Zawartość

Jak rozwiązać problemy z odpadami komunalnymi. Seminarium eksperckie u Rzecznika

Data: 
2020-02-26
słowa kluczowe: 
  • Segregowania śmieci trzeba uczyć od najmłodszych pokoleń. Dziś wielu ludzi nie rozumie takiej konieczności
  • Z przepisów unijnych nie wynika, że musi być obowiązkowo 6 frakcji. Taka selekcja jest bardzo kłopotliwa dla ludzi, np., gdy w małej kuchni ma się zmieścić  6 pojemników
  • Wystarczyłby dawny podział na śmieci suche i mokre. Firmy odpadowe mogą sobie poradzić z takim podziałem, jeśli będą dysponować odpowiednimi instalacjami
  • Jeśli ktoś w bloku nie segreguje śmieci, opłatę dla wszystkich można zwiększyć nawet czterokrotnie. Mieszkańcy nie rozumieją, dlaczego mają ponosić konsekwencje nieekologicznych zachowań sąsiada. To zniechęca do segregacji
  • Należałoby wprowadzić całkowity zakaz importu śmieci z zagranicy. Mamy wystarczająco dużo własnych do zagospodarowania

Takie m.in. kwestie były 26 lutego 2020 r. przedmiotem seminarium eksperckiego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich nt. opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi.

Do RPO trafia coraz więcej skarg na skutki „rewolucji śmieciowej”. Chodzi o drastyczny wzrost opłat i przyjęte przez samorządy lokalne metody ich obliczania, często nieadekwatne do faktycznego wytwarzania śmieci przez mieszkańców.

Narzucona selekcja śmieci na 6 frakcji wielu obywatelom komplikuje codzienne życie. Nie rozumieją też, dlaczego muszą płacić za innych, którzy śmieci nie segregują.

Spółdzielnie mieszkaniowe też nie mają łatwo. Zapewnienie obsługi śmieci mieszkańców na nowych zasadach okazuje się zadaniem trudnym i kosztownym.

Dużo do powiedzenia na temat wadliwości obecnych rozwiązań mają samorządy lokalne (gminy), na których ciąży obowiązek wdrożenia nowego prawa i kontrolowania jego wykonania.

Dlatego RPO zorganizował spotkanie eksperckie, na którym mogli wypowiedzieć się wszyscy zainteresowani.

Poza niektórymi punktami konfliktowymi, uczestnicy w większości zgodnie identyfikowali problemy nowego systemu zagospodarowania odpadów komunalnych. Formułowano propozycje rozwiązań dla naprawy obecnego stanu rzeczy:

  1. Nacisk na edukację „śmieciową”. Segregowania śmieci i redukowania ich ilości trzeba uczyć od najmłodszych pokoleń. Dziś wielu mieszkańców nie rozumie konieczności segregowania śmieci, nie potrafi lub nie chce przeorganizować kuchni dla postawienia kilku kubłów na frakcje śmieciowe.
  2. Zmniejszenie liczby frakcji śmieciowych. Z przepisów unijnych nie wynika, że musi być obowiązkowo 6 frakcji. Taka selekcja jest bardzo kłopotliwa dla ludzi, zwłaszcza w zabudowie wielorodzinnej (np. 6 kubłów w małej kuchni) i trudna do skontrolowania. Wystarczyłby dawny podział na śmieci suche i mokre. Firmy odpadowe są w stanie poradzić sobie z podziałem na takie dwie frakcje, o ile tylko będą dysponować odpowiednimi instalacjami.
  3. Koniec odpowiedzialności zbiorowej dla mieszkańców zabudowy wielorodzinnej. Zgodnie z przepisami w razie ujawnienia, że ktoś w bloku nie segreguje śmieci, opłatę dla wszystkich można zwiększyć nawet czterokrotnie. Mieszkańcy nie rozumieją, dlaczego mają ponosić konsekwencje nieekologicznych zachowań sąsiada. Taka „kara” demotywuje do segregacji śmieci.
  4. Ludziom trzeba zostawić prawo wyboru – czy chcą segregować śmieci, czy nie. W obecnym stanie prawnym nie ma możliwości nieselektywnej zbiórki odpadów w sytuacji niezłożenia deklaracji śmieciowej. Organ musi w takim przypadku wydać decyzję administracyjną o nakazie selektywnej zbiórki, a następnie i tak naliczać inną opłatę – podwyższoną.
  5. Warto opracować program ochronny przewidujący 50% dopłat dla mieszkańców za segregowanie odpadów. Kary, zwłaszcza w odpowiedzialności zbiorowej, są nieskuteczne.
  6. Należy zwiększyć odpowiedzialność producentów opakowań. Kosztami  kryzysu śmieciowego obciąża się głównie mieszkańców. Wiele opakowań jest nietrwałych i nie  nadaje się do powtórnego użycia czy recyklingu a ich likwidacja jest technologicznie kosztowna. Koszty wprowadzania takich opakowań na rynek powinny w 100% obciążać producentów. Miałoby to przełożenie na cenę i wybory konsumentów a w końcu na redukcję ilości śmieci.
  7. Promowanie surowców wtórnych. Śmieci muszą zacząć być produktem. Do tego potrzeba wsparcia dla nowoczesnych technologii przetwarzania odpadów i akcji promocyjnej.
  8. Potrzeba więcej instalacji przetwarzania odpadów. Kryzys śmieciowy i wzrost cen jest również wynikiem  zniesienia regionalizacji odbioru odpadów i nałożenia na firmy nowych obowiązków, od których uzależnione jest legalne funkcjonowanie. W rezultacie wiele mniejszych, lokalnych firm upadło albo działa poza systemem. Śmieci są wożone nieraz bardzo daleko od miejsca wytworzenia, a ceny dyktują wielcy gracze, na których gminy są siłą rzeczy skazane. Regionalizacja zapewniała firmom stały strumień odpadów a mieszkańcom stały odbiór po sensownych cenach.
  9. Potrzeba rozwiązań wspierających budowę ekologicznych spalarni śmieci oraz technologii przetwarzających śmieci na energię cieplną. Należy połączyć spalarnie z sieciami ciepłowniczymi. Biomasa powinna być uznana za jedno z odnawialnych źródeł energii.
  10. Procedury wydawania zezwoleń na działalność odpadową muszą zostać uproszczone. W obecnym stanie administracyjna zgoda na funkcjonowanie instalacji przetwarzania odpadów składa się z kilku decyzji, których uzyskanie poprzedza zwykle długotrwałe postępowanie administracyjne, najeżone przeszkodami w postaci np. odwołań stron, odsuwających w czasie realizacje inwestycji. Urzędnicy nie są w stanie dotrzymać ustawowych terminów rozpatrzenia sprawy zezwoleń na instalację, bo spraw jest zbyt dużo.
  11. Zaostrzyć i urealnić kontrole firm odbierających i przetwarzających odpady. Kontrole gminne, WIOŚ i marszałków województwa są nieefektywne i w większości odbywają się w na papierze. Wiele firm działa nielegalnie. Nie wiadomo, czy przyjmują przepisaną ilość odpadów, czy instalacje działają sprawnie i są dostosowane do potrzeb.
  12. Wyeliminować gminy z łańcucha śmieciowego. Problem odpadów komunalnych należy pozostawić do załatwienia spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym. Pośrednictwo gminy jest kłopotliwe i kosztowne dla wszystkich uczestników procesu odbioru śmieci:
  • gmin (bo muszą zatrudnić więcej urzędników do obsługi systemu (np. kontroli  selektywnej zbiórki),
  • mieszkańców (bo wzrosły opłaty i kary za nieselektywną zbiórkę),
  • spółdzielni mieszkaniowych (bo muszą dostosować infrastrukturę osiedlową do nowego systemu).

Konieczność zapewnienia mieszkańcom 6 pojemników na śmieci wymusza niejednokrotnie przebudowę altanek śmieciowych, a więc uszczuplenie funduszu remontowego. Utrzymanie pojemników również kosztuje. To wszystko odbija się na mieszkańcach. Spółdzielnie mieszkaniowe nie mają możliwości odciążenia mieszkańców w opłatach śmieciowych, bo ogranicza ich budżet.  Spółdzielnie (a wiec mieszkańcy), nie maja przy tym wpływu na wzrost kosztów, skoro to gmina wybiera odbiorców śmieci. Nie mogą też efektywnie kontrolować mieszkańców i weryfikować ich deklaracji śmieciowych, a więc też zapobiec karnym opłatom śmieciowym.

13. Opłata za śmieci powinna być podatkiem. Nie ma i nie będzie metody naliczania opłaty za śmieci sprawiedliwej w 100% i dogodnej dla wszystkich.  Najlepszym rozwiązaniem byłby  powszechny podatek śmieciowy, zależny od stałej podstawy (np. od nieruchomości). Wyeliminowałoby to biurokrację i zarzuty o nierówne traktowanie obywateli przez drastyczne różnicowanie opłat na obszarze kraju.

14. Odzyskać kontrolę nad wzrostem cen. Legalne rozwiązanie problemu śmieciowego nie jest i nie będzie tanie. Ale jeśli nie chcemy zniechęcić ludzi do ekologicznych zachowań na tym polu,  wzrost kosztów trzeba zatrzymać. Jednym ze sposobów jest wsparcie dla rozwoju konkurencji na rynku przetwórców odpadów (ułatwienia w budowie instalacji, np. spalarni). Warto też rozważyć wprowadzenie regulatora cen opartego na kalkulacji kosztów działania systemu.

15. Należy też wprowadzić całkowity zakaz importu śmieci z zagranicy. Mamy wystarczająco dużo własnych do zagospodarowania.

Galeria

  • Osoba przemawia na siedząco
    Adam Bodnar przemawia na otwarcie seminarium w Biurze RPO
  • osoby siedzą w sali
    Podczas seminarium w Biurze RPO
  • Sterta śmieci
    Śmieci, odpady