Zawartość

Ukarany w trybie nakazowym za kolizję – choć w sprawie były wątpliwości. Kasacja RPO

Data: 
2020-11-04
  • Sąd bez procesu ukarał grzywną obywatela za spowodowanie kolizji. Uznał że może wydać wyrok w trybie nakazowym - a wtedy nie wzywa się podsądnego
  • Sąd może tak uczynić jednak tylko wówczas, jeśli okoliczności czynu i wina nie budzą wątpliwości
  • Tymczasem kierowcy obu aut wzajemnie zarzucali sobie winę za kolizję. Były zatem wątpliwości, które sąd zignorował
  • Błahość sprawy w żadnym wypadku nie uzasadnia łamania podstawowych zasad procedury karnej

Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację do Sądu Najwyższego na korzyść obywatela.

W ocenie RPO wyrok zapadł z rażącym naruszeniem prawa procesowego - art. 93 § 2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Zgodnie z nim orzekanie w postępowaniu nakazowym (zastrzeżonym dla najbardziej oczywistych przypadków) może nastąpić, jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości, z uwzględnieniem jego wyjaśnień i innych dowodów zebranych w postępowaniu wyjaśniającym. Wyrok w tym trybie zapada bez rozprawy i bez wzywania obwinionego.

Tymczasem w świetle zgromadzonego materiału dowodowego wina i okoliczności czynu zarzucanego obwinionemu budziły wątpliwości. To zaś  wyłączało możliwość procedowania w tym trybie. Sprawa powinna być skierowana na rozprawę w zwykłym trybie i z wyjaśnieniem wszystkich istotnych kwestii.

Historia sprawy

Sąd Rejonowy wyrokiem nakazowym uznał obywatela za winnego nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu, czym doprowadził do zderzenia samochodów. Za takie wykroczenie z art. 86 § 1 Kodeksu  wykroczeń wymierzył mu 350 zł grzywny.  Wyrok uprawomocnił się, bo nikt nie złożył od niego sprzeciwu.

W postępowaniu przed policją obwiniony nie przyznawał się. Zeznawał, że gdy był już na rondzie, inny samochód chciał go wyprzedzić z prawej strony. Miał włączony kierunkowskaz wskazujący na planowany wyjazd z ronda tym samym pasem co obwiniony. Gdy już opuścił rondo, poczuł uderzenie w prawy tylny bok  auta.

Odmienny przebieg zdarzenia przedstawił pokrzywdzony. Mówił, że wjechał na rondo, jadąc prawym pasem, gdy w jego samochód uderzył pojazd z lewej strony, który wymusił pierwszeństwo przejazdu. 

Argumenty RPO

Jak wskazuje RPO, uwadze sądu uszło zatem, że uczestnicy zdarzenia przedstawili odmienne wersje co do tego, kto doprowadził do zderzenia.

Sąd nie powziął jednak wątpliwości, choć w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego powinien był ich nabrać. Dowody nie były na tyle jednoznaczne, aby dawały pewność co do okoliczności popełnienia czynu i winy obwinionego.

Dlatego sprawa powinna zostać skierowana na rozprawę, by umożliwić przeprowadzenie pełnego postępowania dowodowego. Nieodzowne było przesłuchanie naocznego świadka zdarzenia. Konieczne było także rozważenie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Wyrokowanie nastąpić powinno w oparciu o kompletny materiał.

A jeszcze przed wyrokiem obwiniony złożył zawiadomienie o podejrzeniu spowodowania kolizji przez tamtego kierowcę.

Uchybienia te mają rażący charakter. Doprowadziły bowiem do rozpoznania sprawy w postępowaniu nakazowym - mimo niespełnienia ustawowych wymogów. Mogło to mieć również istotny wpływ na wyrok. A nie można wykluczyć, że po przeprowadzeniu rozprawy zapadłoby inne orzeczenie.

Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego błahość sprawy w żadnym wypadku nie uzasadnia łamania podstawowych zasad procedury karnej.

Tymczasem sąd pobieżnie zapoznał się z dowodami, podejmując nieuprawnioną decyzję o rozstrzygnięciu sprawy na posiedzeniu bez przeprowadzania rozprawy, w przekonaniu, że okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości.

Kasacja wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego i zwrócenie mu sprawy do ponownego rozpoznania.

BPK.511.60.2020

Galeria

  • Zielony nowoczesny budynek z filarami

    Sąd Najwyższy