił Jarosław Pinkas.

W takiej formule wypracowano m.in. następujące rekomendacje i zalecenia:

  1. Informację dla jednostek organizacyjnych pomocy społecznej w związku z dynamicznie rozwijająca się sytuacją epidemiologiczną związaną z szerzeniem się nowego koronawirusa SARS-CoV-2
  2. Wytyczne postępowania dla pielęgniarek mających kontakt z osobą zakażoną SARS CoV-2
  3. Zalecenia dla pacjenta z dodatnim wynikiem badania w kierunku koronawirusa ze wskazaniem do izolacji w warunkach domowych
  4. Wytyczne do stosowania przez pielęgniarki POZ w czasie epidemii wirusa SARS-CoV-2
  5. Zalecenia dotyczące organizacji procesu udzielania świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej w związku ze stanem epidemii i ryzykiem zakażeń wirusem SARS-CoV-2 i zachorowań na COVID-19
  6. Zalecenia dla Zespołu domowej opieki paliatywnej / Hospicjum Domowego w stanie epidemii wirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19
  7. Algorytmy postępowania w przypadku podejrzenia lub zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, w tym także w sytuacjach dotyczących osadzonych z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem, w przypadku braku wskazań do ich hospitalizacji przez szpital zakaźny podległy ministrowi właściwemu do spraw zdrowia
  8. Instrukcje i rekomendacje dla organów prowadzących placówki całodobowej opieki, w tym domy pomocy społecznej

Jarosław Pinkas zauważył, że choć nie wszystkie z tych dokumentów i rekomendacji w sposób bezpośredni odnoszą się do wszystkich miejsc detencji, to mogą zostać odpowiednio dostosowane do sytuacji innych placówek i jednostek o podobnym charakterze.

- Oczywiście nie wyklucza to prowadzenia dalszych prac nad bardziej szczegółowymi zaleceniami, uwzględniającymi indywidualne potrzeby i specyfikę poszczególnych podmiotów. Należy także podkreślić, że wszelkie wytyczne oraz zalecenia są modyfikowane i uszczegóławiane stosownie do występującego zagrożenia, a sytuacja epidemiologiczna jest monitorowana na bieżąco – zaznaczył Główny Inspektor Sanitarny.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. Sędziowie powinni uważać ze stosowaniem aresztów. RPO do stowarzyszeń sędziowskich

Data: 2020-04-09
  • Trzeba przejrzeć wszystkie sprawy dotyczące tymczasowego aresztowania i ustalić , czy jest ono nadal bezwzględnie konieczne w świetle zagrożenia epidemicznego
  • Trzeba rozszerzać możliwości stosowania wolnościowych środków zapobiegawczych dla wszystkich, poza najbardziej poważnymi, przypadków
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wystosował apel do dwóch stowarzyszeń sędziowskich: Iustitii i Themis

RPO w listach do prof. dr. hab. Krystiana Markiewicza, prezesa Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia,  oraz sędzi Beaty Morawiec, prezeski Stowarzyszenia Sędziów THEMIS, zwrócił uwagę, że praktyka stosowania oraz przedłużania stosowania tymczasowego aresztowania przez sądy powinna być bardzo uważnie przeanalizowana w związku z zagrożeniem epidemiologicznym. Szczególnego znaczenia nabiera art. 259 § 1 pkt 1 k.p.k., zgodnie z którym, jeżeli szczególne względy nie stoją temu na przeszkodzie, należy odstąpić od tymczasowego aresztowania, zwłaszcza gdy pozbawienie oskarżonego wolności, spowodowałoby dla jego życia lub zdrowia poważne niebezpieczeństwo.

Osoby pozbawione wolności (a zatem także tymczasowo aresztowane) stanowią szczególnie wrażliwą grupę z uwagi na charakter zastosowanych wobec nich środków, pozostających poza ich kontrolą i ograniczającą ich zdolność do podejmowania działań ostrożnościowych. Należy przy tym powołać się na stanowisko Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, który wezwał rządy i odpowiednie władze do pracy nad ograniczeniem liczby osób pozbawionych wolności, wskazując, że część krajów już podjęła w tym zakresie odpowiednie kroki. Władze powinny zbadać możliwości zwolnienia osób najbardziej narażonych na COVID-19, m.in. starszych osadzonych oraz chorych, jak i również skazanych za drobniejsze przestępstwa.

Jak wynika z zaleceń Podkomitetu ONZ do spraw Zapobiegania Torturom i Innemu Okrutnemu, Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (SPT), konieczne jest przejrzenie wszystkich spraw dotyczących tymczasowego aresztowania w celu ustalenia, czy jest ono nadal bezwzględnie konieczne w świetle powszechnego zagrożenia dla zdrowia oraz rozszerzenie możliwości stosowania wolnościowych środków zapobiegawczych dla wszystkich, poza najbardziej poważnymi, przypadków.

Zgodnie zaś z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawach dotyczących więźniów, sytuacja szczególnego podporządkowania państwu rodzi jego szczególną odpowiedzialność, także za stan zdrowia więźnia. Choroba może bowiem tak zintensyfikować „normalne” cierpienia wynikające z pobytu w więzieniu, iż przybiorą one formę „nieludzkiego lub poniżającego traktowania” lub nawet doprowadzą do śmierci więźnia. Uruchomi to odpowiedzialność państwa za naruszenie odpowiednio art. 3 lub art. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Badając, czy osadzenie w więzieniu osoby chorej jest zgodne z art. 3 Konwencji, Trybunał bierze pod uwagę trzy elementy: aktualny stan zdrowia osadzonego, jakość leczenia (opieki) zapewnionej w warunkach więziennych oraz celowość kontynuowania pozbawienia wolności w świetle stanu zdrowia osadzonego. Biorąc pod uwagę powyższe, tymczasowe aresztowanie powinno być stosowane absolutnie wyjątkowo i tylko w najcięższych przypadkach, gdy wolnościowe środki zapobiegawcze mogą okazać się niewystarczające.

II.511.256.2020

Koronawirus: Sytuacja w więzieniach budzi poważne obawy. RPO do Służby Więziennej

Data: 2020-04-04
  • Pojawia się coraz więcej obaw o zdrowie i życie osób przebywających w zakładach karnych i aresztach śledczych
  • Niepokój  co do skutków rozprzestrzenienia się tam koronawirusa wyrażają nie tylko więźniowie i ich bliscy, ale także i funkcjonariusze Służby Więziennej
  • SW wymaga zaś od adwokatów zaświadczeń o ich stanie zdrowia, by mogli spotkać się z osadzonymi klientami - co budzi wątpliwości RPO

Zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego osobom pozbawionym wolności oraz funkcjonariuszom i pracownikom wymaga zorganizowanych działań. Zalecenia w tym kontekście wydały ostatnio: Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), Europejski Komitet do Spraw Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT) oraz Podkomitet ONZ ds. Prewencji (SPT).

Jak podkreśla (WHO), takie miejsca jak więzienia stwarzają o wiele większe ryzyko dla zakażenia COVID-19 niż życie na wolności. Miejsca detencji są bowiem zamkniętymi środowiskami, w których ludzie żyją obok siebie, w bliskiej odległości. Fizyczne zdystansowanie się i izolacja w takich warunkach są praktycznie niemożliwe.

Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich spytał dyrektora generalnego Służby Więziennej gen. Jacka Kitlińskiego, czy na podstawie tych międzynarodowych zaleceń opracowano szczegółowe procedury postępowania ws. przeciwdziałania koronawirusowi w jednostkach penitencjarnych, a także sposobu postępowania wobec zakażenia lub podejrzenia o zakażenie.

Zastępca DG SW płk Andrzej Leńczuk w marcu informował RPO, że SW w porozumieniu z Głównym Inspektorem Sanitarnym opracowała algorytmy postępowania w przypadku podejrzenia lub zakażenia koronawirusem. RPO poprosił o ich przesłanie.

Adam Bodnar zwrócił się także o przekazywanie do Biura RPO - raz na dobę - informacji o przypadkach zakażenia koronawirusem wśród osadzonych  lub  funkcjonariuszy i pracowników oraz o przypadkach zastosowania kwarantanny wobec osób podejrzanych o zakażenie i hospitalizacji osób chorych.

Ponadto Komisja Ekspertów Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wskazała, że wobec epidemii utrudnione są kontakty adwokatów z klientami przebywającymi w jednostkach penitencjarnych. Zaproponowała w związku z tym zwiększenie możliwości kontaktu telefonicznego osadzonych z adwokatem, jak również realizowanie widzeń.

RPO przedstawił DG SW ten postulat. Poprosił też o informacje, co zrobiono, by zapewnić bezpieczną realizację prawa osadzonych do obrony, zwłaszcza – do kontaktu z obrońcą w formie widzeń. Na praktykę niezgodną z prawem wskazują bowiem informacje od adwokatów o konieczności przedkładania przez nich w jednostce penitencjarnej zaświadczenia o stanie zdrowia - by móc spotkać się z osadzonym klientem.

IX.517.664.2020

Koronawirus. Zadbać także o osoby pozbawione wolności. Wystąpienie RPO do premiera

Data: 2020-03-30
  • Co dzieje się za zamkniętymi drzwiami w miejscach odosobnienia w czasie pandemii COVID-19?
  • Czy ludzie przebywający w izolacji od społeczeństwa mogą czuć się bezpieczni  - gdy są narażeni na większe ryzyko zakażenia niż inni?
  • Czy nie zapomnieliśmy o tych, którzy przebywają w zamknięciu, a też odczuwają lęk i niepokój związany z pandemią?
  • Co możemy zrobić, aby ludzie pozbawieni wolności nie stali się ofiarą błędów i zaniedbań władz?

Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił premierowi Mateuszowi Morawieckiemu wytyczne i rekomendacje, sformułowane przez instytucje i organizacje zajmujące się ochroną zdrowia i praw człowieka. W ocenie Adama Bodnara ich analiza pozwoli na wypracowanie skutecznych praktyk i procedur, zgodnych z prawami człowieka i międzynarodowymi standardami.

Potrzebna nowa solidarność

Rozprzestrzenianie się pandemii koronawirusa (COVID-19) stanowi wyzwanie dla całego społeczeństwa. Wszyscy powinniśmy wykazać się solidarnością, odpowiedzialnością i dyscypliną. Potrzeba nam również empatii i wrażliwości, w stosunku do tych wszystkich ludzi, którzy decyzją polskich władz są pozbawieni wolności, m.in. osób przebywających w kwarantannie, więzieniach, policyjnych i wojskowych izbach zatrzymań, strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców, zakładach poprawczych i innych placówkach dla nieletnich, instytucjach opieki psychiatrycznej i pomocy społecznej.

Wszyscy oni są częścią naszego społeczeństwa. Odczuwają lęk i niepokój związany z pandemią i potrzebują naszego wsparcia i wyrazów solidarności w tym trudnym dla nich momencie.

W zamknięciu większe ryzyko zakażenia niż na wolności

To oni przebywają w warunkach, które - jak wskazuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) - stwarzają o wiele większe ryzyko dla zakażenia COVID-19 niż życie na wolności. Miejsca detencji są bowiem zamkniętymi środowiskami, w których ludzie żyją obok siebie, w bliskiej odległości. Fizyczne zdystansowanie się i izolacja w takich warunkach są praktycznie niemożliwe. Osoby te mają też ograniczoną zdolność do podjęcia środków zapobiegających pandemii. Są bowiem uzależnieni od warunków, w których przebywają oraz od decyzji nadzorującego personelu.

Miejsca detencji mogą działać jako źródło zakażenia, nasilenia i rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych – zarówno w nich samych, jak i poza nimi. Dlatego kwestia zapewnienia właściwej opieki zdrowotnej w miejscach detencji jest ważna dla publicznej ochrony zdrowia.

Wśród osób pozbawionych wolności są także ludzie z grupy ryzyka – osoby starsze, chorujące na choroby przewlekłe, z osłabionym układem odpornościowym. To ludzie pozbawieni wolności i ich bliscy szczególnie odczuwają ograniczenia związane z pandemią (np. w przypadku wstrzymania odwiedzin).

To oni z uwagi na miejsce, w którym się znajdują, narażeni są na tortury, nieludzkie i poniżające traktowanie oraz karanie. Ryzyko to wzrasta w czasach niepewności, takich jak pandemia lub stan nadzwyczajny. Brak skutecznych rozwiązań, procedur i szkoleń personelu może wpływać na ludzkie zachowania, a instytucje nadzoru i kontroli mają ograniczone możliwości działania.

Komunikaty władz pomijają osoby pozbawione wolności

Tymczasem komunikaty władz i język publicznej debaty praktycznie pomijają ich istnienie. 

Czas to zmienić. Sposób, w jaki władze komunikują decyzje oraz język debaty publicznej, może wpływać na postawy osób przebywających w detencji, a tym samym na bezpieczeństwo innych osób, w tym personelu.

Zróbmy wszystko, by nie doszło w Polsce do sytuacji jakie miały miejsce we Włoszech (gdzie w zakładach karnych doszło do zamieszek w wyniku wprowadzenia zakazu odwiedzin) i w Hiszpanii (gdzie personel domów opieki dla osób starszych uciekł, pozostawiając podopiecznych w łóżkach na pewną śmierć).

Dobrym przykładem może być postawa włoskiego Prezydenta Sergio Mattarelli. Za pośrednictwem gazety wystosował do więźniów przebywających w weneckich zakładach karnych list, w którym podziękował za solidarność w obliczu epidemii. Prezydent podkreślił, że więźniowie, choć przebywają w trudnych warunkach, są częścią całej społeczności włoskiej. Wyraził też troskę o warunki odbywania kary i służby przez personel penitencjarny.

W obliczu pandemii władze państwowe stoją przed wieloma wyzwaniami. Z jednej strony muszą ochronić osoby pozbawione wolności przed torturami i innymi formami złego traktowania. Z drugiej zaś -  zadbać o to, by osoby te same nie padły ofiarą wirusa COVID-19. Ponadto należy zapewnić odpowiednią opiekę (w tym medyczną) i zadbać, by prawa tych osób były respektowane i nie ograniczane w sposób nadmierny i nieproporcjonalny. Wsparcia potrzebuje również personel miejsc detencji, by pracując w trudnych warunkach mógł wykazać się profesjonalizmem i wykorzystać pełen potencjał zawodowy. Są to wyzwania niezwykle trudne, jednak konieczne dla dobra nas wszystkich.

Apel RPO do premiera

Dlatego też, mając na względzie, że miejsca detencji pozostają w gestii wielu resortów, Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się 27 marca 2020 r. do Prezesa Rady Ministrów o dokonanie przez instytucje państwa przeglądu środków i procedur oraz posiadanych zasobów, w celu zapewnienia, że nie narażają one osób pozbawionych  wolności na ryzyko zarażenia COVID-19, nie ograniczają ich praw i gwarantują ochronę przed wszelkimi formami złego traktowania.

Rzecznik podkreśla, że należy podjąć zdecydowane i skuteczne działania w celu zwalczania koronawirusa i prewencji dalszych zachorowań. Jednak wszelkie stosowane środki i ograniczenia nie mogą naruszać zakazu tortur oraz okrutnego, nieludzkiego i poniżającego traktowania oraz karania, określonego w art. 40 Konstytucji i traktatach międzynarodowych. Zakaz ten ma bowiem charakter absolutny i nie może być zniesiony w żadnej sytuacji, w tym w czasie wojny, zagrożenia terrorystycznego, stanu wyjątkowego, braku stabilnej sytuacji politycznej, epidemii, czy innego niebezpieczeństwa publicznego zagrażającego życiu obywateli.

W ocenie Rzecznika działania powinny być zgodne z rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Podkomitetu ds. Prewencji Tortur ONZ (SPT) i Europejskiego Komitetu do Spraw Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT)  oraz odpowiadać innym, międzynarodowym standardom ochrony praw człowieka.

Rzecznik widzi też potrzebę zmiany sposobu formułowania komunikatów przez instytucje państwowe i w ogólnej debacie publicznej, tak by przekazywane informacje uwzględniały również osoby pozbawione wolności i personel miejsc detencji.

Przedstawione rekomendacje

RPO przywołał liczne wytyczne i rekomendacje, sformułowane przez instytucje i organizacje zajmujące się ochroną zdrowia i praw człowieka. To m.in. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), Podkomitet ds. Prewencji Tortur ONZ (SPT), Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT), Wysoka Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka Michelle Bachelet, Specjalna Sprawozdawczyni Narodów Zjednoczonych ds. Praw Osób Niepełnosprawnych Catalina Devandas, organizacje pozarządowe.

Wśród rekomendacji znalazły się m.in. postulaty:

  • uwzględnienia osób pozbawionych wolności w planach kryzysowych rządu;
  • pilnego przeprowadzenia oceny ryzyka, w celu identyfikacji osób najbardziej zagrożonych COVID-19 wśród osób zatrzymanych;
  • zmniejszenia liczby osób pozbawionych wolności i szersze stosowanie środków o charakterze nieizolacyjnym;
  • zapewnienia osobom pozbawionym wolności odpowiedniej opieki medycznej
    i psychologicznej;
  • zapewnienia osobom po zwolnieniu opieki medycznej i odpowiednich działań następczych (w tym monitorowanie stanu zdrowia);
  • wykonywania w jak najszerszym zakresie testów na obecność koronawirusa;
  • zapewnienia w każdym miejscu detencji planów awaryjnych dotyczących zarządzania ogniskami chorób zakaźnych;
  • zapewnienia osobom pozbawionych wolności dostępu do podstawowych zabezpieczeń przed złym traktowaniem (w tym prawa dostępu do niezależnego badania medycznego, pomocy prawnej oraz powiadomienia osób trzecich o zatrzymaniu), niezależnie od obowiązujących ograniczeń dostępu do zatrzymanego;
  • zapewnienia, że wszystkie mechanizmy składania skarg są sprawne i skuteczne;
  • poszerzenia możliwości komunikacji na odległość, m.in. za pośrednictwem rozmów telefonicznych, wideokonferencji, poczty elektronicznej.  

Zdaniem RPO analiza tych rekomendacji pozwoli premierowi i podległym służbom na wypracowanie skutecznych procedur, zgodnych z prawami człowieka i międzynarodowymi standardami.

KMP.571.2.2020

Koronawirus. Wytyczne Podkomitetu ds. Prewencji Tortur ONZ do rządów i krajowych mechanizmów prewencji tortur

Data: 2020-03-30
  • Podkomitet ds. Prewencji Tortur ONZ (SPT) opublikował wytyczne skierowane do państw-stron Protokołu fakultatywnego do Konwencji ONZ ws. zakazu stosowania tortur (OPCAT) oraz krajowych mechanizmów zapobiegawczych

SPT (Subcommittee on Prevention of Torture and Other Cruel, Inhuman or Degrading Treatment or Punishment) podkreślił w nich m.in., że:

  • osoby pozbawione wolności stanowią szczególnie wrażliwą grupę ze względu na charakter już nałożonych ograniczeń i ograniczoną zdolność do podjęcia środków zapobiegawczych;
  • podejmując środki w celu zwalczania pandemii istotne jest, by władze państwowe w pełni uwzględniły wszystkie prawa osób pozbawionych wolności i ich rodzin, personelu zatrzymującego i opieki zdrowotnej;
  • środki podjęte w celu ograniczenia ryzyka dla osób zatrzymanych i personelu w miejscach pozbawienia wolności powinny odzwierciedlać w szczególności zasady: nie wyrządzaj szkody i równoważność opieki;
  • zakaz tortur, okrutnego nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania nie może być uchylony, nawet w wyjątkowych okolicznościach i nagłych wypadkach, które zagrażają życiu narodu;
  • zarówno formalne miejsca kwarantanny, jak i miejsca, których osoby nie mogą opuścić w celu odizolowania, wchodzą w zakres mandatu OPCAT i mogą być wizytowane przez SPT i krajowe mechanizmy prewencji tortur;
  • państwo jest odpowiedzialne za opiekę zdrowotną nad osobami pozbawionymi wolności i ma obowiązek dbania o placówkę detencyjną, jej personel i personel medyczny.

Mając na względzie zwiększone ryzyko zarażenia osób przebywających w zakładach karnych i innych miejscach detencji, SPT wzywa wszystkie państwa m.in. do:

  • pilnego przeprowadzenia oceny ryzyka, mającego na celu identyfikację osób najbardziej zagrożonych wśród populacji osób zatrzymanych, biorąc pod uwagę wszystkie szczególnie wrażliwe grupy;
  • zmniejszenia populacji osób osadzonych w jednostkach penitencjarnych i innych miejscach pozbawienia wolności, przy uwzględnieniu środków o charakterze nieizolacyjnym, dla osób dla których jest to bezpieczne;
  • przeglądu wszystkich przypadków tymczasowego aresztowania celem ustalenia, czy dalsze stosowanie środka zapobiegawczego jest bezwzględnie konieczne, w świetle panujących nagłych wypadków związanych ze zdrowiem publicznym oraz rozszerzenie stosowania zwolnienia za kaucją we wszystkich przypadkach z wyjątkiem najpoważniejszych;
  • przeglądu stosowania aresztów imigracyjnych i zamkniętych obozów dla uchodźców w celu ograniczenia populacji do najniższego możliwego poziomu;
  • zapewnienia, że wszystkie mechanizmy składania skarg są sprawne i skuteczne;
  • zapewnienia opieki medycznej zatrzymanym, którzy jej potrzebują, poza zakładem karnym, o ile to możliwe;
  • zapewnienia osobom pozbawionych wolności dostępu do podstawowych zabezpieczeń przed złym traktowaniem (w tym prawa dostępu do niezależnego badania medycznego, pomocy prawnej oraz powiadomienia osób trzecich o zatrzymaniu), niezależnie od obowiązujących ograniczeń dostępu do zatrzymanego;
  • zapewnienia podjęcia odpowiednich środków w celu ochrony zdrowia zatrzymanego i personelu medycznego oraz odpowiedniego wyposażenia i wsparcia w wypełnianiu obowiązków;
  • udostępnienia odpowiedniego wsparcia psychologicznego wszystkim zatrzymanym i personelowi, których dotyczą te środki.

SPT odniósł się również do sytuacji osób tymczasowo objętych kwarantanną. Wskazał, że należy przez cały czas traktować te osoby jako osoby wolne, z wyjątkiem ograniczeń koniecznie nałożonych na nich, zgodnie z prawem i na podstawie dowodów naukowych, do celów kwarantanny. Takie osoby nie należy traktować jako zatrzymanych. Należy zachęcać i ułatwiać komunikację z rodziną i przyjaciółmi za pomocą odpowiednich środków oraz zapewnić dostęp do podstawowych zabezpieczeń prewencji złego traktowania.

Ponadto SPT podkreśla, że osoby w kwarantannie i po okresie separacji powinny mieć zapewniony dostęp do odpowiedniej opieki psychologicznej. Należy przyjąć również wszelkie odpowiednie środki, aby uniknąć sytuacji, w której osoby przebywające w kwarantannie, zostały dotknięte jakąkolwiek formą marginalizacji lub dyskryminacji, także po powrocie do społeczności.

 

Koronawirus. WHO przedstawiła zalecenia ws. walki z pandemią w miejscach pozbawienia wolności

Data: 2020-03-27

Przygotowanie, zapobieganie i kontrola C0VID-19 w zakładach karnych i innych miejscach pozbawienia wolności - takie zalecenie przygotowała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO)

Dokument publikujemy w załączeniu 

Koronawirus. Zasady postępowania z osobami pozbawionymi wolności Europejskiego Komitetu ds.Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT)

Data: 2020-03-27

Europejski Komitet do Spraw Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT) opublikował Zbiór zasad dotyczących postępowania z osobami pozbawionymi wolności w kontekście pandemii choroby koronawirusowej (COVID-19).

Uznając wyraźną konieczność podjęcia zdecydowanych działań w celu przeciwdziałania COVID-19, CPT ma jednocześnie obowiązek przypominać wszystkim zaangażowanym podmiotom o bezwzględnym charakterze zakazu stosowania tortur i nieludzkiego lub poniżającego traktowania.

Tłumaczenia tekstu oryginału dokonała Helsińska Fundacja Praw Człowieka

 

Koronawirus. Główny Inspektor Sanitarny powinien przygotować zalecenia dla miejsc zatrzymań

Data: 2020-03-26
  • Nie wydano zaleceń sanitarnych, jak przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronawirusa w takich miejscach, jak więzienia, poprawczaki, szpitale psychiatryczne, dpsy, ośrodki dla cudzoziemców,
  • O ich opracowanie Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Głównego Inspektora Sanitarnego
  • Jego zastępczyni Izabela Kucharska odpisała Rzecznikowi, by sam zwrócił się o to do poszczególnych ministrów odpowiedzialnych za funkcjonowanie tych miejsc  
  • Propozycja ta jest sprzeczna z zakresem kompetencji RPO, który nie może wyręczać innych organów państwa w ich obowiązkach

RPO ponownie zwrócił się do szefa GIS Jarosława Pinkasa o opracowanie takich zaleceń.

W piśmie do niego Adam Bodnar pisze, że z ogromnym zdumieniem przyjął  odpowiedź na swe wystąpienie z 12 marca br.

Izabela Kucharska odpisała, że Główny Inspektorat Sanitarny - ze względu na nawał pracy - nie jest w stanie opracowywać wytycznych przeciwepidemicznych dla wszystkich instytucji. A z uwagi na ich odmienną specyfikę muszą być one dostosowane indywidualnie.

W związku z tym poprosiła ROO o zwrócenie się do poszczególnych ministrów odpowiedzialnych za funkcjonowanie miejsc detencji w Polsce, z prośbą o wydanie przez nich zaleceń sanitarnych, z uwzględnieniem specyfiki tych miejsc.

- Propozycja ta pozostaje w sprzeczności z zakresem moich kompetencji – pisze Adam Bodnar do Jarosława Pinkasa. Wykonując funkcję Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, RPO jest zobowiązany do ochrony praw osób pozbawionych wolności w najszerszym tego słowa znaczeniu. Nie oznacza to wszakże, że powinienem wyręczać inne organy państwa w realizacji spoczywających na nich obowiązków, wynikających wprost z aktów prawnych określających ich kompetencje.

W dotychczasowej debacie na temat walki z COVID19 całkowicie pomija się sprawę procedur związanych z przeciwdziałaniem rozprzestrzenianiu się koronawirusa w miejscach detencji. Takie wykluczenie osób pozbawionych wolności z kręgu tych, którym winniśmy jako państwo zagwarantować należytą ochronę, jest zupełnie niezrozumiałe.

W Polsce jest ponad 3000 miejsc wypełniających definicję miejsca pozbawienia wolności, określoną w art. 4 pkt 2 Protokołu fakultatywnego do Konwencji Organizacji Narodów Zjednoczonych w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. Protokół za miejsce detencji uznaje jakiekolwiek miejsce pozostające pod jurysdykcją i kontrolą państwa, gdzie przebywają lub mogą przebywać osoby pozbawione wolności na podstawie polecenia organu władzy publicznej bądź za jego namową, zgodą lub przyzwoleniem.

Są to: jednostki penitencjarne, szpitale psychiatryczne, domy pomocy społecznej, izby zatrzymań Policji, Straży Granicznej oraz Żandarmerii Wojskowej, ośrodki strzeżone dla cudzoziemców, areszty Straży Granicznej dla cudzoziemców, schroniska dla nieletnich, zakłady poprawcze, policyjne izby dziecka, młodzieżowe ośrodki wychowawcze, izby wytrzeźwień, zakłady opiekuńczo-lecznicze, jak również prywatne placówki całodobowej opieki świadczące pomoc dla osób z niepełnosprawnościami oraz przewlekle somatycznie chorych.

Takimi miejscami są również funkcjonujące obecnie oraz nowopowstające miejsca kwarantanny zbiorowej.

Tylko w więzieniach i aresztach przebywa ponad 75 000 osób. W placówkach pomocy społecznej (w tym także prywatnych) na koniec 2018 r. znajdowało się ponad 125 000 osób. W młodzieżowych ośrodkach wychowawczych liczba wychowanków w 2018 r. wyniosła ponad 4500.  Liczba osób pozbawionych wolności jedynie w tych trzech z piętnastu typów miejsc detencji w Polsce objętych monitoringiem KMPT świadczy, że nie jest to zjawisko marginalne.

- W dobie kryzysu spowodowanego koronawirusem, w jakim znalazł się nasz kraj, wszyscy obywatele oraz organy państwa stojące na straży ich bezpieczeństwa, muszą wykazać ponadprzeciętną aktywność, by skutecznie walczyć z rozprzestrzeniającym się zagrożeniem – podkreśla Adam Bodnar.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. Procedury bezpieczeństwa w miejscach pozbawienia wolności

Data: 2020-03-24
  • 20 marca w więzieniach było 75 przypadków podejrzenia zakażeniem koronawirusem. Na ogół to osoby pozbawione wolności przywiezione z zagranicy bez objawów. Są traktowanie zgodnie z wytycznymi Sanepidów.
  • Cudzoziemcy trafiający do strzeżonych ośrodków dla cudzoziemców muszą na wszelki wypadek odbyć 14-dniową kwarantannę.
  • Także w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych zostały wprowadzone procedury bezpieczeństwa.

RPO otrzymał informacje o działaniach podjętych przez służby państwowe w miejscach pozbawienia wolności.

Więzienia

Są już zasady postępowania w więzieniach i aresztach w przypadku podejrzenia zakażenia lub  zakażenia koronawirusem. Zostały przygotowywane przez Służbę Więzienną w porozumieniu z Głównym Inspektoratem Sanitarnym. Okręgowe inspektoraty Służby Więziennej współpracują z wojewódzkimi i powiatowymi stacjami sanitarno-epidemiologicznymi – informuje Rzecznika Praw Obywatelskich Centralny Zarząd Służby Więziennej.

  • Osoby pozbawione wolności są na bieżąco zapoznawane z wszelkimi procedurami profilaktycznymi rekomendowanymi przez Głównego Inspektora Sanitarnego i Ministerstwo Zdrowia. Jednostki wyposażono w środki ochrony osobistej i płyny dezynfekcyjne. Na bieżąco monitoruje się ich stan. Personel jest poinformowany i przeszkolony.
  • 20 marca we wszystkich jednostkach ograniczone były już widzenia osadzonych z rodzinami i wychodzenie więźniów do pracy (z wyjątkiem osób produkujących maseczki i kombinezony ochronne oraz pracujących w branży spożywczej).
  • Decyzję o wykonaniu ewentualnych testów każdorazowo podejmuje powiatowa stacja sanitarno-epidemiologiczna Otrzymane zalecenia i wytyczne są ściśle realizowane (bez względu na fakt czy jest to osadzony, funkcjonariusz czy pracownik cywilny, osoba z kontaktu czy podejrzana o zakażenie). O ewentualnej kwarantannie funkcjonariuszy i pracowników cywilnych decyduje Sanepid. Więźniowie w kwarantannie trafiają do wyznaczonych cel.
  • W miarę możliwości zwiększono osadzonym dostęp do ciepłej wody oraz zwiększono  liczbę kąpieli. Wydłużono czas rozmów telefonicznych i możliwości korzystania z komunikatora internetowego. Skrócono również do niezbędnego minimum czas wydawania sprzętu RTV.
  • Wchodzący na teren jednostek penitencjarnych mają mierzoną temperaturę.

Młodzieżowe ośrodki wychowawcze

Nie ma informacji o zarażeniach koronawirusem (stan na 17 marca) – informuje MEN.

W placówkach zastosowano działania profilaktyczne zgodne z procedurami postępowania m. in.  upowszechnianie informacji o zagrożeniu i zasadach ochrony, ograniczenie uczestnictwa w zajęciach, dezynfekcja rąk i ogólna dezynfekcja dla osób przychodzących z zewnątrz do placówki, ograniczenie przychodzenia osób z zewnątrz, w tym obsługi gospodarczej. Dezynfekcji poddają się osoby wchodzące na teren placówki, w tym nauczyciele, dezynfekowane są pomieszczenia i miejsca szczególnie narażonych na kontakt.

Zawieszone są odwiedziny i wyjścia wychowanków z ośrodków.

Ośrodki detencji cudzoziemców

19 marca nikt nie był zakażony – informuje Komendant Główny Straży Granicznej.

Jest dosyć środków higienicznych i maseczek. wprowadzono całkowity zakaz widzeń, zamiast tego są „widzenia wirtualne” przy użyciu komunikatora elektronicznego.

Każdy przyjęty do ośrodka cudzoziemiec przechodzi profilaktyczną 14-dniowa obserwację w izolatce lub wydzielonych pomieszczeniach. Każdy wchodzący do ośrodka ma mierzoną temperaturę, a mieszkańcom ośrodka temperatura mierzona jest profilaktycznie raz dziennie.

Decyzje o obowiązku kwarantanny podejmują służby sanitarne.

Według stanu na dzień 19 marca 2020 roku, Straż Graniczna dysponuje łącznie 7 pomieszczeniami - izolatkami medycznymi, na łączną ilość 12 miejsc, tj.:

  • V Strzeżony Ośrodek dla Cudzoziemców w Białymstoku - 2 izolatki (4 miejsca)
  • Strzeżony Ośrodek dla Cudzoziemców w Lesznowoli - 1 izolatka (1 miejsce)
  • Strzeżony Ośrodek dla Cudzoziemców w Przemyślu - 1 izolatka (2 miejsca)
  • Strzeżony Ośrodek dla Cudzoziemców w Białej Podlaskiej - 1 izolatka (2 miejsca)
  • Strzeżony Ośrodek dla Cudzoziemców w Kętrzynie - 1 izolatka (2 miejsca)
  • Strzeżony Ośrodek dla Cudzoziemców w Krośnie Odrzańskim - 1 izolatka (1 miejsce)

 

Więzień nie miał spaceru, bo trzy dni był w konwoju. Skuteczna interwencja RPO

Data: 2020-03-13
  • Więzień skarżył się na niemożność codziennego spaceru, bo przez trzy dni był etapowo konwojowany do innego zakładu karnego
  • Centralny Zarząd Służby Więziennej uznał skargę osadzonego za zasadną, choć na niższym szczeblu nie stwierdzono naruszenia jego praw
  • Według CZSW więźniowi przysługiwał dodatkowy spacer, który powinien być mu udzielony w ciągu 7 dni

Do Rzecznika Praw Obywatelskich zwrócił się odbywający karę pozbawienia wolności pan Tomasz, który wskazał na naruszenie prawa do spaceru. Nie miał bowiem możliwości skorzystania z niego w dniach, gdy był transportowany do aresztu śledczego. Nie udzielono mu również dodatkowego spaceru w późniejszym okresie.

Zgodnie z Kodeksem karnym wykonawczym skazanemu nie przysługuje prawo do spaceru:

  • w trakcie konwojowania;
  • w dniu, w którym jest konwojowany, jeżeli konwojowanie rozpoczęto nie później niż o godzinie 8.00 i zakończono nie wcześniej niż o godzinie 16.00.

A jeśli w danym dniu skazany nie korzysta ze spaceru z tej przyczyny należy mu udzielić dodatkowego spaceru w ciągu kolejnych 7 dni.

Pan Tomasz był transportowany etapowo w 2019 r. Pierwszego dnia wyjechał z Zakładu Karnego w K. o godz. 8.30 i przybył do Zakładu Karnego w W. o godz. 13.30. Drugiego dnia wyjechał z tej jednostki o godz. 8.30 i dotarł do Zakładu Karnego w P. o godz. 18.30. Następnego dnia opuścił tę jednostkę o godz. 10.45 i przybył do Aresztu Śledczego w B. o godz. 11.45.

W dniu transportu w Zakładzie Karnym w K. odnotowano niezrealizowanie uprawnienia do spaceru. Nie zrealizowano go również w Zakładzie Karnym w W.

Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej, który na prośbę RPO zbadał skargę, nie stwierdził nieprawidłowości. Nie rozwiało to jednak wątpliwości Rzecznika, który zwrócił się do Centralnego Zarządu SW.

CZSW uznał skargę za zasadną. Stanął na stanowisku, że osadzonemu przysługiwał dodatkowy spacer, który powinien być mu udzielony w ciągu 7 dni.

IX.517.953.2019

Pełna zabudowa kącików sanitarnych w więzieniach wciąż zadaniem do wykonania

Data: 2020-02-21
  • Więźniowie skarżą się, że część kącików sanitarnych w celach nadal nie ma pełnej zabudowy, a w łaźniach brak indywidualnych stanowisk prysznicowych
  • Wciąż nie zlikwidowano też wszystkich cel, w których przebywa więcej niż 10 więźniów 
  • RPO pyta Służbę Więzienną, kiedy zakończy się taka modernizacja cel, kącików sanitarnych i łaźni

Od wielu lat Rzecznik monitoruje realizację tego projektu - głównie z uwagi na respektowanie prawa do prywatności osób pozbawionych wolności. Ale chodzi też o konieczność wykonania  dotyczącego tej kwestii wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Szafrański przeciwko Polsce z 15 grudnia 2015 r.

RPO przyznaje, że postępują prace modernizacyjne co do kącików sanitarnych i łaźni więziennych. Służba Więzienna widzi potrzebę respektowania prawa do prywatności.

Niemniej na koniec 2018 r. nadal 666 kącików sanitarnych nie miało pełnej zabudowy a w 78 łaźniach nie było wyodrębnionych indywidualnych stanowisk prysznicowych. Wciąż zatem nie zakończono procesu zapewnienia  minimum intymności przy utrzymywaniu higieny przez osoby pozbawione wolności.

RPO krytycznie odnosi się do rozwiązań, gdy jedyna w celi umywalka jest usytuowana poza kącikiem sanitarnym,  w miejscu nieosłoniętym od reszty celi.

Rzecznik monitoruje też proces likwidacji, w zakładach karnych typu zamkniętego, cel większych niż 10-osobowe. Wiele razy wskazywał, że narusza to prawo do humanitarnego traktowania osób pozbawionych wolności. Umieszczanie skazanych w takich celach powoduje wzrost napięcia i stresu, co  prowadzi do sytuacji konfliktowych.

Cele większe niż 10-osobowe będą stopniowo likwidowane – zapowiedziała pod koniec 2018 r. Służba Więzienna Zmniejszanie ich pojemności ma się odbywać sukcesywnie. Chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa osadzonych, a także odpowiedniej liczby miejsc zakwaterowania w przypadku przyjmowania większej liczby osadzonych.

Zastępczyni RPO Hanna Machińska spytała Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, jak w 2019 r. wyglądała zabudowa kącików sanitarnych, modernizacja łaźni i likwidacja cel większych niż 10-osobowe.

IX.517.1494.2015

 

Służba Więzienna nie wniesie o zmiany w leczeniu więźniów chorych na żółtaczkę typu C

Data: 2019-11-21
  • Osadzeni mają szeroki dostęp do diagnostyki żółtaczki typu C; wykrywalność wirusa HCV w tej populacji jest większa niż w placówkach powszechnej służby zdrowia  
  • Ułatwia to szybką terapię, która trwa do kilkunastu tygodni, a harmonogram jej wdrożenia uwzględnia czas końca kary
  • Standardy leczenia są zaś takie, jak w przypadku pacjentów zwykłych placówek zdrowotnych
  • Dlatego Służba Więzienna jest przeciwna zmianom w diagnozowaniu i leczeniu osób pozbawionych wolności

Rzecznik Praw Obywatelskich od kilku lat zabiega o poprawę dostępu osób pozbawionych wolności do programów zdrowotnych i lekowych wirusowego zapalenia wątroby typu C. Istotne jest to, by osoba w terapii bezinterferonowej nie przerywała jej po wyjściu z więzienia tylko dlatego, że inna instytucja państwowa to leczenie finansuje dla osób pozbawionych wolności a inna – dla osób korzystających z powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.

W marcu 2019 r. przedstawiciele Biura Służby Zdrowia SW ustalili z pracownikami resortu zdrowia, że Centralny Zarząd Służby Więziennej prześle do Ministerstwa Zdrowia propozycję zmian zapisów w programie lekowym, które w ocenie więziennej służby zdrowia usprawniłyby proces leczenia chorych po odbyciu kary pozbawienia wolności. Czy tak się stało? - spytała zastępcę Dyrektora Generalnego SW zastępczyni RPO Hanna Machińska.

Odpowiedź SW

Więzienna służba zdrowia stale i na bieżąco usprawnia proces leczenia chorych osadzonych zakażonych wirusem HCV – odpowiedział zastępca DG SW płk Grzegorz Fedorowicz. Przyjęte przez SW rozwiązania, takie jak szeroki dostęp do diagnostyki, w porównaniu z placówkami wolnościowymi charakteryzują się znacząco większą wykrywalnością wirusa w populacji, a przez to skutecznie i maksymalnie szybko wdrożoną terapią i redukcją szkód.

Standardy leczenia WZW C odwzorowują rekomendacje Polskiego Towarzystwa Hepatologicznego, wpisują się w efektywne leczenie, oparte na nowoczesnych standardach. Są też analogiczne, jak stosowane wobec pacjentów w pozawięziennych podmiotach leczniczych.

Dla  zwiększenia dostępności pacjentów do wdrożenia terapii, Centralny Zarząd SW wyasygnował dodatkowe 500 tys. zł na ten cel. Pozwoli to na włączenie leczenia kolejnym pacjentom.

Po przeanalizowaniu możliwości, potrzeb i porównaniu obecnie stosowanych rozwiązań w więziennej służbie zdrowia - w porównaniu do pacjentów leczonych w programach Ministra Zdrowia - zmiana obecnie przyjętego rozwiązania wydaje się zbędna.

Osadzeni z WZW typu C mają ustalony czas leczenia, adekwatny do czasu odbywania kary. Pacjenci, którzy są już poddawani terapii, nie wnioskują zaś o przedterminowe zwolnienie lub przerwę w odbywaniu kary. Schematy terapeutyczne nowoczesnego leczenia WZW C minimalizują czas trwania kuracji zaledwie do kilku, kilkunastu tygodni, a harmonogram wdrożenia terapii uwzględnia czas końca kary.

Leczenie wirusowego zapalenia wątroby polskich pacjentów posiadających ubezpieczenie zdrowotne jest całkowicie bezpłatne. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ukształtował się pogląd, że koszty świadczeń w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia ponosi Narodowy Fundusz Zdrowia. Pogląd ten dotyczy nie tylko świadczeń dla osób ubezpieczonych, lecz także dla nieubezpieczonych.

Ponadto brak rejonizacji umożliwia pacjentom leczenie w wybranym miejscu i placówce. Ułatwia to pacjentowi korzystanie ze świadczeń medycznych nawet w  odległych województwach. Zainteresowani mogą uzyskać informacje o aktualnym czasie oczekiwania na leczenie WZW na stronie ogólnopolskiego informatora.

W związku z powyższym włączenie osób pozbawionych wolności do kolejki kształtowanej w powszechnej służbie zdrowia w kontekście diagnostyki  znacząco wydłuży okres oczekiwania nie tylko osobom pozbawionym wolności - ucierpią również na tym zwykli pacjenci.

Brak jest również zauważalnych zysków w kontekście leczenia. Zarówno podmioty lecznicze dla osób pozbawionych wolności, jak i te nadzorowane i kontrolowane przez Ministra Zdrowia, stosują te same wysokie standardy leczenia. Przeznaczane i wydatkowane są na ten cel kolejne kwoty, pozwalające na skracanie czasu oczekiwania na pełną, skuteczną terapię.

W związku z powyższym na kanwie obecnych potrzeb i możliwości Służby Więziennej, mając na uwadze zdrowie osób pozbawionych wolności i troskę Rzecznika, oraz dysonans w konkluzji zawartych ustaleń na spotkaniu z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia - brak jest zasadności podejmowania inicjatywy legislacyjnej w tym zakresie przez Centralny Zarząd Służby Więziennej.

Ze względu na rangę ustaleń i wysokość ewentualnych środków, wszelkie dalsze inicjatywy winny odbyć się na poziomie ministerialnym – podkreślił płk Fedorowicz.

IX.517.283.2015

 

Kobieta w więzieniu dostanie komplet bielizny. Skuteczna interwencja Rzecznika

Data: 2019-10-28
  • Aresztowana kobieta musiała pożyczyć biustonosz od innej zatrzymanej
  • Wśród bielizny, jaką kobieta może dostać od aresztu czy więzienia - jeśli nie ma swojej - są tylko: koszula nocna, majtki damskie i skarpety 
  • Przepisy pomijają jednak biustonosz, który jest przecież składową częścią damskiej bielizny
  • Minister Sprawiedliwości przyznał rację RPO w tej sprawie i zapowiedział odpowiednią zmianę prawa

Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił Ministra Sprawiedliwości, aby odpowiednio uzupełnił swe rozporządzenie z 19 grudnia 2016 r. w sprawie warunków bytowych osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach. Precyzuje ono przepisy Kodeksu karnego wykonawczego przewidujące m.in. że skazany otrzymuje z zakładu karnego/aresztu odpowiednią do pory roku odzież, bieliznę oraz obuwie - o ile nie korzysta z własnych.

Podczas wizytacji jednego z aresztów eksperci Biura RRPO zwrócili uwagę na sytuację jednej z kobiet. Z uwagi na to, że nie miała własnej odzieży, otrzymała ją z magazynu aresztu. Wśród rzeczy, które dostała, nie było jednak biustonosza. Nie jest on bowiem ujęty w wykazie bielizny, jaką według rozporządzenia może od administracji więziennej otrzymać skazana lub aresztowana. Zgodnie z załącznikiem do  rozporządzenia, do kategorii wydawanej bielizny należą: koszula nocna, majtki damskie oraz skarpety.

Brak biustonosza był dla kobiety tak dotkliwy, że zmuszona była korzystać z tej części garderoby, będącej własnością innej osadzonej, która w niedługim czasie wychodziła na wolność.

- W niektórych przypadkach nienoszenie biustonosza może rodzić negatywne konsekwencje zdrowotne - napisała do ministra Zbigniewa Ziobry zastępczyni Rzecznika Hanna Machińska. Powołała się na opinie lekarzy, że odpowiednie podtrzymanie piersi odciąża kręgosłup, zapobiega bólom związanym z jego przeciążeniem oraz wadom postawy.

Nie bez znaczenia jest także czynnik kulturowy. W społeczeństwie utrwaliła się zasada, w myśl której biustonosz stanowi nieodzowny element kobiecego ubioru. Kobiety noszą go nie tylko ze względów zdrowotnych, ale także psychologicznych, estetycznych i praktycznych. Jego brak nierzadko wywołuje u kobiet dyskomfort psychiczny.

W styczniu 2019 r. Hanna Machińska wystąpiła do ministra o znowelizowanie rozporządzenia poprzez dodanie biustonosza do rodzaju bielizny, jaką Służba Więzienna powinna wydać osadzonej, która nie dysponuje własną bądź gdy jej bielizna jest niezdatna do użycia.

W podobnej sprawie RPO zwracał się do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej w 2010 r. Wniósł wtedy o zmianę rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 2003 r., które nie przewidywało wydawania osadzonym mężczyznom slipów. Postulat Rzecznika spotkał się z akceptacją - nowe regulacje zagwarantowały możliwość otrzymywania tej części bielizny.

Odpowiedź MS

Postulat został przyjęty jako słuszny i przekazany do prac legislacyjnych – odpisał RPO 15 października 2019 r. wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Przyznał, że tabela nr 3 do Załącznika Nr 1 rozporządzenia z 2016 r. w kategorii „bielizna” nie zawiera biustonosza, który jest składową jej częścią.

Mimo że wykaz odzieży w kategorii "bielizna" nie zawiera biustonosza, to nie jest to równoznaczne z zakazem używania tego rodzaju bielizny w jednostkach penitencjarnych. Aktualne przepisy nie zabraniają korzystania z własnej bielizny, w tym biustonoszy.

Z uwagi jednak na usunięcie wątpliwości w tym zakresie postulat został przekazany do dalszych prac legislacyjnych, zmierzających do znowelizowania  rozporządzenia - dodał wiceminister.

IX.517.2965.2018

Skarga na przeludnione cele w zakładach karnych

Data: 2019-09-17
  • Plan likwidacji największych, kilkunastoosobowych cel w zakładach karnych typu zamkniętego będzie sukcesywnie realizowany - zapewnia Służba Więzienna
  • RPO interweniuje w sprawie więźnia zakwaterowanego w 16-osobowej celi

Do Rzecznika Praw Obywatelskich zwrócił się meżczyzna, który w Zakładzie Karnym w B. jest zakwaterowany w 16-osobowej celi mieszkalnej. Na podstawie ustaleń w postępowaniu wyjaśniającym, które potwierdziło ten fakt, skargę osadzonego uznano za zasadną.

Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na stanowisku, iż więźniowie nie powinni mieszkać w celach większych niż 10-osobowe. Przebywanie w celach kilkunastoosobowych rodzi szereg zagrożeń dla bezpieczeństwa osobistego, jak i bezpieczeństwa jednostki penitencjarnej oraz godzi w prawo osadzonych do prywatności i humanitarnego traktowania. Trzeba sobie bowiem uświadomić, że w takiej celi kilkanaście osób może przebywać przez całą dobę, z godzinną przerwą na spacer - o ile nie ma dla nich pracy. Prowadzi to do wzrostu napięcia i stresu, które prowadzą do konfliktów. Każdy zaś konflikt, z uwagi na możliwość eskalacji, stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa jednostki i bezpieczeństwa osobistego osadzonego. Cierpią przede wszystkim więźniowie słabsi, przypadki znęcania się fizycznego i psychicznego najczęściej mają miejsce właśnie w dużych celach wieloosobowych.

Niejednokrotnie takie cele wyposażone są zaledwie w jedną toaletę i jedną umywalkę, co często uniemożliwia osobie pozbawionej wolności załatwienie potrzeby fizjologicznej w wybranym czasie. Do dużego przeciążenia urządzeń sanitarnych dochodzi szczególnie w godzinach rannych i część osadzonych musi długo czekać na toaletę. Brak sprawnej wentylacji powoduje zaś, że w celi panuje zaduch i utrzymuje się nieprzyjemny zapach z kącika sanitarnego.

Przepisy krajowe nie regulują maksymalnej pojemności cel mieszkalnych w jednostkach penitencjarnych. Mając jednak na uwadze kodeksową zasadę wykonywania kar i środków zapobiegawczych w sposób humanitarny, z poszanowaniem godności ludzkiej, a także zalecenia międzynarodowe, Rzecznik stoi na stanowisku, że warunki sanitarno-higieniczne panujące w kilkunastoosobowych celach mieszkalnych, w jednostkach penitencjarnych typu zamkniętego, nie spełniają tych standardów. Stanowisko to podzielił także Dyrektor Generalny Służby Więziennej, który w odpowiedzi na wystąpienie Rzecznika powiadomił, iż sukcesywnie będzie realizowany przez Służbę Więzienną plan likwidacji największych, kilkunastoosobowych cel w zakładach karnych typu zamkniętego.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w O. o powiadomienie, czy i jakie działania zostały podjęte w podległych mu jednostkach, w których jeszcze funkcjonują cele większe niż 10-osobowe, w celu realizacji planu zmiany ich pojemności.

IX.517.2869.2018

Oświadczenie RPO ws. monitoringu dotyczącego śmierci Dawida Kosteckiego

Data: 2019-08-23

W związku z oświadczeniem Służby Więziennej i prokuratury wydanym w reakcji na słowa dr. hab. Adama Bodnara - Rzecznika Praw Obywatelskich - dotyczące informacji o wyłączeniu oświetlenia na korytarzu oddziału mieszkalnego, w którym był osadzony p. Dawid Kostecki, przedstawiamy niniejsze stanowisko.

Dyrektor  Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka przekazał Rzecznikowi Praw Obywatelskich nagranie monitoringu z dyżuru nocnego pełnienia służby przez oddziałowego. Kierując się standardami przejrzystości działań RPO, informujemy o tym, co widać na nagraniu, niczego nie przesądzając. 

Zasadniczym celem przeprowadzenia analizy monitoringu z dyżuru nocnego pełnienia służby przez oddziałowego było:

  • sprawdzenie, czy oddziałowy przeprowadzał kontrolę wszystkich cel mieszkalnych przez wizjer i w jakich odstępach czasu – zgodnie z wymogami rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 października 2016 r. w sprawie sposobów ochrony jednostek organizacyjnych Służby Więziennej. Zgodnie z jego treścią oddziałowy ma obowiązek kontrolowania, w nieregularnych odstępach czasu, nie rzadziej niż co dwie godziny, zachowania osadzonych w celach oraz zwiększenia częstotliwości kontroli, jeżeli taka konieczność wynika z własnych spostrzeżeń lub poleceń przełożonych (§ 49 ust. 3 pkt 2 rozporządzenia);
  • sprawdzenie, czy dowódca zmiany zrealizował zadania wynikające z § 45 pkt 3 ww. rozporządzenia tj. kontrolowanie sposobu pełnienia służby przez funkcjonariuszy. 

Analiza nagrania pozwala, jak wskazuje Służba Więzienna, na określenie czasu kontroli cel mieszkalnych, jednakże nie widzimy czynności kontroli poszczególnych cel ze względu na panującą ciemność.

Nagranie uniemożliwia dostrzeżenie części korytarza, na którym znajdują się cele mieszkalne. Widać moment wejścia oddziałowego w ciemny korytarz i wyjścia z niego. Nie widać żadnych szczegółów, które pozwoliłyby na rzetelną ocenę sposobu dokonywania kontroli cel mieszkalnych ani tego, co się działo na korytarzu mieszkalnym. Nawet upublicznione przez Służbę Więzienną fragmenty nagrań nie pozwalają na pełną ocenę przebiegu pełnienia służby przez oddziałowego.

Należy zauważyć, że korytarz ma kilkadziesiąt metrów i znajduje się na nim kilkanaście pomieszczeń (m.in. cel mieszkalnych, toalety, ambulatorium, świetlica). Na końcu korytarza znajduje się drugie wejście na oddział.

Zgodnie z naszą wiedzą taki sam obraz nagrania był odbierany przez dowódcę zmiany na stanowisku dowodzenia. Kamera obejmuje oświetlony fragment korytarza wokół kraty wejściowej na oddział. Cela p. Dawida Kosteckiego była czwartym pomieszczeniem w kolejności, licząc od kraty wejściowej.

Podkreślić należy, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie podjął się odpowiedzi na pytanie dziennikarza, czy ktokolwiek wchodził, czy wychodził z celi p. Dawida Kosteckiego. Odniósł się jedynie do możliwości wykorzystania monitoringu w sytuacji wyłączenia oświetlenia.

Zamieszczamy fragmenty nagrań z analogicznego czasu, jaki upubliczniła Służba Więzienna. Pozostawiamy opinii publicznej ocenę realnych możliwości sprawdzenia przez Rzecznika Praw Obywatelskich sposobu pełnienia służby przez oddziałowego w porze nocnej przy wyłączonym oświetleniu. 

Warto również podkreślić, że wyłączanie oświetlenia w celach oszczędnościowych nie może naruszać obowiązujących wymagań dotyczących zapewnienia bezpieczeństwa jednostek organizacyjnych Służby Więziennej. Stanowi o tym § 4 pkt 2 zarządzenia nr 30/17 Dyrektora Generalnego Służby Więziennej z dnia 22 maja 2017 r. w sprawie ustalenia metod gospodarowania paliwami, energią oraz wodą w jednostkach organizacyjnych Służby Więziennej.

Sprawa śmierci p. Dawida Kosteckiego jest nadal przedmiotem analizy w Biurze RPO. Po jej dokonaniu całościowy raport zostanie przesłany prokuraturze – celem ewentualnego wykorzystania w postępowaniu oraz do Centralnego Zarządu Służby Więziennej – z prośbą o odniesienie się do niego.

Rzecznik nadal oczekuje na:

  • przesłanie z prokuratury wyników sekcji zwłok, jak również protokołu oględzin ciała p. Dawida Kosteckiego dokonanego w celi mieszkalnej;
  • przesłanie sprawozdania z czynności wyjaśniających dokonanych przez Centralny Zarząd Służby Więziennej, który przejął od Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej badanie zgonu p. Dawida Kosteckiego, na mocy decyzji Dyrektora Generalnego Służby Więziennej;
  • przesłanie z prokuratury odpowiedzi na postawione pytania, m.in. w przedmiocie zleconych badań toksykologicznych i powodów odmowy przeprowadzenia dodatkowej sekcji zwłok, o którą wnioskowali pełnomocnicy rodziny.

Rzecznik Praw Obywatelskich ma w swoich kompetencjach możliwość podjęcia z urzędu wybranych  zdarzeń nadzwyczajnych w jednostkach penitencjarnych, w tym m.in. zgonów, samobójstw, pobić, przemocy pomiędzy współwięźniami. Biorąc zaś pod uwagę fakt, że Państwo odpowiada za życie i zdrowie każdej osoby pozbawionej wolności, co wynika z art. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, tego typu sprawy jak śmierć p. Dawida Kosteckiego, muszą być dogłębnie zbadane. Ponadto przepis art. 108 Kodeksu karnego wykonawczego nakłada na Służbę Więzienną obowiązek podejmowania odpowiednich działań celem zapewnienia bezpieczeństwa osobistego w czasie odbywania kary. 

*** Zamieszczamy na stronie RPO dokładnie te same fragmenty nagrania z monitoringu, jakie w dniu 22.08.2019 r. zamieściła Służba Więzienna na swojej stronie internetowej : https://www.sw.gov.pl/aktualnosc/centralny-zarzad-sluzby-wieziennej-dsf Jedyna różnica to rozświetlenie filmu. My zamieszczamy te same fragmenty filmu, ale w takiej postaci, jaka została udostępniona RPO przez dyrektora Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka.

(w załączonych filmach widać korytarz więzienny z przechodzącym strażnikiem)

Policja: konwojowanie więźnia do lekarza z kajdankami na rękach i nogach - zasadne

Data: 2019-08-23
  • Z kajdankami na rękach i nogach więzień w asyście policji szedł przez miasto na wizytę do lekarza. Poskarżył się on RPO na poniżające traktowanie
  • Rzecznik uznał taki sposób konwojowania za nieuzasadniony, zbyt dolegliwy i nieproporcjonalny do ewentualnego zagrożenia
  • Policja podtrzymuje, że decyzja o zastosowaniu tych kajdanek była  usprawiedliwiona i słuszna 
  • Brak zaufania policji do konwojowanego wynikał m.in. z jego wcześniejszych skazań i z tego, że był doprowadzany do publicznej poradni zdrowia psychicznego, gdzie nie ma oddzielnych pomieszczeń do badań skazanych  

Mężczyzna odbywający karę pozbawienia wolności musiał zostać doprowadzony z aresztu sądu w dużym mieście do poradni zdrowia psychicznego. Drogę tę przebył pieszo, konwojowany przez dwóch policjantów. Użyli oni kajdanek zakładanych na nogi i na ręce (trzymane z przodu).

Na taki sposób konwoju skazany poskarżył się Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Za poniżający uznał fakt, że przechodnie mogli go widzieć z kajdankami na nogach. 

Zastosowanie tych środków policja uzasadniła faktem, że osadzony był recydywistą. Podczas wcześniejszego pobytu w więzieniu był zaś karany dyscyplinarnie za niewłaściwe odnoszenie się do Służby Więziennej.  Powołano się także na to, że był on doprowadzany do poradni zdrowia psychicznego.

Ustawa z 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej stanowi, że kajdanek zakładanych na nogi, używanych równocześnie z kajdankami na ręce, można użyć m. in. wobec osób pozbawionych wolności. Rzecznik przypomniał, że ustawa nie zobowiązuje do tego w przypadku każdego konwojowania. Zawsze powinna to poprzedzić ocena, czy użycie danego środka jest niezbędne, proporcjonalne do stopnia zagrożenia oraz czy możliwe jest użycie środka mniej dolegliwego.  

Rzecznik uznał skargę za zasadną. Stosowanie podczas konwojowania pieszego kajdanek założonych na nogi jest bardzo dolegliwe, ponieważ wiąże się wystawieniem tej osoby na widok publiczny, gdy znajduje się w poniżającym położeniu. Dlatego ocena, jakich środków użyć, powinna uwzględniać naczelną zasadę traktowania osób pozbawionych wolności w sposób humanitarny, z poszanowaniem godności ludzkiej skazanego.

RPO wskazał, że policja pominęła, że mężczyzna odbywał krótkoterminową karę pozbawienia wolności 4 miesięcy, do której odbycia sam się zgłosił. Świadczy to o tym, że nie zamierzał uniknąć odbywania kary. Prawdopodobieństwo, że podejmie próby ucieczki, należało zatem ocenić jako nikłe. Dlatego zastosowanie, oprócz kajdanek na ręce, także kajdanek na nogi było nieuzasadnione i nadmiernie dolegliwe, nieproporcjonalne do zagrożenia stwarzanego przez konwojowanego.

Rzecznik wystąpił do komendanta wojewódzkiego policji o ponowne rozważenie sprawy i o skuteczniejsze zapewnienie praw osób pozbawionych wolności, które są konwojowane przez funkcjonariuszy.

Odpowiedź policji

- Zastosowanie wobec konwojowanego tego  środka przymusu podyktowane było przede wszystkim względami bezpieczeństwa konwoju - odpowiedział RPO zastępca komendanta wojewódzkiego policji w Gorzowie Wlkp. mł. insp. Bogdan Piotrowski. Dodał, że było to zgodne z art. 11 pkt 9 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej.

Podkreślił, że tylko ostatnia część konwoju prowadzona była pieszo - z uwagi na brak miejsc parkingowych pod Poradnią Zdrowia Psychicznego. Stwarzało to dodatkowe zagrożenia dla bezpieczeństwa konwoju i dawało podstawy do utrzymania zastosowanego środka przymusu. Konwój organizowano do publicznej placówki zdrowia, nie dysponującej  pomieszczeniami do badań osób skazanych. Konwojowani poruszali się ciągami ogólnie dostępnymi, w których zwiększało się prawdopodobieństwo próby odbicia konwojowanego, jego ucieczki lub innego wypadku.

- To dowódca konwoju, który odpowiada za sposób jego wykonania, podejmuje decyzję o rodzaju zastosowanego środka przymusu bezpośredniego. - W przypadku jakiegokolwiek zdarzenia podczas konwoju, skutkującego obrażeniami ciała u konwojowanego, jego ucieczką, bądź napaścią na osobę postronną konsekwencje swoich decyzji ponoszą konwojenci, a zwłaszcza dowódca konwoju – podał zastępca komendanta.

Policjanci kierowali się obiektywną oceną sytuacji, na podstawie informacji od Służby Więziennej, według których konwojowany był już karany za kradzieże, wymuszenia, oszustwo. Był też dwa razy karany dyscyplinarnie w zakładzie karnym za znieważenie funkcjonariusza SW i groźby wobec niego. Funkcjonariusze nie mogli zbagatelizować tych wiadomości. Skarżący miał być przewieziony na badania do Poradni Zdrowia Psychicznego, co mogło powodować dodatkowe wątpliwości w zakresie jego stabilności emocjonalnej. 

Dlatego brak zaufania do konwojowanego był uzasadniony, a decyzja o zastosowaniu, zgodnie z przepisami, kajdanek zakładanych na ręce i na nogi była w pełni usprawiedliwiona i słuszna. 

Według komendanta także w tym przypadku policjanci kierowali się zasadą, że środków przymusu należy używać proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą szkodę, a od użycia środków należy odstąpić, gdy cel ich użycia został osiągnięty. Konwojowany nie miał problemów z wysiadaniem z pojazdu, wsiadaniem do niego i poruszaniem się. Konstrukcja kajdanek pozwala bowiem na stawianie swobodnych, naturalnych kroków. Zatem funkcjonariusze zastosowali środki adekwatne do sytuacji. - Zastosowali kajdanki na ręce trzymane z przodu, nie z tyłu, co byłoby znacznie bardziej uciążliwe. Kajdanki zdjęto konwojowanemu jak tylko został zrealizowany cel konwoju - podkreślił mł. insp. Bogdan Piotrowski.

Odnosząc się do wniosku RPO o ponowne rozpatrzenie skargi konwojowanego, zastępca komendanta wskazał, że Kodeks postępowania administracyjnego nie przewiduje takiej procedury w postępowaniu skargowym. Jedyną formą odwołania się od rozstrzygnięcia skargi przez organ niższego rzędu jest złożenie przez zainteresowanego kolejnej skargi do organu nadrzędnego. Skarżący nie odebrał zaś odpowiedzi policji, nie mógł zatem odnieść się do rozstrzygnięcia Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gorzowie Wlkp.

Uwagi ze stanowiska RPO zostaną uwzględnione podczas szkoleń oraz odpraw służb konwojowych – poinformował ponadto mł. insp. Bogdan Piotrowski.

IX.517.3112.2017

Rzecznik bada zgony w więzieniach Dawida Kosteckiego i Brunona Kwietnia

Data: 2019-08-12
  • Rzecznik Praw Obywatelskich bada zgony Dawida Kosteckiego i Brunona Kwietnia, do których doszło w polskich więzieniach w początkach sierpnia   

Rzecznik systematycznie podejmuje z urzędu sprawy zgonów w jednostkach penitencjarnych. Czyni to na podstawie kompetencji określonych w ustawie o RPO, najczęściej w oparciu o informacje prasowe lub wykaz zdarzeń nadzwyczajnych, jaki otrzymuje z Centralnego Zarządu Służby Więziennej.

W związku z informacjami o samobójczej śmierci Dawida Kosteckiego, Rzecznik podjął z urzędu do badania to zdarzenie nadzwyczajne, do którego doszło 2 sierpnia 2019 r. w Areszcie Śledczym Warszawa-Białołęka. Na miejscu przez dwa dni przedstawiciele Rzecznika przeprowadzili czynności wyjaśniające. Wystąpiono też do właściwej prokuratury o dokumenty  sekcji zwłok, a do Dyrektora Okręgowego SW w Warszawie - o sprawozdanie z czynności wyjaśniających.

Całość zgromadzonej dokumentacji (w tym notatki z rozmów z funkcjonariuszami SW, jak i osobami pozbawionymi wolności i nagranie monitoringu korytarzu oddziału, w  którym zmarły był osadzony), jest szczegółowo analizowana. Ekspreci RPO zapoznają się także z kolejnymi informacjami, jakie ukazują się w prasie. 

Na podstawie analizy Rzecznik zaplanuje dalsze niezbędne działania. Notatka z ustaleń, wraz z wnioskami, zostanie sporządzona w jak najszybszym terminie i przesłana właściwym organom.

Rzecznik podjął także z urzędu sprawę zgonu Brunona Kwietnia 6 sierpnia 2019 r. w Zakładzie Karnym we Wrocławiu. Została ona zbadana na miejscu w jednostce penitencjarnej.  W tym przypadku także trwa analiza.

Wydawanie posiłków więźniom przez okienko w drzwiach celi narusza ich godność 

Data: 2019-08-05
  • Więźniowie skarżą się, że posiłki są im wydawane przez otwory w drzwiach cel mieszkalnych
  • RPO wiele razy wskazywał Służbie Więziennej, że przyjęcie takiej zasady wobec wszystkich osadzonych narusza ich godność 
  • Posiłki powinno się wydawać przy otwartych drzwiach celi - chyba że na przeszkodzie stoją szczególne względy ochronne

Osoby przebywające w zakładach karnych i aresztach śledczych wielokrotnie żaliły się Rzecznikowi Praw Obywatelskich, że posiłki są im wydawane przez otwory podawcze w drzwiach cel mieszkalnych.

Rzecznik wiele razy sygnalizował Służbie Więziennej, że stosowanie takiej praktyki jako zasady wobec wszystkich więźniów jest nieuzasadnione i nosi znamiona niehumanitarnego traktowania. Uznał to za uciążliwość nadmierną i nieuzasadnioną, naruszającą godność tych osób.  

W toku badania jednej z takich skarg w 2013 r. opinię wyraziło Biuro Prawne Centralnego Zarządu Służby Więziennej. Pozwalała ona żywić nadzieję, że zgodnie z postulatami Rzecznika wydawanie posiłków w ten sposób nie będzie rutynowe wobec ogółu osadzonych.

Problem wciąż pozostaje jednak aktualny – do Rzecznika wpłynęła kolejna skarga w tej sprawie, z Zakładu Karnego w C.

W odpowiedzi Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej powołał się na wytyczne Dyrektora Generalnego SW z 4 czerwca 2013 r. w sprawie wymagań dla zabezpieczeń techniczno-ochronnych w jednostkach SW. Uznał, że skoro pozwalają one na wyposażanie drzwi do cel w zamykane okienko, to  jest to wystarczającą podstawą do uznania przyjętego w Zakładzie Karnym w C. takiego sposobu postępowania za właściwy. Ocenił, że takie wydawanie posiłków nie narusza praw osadzonych i nie świadczy o ich niehumanitarnym traktowaniu. Ma bowiem na celu zapewnienie porządku, dyscypliny i bezpieczeństwa - w tym sensie jest działaniem dla dobra i w interesie osadzonych. 

Stanowisko to podtrzymał Dyrektor Biura Spraw Wewnętrznych Centralnego Zarządu SW. Powiadomił, że z uwagi na kategorię więźniów, co do których ta praktyka jest stosowana (zakład karny typu zamkniętego), ten sposób dystrybucji posiłków zmniejsza ryzyko sytuacji mogących godzić w zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania karnego, nielegalnego przekazywania sobie przez osadzonych przedmiotów niedozwolonych, ataku na osadzonego wydającego posiłki czy na funkcjonariusza, który to nadzoruje.

Rzecznik niezmiennie stoi na stanowisku, że wydawanie posiłków powinno odbywać się przy otwartych drzwiach celi, chyba że stoją temu na przeszkodzie szczególne względy. Taki odhumanizowany sposób traktowania osadzonych nie pomaga w budowaniu właściwych relacji z personelem więziennym. Przeciwnie, stwarza warunki sprzyjające wyobcowaniu więźniów i kształtowaniu w nich poczucia poniżającego traktowania. A to nie tworzy atmosfery, która pozytywnie wpływa na pracę resocjalizacyjną i osiągnięcie celów kary.

Dlatego RPO uznał skargę osadzonego za zasadną. Zwrócił się też do Dyrektora Generalnego SW o rozważenie zaprzestania takich restrykcyjnych i niehumanitarnych praktyk lub ograniczenie ich wyłącznie do sytuacji wyjątkowych, uzasadnionych względami ochronnymi.

IX.517.2796.2016

Więzień szedł przez miasto z kajdankami na rękach i nogach. Rzecznik uznał jego skargę

Data: 2019-07-29
  • Z kajdankami na rękach i nogach więzień w asyście policji szedł przez miasto na wizytę do lekarza. Poskarżył się on RPO na poniżające traktowanie
  • Rzecznik uznał taki sposób konwojowania za nieuzasadniony, zbyt dolegliwy i nieproporcjonalny do ewentualnego zagrożenia
  • Skoro bowiem skazany sam zgłosił się do odbycia kary pozbawienia wolności - a były to niecałe 4 miesiące - to trudno uznać, by mógł podjąć próbę ucieczki
  • Decyzja, jakich środków przymusu użyć podczas konwoju, musi uwzględniać naczelną zasadę traktowania osób pozbawionych wolności - w sposób humanitarny i z poszanowaniem ich godności

Mężczyzna odbywający karę pozbawienia wolności musiał zostać doprowadzony z aresztu sądu w dużym mieście do poradni zdrowia psychicznego. Drogę tę przebył pieszo, konwojowany przez dwóch policjantów. Na ten czas użyli wobec niego środków przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek zakładanych na nogi i na ręce (trzymane z przodu).

Na taki sposób konwoju skazany poskarżył się Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Za poniżający uznał fakt, że przechodnie mogli go widzieć z kajdankami na nogach. 

Zastosowanie tych środków policja uzasadniła faktem, że osadzony był recydywistą. Podczas wcześniejszego pobytu w więzieniu był zaś karany dyscyplinarnie za niewłaściwe odnoszenie się do Służby Więziennej.  Powołano się także na to, że był on doprowadzany do poradni zdrowia psychicznego.

Ustawa z 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej stanowi, że kajdanek zakładanych na nogi, używanych równocześnie z kajdankami na ręce, można użyć m. in. wobec osób pozbawionych wolności. Rzecznik przypomniał, że ustawa nie zobowiązuje do tego w przypadku każdego konwojowania. Zawsze powinna to poprzedzić ocena, czy użycie danego środka jest niezbędne, proporcjonalne do stopnia zagrożenia oraz czy możliwe jest użycie środka mniej dolegliwego.  

Rzecznik uznał skargę za zasadną. Stosowanie podczas konwojowania pieszego kajdanek założonych na nogi jest bardzo dolegliwe, ponieważ wiąże się wystawieniem tej osoby na widok publiczny, gdy znajduje się w poniżającym położeniu. Dlatego ocena, jakich środków użyć w takim przypadku, powinna być przeprowadzona wnikliwie i uwzględniać naczelną zasadę traktowania osób pozbawionych wolności w sposób humanitarny, z poszanowaniem godności ludzkiej skazanego.

Podejmując decyzję w tej sprawie, funkcjonariusze nie dysponowali wiedzą o postawie i zachowaniu osadzonego podczas aktualnego pobytu w zakładzie karnym. Pominęli zatem istotne okoliczności - które bez trudu mogli uzyskać od Służby Więziennej - że odbywał on krótkoterminową karę pozbawienia wolności w wymiarze niepełnych 4 miesięcy, do której odbycia sam się zgłosił.

- Świadczy to o tym, że nie zamierzał uniknąć odbywania kary - podkreślił Rzecznik. Prawdopodobieństwo, że podczas konwoju podejmie próby ucieczki, należało zatem ocenić jako nikłe. Dlatego zastosowanie, oprócz kajdanek na ręce, także kajdanek na nogi było nieuzasadnione i nadmiernie dolegliwe, nieproporcjonalne do zagrożenia stwarzanego przez konwojowanego.

Uznając, że taki sposób konwoju nie realizował ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, Rzecznik wystąpił do odpowiedniego komendanta policji o ponowne rozważenie sprawy. Zwrócił się też o podjęcie działań w celu skuteczniejszego zapewnienia praw osób pozbawionych wolności, które są konwojowane przez funkcjonariuszy.

IX.517.3112.2017

Ile czeka się w więzieniu na leczenie psychiatryczne – statystyki Służby Więziennej

Data: 2019-07-24
  • Więzienne oddziały psychiatrii sądowej są w pięciu miastach
  • Na leczenie w 2018 r. czekało się do 3 miesięcy

Służba Więzienna informują Rzecznika Praw Obywatelskich, że liczba miejsc w więziennych szpitalach psychiatrycznych jest niewystarczająca w stosunku do liczby osób, które potrzebują tego rodzaju leczenia (osób z niepełnosprawnością psychiczną i intelektualną). Dlatego RPO pytał o ogólną liczbę miejsc w tych placówkach. Chciał też wiedzieć, ile miejsc przewidziano na potrzeby obserwacji sądowo-psychiatrycznej, a ile dla osób diagnozowanych i wymagających leczenia.

Z odpowiedzi Służby Więziennej wynika, że dysponuje ona (według stanu na styczeń 2019 r.). oddziałami psychiatrii sądowej w:

  1. Zakładzie Karnym Nr 2 w Łodzi,
  2. w Areszcie Śledczym w Poznaniu,
  3. w Areszcie Śledczym w Szczecinie,
  4. w Areszcie Śledczym w Krakowie,
  5. w Areszcie Śledczym we Wrocławiu
  6. w Areszcie Śledczym w Poznaniu.

Liczba miejsc i pacjentów oraz czas oczekiwania

 

ŁÓDŹ

SZCZECIN

KRAKÓW

POZNAŃ

WROCŁAW

 

obserwacja

leczenie

Obserwacja

leczenie

obserwacja

leczenie

obserwacja

leczenie

obserwacja

leczenie

Liczba łóżek

60

5

28

27

22

5

27

5

23

23

Pacjentów

4

49

9

33

11

13

1

27

16

25

Ilu pacjentów czekało na przyjęcie w styczniu 2019?

22

0

20

3

11

0

3

9

11

0

Ile się czekało w 2018 r.

75 dni

0

62 dni

10 dni

14 dni

14 dni

90 dni

81 dni

2-3 mies.

0

 

Jak wyjaśnia Służba Więzienna, podział na tzw. łóżka lecznicze i obserwacyjne jest podziałem czysto formalnym, ponieważ wszystkie dostępne łóżka w oddziałach psychiatrycznych są wykorzystywane na bieżąco dla obu grup pacjentów - zależnie od potrzeb.

W 2018 r., zakończył się remont pawilonu w Areszcie Śledczym w Szczecinie, w związku z czym możliwe jest prowadzenie działalności dzięki kolejnym 28 łóżkom - co daje w sumie 84 miejsca.

Na 15 stycznia 2019 r., w jednostkach penitencjarnych przebywało 411 osób, u których zdiagnozowano chorobę psychiczną. W 2018 r. liczba pacjentów hospitalizowanych w więziennych oddziałach psychiatrii sądowej wynosiła zaś: obserwacje - 391, leczenie - 731.

Ilu jest psychiatrów w więziennych oddziałach psychiatrii sądowej

  Lekarze Etaty
AŚ Kraków 4 3,5
ZK nr 2 w Łodzi 2 2,02
AŚ Poznań 3 2,3
AŚ Szczecin 6 4,2
AŚ Wrocław 5 4,

Podobnie jak w pozawięziennych podmiotach leczniczych, dominującą formę zatrudnienia w więziennej służbie zdrowia są umowy cywilno-prawne. W braku możliwości wykonania w warunkach więziennych specjalistycznych badań, konsultacji lekarskich, czy specjalistycznego zabiegu operacyjnego więzienna służba zdrowia współdziała z pozawięziennymi podmiotami leczniczymi.

Ilu jest terapeutów i psychologów?

 

 

lekarze

etaty funkcjonariuszy

etaty cywilne

umowy cywilno-prawne w przeliczeniu na etat

SUMA etatów

Areszt Śledczy Kraków

starszy psycholog

1

1

 

 

1

Zakład Karny Nr 2 w Łodzi

psycholog

4

2

2

 

4

terapeutraterapii zajęciowe]

1

 

1

 

1

AŚ Poznań

starszy psycholog

1

1

0

0

1

młodszy psycholog

1

1

0

0

1

Areszt Śledczy Szczecin

terapeuta zajęciowy

2

0

2

0

2

psycholog

4

3

0,2

0

3,2

terapeuta uzależnień

1

0

0

0,1

0,1

AŚ Wrocław

psycholog

2

2

0

0

2

muzykoterapeuta

1

0

1

0

1

 

W 2018 r., wystawiono 10 397 świadectw lekarskich, w tym 485 z wnioskiem „nie może być leczony w zakładzie karnym”. 16 z nich dotyczyło osób ze zdiagnozowana chorobą psychiczną, jednakże nie we wszystkich przypadkach był to powód wnioskowania o udzielenie przerwy w karze.

Dodatkowo w 2018 r. wystawiono 796 opinii sądowo psychiatrycznych, w tym 83 z wnioskiem o internację w zakładzie zamkniętym. Na wykonanie prawomocnego środka zabezpieczającego w postaci pobytu w zakładzie psychiatrycznym na 31 grudnia 2018 r., oczekiwało 27 osób.

Od 2018 r., w Oddziale Psychiatrii Zakładu Karnego Nr 2 w Łodzi z inicjatywy Służby Więziennej rezyduje Rzecznik Praw Pacjenta, który prowadzi szkolenia dla personelu medycznego, uczestniczy w obchodach i prowadzi rozmowy z pacjentami.

Dyrektor Aresztu Śledczego w Krakowie w odpowiedzi na pismo ze stycznia 2016 r., został poinformowany przez Biuro Rzecznika Praw Pacjenta o braku możliwości objęcia wsparciem przez obecnych Rzeczników Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego oddziału psychiatrycznego Aresztu Śledczego w Krakowie. Pacjentom udostępniona jest informacja o możliwości kontaktu telefonicznego z RPP oraz korespondencyjnego z Wydziałem ds. Zdrowia Psychicznego Biura Rzecznika Praw Pacjenta. Wydawane są też ulotki Biura Rzecznika Praw Pacjenta.

W Szpitalu Psychiatrycznym Aresztu Śledczego we Wrocławiu  Rzecznik Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego nie realizował jakichkolwiek działań. Nie wnosił o to ani sam Rzecznik, ani pacjenci i ich przedstawiciele ustawowi. W 2017 r. nie było kontroli Rzecznika Praw Obywatelskich w Szpitalu Aresztu Śledczego we Wrocławiu, tym samym nie było zaleceń pokontrolnych do realizacji.

W Areszcie Śledczym w Poznaniu pomocy w ochronie praw pacjenta udziela Departament ds. Zdrowia Psychicznego Biura Rzecznika Praw Pacjenta.

IX.517.3524.2016

Ojciec nie mógł się spotkać z synem w więzieniu. Po interwencji RPO Służba Więzienna uznała swój błąd

Data: 2019-06-28
  • Odbywający karę więzienia pan Wojciech nie został doprowadzony na widzenie z ojcem – z powodu swej choroby
  • Ojciec osadzonego nadaremnie zatem pokonał trasę 390 km w jedną stronę
  • Tymczasem zwolnienie lekarskie pana Wojciecha z zapisem „winien leżeć” było tylko zaleceniem lekarza, a nie bezwzględnym zakazem opuszczania celi
  • Dyrektor więzienia uznał skargę w tej sprawie za zasadną

Gdy ojciec pana Wojciecha przyjechał na widzenie z synem, funkcjonariusz pełniący służbę jako oddziałowy pawilonu mieszkalnego poinformował funkcjonariusza odpowiedzialnego za widzenia, że osadzony ten przebywa na zwolnieniu lekarskim i zgodnie z zaleceniami lekarskimi powinien leżeć. Informację tę przekazano dowódcy zmiany, który podjął decyzję o nieudzieleniu widzenia.

W związku ze skargą pana Wojciecha Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do dyrektora Zakładu Karnego o  wyjaśnienia. Po analizie materiałów dyrektor uznał skargę za zasadną. Wskazał, że zwolnienie lekarskie z zapisem „winien leżeć” stanowiło wyłącznie zalecenie lekarza, a nie bezwzględny zakaz opuszczania celi mieszkalnej. A w takiej sytuacji to osadzony powinien sam podjąć decyzję, czy wyraża chęć uczestniczenia w widzeniu.

W konsekwencji dyrektor polecił przeprowadzić rozmowę dyscyplinującą z funkcjonariuszem Służby Więżiennej, który pełnił tego dnia służbę jako dowódca zmiany.

Zgodnie z art. 247 §1 Kodeksu karnego wykonawczego w wypadkach uzasadnionych szczególnymi względami sanitarnymi lub zdrowotnymi albo poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa, dyrektor zakładu karnego lub aresztu śledczego może na czas określony wstrzymać lub ograniczyć m.in. udzielanie widzeń. W przypadku pana Wojciecha dyrektor nie podejmował takiej decyzji.

IX.517.43.2019

SW: po śmierci Agnieszki Pysz nie było sygnałów co do pomocy psychologa dla współosadzonych

Data: 2019-06-19
  • Po śmierci Agnieszki Pysz w warszawskim areszcie nie zauważono niepokojących zachowań czy zaburzeń u innych kobiet
  • Gdyby była taka potrzeba, z inicjatywy personelu więziennego przeprowadzono by z nimi konsultacje psychologiczne; każda osadzona mogła też sama zgłosić się do psychologa
  • Tak Służba Więzienna odpowiedziała RPO w sprawie braku właściwej pomocy psychologicznej dla kobiet w areszcie po śmierci ich koleżanki  
  • Osoby doświadczające kryzysu często nie zwracają się po pomoc, nawet jeśli bardzo jej potrzebują - psycholog więzienny nie powinien był zatem uchylać się od własnej inicjatywy

Śmierć Agnieszki Pysz w 2017 r. wstrząsnęła polskim więziennictwem. Początkowo ukrywana, została ujawniona po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich, którego eksperci zebrali dokumenty i przeprowadzili rozmowy z wszystkimi związanymi ze sprawą. Kobieta zmarła, bo choć poważnie chorowała, nie dostała na czas pomocy lekarskiej. Służba Więzienna próbowała to ukryć, przedstawiając jej śmierć jako zdarzenie nagłe, niczym nie zapowiedziane.

Kiedy sprawa stała się publiczna, zajęła się nią prokuratura a także komisja sejmowa. Podczas obrad nadzorujący więziennictwo wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki przepraszał matkę Agnieszki Pysz za śmierć córki.

To tragicznie zdarzenie jest jednym z tych, po których trzeba sprawdzić sposób działania przedstawicieli państwa, by nigdy więcej się nie powtórzyły.

RPO: psycholog powinien był pomóc aresztantkom

Jednym z kroków, jakie podejmuje w tej sprawie RPO, jest analiza sytuacji, w jakiej znalazły się współosadzone z Agnieszką Pysz. Z ustaleń Rzecznika wynika, że jej zgon, który nastąpił w tak dramatycznych okolicznościach, wywołał bardzo silne emocje zwłaszcza wśród tych skazanych, które wcześniej bezskutecznie zabiegały o udzielenie pomocy medycznej.

Po tym, jak powiadomiły one funkcjonariuszy SW o radykalnym pogorszeniu stanu Agnieszki Pysz, podjęto decyzję o zamknięciu cel mieszkalnych. Osadzone nie zostały poinformowane, co się wydarzyło, ich wiedza o zdarzeniu pochodziła z zasłyszanych z korytarza urywków rozmów prowadzonych przez funkcjonariuszy SW i pracowników pogotowia ratunkowego.

Po zdarzeniu psycholog przeprowadził rozmowy tylko z tymi osadzonymi, które były zakwaterowane w celi z Agnieszką Pysz - mimo że wiele innych osadzonych żywo interesowało się jej stanem i opiekowało się nią podczas choroby. W czasie tych rozmów nie powiedział im o śmierci koleżanki, więc i tę interwencję psychologa trudno uznać za pomoc w traumatycznym wydarzeniu.

Nie można się zatem zgodzić ze stanowiskiem Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, że w tej sytuacji psycholog nie miał obowiązku przeprowadzić rozmów ze współosadzonymi o śmierci współosadzonej.

Zgodnie z przepisami do zadań psychologa należy m.in. obejmowanie skazanych odpowiednimi oddziaływaniami psychokorekcyjnymi, które polegają w szczególności na psychoedukacji, poradnictwie psychologicznym oraz interwencjach kryzysowych. Sprawa śmierci Agnieszki Pysz była sytuacją kryzysową. Psycholog powinien był rozeznać, kto w oddziale, w jakim stopniu i zakresie potrzebuje pomocy psychologicznej i dostosować do tego swoje działania, nie ograniczając ich arbitralnie do osób zakwaterowanych w celi z Agnieszką Pysz - uznał Rzecznik.

Osadzone zapewne wiedziały, że mogą same zgłosić się do psychologa. Jednak osoby doświadczające kryzysu często same nie zwracają się po pomoc, nawet jeśli bardzo jej potrzebują. Psycholog więzienny, mając wiedzę o zaistniałym problemie, nie powinien był uchylać się od podejmowania inicjatywy.

Dlatego Rzecznik poprosił Dyrektora Generalnego SW, aby ponownie przeanalizował swe stanowisko i uwzględnił problem w programach szkolenia zawodowego psychologów więziennych.

Odpowiedź SW

- Z pewnym zaskoczeniem przyjąłem stwierdzenie przez Pana zaniedbań w zakresie udzielania właściwego wsparcia psychologicznego osadzonym po zdarzeniu - odpisał Rzecznikowi zastępca dyrektora generalnego SW płk Grzegorz Fedorowicz.  

W sytuacjach kryzysowych, więzienni psycholodzy dokonują identyfikacji osób wymagających bezwzględnie pomocy psychologicznej i osób, które w danym momencie nie wymagają takiego kontaktu. Psycholog również dokonał takiej oceny i przeprowadził rozmowy z osadzonymi z celi, w której zakwaterowana była pani Agnieszka Pysz. - Trudno teraz jednoznacznie orzec (po dwóch latach od zdarzenia), czy w omawianym przypadku taka ocena była prawidłowa lub nie - wskazał płk Fedorowicz.

W jego ocenie trudno przyjąć za bezsprzecznie wiarygodne informacje z pisma RPO „pozyskane wyłącznie od osadzonych, bez jakichkolwiek informacji ze strony administracji, czy psychologa bezpośrednio zaangażowanego w tę sprawę”.

Czynnikiem wspomagającym pomoc psychologiczną jest charakter relacji, jaką buduje psycholog z osadzonym. W sytuacji wywierania presji i nacisku, o którym pisze Rzecznik („wychodzenia z inicjatywą poza zasadę informowania, że w razie potrzeby każdy osadzony może skorzystać z pomocy psychologicznej"), rozmowa przestaje mieć walor pomocy psychologicznej. - Każdy osadzony w takiej sytuacji powinien być świadomy dobrowolności kontaktu z psychologiem z jednoczesną świadomością o przysługującym mu prawie - do odmowy rozmowy, jeśli tego nie chce – podkreślił zastępca dyrektora generalnego SW.

Według niego część osadzonych może nie przejawiać chęci kontaktu z psychologiem a przyjęcie zasady, iż każdy osadzony w tej sytuacji powinien być objęty obligatoryjnymi oddziaływaniami psychologicznymi bez oceny ich realnej potrzeby, może doprowadzać do sytuacji ponownej retraumatyzacji i nasilenia reakcji kryzysowych bądź traumatyzacji zastępczej. W konsekwencji takie działania mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc osobom w kryzysie.

- Kierowaliśmy się empatią i zrozumieniem tej bardzo trudnej dla wszystkich sytuacji – głosi pismo płk. Grzegorza Fedorowicza. Po zdarzeniu sytuacja w oddziale mieszkalnym oraz w całej jednostce penitencjarnej była monitorowana przez personel więzienny. Nie zauważono żadnych sygnałów wskazujących na niepokojące zachowania czy zaburzenia w codziennym funkcjonowaniu osadzonych, poczucia silnego zagrożenia, które spowodowane mogły być ekstremalnym stresem w wyniku doświadczania intensywnych negatywnych emocji po zdarzeniu.

Z pełną odpowiedzialnością należy podkreślić, ze gdyby taka potrzeba zaistniała, takie konsultacje psychologiczne byłyby przeprowadzone z inicjatywy personelu więziennego. Niezależnie od tego każda osadzona miała możliwość indywidualnego zgłoszenia się do psychologa.

Nawiązując do podnoszonej przez RPO potrzeby poświęcenia większej uwagi w programie szkolenia kwestiom reakcji psychologa w sytuacjach kryzysowych, płk Grzegorz Fedorowicz poinformował, że problematyka ta jest ujęta w programie szkolenia zarówno w formie teoretycznej jak i praktycznej, a umiejętność pracy z osobą w kryzysie jest jedną z podstawowych umiejętności niezbędnych w wykonywaniu zawodu psychologa.

IX.517.1778.2017

Jak powinna wyglądać opieka medyczna wobec osób pozbawionych wolności

Data: 2019-06-06

Od 3 do 6 czerwca 2019 r. w Ośrodku Szkolenia Służby Więziennej w Suchej przedstawiciele więziennej służby zdrowia dyskutowali o opiece medycznej sprawowanej wobec osób pozbawionych wolności.

Jeden z paneli poświęcony był sprawom podnoszonym przez Rzecznika Praw Obywatelskich w kierowanych do Centralnego Zarządu Służby Więziennej wystąpieniach generalnych. W panelu wzięły udział dr Hanna Machińska, zastępczyni RPO i Jolanta Nowakowska, zastępczyni dyrektora Zespołu ds. Wykonywania Kar. Rozmowa z przedstawicielami Biura Służby Zdrowia w CZSW, naczelnymi lekarzami okręgowych inspektoratów Służby Więziennej, dyrektorami więziennych szpitali, kierownikami więziennych ambulatoriów, lekarzami i pielęgniarkami była skoncentrowana na trzech obszarach:

  • osoby w ciężkim stanie zdrowia – postępowanie lecznicze i procedury, przewidziane w kodeksie karnym wykonawczym, pozwalające na zwolnienie umierającego pacjenta;
  • osoby chorujące psychicznie - różny status prawny chorego, odmienne problemy w zakresie zapewnienia odpowiednich świadczeń medycznych;
  • osoby nowo przyjmowane do jednostek penitencjarnych, będące ofiarami przemocy - szczególna rola lekarza w dokumentowaniu obrażeń i potrzeba korzystania z narzędzia w postaci tzw. mapy ciała. 

Rzecznik jest przekonany, że w każdym przypadku, gdy jest to możliwe, ciężko chory więzień będący w stanie terminalnym, powinien przebywać wśród bliskich. Dlatego też Służba Więzienna musi korzystać z przewidzianych prawem procedur, pozwalających na powrót umierającego więźnia do rodziny. Takie możliwości daje art. 153 § 1 k.k.w. w zw. z art. 150 § 1 k.k.w. (przerwa w karze) oraz art. 15 k.k.w. (umorzenie postępowania wykonawczego).

Zwrócono uwagę, że wobec osób w stanie terminalnym cel izolacyjno-zabezpieczający musi ustąpić miejsca na rzecz zasady humanitarnego traktowania i przekonania o braku celowości kontynuowania pozbawienia wolności w świetle stanu zdrowia skazanego[1]. Rzecznik upatruje w tych sytuacjach szczególną rolę lekarza, który kierując się normami zawartymi w Kodeksie Etyki Lekarskiej, dostrzega w umierającym skazanym cierpiącego człowieka, którego należy objąć opieką ukierunkowaną na poprawę jakości życia, uśmierzaniu bólu, łagodzeniu cierpień.

Lekarze są zgodni, że w zakładach karnych i aresztach śledczych przebywa coraz więcej osób z różnymi zaburzeniami psychicznymi, w tym chorujących psychicznie. Więzienne szpitale dysponują jednak jedynie 66 miejscami, w których dostępna jest całodobowa opieka psychiatryczna. To zdecydowanie za mało, zwłaszcza wobec pojawiającego się nowego zjawiska – sądy karne coraz częściej wydają postanowienia o wykonywaniu tymczasowego aresztowania w szpitalu psychiatrycznym (na podstawie art. 260 k.p.k.). Ponieważ rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 16 czerwca 2015 r. nie zawiera wykazu podmiotów leczniczych znajdujących się poza systemem więziennictwa, sądy oczekują, że tymczasowo aresztowani będą umieszczani w więziennych szpitalach psychiatrycznych[2]. Z uwagi na brak miejsc, postanowienia sądów niejednokrotnie nie mogą być zrealizowane.

Lekarze psychiatrzy zwracali również uwagę, że niejednokrotnie sądy kierują do szpitali psychiatrycznych osoby tymczasowo aresztowane, które nie wymagają leczenia i pobytu w warunkach szpitalnych, co dodatkowo zwiększa problem braku miejsc dla chorych.

Brakuje również skutecznych systemowych rozwiązań dotyczących sposobu wykonywania tymczasowego aresztowania wobec osób z orzeczonym środkiem zabezpieczającym w postaci umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym. W praktyce nie jest realizowana dyrektywa zawarta w art. 264 k.p.k., która stanowi, że tymczasowe aresztowanie takiej osoby wykonuje się w warunkach umożliwiających stosowanie odpowiedniego postępowania leczniczego, terapeutycznego, rehabilitacyjnego oraz resocjalizacyjnego.

Jedną z podstawowych gwarancji ochrony osób pozbawionych wolności przed torturami jest rzetelne badanie lekarskie, połączone z precyzyjnym dokumentowaniem obrażeń. Dlatego też RPO uważa, że lekarze więzienni, przeprowadzając wstępne badania osadzonych, powinni korzystać z tzw. map ciała. Wprowadzenie tego narzędzia dokumentowania badania lekarskiego we wszystkich jednostkach penitencjarnych spowoduje, iż badanie osób pozbawionych wolności będzie rzeczywistym i rzetelnym sprawdzeniem ich stanu zdrowia, a nie jedynie opinią wydawaną na podstawie pobieżnego wywiadu. Podkreślono, iż to właśnie przedstawiciele więziennego personelu medycznego, jako osoby dysponujące specjalistyczną wiedzą, powinni wykazać szczególne zainteresowanie co do występujących u pacjentów dolegliwości i śladów na ciele[3].

Przedstawicielki RPO spotkały się też z kilkoma skazanymi, którzy odbywają karę pozbawienia wolności w oddziale tymczasowego zakwaterowania skazanych w Ośrodku Doskonalenia Kadr Służby Więziennej w Suchej.  Więźniowie wyrażali zadowolenie z warunków odbywania kary i sposobu ich traktowania. Mieszkają w celach – pokojach otwartych przez całą dobę, wyposażonych m.in. w lodówkę, kuchenkę mikrofalową, sprzęt rtv. Łazienki ze stanowiskiem prysznicowym, dostępne o każdej porze, umożliwiają utrzymywanie higieny osobistej na właściwym poziomie. Wszyscy pracują odpłatnie, są zatrudnieni na stanowiskach pomocniczych: kucharze, ogrodnicy, stolarze. W czasie wolnym korzystają z zajęć ko (biblioteka, zajęcia teatralne, koncerty muzyczne) oraz licznych atrakcji tego miejsca. Ośrodek jest bowiem położony na zalesionym półwyspie otoczonym Zalewem Koronowskim. Taki  sposób odbywania ostatniego etapu kary  jest wyrazem uwzględnienia w procesie resocjalizacji skazanego zasady progresji i indywidualizacji. Stanowi też najlepszą formę przygotowania do życia po zwolnieniu.




[1] WG do Dyrektora Generalnego SW z dnia 22.03.2019 r. – IX.517.532.2019

[2] WG  do MS z dnia 27.08.2015 r., 7.12.2015 r. oraz do Prezesa Rady Ministrów z dnia 20.12.2016 r.

[3] WG do Dyrektora Generalnego SW z dnia 24.10.2017 r., 29.01.2019 r., 27.05.2019 r. – KMP.571.6.2017

 

Sprawa Agnieszki Pysz. Jak wygląda pomoc psychologiczna dla więźnia po dramatycznej śmierci współosadzonego.

Data: 2019-05-07
  • Kobiety, które mieszkały w jednej celi z Agnieszką Pysz, nie dostały właściwej pomocy psychologicznej po jej śmierci
  • Agnieszka Pysz zmarła w Areszcie Śledczym na warszawskim Grochowie, bo nie dostała na czas pomocy lekarskiej – mimo że współosadzone o to apelowały
  • RPO po raz kolejny występuje w tej prawie do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej

Śmierć Agnieszki Pysz w 2017 r. wstrząsnęła polskim więziennictwem. Początkowo ukrywana, została ujawniona po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich, którego eksperci zebrali dokumenty i przeprowadzili rozmowy z wszystkimi, którzy mieli coś wspólnego z tą sprawą. Okazało się, że kobieta zmarła, bo choć poważnie chorowała, nie dostała na czas pomocy lekarskiej. Służba Więzienna próbowała to ukryć przedstawiając jej śmierć jako zdarzenie nagłe, niczym nie zapowiedziane.

Kiedy sprawa stała się publiczna, zajęła się nią prokuratura a także komisja sejmowa. To w czasie jej obrad nadzorujący więziennictwo wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki przepraszał matkę Agnieszki Pysz za śmierć córki.

To tragicznie zdarzenie jest jednym z tych, po których trzeba sprawdzić sposób działania przedstawicieli państwa po to, by nigdy więcej się nie powtórzyły.

Jednym z kolejnych kroków, jakie podejmuje w tej sprawie RPO, jest analiza sytuacji, w jakiej znalazły się współosadzone z Agnieszką Pysz. Z ustaleń RPO wynika, że zgon, który nastąpił w tak dramatycznych okolicznościach, wywołał bardzo silne emocje zwłaszcza wśród tych skazanych, które wcześniej bezskutecznie zabiegały o udzielenie pomocy medycznej.

Po tym, jak skazane powiadomiły funkcjonariuszy Służby Więziennej o radykalnym pogorszeniu stanu Agnieszki Pysz, podjęto decyzję o zamknięciu cel mieszkalnych. Osadzone nie zostały poinformowane, co się wydarzyło, ich wiedza o zdarzeniu pochodziła z zasłyszanych z korytarza urywków rozmów prowadzonych przez Służbę Więzienną i pracowników pogotowia ratunkowego. Po zdarzeniu psycholog przeprowadził rozmowy tylko z tymi osadzonymi, które były zakwaterowane w celi wraz z panią Agnieszką Pysz, mimo że wiele innych osadzonych żywo interesowało się jej stanem i opiekowało się nią podczas choroby. W czasie tych rozmów nie powiedział im o śmierci koleżanki, więc i tę interwencję psychologa trudno uznać za pomoc w traumatycznym wydarzeniu.

Nie można się zgodzić ze stanowiskiem Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, iż w tej sytuacji psycholog nie miał obowiązku przeprowadzić rozmów ze współosadzonymi o śmierci współosadzonej.

Zadania psychologa – przypomina RPO - zostały określone w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobów prowadzenia oddziaływań penitencjarnych i doprecyzowane w Zarządzeniu Nr 16/19 Dyrektora Generalnego Służby Więziennej z dnia 14 kwietnia 2016 r. w sprawie szczegółowych zasad prowadzenia i organizacji pracy penitencjarnej.

Zgodnie z § 3 ust. 7 do zadań psychologa należy m.in. obejmowanie skazanych odpowiednimi oddziaływaniami psychokorekcyjnymi, które polegają w szczególności na psychoedukacji, poradnictwie psychologicznym oraz interwencjach kryzysowych (§ 69 ust. 2 zarządzenia). Nie ulega wątpliwości, że sytuacja, która zaistniała w oddziale mieszkalnym w związku ze śmiercią Agnieszki Pysz, była sytuacją kryzysową. Psycholog powinien był rozeznać, kto w oddziale, w jakim stopniu i zakresie potrzebuje pomocy psychologicznej i dostosować do tego swoje działania, nie ograniczając ich arbitralnie do osób zakwaterowanych w jednej celi z panią Agnieszką Pysz. Istotnie, jak wskazał Dyrektor Generalny Służby Więziennej w piśmie do Rzecznika, osadzone zapewne miały wiedzę, iż mogą same zgłosić się do psychologa. Jednak osoby doświadczające kryzysu często same nie zwracają się po pomoc, nawet jeśli bardzo jej potrzebują. Psycholog więzienny, mając wiedzę o zaistniałym problemie, nie powinien uchylać się od podejmowania inicjatywy.

Dlatego Rzecznik prosi dyrektora generalnego Służby Więziennej, by raz jeszcze przeanalizował stanowisko w sprawie i uwzględnił przedstawiony problem w programach szkolenia zawodowego psychologów więziennych.

IX.517.1778.2017

RPO: Więźniów trzeba uprzedzać, że na pogrzeb pojadą w kajdankach i pod strażą

Data: 2019-05-06
  • Więzień, który dostaje przepustkę losową na pogrzeb bliskiej osoby, może się tuż przed wyjazdem dowiedzieć, że pojedzie tam nie tylko w konwoju, ale w odzieży więziennej i kajdankach.
  • Dziecko może tak zobaczyć ojca w kościele na I Komunii Św. , a leżąca w szpitalu żona – męża.
  • RPO podpowiada po raz kolejny, że warunki, na jakich więzień dostaje przepustkę losową, powinny być sprecyzowane od razu, w samej decyzji o zgodzie na przepustkę.

Rzecznik występuje w tej sprawie po raz kolejny, bo cały czas dostaje skargi od osadzonych i ich rodzin. Np. uczestnik pogrzebu napisał o upokorzeniu, jakiego doznał, widząc na pogrzebie syna zmarłego w kajdankach. Nietrudno sobie też wyobrazić, jaka może być reakcja dziecka przystępującego do I Komunii Św., gdy życzenia składa mu rodzic w kajdankach, w towarzystwie umundurowanych funkcjonariuszy.

Inny ojciec – za niepłacenie alimentów i odbywający karę pół roku pozbawienia wolności w zakładzie półotwartym i codziennie chodzący stamtąd do pracy – na pogrzeb ojca został dowieziony w kajdankach zespolonych i pod uzbrojoną strażą. Kolejny został dowieziony pod uzbrojoną strażą i w kajdankach do szpitala żony, która poroniła.

Więźniowie w Polsce długo mieli ograniczone prawo do przepustek losowych. Dopiero wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawach przeciwko Polsce, że odmowa przepustki w celu wzięcia udziału w pogrzebie osoby najbliższej narusza art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, sprawiły, że w 2011 r. kodeks karny został znowelizowany: obecnie dyrektor zakładu karnego może udzielić skazanemu zezwolenia na opuszczenie zakładu karnego pod konwojem funkcjonariusza Służby Więziennej, osoby godnej zaufania lub samodzielnie, na czas nieprzekraczający 5 dni, w celu odwiedzenia poważnie chorego członka rodziny, uczestnictwa w pogrzebie członka rodziny oraz w innych wypadkach szczególnie ważnych dla skazanego.

Statystyki pokazują, że zmiana prawa zadziałała dobrze: więźniowie otrzymują przepustki losowe i nie wiążą się z tym negatywne zjawiska. Pozostał jednak do rozwiązania problem, kiedy więzień dowiaduje się, w jakich warunkach odbędzie przepustkę.  Otóż o tym, że na spotkanie rodzinne pojedzie się pojadą nie tylko pod strażą, ale też w kajdankach i odzieży więziennej, osadzeni dowiadują się w chwili wyjazdu. Wielu woli w takiej sytuacji zrezygnować z wyjazdu, a nie mają już możliwości wyjaśnienia bliskim, dlaczego ich nie będzie.

RPO zwracał na to uwagę w pismach z dnia 19 marca oraz 17 lipca 2015 r. Wskazywał, że wystarczyłoby, by dyrektor zakładu karnego już w decyzji o udzieleniu zezwolenia na opuszczenie zakładu karnego wskazywał, na jakich warunkach się to odbędzie i jakie środki bezpieczeństwa będą stosowane..

Służba Więzienna tego stanowiska nie podzieliła. RPO liczy jednak na ponowne przeanalizowanie sytuacji, bo skargi w tej sprawie cały czas płyną do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Służba Więzienna najwyraźniej błędnie zakłada, że osadzeni powinni się domyślać, na jakich zasadach będą mogli pojawić się na pogrzebie.

Poza tym stosowanie szczególnych środków bezpieczeństwa w sytuacji spotkań rodzinnych jest niezwykle stresogenne także dla członków rodziny. Może też narażać ich na stygmatyzację. Zatem warunki, w jakich skazany będzie brał udział w wydarzeniach rodzinnych, są ważne nie tylko dla samego skazanego, ale również dla jego rodziny.

Gdyby osadzony od razu wiedział, jakie są warunki spotkania z bliskimi, mógłby ich zawczasu o tym uprzedzić i przygotować do tego – albo w inny sposób wyrazić swe rodzinne uczucia.

Warto wziąć pod uwagę, że taka zmiana pomogłaby też samej Służbie Więziennej - organizacja konwoju jest skomplikowaną i pracochłonną operacją. Lepiej, żeby praca ta nie szła na marne tylko dlatego, że tuż przed wyjazdem więzień zrozumie, że stanie przed najbliższymi w kajdankach i zrezygnuje z wyjazdu.

IX.517.3125.2018

Jak wygląda realizacja projektu zabudowy kącików sanitarnych i modernizacji więziennych łaźni?

Data: 2019-05-06
  • Do zabudowy pozostało w celach 666 kącików sanitarnych (z 1050 z poprzedniej informacji dla RPO).
  • Na 758 łaźni więziennych 78 nie ma przepierzeń wyodrębniających indywidualne stanowiska.

Informacje w trakie modernizacji przekazał RPO Dyrektor Generalny Służby Więziennej. Rzecznik Praw Obywatelskich od wielu lat monitoruje postępy tych prac przede wszystkim z uwagi na wymóg respektowania prawa do prywatności osób pozbawionych wolności, ale również z powodu konieczności wdrożenia wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Szafrański przeciwko Polsce (wyrok z dnia 15 grudnia 2015 r., skarga nr 17249/12).

Obecnie, jak wynika z informacji Służby Więziennej, na terenie inspektoratów Służby Więziennej w: Białymstoku, Bydgoszczy, Koszalinie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Opolu, Rzeszowie oraz Szczecinie we wszystkich celach wieloosobowych kąciki są już zabudowane.

Problem z nieosłoniętymi toaletami dotyczy jednostek penitencjarnych na terenie Inspektoratów: katowickiego (306 cel) i wrocławskiego (154). W mniejszym zakresie problem ten jest odczuwalny na terenie inspektoratów: krakowskiego, łódzkiego, poznańskiego i warszawskiego.

W 2019 roku Służba Więzienna planuje zabudowanie toalet w 381 celach wieloosobowych, w tym:

  1. OISW w Katowicach - 260 kącików
  2. OISW w Krakowie - 34 kąciki
  3. OISW w Łodzi -16 kącików
  4. OISW w Poznaniu - 10 kącików
  5. OISW w Warszawie - 5 kącików
  6. OISW we Wrocławiu - 56 kącików.

Realizacja tych przedsięwzięć możliwa jest między innymi dzięki wejściu w życie ustawy z dnia 15 grudnia 2016 roku o ustanowieniu „Programu modernizacji Służby Więziennej w latach 2017-2020" (Dz.U. z 2016 r. poz.2176).

Na 758 łaźń użytkowanych obecnie w jednostkach penitencjarnych 78 nie ma wyodrębnionych, indywidualnych stanowisk prysznicowych. W 2019 r. powstaną one w 30 łaźniach więziennych.

IX.517.1494.2015

RPO: chorujący psychicznie więzień nie miał szans na terapię

Data: 2019-04-01
  • Chorujący psychicznie mężczyzna został aresztowany i umieszczony w więziennym szpitalu psychiatrycznym na czas oczekiwania na przeniesienie do zakładu psychiatrycznego
  • Niemal przez trzy miesiące nie był poddany żadnym działaniom terapeutycznym
  • Rzecznik Praw Obywatelskich uznał za zasadną skargę rodziny chorującego

Chorujący  psychicznie od wielu lat mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Biegli psychiatrzy oraz psycholog wyrazili opinię, że z powodu choroby psychicznej w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów był niepoczytalny. Dlatego sąd uznał, że podejrzany powinien zostać umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, gdzie zostanie objęty specjalistycznym leczeniem.

Niemal przez trzy miesiące oczekiwania na przeniesienie do zakładu psychiatrycznego mężczyzna przebywał w więziennym szpitalu psychiatrycznym. Nie miał tam dostępu do zajęć rehabilitacyjnych, psychoterapii czy zajęć warsztatowych.

Ze skargą w tej sprawie do Biura RPO zwróciła się rodzina osadzonego.

Rzecznik uznał skargę za zasadną po zbadaniu sprawy i zapoznaniu się z wynikami kontroli Biura Rzecznika Praw Pacjenta. Zgodnie bowiem z rozporządzeniem Ministra Zdrowia (z 24 kwietnia 2014 r. w sprawie zajęć rehabilitacyjnych organizowanych w szpitalach psychiatrycznych) oraz przepisami Kodeksu postępowania karnego (264 § 4) Służba Więzienna jest zobowiązana do prowadzenia wobec chorych odpowiednich działań leczniczych, terapeutycznych, rehabilitacyjnych i resocjalizacyjnych.

Rozporządzenie określa szczegółowo rodzaj i ilość zajęć rehabilitacyjnych, których celem jest m.in.

  • zmniejszenie nasilenia objawów chorobowych i przeciwdziałanie ich nawrotom,
  • nauka aktywnego udziału we własnym leczeniu, 
  • nauka i doskonalenie umiejętności społecznych oraz praktycznych (w tym samoobsługi).

Tymczasem chory objęty był jedynie terapią farmakologiczną a możliwość codziennej aktywności ograniczona była do jednogodzinnego spaceru. Czasami chory mógł pójść na świetlicę i tam czytać otrzymaną od rodziny prasę. Szpital nie zatrudniał również terapeuty zajęciowego, a wizytujący szpital psychiatryczny stwierdzili brak w dokumentacji medycznej określenia indywidualnych planów rehabilitacji.

W 2018 r., po zaleceniach pokontrolnych Rzecznika Praw Pacjenta, w więziennym szpitalu psychiatrycznym, w którym przebywał mężczyzna, zatrudniono terapeutę zajęciowego; obecnie prowadzone są tam zajęcia rehabilitacyjne. Ponadto w szpitalu od roku rezyduje Rzecznik Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego, który prowadzi szkolenia dla personelu medycznego w zakresie aktualizacji przepisów prawnych związanych z funkcjonowaniem oddziału i praw pacjenta, uczestniczy w obchodach lekarskich i prowadzi rozmowy z pacjentami.

IX.517.2284.2017

Kiedy człowiek śmiertelnie choruje i umiera w więzieniu – wystąpienie RPO do Służby Więziennej

Data: 2019-03-27
  • Nie pozwalajmy na to, by umierający więźniowie odchodzili w samotności w szpitalach więziennych. Prawo pozwala zwolnić ich do domu lub szpitala, gdzie będzie mogła przyjść rodzina
  • Śmierć w więzieniu, nawet w szpitalnym oddziale, nie ma nic wspólnego z godnym umieraniem - zawsze następuje w samotności, nierzadko wśród mało empatycznych współosadzonych
  • Zasady humanitaryzmu i poszanowania godności ludzkiej nie można odrzucić tylko dlatego, że np. w przeszłości zdarzało się, iż z zakładu karnego zwolniono osobę, która mimo złego zdrowia zagroziła bezpieczeństwu innych

Eksperci Biura Rzecznika Praw Obywatelskich sprawdzali sytuację w sześciu miejscach pozbawienia wolności. 18-28 lutego 2019 r. wizytowali: Areszt Śledczy w Gdańsku, Areszt Śledczy w Radomiu, Zakład Karny w Czarnem, Zakład Karny Nr 2 w Łodzi, Zakład Karny w Rawiczu, Zakład Karny w Siedlcach. Wszędzie zastali osadzonych w ciężkim stanie zdrowia. 

Przykładem jest pan B., młody człowiek chorujący na chemoodpornego Chłoniaka Hodgkina i zakwalifikowany do leczenia paliatywnego w hospicjum lub szpitalu więziennym.

Kiedy przedstawiciele Rzecznika poznali tę sprawę, od decyzji lekarzy minęły już 4 miesiące, a chory nadal przebywał w zwykłej celi mieszkalnej: zaniedbanej, brudnej, ciemnej, o powierzchni tak niewielkiej, że nawet osoba sprawna fizycznie nie jest w stanie swobodnie się poruszać. Chory cały czas leżał w łóżku, wstawał jedynie, i to z trudem, do kącika sanitarnego.

Z relacji współosadzonych wynikało, że w ostatnim okresie osiwiał, bardzo schudł, niedojadał, miewał halucynacje. Twierdzili, że załamał się z powodu braku pozytywnych efektów leczenia. Nie nawiązywał z nikim kontaktu, oddzielił się od życia także fizycznie - przesłoną wykonaną z prześcieradła.

Mimo to służba zdrowia nie wdrożyła zaleceń lekarskich: nawet nie umieszczono go w izbie chorych, nie zapewniono opieki psychiatrycznej, nie kontrolowano przyjmowania leków, nie stworzono warunków szczególnej higieny, w tym zleconej przez lekarza codziennej kąpieli, nie przemywano niegojących się ran, nie dbano o częstszą zmianę bielizny osobistej i pościelowej.

Personel penitencjarny nie uznał, że trzeba mu wyznaczyć kogoś do pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Za to wychowawca nadal motywował go do nauki: „Przeprowadziłam z osadzonym rozmowę w sprawie propozycji nauki w CKU. […] Przedstawiłam korzyści płynące z faktu zdobycia zawodu i wykształcenia w postaci m.in. podniesienia swoich kwalifikacji, zwiększenia możliwości podjęcia pracy w warunkach izolacji oraz po zakończeniu odbywania kary. […] Osadzony aktualnie nie jest zainteresowany podjęciem nauki, głównym powodem takiej postawy jest fakt, że osadzony jest osobą chorą na nowotwór. Jego stan zdrowia jest dość poważny”.

Dopiero teraz pan B. - w stanie ciężkim - został przetransportowany do szpitala publicznej służby zdrowia, gdzie w oddziale onkologicznym przebywa pod konwojem uzbrojonych funkcjonariuszy Służby Więziennej.

Jak naprawić taką sytuację?

Wstępna analiza zebranego materiału pozwoliła na wyodrębnienie trzech grup osadzonych, którzy wymagają szczególnego traktowania – pisze RPO w wystąpieniu do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej gen. Jacka Kitlińskiego:

  • Grupa I - chorzy w stanie terminalnym, u których choroba spowodowała postępujące, poważne i trwałe pogorszenie stanu zdrowia i istnieje uzasadnione medycznie przekonanie, że leczenie będzie nieskuteczne.
  • Grupa II - chorzy, którzy wymagają dalszego specjalistycznego leczenia, a więzienna służba zdrowia nie jest w stanie zapewnić im odpowiednich świadczeń medycznych z uwagi na brak miejsc w szpitalu więziennym lub wąski zakres świadczonych usług.
  • Grupa III - osoby niesamodzielne, wymagające świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych, najczęściej w związku z głębokim zespołem otępiennym, dla których pobyt w warunkach więziennych nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia, ale stan ich zdrowia uniemożliwia osiągnięcie celów kary, o których mowa w art. 67 k.k.w. Kara spełnia jedynie cel sprawiedliwościowy i izolacyjny.

1.Chorzy, którzy są w okresie bezpośredniego, bliskiego zagrożenia śmiercią, należą do tzw. grupy szczególnie wrażliwej

W stanach terminalnych norma Kodeksu Etyki Lekarskiej nakazuje lekarzowi objęcie pacjenta opieką humanitarną, czyli ludzką, a więc dostrzeżenie w pacjencie człowieka i traktowanie go jak człowieka – jako całość, z jego sferą fizyczną i psychiczną, ale także duchową i społeczną. Nic więc wspólnego z godnym umieraniem nie ma śmierć w więzieniu, nawet jeśli w szpitalnym oddziale, zawsze ona będzie w samotności, nierzadko wśród mało empatycznych współosadzonych.

Dlatego też w każdym przypadku osób w stanie terminalnym, mających wsparcie w rodzinie, Służba Więzienna powinna korzystać z przewidzianych prawem procedur, pozwalających na powrót umierającego więźnia do bliskich. Ciężka choroba uniemożliwiająca wykonanie kary jest przecież przesłanką do obligatoryjnego udzielenia przerwy w wykonaniu kary (art. 153 § 1 k.k.w. w zw. z art. 150 § 1 k.k.w).

Problemy

Zauważalna i niepokojąca jest ostrożność dyrektorów jednostek penitencjarnych w kierowaniu takich wniosków do sądów penitencjarnych.

Administracja więzienna nie informuje także sądu karnego o chorobie skazanego, która już nie poddaje się leczeniu i może być przesłanką do podjęcia z urzędu procedury o umorzenie albo zawieszenie postępowania wykonawczego

Próby rozwiązań

Niektórzy dyrektorzy podejmują próby umieszczenia ciężko, nieuleczalnie chorych więźniów w placówkach stacjonarnej opieki paliatywnej finansowanej z NFZ: hospicjum, czy zakładzie leczniczo-opiekuńczym. Działania te zwykle kończą się fiaskiem z powodu braku pieniędzy bądź braku miejsc.

2. Ciężko chorzy. Państwo jest zobowiązane do zagwarantowania osobom pozbawionym wolności świadczeń zdrowotnych na takim samym poziomie jak osobom na wolności

Europejski Trybunał Praw Człowieka w licznych wyrokach przeciwko Polsce wypowiadał się na ten temat. Aby rozwiązać problem, ustanowiono m.in. „Program modernizacji Służby Więziennej w latach 2017–2020”, modernizację podmiotów leczniczych dla osób pozbawionych wolności i zmianę systemu zatrudniania personelu medycznego przeznaczono w latach 2017 – 2018 65 mln zł. Nadal jednak brakuje miejsc w więziennych szpitalach, lekarzy i kadry pielęgniarskiej.

Więziennictwo boleśnie odczuwa likwidację Aresztu Śledczego w Warszawie-Mokotowie, który dysponował dużym zapleczem szpitalnym (interna, ortopedia, chirurgia, oddział psychiatrii sądowej). Od tego czasu pojemność innych więziennych szpitali zwiększyła się nieznacznie. Stąd decyzje o odmowie przyjęcia chorego bądź wyznaczanie odległych terminów przyjęć.

Tak było w przypadku pana B., a także pana W., który będąc w bardzo złym stanie zdrowia odbywał karę w oddziale zewnętrznym zakładu karnego (już nie żyje).

Współosadzeni zawiadomili Rzecznika, że jest on bardzo chory, a ciężar odpowiedzialności za codzienne jego funkcjonowanie ponoszą sami więźniowie (!). Jeden z nich relacjonował pracownikowi Biura RPO: „Mówił, że tutaj umrze. Było mu ciągle zimno, leżał w ubraniu, miał założone dwie bluzy, przykryty był trzema kocami. Krztusił się, w nocy strasznie kasłał, bałem się, żeby mi w nocy nie umarł”.

3. Przewlekle chorzy. Do trzeciej, wyodrębnionej na wstępie, grupy osób należą przewlekle chorzy somatycznie, wymagający leczenia ambulatoryjnego oraz całodobowej opieki i pielęgnacji, u których stwierdza się stan wyłączający świadomość odbywania kary

W ocenie RPO takie osoby nie powinny przebywać w warunkach izolacji penitencjarnej. Jeśli jednak są obiektywne przeszkody by ich zwolnić, to należy zadbać, aby przebywali w warunkach zapewniających ochronę godności ludzkiej.

Europejski Trybunał Praw Człowieka niejednokrotnie podkreślał, że art. 3 EKPC wymaga od Państwa zapewnienia, aby więźniowie osadzeni byli w warunkach, które nie uwłaczają godności ludzkiej, aby sposób wykonywania kary nie narażał ich na ból czy trudności, których intensywność przekraczałaby nieunikniony poziom cierpienia, nieodłącznie związany z faktem osadzenia. Wyniki badania Rzecznika dają podstawę do stwierdzenia, że brakuje nam systemowych rozwiązań dotyczących sposobu odbywania kary pozbawienia wolności przez te osoby.

Konieczność uwzględnienia przez Służbę Więzienną szczególnych potrzeb osadzonych, w tym związanych z ich wiekiem i stanem zdrowia, wynika z określonej w art. 67 k.k.w. zasady zindywidualizowanego oddziaływania. Istniejące regulacje nie są jednak wystarczające, co pokazuje aktualna sytuacja tych osób. 

1.Brak miejsc dysponujących odpowiednimi warunkami, dostosowanymi do potrzeb tych osób pod względem bytowym i prowadzonych oddziaływań

Chodzi o skazanych, którzy mają problemy z samodzielnym poruszaniem się, utrzymaniem higieny osobistej, kontrolą potrzeb fizjologicznych. Niejednokrotnie są kwaterowani w celach o małej powierzchni. Kąciki sanitarne nie są wyposażone w stanowiska prysznicowe, nie ma uchwytów przy toalecie i umywalce, jest tylko zimna woda. Z uwagi na sposób funkcjonowania – osoby te są bardzo mało aktywne, głównie leżą w łóżku - niezbędne jest wyposażenie łóżek w materace przeciwodleżynowe i zainstalowanie sygnalizacji przyzywowej, w taki sposób, by była dla nich dostępna.

2.Brak systemu specjalnego nadzoru medycznego dla osób z demencją, czy z innego rodzaju niepełnosprawnością na tle intelektualnym lub psychicznym i procedur dotyczących zapewnienia im całodobowych świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych

Osoby te powinny być objęte szerszym spektrum diagnostyki medycznej, tak by wykrywać choroby, których same nie zasygnalizują. Powinny mieć cykliczne badania profilaktyczne (morfologia, próby wątrobowe, rtg płuc), odbywać regularne spotkania z psychologiem i psychiatrą oraz neurologiem. Taka dobra praktyka w tym zakresie jest w Zakładzie Karnym w Rawiczu.

Dobrą praktyką jest organizowanie dla więźniów kursów dla opiekunów osób starszych i z niepełnosprawnością.

3.Brak przygotowania kadry penitencjarnej do pracy z tą grupą osób

Np. psycholodzy w notatkach z rozmowy z osobami z zaburzeniami otępiennymi zawierają informację – „powiadomiłem, że w przypadku problemów może zgłosić się do psychologa”.

Przykładem może być skazany pan G. - osoba niesamodzielna, z problemami z chodzeniem i utrzymaniem równowagi, która sama nie ubiera się i nie myje.

Jest mocno zaniedbany higienicznie, nie kontroluje potrzeb fizjologicznych, ma więc zakładanego pampersa. W badaniu psychologicznym testem MMSE skazany uzyskał wynik wskazujący na otępienie głębokie („…brak orientacji osadzonego w czasie i miejscu, wysokie trudności w zakresie funkcji zapamiętywania, liczenia, wykonywania poleceń, pisania, rysowania”). Zespół terapeutyczny zgodnie ocenił, że z osadzonym nie ma możliwości współpracy wychowawczej i terapeutycznej. W dniu wizytacji osadzony był bez kontaktu logicznego. Zdaniem personelu terapeutycznego nie powinien on przebywać w warunkach izolacji penitencjarnej.

Zagadnienia te zasygnalizowano przedstawicielom Centralnego Zarządu Służby Więziennej na spotkaniu 4 marca 2019 r. RPO podziękował dyrektorowi generalnemu SW za dobrą, merytoryczną dyskusję, jaka wówczas miała miejsce. Jednocześnie wyraził nadzieję, że deklaracje dogłębnego, rzetelnego zbadania opisanych przypadków zostaną wdrożone w życie.

IX.517.532.2019 

Zabudowa więziennych kącików sanitarnych - pod lupą Rzecznika

Data: 2019-03-26
  • W wielu jednostkach penitencjarnych zakończono prace remontowe kącików sanitarnych
  • Nadal jednak kilkaset kącików sanitarnych i więziennych łaźni wymaga modernizacji, w tym wyodrębnienia indywidualnych stanowisk prysznicowych

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się ponownie do Służby Więziennej o informacje o wykonanych w 2018 r. zabudowach kącików sanitarnych i modernizacji więziennych łaźni.

Od wielu lat Rzecznik monitoruje realizację tego projektu -  głównie z uwagi na respektowanie prawa do prywatności osób pozbawionych wolności, ale również z powodu konieczności implementacji wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Szafrański przeciwko Polsce z 15 grudnia 2015 r.

W wielu jednostkach penitencjarnych zakończono już prace remontowe kącików sanitarnych, nadal jednak kilkaset cel mieszkalnych powinno zostać zmodernizowanych. Według informacji Służby Więziennej z 26 marca 2018 r., do zabudowy pozostawało jeszcze 1050 kącików sanitarnych, a 112 łaźni wymagało modernizacji pod kątem wyodrębnienia indywidualnych stanowisk prysznicowych.

Nadal potrzebne są działania w celu zapewnienia osadzonym właściwych warunków utrzymania higieny osobistej, także w tych celach mieszkalnych, w których kącik sanitarny jest zabudowany, ale umywalka znajduje się poza jego obrębem. Na tę kwestię Rzecznik zwracał uwagę w wystąpieniu z 2015 r. do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej.

- Wyrażona w nim opinia, że codzienne czynności osadzonego związane z utrzymaniem czystości ciała, realizowane w celi mieszkalnej, powinny odbywać się w warunkach zapewniających minimum intymności, jest nadal aktualna – napisał teraz zastępczyni RPO Hanna Machińska.

IX.517.1494.2015

Rzecznik pyta o sytuację w przywięziennych szpitalach psychiatrycznych

Data: 2019-03-21
  • W jakim stopniu w psychiatrycznych placówkach szpitalnych podległych Służbie Więziennej udało się wprowadzić w życie zalecenia Rzecznika Praw Pacjenta?
  • Ile jest teraz miejsc w przywięziennych szpitalach psychiatrycznych, ile osób jest tam leczonych, a ile czeka na terapię?

O takie informacje Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił dyrektora generalnego Służby Więziennej gen. Jacka Kitlińskiego.

Rzecznik Praw Pacjenta sprawdzał sytuację w przywięziennych szpitalach psychiatrycznych w związku z badaniami RPO, które dotyczyły stosowania wobec osób przebywających w zakładach karnych i aresztach śledczych przymusu bezpośredniego na podstawie przepisów ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Chodzi o poszerzenie świadczeń zdrowotnych o zajęcia rehabilitacyjne, zapewnienie pacjentom właściwych warunków bytowych oraz zmianę postępowania personelu, w duchu poszanowania godności i intymności pacjentów.

Od przedstawienia rekomendacji przez Rzecznika Praw Pacjenta upłynęło już ponad półtora roku. Stąd pytanie RPO, jak te rekomendacje zrealizowano.

Z korespondencji prowadzonej przez Rzecznika Praw Obywatelskich z organami więziennictwa w sprawach osób z niepełnosprawnością psychiczną i intelektualną wielokrotnie wynikało, iż liczba miejsc w więziennych szpitalach psychiatrycznych jest niewystarczająca w stosunku do liczby osób, które potrzebują tego rodzaju leczenia. RPO prosi więc teraz o podanie, jaka jest ogólna liczba miejsc w tych placówkach oraz ile miejsc przewidzianych jest na potrzeby prowadzenia obserwacji sądowo-psychiatrycznej, a ile dla osób diagnozowanych i wymagających leczenia (według stanu na 31 stycznia 2019 r.). Czy liczba miejsc dla pacjentów z tej drugiej grupy uległa zwiększeniu w stosunku do stanu na koniec 2017 r.? Czy szpital przy Areszcie Śledczym w Radomiu, o którego planach utworzenia Rzecznik był informowany, już funkcjonuje?

Rzecznik prosi też o informacje (według danych na 31 stycznia 2019 r.):

  1. ile jest osób chorych psychicznie leczonych w więziennych szpitalach psychiatrycznych,
  2. czy są osoby, które oczekują na leczenie, a jeśli tak, ile ich jest,
  3. jaki jest czas oczekiwania na umieszczenie w więziennym szpitalu psychiatrycznym,
  4. ile osób z chorobą psychiczną, co do których stwierdzono, że nie mogą być leczone w warunkach więziennych, przebywa nadal w jednostkach penitencjarnych,
  5. ilu psychiatrów, psychologów i terapeutów jest zatrudnionych w więziennych szpitalach psychiatrycznych (chodzi o liczbę zatrudnionych osób i wymiaru etatów w poszczególnych placówkach oraz wskazanie, czy są wakaty na tych stanowiskach).

X.517.3524.2016

Rzecznik pyta Służbę Więzienną o dostępność psychologów dla osadzonych

Data: 2019-02-26
  • Są więzienia, gdzie na jednego psychologa penitencjarnego przypada ponad 200 osadzonych – wynika z analiz Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur
  • Rzecznik spytał Dyrektora Generalnego Służby Więziennej o działania dla poprawy dostępu więźniów do pomocy psychologicznej
  • Zbyt duże obciążenie pracą psychologów nie sprzyja resocjalizacji

Rzecznik Praw Obywatelskich podkreśla konieczność zapewnienia właściwego poziomu i warunków prowadzenia oddziaływań terapeutyczno-resocjalizacyjnych przez psychologów penitencjarnych. Niezbędne jest zwiększenie dostępności pomocy psychologicznej dla pozbawionych wolności oraz zapewnienie psychologom odpowiednich standardów pracy.

Przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, wyspecjalizowanego zespołu eksperów działających w ramach Biura RPO a zajmujących się przeciwdziałaniem tortur,  wskazują, że psycholog penitencjarny ma pod opieką często więcej osadzonych niż wynika to ze standardów określonych przez Dyrektora Generalnego SW. Zgodnie z nimi na jednego psychologa penitencjarnego powinna przypadać grupa 200 osadzonych, co i tak sprawia, że wypełnianie wszystkich zadań wymaganych od psychologów nie jest możliwe.

Na nadmierne obciążenie pracą psychologów penitencjarnych zwracało uwagę także Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Wskazywało, że liczba psychologów zatrudnionych w zakładach penitencjarnych nie gwarantuje efektywnego wykonywania zadań. Populacja więźniów jest zróżnicowana, różne są też problemy ich funkcjonowania w warunkach izolacji więziennej. Dlatego kryterium liczby więźniów przypadających na jednego psychologa nie jest wystarczające. Inna jest  bowiem sytuacja skazanych odbywających karę w zakładach typu półotwartego i otwartego, inna natomiast – skazanych przebywających w zakładach zamkniętych oraz tymczasowo aresztowanych. 

Z dotychczasowej korespondencji wynika, że Służba Więzienna podziela stanowisko RPO. Przyznawano, że długotrwała praca psychologów w warunkach przeciążenia, nadmiar obowiązków, a w szczególności odpowiedzialność za zbyt liczne grupy podopiecznych, może prowadzić do poważnych konsekwencji, np. wzrostu napięcia w zakładzie karnym, obniżenia efektywności podejmowanych przez psychologów oddziaływań i skuteczności procesu resocjalizacji.

Służba Więzienna wskazywała też na potrzebę racjonalizacji zatrudnienia, której zakładanym efektem miało być m.in. zwiększenie zatrudnienia w pionie penitencjarnym czy ograniczenie zakresu dokumentacji prowadzonej przez psychologów.

Zapowiadano też analizę przyczyn sporadycznego stosowania artykułu ustawy o Służbie Więziennej, który umożliwia zatrudnianie na zastępstwo pracowników cywilnych w przypadku długotrwałej nieobecności funkcjonariusza związanej z przebywaniem na urlopie macierzyńskim, ojcowskim, rodzicielskim i wychowawczym.

Doceniając te działania, Rzecznik zwraca uwagę na występujące nadal problemy. Przeprowadzone w 2018 r. przez Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur wizytacje jednostek penitencjarnych ujawniają przypadki, w których na jednego psychologa przypada więcej niż 200 osadzonych.

Rzecznik zwrócił się do Dyrektora Generalnego SW o informacje na temat aktualnych i planowanych działań zmierzających do poprawy dostępu więźniów do pomocy psychologicznej.

KMP.571.8.2016

Widzenia z adwokatami w więzieniach - w obecności kamer. Interwencja RPO

Data: 2019-02-11
  • Widzenia osób pozbawionych wolności z adwokatami w aresztach śledczych i więzieniach odbywają się pod nadzorem monitoringu
  • Zagraża to prawu do obrony, bo takie spotkania powinny odbywać się w warunkach pełnej poufności – podkreśla Rzecznik
  • Według Służby Więziennej regułą ma być widzenie w pomieszczeniu bez kamer, a jeśli w nim są, to na ten czas powinny być wyłączane lub maskowane
  • Zdarza sie jednak, że adwokaci godzą się na spotkania w pomieszczeniach z kamerami 

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają skargi w tej sprawie; problem jest też znany ekspertom Biura RPO z wizytacji aresztów i więzień.

Zgodnie z art. 8 § 3 Kodeksu karnego wykonawczego skazany pozbawiony wolności może porozumiewać się ze swoim obrońcą, adwokatem lub radcą prawnym oraz przedstawicielem zaaprobowanym przez Przewodniczącego Izby Europejskiego Trybunału Praw Człowieka do reprezentowania skazanego przed ETPCz, pod nieobecność innych osób. Rozmowy z tymi osobami w trakcie widzeń oraz rozmowy telefoniczne nie podlegają kontroli. Art. 215 § 1 K.k.w. stanowi, iż osoba aresztowana ma prawo do takiego porozumiewania się podczas nieobecności innych osób oraz korespondencyjnie.

Z kolei art. 73a K.k.w. stanowi, że zakłady karne mogą być monitorowane przez wewnętrzny system urządzeń rejestrujących obraz lub dźwięk - z zastrzeżeniem, że monitorowanie i utrwalanie dźwięku nie może obejmować informacji objętych tajemnicą spowiedzi lub tajemnicą prawnie chronioną.

Choć artykuł ten odnosi się jedynie do informacji werbalnych (monitorowanie i utrwalanie dźwięku), Rzecznik stoi na stanowisku, iż pojęcie tajemnicy adwokackiej należy rozumieć możliwie szeroko. Powinna ona obejmować także materiały przekazane przez klienta lub przedstawione klientowi przez adwokata w postaci notatek czy dokumentów, które dotyczą sprawy.

Poglądy Rzecznika podziela Centralny Zarząd Służby Więziennej. W piśmie skierowanym 17 listopada 2017 r. do wszystkich dyrektorów okręgowych SW zastępca Dyrektora Generalnego wskazał: „Jako regułę należy przyjąć, iż widzenie osadzonego z adwokatem odbywa się w pomieszczeniu niemonitorowanym. W razie wykorzystywania pomieszczenia dla realizacji różnych czynności należy wdrożyć rozwiązania techniczne umożliwiające czasowe wyłączanie urządzeń rejestrujących lub ich ewentualne fizyczne maskowanie”.

Z ustaleń Biura RPO wynika, że obrońcy - mimo informowania ich przez administrację więzienną o wyznaczeniu na miejsce spotkania z osobą pozbawioną wolności pomieszczenia wyposażonego w kamerę rejestrującą obraz i dźwięk  - wyrażali na to zgodę.

W ocenie Rzecznika widzenia adwokackie w tych warunkach mogą godzić w relację szczególnego zaufania obrońcy z jego klientem oraz w skuteczność świadczonej pomocy prawnej. Spotkanie osoby pozbawionej wolności z adwokatem powinno bowiem odbywać się w warunkach pełnej poufności.

Rzecznik zwrócił się do prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej Jacka Treli o  podjęcie odpowiednich działań w celu reagowania przez adwokatów na opisane sytuacje.

IX.517.1802.2017

Kobieta nie dostanie w więzieniu całej bielizny. Interwencja RPO

Data: 2019-01-25
  • Aresztowana kobieta musiała pożyczyć biustonosz od innej zatrzymanej
  • Wśród bielizny, jaką kobieta może dostać od aresztu czy więzienia - jeśli nie ma swojej - są tylko: koszula nocna, majtki damskie i skarpety 
  • Przepisy pomijają biustonosz, który jest przecież składową częścią damskiej bielizny

Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił Ministra Sprawiedliwości, aby odpowiednio uzupełnił swe rozporządzenie z 19 grudnia 2016 r. w sprawie warunków bytowych osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach. Precyzuje ono przepisy Kodeksu karnego wykonawczego przewidujące m.in. że skazany otrzymuje z zakładu karnego/aresztu odpowiednią do pory roku odzież, bieliznę oraz obuwie - o ile nie korzysta z własnych.

Podczas wizytacji jednego z aresztów  eksperci Biura RRPO zwrócili uwagę na sytuację przebywającej tam kobiety. Z uwagi na to, że nie miała własnej odzieży, odpowiedniej do pory roku, otrzymała ją z magazynu aresztu. Wśród rzeczy, które dostała, nie było jednak biustonosza. Nie jest on bowiem ujęty w wykazie bielizny, jaką według rozporządzenia może od administracji więziennej otrzymać skazana lub aresztowana. Zgodnie z załącznikiem do ministerialnego  rozporządzenia, do kategorii wydawanej bielizny należą: koszula nocna, majtki damskie oraz skarpety.

Brak biustonosza był dla kobiety tak dotkliwy, że zmuszona była korzystać z tej części garderoby, będącej własnością innej osadzonej, która w niedługim czasie wychodziła na wolność.

- W niektórych przypadkach nienoszenie biustonosza może rodzić negatywne konsekwencje zdrowotne – napisała do ministra Zbigniewa Ziobry zastępczyni Rzecznika Hanna Machińska. Powołała się na opinie lekarzy, że odpowiednie podtrzymanie piersi odciąża kręgosłup, zapobiega bólom związanym z jego przeciążeniem oraz wadom postawy.

Nie bez znaczenia jest także czynnik kulturowy. W społeczeństwie utrwaliła się zasada, w myśl której biustonosz stanowi nieodzowny element kobiecego ubioru. Kobiety noszą go nie tylko ze względów zdrowotnych, ale także psychologicznych, estetycznych i praktycznych. Jego brak nierzadko wywołuje u kobiet dyskomfort psychiczny.

Hanna Machińska zwróciła się do ministra Zbigniewa Ziobry o znowelizowanie rozporządzenia przez dodanie biustonosza do rodzaju bielizny, jaką Służba Więzienna powinna wydać osadzonej, która nie dysponuje własną bądź jej bielizna jest niezdatna do użycia.

W podobnej sprawie RPO zwracał się już do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej w 2010 r. Wniósł wtedy o zmianę rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 2003 r., które nie przewidywało wydawania osadzonym mężczyznom slipów. Postulat Rzecznika spotkał się z akceptacją - nowe regulacje zagwarantowały możliwość otrzymywania tej części bielizny.

IX.517.2965.2018

RPO: opuszczający więzienia powinni kontynuować terapię WZW

Data: 2019-01-18
  • Nie ma procedur włączania osób chorych na wirusowe zapalenie wątroby typu C, które opuszczają więzienia, do grupy oczekujących na terapię w warunkach wolnościowych
  • Publiczna służba zdrowia nie może zapewnić ciągłości terapii choremu, który rozpoczął leczenie w zakładzie karnym
  • Służba Więzienna widzi potrzebę wypracowania wspólnie z resortem zdrowia procedur, aby pacjent mógł kontynuować terapię zarówno po przyjęciu do zakładu karnego, jak i po jego opuszczeniu
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministra Zdrowia, który nie odpowiedział na apel SW

W związku ze zgłaszanymi skargami, od dwóch lat Rzecznik podejmuje działania na rzecz poprawy dostępu do świadczeń medycznych, profilaktyki oraz leczenia, osób pozbawionych wolności, które chorują na wirusowe zapalenie wątroby typu C.

Więźniowie to grupa wysokiego ryzyka

Przebywający w zakładach karnych i aresztach śledczych to grupa wysokiego ryzyka. Mają oni ograniczony dostęp do świadczeń. Wzrost wśród nich zagrożeń epidemiologicznych zakażeniami wszczepiennymi (m.in. HCV) już w 2007 r. zaliczono do głównych problemów więziennictwa. A wskaźniki występowania WZW typu B i C wśród pozbawionych wolności są wyższe niż w społeczeństwie.

Rzecznika niepokoi szczególnie sytuacja pacjentów wymagających hospitalizacji, którym zbliża się termin końca kary pozbawienia wolności. Wnioskodawcy otrzymują informację, iż procedura leczenia nie może być włączona w warunkach więziennych, bowiem ze względu na odrębne finansowanie nie można jej przenieść po zakończeniu kary do placówki pozawięziennej. Oznacza to, że publiczna służba zdrowia nie może zapewnić ciągłości terapii bezinterferonowej choremu, który rozpoczął leczenie w zakładzie karnym.

W związku z odstąpieniem od leczenia interferonem na rzecz terapii tabletkowych zwiększyła się liczba pacjentów oczekujących na leczenie. Do leczenia nową terapią są zakwalifikowane także osoby, które wcześniej nie mogły być objęte tradycyjną metodą np. z powodu przeciwskazań psychiatrycznych czy zaburzeń funkcji poznawczych oraz ci, którzy rezygnowali z terapii interferonem z obawy przed  skutkami ubocznymi. - Wiele z tych osób nie zostanie objętych leczeniem przed opuszczeniem więzienia, czasami oczekując na terapię kilka lat, i będzie potencjalnym źródłem zakażenia innych – podkreśla Rzecznik.

Wskazał, że Europejski Trybunał Praw Człowieka, rozpatrując skargi na brak właściwej opieki medycznej w zakładach karnych i aresztach śledczych w kontekście naruszenia art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania), oczekuje równego traktowania chorych pozbawionych wolności i pacjentów korzystających z publicznej służby zdrowia.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przyjęła zaś pierwszą w historii rezolucję na temat wirusowego zapalenia wątroby typu B i C, wzywającą rządy krajów członkowskich do podjęcia środków na rzecz wzrostu świadomości, poprawy profilaktyki, diagnostyki i leczenia.

Służba Więzienna podziela obawy RPO

Rzecznik przedstawił cały problem Dyrektorowi Generalnemu Służby Więziennej. Dyrektor podzielił obawy, że brak skutecznych rozwiązań może doprowadzić do sytuacji, że chory wymagający pilnego leczenia, opuszczający więzienie, nie będzie miał zapewnionych świadczeń medycznych, niezbędnych z uwagi na zachowanie zdrowia i życia.

Zdaniem Biura Służby Zdrowia w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej niezbędne jest wypracowanie wspólnie z Ministerstwem Zdrowia procedur, które zapewniłyby osadzonym w zakładach karnych i aresztach śledczych dostęp do nowoczesnych metod leczenia oferowanych w ramach programów zdrowotnych i lekowych Ministra Zdrowia. Pozwoliłoby to zapewnić pacjentom możliwość kontynuowania programów zarówno po przyjęciu do zakładu karnego czy aresztu, jak i po ich opuszczeniu.

Dlatego też zastępca Dyrektora Generalnego SW mjr Marcin Strzelec – uznając za priorytet dobro pacjenta i właściwe rozdysponowanie środków publicznych - zwrócił się do Ministra Zdrowia o zacieśnienie więzów współpracy na rzecz poprawy zdrowia  pozbawionych wolności. - Z przykrością stwierdzam, że apel ten pozostał bez odpowiedzi, mimo że był ponawiany dwukrotnie – napisał Adam Bodnar.

Rzecznik zwrócił się do ministra Łukasza Szumowskiego o rozważenie postulatu  Służby Więziennej.

IX.517.283.2015

Powstaną hostele przy więzieniach. Rzecznik pyta o szczegóły pomysłu

Data: 2019-01-10
  • Przy więzieniach mają zostać wybudowane hostele
  • Rzecznik zwrócił się do Służby Więziennej o informacje dotyczące szczegółów projektu

W Centralnym Zarządzie Służby Więziennej realizowane są prace projektowe, w ramach których na terenie obecnych jednostek penitencjarnych mają zostać wybudowane nowe pawilony mieszkalne dla osób pozbawionych wolności oraz hostele. 

To nowatorskie rozwiązanie zainteresowało Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zwrócił się on do zastępcy Dyrektora Generalnego Służby Więziennej z prośbą o szczegóły projektu:

  • ile hosteli zostanie wybudowanych (na terenie jednostek więziennych lub poza nimi);
  • jakie funkcje będą spełniać;
  • kto będzie nimi zarządzać (Służba Więzienna czy podmiot zewnętrzny);
  • jaka kategoria osób będzie mogła być skierowana do hostelu (skazany, czy osoba zwolniona po odbyciu kary);
  • kto będzie decydował o skierowaniu określonej osoby do hostelu.

IX.517.3029.2018

Służba Więzienna przyznała RPO rację ws. nagrodowego widzenia bez dozoru, ale pod nadzorem kamer

Data: 2018-12-27
  • Gdy więzień dostaje w nagrodę widzenie bez dozoru, to na ten czas kamery monitoringu w takim pomieszczeniu powinny być zasłonięte - przyznała Służba Więzienna w odpowiedzi RPO
  • Podgląd kamer przeczy intencji ustawodawcy, który w formie nagrody chciał zapewnić skazanym większą swobodę i szerszy zakres prywatności
  • Tymczasem w jednym z aresztów w pokoju takich widzeń zamontowano kamery monitoringu, w innym wyjęto zaś drzwi
  • Według Służby Więziennej opisane przez Rzecznika przypadki wynikały najprawdopodobniej z niewłaściwej interpretacji przepisów

Rzecznik Praw Obywatelskich badał skargę skazanego, że w jednym z aresztów śledczych w pokoju, w którym odbywają się widzenia bez osoby dozorującej, zamontowane są kamery monitoringu. W innym zakładzie karnym zdjęto natomiast drzwi do takiego pomieszczenia.

Przeprowadzone postępowania wyjaśniające potwierdziły te zarzuty, ale dyrektorzy okręgowi Służby Więziennej nie dopatrzyli się nieprawidłowości. Obecność kamer i zdjęcie drzwi uzasadniali m.in. względami bezpieczeństwa.

Rzecznik uznał skargę skazanego za zasadną. Zastępczyni RPO Hanna Machińska zwróciła się do dyrektora generalnego SW o wyeliminowanie nieprawidłowości w sposobie przeprowadzania widzeń bez osoby dozorującej.

SW: bezdozorowe widzenia - także bez kamer

W odpowiedzi z 30 listopada zastępca dyrektora generalnego SW przypomniał, że nagroda o której mowa w art. 138 § 1 pkt 2 Kodeksu karnego wykonawczego jest szczególną formą wyróżnienia osadzonego za właściwe sprawowanie. Udzielana powinna być, gdy zachowanie osadzonego nie budzi żadnych zastrzeżeń, w szczególności w kwestii możliwości naruszenia bezpieczeństwa. Co do zasady powinna odbywać się bez obecności osoby dozorującej.

- Opisane jednostkowe przypadki wynikają najprawdopodobniej z niewłaściwej interpretacji zapisów ustawy. Mogą oczywiście wystąpić okoliczności wymagające realizacji takiej formy nagrody w pomieszczeniu monitorowanym, jednak wówczas pomieszczenie to powinno być wyposażone w przesłony, które na czas realizacji takiej formy widzenia powinny przesłaniać kamery - głosi odpowiedź.

W celu wyeliminowania wątpliwości co do zasad realizacji tej formy widzenia nagrodowego, stanowisko to przekazano dyrektorom okręgowym Służby Więziennej.

RPO badał już taką sprawę

Rzecznik zajmował się już sprawą udzielania skazanym nagrodowych widzeń bez dozoru w pomieszczeniach z zainstalowaną kamerą. W wystąpieniu do Ministra Sprawiedliwości w 2012 r. podkreślał, że instalowanie tam kamer jest sprzeczne z intencją ustawodawcy, który wprowadził taką formę nagrody. Widzenie bez dozoru ma gwarantować skazanym i osobom go odwiedzającym większą swobodę i szerszy zakres prywatności. Administracja zakładu karnego powinna więc przyznawać taką nagrodę tylko tym skazanym, którym można zaufać, że nie naruszą porządku i bezpieczeństwa.

W odpowiedzi resort zgodził się wówczas z Rzecznikiem i przekazał ówczesnemu dyrektorowi generalnemu SW polecenie uwrażliwienia dyrektorów na konieczność ścisłego respektowania i przestrzegania obowiązujących przepisów.

IX.517.881.2018

Podręcznik „W kierunku skutecznej ochrony osób LGBTI pozbawionych wolności"

Data: 2018-12-04

Genewskie Stowarzyszenie Przeciwko Torturom (APT) opublikowało podręcznik na temat monitorowania sytuacji osób LGBTI w detencji „W kierunku skutecznej ochrony osób LGBTI pozbawionych wolności".

W podręczniku omówione zostały standardy w zakresie ochrony z uwagi na orientację seksualną lub tożsamość płciową, które wynikają z Zasad Yogakarty oraz kwestie, które należy sprawdzać podczas monitorowania sytuacji osób LGBTI pozbawionych wolności.

Podręcznik, w wersji anglojęzycznej, dostępny jest na stronie internetowej Stowarzyszenia Przeciwko Torturom (patrz link z lewej)

RPO: umieszczanie więźniów w kilkunastoosobowych celach to niehumanitarne traktowanie

Data: 2018-11-27
  • Umieszczanie w bardzo dużych celach wielu skazanych powoduje wzrost napięcia i stresu, co  prowadzi do sytuacji konfliktowych
  • Do znęcania się fizycznego i psychicznego najczęściej dochodzi właśnie w celach wieloosobowych
  • Dlatego RPO uważa, że taka sytuacja narusza prawo do humanitarnego traktowania osób pozbawionych wolności
  • Rzecznik wystąpił do dyrektora Służby Więziennej o zlikwidowanie cel większych niż 10-osobowe

- Jak mówię o przeludnieniu w więzieniach, to nie mówię tylko i wyłącznie o tym, że nie respektujemy normy, która jest nam od lat proponowana i rekomendowana przez komitet Rady Europy ds. przeciwdziałania torturom, nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu, a która mówi, że powinniśmy mieć 4 m2 na jednego więźnia, ale mówię także o tym, że w Polsce wciąż są więzienia, w których w celi przebywa ponad 10 osób – podkreślał Adam Bodnar w Senacie 23 listopada 2018 r.  - Proszę sobie wyobrazić, że ponad 10 osób – a byłem w takich celach 13-, 14-, 15-osobowych – mieszka cały czas ze sobą w wielkim pomieszczeniu, bo to jest 50–60 m2. Tych kilkanaście osób przez 24 godziny na dobę przebywa razem ze sobą. To nie jest standard, który powinniśmy dopuszczać w państwie członkowskim Unii Europejskiej, państwie, które mieni się jako to, które przestrzega tak podstawowych praw. Tak więc wydaje mi się, że chociażby ograniczenie istnienia cel 10-osobowych powinno być niezwykle istotnym postulatem - dodał.

Dlatego rzecznik zdecydował, że skargi osadzonych na odbywanie kary w celach większych niż 10-osobowe będą uznawane w Biurze RPO za zasadne, w związku z naruszeniem prawa do humanitarnego traktowania osób pozbawionych wolności. Zwrócił się również do dyrektora generalnego Służby Więziennej o przyjęcie planu likwidacji tego typu cel.

Bezpieczeństwo i warunki bytowe

Umieszczanie w bardzo dużych celach wielu osób, które często mają problem z kontrolowaniem emocji, powoduje wzrost napięcia i stresu, co z kolei prowadzi do sytuacji konfliktowych. Nie bez znaczenia jest również bardzo mała aktywność poza celą osób tymczasowo aresztowanych, jak i skazanych w zakładach karnych typu zamkniętego. Natomiast każdy konflikt, z uwagi na możliwość eskalacji, stanowi zagrożenie dla wewnętrznego bezpieczeństwa jednostki i bezpieczeństwa osobistego osadzonego. Cierpią przede wszystkim więźniowie słabsi, zajmujący z różnych powodów niższą pozycję w grupie. Przypadki znęcania się fizycznego i psychicznego, które najczęściej mają miejsce właśnie w celach wieloosobowych, to traumatyzujące przeżycia konkretnej ofiary, o trudnych do przewidzenia i przezwyciężenia konsekwencjach.

W celach kilkunastoosobowych, oprócz trudnych interakcji międzyludzkich, trudne są również warunki bytowe. Niejednokrotnie cele te wyposażone są zaledwie w jedną toaletę i jedną umywalkę, co stanowi naruszenie prawa do prywatności osadzonych. Brak sprawnej wentylacji powoduje zaś, że w celi panuje zaduch i nieustannie utrzymuje się nieprzyjemny zapach z kącika sanitarnego.

Statystyki

Jak podaje Biuro Informacji i Statystyki Centralnego Zarządu Służby Więziennej,  31 lipca 2018 r. w jednostkach penitencjarnych typu zamkniętego funkcjonowało 89 cel większych niż dziesięcioosobowe: jedenastoosobowych – 13, dwunastoosobowych – 23, trzynastoosobowych – 18, czternastoosobowych – 6, piętnastoosobowych – 2, szesnastoosobowych – 23, siedemnastoosobowych – 3 i jedna osiemnastoosobowa. Jako przykład jednostki, w której mogą wystąpić największe problemy, można wskazać Areszt Śledczy w Białymstoku, gdzie w celach o pojemności większej niż dziesięcioosobowa przewidziano zakwaterowanie dla 260 osadzonych na ogólną pojemność 713, co stanowi 36,46 % miejsc.

Standardy międzynarodowe

Przepisy krajowe nie regulują maksymalnej pojemności cel mieszkalnych w jednostkach penitencjarnych. Zdaniem RPO warunki sanitarno-higieniczne panujące w kilkunastoosobowych celach są jednak niezgodne z:

  • kodeksową zasadą wykonywania kar i środków zapobiegawczych w sposób humanitarny, z poszanowaniem godności ludzkiej,
  • stanowiskiem Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom (CPT), w którym czytamy m.in. „duże cele wieloosobowe nieodłącznie wiążą się z brakiem prywatności życia codziennego osadzonych. Ponadto, istnieje wysokie ryzyko zastraszenia i przemocy”,
  • Regułą 19.3 Europejskich Reguł Więziennych – więźniowie powinni mieć bezpośredni dostęp do pomieszczeń sanitarnych, które są higieniczne i respektują prywatność,
  • Regułą 15 Reguł Mandeli - urządzenia sanitarne będą odpowiednie do zapewnienia każdemu więźniowi możliwości zaspokojenia potrzeb naturalnych w czysty i przyzwoity sposób.

IX.517.599.2017

RPO: przepisy o badaniach więźniów na obecność środków odurzających wymagają zmian

Data: 2018-11-22
  • Sposób przeprowadzania badań skazanych na obecność w organizmie środków odurzających lub substancji psychotropowych nie jest dostosowany do współczesnych realiów
  • Przepisy nie uwzględniają np. problemu dopalaczy i nie odpowiadają aktualnym standardom wiedzy z zakresu toksykologii
  • Rzecznik chce wystąpić do ministra sprawiedliwości w tej sprawie, najpierw jednak pyta o opinię Służby Więziennej 

Przeprowadzanie badań skazanych na obecność w organizmie środków odurzających lub substancji psychotropowych nadal wywołuje wiele wątpliwości i kontrowersji. Świadczą o tym m.in. skargi kierowane do RPO. Dzieje się tak mimo wprowadzonej z inicjatywy Rzecznika możliwości wpisywania do protokołu z badania uwag lub zastrzeżeń osoby badanej, dotyczących przeprowadzenia badania nieinwazyjnego oraz laboratoryjnego.

Dlatego Rzecznik planuje wystąpić do ministra sprawiedliwości z wnioskiem o podjęcie inicjatywy prawodawczej i nowelizację rozporządzenia w tym zakresie.

RPO wskazuje przede wszystkim na:

  • Kwestię materiału badawczego – z ekspertyzy biegłych, o którą zwrócił się RPO, wynika, że optymalnym materiałem pobieranym do badania byłaby próbka moczu. Zdaniem eksperta, badanie próbki moczu powinno być weryfikowane tym samym materiałem badawczym, a więc również moczem, a nie krwią, jak przyjęto w rozporządzeniu.

  • Problem tzw. dopalaczy – trzeba uwzględnić zażywanie nowych substancji psychoaktywnych. Często zdarza się, że wynik badania jest negatywny, a po zachowaniu osadzonego widać, że jest pod wpływem zabronionych środków. Przepisy rozporządzenia nie odnoszą się do postępowania w takich sytuacjach.

  • Konieczność odpowiedniej interpretacji wyników – raport z badań powinien być interpretowany przez lekarza (więziennego), uwzględniającego stan zdrowia oraz aktualne leczenie osadzonego. Przyjmowane przez skazanego leki mogą bowiem zaburzać wynik badania i dawać wynik fałszywie dodatni.

Zastęczyni RPO Hanna Machińska poprosiła zastępcę dyrektora generalnego Służby Więziennej o odniesienie się do proponowanych zmian, biorąc pod uwagę codzienną praktykę badania osadzonych.

IX.517.61.2016

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przeprowadził wizytację w Zakładzie Karnym we Włocławku

Data: Od 2018-11-19 do 2018-11-21

W dniach 19-21 listopada 2018 r. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur wizytował Zakład Karny we Włocławku położony przy ul. Bartnickiej 10.

Celem wizytacji KMPT, zgodnie z art. 19 OPCAT, było sprawdzania sposobu traktowania osób przebywających w placówce, w celu wzmocnienia, jeśli to niezbędne, ich ochrony przed torturami oraz innym okrutnym, nieludzkim lub poniżającym traktowaniem albo karaniem, a następnie przedstawianie rekomendacji właściwym władzom w celu poprawy traktowania oraz warunków osób pozbawionych wolności i zapobiegania torturom oraz innemu okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu, mając na uwadze odpowiednie standardy organizacji międzynarodowych.

W czasie wizyty dokonano oglądu pomieszczeń zakładu karnego, przeprowadzono rozmowy z osobami umieszczonymi w jednostce, jak i z personelem oraz zapoznano się z wybraną dokumentacją.

W jednostce ze względu na prace remontowe w dniu wizytacji pojemność zakładu wynosiła 1180 miejsc (liczba ewidencyjna osób osadzonych wynosiła 1104). Wizytowany Zakład jest jednostką typu zamkniętego przeznaczoną dla osadzonych mężczyzn: odbywających karę po raz pierwszy, młodocianych oraz recydywistów penitencjarnych, z oddziałami: aresztu śledczego, zakładu karnego typu półotwartego dla odbywających karę po raz pierwszy, zakładu karnego typu półotwartego dla młodocianych. Ponadto, posiada również oddział terapeutyczny dla osadzonych uzależnionych od środków odurzających lub substancji psychotropowych.

W trakcie prowadzonych czynności na terenie placówki trwały prace remontowe, m.in. rozbudowa sali widzeń. Wszelkie prace remontowe mogące poprawić warunki bytowe odbywania kary przez osoby pozbawione wolności, a także jakość pracy funkcjonariuszy Służby Więziennej, w ocenie KMPT zasługują na aprobatę. Ogólne warunki bytowe w ocenie osób wizytujących różniły się w zależności od odwiedzanego oddziału. W jednych można było określić je jako bardzo dobre, w innych przeciętne. Ponadto, w trakcie oglądu stwierdzono, że w jednej z łaźni stanowiska prysznicowe nie są wydzielone w sposób zapewniający komfort i prywatność osobom korzystającym.

W ocenie KMPT bardzo dobrze wyposażonym zapleczem dysponowało Centrum Kształcenia Ustawicznego Nr 2 znajdujące się na terenie ZK Włocławek. W skład wchodziły następujące typy prowadzonych szkół: szkoła podstawowa dla dorosłych, gimnazjum dla dorosłych, liceum ogólnokształcące dla dorosłych oraz kwalifikacyjne kursy zawodowe.

W trakcie wizytacji KMPT sprawdza każdorazowo dostosowanie placówki do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Zakład dysponował celami przeznaczonymi dla potrzeb takich osób, jednakże, w ocenie osób wizytujących przestrzeń manewrowa dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich jest zbyt mała.

W trakcie przeprowadzonych rozmów uzyskano informację, że personel medyczny jest mocno przeciążony i istnieje potrzeba utworzenia dodatkowego etatu pielęgniarki. Dużym problemem jest również fakt, że w nocy nie ma żadnego personelu medycznego. W dni powszednie pielęgniarki pracują do godz. 18 lub 19, a w weekendy do 15.

Problem zauważonym przez osoby wizytujące jest również zbyt mała liczba funkcjonariuszy na jednym z oddziałów. Ustalono, że w nocy (18:00-6:00) 2 oddziałowych pełni służbę na 3 kondygnacjach pawilonu, a ma on ok. 100 osadzonych na jednej kondygnacji. Należy zaznaczyć, że tylko odpowiednio dobrany i wyszkolony personel jest w stanie prawidłowo wykonywać swoje obowiązki, bez uciekania się do przemocy.

Podczas analizy dokumentacji delegacja zwróciła uwagę na brak dokumentowania w książeczkach zdrowia faktu czy dany osadzony przy przyjęciu posiadał obrażenia. Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu i Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT) wielokrotnie zwracał uwagę na konieczność dokładnego rejestrowania urazów. Staranne i niezwłoczne udokumentowanie i zgłaszanie takich dowodów medycznych znacznie ułatwia zbadanie przypadków ewentualnego złego traktowania i pociągnięcie do odpowiedzialności sprawców, co z kolei stanowi istotny element zapobiegania niewłaściwemu traktowaniu w przyszłości.  Dodatkowym problemem o którym mówiły osoby osadzone jest fakt, że badaniu lekarskiemu poddawani są tylko ci przywiezieni z „wolności”, natomiast transportowani z innej jednostki penitencjarnej już nie.

Z informacji przekazanych osobom wizytującym wynika również, że badania osoby zatrzymanej odbywają się w obecności funkcjonariusza. Należy wskazać na stanowisko Podkomitetu ONZ ds. Zapobiegania Torturom oraz Innemu Okrutnemu, Nieludzkiemu, Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (SPT) zgodnie z którym zalecane jest przeprowadzanie badań lekarskich zgodnie z zasadą tajemnicy lekarskiej. Osoby nie będące personelem medycznym, inne niż pacjent, nie powinny być obecne.

Personel jak i sami osadzeni wskazywali również, że konwojowanie, jak i każde badanie lekarskie prowadzone jest w kajdankach. Należy zaznaczy, że użycie kajdanek powinno opierać się na indywidualnej i obiektywnej ocenienie. Nie powinno to być zasadą ogólną.

W trakcie przeprowadzonych rozmów osoby wizytujące uzyskały informację o brutalności i złym traktowania przez funkcjonariuszy Policji. Sprawy te będą przedmiotem oddzielnego postępowania.

Ponadto, uzyskano również informację o złym traktowaniu i nadużyciu siły w stosunku do jednego osadzonego przez funkcjonariusza Służby Więziennej. Sprawa ta będzie również monitorowana przez KMPT. Ponadto, niektórzy osadzeni wskazywali również na innego formy złego traktowania przez funkcjonariuszy, m.in. na wulgarne odnoszenie się do nich.

Wizytujący otrzymali również sygnały o przeprowadzaniu kontroli osobistej w sposób jednoetapowy. Zaznaczyć należy, że poszanowanie prawa osadzonego do intymności i godności osobistej oznacza również szacunek dla indywidualnego poczucia wstydu, które w przypadku pozostawienia tej osoby bez ubrania jest niewątpliwie naruszane. W związku z tym przedstawiciele KMPT zalecają przeprowadzanie tej czynności w sposób dwuetapowy.

Szczegółowe zalecenia zostaną przedstawione w raporcie powizytacyjnym.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przeprowadził ponowną wizytację w Zakładzie Karnym w Bydgoszczy-Fordonie - wizytacja tematyczna (dostosowanie jednostki do potrzeb osób niepełnosprawnych)

Data: Od 2018-11-13 do 2018-11-15

W dniach 13 – 15 listopada 2018 r. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wraz z ekspertem z Fundacji Polska Bez Barier przeprowadzili rewizytację Zakładu Karnego w Bydgoszczy – Fordonie w celu sprawdzenia sposobu traktowania osób pozbawionych wolności, a także realizacji zaleceń wydanych po wizytacji przeprowadzonej w 2016 r. (Raport i odpowiedzi organów na zalecenia KMPT dostępne są pod adresem: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/kmp/od-1458736200-do-1458822600-krajow...).

Zakład Karny w Bydgoszczy-Fordonie jest jednostką typu zamkniętego dla mężczyzn recydywistów penitencjarnych, z oddziałami: aresztu śledczego, zakładu karnego typu półotwartego dla recydywistów penitencjarnych, zakładu karnego typu półotwartego dla odbywających karę po raz pierwszy skazanych realizujących umowy o zatrudnienie, a także dla skazanych niewidomych i słabo widzących odbywających karę w systemie terapeutycznym. Pojemność jednostki wynosi 616 miejsc. W dniu wizytacji w Zakładzie Karnym przebywało ogółem 571 osadzonych, w tym 79 tymczasowo aresztowanych.

Po przeprowadzeniu czynności, przedstawiciele KMPT uznali za wykonane lub częściowo wykonane 33 z 48 wydanych uprzednio zaleceń, w tym 17 z 22 rekomendacji dotyczących dostosowania jednostki do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Między innymi, osadzonym niesłyszącym lub niedosłyszącym zagwarantowano możliwość skorzystania z systemu wspomagania słuchu z pętlą indukcyjną. Każdej osobie z niepełnosprawnością lub o obniżonej sprawności ruchowej umożliwiono swobodny dostęp do przycisku przywoławczego, a także włączników światła oraz wieszaków poprzez ich obniżenie. Na uwagę zasługuje również dwukrotne zwiększenie obsady psychologicznej w dziale penitencjarnym od czasu poprzedniej wizytacji, a także likwidacja celi 9-osobowej celi mieszkalnej.

Niestety, w dalszym ciągu nie zdołano uporać się z sygnalizowanym przez KMPT problemem drzwi wejściowych do pomieszczeń, których szerokość nie przekracza 90 cm. Warto podkreślić, że dostosowanie pomieszczenia do potrzeb osób z niepełnosprawnością może okazać się bezcelowe, jeśli zbyt wąskie wejście uniemożliwi dostęp do niego osobie poruszającej się na wózku inwalidzkim.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur podtrzymuje zalecenie dotyczące zapewnienia specjalistycznego transportu dla osadzonych poruszających się na wózkach inwalidzkich. Z oświadczenia dyrektora jednostki wynika, iż zawarta została umowa z prywatną firmą świadczącą usługi transportowe w celach medycznych, natomiast z ustaleń przedstawicieli KMPT wynika, iż żaden z ambulansów nie jest dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnością.

Poza kwestiami związanymi z realizacją zaleceń wydanych po wizytacji w 2016 r., przedstawiciele KMPT zwrócili uwagę m. in. na problem z odpowiednią wentylacją jednej z cel zabezpieczających.

Szczegółowe zalecenia zostaną przedstawione w raporcie powizytacyjnym.

 

Więzienne sale widzeń - bardziej przyjazne dla matek z dziećmi. Służba Więzienna odpowiada RPO

Data: 2018-10-31
  • Służba Więzienna pracuje nad ujednoliceniem kwestii wnoszenia przez matki z małymi dziećmi żywności dla dzieci czy jednorazowych pieluszek na widzenia z bliskimi
  • To odpowiedź na wniosek RPO, by dopuścić np. mleko w buteleczce lub słoiczek z jedzeniem, skoro małe dzieci mają różne obostrzenia czy ograniczenia pokarmowe
  • Według Rzecznika przy salach widzeń powinny być też wydzielone miejsca do karmienia dzieci oraz ich przewijania

Do Biura RPO wpływają skargi od matek, które z małymi dziećmi przybywają do więzień na widzenia z bliskimi pozbawionymi wolności. Kobiety skarżyły się, że po kilku godzinach w podróży i oczekiwania na widzenie nie mają zapewnionych właściwych warunków do opieki nad dziećmi. Poczekalnie nie są przystosowane na dłuższy pobyt matek z małymi dziećmi. Nie ma tam np. wyodrębnionego miejsca do karmienia i przewijania dziecka czy stanowiska do podgrzewania posiłków lub napojów.

Ponadto matki nie mogły na sale widzeń zabrać wcześniej przygotowanego dla dziecka posiłku czy jednorazowej pieluchy. Były informowane, że przewinięcie dziecka musi nastąpić albo przed widzeniem, albo po nim.

We wrześniu 2018 r. zastępczyni RPO dr Hanna Machińska wystąpiła  w tej sprawie do dyrektora generalnego Służby Więziennej gen. Jacka Kitlińskiego. Podkreśliła, że matki z małymi dziećmi są objęte konstytucyjną zasadą szczególnej pomocy ze strony władz publicznych (art.  71 Konstytucji RP).

- Wyraźnie widać brak jednolitych standardów postępowania wobec matek z małymi dziećmi, realizujących widzenia - wskazała Hanna Machińska. Przyznała, że pracownicy Biura RPO zetknęli się bowiem również z dobrymi praktykami w więzieniach, gdzie były przewijaki, a matkom umożliwiano zabranie na salę widzeń butelki z mlekiem i pieluchy. Dlatego zwróciła się do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej o wydanie wytycznych, które ujednolicą postępowanie.

- Co do zasady należy zgodzić się z uwagami i problemami przedstawionymi w wystąpieniu - odpisał RPO zastępca dyrektora SW płk Grzegorz Fedorowicz. Zapewnił, że stosowane są zalecenia o udzielaniu widzeń w pierwszej kolejności m.in. dorosłym, którym towarzyszą dzieci do lat 3. Dyrektorzy jednostek penitencjarnych zostali zobligowani do umieszczania informacji o osobach uprzywilejowanych w kolejce na stronach internetowych jednostek, na tablicach informacyjnych na zewnątrz zakładu lub aresztu oraz w poczekalniach i salach widzeń.

Płk Grzegorz Fedorowicz zwrócił uwagę, że problemy nie wynikają z zaniechań Służby Więziennej. W wielu jednostkach penitencjarnych nie ma bowiem możliwości przystosowania poczekalni. Jedyne pomieszczenia w jednostkach na ten cel są często zbyt małe, aby wyodrębnić w nich miejsce na karmienie i przewijanie dzieci. Wprowadzenie oczekiwanych rozwiązań w niektórych sytuacjach skutkowałoby koniecznością ograniczenia powierzchni samej poczekalni, a tym samym ograniczało możliwość skorzystania z nich innym osobom, np. w podeszłym wieku lub o widocznym stopniu niepełnosprawności.

W zakresie wyposażania w przewijaki pomieszczeń do kontroli, możliwości wniesienia na salę widzeń produktów żywnościowych dla dzieci, jak również artykułów higienicznych (jednorazowe pieluchy) płk Fedorowicz poinformował, iż w Centralnym Zarządzie SW opracowano dokument zawierający kompleksowe uregulowania w tym zakresie. Jego projekt jest konsultowany między komórkami CZSW. Przedstawiciele RPO byli na bieżąco informowani o postępie prac. Obecnie projekt jest przez nich analizowany celem przedstawienia propozycji.

Mając to na uwadze, SW zgadza się z wystąpieniem Rzecznika, że zagadnienia te nie są uregulowane, a postępowanie w różnych jednostkach organizacyjnych jest odmienne. Należy więc wypracować jednolite standardy postępowania w zależności od typu zakładu karnego. Prace nad wytycznymi w przedmiotowej sprawie są prowadzone, o czym jest informowane Biuro RPO.

Kwestią wyznaczającą określone bariery jest sprawa finansowania tych przedsięwzięć, które w niektórych przypadkach mogą okazać się jako wymagające dużych nakładów – zastrzegł płk Fedorowicz.

IX.517.2564.2017 

Rzecznik uznał skargę skazanego na częste kontrole osobiste Służby Więziennej

Data: 2018-10-12
  • Skazany był poddawany częstym kontrolom osobistym przez Służbę Więzienną - nie tylko po widzeniach, ale także po rehabilitacji na terenie aresztu
  • Ponadto w czasie pobytu w celi izolacyjnej nie miał możliwości telefonicznego kontaktu z obrońcą
  • Rzecznik Praw Obywatelskich częściowo uznał skargę skazanego za zasadną i zwrócił się do Dyrektora Okręgowego SW o wyeliminowanie stwierdzonych nieprawidłowości

Wnioskodawca żalił się na sposób i częstotliwość przeprowadzania wobec niego kontroli osobistej przez funkcjonariuszy Służby Więziennej. Skarżył się również, że w czasie odbywania kary dyscyplinarnej w postaci umieszczenia w celi izolacyjnej, został pozbawiony prawa do telefonicznego kontaktowania się z obrońcą.

Administracja aresztu śledczego wyjaśniła, że miała informację o tym, iż skazany jest zainteresowany zdobyciem urządzenia do rejestracji obrazu i dźwięku. Funkcjonariusze podejrzewali, że podczas widzeń może dojść do prób przekazania mu takiego urządzenia. Dlatego dyrektor aresztu zdecydował o przeprowadzaniu kontroli osobistych skazanego po jego każdym kontakcie ze światem zewnętrznym.

Kontrole takie są mocno inwazyjne i potencjalnie upokarzające. To oględziny jamy ustnej, nosa, uszu, włosów  oraz polecenia pochylenia się lub przykucnięcia w celu sprawdzenia jam ciała.  Według RPO mogą być one konieczne ze względu na zapewnienie bezpieczeństwa w więzieniu oraz ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom, ale wymagają wiarygodnego uzasadnienia i muszą być przeprowadzone we właściwy sposób, z pełnym poszanowaniem ludzkiej godności.

Dyrektor Okręgowy SW zbadał sprawę i oddalił zarzuty skazanego, nie dopatrując się nieprawidłowości. Rzecznik nie podzielił tej opinii i uznał skargę skazanego za uzasadnioną.

Bezpieczeństwo a poniżające traktowanie

Zdaniem Rzecznika, kontrole osobiste w badanym przypadku były uzasadnione po każdym widzeniu z rodziną i innymi osobami, natomiast przeprowadzenie ich po rehabilitacji odbywającej się na terenie aresztu było niezgodne z prawem. Skazany od wyjścia z celi (gdy przebywał w celi izolacyjnej w związku z wymierzoną mu karą dyscyplinarną) do powrotu, nie miał kontaktu z żadną osobą spoza aresztu. Przez cały okres pozostawania poza celą był pod kontrolą funkcjonariusza, także rehabilitant  był funkcjonariuszem.

Dyrektor okręgowy tłumaczył kontrolę przybyciem rehabilitanta do aresztu z zewnątrz. Ale przecież wszyscy funkcjonariusze rozpoczynają pracę w danym dniu po przyjściu z „zewnątrz” – wskazuje Rzecznik. Przyjmując argumentację dyrektora, należałoby przeprowadzać kontrolę osobistą skazanego po kontakcie z każdym funkcjonariuszem SW. Byłoby to nie tylko nieracjonalne, ale przede wszystkim świadczyłoby o nieludzkim, poniżającym traktowaniu skazanego.

Prawo do swobodnego kontaktu z obrońcą

W tej sprawie Rzecznik zauważył też inne działania administracji aresztu niezgodne z prawem. Gdy skazany w ramach kary dyscyplinarnej został umieszczony w celi izolacyjnej, nie zapewniono mu możliwości skorzystania z samoinkasującego aparatu telefonicznego, aby mógł się swobodnie kontaktować z obrońcą. Mógł jedynie jednorazowo przez 10 minut skorzystać z aparatu telefonicznego.

Dyrektor Okręgowy SW uznał tę decyzję za prawidłową. Rzecznik nie podzielił tego stanowiska. Konstytucyjne prawo do obrony musi być bowiem zagwarantowane na każdym etapie postępowania karnego, również w trakcie wykonywania kary. Skazany ma prawo do swobodnego porozumiewania się z adwokatem, z poszanowaniem tajemnicy i bez ograniczeń co do częstotliwości kontaktów oraz czasu ich trwania - nie wyłączając okresu przebywania w izolatce w ramach kary dyscyplinarnej.

IX.517.2465.2016

Skazany powinien być w każdej sytuacji pisemnie informowany przez dyrektora więzienia o cofnięciu zgody na zatrudnienie

Data: 2018-10-02
  • Skazany, któremu dyrektor więzienia cofnął zgodę na pracę, nie został o tym powiadomiony na piśmie
  • Tymczasem taka informacja jest niezbędna, bo cofnięcie zgody podlega m.in. kontroli sądowej
  • Według RPO skazany ma być w każdej sytuacji informowany pisemnie o cofnięciu zgody na zatrudnienie

Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł, aby dyrektor generalny Służby Więziennej zobligował do tego dyrektorów więzień, poza przypadkami, gdy jest to obiektywnie niemożliwe (np., wskutek ucieczki skazanego).

Skazany złożył skargę do RPO na niewłaściwe traktowanie w Zakładzie Karnym - w związku z odmową wykonywania pracy odpłatnej: decyzją dyrektora zakładu o wymierzeniu mu kary dyscyplinarnej i wycofaniu z zatrudnienia oraz decyzją komisji penitencjarnej o skierowaniu go do odbywania kary w zakładzie karnym typu zamkniętego.

RPO nie znalazł podstaw do uznania skargi za uzasadnioną. Jej autor został wycofany z zatrudnienia z powodu nieusprawiedliwionej odmowy wykonywania pracy, a nie w związku z decyzją komisji penitencjarnej i przeniesieniem do innego zakładu. Skazany stwierdził bowiem, że „do pracy w kuchni zakładu karnego nie wróci i nie zmieni w tej kwestii stanowiska”.

Zarazem RPO stwierdził nieprawidłowość w postępowaniu administracji więziennej. Dyrektor Zakładu Karnego, który wydał decyzję o wycofaniu z zatrudnienia, nie powiadomił o tym pisemnie skazanego. Służba Więzienna wyjaśniła, że stało się tak z uwagi na „bezzwłoczny transport do zakładu karnego typu zamkniętego”. Wskazała, iż było to zgodne z zasadami określonymi w piśmie Dyrektora Generalnego Służby Więziennej z 29 maja 2017 r.  Wynika z nich, że w przypadku zakończenia zatrudnienia z uwagi na konieczność przetransportowania, nie stosuje się obowiązku pisemnego powiadamiania o wycofaniu z zatrudnienia.

Zdaniem Rzecznika art. 121 § 4 Kodeksu karnego wykonawczego nie pozwala na przyjęcie zasady, o której mowa w piśmie Dyrektora Generalnego. W myśl tego przepisu, dyrektor jednostki ma obowiązek powiadomienia na piśmie skazanego o wycofaniu z zatrudnienia. Przepis ten nie daje podstaw do wyłączania jakiejkolwiek formy zatrudnienia skazanego bądź zwalniania z tego obowiązku w określonych okolicznościach.

Odstąpienie od pisemnego powiadamiania generalnie nie może zostać zatem zaakceptowane. Decyzja taka podlega bowiem kontroli sądowej oraz kontroli Dyrektora Generalnego i Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej. Aby taka kontrola była faktycznie możliwa, decyzja powinna być sporządzona na piśmie i zawierać informację o przesłankach wycofania z zatrudnienia oraz pouczenie o prawie do skargi do sądu penitencjarnego.

RPO przyznaje, że mogą wystąpić okoliczności, w których pisemne informowanie skazanego jest niemożliwe bądź nieracjonalne. Chodzi np. o zwolnienie skazanego z jednostki penitencjarnej, niewrócenie z przepustki, zwolnienie umożliwiające pobyt poza zakładem karnym czy ucieczkę lub oddalenie z miejsca pracy. Zakończenie zatrudnienia z uwagi na konieczność przetransportowania osadzonego nie może jednak zostać uznane za uzasadniające odstąpienie od ustawowego obowiązku – wskazuje RPO.

Dlatego zastępczyni RPO Hanna Machińska zwróciła się do Dyrektora Generalnego SW gen. Jacka Kitlińskiego o zobligowanie dyrektorów więzień do wydawania pisemnych powiadomień o wycofaniu skazanego z zatrudnienia - poza przypadkami, gdy obiektywnie jest to niemożliwe.

IX.517.1459.2018

Służba Więzienna: zakładanie kajdanek osobom chorującym psychicznie - sporadyczne i uzasadnione

Data: 2018-10-01
  • Kajdanki osobom chorujących psychicznie w więziennych szpitalach psychiatrycznych zakładamy tylko sporadycznie – pisze Dyrektor Generalny Służby Więziennej do RPO
  • Zdaniem Rzecznika Służba Więzienna nie ma jednak w ogóle prawa do prewencyjnego zakładania kajdanek. Nie ma o tym mowy w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego, a Służba Więzienna nie może się w takiej sytuacji powoływać na ustawę o środkach przymusu bezpośredniego
  • Służba Więzienna się z takim stanowiskiem nie zgadza. Jej zdaniem nie dochodzi do naruszenia praw osób osadzonych

Zaniepokojenie RPO Adama Bodnara wzbudziło prewencyjne zakładanie kajdanek chorującym psychicznie, przebywającym w więziennych szpitalach psychiatrycznych. W sierpniu 2018 r. Rzecznik wystąpił w tej sprawie do dyrektora generalnego Służby Więziennej gen. Jacka Kitlińskiego.

Chorujący miesiącami miał kajdanki zakładane z tyłu

RPO powołał się na sprawę skazanego, umieszczonego w oddziale psychiatrii sądowej Aresztu Śledczego w Szczecinie z powodu ostrych objawów choroby psychicznej. Był on agresywny wobec personelu, niszczył przedmioty w celi. Zastosowano wobec niego przymus bezpośredni w postaci unieruchomienia i podania leku - zgodnie z ustawą  o ochronie zdrowia psychicznego. Dyrektor aresztu, bez konsultacji z lekarzem prowadzącym, zalecił prewencyjne stosowanie kajdanek podczas pobytu skazanego poza celą - na podstawie ustawy o ośrodkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Przez cztery miesiące pacjent ten brał udział w terapii indywidualnej i grupowej z kajdankami założonymi na ręce z tyłu.

Podczas kolejnego pobytu skazanego w tym oddziale kajdanki zastosowano wobec niego po tym, jak zabarykadował się w kąciku sanitarnym, odmówił przyjęcia leków, odnosił się wulgarnie do personelu i groził śmiercią. W ocenie lekarza nie było przesłanek do stosowania przymusu bezpośredniego. Dyrektor aresztu zdecydował jednak - nie prosząc o opinię lekarza - o prewencyjnym zakładaniu kajdanek na ręce z tyłu. Trwało to dwa miesiące, mimo że lekarz dostrzegł znaczną poprawę  i wniósł o złagodzenie zaleceń ochronnych.

SW stosuje środki przymusu bezpośredniego wobec więźniów na podstawie ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej - w celu zapobieżenia ucieczce i zapobieżenia agresji lub autoagresji, a także prewencyjnie. RPO nie kwestionuje stosowania tych środków wobec osób naruszających porządek i bezpieczeństwo, które są zdrowe i mogą świadomie kierować swoim postępowaniem. - Natomiast w przypadku osób chorujących psychicznie, niezdolnych do racjonalnego postrzegania i postępowania, działania muszą być zgodne zarówno z obowiązującym stanem prawnym, jak i ze standardami obowiązującymi w procesie leczenia - podkreśla Adam Bodnar.

Przypomina, że model postępowania leczniczego, gdy bezpieczeństwo chorego i otoczenia jest zagrożone, wskazuje ustawa o ochronie zdrowia psychicznego. Dopuszcza ona przymus wobec pacjenta, który prezentuje zaburzenia psychiczne i stwarza  niebezpieczeństwo. Wtedy - i tylko wtedy - można zastosować przymus bezpośredni w postaci: przytrzymania, przymusowego zastosowania leków, unieruchomienia oraz izolacji. Decyduje o tym lekarz, a każdy taki przypadek wpisuje się w dokumentacji medycznej. - Przepisy ustawy o ochronie zdrowia psychicznego nie przewidują prewencyjnego stosowania przymusu bezpośredniego - pisał RPO. Ustawa ta w ogóle nie przewiduje też zakładania kajdanek.

Jak wskazywał RPO, wobec osoby z zaburzeniami psychicznymi stosuje się środki lecznicze. Taki właśnie charakter ma przymus bezpośredni określony w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego. Kajdanki natomiast nie należą do środków leczniczych.

Rzecznik powołał się na opinię prof. Janusza Heitzmana, dyrektora Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, który wyraził zdecydowany sprzeciw wobec takiego postępowania. Stosowanie w więziennych szpitalach psychiatrycznych tak dotkliwych i represyjnych środków nie służy procesowi zdrowienia, wręcz przeciwnie, doprowadzić może do pogorszenia stanu psychicznego pacjenta z zaburzeniami psychicznymi - napisał profesor w opinii dla RPO. Ocenił też, że stosowanie kajdanek względem osób z psychozą nie tylko nie opanuje zachowań agresywnych pacjenta, ale najpewniej je wzmocni.

Sposób postępowania wobec osób chorujących psychicznie wyznaczają standardy postępowania leczniczego, w tym wskazane w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego, niezależnie od tego, czy pacjent przebywa w więziennej placówce, czy korzysta ze świadczeń publicznej służby zdrowia - podsumował Adam Bodnar. Tylko to może zapobiec sytuacjom, w których dochodzi do pogwałcenia wolności osobistej i naruszenia nietykalności cielesnej człowieka oraz niehumanitarnego traktowania. Stanowi o tym wprost art. 3 pkt 4 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, w myśl którego ustawy nie stosuje się do przymusu bezpośredniego lub zasad użycia broni palnej, o których mowa w ustawie z 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego.

Odpowiedź SW

Profilaktyczne użycie środków przymusu bezpośredniego jest dopuszczalne w okolicznościach określonych w ustawie o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej – odpisał 21 września 2018 r. RPO gen. Jacek Kitliński. Opisane przez RPO przypadki uznał za wyczerpujące te okoliczności.

Powołał się na przedstwione przez RPO dane, iż w latach 2017-2018  w oddziale psychiatrii sądowej Aresztu Śledczego w Szczecinie założono 11 kart szczególnych zaleceń w postępowaniu z osadzonymi. W oddziale tym przebywało wtedy łącznie 309 osadzonych.  - Tak więc szczególne zalecenia w zakresie postępowania stosowane były w stosunku do niewielkiej liczby osadzonych. Biorąc pod uwagę specyfikę chorób tych osób, ich zachowanie oraz często występujące objawy agresji, zarówno względem funkcjonariuszy jak i personelu medycznego, świadczy to o bardzo rozważnym stosowaniu tych procedur - wskazał gen. Kitliński.

Według niego wzrastająca liczba napaści na funkcjonariuszy oraz agresji osadzonych powoduje, że funkcjonariusze są zobowiązani do podejmowania wszelkich działań, w zakresie przysługujących im uprawnień, do przeciwdziałania tego typu zachowaniom. Zdrowie i życie osób przebywających w jednostkach penitencjarnych jest dobrem nadrzędnym. Stosowanie opisywanych procedur ma na celu zminimalizowanie ryzyka wystąpienia zdarzeń niepożądanych w tym zagrożenia osobistego  funkcjonariuszy i pracowników więziennictwa.

Gen. Kitliński podkreślił, że funkcjonariusze SW kierują się zasadą praworządności i humanitarnego traktowania osób przebywających w jednostkach penitencjarnych. Niski odsetek stosowania dodatkowych procedur wynikających z ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej potwierdza fakt indywidualnego podejścia do każdego osadzonego przejawiającego objawy choroby psychicznej w celu zapewnienia szeroko rozumianego bezpieczeństwa.

Do stwarzania warunków bezpiecznej i skutecznej służby, konieczne jest posługiwanie się odpowiednimi narzędziami do jej wykonywania. Jednym z takich narzędzi są właśnie działania profilaktyczne podejmowane wobec niewielkiej grupy osadzonych. Działania te są niezbędne do ograniczenia możliwości wystąpienia agresji ze strony osadzonych oraz zabezpieczenia przed taką agresją nie tylko funkcjonariuszy, ale tez innych osób przebywających na terenie jednostek penitencjarnych.

W opinii gen. Kitlińskiego, analizując sytuację osadzonych chorych psychicznie, należy uwzględnić szerszy kontekst sytuacyjny związany z jednoczesną realizacją wielu celów przez SW. Niezbędnym jest zapewnienie takim osadzonym niezbędnej specjalistycznej pomocy i opieki medycznej, psychologicznej, jednocześnie dbając o bezpieczeństwo ich samych jak i osób opiekujących się nimi , jak również realizowanie celów izolacji i kary pozbawienia wolności.

W zakresie profilaktycznego użycia środków przymusu bezpośredniego w opisanych przypadkach, funkcjonariusze postępowali w ramach obowiązującego prawa, a ich działania były konsekwencją zachowania osób osadzonych. W żadnym z tych przypadków nie doszło do naruszenia praw osób osadzonych, jak również zagrożenia dla ich zdrowia lub życia – brzmi konkluzja odpowiedzi SW.

IX.517.1564.2017

Przedstawiciele KMPT sprawdzili warunki i sposób traktowania 1438 osadzonych w Zakładzie Karnym we Wronkach

Data: Od 2018-08-28 do 2018-08-30

W dniach 28-30 sierpnia 2018 r. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur przeprowadzili wizytację w Zakładzie Karnym we Wronkach.

Jednostka przeznaczona jest dla mężczyzn jako zakład karny typu zamkniętego i półotwartego dla recydywistów penitencjarnych, a także dla skierowanych do oddziałów terapeutycznych dla osób z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi lub upośledzonych umysłowo, skazanych uzależnionych od środków odurzających lub od alkoholu. W zakładzie umieszczani są także tzw. więźniowie „niebezpieczni.”

Pojemność jednostki wynosi 1486. W dniu wizytacji przebywało 1438 osadzonych.

Zdaniem przedstawicieli KMPT warunki bytowe wymagają poprawy.

W jednoosobowych celach kąciki sanitarne nie są w ogóle zabudowane, w części wieloosobowych cel umywalki znajdują się poza kącikami. Takie rozwiązania nie pozwalają na zachowanie odpowiedniej intymności podczas czynności higienicznych.

Część cel jest zawilgocona, występuje też problem z ich odpowiednią wentylacją. Osadzeni skarżą się na pojawiające się pluskwy a także jakość i ilość wyżywienia.

Jako dobrą praktykę warto jednak wskazać, że na oddziałach znajdują się wagi do sprawdzania gramatury wydawanych posiłków, osadzeni mogą też skorzystać z płyt indukcyjnych, na których mogą przygotować posiłki we własnym zakresie.

Skazani zgłaszali uwagi co do funkcjonowania służby zdrowia, zwracali uwagę m.in. na brak fizykalnego badania lekarskiego. Warto jednak zauważyć, że rejestry medyczne prowadzone są rzetelnie – zawierają informacje o odbytych konsultacjach medycznych lub powodach ich odwołania. Personel medyczny został też przeszkolony ze znajomości Protokołu stambulskiego, czyli Podręcznika skutecznego badania i dokumentowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. I choć na co dzień kadra nie stosuje zalecanych w nim tzw. map ciała ułatwiających wskazanie ewentualnych obrażeń, to jednak każdy z funkcjonariuszy (w tym pielęgniarki, psycholodzy, wychowawcy) wiedział co należałoby zrobić w przypadku przypuszczenia, że osadzony jest ofiarą przemocy czy to ze strony osadzonych, czy też funkcjonariuszy.

Za pozytyw należy uznać, że blisko połowa osadzonych jest zatrudniona. Wciąż trwają też działania nad uruchomieniem kolejnych miejsc pracy na terenie Zakładu. Co warto podkreślić, zatrudnienie znaleźli także osadzeni z oddziału terapeutycznego dla skazanych z niepsychotycznymi zaburzeniami lub upośledzonych umysłowo, którzy wykonują pracę na terenie jednostki przy produkcji mebli drewnianych i utylizacji płyt CD.

Osadzonym brakuje jednak zajęć kulturalno-oświatowych. Świetlice są słabo wyposażone, i jak wynika z obserwacji przedstawicieli KMPT, rzadko używane. Zakład posiada natomiast odnowioną halę sportową oraz boiska na świeżym powietrzu. Bogata jest też oferta biblioteki, z której osadzeni chętnie korzystają. Brakowało w niej jednak Kodeksu karnego wykonawczego, Kodeksu karnego oraz Porządku wewnętrznego jednostki w językach obcych, a dokumenty te są dla osadzonych (w tym cudzoziemców) jednym z podstawowych źródeł informacji. Nie można przy tym zapominać, że znajomość swoich praw stanowi istotną gwarancję chroniącą przed złym traktowaniem.

Przedstawiciele KMPT zwrócili uwagę, że znaczna część więźniów nie wie o możliwości skorzystania z Biuletynu Informacji Publicznej czy komunikatora SKYPE. Wiedzę tę należałoby upowszechnić. Wątpliwości wizytujących wzbudziła też kwestia wykonywania telefonów do Biura RPO. Jeden z osadzonych zgłaszał bowiem, że telefon na infolinię do Biura RPO nie jest traktowany jako tzw. urzędowy, przez co często kończony jest przed czasem. Rozmowa ta podlega także kontroli.

Dużym problemem jest niewystarczająca obsada kadrowa. Obecnie w ochronie jest 20 wakatów, a w przyszłym roku kolejnych 30. funkcjonariuszy zamierza przejść na emerytury. Ta sytuacja może mieć wpływ na bezpieczeństwo w jednostce. Chodzi np. o odpowiednie przeciwdziałanie przedostawaniu się niedozwolonych substancji na teren Zakładu.  

Rekomendacje Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, mające na celu poprawę traktowania osób przebywających w Zakładzie Karnym we Wronkach, warunków ich pobytu i wzmocnienie ich ochrony przed torturami, zostaną przedstawione w szczegółowym raporcie z wizytacji.

Wizytacja Aresztu Śledczego w Warszawie Grochowie

Data: 2018-08-01

W dniach 30.07 – 01.08.2018. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur przeprowadzili wizytację prewencyjną Aresztu Śledczego w Warszawie Grochowie. Areszt przeznaczony jest dla tymczasowo aresztowanych kobiet i mężczyzn, dla skazanych kobiet odbywających karę pozbawienia wolności po raz pierwszy, młodocianych i recydywistek penitencjarnych w warunkach zakładu zamkniętego oraz odbywających karę pozbawienia wolności po raz pierwszy i młodocianych w warunkach zakładu typu półotwartego. Ponadto mogą w nim przebywać chorzy na cukrzycę insulinozależną oraz kobiety poruszające się na wózku inwalidzkim. Kompleks budynków składa się między innymi z 6 oddziałów mieszkalnych, budynku administracji oraz części kwatermistrzowskiej. Pojemność jednostki to łącznie 632 miejsca, w dniu wizytacji przebywały w niej 604 osoby.

Warunki bytowe w celach należy określić jako przeciętne, w jednej z cel w czasie opadów deszczu, przeciekał sufit. Zastrzeżenia wizytujących wzbudziła temperatura panująca w celach i informacja uzyskana od osadzonych jakoby cele nie były wietrzone, nawet w sytuacji, gdy na zewnątrz panuje bardzo wysoka temperatura. Rozmowy z osadzonymi dostarczyły również informacji odnośnie nieświeżego, a czasem wręcz zepsutego, jedzenia.

Pewne zastrzeżenia KMPT budził sposób traktowania osadzonych przez pracowników Aresztu. Spostrzeżenia te znalazły także potwierdzenie podczas rozmów z osobami pozbawionymi wolności. Zdarza się, iż pracownicy odzywają się do osadzonych w sposób niewłaściwy, podnoszą głos, prowokują osadzonych oraz zwracają się do nich po nazwisku.

W opiniach osadzonych, dostęp do wszelkich lekarzy, jest bardzo utrudniony. Zastrzeżenia budzi również sam sposób badania lekarskiego (brak badania fizykalnego). Zespół KMPT otrzymał również informacje dotyczące bagatelizowania przez pracowników Aresztu zgłoszeń dotyczących chęci zbadania przez lekarza, a także braku możliwości wglądu do swojej dokumentacji medycznej, w związku z czym zdarza się tak, iż osadzeni nie znają swoich wyników badań.

Placówka nie jest w pełni dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnością ruchową. Na terenie Aresztu znajduje się jedna cela, która jest przystosowana dla takich osób, jednak samodzielny wyjazd z oddziału, w którym znajduje się cela, jest niemożliwy – prowadzą do niego schody. Ponadto stanowisko prysznicowe w łaźni ogólnej, które teoretycznie jest dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnością ruchową, w praktyce na dzień dzisiejszy nie nadaje się do korzystania z niego, gdyż wymaga pilnej naprawy – uchwyty są zardzewiałe i popsute i mogą wręcz stanowić zagrożenie dla osoby korzystającej z kąpieli.

Rekomendacje Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, mające na celu poprawę traktowania osób przebywających w Areszcie Śledczym w Warszawie Grochowie, warunków ich pobytu i wzmocnienie ich ochrony przed torturami, zostaną przedstawione w raporcie z wizytacji.

Wizytacja w Areszcie Śledczym Warszawa - Grochów.

Data: Od 2018-07-30 do 2018-08-01

15-latek sam odwiedzi rodzica w areszcie - w więzieniu już nie. Rzecznik wnosi o zmianę przepisów

Data: 2018-07-09
  • Zasady odwiedzin dzieci u rodziców pozbawionych wolności różnią się w zależności od tego, czy odbywają oni karę więzienia, czy też są tymczasowo aresztowani
  • 15-letnie dziecko może spotkać się z aresztowanym rodzicem bez udziału innych osób; ale po skazaniu będzie mogło go w więzieniu odwiedzać - do uzyskania pełnoletniości - tylko pod opieką dorosłego
  • Powołując się na zasadę dobra dziecka, Rzecznik Praw Obywatelskich wnosi o ujednolicenie przepisów, aby nie było nieuzasadnionego zróżnicowania

Rzecznik napisał do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w związku ze skargami, wpływającymi do Biura RPO od osób pozbawionych wolności, na przepisy dotyczące odbywania widzeń z niepełnoletnimi dziećmi przez skazanych i tymczasowo aresztowanych.

Zrozumiałe jest, że Kodeks karny wykonawczy odrębnie reguluje kwestie widzeń obu tych grup, zważywszy na cele wykonania kary oraz stosowania  tymczasowego aresztu. Nie wszystkie odrębności są jednak przekonująco uzasadnione. Zasady odwiedzin dzieci u skazanych są bowiem bardziej rygorystyczne niż w odniesieniu do aresztowanych, choć wydawałoby się, że dobro postępowania karnego będzie wymuszać większe obostrzenia właśnie w przypadku tych drugich - wskazuje Adam Bodnar.

Według Kkw osoby tymczasowo aresztowane mają prawo co najmniej do jednego widzenia w miesiącu, wyłącznie z osobą najbliższą; zgodę na to musi wyrazić prokurator lub sąd. Kkw posługuje się tu terminem "małoletni", inaczej kształtując prawa małoletniego przed i po ukończeniu przez niego 15 lat. O zgodę na widzenie małoletniego z tymczasowo aresztowanym wystąpić może wyłącznie jego przedstawiciel ustawowy. Małoletni, który ukończył 15 lat, może korzystać z widzenia z aresztowanym bez obecności innych osób dorosłych.  Wobec małoletniego do lat 15 jest to zaś możliwe wyłącznie pod opieką. Jeśli opiekun prawny nie uzyskał zgody, nie chce lub też nie może z niego skorzystać, widzenie może odbyć się pod opieką funkcjonariusza wyznaczonego przez dyrektora aresztu.

Z kolei członkowie rodziny skazanego mają prawo co najmniej do dwóch widzeń w miesiącu; pozostali muszą na to uzyskać zgodę dyrektora zakładu karnego. Niepełnoletnie dzieci skazanego mają prawo do widzeń z rodzicem tylko pod opieką osób pełnoletnich. Jeśli osoba - pod której opieką pozostaje dziecko skazanego przybyłe na widzenie - nie jest uprawniona do widzenia, nie uzyskała zgody dyrektora lub nie chce z widzenia skorzystać, dziecko również nie będzie mogło spotkać się z rodzicem pozbawionym wolności.

- Czym wytłumaczyć sytuację, że dziecko po ukończeniu 15 lat może spotkać się z aresztowanym bez obecności innych osób, ale - gdy zapadnie wobec niego wyrok skazujący na karę pozbawienia wolności - ten sam odwiedzający, do czasu uzyskania pełnoletniości, może uczestniczyć w widzeniu już tylko pod opieką dorosłego? - pyta Adam Bodnar.

Według niego bardzo dobrym rozwiązaniem jest umożliwienie dzieciom do lat 15 widzeń z aresztowanym rodzicem pod opieką funkcjonariusza lub pracownika aresztu śledczego. Z uwagi na bardziej restrykcyjne generalne zasady udzielania widzeń aresztowanym, często może dochodzić do sytuacji, że osoby najbliższe, pod których opieką dziecko przybywa na widzenie, nie uzyskają zgody. W takich przypadkach dziecko nie mogłoby w ogóle spotkać się z rodzicem.

RPO docieka, z jakich powodów nie dopuszcza się podobnego rozwiązania wobec dzieci, które chciałyby odwiedzić rodzica odbywającego karę pozbawienia wolności. W przypadku skazanych sytuacje, gdy nie ma osoby, która chciałaby i mogła przyprowadzić dziecko na widzenie i razem z nim w tym widzeniu uczestniczyć, na pewno będą zdarzały się rzadziej, jednak również mogą mieć miejsce. Kierując się wartością nadrzędną jaką jest dobro dziecka, także tym dzieciom należy umożliwić realizację ich prawa do osobistego kontaktu z rodzicem pozbawionym wolności.

Dlatego Adam Bodnar zwrócił się do ministra o uwzględnienie problemu w pracach zespołu ds. projektu zmian prawa karnego wykonawczego. - Niezbędne jest bowiem moim zdaniem ujednolicenie, w odpowiednim zakresie, przepisów dotyczących realizacji widzeń małoletnich z tymczasowo aresztowanymi i skazanymi w taki sposób, aby nie dochodziło do nieuzasadnionego różnicowania sytuacji tych osób - napisał rzecznik.

IX.517.1842.2017

RPO dopomina się o samoinkasujące telefony w więzieniach

Data: 2018-05-17
  • Rzecznik Praw Obywatelskich dopomina się o ustawowe prawo pozbawionych wolności do korzystania z samoinkasujących aparatów telefonicznych w więzieniach 
  • Od 2015 r. trwa korespondencja Rzecznika w tej sprawie ze Służbą Więzienną, która planowała utworzenie takiego ogólnokrajowego systemu na rok 2017

Więźniowie mają prawo do rozmów telefonicznych. Mogą decydować, dokąd chcą zadzwonić – na koszt własny bądź odbiorcy. Ustawodawca zadbał, aby więźniowie utrzymywali kontakt ze światem zewnętrznym. To ważny element resocjalizacji, dzięki któremu może zmniejszyć się prawdopodobieństwo powrotu na drogę przestępstwa.

Zgodnie z art. 105b Kodeksu karnego wykonawczego, skazany ma prawo korzystać z samoinkasującego aparatu telefonicznego na własny koszt lub na koszt rozmówcy. W uzasadnionych przypadkach dyrektor zakładu karnego może zezwolić na skorzystanie z innego aparatu na koszt abonenta lub skazanego, a jeżeli skazany nie ma pieniędzy - na koszt zakładu karnego. W wypadkach zagrożenia porządku publicznego lub zagrożenia dla bezpieczeństwa więzienia, jego dyrektor może na określony czas pozbawić skazanego tego uprawnienia.

Adam Bodnar napisał do dyrektora generalnego Służby Więziennej gen. Jacka Kitlińskiego, że mija kolejny rok korespondencji z SW w sprawie zapewnienia ustawowego prawa osób pozbawionych wolności do korzystania z samoinkasujących aparatów telefonicznych.

Przypomniał, że 28 listopada 2016 r. zastępca dyrektora  generalnego SW płk Jerzy Kopeć poinformował o prowadzonych w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej pracach, związanych ze stworzeniem jednolitego systemu korzystania przez osadzonych z samoinkasujących aparatów telefonicznych, obejmującego wszystkie jednostki penitencjarne w kraju. Z informacji w tym piśmie wynikało, że powstanie tego systemu planowane było na rok 2017.

14 października 2017 r. zastępczyni RPO Hanna Machińska wystąpiła do zastępcy dyrektora generalnego SW o informację, na jakim etapie znajdują się te prace. Mimo upływu kolejnych miesięcy RPO nie otrzymał odpowiedzi. Adam Bodnar przyznał, że ze względu na złożoność i specyfikę takiego systemu plany mogą się wydłużyć, jednak nie może to powodować, że prośba o informacje pozostaje bez odpowiedzi.

W 2016 r. Rzecznik pisał gen. Kitlińskiemu, że do Biura RPO wpływają skargi od więźniów na sposób realizacji przez firmę D. prawa, o którym mówi art. 105b Kkw. Zarzuty dotyczą: ograniczonej dostępności do usług, wygórowanych cen za połączenia, niemożności połączeń na na koszt rozmówcy oraz na numery zaczynające się od 0-800  (nie ma więc dostępu do infolinii), braku informacji o powodach instalowania w więzieniach aparatów akurat firmy D. oraz niekorzystnych dla osadzonych regulaminów i promocji.

Według tego pisma RPO firma D. wkracza ze swoimi usługami do kolejnych jednostek penitencjarnych w kraju, mimo iż nie zapewnia właściwego poziomu usług. 

- Zgoda poszczególnych dyrektorów zakładów karnych i aresztów śledczych na montaż aparatów telefonicznych tylko jednej z firm, która świadczy tego rodzaju usługi, powinna być poprzedzona wnikliwym rozeznaniem na rynku telekomunikacyjnym - wskazywał Rzecznik. Efektem powinien być wybór firmy, która spełniałaby oczekiwania Służby Więziennej, a zarazem gwarantowała realizację praw osadzonych.

RPO prosił wtedy SW o wyeliminowanie nieprawidłowości co do zagwarantowania osadzonym prawa określonego w art. 105b Kkw Ponadto zwrócił się o informacje, w ilu jednostkach penitencjarnych są już zamontowane aparaty samoinkasujące firmy D., a także wskazanie jednostek, w których usługi te realizują inne podmioty. Wystąpił też o informacje na temat prac związanych z wyborem rozwiązania systemowego, uwzględniającego uprawnienia osób pozbawionych wolności do korzystania z samoinkasujących aparatów telefonicznych.

IX.517.945.2015

Wizytacja w 7 Szpitalu Marynarki Wojennej - Oddziale Psychiatrycznym w Gdańsku (ul. Polanki 117)

Data: Od 2017-09-27 do 2017-09-28

W dniach 27-28 września 2017 r. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wizytowali Oddział Psychiatryczny 7. Szpitala Marynarki Wojennej w Gdańsku przy ul. Polanki 117.

Placówka przeznaczona jest dla 35 osób i tyle też osób przebywało w dniu wizytacji.

W trakcie wizytacji nie otrzymano żadnych sygnałów mogących świadczyć o złym i poniżającym traktowaniu pacjentów. Opinie, jakie wyrażano na temat personelu i pobytu w placówce, były bardzo serdeczne i pozytywne.

Warunki bytowe zapewnione osobom przebywającym na oddziale należy uznać za bardzo dobre. Oddział dostosowany jest również do potrzeb osób z niepełnosprawnością. 

Wizytujący dostrzegli  konieczność zapewnienia dostępu do łóżek z trzech stron oraz dostępu do różnych form aktywizacji pacjentów w weekendy (obecnie zajęcia rehabilitacyjne prowadzone są od poniedziałku do piątku).

Wizytujący negatywnie ocenili stosowanie przymusu bezpośredniego w formie unieruchomienia na prośbę pacjenta, bez zaistnienia przyczyn uzasadniających zastosowanie tego środka.